dellice
07.04.06, 18:05
Proponuję dodanie punktu do naszego regulaminu ustanawiającego "świętość"
weekendu. Tzn. od godziny 18.00 w piątek (pora, gdy większość wróciła już z
pracy) odkładamy wszelkie stukania i wiercenia aż do poniedziałku rano.
Oczywiście nie wykluczam tego, że mąż domu w sobotę wywierci dziurę na
wieszaczek w łazience - bo tylko wtedy ma czas - ale walenie młotkiem
godzinami(co ma miejsce w mojej klatce właśnie od niemal godziny) to już
przegięcie w dzisiejszych czasach niezwykle intensywnej pracy w ciągu
tygodnia. DAJCIE LUDZIOM ODPOCZĄĆ!