Dodaj do ulubionych

dr P. Puacz

16.05.06, 12:35
Czy któraś z Was chodzi do tego lekarza??? Co sądzicie o nim i czy jest szansa
że będzie przy porodzie (no i za ile)
pozdrawiam wszystkie sierpniowe mamuśki
Obserwuj wątek
    • lilka112 Re: dr P. Puacz 16.05.06, 18:55
      slyszalam duzo pozytywnych opinii, dlatego jeszcze przed ciaza bylam na
      wizycie. Nie zagrala "chemia", no i do dzis pamietam, ze umowiona bylam na
      20.00, a weszlam o 23.30....
      ale mowia, ze to super specjalista..
      • pasik Re: dr P. Puacz 17.05.06, 13:31
        Puacz prowadzi juz moją drugą ciążę..i od początku moich wizyt jest OK.
        Odpowiada na wszystkie pytania, jest miły delikatny przy badaniach.
        Gabinet przeniósł blisko Polnej..gdyby cos nie tak od razu lądujesz w szpitalu
        (nie życzę oczywiście)
        cena wizyty 100 zł- masz robione USG, biocenozę pochwy w razie potrzeby,
        badanie, po 30 tygodniu ciąży KTG (wczoraj miałam robione poraz pierwszy)

        Naprawdę nie mam mu nic do zarzucenia.
        O wynikach informuje mailowo, recepty są wysyłane pocztą.
        Robi USG prenatalne, jeśli sie na czymś nie zna poleca kogoś innego.
        Zastanawia się nad zakupem aparatu do USG 3D.

        Jedyny minus:z roku na rok przybywa mu pacjentek jeśli masz wizytę na 15...to
        może to być 16 jak i 17.
        W poczekalni jest coraz mnie miejsca bo teraz wszystkie mamusie przyprowadają
        swoich partnetów, koleżanki i dzieci.

        Zawsze trzeba przedzwonić i dowiedzieć się jakie jest opóźnienie.
        Urlop ma w tym roku w lipcu...hehe a ja własnie rodzę w lipcu:-)
        Wczoraj pierwsze wolne terminy wizyt były na 13 czerwca...

        Jesli są jakieś pytania..zapraszam na prv.
    • masiw Re: dr P. Puacz 17.05.06, 14:02
      dzięki dziewczyny za te wszystkie informacje. Byłam już u niego na kilku
      wizytach i moje wątpliwości wzbudziła właśnie ta chemia. Poza tym czuję się po
      każdej wizycie błogo uspokojona, co niestety ostatnio zaczęło mnie martwić
      (prawie wszystkie kobietki mają jakieś problemy a ja nie ??). No i ten nawał
      pacjentek...
      Ale opinia dobrego fachowca po prostu góruje nad tymi wątpliwościami i mam
      nadzieję że ciąża do końca będzie taka bezproblemowa.
      Napiszcie może coś na temat uczestnictwa doktora w porodach. Warto czy lepiej
      zainwestować w położną???
      • femian Re: dr P. Puacz 17.05.06, 16:44
        Jeśli jest spore ryzyko cesarki, to lepiej umówić się z Puaczem i to na
        planowaną cesarkę. Jeśli żadne komplikacje raczej nie grożą, to lepiej
        zainwestować w położną. Generalnie tacy oblegani lekarze jak Puacz mogą mieć
        problem z obecnością przy porodzie, ale wtedy kieruje swoją pacjentkę do
        kolegi po fachu. Jeśli jednak bardzo nastawiasz się na poród sn, to warto mieć
        dobrą położną, bo ona będzie przy Tobie cały czas a nie dopiero na sam finał
        (lekarze zwykle wolą się pokazać na samym "finiszu").
    • iwona9940 Re: dr P. Puacz 17.05.06, 17:23
      Ja też chodzę do dr Puacza. Jestem bardzo zadowolona. Szkoda tylko, że są
      taaaaaakie przesunięcia z godzinami przyjęć. Nie mam żadnych komplikacji więc
      raczej poród sn, będę miała położną (500 zł). On bierze ponoć 1500 zł.
      • masiw Re: dr P. Puacz 18.05.06, 13:15
        A kiedy spodziewasz się smyka? Ja w okolicach połowy sierpnia, także jeszcze
        trochę. Nie wiem tylko na ile czasu przed terminem zacząć załatwianie położnej...
        • iwona9940 Re: dr P. Puacz 18.05.06, 14:09
          Mam termin na 11 sierpnia. Nie wiem kiedy powinno się załatwiać położną. Ja mam
          się z "moją" spotkać maj - czerwiec. Ostatnio znajoma opowiadała mi ze jej
          siostra rodziła na polnej i jako jedyna nie miała opłaconej położnej ani
          lekarza i bardzo tego żałuje. Ja dostałam "lekcję" jak byłam tam raz na fundusz
          u lekarza. Powinno się przeprosić księżniczki które tam pracują ze im się
          przeszkadza w pracy (akurat grały w grę na komputerze). Nie chcę, zeby ktoś
          mnie tak olewał podczas mojego pierwszego porodu. Przecież nie wiesz - możesz
          zacząć rodzić w nocy i wtedy taka obudzona księżniczka może nie być zbyt
          przychylnie nastawiona. Wolę nie ryzykować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka