Dodaj do ulubionych

O pani Trudzi i jej kotach

08.09.05, 19:36
Miałem kiedyś okazję poznać osobiście Panią Trudzie. Fajna i miła z niej
osóbka. Bardzo wyraźnie wpisuje się w krajobraz szpitala im. Krysiewicza.

Pozdrawiam Panią Trudzie. Powodzenia! :)

PS. Tak się tylko zastanawiam czy kot Funia, to nie jest czasem Fruzia? O ile
dobrze pamiętam, jedynym na "F" była właśnie Fruzia.
Obserwuj wątek
    • docuk O Pani Lampie 09.09.05, 04:06
      Widzę, że ostanio etatowemu naganiaczowi na poznańską 'służbę' zdrowia stępił
      się afekt. Zamiast gonić przebrzydłych łapówkarzy i morderców w białych kitlach
      zajmuje się bezdomnymi kotami w szpiatalach. Pani Małgosiu-czyżby 'słuzba'
      zdrowia za Pani przyczyną przeżyła katharsis i nie ma już o czym pisać? A może
      jest tak super, że nie ma o czym pisać? No bo oczym? O tym, że anastezjolog ze
      szpiatala klinicznego wziął 3 dyżury pod rząd za kolegów, któzy wyjechali za
      chlebem. Może ruszy Pani jakiegoś ważniaka ze świecznika, zaproponuje łapówkę,
      opisze. Oj zeszła Pani na psy a raczej na koty. Smutne
      • Gość: DUDAS Re: O Pani Lampie IP: *.crowley.pl 09.09.05, 10:21
        Jezel nie zauważyłeś to jest to artykuł o dobrym człowieku nie o szpitalu, wiec
        po co ta krytyka. A dla Pani Trudzi wszystkiego najlepszego. Sama mam w domu
        kotka przybłęde i czasem podrzuce coś do jedzenia młodym dzikim kociakom pod
        moim blokiem, z tego co wiem nie ja jedna.Brawo dla takich ludzi.
    • alchemilla Re: O pani Trudzi i jej kotach 09.09.05, 13:03
      Od podobnej do pani Trudzi kobiety dostaliśmy kota przybłędę. Zaopiekowała się
      nim i znalazła mu rodzinę, podobnie jak wielu innym. Dużo ludzkiego i kociego
      szczęścia dzięki takim ludziom.
      Zastanawiające, że to najcześciej ci najbiedniejsi znajdują dosyć miejsca w
      sercu by zauważyć małe kocie nieszczęście i się nim zaopiekować. Tym bardziej,
      ze łatwe to nie jest, karma kosztuje a ludzie są najczęściej delikatnie mówiąc
      niechętnie nastawieni i raczej tępią tego typu osoby.
      Mam nadzieję, że może dzięki tej krótkiej notatce w gazecie parę osób wrzuci
      jakiś datek do puszki p. Trudzi poprawiając nieco jakość życia kilku kocich
      istot.
      • ruskie.babidlo.z.kamczatki Re: O pani Trudzi i jej kotach 09.09.05, 14:02
        brawo... gdyby bylo wiecej takich ludzi swiat na pewno bylby lepszy...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka