Dodaj do ulubionych

Psy w lesie

12.10.26, 21:18
W tym roku jakieś apogeum. Jeden gość o mało mnie nie pobił jak poprosiłam aby zabrał psa. Jakieś panie wrzeszczały że mają prawo puszczać psy bo "ona reagują " albo to pies szkolny. Ludzie powariowali z tymi zwierzakami. Choć przepisy są chyba jedne w tym zakresie. Czy te odstraszacze dźwiękowe działają?
Obserwuj wątek
    • raczek47 Re: Psy w lesie 12.10.26, 21:30
      Z tego powodu już kilka lat temu zrezygnowałam z treningów w miejskim lesie, niestety, na prośbę zawołanie psa,wzięcia na smycz byłam wyzywana i straszona poszczuciem. Ponieważ trening zmieniał się w nerwowe omijanie biegających luzem owczarków i dogów przestałam tam biegać. Bezpieczeństwo najważniejsze.
    • taki-sobie-nick Re: Psy w lesie 12.10.26, 21:36
      Psy to pikuś. Sądząc z treści chodzi o LUDZI Z PSAMI w lesie.
    • palacinka2020 Re: Psy w lesie 12.10.26, 22:43
      Mnie psy w lesie w ogole nie przeszkadzaja. Przeszkadzaja mi jedynie psy w rodzinie- bo nie wypada poprosic, by zabrali, a wieszaja sie na czlowieku i koniecznie chca obszczekac/olizac/podac lape z radosci. Nie znosze siedziec przy stole/grillu/ na kanapie gdy obok mnie sapie wielki pies. Nie chce podawac mu reki. Nie chce glaskac. Nie ma zadnego zrozumienia dla mojego niechcenia.
      • reinadelafiesta Re: Psy w lesie 13.10.26, 09:43
        To tobie nie psy przeszkadzają, tylko ich źle wychowani właściciele.
    • jak_zwykle_wszystko_zajete Re: Psy w lesie 13.10.26, 06:53
      Przepisy są jasne, a Ty ich ewidentnie nie znasz
      • abasia0 Re: Psy w lesie 13.10.26, 09:02
        Dość dużo czasu spędzam w domu przy lesie i potwierdzam, że spacerowicze a ostatnio grzybiarze idą tam z psami. Psy biegają luzem jak popaprane, obszczekują innych ludzi a przede wszystkim straszą sarny które bywa, że w panice uciekając giną na szosie.
        Przepisy mówią też wyraźnie, że wjazd samochodem do lasu jest zabroniony. I co, i gucio😠 często widzę samochody zaparkowane głęboko w lesie.
        • alpepe Re: Psy w lesie 13.10.26, 09:09
          Może to prywatny las, tego nie wiesz.
          • stasi1 Re: Psy w lesie 13.10.26, 09:18
            W prywatnym lesie też właściciele nie chcą aby ktoś w nim parkował
            • alpepe Re: Psy w lesie 13.10.26, 09:44
              Może to właściciele parkują.
      • iwles Re: Psy w lesie 13.10.26, 09:22
        jak_zwykle_wszystko_zajete napisała:

        > Przepisy są jasne, a Ty ich ewidentnie nie znasz


        To znaczy?

    • czekamnawiatr Re: Psy w lesie 13.10.26, 09:36
      Będąc w państwowym lesie zawsze przywołuje suki, gdy widzę biegacza bądź rowerzystę. Zawsze, bez wyjątku. Albo idą przy nodze, albo stajemy i czekamy aż będzie czysto. Inni psiarze robią tak samo, nie wiem, gdzie wy widujecie te psy goniące za biegaczami. Na ogół psiarze kocha swojego pupila i nie narafi go na kopa lub gaz. I większość po prostu jest normalna.
      Natomiast będąc w prywatnym lesie, nawet w części nieogrodzonej to ja ruszam w kierunku ludzi i proszę o opuszczenie terenu. Bywa, że krzyczę na ludzi i żałuję, że moje suki to małe popierdulki; gdyby były dużymi psami to może wzmocniłby mój przekaz. Do lasu prowadzą dwie drogi, obie oznaczone tabliczkami " teren prywatny, zajaz wstepu'. I co? I Nico. Niektórzy sobie nawet szlabanik podniosą, żeby przy głównej drodze nie parkować.
    • inez21 Re: Psy w lesie 13.10.26, 09:45
      Ja spędzam sporo czasu w lesie i wogole nie zauważyłam tego problemu, w lesie podmiejskim psów jest trochę ale albo one nie zwracają na mnie uwagi albo ja na nie😁 jeżeli by mi to przeszkadzało pojechałabym do lasu oddalonego od miasta parę kilometrów. Tam nie ma ani psów ani ludzi. Uważam ze w miejscach gdzie nie ma zbyt dużego ruchu ludzi psy mają prawo pobiegać na luzie bez smyczy.
    • andaba Re: Psy w lesie 13.10.26, 10:38
      Ileż to człowiek ma mniej problemów w życiu, jak lubi zwierzęta...

      PS Chodzę po lesie dużo. Naprawdę dużo. Od zawsze. Nigdy nikogo nie spotykam. Ani ludzi z psami, ani bez psów, ani psów bez ludzi. Nie jestem pewna, czy to o czym piszesz to las, czy może park. I po co chodzić po lesie, w którym jest tyle ludzi? Tak, chodzę z psami czasem. Bez smyczy, bo moje psy trzymają się tak blisko mnie, że czasem ich moja spódnica zasłania, rozglądam się wkoło gdzie pies. - pod kiecką. Nie gonią saren, niedźwiedzi ani żubrow. Tylko robią się niespokojne - co działa ostrzegawczo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka