Gość: Sineira
IP: *.poznan.uw.gov.pl
06.12.02, 10:31
Praktycznie wszystkie przejazdy w poznaniu są mniej lub bardziej dziurawe -
oprócz jednego. Jeden z dwóch przejazdów kolejowych na ul. Góreckiej jest w
niemal idealnym stanie. Dlaczego? Otóż pokryty jest czymś w rodzaju twardej,
czarnej gumy. Materiał ten sprawdza się doskonale i to już od co najmniej
kilku lat. Zastanawia mnie, dlaczego pozostałe poznańskie przejazdy nie
zostały pokryte tym samym materiałem. Czyżby na ul Góreckiej testowano nową
nawierzchnię, a potem o niej zapomniano? Nawet jeśli "gumowy" przejazd jest
drogi, z pewnością bardziej opłacałby się taki jednorazowy wydatek niż ciągłe
zalepianie i remontowanie przejazdów pokrytych betonem czy asfaltem.
Przejazdy bez dziur byłyby też bezpieczniejsze i nie powodowałyby korków (bo
kierowcy na przejazdach zwalniają i kluczą między dziurami, często wjeżdżają
na chodnik ryzykując potrącenie pieszego) - jak to wygląda, nie muszę
tłumaczyć nikomu, kto przejeżdża np. przez Dębiec. Może udałoby się przekonać
kogoś, kto odpowwiada za przejazdy (PKP? ZDM?) do mądrego zainwestowania
pieniędzy, rokrocznie wyrzucanych na bezsensowne zaklejanie dziur i
wyrównywanie garbów na przejazdach?
Czy ktoś wie więcej na temat "gumy" na Góreckiej?