Dodaj do ulubionych

Radni o Morasku i Volkswagenie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.05, 22:50
To " nietypowe posunięcie " spowoduje , że po raz trzeci zostanie uchylony
plan zagospodarowania przestrzennego i Volkswagen wyprowadzi się z Poznania.

Polityka bezprawia lansowana przez Ryszarda Grobelnego odbije się
niekorzystnie na poznaniakach. Na marginesie . Tam szykuje się wielka afera.
Zarzutów w sumie było 141 , gdzie zniknęło 20 , tych od których się można
odwołać do Sądu ?

Oj będzie wileka afera. Większa niż Kulczykpark.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ragathol Wrocław czeka. IP: *.icpnet.pl 22.09.05, 00:40
      Super, sprzeczajcie się idioci jeszcze terochę, a Volkswagen też się do
      Wrocławia wyniesie. Tu mamy przykład, dlaczego nie ma u nas żadnych inwestycji!
      • Gość: paulos Re: Wrocław czeka. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 00:54
        ci mieszkańcy też są zdrowo porąbani;
        w tyłku mają miejsca pracy dla innych;

        mam nadzieję,że zakończy się to jakoś pozytywnie i ta fabryka powstanie...
        • pan.nikt Re: Wrocław czeka. 22.09.05, 00:56
          Ci mieszkańcy, to normalna banda.
          Ciekawe kto nimi kieruje.
          • Gość: bula R.Nowak znowu w akcji?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 07:55
            I znowu Roman Nowak bedize miał pole do popisu. raz reprezentuje mieszkańców i
            bierze kasę, innym razem reprezentuje VW i szuka terenów.
            zawsze na wierzchu.
            tylko dlaczego naszym kosztem????
            i kto oprócz niego ma w tym interes??!!!!
        • lucyferciu Re: Wrocław czeka. 22.09.05, 21:25
          Gość portalu: paulos napisał(a):

          > ci mieszkańcy też są zdrowo porąbani;
          > w tyłku mają miejsca pracy dla innych;

          Gdy idzie walka o kasę (ich kasę) to innych mają w d.pie. Dla nich ważny jest
          ich interes. Taką sytuację możemy zawdzięczać tylko nieudacznikom z RM Poznania.
      • Gość: 7000 na bruk Ostro chłopaki pogrywają IP: 195.42.249.* 22.09.05, 08:14
        Z dzisiejszej "Rzeczpospolitej":

        Ekolodzy oskarżają Volkswagena


        Niemiecki Volkswagen rozbudowuje swoją poznańską fabrykę na terenach, na
        których znajdują się groby Żydów pomordowanych podczas II wojny światowej -
        twierdzą przeciwnicy inwestycji. Wszystko wskazuje na to, że to szantaż
        oponentów koncernu


        Kilka tygodni temu do polskich i niemieckich władz oraz do zarządu i rady
        nadzorczej koncernu Volkswagen trafił list od Stowarzyszenia Ekologicznego
        Zieliniec. Jego członkowie od dawna sprzeciwiają się rozbudowie poznańskiej
        fabryki samochodów Volkswagena. - "Czy zdajecie sobie państwo sprawę, że pod
        nasypem kolejowym i w lesie nadal można spotkać liczne mogiły żydowskie? Budowa
        niemieckiej fabryki na tym terenie może rozpocząć długotrwały konflikt z gminą
        żydowską" - pisze Janusz Jusik ze stowarzyszenia.

        Pogłoski będą sprawdzane
        - Nie mamy żadnych zapisów historycznych, jakoby na tej działce znajdowały się
        groby. Poprosiliśmy więc stowarzyszenie o zebranie oświadczeń świadków. Na
        razie dostaliśmy jedno oświadczenie, które analizuje Biuro Naczelnego Rabina
        Polski - mówi "Rz" Alicja Kobus, przewodnicząca gminy żydowskiej w Poznaniu.
        Jej zdaniem jest możliwe, że na tej działce byli mordowani Żydzi, a w takim
        przypadku należałoby ją objąć ochroną. - Jest mi niezmiernie przykro, że
        tutejsza społeczność stara się wykorzystać tę dramatyczną okoliczność do
        własnych celów. Tak nie powinno być - żali się Alicja Kobus.

        Żadnych informacji w tej sprawie nie ma Ambasada Izraela wPolsce ani Biuro
        Naczelnego Rabina Polski. - Ale skoro pojawiają się takie pogłoski, na pewno
        będziemy je sprawdzać - mówi "Rz" Eliza Chodorowska z Komisji Rabinicznej ds.
        Cmentarzy, która funkcjonuje przy biurze rabina.

        Roman Nowak, poznański pośrednik nieruchomości, który sprawdzał dla VW stan
        gruntów pod przyszła fabrykę, także nic nie wiedział o starym cmentarzu.

        Cmentarz jest, ale nie tam
        Tereny, o które stara się Volkswagen, to obecnie Lasy Komunalne Miasta
        Poznania. Jak wyjaśnił leśniczy z leśniczówki Zieliniec, spór dotyczy około 2
        arów, na których w połowie XIX wieku pochowano ofiary miejskiej zarazy.
        Zapewnia, że żadne prace nie są tam prowadzone. W biurze prasowym Poznania
        dowiedzieliśmy się, że w okolicy znajduje się stary cmentarz. - Ale jest on
        położony poza granicami tej części miasta, którą wyznacza plan zagospodarowania
        rejonu Antoninek Wschód. A inwestorzy chcą rozwijać swoje biznesy właśnie w tej
        części miasta, którą wyznacza plan - wyjaśnia "Rz" Paulina Piątek z biura
        prasowego miasta.

        Sprawa zaniepokoiła polskie władze, które na razie nie mogą podjąć
        interwencji. - Dostaliśmy list od stowarzyszenia z resortu gospodarki, ale nie
        jesteśmy stroną w tej sprawie. Jeśli Volkswagen albo władze Poznania zwrócą się
        do nas z prośbą o interwencję, na pewno ją podejmiemy - powiedział "Rz"
        Sebastian Mikosz, wiceprezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji
        Zagranicznych.

        Te same pytania
        - Nasza spółka nie będzie komentować działań Stowarzyszenia Ekologiczny
        Zieliniec - mówi "Rz" Marcin Baszyński, rzecznik prasowy spółki Volkswagen
        Poznań. Nie odpowiedział też na pytanie, czy protesty stowarzyszenia wpłyną na
        opóźnienie inwestycji w Poznaniu, bo wciąż nie uchwalono planu zagospodarowana
        przestrzennego, będącego podstawą do rozpoczęcia prac. Rzecznik przyznał, że
        zazwyczaj taki plan powstaje przez minimum pół roku, więc jeśli dla Antoninka
        będzie gotowy w najbliższych dniach, będzie to bardzo dobry wynik.

        Według Marcina Baszyńskiego, Volkswagen Poznań dopełnił wszelkich formalności
        związanych z planowaną inwestycją i działa zgodnie z obowiązującym prawem. -
        Niedawno mieliśmy się spotkać z przedstawicielami stowarzyszenia, ale poprosili
        o odłożenie spotkania do połowy października - powiedział rzecznik. Dodał, że
        od początku na takich spotkaniach stowarzyszenie zadaje te same pytania, choć
        Volkswagen udzielał już na nie odpowiedzi.

        MARIUSZ PRZYBYLSKI, ADAM MACIEJEWSKI
        • pan.nikt Re: Ostro chłopaki pogrywają 22.09.05, 08:44
          Nie mogli inaczej, to wymyślili sposób "na Żyda".

          Głupota i podłość ludzka nie zna granic.
          • pan.nikt Re: Ostro chłopaki pogrywają 22.09.05, 08:49
            A swoją drogą, gdzie powinna stać Warszawa?
            Przecież tam po Powstaniu, grób był na grobie.
            • Gość: pagani Re: Ostro chłopaki pogrywają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 10:12
              No właśnie? Słuszny argument z tą Wawą. Poza tym Ci z Zielińca nie są już nawet
              śmieszni, oni stają się tragiczni. Podpierać się domniemanymi mogiłami
              żydowskimi tylko po to by za kosmiczną kasę opchnąć VW kilka działek. No to już
              chyba wszyscy poznaniacy wiedzą co to są za ludzie w tym stowarzyszeniu.
              • Gość: wkurzony Re: Ostro chłopaki pogrywają IP: *.icpnet.pl 22.09.05, 10:23
                Rozpedzic tych z Zielinca.
            • Gość: Zenobiusz Re: Ostro chłopaki pogrywają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.05, 09:58
              Warszawa powinna stać koło Poznania
    • Gość: * A wszystko przez to, że GROBELNY jest arogancki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 10:22
      wobec Poznaniaków. Tak nie pełni się funkcji włodarza miasta.Nie głosujmy w
      przyszłym roku na Grobelnego.
      • Gość: rozwalić zieliniec Re: A wszystko przez to, że GROBELNY jest aroganc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.05, 10:37
        chyba pojadę tam i rozwalę to głupie odiedle i tych kretyńskich mieszkańców-
        ekologów od siedmiu boleści!
        co za gnoje i egoiści!
        • Gość: Ryszard Nazwiska Stowarzyszenia Zieliniec IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.05, 14:22
          Niech Gazeta wyborcza poda nazwiska i wydrukuje zdjecia tych prowodyrow z
          Zielinca.Chcemy wie3dziec kogo rozliczac za katastrofe gospodarcza Poznania i
          niszczenie opini miasta.Dlaczego tymi szantazystami nie zajmuje sie policja i
          prokuratura.dlaczego nie sa napietnowani w gazecie.Dlaczego Gazeta Wyborcza nie
          stanie po stronie prawie wszystkich mieszkancow Poznania i nie tylko!.
          • krystin3 Re: Nazwiska Stowarzyszenia Zieliniec 22.09.05, 21:49
            TRAGEDIA !!!TO MA BYĆ GOSPODARNY POZNAŃ Z NISKIM BEZROBOCIEM???KULCZYK WYCOFUJE
            KAPITAŁ, NIEMCÓW CHCĄ WYKURZYĆ - CZEKACIE NA AMERYKĘ ????
            • Gość: Kristopher Re: Nazwiska Stowarzyszenia Zieliniec IP: *.adsl.inetia.pl 22.09.05, 21:58
              Przecież w tym mieście nikt nie dba o ich mieszkańców. Pełna samowolka. Trzeba
              realnie na to spojrzeć - Poznań się po prostu stacza na dno. Tylko czekać, jak
              w rankingach Poznań będzie prześcignięty przez Białystok, Koszalin czy Rzeszów
      • Gość: Zdzicho Re: A wszystko przez to, że GROBELNY jest aroganc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.05, 07:19
        Być może i jego wina też jest. Ale przede wszystkim wina jest tych, którzy
        decydują o polityce przestrzennej miasta, czyli radnych
    • lucyferciu RADNI RM Poznania to JEŁOPY!!! 22.09.05, 19:08
      Szanowni Państwo, tak to prawda. Radnych RM Poznania cechuje dyletanctwo
      prawne. A przecież podstawowym obowiązkiem Rady jest tworzenie prawa
      miejscowego, w tym miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Bez
      znajomości ustaw i rozporządzeń nie można tworzyć prawa lokalnego. Powinni
      pójść siedzieć do kryminału za to, że Poznań pokryty jest tylko w 7 % planami
      miejscowymi, które potem są podstawą wydawania decyzji administracyjnych (o
      podziale nieruchomości, pozwolenie na budowę). Właśnie poprzez wcześniej
      opracowane i uchwalone plany można ściągnąć do Poznania inwestorów. Jeżeli
      inwestorzy, to oznacza wzrost miejsc pracy. Ale oni mieszkańców mają głęboko w
      d.pie. Funkcja radnego, oprócz przywilejów w postaci comiesięcznych apanaży,
      niesie za sobą obowiązki. Jednym z takich obowiązków jest samoedukcja prawna.
      Przecież ich wiedza jest wiedzą plotkarsko-uliczną. Ale myślę, że jestem
      idealistą, wymagając tego od nich. Zresztą, czego tu wymagać. W ich działaniu
      widać tylko pęd do władzy, co widać po plakatach wyborczych na mieście.
      Przecież taki GÓRSKI nie potrafi nawet porządnie złożyć liter, a jako radny
      decyduje o rozwoju i przyszłości Poznania. Przy nim Begierowa jest
      intelektualistką wysokiej klasy, a Wałęsa z kolei przy nim jest mistrzem mowy
      polskiej. Przykład Antoninka i Moraska obrazuje nam podejście radnych do
      problemu. A jest ono proste, wzięte wprost z przyrody. A mianowicie do
      załatwienia sprawy zabierają się jak pies do pie......ia. Obwąchują, obwąchują,
      a potem i tak działają od tyłu. Spróbuję to uzasadnić.


      OSTRZEGAM TYCH, KTÓRZY NIE CIERPIĄ PRAWA, ABY ZAKOŃCZYLI CZYTANIE TEGO TEKSTU W
      TYM MIEJSCU!!!!



      1. MORASKO
      „Radna złagodziła wczoraj nieco swoje proinwestycyjne dotąd stanowisko i
      zgodziła się na proponowany przez MPU wariant strefy ochronnej koło rezerwatu”.
      Albo pani Pauszek jest niedouczona, albo została celowo „wpuszczona w maliny”
      przez MPU!!

      Rezerwat jest jedną wyższych rangą form ochrony przyrody, określony w
      nieobowiązującej już ustawie z 1991 roku o ochronie przyrody, jak i aktualnej
      ustawie o ochr. prz. z 2004 roku. Sam rezerwat „Meteoryt Morasko” został
      utworzony wcześniej, a mianowicie w 1976 roku. Wszystkie dotychczas
      obowiązujące ustawy o ochronie przyrody nic nie wspominały o strefie ochronnej,
      którą można by utworzyć wokół rezerwatu. Pojęcie STREFA OCHRONNA dla rezerwatu
      nie występuje w polskim prawie i w przypadku nawet jej wyznaczenia nie będzie
      miała żadnej mocy wiążącej. Z kolei przepisy o ochronie przyrody mówiły o tzw.
      OTULINIE. W obowiązującej ustawie o ochrony przyrody wyraźnie jest napisane, że
      na obszarach graniczących z rezerwatem przyrody MOŻE BYĆ wyznaczona otulina.
      Czyli widzimy, że nie jest to działanie obligatoryjne!! Wprowadzenie otuliny
      dla rezerwatu odbywa się w takim samym trybie, jak powoływanie rezerwatu, czyli
      w tym wypadku poprzez rozporządzenie wojewody ogłoszonym w Dzienniku Urzędowym
      Województwa. Proponowana procedura ustanowienia jakieś strefy ochronnej (?) w
      planie miejscowym jest niezgodna z prawem!! Powstaje wobec tego podstawowe
      pytanie, kiedy taką otulinę można wyznaczyć? Przede wszystkim zanim ją
      wyznaczymy to najpierw należy opracować zgodnie z obowiązującymi przepisami
      PLAN OCHRONY REZERWATU, którego nie ma dla rez. MORASKO. Zakres tego
      opracowania i procedura jego uzgadniania jest dokładnie opisana w obowiązującym
      prawie. Jeżeli z ustaleń uchwalonego planu ochrony wynika potrzeba ustanowienia
      otuliny, to wtedy dopiero uruchamia się procedurę jej ustanowienia. Uchwalony
      plan ochrony POWINIEN ZAWIERAĆ USTALENIA DO studium uwarunkowań i kierunków
      zagospodarowania przestrzennego, MIEJSCOWYCH PLANÓW ZAGOSPODAROWANIA
      PRZESTRZENNEGO i planów zagospodarowania przestrzennego województw. Poza tym w
      ustawie Prawo ochrony środowiska wyraźnie jest napisane, że w miejscowym planie
      zagospodarowania przestrzennego uwzględnia się ograniczenia wynikające z
      ustanowienia ... rezerwatu przyrody oraz JEGO OTULINY. A nie odwrotnie.
      Widzimy, że działanie radnych jest dokładnie inne, tj. wyznaczają coś w planie
      miejscowym, a później zapewne będą to chcieli „przewalić” w planie ochrony. Jak
      widzimy ich działanie potwierdzone jest prawami natury, gdyż przywołana przeze
      mnie na wstępie przypowieść o tym jak chce się psu pie.........lić ma tutaj
      pełne uzasadnienie.
      Można by tu jeszcze pisać więcej, ale nie chcę przynudzać. Konkludując, należy
      stwierdzić jednoznacznie, że proponowana strefa ochronna (jak ją zwał, tak ją
      zwał) wyznaczana jest w sposób sprzeczny z prawem!!! Plan miejscowy, jako
      przepis prawa podustawowy nie może być sprzeczny z aktami prawa wyższego rzędu
      (ustawami, rozporządzeniami).


      2. ANTONINEK
      Od 2 lat obowiązuje ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym,
      bardziej liberalna jeżeli chodzi o procedurę i sposób wyrażania dezaprobaty
      przez mieszkańców. A tu co? Z procedurą uchwalania planu idziemy w trybie
      nieobowiązującej już ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym, która jest
      bardziej restrykcyjna jeżeli chodzi o udział społeczeństwa w jego tworzeniu. W
      myśl nowej ustawy społeczeństwo, na etapie wyłożenia projektu planu do
      publicznego wglądu, może wnieść tylko uwagi. Nie podlegają one zaskarżeniu do
      sądu administracyjnego. Zaskarżyć można jedynie, w myśl przepisów o samorządzie
      gminnym, tylko całą uchwałę, czyli plan. Zaskarżenie chwały nie wstrzymuje
      jednak realizacji ustaleń planu. Czyli innymi słowy, po uprawomocnieniu się
      planu można wydawać decyzje administracyjne (m.in. pozwolenie na budowę) i
      przystąpić do działań inwestycyjnych. Aby przeprowadzić sprawniej proces
      sporządzania i uchwalenia planu, należy zaniechać dotychczasowej procedury i
      podjąć działania zgodne z aktualnym prawem. Jest to możliwe czy nie? Jest
      możliwe i widać to z dotychczasowej praktyki Rady. A mianowicie pierwsza
      uchwała dotycząca przystąpienia do sporządzenia planu dla MORASKA podjęta była
      27 sierpnia 2002 r., czyli pod rządami nieobowiązującej ustawy o
      zagospodarowaniu przestrzennym. Aż tu nagle okazuje się, że plan jest
      sporządzany na podstawie obecnie obowiązującej ustawy o planowaniu i
      zagospodarowaniu przestrzenny. Oczywiście uchwały zmieniono tylko dlatego, że
      lokalna społeczność Moraska będzie miała mniej do powiedzenia, niż w przypadku
      pierwotnej procedury. Ot, takie to poznańskie.


      Pozdrawiam gorąco
      Lucyfer

      P.S. Powyższy tekst dedykuję radnym GÓRSKIEMU i MACZKOWSKIEMU. Panowie radni,
      proponuję, abyście się go po prostu nauczyli. To przecież wy tworzycie prawo
      lokalne!! Chyba niewiele wymagam od osób, które ponoć reprezentują mnie w
      Radzie? To wasza ostatnia szansa, bo za rok będziecie zweryfikowani.
      • Gość: RicardoG Re: RADNI RM Poznania to JEŁOPY!!! IP: *.adsl.inetia.pl 23.09.05, 18:35
        Wyślę ich na szkolenie. Obiecuję
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka