Dodaj do ulubionych

wieje z wentylacji

01.03.06, 13:26
Czy komuś jeszcze wieje z wentylacji do mieszkania?
Mówią, żeby roszczelnić okna, uff tyle że zimą spać pod rozszczelnionym oknie
nie należy do przyjemności - przynajmniej dla mnie. Poza tym aktualnie
mieszkam w nowym budownictwie i jak zamknę okna to mi nie wiele z wentylacji -
dziwne. Może powinny być dodatkowe wyciągi na dachu.
Czy ktoś może rozpracowywał ten temat?
Obserwuj wątek
    • elf Re: wieje z wentylacji 01.03.06, 13:29
      Ja nie rozpracowywałam:) ale też mi wieje. Zwłaszcza w WC, w którym nie mam
      żadnego ogrzewania.
      Ja się tam wejdzie rano w pidzamie, to mozna się... od razu obudzić:)
    • biochip Re: wieje z wentylacji 01.03.06, 13:50
      > Czy komuś jeszcze wieje z wentylacji do mieszkania?

      Wieje. Ataner czymś tam to tłumaczy, ale prawidłowe to raczej nie jest, że
      powietrze wwiewane jest do środka. Mi również zalecano stałe rozszczelnianie
      okien, co przy czołgach i temperaturze za oknem nie jest takie proste i
      właczanie wentylatorów min. na kilka godzin dziennie.
      • keisharain Re: wieje z wentylacji 01.03.06, 14:02
        ja mam to samo i tak samo mi inzynierowie tlumaczyli. na jakich pietrach mieszkacie? bo podobno im nizej, tym bardziej ten efekt daje sie we znaki. troche to bez sensu jest, bo przeciez w zimie ciezko siedziec caly czas przy rozszczelnionych oknach - nawet przy ogrzewaniu na maksa (co jeszcze dodatkowo koszty zwieksza). niby racja, ze mieszkania sa szczelne i trzeba jakos powietrze do chaty wpuszczac, no ale ja to zwykle robilem przez wietrzenie ;) jakos nie pamietam, zebym mial podobne doswiadczenia w atanerze na batorego, czy polance 1. moze duza9 ma racje i faktycznie trzeba by jakos pomoc grawitacji wyciagami.
      • mejbi Re: wieje z wentylacji 01.03.06, 14:06
        Zgłaszam się. Swoją drogą, nam powiedziano, że to "dolegliwość" wysokich
        pięter ;)
        Pozdr
        • keisharain Re: wieje z wentylacji 01.03.06, 14:18
          hehe, to znaczy, ze panowie inzynierowie sciemniaja rowno ;) kolejna rzecz, ktora nalezy poruszyc na zebraniu?
          • karoolo83 Re: wieje z wentylacji 01.03.06, 18:58
            Im niżej mieszkacie tym lepiej, gdyż jest dłuższy komin, przez co tworzy się
            większe podciśnienie. To, że wieje jest naturalne przy wentylacji grawitacyjnej
            i zamkniętych szczelnych plastikowych oknach. Jeżeli ciągnie wam np. w kuchni
            to musi gdzieś to powietrze wchodzić, jeżeli nie może oknem to szuka innej
            drogi, czyli wentylacji np. w kibelku. Można zamontować nawietrzaki. Jest to
            pewien koszt ale jest to najlepszy sposób. To powietrze które jest wpuszczane
            przez nawietrzaki jest praktycznie nieodczuwalne. Poczytajcie sobie o
            nawietrzakach. W necie znajdziecie wszystkie potrzebne informacje.
            • keisharain Re: wieje z wentylacji 01.03.06, 19:36
              hm, szkoda ze ataner sam nie pomyslal o tych nawietrzakach.
              kiedys w mieszkaniach byly drewniane i powypaczane okna, przez co szparami wiatr hulal. mowilo sie wtedy, ze generuje to duze straty energii cieplnej (kaloryfery musialy grzac, zeby kompensowac). teraz mamy szczelne okna (az za szczelne) i teoretycznie straty energii powinny byc nizsze. tymczasem "dupa blada", straty dalej sa, bo nie mamy "nawietrzaczy" i de facto musimy robic to, co kiedys za nas spaczone ramy okienne robily. jakos nie widze tu logiki.
            • biochip Re: wieje z wentylacji 01.03.06, 21:47
              Polecam poczytać o nawiewnikach
              www.aereco.com.pl/artykuly.php?dzial=2
              jedna z lepszych firm zajmująca się wentylacją.
              • keisharain Re: wieje z wentylacji 01.03.06, 22:32
                no dobra. jest to rzeczywiscie dosc interesujace. ale kurde felek, nie bede wydawal kliku stow i robil znowu bajzlu w domu, zeby zamontowac cos, co de facto powinno juz tam byc. to nie to samo, co parapety, oscieznice, drzwi itp. rzeczy, z ktorych mozna zrezygnowac, zmienic itp. podczas uzgodnien z architektem atanera. nawietrznikow nie bylo i nikt najwyrazniej nie planowal ich zamontowania, co wobec oczywistych obserwacji wielu tutaj osob zaczyna zdawac sie bledem.

                na pewno trzeba to bedzie poruszyc na zebraniu, bo cos mi sie nie wydaje, zeby nagle wszyscy zapragneli z wlasnej kiesy lozyc na jakies nawietrzniki. u mnie nawet ze zlewu wiatr wieje (moj boze, co to za cap jest!) jesli tylko nie mam "mikroszpary" w oknie. a wtedy z kolei wieje mi po plecach. paranoja. poczatkowo dalem sie przekonac panom inzynierom i jakos mi sie nawet ten "wiatr w plecy" udawalo ignorowac, ale im wiecej czytam na ten temat, tym mniej mi sie to podoba.
                • tigu Re: wieje z wentylacji 07.03.06, 13:26
                  ?
                  no jakim cudem?
                  pod zlewem jest (powinno byc) kolanko w którym jest woda - nie poto by se tam
                  gniła tylko po to m.in. by smrodu z rury nie czuć było :D
                  • keisharain Re: wieje z wentylacji 07.03.06, 16:44
                    ja mam jakis zlew z kosmosu :) zamiast syfonu jest jakies inne ustrojstwo, ktore widac nie dziala tak, jak powinno. (ale jak nie wieje z wentylacji, to i ze zlewu nie wieje)
                    • tigu Re: wieje z wentylacji 08.03.06, 10:31
                      no nie wiem
                      wentylacja ma ujscie w góre a zlew w dół :D
                      • keisharain Re: wieje z wentylacji 08.03.06, 15:48
                        a co za roznica? jesli w pomieszczeniu tworzy sie podcisnienie to wlatuje wszystkimi dziurami :)
        • tigu Re: wieje z wentylacji 07.03.06, 13:22
          mejbi napisała:

          > Zgłaszam się. Swoją drogą, nam powiedziano, że to "dolegliwość" wysokich
          > pięter ;)
          > Pozdr

          bezedura
          ja mieszkam na prterze i mam worek w wywietrzniq bo dyma nieźle :(
    • gioel Re: wieje z wentylacji 01.03.06, 20:31
      No właśnie w zeszłym tygodniu strasznie się wkurzałem, bo u nas w kuchni to już
      wiało z wentylacji jakbyśmy byli na dworze. Nie sądzę by to było prawidłowe. A
      z uwagi na wspomniane czołgi szynowe, rozszczelnianie okien nie należy do
      najlepszych środków zaradczych.
      Poprzednio mieszkałem w blokach Wechty, był podobny problem i po jakimś czasie
      poprawiali wentylację, ponieważ rzekomo nie jest dopuszczalne, by powietrze
      wlatywało do mieszkania.
      Proponuję poruszyć temat na zebraniu
      Pzdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka