Dodaj do ulubionych

Stary Marych

08.11.05, 22:44
Witam

jestem debiutantka na forum, ale licze na Wasz szeroki odzew.

opracowujemy pewien projekt dotyczacy prezentacji dziela sztuki dla
licealistow i naszym 'obiektem' jest Stary Marych.

Pozostawiam pytania do Was:

czym dla Was jest owa rzezba???
jak funkcjonuje w Waszym zyciu (generalnie ciekawi nas Stary Marych jako
miejsce spotkan, punkt w topografii miasta i jego przestrzeni)?
podoba sie czy nie?
i wreszcie czy mozna Marycha uznac jako dzielo sztuki???

Jesli macie chec podzielenia sie z nami opiniami bedzie super.

Pozdrawiam wszystkich 'Forumowiczow'

Basia
Obserwuj wątek
    • Gość: uczeńIP.icpnet.pl Re: Stary Marych IP: *.icpnet.pl 16.11.05, 04:40
      Basiu,

      jak widzisz, na tej stronie, poświęconej dyskusjom na temat kultury, wpisy sięgają 18 sierpnia.
      Wniosek jest jeden. Z KULTURĄ w Stołecznym Mieście POznaniu nie jest najlepiej.

      I nie jest to konkluzja wyłącznie na podstawie zapisów forum. Wbrew pseudonimowi pracuję zawodowo
      50 lat. Właśnie na niwie kultury. Najkrócej mówiąc - w Poznaniu kultura jest rodzajem parawanu. Ma on
      zasłaniać przestrzenie nie poddane żadnym rygorom, zasadom, przepisom prawa. Za tym parawanem,
      zbudowanym ze wzniosłych słów, powoływania się na demokrację, konstytucje, miłość bliźniego,
      realizuje się doraźne, małe interesiki, by zaistnieć, zarobić, zapalić nad głową aureolę. I wszystko w
      imię absolutnej wolności artysty, wspieranej układami pozwalającymi sięgnąć do pieniędzy
      wypracowanych przez podatnika.

      Muszę Cię zmartwić. Sztuka skończyła się dawno. Kiedy? Wtedy, gdy autentyczne zdolności, geniusz,
      powodował, że za pędzel, dłuto, rylce, chwytali ludzie, potrzebujący wyrażenia swojej ekspresji, dania
      upustu swoim emocjom. Wyrastali od dziecka wśród realizacji ojców i dziadków, wśród uzdolnionych i
      przyuczających się zawodu uczniów i czeladników, a tajniki kunsztu rzemiosła przekazywano z
      pokolenia na pokolenie. Ich realizacje uzależnione były także od zamożności wspólnot, w których żyli i
      działali. Nikt tak, jak dziś, nie tworzył uczelni, tylko dla tego, by wykładający tam ludzie mieli
      zapewnione dochody, nie biorąc odpowiedzialności, za swoich uczniów.

      Piszesz, że < opracowujemy pewien projekt dotyczacy prezentacji dziela sztuki dla licealistow i naszym
      'obiektem' jest Stary Marych.>

      Niestety, dla mnie Stary Marych nie jest dziełem sztuki. To obiekt z obszaru<reklamy idei> /kiedyś się
      mówiło na to - propaganda/, naturalistyczna w formie, ilustracja do tekstów Starego Marycha.
      A ponieważ dziś nie ma żadnych reguł w sztuce, tylko liczy się nośność głosu promotorów, takie
      obiekty, nazywane są sztuką. W swym wyrazie, przypomina dzieła naturalizmu socjalistycznego,
      zachwalane zarówno przez NSDAP jak i KPZR /panujące partie w Niemczech hitlerowskich i Związku
      Radzieckim do czasu Gorbaczowa/.

      Reszta pytań pozostanie w cieniu powyższej wypowiedzi.

      Nie chciałbym jednak pozostawić Ciebie w tak pesymistycznym nastroju. Świat jest piękny. To
      najdoskonalsze dzieło sztuki. I choć ludzie czynią wiele, by go piękna pozbawić, to nadal się broni.
      Teraz jesienią obdarza nas przepięknymi barwami całej gamy złota i czerwieni. I choć za chwilę spadnie
      śnieg, to może znów będziemy mogli podziwiać oszronione bielą drzewa, posypane szadzią.

      A co do sztuki, warto zajrzeć do Muzeum i poddać się magii sztuki średniowiecza. Wbrew uknutej po
      wiekach opinii, trzynast wiek był złotym wiekiem sztuki. Wtedy jeszcze żyła tradycja doświadczeń
      sięgających sztuki greckiej, przeniesiona do Europy przez mistrzów uciekających z Bizancjum przed
      krucjatą 1204 roku, a później naporem islamu. To oni przygotowali grunt dla Leonarda i Michała
      Anioła. Gdy wniknie się w jej warsztat, jest szansa na spotkanie z geniuszem...

      Pozdrawiam i cieszcie się młodością. To piękny czas, mimo wszystko...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka