Dodaj do ulubionych

Poseł PO do ministra z PiS: gratulacje dla prof...

29.04.06, 17:24
Warto przeczytać
www.nfa.pl/articles.php?id=228
Obserwuj wątek
    • nfa05 Stajnia Augiasza 29.04.06, 17:27
      Usunięcie z życia publicznego a w szczegolności akademickiego reliktów PRL to
      tak jak ze stajnia Augiasza - roboty na pokolenia
      www.nfa.pl/articles.php?topic=5
      • Gość: c Re: Stajnia Augiasza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.06, 15:04
        calkowicie sie zgadzam s1.bitefight.pl/c.php?uid=38540
    • k_arol Re: Poseł PO do ministra z PiS: gratulacje dla pr 30.04.06, 09:15
      A niech wycofa... będzie akurat to samo, co z pamiętnym Krzyżem Syberyjskim -
      moralnie wygrał generał J.
      A w ogóle kto to jest poseł Lipiński i co on w życiu mądrego zrobił? Bo kto to
      jest Profesor Fisiak, to ja mogę przeczytać w wielu encyklopediach,
      niekoniecznie komuszych.
      • Gość: abc kim jest K_AROL IP: *.adsl.inetia.pl 30.04.06, 17:47
        Kim jesteś k_arolu?

        Przybocznym d***wlazem ex. rektora Jacka F.? Co on Ci za to oferuje? Pomoc przy
        doktoracie? Czy możliwość parzenia mu kawy i herbaty?

        A może jesteś prowadzącym prof. Jacka F. ze strony ex. SB i łapią Cię wyrzuty
        sumienia, bo ponoć i kanalie takowe mają?!

        Miło będzie jak się nieco bardziej określisz. Innych krytykujesz, sam siedzisz
        cicho....
        • k_arol Re: kim jest K_AROL 30.04.06, 18:23
          Szanowny nieznajomy, może raczej najpierw o tym, kim NIE jestem:
          1. Nie jestem przybocznym dupowłazem (po co te gwiazdki, panie hipokryta) prof.
          F., chociaż gdybym kiedyś miał okazję uścisnąć mu rękę - byłby to zaszczyt;
          2. Sugestie powiązań z dawnymi służbami raczej pominę - chociaż nie ma co się
          dziwić... ilość podłych oskarżeń, jaka tu pada i tak już przekroczyła
          jakiekolwiek normy;
          3. Doktorat faktycznie robię, ale bez jakichkolwiek podpórek - własnym i to
          dużym wysiłkiem i za własne pieniądze, których w nadmiarze nie posiadam;
          4. Nie jestem neofilologiem i od dawna nie jestem związany z UAM - natomiast
          znałem wielu anglistów z UAM - zarówno studentów jak i pracowników naukowo -
          dydaktycznych, zaś działalność naukową, dydaktyczną i menadżerską Profesora
          obserwowałem z daleka - ale z wielką fascynacją; coś takiego w siermiężnym PRL-
          u to był ewenement;
          5. Na studiach, oprócz innych przedmiotów, miałem też etykę - i jakoś tak się
          złożyło, że potraktowałem ten przedmiot poważnie; i to chyba tłumaczy moje
          wdepnięcie w środek tego festiwalu jadu, nienawiści, półprawd i pomówień jaki
          ma tu miejsce.
          6. Loguję się na stałym nicku, w przeciwieństwie do szaleńczej odwagi osoby
          figurującej jako "gość"; tak więc dotarcie do mnie raczej nie powinno
          przysparzać trudności.
          7. Niestety, anonimowy "gościu" - nie mogę zakończyć tego wpisu zwrotem "Z
          wyrazami szacunku" - kiedyś nauczono mnie, że nie powinno sie kłamać.
        • Gość: LMB Re: kim jest K_AROL IP: *.icpnet.pl 02.05.06, 11:38
          > Kim jesteś k_arolu?
          >
          > Przybocznym d***wlazem ex. rektora Jacka F.?

          Może człowiekiem myślącym racjonalnie, czego w Polsce brakuje. Fisiak może i był
          kanalią, ale po stronie zasług ma coś do pokazania*), w przeciwieństwie do wielu
          z tych, którzy głośno szczekają.

          *) wśród "swoich", czyli anglistów, bo na mnie to wrazenia nie robi

          • Gość: antyfisiakowiec Re: kim jest K_AROL IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 12:17
            Drogi K_arol-u czy tez jak wolisz LMB:
            Mże przypomnisz forumowiczom swój nr identyfikacyjny i pseudonim TW nadane
            przez SB?

            Jeśi nie możesz sobie przypomieć numeru sprawdź poniżej:
            www.lista-wildsteina.n8.pl/
            • k_arol Re: kim jest K_AROL 03.05.06, 11:58
              Zauważ, że używając pomówień psujesz całą robotę ludziom, którzy reprezentują
              poglady zbieżne z twoimi. Zakładając ambitnie, że masz poglądy. "Khmara"
              i "pan.nikt" np. potrafią twardo bronić swoich opinii - ale dla ich
              uzasadnienia przedkładają merytoryczne argumenty - i to wzbudza szacunek dla
              dyskutanta, mimo że posiada się całkiem inne zdanie na ten temat. Ty masz do
              zaoferowania tylko obelgę i pomówienie. Z pozostałymi różnimy się diametralnie,
              ale nie schodzimy do poziomu szamba. Trochę pożyj, trochę poczytaj, o ile nie
              przekracza to Twoich mozliwości - i wtedy się włącz do poważnej dyskusji. Bez
              wyrazów poważania.
    • Gość: nie-poseł Re: Poseł PO do ministra z PiS: gratulacje dla pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.06, 11:25
      No i co z tego ze Fisiak był taki i owaki-teraz nie ma sensu czepianie się...A w
      Poznaniu jest znany, i wczesniej byl doceniany, a teraz jest "BE"? Niech Kraków
      zajmie się lepiej UJ a Poznań swoje sprawy na UAM załatwi sam.
      • pan.nikt Re: Poseł PO do ministra z PiS: gratulacje dla pr 30.04.06, 11:39
        w Krakowie coś się dzieje, a w Poznaniu nabrali wody w usta i próbują
        przeczekac.
        Co poznańskie środowisko naukowe zrobiło dla oczyszczenia swoich szeregów ze
        zdrajców i donosicieli???
        • k_arol Re: Poseł PO do ministra z PiS: gratulacje dla pr 30.04.06, 12:58
          W Krakowie dzieją się sprawy na poziomie magla (przepraszam wszystkie magle).
          Na podstawie donosu jakiejś pańci w niszowym pisemku rektor UJ szaleje, wysyła
          ludzi na urlopy naukowe... Nieuzasadnione, a na koszt Bogu ducha winnego
          podatnika. Mrożek by tego nie wymyślił, choć też krakowiak...
          A pan poseł L.? Doktorat w wieku 35 lat, 16 lat po doktoracie brak habilitacji,
          dumny tytuł profesorski w prowincjonalnej, prywatnej szkółce... Własnych
          talentów brak, a są możliwości wrzucenia granatu do szamba i opryskania tych
          lepszych.
          Czytam wszystkie zarzuty i nie znajduję żadnego formalnie potwierdzonego...
          jedna pani słyszała, że inna powiedziała, że ktoś widział, jak w barku w novum
          pokazał kogoś palcem... Ludzie, gdyby bezpieka była tak durna i czekała na
          takie wskazówki, to czy PRL przetrwałby 45 lat??? Ja w barku w novum kiedyś
          palcem pokazałem zdechłą muchę w sałatce - redaktorze B., do boju!
          Studiowałem w Poznaniu w marcu 1968 roku - wiele mówiło się o niechlubnych
          zachowaniach różnych pracowników UAM - i nigdy nie padło w tym kontekście
          akurat nazwisko Fisiaka.
          W ogóle, cała ta historia wpisuje mi się w schemat programowego niszczenia
          ludzi, którzy byli na tyle głupi, żeby zrobić coś sensownego w PRL-u. Głupio
          mi, że to piszę, bo całe życie wyśmiewałem tzw. spiskową teorię dziejów.
          Spodziewam się tu dalszych antyfisiakowych "rewelacji" - pan Bojarski złapał
          wiatr w żagle i potrzebuje zarobić. Chyba zaoszczędzę na środkach wymiotnych :-)
          • Gość: g. Re: Poseł PO do ministra z PiS: gratulacje dla pr IP: *.pol / *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.06, 14:54
            Gratuluję gorliwości, z jaką co 1-2 dni ukazuje się nowy materiał na ten temat.
            W związku z tym proponowałby, aby każdy artykuł w GW kończyć stwierdzeniem "A
            poza tym prof. Fisiak powinien zostać rozliczony za współpracę w SB".
            • k_arol Re: Poseł PO do ministra z PiS: gratulacje dla pr 30.04.06, 15:54
              A dziwisz się? Przecież prof. Fisiak MA OBOWIĄZEK być winny. A ma taki
              obowiązek, bo tak postanowili: średniaczek naukowy chwilowo w Sejmie RP,
              redaktor (?) Bojarski, który zobaczył konfitury w tzw. nurcie rozliczeniowym i
              bliżej nieznany internauta "khmara". Inkwizytorzy już wydali wyrok, i choćbyś
              na okrągło powtarzał, że "jednak się kręci" - oni swoje wiedzą, jak fakty
              świadczą o czym innym - tym gorzej dla faktów.
              • khmara Re: Poseł PO do ministra z PiS: gratulacje dla pr 30.04.06, 16:20
                Do bliżej nieznanego internauty imieniem k_arol,
                który w 1968 roku studiował w Poznaniu.

                Naocznym świadkiem wydarzeń w barku 16 grudnia 1981 była dzisiejsza radna,
                Katarzyna Kretkowska. Kretkowska to zupełne zero naukowe, nawet doktoratu nie
                posiada, więc jej świadectwo przeciw słowu profesora Fisiaka zupełnie się nie liczy.

                Jak świadkowie są przeciwko nam - tym gorzej dla świadków.

                Gratuluję dobrego samopoczucia.
                • k_arol Re: Poseł PO do ministra z PiS: gratulacje dla pr 30.04.06, 18:43
                  Szanowny, bliżej nieznany internauto o nicku "khmara",
                  jak widzę my dwaj najbardziej zaangażowaliśmy się w dyskusję na wiadomy temat -
                  z tym, że mam wrażenie, że Pan się w to zaangażował osobiście (dłuższą
                  wypowiedź na nfa czytałem), ja zaś jestem człowiekiem z boku (inne miasto,
                  powiązania z inną uczelnią, nie dość, że nie jestem neofilologiem, to w życiu
                  nie nauczyłem się angielskiego). Jako historyk mam drobnego hyzia na punkcie
                  dochodzenia do tzw. prawdy obiektywnej. Proszę nie mrużyć oka, sam wiem, że coś
                  takiego realnie nie istnieje. Być może czasem tu teaguję zbyt emocjonalnie, ale
                  na moje wyczucie - odbywa się tu wielkie draństwo. A i o pomówienie łatwo,
                  kilka wypowiedzi wyżej może Pan znaleźć sugestię o moich esbeckich
                  powiazaniach - jak najbardziej anonimową, zza węgła bezpieczniej...
                  • khmara Re: Poseł PO do ministra z PiS: gratulacje dla pr 30.04.06, 19:20
                    Szanowny k_arolu,

                    Na NFA znajdziesz więcej na mój temat. Moje wypowiedzi możesz również znaleźć na
                    forum gdańskim, krakowskim, czy innych regionalnych - wszędzie tam, gdzie dzieją
                    się grubsze świństwa w świecie akademickim, bo właśnie sprawy dotyczące nauki
                    polskiej bardzo mnie osobiście interesują.

                    Cytowana wypowiedź na NFA (www.nfa.pl/articles.php?id=228 ) to właśnie 3
                    strony zestawienia na podstawie dostępnych źródeł internetowych oraz komentarz
                    na temat postawy władz UAM, których, mam wrażenie, nie interesuje prawda obiektywna.

                    Sprawy związane z przeszłością akademicką najwłaściwiej, moim zdaniem, zostały
                    potraktowane przez UMK w Toruniu, który już kilka lat temu w tym celu powołał
                    komisję złożoną z historyków, etyków itp. Rezultatem prac komisji było
                    odsunięcie od zajęć ze studentami kilku pracowników, wysłanie kogoś na
                    wcześniejszą emeryturę i zmiana nazwy sali, która nosiła imię wielkiego
                    autorytetu naukowego.

                    Polecam wypowiedź wybitnego historyka z Torunia, prof. Salmonowicza:
                    "Nie ma powodu, aby rozdzierać szaty nad tuzinkowym donosicielem z ulicy. Od
                    profesora uniwersytetu mogę jednak wymagać, by nie trudnił się latami zajęciem
                    niegodnym [...] W życiu publicznym nie obowiązuje sądowa zasada domniemania
                    niewinności. Aby pełnić funkcje polityczne i piastować godności uniwersyteckie,
                    trzeba być po prostu nieskazitelnym."
                    forumakad.pl/archiwum/2004/12/18-za-trup_w_szafie.htm

                    A tak na marginesie - doktorat robiony z historii przed sześćdziesiątką nie
                    uprawnia do oceny dorobku naukowego kogoś, kto zajmuje się fizyką doświadczalną.
                    W tej dziedzinie nie wystarczy kwerenda biblioteczna, żeby zrobić habilitację.
                    • k_arol Re: Poseł PO do ministra z PiS: gratulacje dla pr 30.04.06, 20:37
                      Widzisz, chyba do wspólnego języka nie dojdziemy... w życiu nie zgodzę się z
                      opinią nawet najwybitniejszego autorytetu, że GDZIEKOLWIEK może nie obowiązywać
                      sądowa zasada domniemania niewinności. U nas, niestety, to zaczyna być
                      praktykowane - co prowadzi do powszechnego zdziczenia we wszystkich dziedzinach
                      życia. Skoro się nie zgadzamy w tak fundamentalnej sprawie - nie sądzę, abyśmy
                      znaleźli wspólny jezyk w tych wszystkich jednostkowych przypadkach. Chyba nie
                      ma sensu, abyśmy męczyli czytelników portalu dość akademicką dyskusją -
                      ostatecznie możemy przejść na pocztę @. Poza tym nadal odbieram to, co się
                      dzieje jako mocno ohydny festiwal nienawiści i nie chce mi się już na te
                      portale wchodzić... kwestia smaku.
                      Nie podważam dorobku naukowego posła L. - widać, że tylko na tyle go stać i
                      akurat to nie ma nic do rzeczy - chociaż zestawienie dorobku jego i prof. F. -
                      nawet biorąc pod uwagę różne dziedziny - daje do myślenia. A że zachowanie
                      posła w sprawie wiadomej jest dość groteskowe i trącące osobistym odwetem - to
                      zupełnie inna historia.
                      Poza tym - gratulacje z powodu w miarę poprawnego wyliczenia mojego wieku.
                      Więcej na te portale nie wchodzę, tą drogą żegnam i pozdrawiam wszystkich - i
                      tych zgadzających się ze mną i wprost przeciwnie. Nie pozdrawiam anonimka,
                      który zarzucił mi ubeckość - przy całym szacunku dla Doktryny - nie mam zbyt
                      wielu policzków do nadstawiania...
                      • khmara Re: Poseł PO do ministra z PiS: gratulacje dla pr 30.04.06, 21:54
                        Osoba, na której ciążą tak poważne oskarżenia, nie powinna decydować o awansach
                        innych jako członek Centralnej Komisji do Spraw Tytułu i Stopni Naukowych, tak
                        jak osoba podejrzana o malwersacje finansowe nie powinna być prezesem banku.
                        Zastanawia mnie, że w Lublinie, o którym dyskutowaliśmy w innym wątku:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=67&w=40464764&a=41057749
                        do dzisiaj nie ma ani jednego profesora tytularnego:
                        www.kul.lublin.pl/art_545.html
                      • pan.nikt Re: Poseł PO do ministra z PiS: gratulacje dla pr 30.04.06, 22:35
                        K_arolu.
                        Załamujesz mnie.
                        Nie wiem ile masz latek i czy pamiętasz komunę.
                        Ja pamiętam. Pamiętam ilu cennych ludzi wylatywało z uczelni na wniosek SB, ilu
                        blokowano doktoraty, czy habilitacje.
                        I rzecz dotyczyła nie tylko UAM, ale wszystkich uczelni, nawet tak
                        apolitycznych jak AM, czy politechniki.

