Dodaj do ulubionych

Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - uzn...

05.09.05, 21:47
No i co Panie Nikt? Cos Pan zle przeczuwal...
Obserwuj wątek
    • Gość: Z 247 Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 23:14
      W jakimś programie (Discovery?) było wytłumaczenie jak to się dzieje,że ktoś
      tłucze szybę od zewnątrz i tam też znajdują się odłamki.A może to był film? W
      każdym razie nie jest to dziwne. Przychylam się do opini,że jak ktoś włazi na
      mój teren bez pozwolenia, musi liczyć się z konsekwencjami.Nawet
      najgorszymi.Trzy razy włamywano się do mojego domu.Szczęście (i tu nie wiem czy
      moje czy złodziei),że pod moją nieobecność. Bo gdybym był i miał broń,to
      napewno na wymianie zdań by się nie skończyło.
    • pan.nikt Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u 05.09.05, 23:19
      ???
      Skąd ta pewność??

      SĄD JEST OD ROZTRZYGANIA.
      Poczekam na sprawę.
      Zobaczymy jak sąd posłucha strzelającego i rodzinę chłopaka.
      Mam nadzieję, że polcja i prokuratura zabezpieczyłą wszystkie ślady.
      Że mają dokładne zdjęcia rejonu tragedii, że znają parabolę lotu kul.

      • monika_04 Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u 06.09.05, 09:00
        najpierw słownik ortograficzny przestudiować, a potem innych pouczać
        • pan.nikt Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u 06.09.05, 09:18
          a konkretnie??
          • Gość: MiŚ Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.icpnet.pl 06.09.05, 09:58
            A konkretnie, to oświadczam Panu, iż sąd prawdopodobnie nie bedzie miał tu
            wiele roboty - jeśli w ogóle. W razie umorzenie śledztwa, sprawa może trafić co
            najwyżej na posiedzenie, celem rozpoznania zazalenia.

            Na rozprawę itd, raczej bym nie liczył.
        • Gość: Mat S Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.parser.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.05, 12:17
          A gdzie tu widać błędy ortograficzne?
      • Gość: Gosia Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.05, 09:02
        Panie nikt, niechże się już Pan dalej nie ośmiesza
        • pan.nikt Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u 06.09.05, 09:19
          ??? życie, a właściwie śmierć 19 letniego chłopaka jest dla ciebie śmieszne??

          Oj młoda i ....
          • Gość: iglonus Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.05, 09:56
            Ośmieszanie się a fakt, że coś jest śmieszne to trochę inne pojęcia. I kto tu
            jest głupi?
            Zabrakło Ci argumentów. Twoją jedyną obroną widzę jest próba poniżania drugiej
            osoby. Nic tylko siedzisz przy tym kompie i bez sensu odpisujesz każdej osobie,
            która się z Tobą nie zgadza. Ciekawy sposób na życie.
            • pan.nikt Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u 06.09.05, 10:05
              Sposób na życie??
              Nie tylko chwile rozrywki.

              I przynajmniej nie siedzę z flintą przy nodze, żeby kogoś ustrzelić.

              A argumentów to brakuje raczej zwolennikom strzelania.
              I zamiast argumentów wypisują o jakiś twierdzach.


              W każdym razie leszym sposobem na życie jest stzrelanina wirtualna, niż realna.

              • Gość: RAFi Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 19:39
                Wyczuwam jakąś osobistą:
                a) nienawiść do napadniętego właściciela
                b) sympatię do rodziny zastrzelonego

                Brniesz w to góno coraz bardziej, mydło niedługo nie pomoże.
          • jezjerzykr Chlopiec czy bandyta, pytanie retoryczne. 06.09.05, 11:19
            pan.nikt napisał cyt:
            "...śmierć 19 letniego chłopaka jest dla ciebie śmieszne..."
            chyba raczej bandyty. Po tym jak "pukał" oczywiście w celu najpewniej złożenia
            towarzyskiej wizyty, widać że właściciel domu trafnie ocenił tego "chłopca" i
            uczciwie go potraktował, dokładnie tak jak sobie na to zasłużył!!!

            I niech to będzie przestrogą dla podobnych "chłopców". Również niech to będzie
            przestrogą dla rodziców podobnych "chłopców" żęby brali się za ich wychowywanie
            !!! Chyba że potem chcą szlochać do kamer z tekstem "...jaki to był wspaniały
            chłopiec...".
            • Gość: AV Re: Chlopiec czy bandyta, pytanie retoryczne. IP: *.icpnet.pl 06.09.05, 17:59
              Drogi jezjerzykr. Skoro nie wiesz o co chodzilo i nie znales Adriana wiec nie
              pisz tak.

              Nie wiesz czy na przyklad nie byl On pod wplywem alkoholu - w liceum ze swieca
              szukac niepijacej osoby - a co sie robi pod wplywem to wiemy...

              Smutne to zdarzenie...
              • Gość: RAFi Re: Chlopiec czy bandyta, pytanie retoryczne. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 19:42
                Będąc uczniem liceum bywałem pod wpływem alkoholu, ale nigdy nie wywoływałem
                rozboi czy też nie włamywałem się komuś do mieszkania. Wracałem grzecznie do domu.
      • Gość: giga Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 10:02
        nie ma zarzutu zabójstwa, nie będzie rozprawy
      • monika_04 Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u 06.09.05, 12:29
        pan.nikt napisał:

        > ???
        > Skąd ta pewność??
        >
        > SĄD JEST OD ROZTRZYGANIA.
        (...)
        to o to
    • Gość: kinga Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 23:19
      Nooooo to gratuluję ! jeśli C. Rajski zajmie się interesami rodziny .. to
      wszystkiego najlepszego .. miałam z tym gościem do czynienia i .. nie polecam !
      ( piszę to na własną odpowiedzialność, mnie też jakimiś odwołaniami , które
      nigdy nie doszły do skutku mydlił oczy .. )

      Pozdrawiam
      Kinga z Poznania
    • Gość: sharon_ariel Pan Piotr J. postapil slusznie - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 23:26
      choc widac teraz drugie dno sprawy, o ktorym nie bede tu pisal. Postapil jak
      postapic nalezalo i sprawa jest rozwiazana. A dla wszystkich gnoi, ktorym sie
      wydaje, ze to spoleczenstwo (jego uczciwa czesc) nie umie sobie radzic jest
      nauczka - mam nadzieje, ze nie ostatnia.
      • Gość: mat Re: Pan Piotr J. postapil slusznie - IP: 80.53.33.* 05.09.05, 23:42
        Dokladnie sie zgadzam, ze Twoj dom to Twoja twierdz kto narusza jego
        nietykalnosc musi sie liczyc z konsekwencjami...
        Moze to bedzie przestroga dla wlamywaczy i innych typow z pod ciemnej gwiazdy
        ktorzy lubia sie przechadzac po nie swoich domach!!!
    • Gość: l.o. Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.05, 23:49
      każdy kto wchdzi na moją posesje musi się liczyć z tym że może
      zginąć.Prokuratura powinna przeprosić zatrzymanego.
      • Gość: serw Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.epsa.pl 06.09.05, 06:57
        uważam, że prokuratura podjęła właściwą decyzję. We własnym domu chce się czuć
        bezpiecznie. Innna decyzja skutkowała by zaproszeniem przestępców do
        zabierania "tego co się im słusznie należy" od porządnych pracujących i
        dbających o siebie i rodziny ludzi.
      • Gość: AV Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.icpnet.pl 06.09.05, 18:01
        Twoj sąsiad tez?
    • Gość: Jan Synek przyszedł porozmawiać po ciemku i po cichu? IP: *.talex.com.pl 06.09.05, 07:37
      Pewien zaradny facet w okolicy Poznania wymuszał haracze. Nieźle się wybudował,
      niezłym jeździł autem. Aż pewnego dnia skończyła się dobra passa, gościa
      schwytano, okazał się "przyjacielem rodziny" pewnych ludzi. Rozprawa, słuszny
      wyrok. A mamusia oskarżonego - jakich cnót w nim się doszukała na posiedzeniu
      sądu! Jakże skrzywdzono jej synka! A jak płonęła chęcią zemsty i odwetu! To są
      akurat fakty. Mamusia zasztrzelonego Adrianka też zdaje się z tych, dla których
      syn to chodzący (nocą) ideał. Mam nadzieję, że dobry i Wszystkowiedzący Pan Bóg
      nada tym wszystkim sprawom odpowiedni bieg w odpowiednim czasie... Zróbcie sondę
      - kto jest za napadniętym a kto uważa że można w nocy wchodzić do cudzego domu
      bez zaproszenia..
      • Gość: kaziu Dobry chłopak był i mało pił... IP: *.crowley.pl 06.09.05, 18:07
    • Gość: Znajomy Sprawiedliwie IP: *.echostar.pl 06.09.05, 07:42
      Dobrze sie stało ,że Prokuratura podjęła taką decyzję.
      Dotyczy to nie tylko tego tragicznego przypadku ale powoduje ,że wreszcie
      postawiono jasno sprawę:
      Przychodzisz w nocy do czyjegoś domu w złych zamiarach - poniesiesz karę.
      Niech tak zostanie i niech śmierć młodego chłopaka nie pójdzie na marne.
      Pan Piotr J. na pewno nie ma satysfakcji - dla niego też świat się zawalił.
      I proszę nie piszcie kto był lepszym człowiekiem i że Adrian poszedł w nocy
      dostać sie do Piotra w pokojowych zamiarach.
    • Gość: keczup "Pożyteczni idioci" musieli się popłakać... IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.05, 07:44
      I te wszystkie przepiękne hipotezy... I te zajadłe przerabianie strzelającego na
      mordercę z premedytacją... I te histeryczne pianie o samosądach na ulicach... O
      kant d... potłuc. Prokuratura wypuściła. Brawo. Kto wchodzi nocą po kryjomu na
      cudzy teren musi liczyć się z najgorszym. A wszystkim "pożytecznym idiotom" -
      gońcie się. Jak do was ktoś się włamie nocą możecie go podejmować herbatą i
      nadstawiać drugi policzek. A ja chcę mieć możliwość obrony koniecznej bez obaw
      że będzie mi grozić większa (ba! jakakolwiek!) kara niż napastnikowi.
    • archfil Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u 06.09.05, 07:46
      Gratulacje dla prokuratury za jedyną słuszną decyzję. Prawo musi bronić
      napadniętych, a nie bandytów, włamujących się w nocy do domu.
      Z drugiej strony każdy z bandziorów ma matkę, która będzie w nim widziała,
      wbrew wszystkim faktom, tylko swego kochanego syna.
    • Gość: keczup I jeszce jedna rzecz IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.05, 07:50
      Okazało się, że "synek" nie był taki kryształowo niewinny (dobry chłopak był i
      mało pił...), a napadnięty miał słuszne powody się obawiać. Policja stwierdziła,
      że strzelający nie miał możliwości rozpoznania napastnika i że oddał strzały
      ostrzegawczy - zawsze wiedzący lepiej pan nikt to przeczytał?
      A to, że matka zawsze będzie stać za synem - to wiadomo chociażby z "Ballady o
      Januszku"...
      • Gość: Znajomy A było to tak..... TEŻ BYM STRZELAŁ IP: *.echostar.pl 06.09.05, 08:14
        Prokurator Małgorzata Budych
        - To osoba która przyszła do Piotra J. spowodowała, że musiał się on bronić –
        mówiła dziś prokurator Małgorzata Budych. – Był w nocy w domu sam z żoną i
        dziewięcioletnim synem. Oddał strzały ostrzegawcze, ale i te nie powstrzymały
        napastnika. Jesteśmy pewni, że nie działa z zamiarem pozbawienia życia.
        Nie wiadomo po co Adrian K. wtargnął do domu Piotra J. Dwa dni wcześniej
        koledzy zabitego nastolatka pobili syna Piotra J. Ten chciał wyjaśnić sprawę i
        dzwonił do rodziców wszystkich zamieszanych w bójkę chłopców. – Adrian chciał
        po prostu przeprosić i powiedzieć mu, żeby do mnie nie wydzwaniał – mówi
        płacząc matka zabitego.
        Inaczej jednak tragedię widzi prokuratura. – Były by to bardzo dziwne
        przeprosiny – tłumaczy Małgorzata Budych. – Wszystkie ślady świadczą o tym, że
        zabity zachowywał się bardzo agresywnie: wykopał furtkę, a potem wybił szybę.
        Nie znamy motywów działania chłopca. Jego koledzy twierdzą, że nic nie mówił im
        o planowanym pójściu do Piotra J.
        Wieczorem chłopcy spotkali się w domu Adriana. Pili alkohol, grali w karty.
        Teresa K., matka Adriana.
        – Adrian bardzo się cieszył, pokazywał kolegom swój pokój – mówi Teresa K. –
        Nigdy nie był agresywny, zawsze był najlepszym uczniem w klasie, maturę z
        matematyki zdał z wynikiem 96 proc., teraz dostał się na studia na oba kierunki
        na które złożył dokumenty. Wszyscy mogą to poświadczyć…
        Gdy przed północą Piotr J. usłyszał odgłosy włamania wziął legalnie posiadaną
        broń i najpierw próbował przestraszyć napastnika. Jednak, jak twierdzi
        prokuratura, to spowodowało tylko jeszcze większą agresję u chłopaka. Piotr J.
        oddał trzy strzały. – Znalezione ślady potwierdzają, że pierwsze z nich były
        strzałami ostrzegawczymi – dodaje prokurator Budych. Trzeci trafił chłopaka w
        klatkę piersiową. Adrian K. zmarł w szpitalu.
        Na postanowienie o nieprzedstawieniu zarzutów nie przysługuje zażalenie. –
        Będziemy przyglądać się całemu postępowaniu – zapowiada adwokat rodziny
        zabitego napastnika Cezary Rajski.
        Piotr J. z osoby podejrzanej zmienił się w pokrzywdzonego – bowiem to do jego
        domu usiłował dostać się Adrian K. Prokuratura będzie prowadzić dwa śledztwa –
        w sprawie śmierci Adriana K. oraz wtargnięcia na teren posesji Piotra J. Dziś
        rano odbyła się sekcja zwłok chłopaka. Nie wiadomo jeszcze jak dużo alkoholu
        wypił tego feralnego wieczora oraz czy nie był pod wpływem narkotyków. Wyniki
        sekcji poznamy najwcześniej za dwa tygodnie.
        Dzisiejsza decyzja prokuratura jest precedensową w skali kraju. Do tej pory to
        ludzie, którzy bronili swojego domu, życia własnego lub rodziny – stawali się
        oskarżonymi i trafiali za kratki (lub w najlepszym przypadku sądy uznawały ich
        winnymi, ale odstępowały od wymierzenia kary). Tym razem prokuratura doszła do
        wniosku, że napadnięty ma prawo się bronić.
    • Gość: sasiadka sasiadka zabitego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.05, 08:41
      Pani Kowalska, jak Pani nie wstyd! Pani podpity syn w nocy wykopal furtę Panu
      Piotrowi, wybił szybę ( jeżeli policja ustaliła to, to nie ma co Pani tego
      podważać bo po to są ekspertyzy i tylko sie Pani ośmiesza ), wszedł na werandę i
      to wszystko po 23:00. To Pani syn wszedł do obcego domu a nie odwrotnie i dostał
      karę. Może nie należała mu się od razu kara śmierci, ale trudno, jeżeli narusza
      się cudzą własność, trzeba się liczyć z konsekwencjami. Powinna Pani przeprosić
      Pana Piotra za te wszystkie oskarżenia i ferment jaki Pani robi. Bo to Pani tak,
      a nie inaczej wychowała syna i Pani może bić się tylko w piersi, że pozwoliła
      Pani na to, aby w stanie upojenia alkoholowego Pani syn wyszedł o tej porze w
      ogóle z domu. To jest Skórzewo a nie Poznań, nie ma tu klubów nocnych czy pubów.
      Trochę samokrytyki i skruchy.
      • Gość: m. Re: sasiadka zabitego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 10:14
        instytucja polskich sąsiadek jest zaiste wspaniała- ich rolą i misją jest
        dokopywać leżącemu, rzucać się ze swoim ślinotokiem na cierpiącą rodzinę i
        jeszcze kazać im się wstydzić. Samokrytykować.
        Jak pani wykaże odrobinę samokrytyki i skruchy i przyzna, że jest pani, pani
        sąsiadko babsztylem bez współczucia i nietaktowną jędzą, to od razu wszystkim
        będzie lepiej.
    • Gość: m. Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 10:03
      Cały problem polega na tym, że wypowiada się tu mnóstwo osób, które nie znały
      chłopaka, nie znają jego rodziny. Ja znam. To bardzo, bardzo dobrzy ludzie. Nie
      ma mowy o żadnym włamaniu, co najwyżej o tragicznym przypadku połączonym z
      nieodpowiedzialnym użyciem broni. Nie nazywajcie Adriana włamywaczem i
      złodziejem, bo nim nie był. Chłopak nie żyje, był bardzo kochany przez swoją
      rodzinę, byli z niego dumni, bo dawał im do tego powody. Nie wycierajcie sobie
      gęby jego pamięcią, bo on nie żyje i już się nie obroni.
      Był dla kogoś ważny i teraz go nie ma. A dla was to takie proste- zabić kogoś,
      bo przekroczył teren. Zachowujecie się jakby śmierć jednej czy drugiej osoby nie
      miała znaczenia, byleby tylko granice posesji były zachowane. Ktoś umiera. To
      ważne. Nie traktujcie tego tak lekko.
      Tylko, że nie wiem po co to piszę,skoro wy nawet nie zastanawiacie się nad
      wątpliwościami, jakie budzi śledztwo. Wy już wiecie kto jest winny, a kto nie.
      Przykre.
      • Gość: giga Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 10:08
        Było włazić na nie swój teren? Nie ma tam dzwonka przy furtce czy co? Podjął
        pewne ryzyko i stało się. Jak Ty idziesz kogoś "odwiedzić" to tez mu tłuczesz
        szyby/ wyłamujesz drzwi itd?
        • Gość: m. Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 10:10
          Jedynym świadkiem tego, że Adrian wybił szybę jest jego zabójca. Przypominam, że
          poza jego zeznaniami nie mamy dowodów.
          Poza tym- powinno się zabijać każdego, kto przekracza granice domu? Na pewno?
          Proponuję remoncik sumienia.
          • Gość: giga Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 10:33
            no to wyobraź sobie sytuację, że siedzisz sobie w chacie poznym wieczorem i
            nagle ktos się do tej chaty ładuje bez zaproszenia - proponujesz kolację? czy
            jesteś przerazona/y i boisz się o swoje bezpieczenstwo/zycie??
            • Gość: m. Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 10:49
              Może żyję w złudnym poczuciu bezpieczeństwa, ale najpierw się zastanawiam kto i
              po co, dopiero później strzelam. Bo NIGDY nie chciałabym mieć krwi na rękach,
              człowieka na sumieniu. Zwłaszcza w przypadku tak tragicznej pomyłki jak śmierć
              Adriana.
              W moim domu od wielu lat jest broń. Dwa pistolety gazowe. Jakoś przez te lata
              nikt nie zginął ani nie został raniony nawet. Więc jednak można się z bronią
              obchodzić odpowiedzialnie, prawda?
              • Gość: giga Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 10:58
                ja nie żyję w poczuciu bezpieczeństwa. Nie mam broni, wiec nie strzelałabym do
                nikogo. W takiej sytuacji darłabym się wniebogłosy i byłabym po prostu
                przerażona. W poczuciu zagrożenia człowiek ucieka albo broni się, a jezeli
                jestes w chacie to dokąd uciekasz? Jeżeli zobaczysz, że ktos siedzi w Twoim
                aucie i probuje je odpalić, to najpierw zapytasz, co tam robi, czy chce się
                przejechać itd? Czy bedziesz wzywac pomocy? Czy uzyjesz broni, chocby gazowej?A
                może wręczysz kluczyki i dowodzik rej.?
                • Gość: m. Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 11:06
                  jeśli użyję broni, to nie strzelę w płuco. W nogę, w rękę. Nie w płuco i brzuch.
                  Wydaje się pozwolenia na broń, więc osoby, które ją mają powinny wiedzieć jak
                  się z nią obchodzić i w jaki sposób reagować.
                  Zwłaszcza, że jeśli ktoś wchodzi na teren domu, w którym pali się światło to
                  można podejrzewać, że to nie włamywacz, prawda?
                  Wielokrotnie ktoś przychodził do mnie bardzo późno i bez zapowiedzi. Gdybym
                  reagowała jak ten facet, to powybijałabym już większość moich przyjaciół,
                  znajomych i kilkoro krewnych. Fajnie.
                  • Gość: giga Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 11:15
                    a dzwonili do furtki/ drzwi? czy przeskakiwali przez płot? A swoją drogą, z tym
                    użyciem broni, to nie sądzę, żebys w takiej chwili zastanawiala się w jakie
                    miejsce strzelać. Jezeli w ogole bys trafila - ja nie, bo łapy trzesłyby mi się
                    z przerazenia.
                    A z tym palącym się swiatlem.. znajomym mieszkającym w Strzeszynie przynajmniej
                    2x ktos probowal wlazic gdy np ogladali TV albo jedli kolację. Jakoś nie byli
                    przekonani, że to dobry wujek
                  • jezjerzykr Patologia 06.09.05, 11:30
                    No jeżeli ci twoi krewni i znajomi przychodząc o podobnej porze zachowywali się
                    podobnie jak ten Adrianek to gratuluję poziomu, najwyraźniej "pachnie" PATOLOGIĄ
                    przez duże "P".
                    • Gość: m. Re: Patologia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 14:08
                      Powtórzę się- na broń wydawane są zezwolenia właśnie dlatego, że jej posiadacze
                      mają być odpowiedzialni i wiedzieć jak strzelać. Są strzelnice, tego się można
                      nauczyć i to jest OBOWIĄZKIEM właściciela broni palnej. Jak się nie jest na to
                      gotowym, to się kupuje gaz do obrony i tyle.
                      i mi jakoś ręce nie drżą, kiedy ktoś wchodzi za mój płot.
                      Co do zachowania chłopaka-znamy je tylko z zeznań zabójcy, któremu zależy na
                      pewnej wizji zdarzenia.
                      Powtórzę- znam tych ludzi. Chłopak nie mógł być włamywaczem. Najlepszy uczeń w
                      szkole, przyszły student, pozycja materialna dobra. Bardzo dobrze wychowany. A
                      teraz rodzina musi walczyć o to, żeby nie nazywano go bandytą. Jakby nie dość
                      było bólu.
                      • Gość: Ina Re: Patologia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.05, 14:16
                        Na gaz również trzeba mieć zezwolenie:)
                      • sir_fred Re: Patologia 06.09.05, 16:00
                        Może po prostu chciał spuścić gospodarzowi tak zwany wpie.. Oczywiście
                        wpie..trzeba przyjąć z godnością. A nawet z wdzięcznością, jeśli spuszcza go
                        powszechnie szanowany niedoszły student, który wcześniej pobił twoje dziecko. W
                        każdym razie napadnięty musi spodziewać się, że oto około północy, naprany,
                        niereagujący na ostrzeżenia, rozbijający szybę napastnik jest czarującym za
                        dnia sąsiadem, szczęściem swych rodziców i przyszłością narodu. Jak można było
                        pomylić go z bandziorem? Jak można było nie docenić tak szczerej chęci
                        przeprosin? Jak można było się tak skutecznie bronić?
                      • sir_fred Re: Patologia 06.09.05, 16:04
                        Poza tym żadna strzelnica nie nauczy cię zimnej krwi w momencie nocnego ataku.
                        Facet dając strzały ostrzegawcze i tak był bardzo opanowany.
                        • Gość: m. Re: Patologia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 18:38
                          ja pisałam tyle, że jeśli nie ma się absolutnej pewności, że użyje się broni w
                          sposób zły (zabijając, od kiedy zabicie KOGOKOLWIEK to fakt, który można przyjąć
                          lekko?) to się kupuje gaz (mając na niego pozwolenie, jak się dowiedziałam :) ).
                          I czytasz prasę wybiórczo. Adrian nie pobił syna tego faceta, zrobił to jakiś
                          jego znajomy. Tak? Tak. No i już inaczej to wygląda.
                          Mamy tylko zeznania zabójcy, to naprawdę nie jest wiarygodne źródło informacji.
                          Prawda chyba nie jest taka oczywista, jak się co po niektórym wydaje.
                      • Gość: RAFi Re: Patologia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 19:54
                        Znam lepsze przypadki, gdzie to najlepszy uczeń w szkole pochodzący z "dobrego
                        domu", pozycja materialna dobra itd., a potrafił zgwałcić lub zamordować.
                        Przestań te swoje demagogie wciskać, bo jakoś Ci to słabo wychodzi.
          • Gość: Cyganek Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.devs.futuro.pl 06.09.05, 16:03
            Koledzy Adriana, którzy czekali na niego na ulicy uslyszali wpierw wybitą szybe
            a potem strzaly, tak powiedzieli więc jaka jest prawda? pytanie za 100pkt.
      • Gość: keczup Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.05, 10:10
        > Wy już wiecie kto jest winny, a kto nie.
        > Przykre.

        Nie przykre, tylko normalne. Wreszcie.
        • Gość: lothar Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 10:25
          Ach, jak pięknie! Jak cudownie jest w naszej Polsce, już prawie tak jak w USA, a
          przecież bardzo chcemy, żeby było u nas tak jak w USA, tak jak w raju o nazwie
          Colorado czy w raju o nazwie Teksas! Cudownie! Zabijajmy każdego, kto o pół
          metra przekroczy Nasz Wspaniały i Tylko Nasz Teren. Teren, na który przecież
          zarobiliśmy ciężko pracując, Który Nam Się Należy i jest tylko NASZ. Więc obrona
          jego też nam się należy! Więcej broni dla narodu! Więcej amunicji, broni,
          pistoletów, granatów, czołgów, bazook, karabinów i innych śmiercionośnych
          narzędzi! Bo co oznacza życie tego jednego człowieka, przecież na Mój Teren
          wszedł! Jak śmiał?! Przecież to MOJE jest! Więc odstrzelić gnojka, wyrwać chwasta!

          Tylko małe, biedne Człowieczeństwo chowa się w kącie i płacze.
          • Gość: keczup Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.05, 10:30
            I po co ta absurdalna eskalacja? Gdy ktoś będzie miał świadomość, że gospodarz
            dysponuje bronią palną to dwa razy się zastanawi zanim mu wtargnie do domu. I o
            to chodzi a nie o bezmyślną strzelaninę.
            • Gość: lothar Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 10:35
              > I po co ta absurdalna eskalacja?

              Nie eskalacja, tylko hiperbolizacja. Potrzebna była po to, żeby uświadomić sobie
              pewien problem. I zastanowić się nad nim. Rozumiesz?

              > Gdy ktoś będzie miał świadomość, że gospodarz
              > dysponuje bronią palną to dwa razy się zastanawi zanim mu wtargnie do domu. I o
              > to chodzi a nie o bezmyślną strzelaninę.

              Tobie może nie chodzi o bezmyślną strzelaninę. A innym?
              • Gość: keczup Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.05, 10:43
                > Nie eskalacja, tylko hiperbolizacja. Potrzebna była po to, żeby uświadomić sobi
                > e
                > pewien problem. I zastanowić się nad nim. Rozumiesz?

                Nie, nie rozumiem. Ktoś obronił swój dom, zabił napastnika - mniejsza już nawet
                o okoliczności. Ty się z tego wyśmiewasz. Czyli co? Miał go ugościć batonikiem?
                Tu nie ma trzeciej możliwości. Albo wóz albo przewóz. A takie pitolenie o
                "bazookach" i "pół metra terenu" narobiło tak ogromnych szkód w ludzkiej
                psychice, że każdy teraz boi się sięgnąć po nóż czy cokolwiek żeby się obronić.
                Bo to przecież "młody człowiek, student, rodzina jest z niego dumna". To przez
                takich jak ty ludzie widząc bójkę na ulicy odwracają głowy. Nie pomogą. Boją się
                konsekwencji i szczekania "pożytecznych idiotów".

                > Tobie może nie chodzi o bezmyślną strzelaninę. A innym?

                Inni niech mówią za siebie.
                • Gość: lothar Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 11:01
                  > Nie, nie rozumiem. Ktoś obronił swój dom, zabił napastnika - mniejsza już nawet
                  > o okoliczności. Ty się z tego wyśmiewasz. Czyli co? Miał go ugościć batonikiem?
                  > Tu nie ma trzeciej możliwości. Albo wóz albo przewóz. A takie pitolenie o
                  > "bazookach" i "pół metra terenu" narobiło tak ogromnych szkód w ludzkiej
                  > psychice, że każdy teraz boi się sięgnąć po nóż czy cokolwiek żeby się obronić.
                  > Bo to przecież "młody człowiek, student, rodzina jest z niego dumna". To przez
                  > takich jak ty ludzie widząc bójkę na ulicy odwracają głowy. Nie pomogą. Boją si
                  > ę
                  > konsekwencji i szczekania "pożytecznych idiotów".

                  Nie, nie rozumiesz o co mi chodzi. Czy myślisz, że jak ktoś krzywdziłby moje
                  dzieci, to stałbym biernie i patrzył (obym nigdy nie znalazł się w takiej
                  sytuacji)? Czy myślisz, że kopanie kogoś na ulicy nic mnie nie obchodzi, bo boję
                  się zareagować? NIE. Tu chodzi o fakt zabicia człowieka. ZABICIA, rozumiesz?
                  Pozbawiasz kogoś życia. A pozbawiać kogoś życia nie ma prawa nikt (również
                  bandyta - ale Ty też). Ani Ty w "obronie koniecznej", ani sąd, ani samosąd, ani
                  ktokolwiek inny. Są pewne granice nieprzekraczalne. Jeśli za byle co, za
                  "wtargnięcie na posesję" będziemy zabijać bez ostrzeżenia prosto w serce, to
                  staniemy się społeczeństwem zezwierzęciałym, powrócimy do epoki pierwotnej,
                  gdzie takie kategorie jak Życie nie mają żadnego znaczenia.
                  Wiem, co zaraz powiesz - że to bandyta, że to napastnik, że jest taki-i-owaki,
                  więc czemu nie mam mieć możliwości go ZABIĆ (podkreślenie celowe) w obronie
                  własnej? Bo nie masz - nie jesteś taki jak on, nie jesteś bandytą, nie musisz
                  zabijać, żeby przeżyć.
                  Czy dla Ciebie, człowieku o wąskich horyzontach, istnieją tylko takie dwie
                  możliwości: albo będę biernie się przyglądał jak napastnik włamuje się do mojego
                  domu, albo chwycę za broń i zabiję. Czyli inne możliwości obrony i reakcji nie
                  istnieją? (pytanie retoryczne, w gruncie rzeczy)
                  • Gość: keczup Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.05, 11:09
                    Czy ty "pożyteczny idioto" nie dopuszczasz w ogóle możliwości przypadkowego
                    zabicia/uszkodzenia napastnika? Broniąc swoich dzieci, domu, mienia, życia
                    możesz przypadkiem pozbawić kogoś życia. Tak, jest to możliwe. Wtedy przez
                    innych lotharów zostaniesz okrzyknięty mordercą - no bo zabiłeś. A tamten chciał
                    tylko okraść/pobić/zgwałcić. Był kiedyś przypadek, kiedy starszy pan napadnięty
                    we własnym mieszkaniu przez jakiegoś młodziaka chwycił nóz, uderzył go i pech -
                    trafił w tętnicę i tamten umarł. Morderca - powiedziały lothary. Teraz nikt z
                    jego rodziny nie będzie się bronił. Bo broń Boże panu bandycie zrobiłby krzywdę.
                    Dziękuję wam za to, lotharze i panie nikt.
                    • pan.nikt Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u 06.09.05, 11:19
                      Mieszasz zdarzenia i pojęcia, żeby bronic swojej tezy.
                      Dla iebie obrona konieczna, to pojęcie łatwe i włąśnie to pokazujesz, mieszając
                      fakty.
                      Zółte, różowe, zielone, brązowe, grunt, że kolorowe????
                      • Gość: keczup Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.05, 11:25
                        Jak ktoś jest moralnym daltonistą to może mieć problem z odróżnieniem dobra od
                        zła...
                  • Gość: mirek Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 13:47
                    widze, że nigdy nie byłeś w sytuacji gdy było zagrożone twoje lub twoich dzieci
                    życie. W związku z tym życze ci aby w środku nocy ktoś z hukiem wlazł do
                    twojego mieszkania i wtedy stosuj swoje etyczne zachowanie gdy nie masz
                    pewności, że ujdziesz z zyciem z tej sytuacji bo nie wiesz czy chca ciebie
                    zabic czy tylko obrabowac.
                    • Gość: Ina Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.05, 14:03
                      Wyobraź sobie, że byłam w podobnej sytuacji. I to nie jeden pijany 19'latek
                      mnie zaatakował tylko pięciu. Wiesz, jakoś dałam radę obronić się tylko i
                      wyłącznie gazem łzawiącym. Nie zabito mnie. Pewnie trochę poleżałam w szpitalu,
                      do tej pory chodzę do neurologa i neurochirurga. A wyobraź sobie, że nadal
                      uważam, że ten człowiek nie powinien stosować tak drastycznych środków!
                      • sir_fred Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u 06.09.05, 16:23
                        No dobrze, a gdyby ci się nie udało? Czy twoi bliscy powiedzieliby "w sumie
                        dobrze, że nie użyła bardziej drastycznych środków. Niech jej ziemia lekką
                        będzie"?
                  • sir_fred Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u 06.09.05, 16:19
                    No to wymień te metody. Przecież o napastniku nie wiesz nic - czy czasem nie
                    jest uzbrojony, czy nie trenował sztuk walki i może cię "pobić ze skutkiem
                    śmiertelnym" ... Podejrzewasz intencję: noc, ktoś rozwala bramkę, rozwala
                    szybę, nie reaguje na strzały ostrzegawcze. Jak myślisz, czego on chce? Jak się
                    będziesz bronił? I bzdury gadasz, że nie mam prawa pozbawić kogoś życia w
                    obronie własnej. Bo może to być warunek mojego własnego przeżycia. Przecież nie
                    uratuje mnie moja miłość do ludzkości, humanitaryzm itp. Sorry, ale to nie ten
                    świat.
          • sir_fred Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u 06.09.05, 16:09
            Bzdury. Nie chodzi o żadną obronę terenu, tylko nietykalności osobistej. Trudno
            zakładać, że strzały ostrzegawcze nie odstraszą włamywacza. Albo że włamywacz
            rozwala szybę i wchodzi do oświetlonego domu żeby coś ukraść. Dość oczywiste
            wydaje się, że jednak nie był to atak na dobytek, ale na osobę.
      • Gość: mirek Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 13:41
        dobrze wychowany człowiek nie idzie z niezapowiedziana wizyta do cudzego domu o
        23.00 wybijając po drodze okno i furtkę. Tak zachowuje się wyłącznie
        nieodpowiedzialny za swoje czyny osobnik. To matka może mieć do siebie
        pretensje,że tak wychowała swojego syna.
        • Gość: m. Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 14:10
          nie wypowiadaj się o ludziach, o których nic nie wiesz. A już na pewno jego
          matkę zostaw w spokoju, grzecznie cię o to prosze.
          • Gość: mirek Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 14:30
            też jestem ojcem i wiem co to jest wychowanie dzieci i jaka ciaży na mnie
            odpowiedzialność. Nie zwalam winy na kogo innego gdy moje dziecko narozrabia.
            • pan.nikt Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u 06.09.05, 14:51
              i zezwalasz na karę do morderstwa włącznie!!!
            • Gość: m. Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 15:29
              tak. zastrzelić dziecko za to, że weszło na czyjś ogródek. lekcja wychowawcza
              najlepsza z możliwych. może jeszcze mama chłopca ma podziękować?
              Chłopak został wychowany dobrze. Powtarzam- jego rodziny nie ruszaj, bo nie
              znasz. A ja znam i conajmniej szanuję. Więc niedobrze mi się robi, jak czytam
              takie głupoty.
              • sir_fred Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u 06.09.05, 16:27
                idź więc na policję, skoro masz taką pewność, znasz, wiesz jak było, kto coś
                zrobić mógł a czego nie mógł. Na pewno docenią taką wiedzę.
      • Gość: Szarik Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.devs.futuro.pl 06.09.05, 15:59
        Jest tylko takie przysłowie: Cicha woda brzegi rwie. Może dla wszystkich był on
        grzecznym i przykładnym chłopcem, a rownie dobrze mógł mieć wiele za
        kołnierzem. Nigdy tak do końca nie znasz człeka.
        Gdyby Adrian był takim grzecznym chłopcem, to na wizytę umówiłby się
        telefonicznie, tak jak pan Piotr zadzwonił prosząc o kontakt. A nie składał
        wizytę w nocy.
      • Gość: bob Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 09.09.05, 20:33
        Napiszę Tobie tak,szkoda młodego zycia i nie ma co do tego gadania.A z drugiej
        strony tez byłem ofiara pobicia przez "grzecznych" 18-to latków i bez wachania
        dzisiaj bym reagował agresywnie gdyby taki osobnik wpadł mi do domu przez
        okno,bo chyba noramalnie jednak wchodzi się przez drzwi ,ajlepiej po dzwonku...
        bob
    • l.george.l Błażeju, a gdzie wątek alkoholowy? 06.09.05, 10:10
      Z relacji naszego dobrego opiekuna dowiadujemy się, że chłopcy rozmawiali i
      grali w karty. Komputerowy chochlik wyciął parę słów o pitym przy okazji
      alkoholu czy jesteśmy świeżo po kursie słownej żonglerki u redaktora Pacewicza?
      Błażeju, więcej szacunku dla nas, bardzo proszę.
    • pan.nikt W innym wątku zpytałęm czy jesteś za karą śmierci 06.09.05, 10:15
      • W innym wątku zpytałęm czy jesteś za karą śmierci

      Odpowiedzi są na nie, i na TAK, ale tylko za najcięższe zbrodnie. Morderstwa,
      brutalne gwałty itp.
      Skoro SĄD, tylko za takie CIĘŻKIE PRZESTĘPSTWA m.ógły skazywać na karę śmierci,
      to dlaczego pojedyńczy obywatel ma PRAWO WYDAĆ WYROK ŚMIERCI, na kogoś, kto
      wszedł na jego ogródek???
      To moze zlikwidujmy sądy, dajmy każdemu giwerę i niech
      wymierza "sprawiedliwość".
      TO SIĘ NAZYWA SAMOSĄD I nie powinno zdarzać się w cywilizowanym kraju.
      • Gość: keczup Re: W innym wątku zpytałęm czy jesteś za karą śmi IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.05, 10:17
        To się nazywa "obrona konieczna". "Pożyteczni idioci" mają problemy z
        najprostszymi definicjami, jak mówiłem...
        • pan.nikt Re: W innym wątku zpytałęm czy jesteś za karą śmi 06.09.05, 10:19
          Mantrę powtarzasz??
          • Gość: keczup Re: W innym wątku zpytałęm czy jesteś za karą śmi IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.05, 10:22
            Powtarzanie jest matką nauki. Może coś sobie przyswoisz, ale wątpię...
            • pan.nikt Re: W innym wątku zpytałęm czy jesteś za karą śmi 06.09.05, 10:23
              Najgorzej, jak ktoś bzdury powtarza
              • Gość: keczup Re: W innym wątku zpytałęm czy jesteś za karą śmi IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.05, 10:27
                To pisz mniej komentarzy, będziesz nadal pisał bzdury, ale przynajmniej nie
                będziesz ich powtarzał... :)
        • Gość: lothar Re: W innym wątku zpytałęm czy jesteś za karą śmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 10:30
          > To się nazywa "obrona konieczna". "Pożyteczni idioci" mają problemy z
          > najprostszymi definicjami, jak mówiłem...

          Hitler zabijanie Żydów nazywał "rozwiązaniem kwestii żydowskiej". Jak zwał, tak
          zwał, zbrodnia zawsze pozostanie zbrodnią, może i językiem kształtuje się
          rzeczywistość, ale chyba takich fundamentalnych rzeczy zmienić się słowami nie da.

          Pozdrawiam,
          • Gość: keczup Re: W innym wątku zpytałęm czy jesteś za karą śmi IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.05, 10:35
            Człowieka, który broni domu można nazwać faszystą, mordercą i jak tam jeszcze
            "pożyteczni idioci" chcą. Ale fakt obrony pozostaje faktem, prawda?
      • pan.nikt A może chcecie TAKIEGO ŚWIATA????? 06.09.05, 10:18
        www.se.pl/se/index.jsp?place=subLead&news_cat_id=40&news_id=71118&scroll_article_id=71118&scroll_galler
        y_aid=71118&layout=1&page=text&list_position=1


        Może tak
        www.se.pl/se/index.jsp?place=subMenu&news_cat_id=40&layout=1
        Tu urządził ludzką katownię
        Ryszard R. zakatował dłużnika za trzy tysiące złotych i trzy telefony. Zwabił
        swoją ofiarę do piwnicy, zamordował, poćwiartował.
        • Gość: keczup Re: A może chcecie TAKIEGO ŚWIATA????? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.05, 10:26
          Naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy zwykłym zabójstwem a obroną swojego domu
          przed nocnym napastnikiem? Człowieku, ty się po prostu kompromitujesz. To już
          nie jest śmieszne, to jest straszne...
          • sir_fred Re: A może chcecie TAKIEGO ŚWIATA????? 06.09.05, 16:29
            też tak uważam. Pomieszanie pojęć w umyśle pana nobody jest przerażające.
      • l.george.l Re: W innym wątku zpytałęm czy jesteś za karą śmi 06.09.05, 10:38
        pan.nikt napisał:

        > Odpowiedzi są na nie, i na TAK, [...]
        He, he, he, też żonglujesz faktami? Póki co na nie jest jedna opinia i to
        osoby... eee, szkoda gadać.
        • pan.nikt Re: W innym wątku zpytałęm czy jesteś za karą śmi 06.09.05, 10:44
          Przeczytaj do końca.
          Tak wiele jest odpowiedzi na TAK, ALE ZA NAJCIĘŻSZE ZBRODNIE, a nie za wejście
          na ogródek.
          • Gość: keczup Re: W innym wątku zpytałęm czy jesteś za karą śmi IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.05, 10:46
            Nadal nie odróżniasz kary wymierzonej przez sąd od obrony koniecznej na miejscu
            przestępstwa.
            • pan.nikt Re: W innym wątku zpytałęm czy jesteś za karą śmi 06.09.05, 10:50
              A ty nadal nie mówisz co to jest obrona konieczna??
              Po co sądy, wystarczy zaprosić przeciwnika do siebie, wycelować, wystrzelić i
              mówić o obronie koniecznej.

              ALE BYŚMY OSZCZĘDZILI NA SĘDZIACH.
              • Gość: keczup Re: W innym wątku zpytałęm czy jesteś za karą śmi IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.05, 10:53
                Obrona konieczna to obrona konieczna.
                Wszystko ci trzeba tłumaczyć?

                > Po co sądy, wystarczy zaprosić przeciwnika do siebie, wycelować, wystrzelić i
                > mówić o obronie koniecznej.

                Wtedy to jest zabójstwo.
                • pan.nikt Re: W innym wątku zpytałęm czy jesteś za karą śmi 06.09.05, 11:14
                  Wbrew Tobie, pojecie obrony koniecznej jet bardzo skomplikowane i łamią sobie
                  nad nim głowę najtęższe pranicze umysły.
                  No sle może Ty jesteś mądrzejszy??
                  • Gość: keczup Re: W innym wątku zpytałęm czy jesteś za karą śmi IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.05, 11:18
                    Ale nie w tym przypadku. Tu było błyskawicznie wręcz - to modelowy przykład.
                    Przyjmij to łaskawie do wiadomości.
              • Gość: mirek Re: W innym wątku zpytałęm czy jesteś za karą śmi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 14:34
                a czy wiesz, ze zgodnie z prawem pan minister moze kazać zabic setki niewinnych
                ludzi wydając polecenie zestrzelenia samolotu porwanego przez terrorystów. To
                co mówić o karze śmierci dla winnych zabójstwa, gdy w majestacie prawa zezwala
                sie na zabijanie niewinnych.
          • l.george.l Re: W innym wątku zpytałęm czy jesteś za karą śmi 06.09.05, 10:58
            Oj, nieładnie Panie Nikt, posłużyłeś się prowokacją. W Swadzimiu nie wykonano
            wyroku, tylko skutecznie odparto napastnika.
            • l.george.l Re: W innym wątku zpytałęm czy jesteś za karą śmi 06.09.05, 10:59
              Miałem na myśli Skórzewo.
              • Gość: Znajomy JA TEŻ BYM STRZELAŁ IP: *.echostar.pl 06.09.05, 12:03
                A może zainteresuje was kolejny pominięty wątek.
                Nie dosyć ,że Adrian K. pił i był agresywny to pod domem Piotra J. pojawił się
                z kolegami.
                Co zrobilibyście gdyby po pobiciu waszego syna i grożbach nagle w nocy pojawił
                pod waszym domem samochód z młodymi ludzmi zachowującymi sie agresywnie a jeden
                z nich kopiąc w furtkę wybił szybę w drzwiach wejściowych do waszego domu i nie
                reagował na ostrzeżenia i dwa strzały ostrzegawcze ?

                Może zaprosilibyście ich wszystkich razem ze sprzętem jaki przywieżli do domu ?
                JA BYM STRZELAŁ DO NAPASTNIKÓW i jestem pod wrażeniem ,że Piotr J. miał tyle
                zimnej krwi na strzały ostrzegawcze.
                • Gość: Ina Re: JA TEŻ BYM STRZELAŁ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.05, 12:38
                  A ja zadzwoniłabym po policję.
                  Proste, jasne, uczciwe. I nikt nie miałby pretensji i ja nie miałabym do końca
                  życia przed oczami śmierci młodej osoby.
                  Ewentualnie jest jeszcze coś takiego jak gaz łzawiący bąź inny specyfik tego
                  typu. Po co zaraz broń????
                • Gość: Izzy Re: JA TEŻ BYM STRZELAŁ IP: *.icpnet.pl 06.09.05, 18:20
                  Tel na policje.

                  Pozatym z tego co czytam to prokuratura (dla wiekszosci z Was niczym jakies
                  wszystkowiedzace urzadzenie) nei wiem do konca jak to wygladalo - nie wiemy
                  przeciez czy ZABÓJCA widzial wlamywacza - czy rozpoznal, czy syn Piotra J
                  rzeczywiscie zostal pobity? Watpie czy ktos pobil by syna goscia ktory z tego co
                  czytam jest calkiem niezle urzadzanym bogatym i do tego UZBROJONYM czlowiekiem.

                  Czemu do jasnej cholery nasz einstein Pan J nie wyjasnil sprawy osobiscie z
                  sasiadka albo z Adrianem?? Po cholere jakies nagrywanie sie na sekretarke - jak
                  mi sie nagrywali to tylko wtedy jak chcieli zastraszyc...

                  Coz... Watpie czy ktos kto mature na 96% zdal mogl byc jakims bandyta - i to
                  takim pieprzenietym zeby sie komos do chatywlamywac i moze jeszcze wdawac sie w
                  bojke (chlopak srednio zbudowany 18 lat) z doroslym mezczyzna uzbrojonym...

                  Zycze powodzenia wszystkim ktorzy maja problemy z przyrownywaniem hipotez do
                  realnej sytuacji!

                  Izzy.
                  • Gość: Lehoo Re: JA TEŻ BYM STRZELAŁ IP: *.internet.v.pl 09.09.05, 19:01
                    Matura daje patent na moralnośc ? A ten koleś z Gdańska co to zarąbał siekierką
                    asystenta ?
            • Gość: kowal Re: W innym wątku zpytałęm czy jesteś za karą śmi IP: 213.17.225.* 06.09.05, 13:42
              prawidłowe działanie gospodarza domu
      • sir_fred Re: W innym wątku zpytałęm czy jesteś za karą śmi 06.09.05, 16:36
        Wbij sobie do pustego łba:

        Sąd decyduje PO zdarzeniu. NIE jest bezpośrednio zagrożony. MOŻE (bo ma czas i
        wiedzę) sobie pozwolić na stopniowanie kary. Zadaniem sądu NIE JEST uchronienie
        konkretnej, zaatakowanej osoby przed np. pozbawieniem życia lub zdrowia.

        Jeśli przeczytasz ze zrozumieniem, to mam nadzieję, że przestaniesz dokonywać
        głupich porównań.
        • pan.nikt Re: W innym wątku zpytałęm czy jesteś za karą śmi 06.09.05, 16:42
          Oczywiście, że głupich, to jest twoje zdanie.
          Każdy może mieć swoje, no chyba, że jestes faszystą
          • sir_fred Re: W innym wątku zpytałęm czy jesteś za karą śmi 07.09.05, 13:39
            pan.nikt napisał:

            > Oczywiście, że głupich, to jest twoje zdanie.
            > Każdy może mieć swoje, no chyba, że jestes faszystą

            Nie jestem. Dlatego napisałem "mam nadzieję".
    • Gość: xaliemorph Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.icpnet.pl 06.09.05, 11:53
      I po co ta cała dyskusja? Rozwiązanie jest proste. Mieliśmy napastnika, któtry wtargnął na posesję, poszkodowany oddał strzały ostrzegawcze (za co chwała), a z tego co pisze Głos Wlkp. napastnik został postrzelony w brzuch czyli prawdpodobnie olał strzały i dalej nacierał (nie dostał w pelcy przy ucieczce). To co zapraszać takiego nieproszonego gościa? A co do obrońcy tego lekko myślnego pseudo włamywacza, to pamiętajcie że nawet seryjni mordercy też chodzą do kościoła, też czasem mają swe rodziny, też są dla kogoś ważni, więc to żaden argument.
      • Gość: keczup Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.09.05, 12:01
        Daj spokój. Miłośników rozmydlania i tak nie przekonasz...
      • pan.nikt Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u 06.09.05, 12:01
        Myślenie i refleksja różni człowieka od zwierzęcia.
        Czy proponujesz zezwierzęcenie??

        I druga sprawa.
        Skąd czerpiesz takie informacje??
        O strzałach ostrzegawczych itd??
        Skąd czerpią je dziennikarze??
        Z zeznań strzelającego??

        A moze eksperci przeszli samych siebie i wydali ekspertyzy w ciągu 24 godzin??
        OJ BYŁBY TO CUD!!!
        • Gość: Znajomy A może siedziałeś w aucie z jego kumplami ? IP: *.echostar.pl 06.09.05, 12:07
          Może przemówią koledzy którzy w nocy ze sprzętem siedzieli w aucie i podburzyli
          Adriana ?
          Nocne najazdy na cudze domy mogą się tak skończyć.
          • pan.nikt Re: A może siedziałeś w aucie z jego kumplami ? 06.09.05, 12:17
            A skąd wziąłeś samochód??

            Coś mi te informacje przypominają głuch telefon. Co raz to nowe i bardziej
            rewelacyjne.
            Ty, a moze oni czołgiem podjechali i lufę skierowali na mały biały domek??
            • Gość: Znajomy RE IP: *.echostar.pl 06.09.05, 12:21
              No byłeś czy nie Panie Nikt ?
              Ja na miejscu Piotra J. wystrzelałbym jak kaczki wszystkich uczestników nocnego
              najzdu na jego dom.
              Pogadaj z jego kolegami jak tam nie byłeś Panie Nikt.
              A domek nie jest biały tylko zielony - ciemno zielony
              • pan.nikt Re: RE 06.09.05, 12:25
                gdzie byłem??

                Ja na miejscu Piotra J. wystrzelałbym jak kaczki wszystkich uczestników nocnego
                >
                > najzdu na jego dom.

                BRAWO TAK TRZYMAJ. NIECH ZYJE SAMOSĄD
                > Pogadaj z jego kolegami jak tam nie byłeś Panie Nikt.
                Z CZYIMI KOLEGAMI?
                > A domek nie jest biały tylko zielony - ciemno zielony
                NO WIDZISZ, a mówiłem, że głuchy telefon.
                Ja słyszałem o białym i o czołgu
        • Gość: Czynek Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.pu.kielce.pl 07.09.05, 13:05
          To nie był żaden cud tylko zwykłe , sprawne działanie. Prokuratorzy wczoraj w
          godzinach odpowiadających zdarzeniu odbyli wizję lokalną. Biorąc pod uwagę porę
          doby i panującą w związku z tym ciemność stwierdzili, że strzelający - pomimo
          oświetlenia- NIE MÓGŁ widzieć kto wtargnął na teren jego posesji. Natomiast co
          do strzałów: Dwa pierwsze strzały zostały oddane w ZUPEŁNIE innym kieruknu niż
          ten z którego nadchodził napastnik (konkretnie jeden był oddany w ścianę, drugi
          w powietrze). Pomimo tego napastnik szedł dalej i wybił szybę. I trzeci strzał
          właśnie został oddany właśnie w dziurę po wybitej szybie. Przed chwilą w Trójce
          skończyła się audycja na ten temat i opowiadał o tym jeden z prokuratorów
          prowadzących sprawę. Potrafisz z tego wyciągnąć w miarę obiektywne wnioski czy
          też dalej bedziesz patrzył na świat w pokrzywiony sposób?
        • clapsiq Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u 07.09.05, 13:19
          Gdy przed północą Piotr J. usłyszał odgłosy włamania wziął legalnie posiadaną
          broń i najpierw próbował przestraszyć napastnika ... Piotr J.
          oddał trzy strzały. – Znalezione ślady potwierdzają, że pierwsze z nich były
          strzałami ostrzegawczymi – dodaje prokurator Budych. Trzeci trafił chłopaka w
          klatkę piersiową. Adrian K. zmarł w szpitalu.
    • Gość: włodek no i wyrwał chwasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 12:22
      szkoda tylko tego człowieka bo z pewnością jest to przeżycie traumatyczne,ale
      głowa do góry czas leczy rany
      • Gość: las Re: no i wyrwał chwasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 13:19
        Jeżeli włamywacz /facet się włamał do chaty/udaje, że we wrześniu chce złożyć
        życzenia świateczne i zgrywa św.Mikołaja to ma pecha.
        Jest to jasny sygnał dla bandytów, że mogą dostać w czapę podczs napadu.
        Oprócz ich prawa mamy też prawo do obrony życia i zdrowia / I TO JEST PRAWDA /
    • Gość: ariel To jasny sygnal dla nas wszystkich normalnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 17:59
      obywateli Polski: "Shoot to kill the bandits" jak tylko jest okazja a po roku
      okaze sie, ze spokornieją jak baranki.
      • Gość: Izzy Re: To jasny sygnal dla nas wszystkich normalnych IP: *.icpnet.pl 06.09.05, 18:24
        Chialbym zeby ci ludzie ktorzy umieja ZABIĆ S Ą S I A D A w obronie
        wlasnej wyszli na ulice i zajeli sie poprawa bezpieczenstwa na naszych ulicach -
        do obcych bedzie sie STRZELAC jeszcze latwiej.

        Best reagards
        Izzy
    • sineira Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u 06.09.05, 18:45
      Przestańcie pisać "chłopiec". 19-latek to dorosły mężczyzna, nie
      żaden "chłopiec". Może jeszcze nazwiecie pijanego bandytę "biednym dzieckiem"?
      Humaniści od siedmiu boleści, do cholery...
    • Gość: piort Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: 81.210.112.* 07.09.05, 12:56
      Moim zdaniem, człowiek idący wyjaśnić jakąś kwestię nie "włamuje" się do
      mieszkania bo nie otworzono mu drzwi! Na własnym terenie mamy prawo się czuć
      bezpiecznie a nieproszony gość jest intruzem (nawet listonosz i świadkowie
      Jechowy pukają...).
      • Gość: maro Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.05, 13:49
        Tak czytam te komentarze i włos mi się jeży na głowie! Zastanawiam się, czy
        obrońcy "grzecznego chłopca" zdają sobie sprawę z tego co wypisują?! W domu
        człowieka oprócz niego jest żona i dziecko, ktoś wybija szybę i próbuje dostać
        się do środka, albo już tam jest - gospodarz najnormalniej w świecie broni
        swojej rodziny i siebie!!!! Nigdy nie chciałbym znaleźć się w takiej sytuacji,
        ale pewnie zrobiłbym podobnie. Rodzinie nie współczuję, bo uważam, że to jest
        również ich wina. Mamusia siedzi w domu, a synek z kolegami normalnie na luzie
        wali dziada. Jak ja bym kiedyś tak zrobił, to ojciec wiedziałby co ze mną i z
        kolegami zrobić. To jest chore, ja bym się wstydził nosa wychylić z domu jakby
        moje dziecko coś takiego zrobiło! Na koniec jeszcze jedna uwaga - będziecie
        mieli dzieci to wtedy zrozumiecie co byście w takiej sytuacji zrobili i Panu
        Piotrowi będziecie dziękować, że dał wam przykład.
        • Gość: IGA Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.CNet2.Gawex.PL 07.09.05, 14:46
          Masz rację! I jedno wiem na pewno: gdyby mnie się to zdarzyło, zrobiłabym
          wszystko, żeby unieszkodliwić bandziora. Stopień unieszkodliwienia jest mi
          obojętny.
          • Gość: Pfiii Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.klik.bydgoszcz.pl 09.09.05, 20:41
            Alez zgadzam sie z Toba! Ja tez rzucilbym sie na bandziora z szalenczym: "Stoj,
            policja!" - probowalbym go unieszkodliwic, rzucilbym w niego bamboszem, albo
            wazonem z kwiatkami, a on wladowalby mi noz w brzuch i obil twarz. Na moim
            pogrzebie powiedziano by ze ponioslem bohaterska smierc, a p. napastnika
            ominela by kara - "bo przeciez byl pijany, kazdemu sie moze zdazyc". I po co
            bylo kapciem rzucac i bic wazon? Nie lepiej w ogole nie wstawac z lozka i
            udawac ze nic sie nie dzieje?
    • Gość: SzArD Re: Skórzewo. OKO ZA OKO, ZĄB ZA ZĄB! IP: *.tele2.pl 09.09.05, 20:35
      Teraz tylko czekam aż wszyscy wykonają prawidłowy wyrok na Panu Piotrze ! ! ! ! ! ! ! !
    • Gość: spider Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: *.icpnet.pl 09.09.05, 23:15
      m.
      napisał:



      "i mi jakoś ręce nie drżą, kiedy ktoś wchodzi za mój płot"

      a wchodził Tobie ktoś za Twój płot albo włamywał do domu w środku nocy ?


      "Powtórzę- znam tych ludzi. Chłopak nie mógł być włamywaczem. Najlepszy uczeń w
      szkole, przyszły student, pozycja materialna dobra. Bardzo dobrze wychowany. A
      teraz rodzina musi walczyć o to, żeby nie nazywano go bandytą. Jakby nie dość
      było bólu"

      Zazwyczaj tak jest, że później są wypowiedzi, sąsiadów, znajomych... a taki
      dobry chłopiec z niego był...

      Piszesz też, że w Twoim domu znajduje się broń od paru lat i jakoś nic nikomu
      się nie stało. Nie bądź śmieszna. U tego faceta też nic się nie działo do czasu
      kiedy znalazł się intruz w jego domu ...

      Poza tym wszystkie Twoje argumenty są śmieszne. Akurat bedziesz celować w nogę
      jak ktos buszuje po Twoim domu w srodku nocy.

      Jak ktoś wchodzi w nocy do mojego domu, to nie zastanawiam się czy przyszedł
      ukraść telewizor czy zaszlachtować moją rodzine. Strzelam prosto w głowę.
    • Gość: poodzian Re: Skórzewo. Zastrzelił w obronie koniecznej - u IP: 81.219.156.* 13.09.05, 19:12
      Popieram. Miał prawo zastrzelić pijanego gó..arza na swoim ogrodzie.
    • Gość: g. z perspektywy czasu IP: *.hd.pl 23.09.05, 16:09
      pisze dopiero teraz.. minelo 20 dni... zle jest pod wplywem emocji pisac rzeczy
      tak podle.. najbardziej zbluwersowala mnie wypowiedz pani 'sasiadki'.. jak
      mozna byc tak nie zsolidaryzowanym? nie miesci mi sie w glowie jak mozna tak
      kopac lezacego.. niech pani 'sasiadka' wyobrazi sobie jakby to jej dziecko
      zastrzelono.. nie liczylo by sie wtedy czy bylo winne czy nie winne.. nie
      zyje.. dlaczego nie odwrocic sie plecami do kobiety ktora cierpi. cierpi
      niewiarygodnie wielkim bolem.. zabrano jej dziecko.. dziecko ktore tego samego
      dnia dowiedzialo sie ze dostalo sie na studia.. boli fakt ze wypowiadacie sie
      na temat z ktorego nie wiecie nic poza tym co mowia media.. nikt nie wie jak
      bylo na prawde.. jesli pan P. zabil z zimna krwia nie przyzna sie.. o tym co
      bylo wie tylko on i Adiran.. jak Adrian ma sie bronic?.. nie moze. dlatego
      lepiej zwalic wine na tego ktory mowic juz nie bedzie..
      latwo jest osadzac Adriana prawda? szkoda tylko ze wiekszosc z was i tych
      wszystkich ludzi ktora tak negatywnie wypowiadala sie o nim.. wcale go nie
      znala.. pewnie nawet nie widzieliscie go nigdy..
      czy dziwnym faktem dla was nie jest to ze w tej calej sytuacji tak wiele
      niewiadomych.. tak wiele rzeczy ktore do siebie nie pasuja.. nie. wiekszosci to
      nie interesuje. wiedza swoje. wierza w to w co chca wierzyc..
      sapere aude...
      • Gość: tur Re: z perspektywy czasu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 17:57
        Dom pana Piotra podłączony był do monitoringu jakiejś
        agencji ochrony. Adrian o tym wiedział , dlatego jego atak
        musiał być szybki i skuteczny, a tym samym gwałtowny , niebezpieczny
        i brutalny . Nic więc dziwnego że przerażenie pana Piotra było ogromne.
        Paradoksem jest to że dom dodatkowo chroniony wymusza na potencjalnych
        włamywaczach dodatkową brutalność gdyż czasu mają niewiele , do przybycia
        ochrony. Im więc czas nadejścia odsieczy ochroniarskiej krótszy tym
        bezwzględność włamywaczy większa. Można też przewrotnie wnioskować
        że im lepsza agencja ochrony tym bezpieczeństwo domowników w przypadku
        napadu mniejsze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka