Gość: Kasia IP: *.icpnet.pl 27.09.05, 20:40 Szukam garsonki/kostiumu na wesele koleżanki. Interesuje mnie klasyka, a więc ciuchy, które będę mogła ubrać nie tylko raz. Gdzie najlepiej? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Zgred Re: Garsonka/kostium? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.05, 09:26 Współczuję ci dziewczyno! Taka garsonka/kostium to coś naprawdę ohydnego. Jakby moja dziewczyna takie coś założyła to bym ją chyba z chaty wygnał. W każdym razie kijem był jej nie dotknął. Do tego ty piszesz "interesuje mnie klasyka"... uuuu, bleee - klasyka to coś najbardziej ohydnego, nudnego, banalnego tak jak garsonki. Spytaj Ewę Minge co sądzi o klasyce i garsonkach. Kobiety w garsonkach są aseksualne, brzydkie, banalne, ohydne, nudne i nieciekawe! Odpowiedz Link Zgłoś
moja.ciocia Re: Garsonka/kostium? 28.09.05, 14:58 jezeli autorytetem ws mody jest dla ciebie ewa minge to żal mi ciebie,a odpowiednio dobrany fason i kolor garsonki potrafi czynic cuda ale skąd ty to mozesz wiedzieć skoro jak sądzie po twoim komentarzu twoja panienka jest stylu plastikowo-rózowego *************** robocza sygnaturka Odpowiedz Link Zgłoś
v.i.k.k.a nie jestem kiczowato różowa jak caprice 28.09.05, 18:44 Ale też nie wyobrażam sobie założyć garsonki. To jest odpowiednie dla pań w wieku...hmm... późno-średnim. W takim czyms czułabym się jak babcia:/ Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: nie jestem kiczowato różowa jak caprice 28.09.05, 21:16 No Vikka, to już niedługo Odpowiedz Link Zgłoś
v.i.k.k.a Re: nie jestem kiczowato różowa jak caprice 28.09.05, 21:29 taaaaa-za 20lat :P Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: nie jestem kiczowato różowa jak caprice 28.09.05, 21:35 uhshs, to ile masz? tzy latka Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: nie jestem kiczowato różowa jak caprice 28.09.05, 23:02 Oj tak dokładnie nie pytałem, no ale jak juz podałaś 25 lat to juz wiek średni, Odpowiedz Link Zgłoś
v.i.k.k.a Re: nie jestem kiczowato różowa jak caprice 28.09.05, 23:52 Hmmm...a mnie uczyli, że wiek sredni to okolice 40stki:) Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: nie jestem kiczowato różowa jak caprice 28.09.05, 23:55 Tak. Dla Panów. Panie szybciej dojrzewają. Odpowiedz Link Zgłoś
v.i.k.k.a Re: nie jestem kiczowato różowa jak caprice 29.09.05, 00:07 To trochę zaniżymy, niech Ci będzie-35lat:) Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: nie jestem kiczowato różowa jak caprice 29.09.05, 00:09 uhaha, no 30, a to już niedługo Odpowiedz Link Zgłoś
v.i.k.k.a Re: nie jestem kiczowato różowa jak caprice 29.09.05, 00:10 Nie, "niedługo" tylko za jakiś czas:) Odpowiedz Link Zgłoś
v.i.k.k.a lecę spać:)) 29.09.05, 00:14 Bo za krótko spałam(do 14.00)i muszę odespać:P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zgred Re: Garsonka/kostium? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 00:54 Ewa Minge to był tylko przykład, a moja panienka nie jest typu plastikowo- różowego. Wprost przeciwnie jest raczej koloru czarnego. Gdyby założyła garsonkę to chyba bym dostał zawału. Garsonka to właściwy ubiór dla starej, banalnej baby pracującej w biurze, banku czy urzędzie. Takiej z urzędu to w papiery patrzy i o świecie nic nie wie... Pozdrawiam fajne dziewczyny, potrafiące się ubrać i dalekie od założenia ohydnej garsonki, bllleeee, tfu... ależ ohydnie to brzmi.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika Re: Garsonka/kostium? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 00:59 Tej Zgred twoja to jakas musi być co ma pajeczyny miedzy nogami i lazi ubrana jak jakis lump...wspolczuje ci facet albo nieznasz sie na laskach albo jestes tak oblesny ze inna na ciebie nie spojrzy Odpowiedz Link Zgłoś
pan.nikt Re: Garsonka/kostium? 29.09.05, 00:59 Nie przesadzaj. Fajna garsonka, na fajnej dziewczynie wcale nie jest zła. Choć prawdą jest, że piekne dziewczyny wolę bez garsonek (i nie tylko garsonek) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fred Re: Garsonka/kostium? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 01:04 Niektóre dziewczyny to nawet jak sie ubiora to i tak sa brzydkie jak noc,nie dobrze by mi sie zrobilo jak bym jakas grubiutka zobaczyl w garsonce, afuujjj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kicia Re: Garsonka/kostium? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 10:34 Garsonka garsonce nie równa. Mam garsonkę w swojej garderobie, która wywołuje zachwyt wśród panów i zazdrość wśród pań, koleżanek itd. Składa się ona z kusej marynareczki / pod nią nic nie zakładam/ i krótkiej, dopasowanej spódniczki, do tego delikatne szpileczki i dłuuuuugie nogi..... Jest jeszcze inny typ garsonki tzw ciotkowy lub biurowy, ewent. kościelny, zakładany w niedzielę przez "moherowe berety" czyli: obszerna marynarka, koniecznie z wypchanymi na ramionach poduchami,oraz szeroka i długa spódnica,. Do tego nieodzownym dodatkiem jest biała bluzka z wywalonym na wierzch wielgachnym, haftowanym kołnierzykiem. Ten zestaw najczęściej pojawia się w rozmiarze XXXL. PS. Zapomniałam zaznaczyć, że jestem w średnim wieku i noszę rozmiar 34-36 Odpowiedz Link Zgłoś
kaziuu Re: Garsonka/kostium? 29.09.05, 13:49 Gość portalu: Kicia napisał(a): > Garsonka garsonce nie równa. Mam garsonkę w swojej garderobie, która wywołuje > zachwyt wśród panów i zazdrość wśród pań, koleżanek itd. Składa się ona z kusej > > marynareczki / pod nią nic nie zakładam/ i krótkiej, dopasowanej spódniczki, do > > tego delikatne szpileczki i dłuuuuugie nogi..... > Jest jeszcze inny typ garsonki tzw ciotkowy lub biurowy, ewent. kościelny, > zakładany w niedzielę przez "moherowe berety" czyli: obszerna marynarka, > koniecznie z wypchanymi na ramionach poduchami,oraz szeroka i długa spódnica,. > Do tego nieodzownym dodatkiem jest biała bluzka z wywalonym na wierzch > wielgachnym, haftowanym kołnierzykiem. Ten zestaw najczęściej pojawia się w > rozmiarze XXXL. > PS. Zapomniałam zaznaczyć, że jestem w średnim wieku i noszę rozmiar 34-36 smieszna jestes i do tego malo malostkowa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inora Re: Garsonka/kostium? IP: *.echostar.pl 29.09.05, 13:59 Biała bluzka, z koszulowym kołnierzem na stójce, stojacym, rozpięta niedbale do pasa nie jest "babciowata" ani nie komponuje się z moherowym beretem. Jest sexy, co oczywiście zależy od atrakcyjności "wsadu". Podobnie - dobrze uszyty kostium, z dopasowaną, podkreślającą walory figury marynarką, najlepiej zapiętą tylko w pasie - nie jest zły. do tego - odpowiednio skrojona spódnica, podkreslająca linię bioder przy każdym ruchu, oraz wymowna w okolicy posladków. Warunkiem uzyskania efektu jest oczywiście - zabana figura, nieotłuszczona - długie nogi - wzrost - sylwetka proporcjonalna - staranne "wykończenie" tzn zdrowe, naturalne włosy i odlotowe buty na wysokim obcasie Dziewczyno, życzę powodzenia i zazdrości zawistnych bab!!! Odpowiedz Link Zgłoś