                        Człowieku, czy ty wiesz jakie miernoty potrafiły robić karierę pod skrzydełkami
                        UB, SB i PZPR.


                        Czy potepiać w czambuł wszystkich starszych niż 25, czy 30 lat??
                        Oczywiście, że nie.
                        Na każdej uczelni ludzie doskonale wiedzą, kto był prawdziwym naukowcem, a kto
                        gnidą z tytułem.
                        Ci ludzie dziś w 17 lat po niby przemianach, ciągle boją się powiedzieć prawdę,
                        bo gnidy zostały w środowisku akademickim w dużych ilościach i ciągle dzieki
                        swoim SB-eckim powiązaniom trzęsą nim.

                        A ja sie pytam JAK DŁUGO JESZCZE.


                        A zasługi Pana Prof??
                        Pewnie jakieś ma, ale jaki kosztem do nich doszedł?
                        Kosztem ilu ludzi, których zniszczył????

                        Zapewniam Cię, a pamiętam tamte czasy i pamiętam ludzi bardzio zdolnych i
                        pracowitych, którzy mogli zrobić więcej. Niestety, zostali utrąceni z zarodku
                        ich działalności.
                        • k_arol Re: Poseł PO do ministra z PiS: gratulacje dla pr 30.04.06, 23:47
                          Przykro mi, że Cię załamuję, zapewniam, że nie było to moim celem.
                          Czy pamiętam komunę? Hm, skoro studiowałem na UAM w pamiętnym 1968 - to chyba
                          raczej tak...
                          Sekowanie i łamanie ludzi odbywało się zawsze, choć może nie na taką
                          dramatyczną skalę, jak to przedstawiasz. I wredne jest to, że orientacja
                          polityczna się zmienia, a metody pozostają. Profesor F. na pewno aniołem nie
                          był, ale to, co go teraz spotyka jest głównie skutkiem tego, że nigdy nie
                          zmienił swoich pogladów politycznych. Cała reszta to jest szukanie pretekstu. W
                          historię barkową nie wierzę... jest naprawdę zbyt głupia, żeby była prawdziwa.
                          Tylko czy stosując metody rodem z SB czy pewnych frakcji PZPR - nie stajemy się
                          przypadkiem tacy sami? Pamiętam komunę bardzo dobrze, widzę obecną nagonkę...
                          nihil novi sub sole. Dobranoc wszystkim.
                          • pan.nikt Re: Poseł PO do ministra z PiS: gratulacje dla pr 30.04.06, 23:54
                            kto stosuje metody rodem z SB??

                            O czym mówisz.
                            Przecież nikt nie chce Fisiaka zamykać.
                            Ale czy w demokratycznym państwie można dawać ordery katom narodu?
                            Czy można, robić fety dla ludzi fałszywych moralnie.
                            Mógł Pan Prof spokojnie przejść na emeryturę i nie byłoby całego szumu.
                            Jemu po raz kolejny zamarzyła się sława.
                            No to ją ma. No to został nazwny po imieniu.
                            Jego to była wola Panie!!
                          • Gość: jezycki Re: Poseł PO do ministra z PiS: gratulacje dla pr IP: *.gprspla.plusgsm.pl 01.05.06, 00:24
                            k_arol - niby cz\łowiek po studiach, a androny plecie. Przecież nikt nie ocenia
                            dorobku naukowego Fisiaka, ani jego zdolności menadżerskich. Rzecz tylko w tym
                            jak niszczył i eliminował swoich konkurentów (prof. Jassem) czy jak niszczył
                            ludzi w latach 80-tych. Pamiętam tamte czasy i wielu ludzi zachowało się
                            przyzwoicie na poznańskich uczelniach i na ich tle Fisiak to wyjątkowy
                            serwilista. Chciałoby się żeby nasi profesorowie byli nie tylko nauczycielami
                            ale i prezentowali wzór etyczny do naśladowania dla swoich uczniów i
                            wychowanków. F. takim wzorem na pewno nie jest. I jeśli przez 16 lat nikt o tym
                            nie pisał to nie dlatego, że dopiero teraz ktoś się obudził. Po prostu
                            zachciało się F. hucznego jubileuszu - no to ma - na własne życzenie!
                            • k_arol Re: Poseł PO do ministra z PiS: gratulacje dla pr 03.05.06, 12:46
                              W zasadzie się z Twoją opinią zgadzam, może z wyjątkiem kawałka o studiach i
                              andronach. Co do wątku Fisiak / Jassem uważam, że nie powinno się go poruszać
                              bez wypowiedzenia się na ten temat prof. Jassema. Czystka dotknęła wówczas
                              wielu ludzi o trochę nieodpowiednich korzeniach i prawdopodobna rywalizacja
                              między dwoma autorytetami naukowymi nie musiała się tu przełożyć na
                              wyeliminowanie przeciwnika ze wzgledów politycznych. A swoją drogą, dobrze
                              byłoby, żeby ktoś naprawdę szczegółowo zajął się problemem czystek na
                              uczelniach po marcu, bo jak dotąd - sprawa ta jest poruszana okazjonalnie. Ale
                              chyba się nie doczekamy, ten wątek się mieści trochę w naszych "hańbach
                              narodowych" i żeby sie zająć nim naprawdę wnikliwie... jeszcze dzisiaj trzeba
                              dużej odwagi. Prawdopodobnie przewróciłoby się wówczas trochę absolutnie dziś
                              niekwestionowanych "autorytetów moralnych" i "wzorów etycznych do
                              naśladowania".

                              Czy Mu się zachciało, czy Mu zrobiono? Też tego nie wiemy...

                              Między Twoim postem a moim rozmawiałem telefonicznie z kilkoma pracownikami
                              IFA, z którymi łączy mnie wspólna młodość wódczano - brydżowa. Nie wiem, czy
                              jesteś jakoś związany z UAM, ale muszę powiedzieć, że lata 80 - oni widzą
                              inaczej. Mnie wtedy nie było w Poznaniu, nie wypowiem się...
          • itd-gw placzesz sie w zeznaniach ech Ty K_arol 30.04.06, 23:59
            W nastepnym poscie czytamy:
            Przeczytaj komentowany artykuł »
            Autor: k_arol
            Data: 30.04.06, 18:23

            3. Doktorat faktycznie robię, ale bez jakichkolwiek podpórek - własnym i to
            dużym wysiłkiem i za własne pieniądze, których w nadmiarze nie posiadam;

            ---------
            a tutaj, ze
            > A pan poseł L.? Doktorat w wieku 35 lat, 16 lat po doktoracie brak
            > habilitacji,
            (...)
            > Studiowałem w Poznaniu w marcu 1968 roku
            ------------------

            moj komentarz.
            2006-1968= 38

            zakladajac, ze k_arolu studiujac miales 19 lat ( wydarzenia marcowe)
            38+19= 57
            Masz wiec co najmniej PIECDZIESIAT SIEDEM lat i PISZESZ teraz doktorat.
            Rownoczesnie potepiasz posla L za doktorat w wieku 35 - toz to DWADZIESCIA DWA
            lata wczesniej od Ciebie :-)

            Oj placzesz sie Pan, panie F lub okolico...
            ---------------

            A wkraju opinia o panu F jak czlowieku jest dosc jednoznaczana i to od lat...
            A ze sie 'ustawil' - bynajmniej nie dzieki swojej wiedzt, to tez mu nikt 'nie
            podskoczy' - wszyscy czekaja jeszcze tych pare lat....
            • k_arol Re: placzesz sie w zeznaniach ech Ty K_arol 01.05.06, 12:25
              Miałem się już na tym forum nie pokazywać, ale ponieważ ta wypowiedź ma
              charakter wycieczki osobistej (w przeciwieństwie do rozmowy z p. Khmarą, która -
              mimo całej różnicy poglądów miała charakter merytoryczny i była na temat) to
              jeszcze raz odpowiem.
              1. Nazwanie mnie panem F. lub kimkolwiek z otoczenia traktuję jako pochlebstwo -
              niestety, nie pokrywa się to z rzeczywistością.
              2. Nie co najmniej 57 lat, ale o dwa mniej - wtedy obowiązywała 7-klasowa
              szkoła podstawowa, a ja byłem zdolne dziecko i zdałem maturę rok wcześniej.
              3. Robię w tym wieku doktorat dla przyjemności, a może też trochę po to, żeby
              ładniej na nekrologu wyglądało. Ale na nigdy w życiu nie pracowałem na uczelni
              wyższej - wówczas faktycznie podlegałbym wyrotowaniom i to wielokrotnym, o
              które nie mógłbym mieć pretensji, bez względu na ustrój. Ale moja osoba nie ma
              nic do rzeczy, nie jestem zwiazany ze środowiskiem zaś do dyskusji się
              włączyłem raczej hobbystycznie.
              4. Wiek Pana Posła w chwili robienia doktoratu zestawiłbym raczej z wiekiem
              prof. F., który w tym wieku właśnie otrzymał profesurę belwederską. Chociaż
              może na moją wypowiedź wpłynęło świństwo, jakie robi i może trochę to, że
              wybitnie nie lubię jego ugrupowania. Ale w końcu nie byłbym na tym forum
              pierwszy, który łamie zasady obiektywizmu. I nie byłbym największy.
              5. "W kraju opinia o p. F. jest jednoznaczna... etc" jest ogólnikiem. Sam
              spotykałem i osobiście i korespondencyjnie ludzi - w tym wielu anglistów po
              poznańskim IFA zarówno nienawidzących go serdecznie, jak i mających do niego
              wiele szacunku i sympatii. Po prostu ludzie o pewnych standardach nie mają
              raczej opinii jednolitych.
              6. Kwestionowanie czy pomniejszanie dorobku naukowego prof. F. przy
              największej, nawet uzasadnionej antypatii czy nienawiści do niego jest zwykłym
              nadużyciem. Akurat jakości i ilości tego, co dokonał naukowo, wykreśliś się nie
              da.

              Tak więc, "itd-gw", przy usunięciu ostatniego akapitu, Twoja wypowiedź
              zyskałaby na sensowności.
              Ponieważ naprawdę zamierzam zakończyć mój udział w tej dyskusji na forum,
              proszę ewentualne dalsze merytoryczne argumenty (p. Khmara i inni) ewentualnie
              niemądre wycieczki osobiste (p. itd-gw i inni) wrzucać mi na pocztę @. Jak tu z
              Wami posiedzę dłużej, to ryzykuję, że mi p. itd-gw zarzuci kiedyś, że robię
              doktorat koło 70-tki, a w tym wieku to dookoła prof. F. trwała rozróba.
              A swoją drogą, Pani (Panie?) itd-gw wycieczki osobiste pojawiają się w
              momencie, kiedy zaczyna brakować racjonalnych argumentów. Tylko że wtedy kończy
              się dyskusja, a pojawia piaskownica.

              Ukłony
              • khmara Rzeczywista ranga wydarzeń poznańskich 01.05.06, 13:05
                k_arol napisał:

                > 4. Wiek Pana Posła w chwili robienia doktoratu zestawiłbym raczej z wiekiem
                > prof. F., który w tym wieku właśnie otrzymał profesurę belwederską. Chociaż
                > może na moją wypowiedź wpłynęło świństwo, jakie robi i może trochę to, że
                > wybitnie nie lubię jego ugrupowania.

                Życiorys posła nie jest tajemnicą:
                www.dariuszlipinski.pl/strona/index.php?MENU=static&CAT=3&ID=10
                www.dariuszlipinski.pl/strona/index.php?MENU=static&CAT=3&ID=11
                www.dariuszlipinski.pl/strona/index.php?MENU=static&CAT=3&ID=12
                Między magisterium (1979) a doktoratem (1990) był rok służby wojskowej
                (1979-1980), 6 miesięcy więzienia (IV-X 1985), semestr zwolnienia z pracy,
                zakończonego zakończonego przywróceniem do pracy na podstawie wyroku sądu pracy
                (I-IX 1987). To też zadaje kłam twierdzeniu prof. Fisiaka, że zawsze postępował
                zgodnie z przepisami - w rzeczywistości był bardziej gorliwy niż komunistyczne sądy.

                Dariusz Lipiński jest posłem Platformy Obywatelskiej. Skąd taka "wybitna"
                niechęć do tego ugrupowania?

                W rzeczywistości, jeżeli popatrzymy na to, co stało się w Poznaniu, to okaże
                się, że dzisiejsze podziały polityczne nie mają większego znaczenia. Byłego
                komunistycznego rektora poparł minister w rządzie Prawa i Sprawiedliwości wraz z
                generałem Jaruzelskim i Mieczysławem Rakowskim. Przeciw wystąpiła dawna
                Solidarność i dawny NZS. Nie wiem, jaka jest dzisiejsza przynależność polityczna
                radnej Kretkowskiej. Przeciwko poczynaniom ministra w rządzie PiS w imieniu
                polityków PiS, PO (i chyba Unii Wolności) wystąpił poseł PO. Taka jest
                rzeczywista ranga wydarzeń poznańskich AD 2006.
                • k_arol Re: Rzeczywista ranga wydarzeń poznańskich 01.05.06, 14:35
                  Przepraszam, powziąłem decyzję o wycofaniu się z dyskusji na forum i odpisałem
                  na khmara@gazeta.pl Z niewiadomych przyczyn, nie dość, że korespondencji nie
                  wysłało, to jeszcze zeżarło, to co napisałem. Później spróbuję powtórzyć.
          • Gość: kwadransik Re: Poseł PO do ministra z PiS: gratulacje dla pr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 10:31
            Ale na anglinistycw w roku 1968 juz zaczeto mówić źle o tym angliniście ze
            donosił na studentów choć dopiero później sie uaktywnił, a po za tym w
            srodowisku w ktorym mieszka uchodzi za gbura, mówiącego brzydko, klnie, pije
            itd choc moze umie dobrze angielski ale jako człowiek nie wiele soba
            reprezentuje, prasa PRL troche chyba na wyrost go reklamowała.
        • Gość: student ma być spokój. IP: *.icpnet.pl 02.05.06, 11:39
          > w Krakowie coś się dzieje, a w Poznaniu nabrali wody w usta i próbują
          > przeczekac.

          I bardzo dobrze, rewolucja jest przeciwnikiem ewolucji.

          > Co poznańskie środowisko naukowe zrobiło dla oczyszczenia swoich szeregów ze
          > zdrajców i donosicieli???

          To było 20 lat temu i teraz mało kogo obchodzi, a najmniej studentów.
          • khmara Re: ma być spokój. 02.05.06, 14:06
            Towarzysz Moczar rechocze zza grobu, ale kolega student też pewnie nie słyszał.
            • k_arol Re: ma być spokój. 02.05.06, 15:55
              Nie, to nie rechot tow. Moczara, to normalność wychodzi zza chmur. I nadzieja,
              że domorośli inkwizytorzy z własnego nadania nie utopią kraju w tzw. "polityce
              historycznej". Panie student, jesteś Pan ode mnie dużo młodszy, ale chapeau bas
              przed Panem.
              • khmara Re: ma być spokój. 02.05.06, 16:18
                Co właściwie wydarzyło się w Poznaniu?
                www.nfa.pl/articles.php?id=237
                Polecam, choć wątpię, by to zaciekawiło gloryfikatorów PRL, dla których każdy,
                kto porusza temat lustracji to wróg, bez względu na przynależność partyjną.
                • Gość: g. Re: ma być spokój. IP: *.pol / *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.06, 16:35
                  A GW rządzi nadal. Odgrzany materiał o proteście posłów PiS zostaje wrzucony
                  ponownie w sobotę, a po paru dniach profilaktycznie podbity na samą górę listy
                  niusów. Zabawne, że według portalu artykuł jest z 1. maja, a pierwsze komentarze
                  pod nim z 29. kwietnia. Cud? Lokalne zawirowanie czasoprzestrzeni?
                • k_arol Re: ma być spokój. 02.05.06, 16:48
                  Artykuł przeczytałem kilkakrotnie i nie przemówił jakoś do mnie... może
                  dlatego, że mimo wszystko nie zaliczam się do grona gloryfikatorów PRL? Mój
                  udział w dyskusji zakończyłem, bo rozmowa z zapiekłą nienawiścią i pędem do
                  rozliczania za wszelką cenę ani nie ma sensu, ani nie jest przyjemna.
                  Może choć trochę dałaby Wam do myślenia publikacja typu "J'acuse" Zoli
                  (przypominam: duża część Francuzów chciała wykoczyć jednego starozakonnego,
                  choć wedle wszelkiej oceny dowodowej był niewinny jak szlag), ale ani nie ta
                  skala problemu, ani mój talent nie ten.
                  Pytanie retoryczne - jaki jest wasz tytuł do ferowania wyroków z zakresu postaw
                  moralnych? Taki wyrok mógłby może wykreować autorytet typu Jerzego Giedroyca
                  czy Jana Karskiego - ale oni wzięli i umarli, a następców jakoś nie widać.
                  No to już byłem prof. Fisiakiem, przydupasem prof. Fisiaka, oficerem
                  prowadzącym, teraz mi przyszło na chwalcę PRL. W pewnych sytuacjach epitety,
                  czy coś, co epitetem miało być w założeniu stanowią raczej przyczynek do
                  chwały, więc proszę jeszcze...
                  Do rozważenia proste pytanie - kto wam dał prawo osądzania? Bo przekroczyliście
                  już granicę między głoszeniem opinii, a linczem. Obyśmy tylko zdrowi byli...
                  • khmara Re: ma być spokój. 02.05.06, 17:06
                    k_arol napisał:

                    > Artykuł przeczytałem kilkakrotnie i nie przemówił jakoś do mnie...
                    > Do rozważenia proste pytanie - kto wam dał prawo osądzania?

                    Do osądzania ministra? Karta wyborcza.
                    • k_arol Re: ma być spokój. 02.05.06, 18:27
                      Karta wyborcza - czy do linczu też? Bo to JEST lincz.
                      • pan.nikt Re: ma być spokój. 02.05.06, 22:28
                        CO JEST WG CIEBIE LINCZEM??

                        Gdzie widzisz lincz??

                        Jaki lincz??
                        Czy domaganie sie prawdy zdrajcach jest wg ciebie linczem??
                        Kpisz, czy o drogę pytasz????

                        A słynna feta dla SB-eka, urągała zdrowemu rozsądkowi i ELEMENTARNEJ UCZCIWOŚCI.


                        • k_arol Re: ma być spokój. 03.05.06, 09:47
                          1. PRAWDY? Nie padł ani jeden UDOWODNIONY zarzut;
                          2. ZDRAJCA? Kto tu kogo zdradził, nawet scenka w barku jakby wyssana z palca i
                          nieprawdopodobna.
                          3. SB - ka? To już podchodzi pod pomówienie.

                          Linczem na ogół nazywamy wykonanie wyroku bez przewodu sądowego. Co właśnie
                          część z Was robi.

                          Nie kpię, zdaje się, że udowodniłem, że Was wszystkich traktuję poważnie,
                          niezależnie od różnicy poglądów. Ale gdybym miał pytać o drogę, to sorry...
                          wolałbym informację od kogo innego.
                          • khmara Re: ma być spokój. 03.05.06, 11:07
                            k_arol napisał:

                            > 1. PRAWDY? Nie padł ani jeden UDOWODNIONY zarzut;
                            > 2. ZDRAJCA? Kto tu kogo zdradził, nawet scenka w barku jakby wyssana z palca i
                            > nieprawdopodobna.

                            "Opowiada Katarzyna Kretkowska, NAOCZNY ŚWIADEK wydarzeń z 16 grudnia: -
                            Zebraliśmy się w barku, wymieniając się podziemnymi informacjami. Był tam też
                            Heniś Krzyżanowski. W tym czasie na anglistykę przyjechała ubecja, szukali
                            Henryka. Prof. Fisiak zjechał z ubekami windą na dół. Stanął w drzwiach i
                            powiedział: "Tam jest pan Krzyżanowski". Aresztowany Krzyżanowski trafił do
                            obozu internowania w Gębarzewie. [...] Dr Krzyżanowski o Fisiaku rozmawiać nie
                            chce."
                            miasta.gazeta.pl/poznan/1,36037,3290514.html?as=3&ias=6
                            Podważyć można wszystko, nawet relacje świadków. Katarzyna Kretkowska jest
                            dzisiaj radną.
                            • k_arol Re: ma być spokój. 03.05.06, 21:11
                              do wypowiedzi p. khmary:
                              Trochę na ten temat napisałem w poście wcześnieszym, odpowiadając p. niktowi.
                              Jeden świadek, duży upływ czasu, czemu sam zainteresowany nie chce się
                              ustosunkować? Ludzie uderzeni przez bezpiekę raczej rzadko objawiają
                              chrześcijańskie miłosierdzie. O ile czyta naszą dyskusję - może naprawdę
                              rozważy sprawę i powie jak było?
                              Trochę nie rozumiem, czemu po raz kolejny podkreślasz, że p. Kretkowska jest
                              dzisiaj radną... o ile mi wiadomo, nieomylność (a i to nie we wszystkich
                              sprawach) została dana jednej profesji, a nie dotyczy to radnych.
                              • khmara Re: ma być spokój. 03.05.06, 21:36
                                Warto zauważyć, że milczy nie tylko Krzyżanowski, ale również Jassem i to już
                                prawie 40 lat. Żaden anglista też się nie wypowiada, poza Zabrockim, który też
                                nie ma nic do powiedzenia i kimś, kto nie zgadza się na podanie nazwiska, ale
                                mówi, że i tak nic nie może powiedzieć. Zważywszy na pozycję prof. F. w
                                Centralnej Komisji i innych instytucjach ogólnopolskich, wcale mnie to nie
                                dziwi. Ludzie boją się o swoją przyszłość, albo starają się chronić rodziny,
                                dzieci, które też pracują na uczelni. Prof. F. wciąż jeszcze dużo może, dlatego
                                publicznie wypowiadają się tylko ci, którzy nie są już w żaden sposób zależni.
                                Posła Lipińskiego podziwiam za odwagę, bo on jest pracownikiem UAM.
                                • Gość: g. Re: ma być spokój. IP: *.pol / *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.06, 09:07
                                  Dlaczego milczą? Może dlatego, bo ich wypowiedzi byłyby niewygodne dla linii
                                  przyjętej przez pana redaktora i GW? Co nagle dla wszystkich ta GW stała się
                                  takim obiektywnym źródłem informacji?
                          • pan.nikt Re: ma być spokój. 03.05.06, 16:10
                            ad1.Czy świadectwa naocznych świadków, to nie dowody??

                            ad2. Zdrajać był każdy, kto współpracował z SB.

                            ad3. Pomówienie??
                            O co??
                            O to czym wielu jeszcze niedawno sie szczyciło??

                            O jakim wyroku mówisz??
                            Mów raczej o ODMOWIE ZASZCZYTU, a to nie wyrok.

                            Oczywiście "kpisz, czy o drogę pytasz, to dosć znane powiedzenie (przysłowie).
                            A nic, tego nie musisz wiedzieć. Gorzej, że nic nie wiesz o historii UB, SB.


                            A swoją drogą. Drogi polskie znam nieźle, mogę pomóc trafić.
                            • k_arol Re: ma być spokój. 03.05.06, 21:03
                              Przepraszam, wchodząc wcześniej przegapiłem otatnie Wasze wypowiedzi.
                              ad 1 - W zasadzie JEDNEGO naocznego świadka po ćwierćwieczu. Nie podważam, ale
                              jest to dosyć cienki argument. Może gdyby więcej wiarygodnych świadków i
                              mniejszy upływ czasu...
                              ad 2 - Uproszczenie. Co by się o tym nie mówiło, SB - mimo wielu odrażających
                              aspektów działalności - było legalnym urzędem legalnego państwa polskiego. Dla
                              mnie to też nie jest radosne stwierdzenie, ale taki jest stan prawny. Mam
                              nadzieję, że nie chcesz działać na zasadzie, że "skoro fakty są przeciw nam, to
                              tym gorzej dla faktów". Byłem czynny zawodowo w PRL - naprawdę, opozycyjność
                              była rzadkością, a sprawozdania RWE na ten temat większość obywateli traktowała
                              jako bajkę o żelaznym wilku.
                              ad 3 Hm... nie zetknąłem się z nikim, kto szczyciłby się akurat współpracą z
                              bezpieką
                              ad 4 Dlaczego miałby odmówić? W imię dość haniebnego chlapnięcia red. Michnika
                              (którego zresztą cholernie cenię), że "lewicy wolno mniej?" W imię zarządzonej
                              przez Kwaśniewskiego czy Millera pozycji "lewicowca na klęczkach?".

                              Moja znajomość historii raczej nie jest tematem tej dyskusji, więc pomińmy ten
                              wątek... ale nie sprawdziwszy mojej wiedzy - nie mozesz używać
                              sformułowania "nic nie wiesz". Wiem i trochę tej wiedzy zdobyłem w dość
                              bolesny sposób.

                              Dzięki za przewodnicką ofertę, nie skorzystam. Nie obraź się, ale miałem wielu
                              kompetentnych przewodników. Też znam nieźle polskie drogi, poruszam się nimi...
                              choć wyboiste, a i resor czasem moze pieprznąć...
                              • khmara Re: ma być spokój. 03.05.06, 21:25
                                ad.1 - W sądzie zazwyczaj jeden świadek wystarcza. Poza tym był tam jeszcze sam
                                Krzyżanowski, który mówić do prasy nie chce. Takich, co nie chcieli się
                                spowiadać w prasie mogło tam być więcej. A może bufetowa coś pamięta?
                                ad.2 - SS też była legalną formacją legalnego państwa.

                                BTW Linia obrony polegająca na podważaniu wiarygodności oponentów jakoś do mnie
                                nie przemawia. Na razie z tego wychodzi, że poseł jest zerem, które zazdrości
                                profesorowi osiągnięć, a radna konfabuluje. W żadnym sądzie by się takie
                                argumenty nie ostały.
                                • k_arol Re: ma być spokój. 03.05.06, 21:57
                                  Niemcy hitlerowskie były takim wynaturzeniem w całej historii powszechnej, że
                                  wszelkie porównania z PRL są zwykłym nadużyciem. Dotąd wysoko Cię ceniłem jako
                                  oponenta, czyżby zmęczenie materiału?
                                  Właśnie napisałem wcześniej, że gdyby Krzyżanowski chciał powiedzieć, jak on tę
                                  sytuację pamięta - dużo by to wyjaśniło. Jakby co, to mimo pozorów zaciętości,
                                  jestem człowiekiem, który potrafi wypowiedzieć słowa "myliłem się". W którymś z
                                  dzisiejszych postów napisałem, że rozmawiałem z paru moimi przyjaciółmi
                                  zatrudnionymi w tym czasie na UAM, a konkretnie w IFA. Nikt nie pamieta
                                  historii o wskazaniu bezpiece palcem poszukiwanego. A chyba coś takiego
                                  musiałoby wówczas być głośne. Nie podważam wiarygodności, ale już skoro się
                                  odwołujesz do sądów - zauważ, ile one mają problemów z konfabulacją świadków -
                                  zwłaszcza po upływie długiego okresu czasu. I oni nie kłamią, oni są naprawdę
                                  przekonani, że mówią prawdę. To raczej zagadnienie, które pomógłby nam poznać
                                  lepiej psycholog.

                                  Nie uważam, że poseł jest zawistnym zerem. Sądzę, że należy on raczej do dużej
                                  grupy ludzi wówczas skrzywdzonych, lub uważających, że zostali skrzywdzeni (są
                                  i tacy i tacy, zawsze było tak, że im dalej od wojny, tym więcej kombatantów).
                                  Z tego co wiem, został faktycznie skrzywdzony. Jednocześnie należy do grupy
                                  ludzi, którzy - mimo zakończenia rewolucji - za cholerę nie chcą zejść z
                                  barykady.
                                  • khmara Re: ma być spokój. 03.05.06, 22:46
                                    k_arol napisał:

                                    > Niemcy hitlerowskie były takim wynaturzeniem w całej historii powszechnej, że
                                    > wszelkie porównania z PRL są zwykłym nadużyciem. Dotąd wysoko Cię ceniłem jako
                                    > oponenta, czyżby zmęczenie materiału?

                                    Sorry, ale argument o tym, że SB była legalną instytucją legalnego państwa jest
                                    tak płytki, że przyprawia mnie o mdłości. Po pierwsze, trzeba by zacząć od tego,
                                    że to państwo było legalne niejako przez zasiedzenie i z przyzwyczajenia.
                                    Legalne na podstawie sfałszowanego referendum (3xTAK)? Nno, kolejna kadencja
                                    Łukaszenki tyż jest legalna.

                                    Dygresja historyczna: Jeżeli Niemcy hitlerowskie były wynaturzeniem w całej
                                    historii powszechnej, to czym była Rosja za Stalina? Kontynuacją Rosji Piotra
                                    Wielkiego? Do dzisiaj Rosjanie nie rozumieją, o co Polakom chodzi z tym
                                    Katyniem, bo przecież Rosjan tam leży tyle, że tych parę tysięcy polskich
                                    oficerów to wypadek przy pracy.

                                    > Nikt nie pamieta
                                    > historii o wskazaniu bezpiece palcem poszukiwanego.

                                    Żaden materiał dowodowy. A może po prostu świadków zwolniono za to, że byli w
                                    nieodpowiednim miejscu w nieodpowiednim czasie?

                                    "O tym, jak Fisiak "identyfikował" Krzyżanowskiego "przed pracownikami SB", po
                                    raz pierwszy napisał podziemny "Obserwator Wielkopolski" (nr 95/1985)."
                                    miasta.gazeta.pl/poznan/1,36037,3290514.html?as=3&ias=6

                                    Motyw konfabulacji odpada.

                                    >
                                    > Nie uważam, że poseł jest zawistnym zerem. Sądzę, że należy on raczej do dużej
                                    > grupy ludzi wówczas skrzywdzonych, lub uważających, że zostali skrzywdzeni (są
                                    > i tacy i tacy, zawsze było tak, że im dalej od wojny, tym więcej kombatantów).
                                    > Z tego co wiem, został faktycznie skrzywdzony. Jednocześnie należy do grupy
                                    > ludzi, którzy - mimo zakończenia rewolucji - za cholerę nie chcą zejść z
                                    > barykady.

                                    A to ciekawe, bo w Sejmie Poseł udziela się w Komisji Spraw Zagranicznych i w
                                    Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej, czyli z polowaniem na
                                    czarownice nie ma nic wspólnego. List do ministra Seweryńskiego podpisał
                                    Lipiński (PO) z tej prostej przyczyny, że poznańskim politykom z PiS nie
                                    wypadało występować przeciw własnemu ministrowi. On raczej na tę barykadę został
                                    delegowany, a nie siedział na niej ostatnie 17 lat.
                                • k_arol Re: ma być spokój. 03.05.06, 22:35
                                  Na zakończenie dzisiejszego dnia, bo jestem lud pracujący miast i wsi i po
                                  długim weekendzie czeka mnie jutro pobudka -

                                  Czy nie uważasz, że wdając się w szczegóły i szczególiki tracimy z oczu
                                  właściwy wymiar naszego sporu? W tym przypadku prof. Fisiak jest tylko
                                  pretekstem dyskusji.

                                  Po wspominanych tu już kilkakrotnie wydarzeniach marca '68 ludzie autentycznie
                                  zapominali, albo chcieli zapomnieć. Dyskusje na ten temat zanikły, docenci
                                  marcowi albo byli odsuwani (rzadziej) albo na chybcika dorabiali habilitacje
                                  (częściej), Adam Michnik, nie wadząc nikomu kończył eksternistycznie historię
                                  na UAM... Niby pełna normalność. Wtedy ("...nie chwaląc się, jam to
                                  uczynił..." /O. Zagłoba/) w różnych sytuacjach i okolicznociach kilkakrotnie
                                  przepowiedziałem, że marzec będzie jednym z przyczynków do hańby PRL. Może
                                  wtedy zagrały emocje, kilku bliskich mi ludzi wówczas wyjechało.

                                  Teraz, w innych czasach znów bawię się w domorosłego proroka i mówię, że to co
                                  się dzieje w Toruniu, Krakowie a czym niektórzy ludzie chcą uszczęśliwić
                                  Poznań - będzie kiedyś określane jako hańba środowisk akademickich III (IV?)
                                  RP. Zdaje się, że jest między nami taka różnica wieku, że tylko jeden z nas ma
                                  szanse tego doczekać... Jakby co, to jak Ci wówczas coś zarechocze w komputerze
                                  i powie "a nie mówiłem?" - prawdopodobnie to będę ja...
                                  • khmara Re: ma być spokój. 03.05.06, 23:02
                                    k_arol napisał:

                                    > Teraz, w innych czasach znów bawię się w domorosłego proroka i mówię, że to co
                                    > się dzieje w Toruniu, Krakowie a czym niektórzy ludzie chcą uszczęśliwić
                                    > Poznań - będzie kiedyś określane jako hańba środowisk akademickich III (IV?)
                                    > RP.

                                    Z tego, co się orientuję, w Toruniu załatwiono wszystko bardzo uczciwie. W
                                    Krakowie zrobił się magiel i medialna sensacja. Różnica między Toruniem a
                                    Krakowem jest taka, że w Toruniu załatwiono wszystko sprawnie, dyskretnie i z
                                    inicjatywy samej uczelni. W Krakowie sprawa zaczęła się wcale nie na uczelni
                                    tylko w prasie i do tej pory nic z niej poza biciem piany nie wynika. Poznań na
                                    razie wpisuje się w scenariusz krakowski, albo i jeszcze gorszy.

                                    Dla mnie hańbą środowiska akademickiego Poznania jest całkowity brak
                                    JAKIEJKOLWIEK reakcji.
                                    • k_arol Re: ma być spokój. 04.05.06, 19:58
                                      Tym razem wyłączam się z dalszej dyskusji na ten temat. O ile nie wszystko, to
                                      bardzo dużo na ten temat zostało już powiedziane, cała reszta byłaby już tylko
                                      dzieleniem włosa na czworo. Zresztą przy braku zgody w sprawie fundamentalnej,
                                      czyli co jest hańbą a co jej uniknięciem w środowisku akademickim - szansy na
                                      jakieś wspólne wnioski nie ma. z niektórymi stanowimy te równoległe, które
                                      przetną się gdzieś tam w nieskończności.
                                      Dziękuję dyskutantom trzymającym się meritum, głównie p. p. khmarze i
                                      panu.nikt. Dziękuję nielicznym osobom o stanowisku zbliżonym do mojego - w tym
                                      studentowi, który sobie życzy dobrego wykładowcy czy dzisiejszemu "gościowi",
                                      który zakwestionował wiarygodność pewnych publikacji GW. Tego wątku nie
                                      poruszyłem, choć miałbym tu sporo do dodania - GW jaka była i jaka się stała -
                                      to też jedno z przykrych doznań mojego życia.
                                      Na każdym forum i czacie pojawiają się dość parszywe osobniki, które po prostu
                                      muszą obrzucić kogoś inwektywami, taka sobie czysta nienawiść dla samej
                                      nienawiści. Może to i lepiej, że czasem opuszczaję stadiony piłkarskie i
                                      niepopierane przez siebie manifestacje - mimo wszystko tutaj narobią mniejszych
                                      szkód. Tak więc "antyfisiakowcowi", "majorowi" i podobnym życzę dorobienia się
                                      drugiej fałdy na mózgu. Mało prawdopodobne, ale cuda się zdarzają. Ogólnie -
                                      dziękuję wszystkim, którzy naprawdę mieli coś do powiedzenia i mówili to z
                                      sensem, nawet przeciwko mojemu stanowisku. Może jeszcze kiedyś, może na jakimś
                                      forum.
                                      Nie chcę być zbyt podniosły, ale chyba "Modlitwa o wschodzie słońca"
                                      nieodżałowanego Kaczmarskiego mogłaby być sama w sobie jednym z głosów w
                                      dyskusji...

                                      "Coś postanowił, niech się ziści,
                                      Niechaj się wola Twoja stanie,
                                      Tylko chroń mnie od nienawiści,
                                      Ocal mnie od pogardy, Panie..."

                                      Dziękuję raz jeszcze, do zobaczenia.
                                      • gat45 Re: ma być spokój. 04.05.06, 23:32
                                        Blakajac sie po wirtualnym swiecie popadlam na pracowita Wielkopolske. Nie znam
                                        wcale glownego pretekstu tej - na poczatku gwaltownej - wymiany zdan, tj
                                        kontestowanego profesora. Po pierwszej, zwyczajowej wymianie opinii gwaltownych
                                        i jak na moj gust niecenzuralnych [kazdy korzysta z braku cenzury jak umie], na
                                        polu ostalo sie wlasciwie dwoch adwersarzy. Nasze narodowe tradycje kaza nam w
                                        takim przypadku koniecznie wskazac zwyciezce. Ale czy musimy ? Bo jezeli na
                                        przyklad uznamy, ze zwyciestwo odniosl wycofujacy sie godnie Pan k_arol, a
                                        przegral do konca atakujacy Pan khmara [lub na odwrot], to wlasciwie jak to
                                        bedzie z tradycja ? Wszakze nasza tradycja narodowa wymaga, by wielbic
                                        przegranych ? Wszyscy wiemy : do rozbiorow Polska byla mocarstwem, potem
                                        przestala byc w ogole i podczas tego okresu larwalnego wyszedl z niej Wielki
                                        Motyl Przegranej, co ja mowie, Wysoko Niesiony Wielki Sztandar Przegranych.
                                        Wlasciwie nie wypada byc wygranym, za to sie przeprasza unizenie. No i tu jest
                                        szkopul : rok 1944-45 - wygralismy czy przegralismy ? Nie mozemy powiedziec, ze
                                        podwojnie przegralismy, tego nawet Polak-cierpietnik nie zniesie. A
                                        przynajmniej nie przez 45 lat.

                                        Czy nie czas przestac liczyc punkty, osadzajac sie w pozycji sedziego na meczu
                                        tenisowym, a raczej zajac sie pozytywistyczna praca u podstaw ? Romantyzm znowu
                                        nam bruzdzi.

                                        Czy naprawde musimy rozliczac wszystkich i wszystko ? Powszechnie wiadomo, ze
                                        rozliczenia wsrod uczuc gwaltownych koncza sie czesto na latarni [albo na innym
                                        slupie, z poprzeczka lub bez]. Dlaczego istnienie osoby nie calkiem rozliczonej
                                        przeszkadza niektorym do tego stopnia ? Wszak to nie sztuka wybaczyc
                                        niewinnemu... A religia RzK wybaczac WINNYM nie tylko kaze, ona tego od swoich
                                        adeptow WYMAGA. A w ogole te rozliczenia to okropna i bezsensowna strata
                                        czasu !!!! Zabierzmy sie do jakiejs konstruktywnej roboty. Nawet jezeli
                                        wyplenimy do korzenia wszystkich, ktorzy mieli jakikolwiek zwiazek z tzw
                                        Organami [czy to bedzie partia jedynie wiodaca, czy sluzby specjalne], to sil
                                        na budowanie wlasnego szalasu nam nie starczy, o DOMU nie mowiac. Wierzacym
                                        polecam oddanie sie Opatrznosci Bozej, ktora lepiej od nas to zalatwi. A
                                        niewierzacym lub niezupelnie wierzacym - odwrocenie uwagi. Sprobujmy dyskutowac
                                        o postawach moralnych BEZ imiennego pretekstu. Na przykladach akademickich
                                        [niechcacy wyszlo to dwuznacznie]. A propos : moralnosci nie uczy sie w
                                        szkolach jako przedmiotu. To jest cos, co sie tworzy w czlowieku pod wplywem i
                                        domu, i szkoly i w ogole otoczenia. Sa z pewnoscia jednostki calkowicie odporne
                                        na takie wplywy, a sadzac po wiekszosci interwencji, ktore czytam na roznych
                                        polskich forach - sa one wiekszoscia w ogole. Na szczescie nie
                                        wszyscy "internetuja", bo inaczej zwatpic by przyslo.

                                        Moze ktos dobrze z z internetem obeznany zalozy watek pt "odpowiedzialnosc za
                                        wlasne slowa" lub "wypowiedzi na byle jakim forum a efekt motyla"?



                                        • khmara Re: ma być spokój. 05.05.06, 01:04
                                          "- Prawo do krytyki zwykłych ludzi, którzy na nich donosili, mają jedynie
                                          ofiary. Trzeba natomiast prześwietlać tych, którzy dzisiaj zajmują ważne
                                          stanowiska - mówi prof. Stanisław Salmonowicz, przewodniczący zespołu badającego
                                          postawy pracowników UMK w okresie rządów komunistycznych. Gazeta Wyborcza Toruń
                                          7.03.2005 r."
                                          www.ipn.gov.pl/wp_przeglad_070305.html
                                          Chodzi o tych, którzy DZIŚ zajmują ważne stanowiska, a rzeczony prof. wciąż się
                                          do nich zalicza.

                                          "Cichych bohaterów" 1968 r. wspomina prof. Władysław Panas:
                                          miasta.gazeta.pl/poznan/1,36024,1371298.html
                                          Zawsze jest wybór.
                                          • Gość: fev khmara - dla Pana pełny szacunek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 21:45
                                            khmara napisał:

                                            > "- Prawo do krytyki zwykłych ludzi, którzy na nich donosili, mają jedynie
                                            > ofiary. Trzeba natomiast prześwietlać tych, którzy dzisiaj zajmują ważne
                                            > stanowiska - mówi prof. Stanisław Salmonowicz, przewodniczący zespołu
                                            badająceg
                                            > o
                                            > postawy pracowników UMK w okresie rządów komunistycznych. Gazeta Wyborcza
                                            Toruń
                                            > 7.03.2005 r."
                                            > www.ipn.gov.pl/wp_przeglad_070305.html
                                            > Chodzi o tych, którzy DZIŚ zajmują ważne stanowiska, a rzeczony prof. wciąż
                                            się
                                            > do nich zalicza.
                                            >
                                            > "Cichych bohaterów" 1968 r. wspomina prof. Władysław Panas:
                                            > miasta.gazeta.pl/poznan/1,36024,1371298.html
                                            > Zawsze jest wybór.
                                            >

                                            Warto przeczytać wywiad z prof. Salmonowiczem:
                                            forumakad.pl/archiwum/2004/12/18-za-trup_w_szafie.htm
                                            • k_arol Re: khmara - dla Pana pełny szacunek! 14.05.06, 14:29
                                              Też żywię dla p. Khmary pełny szacunek. Tego nie wyklucza (a wręcz nie powinna
                                              wykluczać) rozbieżność poglądów - nawet tak wielka, jak nasza. To truizm, ale
                                              jednak powinni to przeczytać bywający tu spece od bluzgów i insynuacji. Tylko
                                              dla nich to chyba by trzeba to napisać DRUKOWANYMI. :-)
                  • historyk12 Re: ma być spokój. 03.05.06, 01:31
                    obrona SB-eckiego kapusia. Żałosne. Za komuny o takich ludziach jak pan F.
                    mówiło się świnia, gnojek itp.
                    Niech ten człowiek przestanie pchać się na świecznik, dożyje swoich dni gdzieś w
                    ciszy i zapomnieniu, to nikt nie będzie go prześladował. Ale jak taka gnida robi
                    z siebie bohatera, przy pomocy PiS, to się nóż w kieszeni otwiera
                    • k_arol Re: ma być spokój. 03.05.06, 09:53
                      Wątpię w prawdziwość twojego nicka, trochę poziom nie ten i nie powinno Ci się
                      odpowiadać. Nie wiem, skąd czerpiesz wiedzę na temat tego co mówiono za komuny.
                      Za tej jeszcze gomułkowskiej nie mówiono, szeptano też mało, bo się bano. A
                      reszta Twojej wypowiedzi? Stek obelg, zupełnie nie na miejscu. Prośba: zmień
                      nicka.
                      • Gość: major karol-brzmi jak kryptonim TW :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.06, 18:39
                        • k_arol Re: karol-brzmi jak kryptonim TW :) 03.05.06, 19:22
                          Nie jesteś oryginalny... taki wątek już kilku "inteligentnych inaczej"
                          próbowało tu wprowadzić... Na szczęście gros obecnych trzyma się meritum.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka