mantis1
25.11.02, 23:13
niestety, ale założenie takiego wątku zostało wymuszone narastającymi
negatywnymi zmianami w poznańskim klubingu.
większość z moich znajomych z poza Poznania zawsze mówi o BARDZO dużej ilości
dresow na mieście. jest to bez wtapienia prawda. chamstwo pcha sie do klubow
do tej pory zarezerwownych dla normalnych ludzi. na starym nie trzeba dlugo
szukac dresa, ze o miejscach do z parkietem nie wspomne:(
czarna lista w poznaniu to:
1. jack-wiadomo czemu- zabójstwo
2. deep - ochrona zabiła klienta
3. blue not - zabójstwo
4. kinepolis - pobicie kobiety na oczach ochrony
5. dom vikingow - ochrona pobila klienta
6.
co jeszcze, i tak podejrzewam ze opuscilem duzo miejsc.
pzdr. dla normalnych
mantis