monikinda
10.02.06, 21:26
Od kilku miesięcy są to te same osoby, szczególnie mężczyzna w białym
kapelusiku z siwą brodą (widuję go już od sierpnia jak całymi dniami siedzi
na ławkach w pasażu handlowym), także facet o lasce, i trzeci z siwą brodą i
kolczykiem. Doszło już do tego, że na parkingu żądają pieniędzy bo np.
pilnowali samochód, albo kierują ruchem wskazując wolne miejsca i też chcą
pieniędzy. Wasz market o tym wie co się dzieje, że od klientów wyłudzane są
pieniądze. Mam też wrażenie że sklep stał się noclegownią dla nich i
innych "żuli". Mogę ich tak nazwać bo widziałam faceta w białym kapeluszu w
krzachach przy Atanerze jak pił denaturat.
Czy ktoś zauważył to zjawisko??