Dodaj do ulubionych

KATECHETKA ! ale jaja

18.10.05, 18:37
Obserwuj wątek
    • kinga39-651 Re: KATECHETKA ! ale jaja 18.10.05, 18:54
      Właśnie zamknęłam drzwi za dziennikarką z gazety .... Wyobraźcie sobie ,że
      nauczycielka religii straszy kilkuletnie dzieci nauczania początkowego Tuskiem
      i wizją naszego kraju .... Dzieci modlą się za Kaczyńskiego ! obłęd normalnie !
      Pozdrawiam
      Kinga
      • Gość: ooo wyborcy tuska ale jaja IP: *.icpnet.pl 18.10.05, 19:04
        ja modle sie za Ciebie i Twoja glupote. Ludzi ktorzy mysla ze Donald to ktos
        kto rozdzka przywroci mleko i miod. Wpisujesz sie w tryby historyjek z Koreii -
        tam jaskolki z gowna ukladaja porttrety wodza tutaj Tusk wchodzi do posredniaka
        i zalatwia praca...uchron nas panie Boze przed debilami.
      • facet123 Re: KATECHETKA ! ale jaja 19.10.05, 14:50
        Żeby uniknąć tego typu sytuacji nie będę posyłał swojego dziecka na religię.

        Niezależnie od tego której partii i którego kandydata jest się sympatykiem,
        każdy chyba przyzna, że modlitwa za kandydata na prezydenta i straszenie dzieci
        innym kandydatem na religii jest chore.
    • Gość: kinga Re: KATECHETKA ! ale jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.05, 20:31
      Ty gościu ooo ! chyba nie bardzo zrozumiałeś ... Mi to tam kalafior , czy
      Tusk , czy Kaczyński... gdyby to zależało od moich preferencji , to
      głosowałabym na siebie ..
      Ale normalnie wygięło mnie jak dzwoni mi do domu dziennikarka z gazety w tej
      sprawie ( to ,że siostra Halinka na Trybunalskiej jest mocno porąbana to
      wiedziałam już od dawna ( ok. 7 lat ) , a Stodolny ją broni ...
      Kinga
      • Gość: Pozhoga Re: KATECHETKA ! ale jaja IP: *.marol.local / *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.05, 10:41
        Czy to niejaki Alojzy Stodolny, wiek coś kole 60-tki ?
        Jeśli tak to w pełni rozumiem: to ciężki przypadek
        betonowego księdza, dla którego Polak=katolik itd.

        Pzdr,
    • Gość: Kinga Re: KATECHETKA ! ale jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 15:08
      taaak , to ten sam proboszcz !
      Pare lat temu usłyszałam od niego , że moje dziecko jest zgniłym jabłkiem ,
      które należy wyrzucić z koszyka aby ... nie zaraziło innych owoców..
      Byłam w szoku ..

      Pozdrawiam
      Kinga

      • Gość: Iga Re: KATECHETKA ! ale jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.05, 16:45
        Czy to ta sama katechetka, która doprowadziła do tego, że dzieciak płacze
        przechodząc w niedziele koło lodziarni, bo ma straszną ochotę na loda, ale go
        nie kupi, bo "siostra" powiedziała, że kupowanie w niedzielę to ciężki grzech???
        • pan.nikt Re: KATECHETKA ! ale jaja 19.10.05, 18:03
          No to rzeczywiście katechetka z jajem.
          Ale w głowie.
    • Gość: kinga Re: KATECHETKA ! ale jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 11:09
      Iga ! nie wiem , czy to ta sama katechetka ,,, ale sadząc po jej przygotowaniu
      merytorycznym -wszystko możliwe . Moje dziecko straszyła piekłem ( pokazujac
      obraz smażących się w kotłach "złych ludzi " ), i to tak skutecznie , że
      dzieciak mi sie w nocy budził zlany potem .
      Wizyta dziennikarki bardzo mnie zaskoczyła , widocznie musiała dostać ze szkoły
      mój adres ( np. od jakiejś nauczycielki naucz. pocz. ). 7 lat temu próbowałam
      interweniować najpierw u dyrektorki szkoły , później w kuratorium , kuratorium
      w Kurii ...Stodolny to " uciął " jednym telefonem . Z resztą z nim tez
      próbowałam rozmawiać . Efekt był taki , że moje dziecko nie zostało dopuszczone
      do I komunii św.Ale jakoś przełknęłam te kluski ( poszła za rok w innej
      parafii ) . A tu nagle taka wizyta !
      Być może ta " czwarta władza " jaką są media uchroni te dzieciaczki przed
      koszmarem jaki fundowała im katechetka .Mnie się wówczas nie udało , zapłaciłam
      wysoka cenę , choć wydawało mi się ,że sprzedawanie na każdej lekcji religii
      św. obrazków , podarków do chrztu , różańcy i innych odpustowych dewocjonaliów
      to MOCNY argument ...
      Pozdrawiam
      Kinga
    • Gość: Kinga Re: KATECHETKA ! ale jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.05, 23:23
      No i sobie narobiłam kłopotów !
      Chyba będę musiała wyprowadzić ...
      • pan.nikt Re: KATECHETKA ! ale jaja 20.10.05, 23:37
        Nie żartuj!!
    • Gość: Kinga Re: KATECHETKA ! ale jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 00:07
      Nie żartowałam Panie NIKt ... serio mam kłopoty z powodu tego artykułu w
      gazecie ... ( dziennikarka nawet mnie nie zapytała czy może podać moje imię i
      nazwisko .. a nawet podała imię córki i nr szkoły !
      • pan.nikt Re: KATECHETKA ! ale jaja 21.10.05, 00:13
        Kłopoty?
        Rozumiem, że jakiś ksiądz bręczy.
        Minie mu.

        Generalnie księża są normalni, ale niestety oszołomy też bywają.

        Przetrzymasz.
    • Gość: Kinga Re: KATECHETKA ! ale jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 00:17
      Obys miał rację ... póki co to nie jest taki sobie zwykły ksiądz,,, tylko filar
      solidarności ... ale kłopoty będę też miała z Kuratorem ..i w ogóle uważam ,
      że koszt powiedzenia prawdy sporo mnie będzie kosztował ...
      • pan.nikt Re: KATECHETKA ! ale jaja 21.10.05, 00:23
        A napewno problemem jest ten artykuł?
        Nie odpowiadaj, ale pomyśl.
        Może było coś więcej.
        Może była jakaś Twoja prawdziwa wina?/

        Oczywiscie moralne zmusznie kogoś do przeprowadzki, to juz nie żarty i jest
        absolutnie niedopuszczalne.
    • Gość: kinga Re: KATECHETKA ! ale jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 00:34
      Moja wina ? hmm ,,, jesli zachowania nonkonformistyczne można przyjać za
      winę ...Tylko ,że mi sie wydawało iz wystepuję w słusznej sprawie ( było to 7
      lat temu ) . Moja córka zapłaciła potworna cenę za to ... bo nie została
      dopuszczona do komunii ( zreszta pisałam o tym ) . Okazało sie ,że problem
      katechetki nadal istnieje i zupełnie nie spodziewałam sie wizyty tej
      dziennikarki ... a juz takich telefonów jak dzisiaj wieczowrem , to w ogóle ..
      • sineira Re: KATECHETKA ! ale jaja 21.10.05, 18:24
        Nie daj się zastraszyć. I przyjmij wyrazy szacunku. Być może Twój krok sprawi,
        że ktoś zajmie się rąbnietą katechetką i odsunie ją od pracy z dziećmi. Czego
        dzieciom należy życzyć z całego serca.
      • pan.nikt Re: KATECHETKA ! ale jaja 21.10.05, 18:37
        Nie wykluczam działań księdza, czy katechetki, ale zastanó się czy Twój chłop
        (były chłop) Ci nie bruździ??
    • Gość: Kinga Re: KATECHETKA ! ale jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.05, 21:09
      Nie , ten " mój chłop" też ma " mokre majty ' ze strachu ( to taki konformista
      walnięty ) . Jutro przychodzi fotograf z gazety , aby zrobić zdjęcia..Nastepny
      artykuł w poniedziałek ..
      Czarny beton ruszył do ataku .
      Pozdrawiam Kinga

      P.S. wiem ,że walczę , walczyłam w słusznej sprawie , i rzeczywiście najwyższa
      pora aby po nastu latach zrobić z katechetka porządek , OK , ale troche sie
      obawiam o własny tyłek ...
      • Gość: gość Re: KATECHETKA ! ale jaja IP: *.icpnet.pl 21.10.05, 22:44
        Pani Kingo. Moje dziecko (prawie 5 lat)także było straszone na 2 lekcji religi
        opowiadaniem o śmierci Papieża, przewożeniu na wózku, wkładaniu do rzeżby,
        trumny, zakopywaniu do ziemi i grabieniu, a po zjedzeniu przez robaki i mrówki
        zamieniał się w ducha i szedł do nieba. Moja córka końcowo odebrała że Papież
        jest duchem i straszy dzieci. Na lekcji religii moja córka płakała i chciała
        wyjść z sali aby nie słuchać, ale Pani nie pozwoliła i powiedziała że wszystkie
        dzieci muszą słuchać.
        Po tej lekcji moje dziecko miało koszmary w nocy, krzyczało i płakało zalane
        potem że duchy są w pokoju, niechodzi sama siusiu do łazienki, boi się sama
        spać, twierdzi że nie lubi Papieża bo straszy dzieci. 2 lekcja religii
        skończyła się terapią u psychologa do dnia dziesiejszego. Dlaczego zabroniono
        dziecku wyjść z sali, skoro nie chciało tego słuchać. Co do obrazków to także
        płaciliśmy 2 zł. Może to ta sama katechetka?
        Natychmiast złozyliśmy pismo w przedszkolu, że cofamy zgodę na uczęszczanie
        dziecka na lekcję katechezy podając powody.
        Jak można tak nauczać 4-5 latki, strasząc je!! A tak wogóle czy to dozwolone?
        • Gość: monster Re: KATECHETKA ! ale jaja IP: *.echostar.pl 21.10.05, 23:55
          1. strach jest silnym orężem w sprawowaniu ładu społecznego
          2. W KK regulują ten ład postanowienia jego funkcjonariuszy
          3. uznając się za katolika kupujesz cały system - chrzcząc niemowlę bez jego
          woli, czy puszczając nieco starsze do komunii - to Twój wybór.
          4. Albo to akceptujesz, albo nie
          • Gość: gość Re: KATECHETKA ! ale jaja IP: *.icpnet.pl 22.10.05, 00:00
            Jeżeli takma to wszystkowyglądać, to mam to gdzieś. Poczekam na samodzielną
            decyzję dziecka, jak dorośnie. Kiedyś tak nie było na religii.
      • Gość: gość Re: KATECHETKA ! ale jaja W jakiej gazecie IP: *.icpnet.pl 21.10.05, 23:06
        Napisz w jakiej gazecie. Muszę kupić i przeczytać.
    • Gość: Kinga Re: KATECHETKA ! ale jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 00:39
      Nie bardzo bym chciała podawać nazwę tej gazety codziennej ( proszę mnie
      zrozumieć - tam zapewne znowu pojawi się moje nazwisko , plus jutrzejsze
      zdjęcia córki ..) . Proponuję kupić w poniedzialek wszystkie poznańskie
      dzienniki . Poza tym nie mam pewności , czy wolno mi taką kryptoreklamę robić (
      to nie jest "GW" ).Czy to ta sama katechetka ? nie mam pojęcia , ale moja córka
      10 lat temu też trafiła na powiedzmy średnio-merytorycznie przygotowaną
      nauczycielke religii w przedszkolu i pomimo ,że to też był Grunwald , nie była
      to siostra Halinka , aczkolwiek ta sama parafia ... Równiez podjęlismy wówczas
      decyzję aby nasze dziecko nie uczęszczało na te zajęcia . Na pierwszym
      spotkaniu rodziców w przedszkolu usłyszelismy ,że dzieci nieuczestniczące w
      zajęciach z katechetką poprostu będą się bawiły w sąsiedniej sali .Okazało się
      jednak , że moja córka przebywała w sali , w której była prowadzona religia ,
      tyle tylko , że siedziała z boku , miała być cicho i nie przeszkadzać , i nie
      mogła w tym czasie kolorować obrazków w kolorowankach religijnych , tak jak
      inne dzieci ! Po miesiącu wycofaliśmy " brak zgody na uczestniczenie w
      zajęciach z religii " , bo to nie miało sensu . Proszę ewentualnie wziąść to
      pod uwagę .
      Istnieje też inny poważny problem : brak przyzwolenia i akceptacji społecznej
      dla dzieci ( szczególnie tych młodszych ) , które nie chodzą na religię . W
      domach " zagorzałych katolików " taka postawa wywołuje protesty , i neistety
      dochodzi nawet do zakazów utrzymywania kontaktów z dziećmi nie uczestniczacymi
      w zajeciach z religii ... Wiem strasznie to zabrzmiało i jest to bardzo
      przykre ,,, ale cóż żyjemy w takim dziwnym kraju ...
      POzdrawiam
      Kinga
      • Gość: monster Re: KATECHETKA ! ale jaja IP: *.echostar.pl 22.10.05, 00:49
        Po prosu ulegacie. Zostaliście złapani już dawno, i ciagle nie macie odwagi
        odmówić. Nie żal sie na to. Jesteś tu albo tam - na tym polega ciężar wyboru
    • Gość: Kinga Re: KATECHETKA ! ale jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 01:03
      Monster ! to nie tak !
      Uważam ,że należy rozróżnic zdecydowanie : wiarę i DOM BOŻY , od nieudolnych ,
      czasami złośliwych i zwyczajnie podłych nauczycieli religii i KOSCIOŁA - jako
      okazałego gmachu . I tyle .
      Ja nie uległam , ja kiedyś tam próbowałam zareagować na zło , w moim oczywiście
      przekonaniu ,
      Walczyłam nie tylko o moja córkę , ale o wszystkie dzieci z tej szkoły , w
      której ta siostra uczyła religii . Wiesz , niektóre z tych dzieci zaczęły miec
      różne tiki nerwowe , zaczęły sie problemy z moczeniem nocnym , panowała ogólna
      histeria przed lekcją religii . Dzieci odmawiały chodzenia do szkoły ! .
      Pojechałam wówczas do proboszcza i mu o tym opowiedziałam , oczekując
      konstruktywnej pomocy . I co ? guzik z pętelką ( jakby co to moje dziecko
      tików nerwowych nie miało i nie moczyło się w nocy - uprzedzam jakieś durne
      ataki )
      Kinga
      • Gość: monster Re: KATECHETKA ! ale jaja IP: *.echostar.pl 22.10.05, 01:18
        Kingo "DOM BOŻY" nie istnieje, a Twoja wiara szuka personifikacji i czegoś
        silniejszego na zewnątrz Ciebie - do podparcia. Złosliwych i
        podłych "nauczycieli" religii jest bardzo wielu. Biorą się często z frustratów,
        pomylonych lub zwyczajnie chorych, a nasze społeczeństwo i tak daje im
        plakietkę świętości - bo się nie zastanawia. Ty robisz na opak i nie pasujesz.
        Zapisz się do duszpasterstwa akademickiego (dominikanie - lepiej wykształceni)
        albo odmów współudziału.pzdr
        • Gość: tia jak latwo uwierzyc w krasnoludki? IP: 82.26.51.* 22.10.05, 02:53
          bardzo i to bardzo trafna uwaga, NIE ISTNIEJE DOM BOZY, jak i cala jego otoczka,
          za to my istniejemy i jakos tego nie doswiadczamy ;-(
        • Gość: gość Re: KATECHETKA ! ale jaja IP: *.icpnet.pl 22.10.05, 10:14
          Kingo masz rację. Po doświadczeniach dziecka z opowieściami katechetki, nadal
          są problemy,natury koszmarów i lęków.
          Monster także ma rację odnosnie opini o katechetkach.
          Jeżeli takich informacji dostarczają na katechezie, to my napewno nie pozwolimy
          dziecku na uczestniczenie. Tak jak pisałam, niech zdecyduje samo kiedy dojrzeje
          na tyle aby pojąć o co chodzi.
    • Gość: Kinga Re: KATECHETKA ! ale jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.05, 01:06
      Przeciwstawiając " DOM BOŻY" budowli kościelnej - KOŚCIÓŁ " , moją intencją
      było tylko wykazanie antagonizmów, nic więcej ,,,
      Nie dam się sprowokować nt" jak daleko mam do kościoła " .....

      Pozdrawiam
      KInga
    • Gość: Kinga Re: KATECHETKA ! ale jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.05, 02:13
      Poznałam dzisiaj linię obrony " czarnych " !
      Nie uwierzycie ! katechetka tłumaczy skreślenie mojej córki z lekcji religii=
      niedopuszczenie do I komunii św. ----> BRAKIEM CHRZTU !
      Noo osłabili mnie tym argumentem . Moja córka była oczywiście wcześniej
      ochrzczona i mogę pokazać stosowne dokumenty ( akt chrztu ) a nawet zapis
      kasety video ....
      Będą jaja ...

      Pozdrawiam
      Kinga
      • lucyferciu Re: KATECHETKA ! ale jaja 23.10.05, 03:27
        Jestem osobą wierzącą, ale jestem również antyklerykałem. Obserwuję TWOJE
        DZIELNE POCZYNANIA, i z całego serca Ci życzę, aby końcowy wynik był po Twojej
        myśli
    • Gość: XXL Tania prowokacja, ale jaja IP: *.orange.pl 23.10.05, 07:50
      Co za brednie, to się kupy nie trzyma.
      Jeszcze jeden nawiedzony antyklerykał ....
      • Gość: gość Re: XXL IP: *.icpnet.pl 23.10.05, 16:04
        Może jesteś wielki, ale rozum masz za mały aby to zrozumieć.
        • citisus Gościu 23.10.05, 16:52
          Czytać w szkole nauczyli, ale ze zrozumieniem tekstu poważne trudności masz.
          Poczytaj jeszcze raz posty Kingi, może zauważysz te nonsensy co wypisuje.
          • chejron74 Re: Gościu 01.11.05, 13:27
            Czytam i jakos nonsensow nie zauwazam. Na Debcu byla (moze znowu jest?) jedna katechetka, stara
            panna ktora dzieciom mowila ze to co mama i tata robia w lozku to grzech jesli nie beda z tego dzieci.
            Na szczescie rodzice sie zjednoczyli i odsuneli k...we od demoralizowania dzieci. Uwazam sie za osobe
            wierzaca, chodze do kosciola ale sadze ze naszemu Kosciolowi potrzeba reform.
    • lili_marleen Re: KATECHETKA ! ale jaja 23.10.05, 09:08
      mocne
      • Gość: max Re: KATECHETKA ! ale jaja IP: *.icpnet.pl 23.10.05, 16:07
        Kinga trzymaj się mocno. Grupa antyklerykałów trzyma kciuki.
        Najlepiej jak Kler wyniesie się z bram szkół i przedszkoli.
        • Gość: gość Re: Kler ale jaja IP: *.icpnet.pl 23.10.05, 16:11
          Popieram Kler ze szkół i przedszkoli powinien się wynieść.
          Katechezy w kościołach, jak było kiedyś. Wolny wybór każdego, a nie dobrowolny
          obowiązek!!!!!!!!!!!
    • Gość: kinga Re: KATECHETKA ! ale jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 12:54
      Artykuł , hmm , beznadziejny ... ręce mi opadły . Postanowiłam Wam opisać to ,
      co opowiedziałam dziennikarce ( która przyszła do mnie znienacka mówiąc , że
      wie , iz moja córka miała niezłe jazdy z siostra Halinką . POwiedziała też , że
      siostra prowadziła agitację polityczną na rzecz Kaczyńskiego i w poprzednią
      sobotę pojawił się na ten temat artykuł - kilkuletnie dzieci miały w domach
      błagać rodziców aby głosowali na PiS ) . Opowiedziałam to co sie działo 7 lat
      temu . Na następny dzień pojawił się artykuł w gazecie - w którym pojawiło się
      moje imie , nazwisko , imię córki , nr szkoły ... Byłam bardzo zaskoczona , bo
      nawet nikt mnie nie zapytał , czy wyrażam zgode na podanie moich danych
      personalnych . Na drugi dzien juz miałam nieprzyjemne telefony od " czarnych " .
      Pocieszałam się , że zapłaciłam juz tak ogromną cenę 7 lat temu , że może warto
      rzeczywiście coś wreszcie dla tych biednych dzieciaków zrobić ...Wczoraj
      pojawił sie następny artykuł - z którego na dobrą sprawę nic nie wynika .
      Obawiam się , że znowu Stodolny ukręci łeb całej sprawie ...Będzie jak
      było .... tylko ja zostanę ukarana
      Pozdrawiam
      Kinga
      P.S. opiszę za chwilę , albo trochę później
      • pan.nikt Re: KATECHETKA ! ale jaja 25.10.05, 13:07
        Sorry Kingo!!
        a czy ty nie powinnaś mieć pseudo 'PIENIACZ"

        Ja wwiem, to głupi brzmi.
        ja jako praktykujacy katolik, wielokrotnie waliłem proboszczowi prawdę w oczy,
        I mówię to poważnie. Niejdnemu wikaremu utarłem nosa. a proboszczów szanuję
        tylko mądrych.

        ALE JAK JA NIE LUBIĘ PIENIACZY!!!!!
    • Gość: kinga Re: KATECHETKA ! ale jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 14:54
      .... W 1997 roku moja 6-letnia córka w pierwszej klasie rozpoczęła edukacje
      religii z siostrą Halinką .. Już we wrześniu w pierwszej klasie dziecko miało
      koszmary nocne ...w środku nocy potrafiła nas obudzić , zlana potem i zapłakana
      abyśmy jej szybko policzyli " ile niedziel żyje na świecie " , bo siostra
      powiedziała , że jak ktoś nie był 5 razy w niedzielę na mszy to będzie smażył
      się w piekle ...Pokazała nawet dzieciom na obrazku jak to piekło
      wygląda .Jeszcze do niedawna ( a minęło od tamtych wydarzeń ładnych parę lat )
      córka spowiadała się przy konfesjonale z tego ,że nie mogła powstrzymać mamy
      przed zakupami spożywczymi w " Piotrze i Pawle " w niedzielę !
      Przez całą pierwszą klasę każda lekcja religii zaczynała się od słów siostry "
      Te dzieci , które mają pieniążki proszę żeby podeszły do mnie ... dzisiaj
      przyniosłam takie ładne rzeczy do kupienia .." Moja córka zawsze miała jakieś
      drobne na bułkę z serem , i coś do picia ----> przynosiła jakies swięte
      obrazki , podarki do Chrztu , do I komunii , drewniane krzyzyki i inne
      odpustowe dewocjonalia .Acha ! jeszcze na początku roku szkolnego siostra
      kazała dzieciom przekazać rodzicom , że konkretnego dnia mamy kupić u niej po
      lekcji religii podręcznik i ćwiczenia ... Wydałam ok 40 PLN ale przy tych
      wszystkich " oszałamiających " wydatkach w pierwszej klasie , jakoś tak się nad
      tym specjalnie nie zastanawiałam .
      W drugiej klasie siostra Halina kazała dzieciom przepisać z tablicy do
      dzienniczków : " Przyniosę 50 PLN na książkę do religii " . Niedługo potem było
      zebranie z rodzicami . Jedna z matek ( ktora nie dała swojemu dziecku tych
      pieniędzy ) pokazała nam paragon z ksiegarni A. Mickiewicza . Ten podrecznik
      kosztował 7,50 PLN !! Poprosiliśmy wychowawcę aby przyprowadziła siostrę
      Halinkę , bo chcemy z nią o tym porozmawiać . Siostra z rozbrajającym
      uśmiechem powiedziała nam " a to ja państwu nie mówiłam ? , hmm ,reszta
      pieniążków jest przeznaczona na ogrzewanie kościoła " . Wielu rodziców szlag
      trafił ( szczególnie tych co mają dzieci w pierwszej , drugiej , a byli też i
      tacy w tej klasie co nawet jeszcze w trzeciej mieli ! ) .
      Podczas tego wrzesnowego spotkania z rodzicami w obecności wychowawcy klasy i
      siostry Haliny .
      KInga
      Zaraz dokończę
    • Gość: Kinga Re: KATECHETKA ! ale jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 15:19
      Podczas tej dyskusji w klasie próbowałam jakoś przekonać siostrę H. , że takie
      sprzedawanie w trakcie lekcji jest nieuczciwe wobec nas rodziców, Ze u 7-
      letnich dzieci działają inne mechanizmy : dziecko , które coś kupiło na lekcji
      religii było pogłaskane po głowie ,, z Moniki stawało się Moniczką ,, dostawało
      resztę z zakupów ...Oczywiście ,że były też głosy broniące siostry : " nikt
      tych dzieci nie zmusza ! kupują te co chcą .." Skończyło się na prośbie
      rodziców aby siostra nie rozkładała na swoim biurku na każdej lekcji religii
      tych rzeczy do sprzedawania ..
      W kościele na obowiązkowych spotkaniach dzieci z rodzicami ( KOMUNIA )
      usłyszeliśmy od wspominanego juz wcześniej ks. proboszcza , że WSZYSTKIE
      komunijne rzeczy maja byc kupowane w kosciele , " i niech komus nie przyjdzie
      do głowy aby albę komunijną zamowic u innego krawca niz tego ktorego ja
      wskazałem " ( to słowa proboszcza ) . Niedługo potem dzieci na spotkanie w
      obecnosci rodziców miały miec przy sobie 10 PLN aby podczas mszy związanej z
      poświęceniem różanców , kupić u swojego katechety różaniec .Ja stałam daleko w
      kościele ( dzieci były razem ze swoimi nauczycielami religii ) , ale jedna z
      nadopiekuńczych matek zauważyła , że moja córka dostała od siostry Haliny
      CZARNY RÓŻANIEC ! podeszła do mojego dziecka i razem poszły do siostry , aby
      ta wymieniła na biały , taki jak miały wszystkie pozostałe dziewczynki ...
      Siostra zamiast wymienić dziecku , warknęłą na cały kościół : " Dla Ciebie jest
      czarny " ...Długo musiałam córce tłumaczyć , że to tak specjalnie nie ma
      znaczenia , czy biały do białych rękawiczek , czy czarny ,, i że jak chce to
      kupię jej biały, ( Miałam zamiar aby się ten czarny gdzieś tam zawieruszył
      przed komunią ..bo dzieci miały dość mocno przez siostrę Halinę wkołkowane do
      głowy , że TYLKO TE POŚWIĘCONE W KOŚCIELE RZECZY DO komunii św, są ważne ) .
      Hipokryzja i druga twarz siostry Haliny , która na łamach wczorajszej gazety
      wypowiada się , że "To wszystko oszczerstwa- mówi siostra Halina - Nie wiem ,
      dlaczego ktoś jest tak wrogo do mnie nastawiony . NIECH MU TO PAN BÓG
      PRZEBACZY "
      Kinga
      dobra zaraz pisze dalej , ale obiad mam teraz
    • Gość: Kinga Re: KATECHETKA ! ale jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 16:05
      W listopadzie spadł pierwszy śnieg ... to był piątek . Obiecałam mojej
      córce ,że zabiorę sanki i zaraz po szkole ( świetlicy - niestety )pojedziemy do
      parku . Przyjechałam ok. 15-tej . Moja córka cały czas łkała .. zapytałam
      dzieci co sie stało . Okazało się ,że siostra Halinka , jak zwykle zaczęła
      lekcje religii od wykładania na biurku różnych rzeczy do sprzedania .. w pewnym
      momencie zapytała : " Moniczko a Ty ? nie podejdziesz ? nic nie chcesz dzisiaj
      kupić ? " ,, moja córka odpowiedziała " nie proszę siostry , nie mogę , bo mama
      mi nie pozwala " . Wyleciała z klasy ! Po lekcjach siostra Halina weszła do
      świetlicy i oznajmiła mojej córce , że o 15 /20 ( koniec lekcji siostry H. )
      będzie zdawała na korytarzu materiał z religii . Byłam oburzona , poszłam do p.
      dyrektor szkoły i powiedziałam , że skoro siostra Halina miała czas aby przez
      pół lekcji handlować jakimiś odpustowymi dewocjonaliami , to mogła mieć też
      czas na odpytywanie dzieci .. i że ja zabieram teraz córkę na sanki , póki jest
      jasno na dworze , i że jeśli ona ( dyrektorka ) nie zrobi porządku z tym
      handlowaniem , to ja idę do kuratorium . W odpowiedzi od p. dyrektor
      usłyszałam : " No myśmy już jej tyle razy mówiły ,żeby nie przynosiła do szkoły
      tych rzeczy do sprzedawania " - to my to w domysle wice-dyrektorka , która była
      wtedy w gabinecie .
      Nastepne dwie lekcje religii - bez zmian ,,, " dzieci , te które mają
      pieniążki proszę żeby tu do mnie podeszły .."
      W następnym tygodniu pojechałam do kuratorium ( razem z inną matką , której syn
      co prawda nie kupił 7 różańcy przez dwa miesiace , ale za to zaczęły sie
      problemy z moczeniem nocnym , Poza tym ta kobieta była dobra merytorycznie - bo
      siostra wciskała dzieciom takie bzdury skrzywiając im kręgosłup ) . Długo
      rozmawiałyśmy ... panie z kuratorium nawet opisały w protokóle te wszystkie
      kupione przez moją córkę rzeczy .. obiecały zająć sie sprawą , zgłosić do
      Kurii ...
      Po tej naszej wizycie w kuratorium siostra Halina przestała przychodzić do
      szkoły ( ponoć bardzo sie z tego powodu rozchorowała ) . Minął miesiąc, może
      półtora ... Wychowawczyni mojej córki wzywa mnie na rozmowę . Pokazuje mi
      dziennik ...MOJA CÓRKA ZOSTAŁA NIEKLASYFIKOWANA NA DRUGIE PÓŁROCZE Z RELIGII !
      Poprostu siostra wstawiła JEJ długa kreskę ,
      Osłupiałam ....
      Pojechałam do proboszcza sąsiedniej parafii , gdzie moje dziecko było
      ochrzczone . Opowiedziałam całą historię ..Ten mądry i NORMALNY ! proboszcz
      powiedział mi ,że siostra nie miała prawa nieklasyfikować dziecka ! , że
      jedynym argumentem aby postawić taką kreskę ( mogła jedynkę ) jest ponad 50
      procentowa absencja na zajęciach z religii ...
      Poradził mi też abym jednak spróbowała porozmawiać ze Stodolnym ( proboszczem
      od siostry Halinki ). Niestety moje próby umówienia się z proboszczem nic nie
      dały ... za trzecim razem usłyszałam od Stodolnego : " P. J. ja nie mam ochoty
      z panią o niczym rozmawiać "
      Znalazłam jednak sposób ... Pojechałam do Stodolnego w godzinach otwarcia biura
      parafialnego . Przedstawiłam się jako psycholog z Grunwaldu ( swoim panieńskim
      nazwiskiem , oczywiście ) i powiedziałam ,że matki przyprowadzają do mnie
      znerwicowane dzieci z powodu religii w szkole .. , że zaczęły się poważne
      problemy z tikami nerwowymi , z moczeniem nocnym , że dzieci nie chcą chodzic
      do szkoły ...) . Zbył mnie ... powiedział ,że rodzice się czepiają i tyle .Przy
      pożegnaniu , jak już staliśmy przy drzwiach powiedział : " Wie pani co ? to
      dobrze ,że ta Monika już nie chodzi na religię . Bo ja jestem zdania , że
      zgniłe jabłka to trzeba jak najszybciej usuwać z koszyka , Tak aby nie zdążyło
      zarazić innych owoców " . Byłam w szoku ! ale nie przyznałam sie ,że to moja
      córka jest tym zgniłym jabłkiem ...

      Pozdrawiam

      Kinga
      • Gość: gość Re: KATECHETKA ! ale jaja IP: *.icpnet.pl 25.10.05, 18:43
        KARYGODNE!!!!!!.
        Przepraszam że dużymi literami, ale brak mi słów.
        Potwierdzam wiele spraw dziejących się z katechetkami na religi ( akurat w
        przedszkolu). Jeżeli dzieją się takie rzeczy wszędzie, to napewno nie poślę
        dziecka na religię.
        Trzymaj się mocno.
        Jak to wszystko znosi twoje dziecko w domu i szkole. Jak sobie z tym radzi.
        Przecież katechetka może nastawiać inne dzieci przeciwko niej.
    • Gość: kinga Re: KATECHETKA ! ale jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 20:43
      Moja córka nie poszła do komunii ... bardzo płakała w dniu w którym jej
      koleżanki z klasy przystępowały do I komunii św... .
      A siostra Halinka , hmm no cóż , tylko jeszcze raz miała okazję pokazać swoja
      prawdziwa twarz . Było to na początku maja . Jak co roku cała klasa była
      zaproszona na kinder-bal z okazji imienin mojej córki . Przezornie najpierw
      poprosiłam kilka " bardziej zżytych z parafią " matek aby termin imprezy dla
      dzieci nie kolidował z jakimś przedkomunijnym spotkaniem w kosciele ( to było 2
      tygodnie przed I komunią ) . Wszystkie dzieci zostały zaproszone , fachowa
      pomoc do zabawy w postaci trzech wynajetych klaunów , torty .. Wystarczyło ,że
      jedno z dzieci , zapewne podekscytowane zaproszeniem , pochwaliło się siostrze
      Halince , że za trzy dni idzie na imieniny do mojej córki . Siostra
      wymyśliła ,że tego dnia będzie spotkanie w kościele ! Przyszła połowa klasy -
      ta bardziej odważna ...( chociaż rok wcześniej i później przez następne kilka
      lat przychodzili wszyscy ...
      W nastepnym roku szkolnym klasa - jako jedyna w szkole miała lekcje religii z
      innym świeckim katechetą ( który zawsze uczył w tej szkole tylko starsze
      dzieci ) . A ja co tydzień zabierałam moja córkę z matematyki i przewoziłam do
      sąsiedniej podstawówki na lekcje religii - aby nadrobiła drugie półrocze i
      mogła przystapić do I komunii św.( oczywiście w lekcjach religii z katecheta w
      trzeciej klasie moja córka uczestniczyła .Poszła , w innej parafii .
      Koszmar się skończył.... MOja córka w tym roku szk. przystępuje do
      bierzmowania - oczywiście w tej parafii , gdzie była u komunii .

      Mąż mnie straszy odkąd wrócił z pracy ... krzyczy ,że już parę osób mu
      powiedziało ,że włożyłam głowę pod topór .... Zaczynam się trochę martwić
      Jeszcze po tej niedzieli , q..cze wszystko jest możliwe ...
      Pewnie nawet A. KOszlajda się nie odważy . Bardzo się dziwię ,że nawet nikt do
      mnie z kuratorium nie zadzwonił aby sprawdzic idiotyczne tłumaczenia siostry
      Haliny , że " nie klasyfikowałam tego dziecka bo nie było ochrzczone " . Co za
      bzdura wyssana z palca !
      Zaczynam "doceniać" bardzo zachowawczą postawę dyrektorki szkoły w której uczy
      od wielu lat siostra Halina : Babka jest przed emeryturą , nie chciała wkładać
      głowy pod topór ( Stodolny jest zapraszany na wszystkie uroczystości do
      szkoły ! ) . Kiedyś byłam wściekła : do chol.ry Dyrektor szkoły nie jest od "
      mówienia aby siostra nie sprzedawała tych rzeczy na lekcjach " tylko od
      bardziej restrykcyjnych działań ( osobiście dyrektorka wywiesiła na drzwiach
      szkoły kartkę " handel i akwizycja na terenie szkoły jest surowo zabroniony " -
      nie wiem czy ta kartka jeszcze wisi , ale w czasach kiedy moja córka przeżywała
      to piekło na ziemi " na pewno wisiała )

      KInga
      Odczuwam coraz większy lęk ... czy ktoś z forumowiczów ma jakiś pomysł ?
      Bo ja niestety obawiam się ,że sprawa zostanie wyciszona ...
      • Gość: gostek Re: KATECHETKA ! ale jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 22:00
        A ja mam wrażenie, ze jestes juz tak do bolu przewrazliwona, ze sama stwarzasz
        sobie problemy. Im dłużej czyta się te Twoje elaboraty, tym ma sie wieksze
        wrazenie ze wyssałas to z palca... Totalne bzdury
    • kinga39-651 Re: KATECHETKA ! ale jaja 25.10.05, 22:14
      Wiesz , bardzo bym chciała aby ta moja przydługa wypowiedź była tylko snem ...
      Opisałam prawdziwe zdarzenia , są na to świadkowie ...
      Przykro mi bardzo ,że to co przeżyłam parę lat temu wygląda aż tak
      niewiarygodnie . Trudno Twoja sprawa

      Pozdrawiam
      Kinga
      P.S. Zauważyłam ,że nie tylko ja występuje na tym forum jako "
      Kinga " .Poztaram sie od dzisiaj logować ..,
      • Gość: gość Re: KATECHETKA ! ale jaja IP: *.icpnet.pl 25.10.05, 23:33
        Nie przejmuj się niektórymi postami. Sprawy tak niewiarygodne jak piszą inni,
        właśnie dlatego są wiarygodne, tylko niektórym trudno to pojąć. Ja doskonale
        rozumiem twoją sytuację, przeszłam coś podobnego i wiem jak katechetki "
        święte" kłamią. Mają uczyć miłości i prawdy, a tak naprawdę jest odwrotnie.
        W kościele jak i poza nim są ludzie i ludziska. Kościół zdominował prawie
        wszystko i wziął się teraz za te malutkie nie ukształtowane jeszcze dzieciaki.
        Głowa do góry, najważniejsze że jesteś matką, która dba o dobro dziecka i
        potrafisz zauważać wszystkie niepokojące sytuacje. Tak dalej. Wypunktuje to na
        dobre w przyszłości córeczki, wiedząc że ma twarde wsparcie w tobie.
        Nie kler będzie nam wychowywał dzieci, to my jesteśmy rodzicami!!!!!
      • Gość: gregcv Re: KATECHETKA ! ale jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 23:57
        Trafiłaś na "zdezelowany" model katechetki, ale przez jej pryzmat nie oceniaj
        całego duchowieństwa. To tak jakby patrzeć tylko poprzez postawę Rydzyka i
        Jankowskiego, a przecież jest wiele wartościwoych i faktycznie robiących coś
        dobrego osób w kręgach Kościoła. Totę życzę, abyś zapomniała o tej babie i
        poznała kogoś lepszego...
    • kinga39-651 Re: KATECHETKA ! ale jaja 26.10.05, 00:19
      Ależ ja już poznałam ! Proboszcz z parafii w której moja córka przystąpiła do
      komunii , zresztą całe duchowieństwo ze Św. Rodziny ( moja córka nawet na
      Oazie z nimi w tym roku była ) . Proboszcz z sąsiedniej parafii , który nie
      stwarzał najmniejszych problemów aby ochrzcić dziecko ( Stodolny kręcił nosem
      bo ja nie mam ślubu kościelnego ), zresztą do tego proboszcza od chrztu
      pojechałam po pomoc i po radę co dalej mam robić w dniu , w którym
      wychowawczyni mi powiedziała ,że Siostra Halina skresliła córkę w dzienniku = i
      nie bedzie mogła przystąpić do I komunii ...

      Wiem , że to TYLKO ludzie ,,, moja córka też tak po latach tamte zdarzenia
      odbiera . Ale dałam się namówić dziennikarce ... i wyszła z tego kicha
      totalna ...
      Ja już raz zapłaciłam potworną cenę .... wygląda na to , że jeszcze dopłacę ...

      Pozdrawiam
      KInga
      • Gość: gregcv Re: KATECHETKA ! ale jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 14:35
        A tak księża z Kopernika są super: najlepiej znam Roberta, proboszcza i Krzysia
        tylko z widzenia i opowiadań znajomych, gdyż mieszkam w innej części Poznania,
        Waldek nawet nie wiem jak wygląda. A kto prowadził oazę?
    • Gość: KInga Re: KATECHETKA ! ale jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 14:43
      ks. Korbik ( było super ! )

      Pozdrawiam

      Kinga
      • Gość: gregcv Re: KATECHETKA ! ale jaja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 22:58
        tak mi się wydawało, ze mógł to być Korbik. Pamiętam różne wakacje, które
        organizował, zawsze były niedrogie, pełne wrażeń i świetnej zabawy. Trzymajcie
        się go, to naprawdę fajny człowiek: dowcipny, kocha młodzież, umie zrozumiec i
        doradzic, a opieprza tylko gdy naprawdę potrzeba. szkoda tylko ze jest taki
        zabiegany...
        pozdr.
    • kinga39-651 Re: KATECHETKA ! ale jaja 26.10.05, 23:11
      I właśnie z tym może być problem ....( pisałam wcześniej o cenie jaką
      zapłaciłam i że ...pewnie jeszcze dopłacę po tych artykułach w gazecie ) .
      Wiesz , to środowisko jest bardzo hermetyczne i bezkrytycznie lojalne wobec
      siebie .... a tu taka żmijka w ich własne gniazdo s..
      To jest zresztą zasadniczy , wręcz sztandarowy argument mojego męża i paru
      znajomych , którzy jednoznacznie stwierdzili ,że podłożyłam głowę pod topór .

      POzdrawiam
      Kinga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka