Gość: poz
IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl
23.08.02, 17:19
w dzisiejszej Gazecie Poznańskiej przeczytałam o pomyśle Grzybowskiego na
bilety rodzinne. Ponownie miasto wywaliło pieniądze w błoto.
"Okazało się, że drukowanie biletu jest droższe niż zarobek na nim.
Jak dowiedziała się „Gazeta Poznańska”, biletów rodzinnych sprzedano w sumie
16 sztuk. Tylko raz bilet nabyła prywatna osoba. Pozostałe kupował dla swoich
podopiecznych finansowany przez samorząd Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie. MPK
zmuszone było zamówić druk 2 tys. sztuk, gdyż było to minimalne przyjmowane
przez drukarnię zamówienie. Koszt druku wyniósł 1,7 tys. zł. Wkrótce
zalegające w magazynie 1984 bilety rodzinne trafią na śmietnik."
poznan.naszemiasto.pl/wydarzenia/201328.html