couleur3
04.01.03, 23:28
moim zdaniem warto przeczytać :
... "Zadałem to pytanie. I co usłyszałem? Że według analityków Niemieckiej
Izby Gospodarczej Wielkopolska to region plasujący się w drugiej dziesiątce
regionów Europy Środkowej jeżeli chodzi o możliwości i przychylność dla
zagranicznych inwestycji. Na szczycie rankingów byliśmy tylko wtedy, gdy
mówiono o niskim bezrobociu. Cała reszta wskaźników mogła słuchacza -
Wielkopolanina przyprawić o depresję. Generalnie: czarno na białym wykazano
w owej długoterminowej analizie do 2050 roku, że Wielkopolska nie jest
regionem atrakcyjnym dla kapitału niemieckiego do inwestowania.
Czego to dowodzi? Że jesteśmy zadufani w sobie, że nasze wyobrażenie o nas
samych jest dużo lepsze niż to, co postrzegane z zewnątrz. Zadawalamy się
tym, że podniósł się poziom życia, że mamy wspaniałą historię, tradycję,
wielkich patronów, historyczne autorytety. To wszystko jednak jakby nas
zaślepiło, albo co najmniej ukrótkowzroczniło. Trzeba sobie powiedzieć
otwarcie. Nie ma pomysłu na ten region i nie tylko w sensie promocji.
Promocja jest tu zresztą drugorzędna. Na próżno bowiem szukać zgrabnego
opakowania dla pustki. To tylko na moment zamydliłoby oczy, a rozczarowanie
byłoby tym większe. By promować, trzeba mieć co promować. Potrzebny nam jest
produkt. I to dobry produkt. Taki, który stałby się lokomotywą aktywizacji
gospodarczej Wielkopolski i z nią był jednoznacznie identyfikowany, taki
który jednoznacznie wyróżniałby nas od reszty.
Pozwolę sobie więc postawić tezę, która jest antytezą w stosunku do tego co
proponował w swojej wypowiedzi Pan Senator Kruk. Powiem bez ogródek: uważam,
że należy maksymalnie odcinać związki Poznania z Warszawą, Wielkopolski z
Mazowszem. Nowy wiek to wiek Europy Regionów. A co tu dużo mówić: Europę
mamy raczej na zachód od Poznania. Dlatego optuję za zmianą orientacji
wschodniej na zachodnią.
To orientacja dla silnej Wielkopolski, która nie będzie miała kompleksu
wasala, ale będzie partnerem, który jest afiliowany przy wielkiej stolicy
Europy, przy Berlinie. Berlin będzie wzmacniał swoją pozycję. W naturalny
sposób będą tam ciążyć Wrocław i Szczecin. O pozycję Poznania trzeba
zawalczyć. Poznań osłabia podział wertykalny, wprowadzając go w sposób
bardziej horyzontalny, tzn. wciąga interesy niemieckie w głąb Polski. Tworzy
jakby polską państwowość, która w naturalny sposób staje się państwowością
przypisaną do państwowości szeroko pojętej Europy.
Moim zdaniem istnieje duża szansa, aby to Wielkopolski była ambasadorem
Polski na Zachód, zwłaszcza teraz kiedy - to moja ocena - spadła rola
Warszawy w budowaniu tożsamości polskiej, jej siła i konsekwencja
oddziaływania politycznego w Europie uległa deprecjacji. Patrzę na to z
punktu widzenia Wielkopolanina i uważam, że nie ma się co obrażać na potęgę
niemieckiego kapitału. Ja nie jestem germanofilem, wręcz przeciwnie - mam
rodzinne powody, by reprezentować odmienną opcję. Ale to historyczne
zaszłości. Od nich ważniejsza teraźniejszość i przyszłość. Rok 2003, 2005
będzie rokiem prawdy. Otworzymy granice na produkty niemieckie, na
turystykę. I mamy szansę to wygrać dla Wielkopolski, która przez
ambasadorowanie Polsce na Zachodzie, stanie się drogą na Wschód. Dlatego
uważam, że szansą naszego regionu jest w tej chwili budowanie głębokich
związków gospodarczych, co wcale nie musi oznaczać uszczerbku dla naszej
narodowej tożsamości i kultury.
To jest mój apel. Apel być może drażniący. Apel do tych, którzy budują
dzisiejszą Wielkopolskę: do prezydenta, wojewody, marszałka. Apel o
budowanie Wielkopolski, która zaistnieje w Unii Europejskiej, w Europie
Regionów."
Michał Wojtczak
A co forumowicze na ten temat myślą ?