Gość: mnb IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 26.01.03, 13:19 marketów jest w Poznaniu tak dużo że te które są same zabiegają aby więcej nie powstawało Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ! Re: Protesty w sprawie powstania sklepu sieci Kau IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 26.01.03, 13:24 o ile wiem Rada Miasta podjęła uchwałę że w obrębie jakiegoś kęgu od centrum nie mogą powstawać duże Markety, Kaufland omija te przepisy twierdząc że nic nie buduje jedynie modernizuje ten co był. Przecież sklap przemysłowy i spożywczy to ogromna różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: *** Re: Protesty w sprawie powstania sklepu sieci Kau IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 26.01.03, 17:12 Nie rozumiem oburzenia wszystkich tych, ktorzy sa przeciwni powstaniu nowego sklepu Kaufland. W dobie wolnego rynku mamy prawo wyboru miejsca dokonywania zakupow. Mieszkam na Winogradach i co prawda blisko mam do TESCO gdzie czesto robie "tygodniowe" zakupy. Ale na codzien zmuszona jestem robic zakupy w "peerelowskim" sklepie Spolem gdzie wybor towarow jest mniejszy niz liczba ochroniarzy pilnujacych sklepu. Malenkie sklepiki osiedlowe, z racji malej powierzchni, dysponuja malym asortymentem towarow. W trosce o pracownikow sklepow, nie zapominajmy o kupujacych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: (.....) Re: Protesty w sprawie powstania sklepu sieci Kau IP: *.icpnet.pl 28.02.03, 13:06 .....jakaś ty biedna, że musisz robić zakupy w peerelowskim Społem....... chcesz powiedzieć, że jak nie możesz kupić Jogobelli firmy Zott, chipsów, Snickersów, proszku Vizir lub Acataru na Katar czy innego badziewia z telewizyjnych reklam to odrazu jest potrzeba uruchomienia kolejnego blaszaka dla bydła co pustkę życią wypełniają ładowaniem do wózków nie potrzebnych im produktów......? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P.B Re: Protesty w sprawie powstania sklepu sieci Kau IP: *.czerwonak.sdi.tpnet.pl 26.01.03, 20:00 Gość portalu: ! napisał(a): > o ile wiem Rada Miasta podjęła uchwałę że w obrębie jakiegoś > kęgu od centrum nie mogą powstawać duże Markety, Kaufland omija > te przepisy twierdząc że nic nie buduje jedynie modernizuje ten > co był. Przecież sklap przemysłowy i spożywczy to ogromna > różnica. Co za różnica czy jest to sklep przemysłowy czy spożywczy, teren jest zarezerwowany pod działalność handlową, a branża nie ma znaczenia, dziwią mnie te protesty, Rada Miasta słusznie wydała pozwolenie, takie moje zdanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia ze Zwyciestwa Re: Protesty w sprawie powstania sklepu sieci Kau IP: *.pool80105.interbusiness.it 04.02.03, 20:32 O ile mi wiadomo handel w naszym kraju jest wolny i nikt ne moze zmuszac konsumenta do zakupow w konkretnym sklepie! Egzystencjesklepow dyktuje rynek!Kto ma ochote moze nadal je robic w osiedlowych sklepikach megasamach itp.Pragne zauwazyc,ze to wlasnie duze sieci handlowe ucywilizowaly tereny wokol ulicy Serbskiej!Dajmy wiec spokoj marketom i robmy swoje wedlug wlasnego poczucia patriotyzmu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szy Wybudujcie koło Ronda Rataje IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 26.01.03, 20:43 A może by tak jakiś market wybudować koło Rona Rataje? Tutaj nie ma, gdzie robić zakupów... trzeba jechać do Selgrosu i Piotra i Pawła do ronda Starołęka, albo do M1 lub na Franowo... na miejscu jest Biedronka, gdzie praktycznie brak wyboru towarów albo sklep Beta... i wychodzi na to, że najlepiej zaopatrzony w okolicy jest sklep na stacji benzynowej BP. PS: Najfajniej, jakby tutaj powstał Piotr i Paweł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciej Roszak NOWA LEWICA: NIE zagranicznym hipermarketom! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.03, 12:17 Pan Parysek nie jest już wiceprezydentem a Ryszard G. jakoś nie widzi potrzeby sprzątania po nim. Kaufland nie powinien powstać nie tylko ze wzgledu na słuszne protesty okolicznych kupców, lecz także ze względu na złamanie prawa podczas wydania zgody na jego lokalizację w obiektach po TTW. Zrobimy wszystko, by kolejne zagraniczne hipermarkety spożywcze nie powstawały w naszym mieście. Jeżeli kogoś interesują szczegółowe opracowania dot. negatywnego oddziaływania takich inwestycji np. na ilość miejsc pracy, służymy pomocą. Jedno miejsce pracy stworzone w hipermarkecie to około 5 miejsc pracy zlikwidowanych w drobnych handlu, produkcji i przetwórstwie. Należy przy tym stwierdzić, iż miejsca pracy stworzone przez hipermarkety są fatalnej jakości. Pracownikom płaci się grosze, bezwzględnie ich wyzyskując. Prawa pracownicze to dla właścicieli hipermarketów XX-wieczny przeżytek. Hipermarkety ruinuja także lokalna gospodarkę. Takie są nietety fakty, których urzędnicy mający reprezentować nasz interes niestety nie dostrzegają. Według niektórych, pytanie o dziwną przychylność naszych władz wobec zagranicznych hipermarketów jest po prostu pytaniem o korupcję... nowalewica@o2.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzidka Czytelniczka "ND" o supermarketach.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.03, 20:54 '(...) Bardzo ucieszyła mnie wiadomość, jaką podał "Nasz Dziennik" w czwartek, 23 stycznia 2003 roku: "W Białymstoku nie będzie nowych supermarketów". Od czasu do czasu możemy przeczytać o tym, jak wiele szkody przynosi obecność tych sklepów wielkopowierzchniowych w całej Polsce. Cieszę się, że choć w jednym z regionów naszego kraju będzie mniej wyzysku obcego kapitału wobec pracowników; że kilka osób więcej będzie miało pracę w lokalnych sklepach tzw. rodzinnych z tradycjami, prowadzonych z pokolenia na pokolenie (...)" Kilka osób więcej, jasne. Baba chyba jakąs budowę zwiedzała, bo jej najwyraźniej cegła na głowę spadła. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: capisci Roszak łapówkarz o łapowkarzach IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 05.02.03, 00:59 Gość portalu: Maciej Roszak napisał(a): > Pan Parysek nie jest już wiceprezydentem a Ryszard G. jakoś nie widzi potrzeby > sprzątania po nim. Kaufland nie powinien powstać nie tylko ze wzgledu na > słuszne protesty okolicznych kupców, lecz także ze względu na złamanie prawa > podczas wydania zgody na jego lokalizację w obiektach po TTW. Zrobimy wszystko, > > by kolejne zagraniczne hipermarkety spożywcze nie powstawały w naszym mieście. > Jeżeli kogoś interesują szczegółowe opracowania dot. negatywnego oddziaływania > takich inwestycji np. na ilość miejsc pracy, służymy pomocą. Jedno miejsce > pracy stworzone w hipermarkecie to około 5 miejsc pracy zlikwidowanych w > drobnych handlu, produkcji i przetwórstwie. Należy przy tym stwierdzić, iż > miejsca pracy stworzone przez hipermarkety są fatalnej jakości. Pracownikom > płaci się grosze, bezwzględnie ich wyzyskując. Prawa pracownicze to dla > właścicieli hipermarketów XX-wieczny przeżytek. Hipermarkety ruinuja także > lokalna gospodarkę. Takie są nietety fakty, których urzędnicy mający > reprezentować nasz interes niestety nie dostrzegają. Według niektórych, pytanie > > o dziwną przychylność naszych władz wobec zagranicznych hipermarketów jest po > prostu pytaniem o korupcję... > > nowalewica@o2.pl Jaki Ty jesteś prosty. Fajnie sie wypowiadać o łapówkach jak samemu probuje sie takowa wymusić amatorze tanich win Roszaku?? Ha pamięć masz dziurawą? To pij mniej win. Ochraniasz przyrode Wiecznie czerowony ryjku w okularakach z kolejowym zarostem( co kłak to stacja) powiadasz...ale przeciez za gratyfikacje finansowa byles skłonny zrezygnować z protestów. Odpowiedz Link Zgłoś
roszak77 Re: Roszak łapówkarz o łapowkarzach 05.02.03, 10:15 Gość portalu: capisci napisał(a): > Gość portalu: Maciej Roszak napisał(a): > > > Pan Parysek nie jest już wiceprezydentem a Ryszard G. jakoś nie widzi > potrzeby > > sprzątania po nim. Kaufland nie powinien powstać nie tylko ze wzgledu na > > słuszne protesty okolicznych kupców, lecz także ze względu na złamanie pra > wa > > podczas wydania zgody na jego lokalizację w obiektach po TTW. Zrobimy > wszystko, > > > > by kolejne zagraniczne hipermarkety spożywcze nie powstawały w naszym > mieście. > > Jeżeli kogoś interesują szczegółowe opracowania dot. negatywnego > oddziaływania > > takich inwestycji np. na ilość miejsc pracy, służymy pomocą. Jedno miejsce > > > pracy stworzone w hipermarkecie to około 5 miejsc pracy zlikwidowanych w > > drobnych handlu, produkcji i przetwórstwie. Należy przy tym stwierdzić, iż > > > miejsca pracy stworzone przez hipermarkety są fatalnej jakości. Pracowniko > m > > płaci się grosze, bezwzględnie ich wyzyskując. Prawa pracownicze to dla > > właścicieli hipermarketów XX-wieczny przeżytek. Hipermarkety ruinuja także > > > lokalna gospodarkę. Takie są nietety fakty, których urzędnicy mający > > reprezentować nasz interes niestety nie dostrzegają. Według niektórych, > pytanie > > > > o dziwną przychylność naszych władz wobec zagranicznych hipermarketów jest > > po > > prostu pytaniem o korupcję... > > > > nowalewica@o2.pl > > Jaki Ty jesteś prosty. Fajnie sie wypowiadać o łapówkach jak samemu probuje > sie takowa wymusić amatorze tanich win Roszaku?? Ha pamięć masz dziurawą? To > pij mniej win. Ochraniasz przyrode Wiecznie czerowony ryjku w okularakach z > kolejowym zarostem( co kłak to stacja) powiadasz...ale przeciez za > gratyfikacje finansowa byles skłonny zrezygnować z protestów. jak jestes taki mądry to sie podpisz imieniem i nazwiskiem tchórzu. wtedy inaczej sobie pogadamy Odpowiedz Link Zgłoś
roszak77 Powstrzymać inwazję hipermarketów 05.02.03, 10:17 Prof.dr hab. Kazimierz Cywiński Marsz hipermarketów Pierwsze wielkopowierzchniowe obiekty handlowe powstały w USA pod koniec lat 30- tych. Do końca lat 50-tych były jednak zjawiskiem rzadkim. Dopiero początek lat 60-tych przyniósł burzliwy rozwój tej formy handlu, początkowo we Francji, następnie w innych krajach Europy Zachodniej (USA pozostały odrębnym problemem). Co ciekawe – nie było to zjawisko, które pojawiłoby się równolegle w różnych krajach. Można było obserwować swoisty „marsz hipermarketów”. Po kolei zdobyły one dominującą pozycję w handlu we Francji, następnie w Niemczech, w mniejszym stopniu w krajach Beneluxu i Szwajcarii. Następnie przyszła kolej na małe kraje, wstępujące na przełomie lat 70-tych i 80-tych do EWG (Grecja, Portugalia, Hiszpania). Lata 80-te to Wielka Brytania. Dopiero w początku lat 90-tych przyszła kolej na Włochy – gdzie ta forma handlu napotkała na żywiołowy opór środowiska przedsiębiorców, który generalnie okazał się dość skuteczny. Również w początku lat 90-tych Norwegia całkowicie zakazała działalności na swoim terytorium zagranicznych koncernów handlowych. Inwazji uległa natomiast Szwecja – z gwałtownym wzrostem bezrobocia. Ten swoisty „marsz hipermarketów” wskazuje, że nie chodzi tu o jakieś zjawisko nieuchronne ekonomicznie – tylko o ekspansję określonej grupy kapitału (głównie niemieckiego i francuskiego). Również lata 90-te przyniosły szereg opracowań o zjawisku hipermarketów, a one same stały się problemem politycznym. Prezydent Chirac uczynił z obietnicy zablokowania budowy hipermarketów główny temat swojej kampanii prezydenckiej i obietnicy dotrzymał. Radykalne ustawodawstwo wymierzone przeciwko tej formie handlu przyszło jednak zbyt późno. Francuskim organizacjom producentów i konsumentów w wielu wypadkach pozostał bezsilny gniew. Hiperoszustwo Ponieważ Republika Francuska była niejako pierwszym „naturalnym poligonem” do obserwacji zjawiska hipermarketów i jego następstw – warto omówić fakty znane z doświadczeń tego kraju. Co wiadomo z doświadczeń francuskich? # Hipermarkety przejęły w tym kraju 80% obrotów handlu na rynku wewnętrznym (Dokładnie to samo nastąpi w Polsce. Z tą różnicą, że we Francji działają francuskie koncerny handlowe, a u nas będą to w całości firmy niepolskie). # Z 498 tys. sklepów, we Francji pozostało 97 tys. 401 tysięcy podmiotów zbankrutowało. # Ekonomiści francuscy stwierdzili, że na jedno miejsce w handlu stworzone przez hipermarkety uległo likwidacji od 3 do 4 miejsc pracy już istniejących w handlu. # W miastach od 550 do 300 tys. mieszkańców hipermarkety wywołały efekt nazwany przez Francuzów „wybuchem bomby atomowej”. Jeden hipermarket jest w stanie obsłużyć w całości populację ok. 50 tys. mieszkańców. Koncerny hipermarketów lokują więc te obiekty w tej proporcji populacyjnej. Wielki dystrybutor wymaga też wielkiego dostawcy. W promieniu do 50 km od mniejszych i średnich ośrodków miejskich „padł” cały drobny i średni przemysł. Dotyczyło to szczególnie lokalnego przemysłu rolno-spożywczego, dla którego naturalnym kanałem dystrybucji produkowanych towarów był lokalny drobny i średni handel. Watykańska Komisja Ekonomiczna w raporcie ze stycznia 1999r. poświęconym hipermarketom stwierdziła, że uwzględniając wpływ tej formy handlu na upadek lokalnego przemysłu należy przyjąć, że na jedno miejsce pracy stworzone w hipermarkecie ulega likwidacji 7 do 8 istniejących miejsc pracy. U nas może to być jeszcze więcej, gdyż nasz drobny i średni przemysł odznacza się większym poziomem zatrudnienia w stosunku do volumenu produkcji, niż analogiczny przemysł np. we Włoszech. Raport ten zaleca w ogóle niedopuszczanie do rozwoju tej formy handlu, a nie np. zezwalanie na lokalizację jedynie na obrzeżach miast. # Dochody gmin spadły o około 33% (utrata wpływów z podatków lokalnych i dzierżawy lokali handlowych). # Hipermarkety wobec producentów stosowały szereg praktyk typu wymuszania dodatkowych opłat przez monopolistę. Żądano np. wysokich opłat za „wejście do sieci”, żądania ponawiano nawet za ten sam produkt w innej gramaturze, narzucano bardzo odległe terminy płatności, żądano dodatkowych, wysokich opłat np. za postawienie towaru na brzegu półki; żądano, by dostawcy ponosili koszty druku materiałów reklamowych rozsyłanych do klientów lub inne koszty akcji reklamowych hipermarketów itd. itd. We Francji dekret Chiraca narzucił krótkie – 21 dniowe terminy płatności i zakazał obarczania producentów kosztami reklamy. Wywołało to zrozumiałą furię nawet wielkich producentów. # Ostatnią grupą niezadowolonych zostali konsumenci. Okazało się, że jakość towarów oferowanych przez sieci hipermarketów systematycznie spadała. Producenci przytłaczani żądaniami dodatkowych opłat szukali obniżenia kosztów kosztem jakości. Z kolei wielkie zakłady przemysłu spożywczego oferowały żywność nafaszerowaną konserwantami i chemią do tego stopnia, że wędlin kupowanych w hipermarketach nie dało się jeść. Może się o tym przekonać każdy kupujący żywność w dowolnym hipermarkecie we Francji. Wielki zakład spożywczy zawsze oznacza wydłużenie łańcucha: gospodarstwo rolne – przetwórnia – klient. Sielanka tanich cen przeważnie też kończyła się wraz z bankructwem konkurencji. Trzeba przyznać, że argument potanienia cen był we Francji przez długie lata głównym punktem promocji tej formy handlu i nawet poparcia politycznego. Np. Partia Socjalistyczna twierdziła, że hipermarkety obniżą koszty utrzymania przez bezrobotnych. Dzisiaj już nikt nie powtarza takich argumentów... Jednak można, ale... nie u nas Ustawodawstwo wymierzone przeciwko rozwojowi hipermarketów stanowi osobny temat. Ta forma handlu zrobiła tyle złego w gospodarkach krajów Europy, że odpowiednie ustawy anty-hipermarketowe mają prawie wszystkie kraje Unii Europejskiej. Rozwiązania prawne są różne – od drakońskich limitów powierzchni dla nowo otwieranych sklepów (32 m.kw. we Francji, 400 m.kw. w Portugalii) po obligatoryjną zgodę organizacji kupieckich (Niemcy, Wielka Brytania) itd. Głupota i zaślepienie polskich władz samorządowych odnośnie tego tematu budzi przerażenie. Na lokalnym „rynku politycznym” pozostanie walczyć o zablokowanie możliwości tworzenia wielkopowierzchniowych obiektów handlowych w planie przestrzennego zagospodarowania miasta. Sytuacja w tym zakresie jest szczególnie trudna. Przy dużej inercji opinii publicznej i małej umiejętności wspólnego działania środowisk gospodarczych należy odnotować fakt, że nawet łapówkę wręczoną poza granicami Unii Europejskiej – firma niemiecka może sobie legalnie zaksięgować jako koszty. Pytania o źródło niezrozumiałej życzliwości naszych władz samorządowych wobec zachodnich koncernów handlowych jest najczęściej, najzwyczajniej i po prostu pytaniem o korupcję. Prof. dr hab. Kazimierz Cywiński Politechnika Białostocka Powyższy artykuł jest zmienioną wersją tekstu pt. „Dane w sprawie hipermarketów – materiał informacyjny dla radnych miasta Białegostoku”, Białystok, maj 1999r. nowalewica@o2.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t Re: Powstrzymać inwazję hipermarketów IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 21:59 Tym razem to nie tylko pogląd lewicy , jestem zdecydowanie za prawicą, pogląd na hipermarkety mam taki sam jak profesor cytowany przez Roszaka i sam Roszak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: capisci Re: przepraszam Roszaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.03, 11:55 przepraszam Roszaka za bezpodstawne oskarżenia. czasami sam nie wiem co robię. nenawidze tego cholernego lewaka i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jk Re: Protesty w sprawie powstania sklepu sieci Kau IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.02.03, 22:46 Trzeba coś z tym zrobić , aby Kaufland nie cuł się bezkarny i zapamiętał, że nie wystarczy dać łapówkę urzędnikom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mieszkam przy Serbskiej Re: Protesty w sprawie powstania sklepu sieci Kau IP: 195.94.201.* 28.02.03, 09:55 Super! Nie moge sie nacieszyc otwarciem Kauflanda. Artykuł powyżej, który mówi, że pracę straci 300-400 osób to jakiś nieprzemyślane (żeby nie powiedzieć GŁUPIE)spostrzeżenie osoby, która nie potrafi kojarzyć podstawowych zależności. Jeżeli powstaje nowy hipermarket ZATRUDNIENIE znajdują: kasjerzy, pracownicy magazynu, osoby, które układają towar na półkach, administracja marketu, kierownicy poszczególnych działow, osoby pracujące w firmach zajmujących się remontem, ekipa sprzątająca, mnóstwo osób pracujących u dostawców towarów, ochroniarze, osoby roznoszące ulotki reklamowe, mnóstwo firm, z których usług korzysta supermarket, itd. Nie mogę pojąć jak ktoś może mówić o jakiejkolwiek utracie miejsc pracy !!!! A dodatkowo, jeżeli ktoś mieszkający przy ul.Serbskiej nie chce robić zakupów w hipermarkecie po drugiej strony ulicy, tylko zejść do sklepu pod blokiem to ma do tego nieograniczone niczym prawo !!!!! Jak można stwierdzić, że powstanie nowego sklepu w okolicy to błąd. Przecież zwiększy się konkurencja, ceny będą spadały (też w osiedlowych sklepach), a dodatkowo, z tego co wiem to ze sklepików osiedlowych przy Serbkiej utrzymuje się maksymalnie około 100 osób i nieźle sobie radzą po tym jak cały czas są one powiększane, a w Hipermarkecie zatrudnienie znajdzie kilkaset osób, które w tej chwili nie mają pracy !!!! Nie rozumiem meritum tej dyskusji, czy mówimy "nie" supermarketom "bo nie"? czy chodzi o dochody tych 100 osób ze sklepików (przecież oni nie zbankrutują, najwyżej będą musieli się przyzwyczić do mniejszych zysków !!!!???). Odpowiedz Link Zgłoś
endrass Re: Protesty w sprawie powstania sklepu sieci Kau 28.02.03, 12:10 Problem nie polega na fakcie powstania kolejnego nowego supermarketu - przecież tam już istniał supermarket więc zmieni się co najwyżej branża - twierdzenia o powstaniu NOWEGO obiektu sa zatem bezzasadne. Podstawową kwestią jest tutaj pojawienie się nowego konkurenta, zwłaszcza dla sklepów sieci "Elissa", którzy w nowym sklepie spożywczym upatrują zagrożenia dla swojej pozycji względnego monopolisty. Chodzi zatem jak zawsze o kasę, a nie szczytne hasła o ochronie drobnych sklepikarzy - "Elissa" takowym nie jest. Argumenty podawane przez przeciwników Kauflandu zasadzają się na domniemanej niezgodności tej inwestycji z zapisami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, zwłaszcza rozróznieniu pojęć "handlu" i "usług". Dla tego terenu w m.p.z.p. przewidziano funkcje usługowe (zamiarem było stworzenie na tym terenie osiedlowego centrum usługowego dla Winograd, stanowiącego "konkurencję" dla centrum Poznania), niemniej juz w 1996r. gdy teren ten przejął "TTW" utworzony został obiekt handlowy (co ważne, wtedy jakoś nikomu z sąsiadujących sklepów to nie przeszkadzało) . Na gruncie obecnego prawa brak jest rozróżnienia tych dwóch terminów, jasne jest natomiast iż w dobie tak zróżnicowanego zakresu działalności przedsiębiorstw, trudno jest mówić o funkcji stricte handlowej, czy usługowej - ja przynajmniej nie znam centrów bądź to wyłącznie handlowych, bądż usługowych - przykładem jest M1 czy Swadzim, gdzie doszło do zupełnego "zlania " się tych dwóch funkcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nowicki Re: Protesty w sprawie powstania sklepu sieci Kau IP: *.icpnet.pl 31.03.03, 19:42 No i co ? Larum podnosili różni przekupieni pseudo mieszkańcy Osiedli winogradzkich, że niby w ich interesie nie powinno być KAUFLANDU. Dzisiaj w dniu otwarcia od rana są tłumy klientów. Teraz jest godzina 19,35 jest duży ruch w interesie. Po co przychodzą? bo jest taniej, nawet niż w NETTO.Nie chcę stosować kryptoreklamy, ale przyjedźcie Państwo zobaczyć co miało być zakazane dla POZNANIAKÓW przez różnych szachrajów.Sprawiedliwość społeczna nawet dziś w epoce urynkowienia - zwyciężyła i chwała Bogu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WINOGRADKA Re: Protesty w sprawie powstania sklepu sieci Kau IP: 212.185.43.* 02.04.03, 09:55 bylam wlasnie w tym sklepie i twierdze, ze to bardzo dobrze, ze go mam pod nosem, bo moge wszystko kupic co potrzebuje w dogodnych godzinach, za korzystna cene i nie musze prosic meza, zeby ze mna jechal gdzies daleko. A do sklepu za rogiem bede chodzic zawsze ilekroc czegos zapomne kupic na zakupach w Kauflandzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magdab Re: Protesty w sprawie powstania sklepu sieci Kau IP: 217.153.88.* 03.04.03, 14:21 Ciekawe czy wszyscy przeciwnicy hipermarketów są na tyle konsekwentni i nie robią nigdy zakupów w hipermarketach. Czy zawszy wystarcza im wybór pomiędzy dwoma proszkami do prania, nie myślą nigdy po powrocie np. z włoskich wakacji o kupieniu bazyli czy mozarelli (ciekawe w którym z osiedlowych ubóstw można je dostać) i czy naprawdę w ich budżecie domowym wydanie tych paru złotych więcej nie robi różnicy. No, z ręką na sercu, nikt niczego nie kupił? Ja nie mam samochodu żeby urządzać sobie wycieczki do Realu czy Auchan i jestem b.b.b. zadowolona z powstania czegoś w mieście. I moją jest sprawą czy wolę proszek vizir czy pastę Laguna. I nawet nie chcę oceniać innych, że są obłudnikami, mają lepsze czy gorsze gusta, które akurat w przypadku wcześniejszej wypowiedzi kojarzą mi się z socjalistycznym siermiężstwem. I nie powiem że jest to biedactwo, któremu wystarcza pewnie ta sama marna praca przez całe życie i pachnie mydłem Junak czy coś w tym rodzaju. Pralki też pewnie nie ma. Nie powiem bo TOLERANCYJNA jestem. Jak lubi niech ma, ale niech nie ocenia moich nawet fanaberii skoro mnie na nie stać i sprawiają mi przyjemność! Może nie a propos ale przypomnina mi się zawsze historia kiedy koleżanka będąc w Brukseli kupiła apaszkę i wzięła ze sklepu mały katalog ze sposobami wiązania apaszek. Było ich ze 30!! A my biedne Polki wiązałyśmy je zawsze na supełek. Nie nauczyłyśmy się tego od naszych mam, babć, w tej naszej biednej ograniczonej Polsce. Pojęcia nie mieliśmy o apaszkach, domofonach i innych użytecznych i przyjemnych rzeczach. I teraz też ktoś chce za mnie decydować, że powinien mi wystarczyć jedynie wybór pomiędzy dwoma sokami bo więcej się nie opłaca bo rzadko kto kupuje! I nie zgodzę się, że z powodu braku konkurencji spada jakość produktów w marketach. A utrzymywanie jedynie osiedlowych sklepików nie prowadzi do tego samego. Często w nich brudno, ciasno, drogo. Mięso obok wędliny itd. Brrr. Nie mam nic przeciwko polskiemu handlowi jeżeli będzie lepszy niż zachodni (oni też nie są idealni). Np polska sieć Piotr i Paweł. Są najlepsi, mają chyba najwiekszy wybór i staram się u nich kupować. Odkąd odkryłam sklep ogrodniczy na Chrobrego też ograniczyłam roślinne zakupy w hipermarketach. No, ale w krórym z polskich sklepów z akcesoriami meblowymi mogę kupić wsporniki pod półkę. Obejrzałam kilka sklepów i wsporniki są poza wszelką krytyką. Naprawdę ładne znalazłam dopiero w Praktikerze i Ikei. Komentarz? A w ogóle to mam dosyć przymusowego dotowania rodzimych bubli. Wystarczy że muszę płacić na służbę zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piero Re: Protesty w sprawie powstania sklepu sieci Kau IP: *.crowley.pl 03.04.03, 21:16 bardzo dobrze że powstał nowy sklep śmieszy mnie protest mieszkańców jakich mieszkanców chyba rodzina p Dery co on ma za interes skladać protesty . Jestem przekonany ż emieszkańcom to nie przeszkadza. To jest kompletna durnota bronić sklepikarzy , kto broni rzemieslników taksówkarzy nauczycieli i rózne inne grupy zawodowe ktore tez mają problemy z pracą. Jakim prawem p. Dera i jego sklepikarze robią taką rewoltę. Przestańcie piusać bzdury o korupcji, dobrze że powstaje jeszcze jeden sklep będzie konkurencja to jest dobre dla nas wszystkich. Na koniec najwazniejsze jak będzie drogi i będzie miał kiepski towar to sam zbankrutuje. Czasy komuny się dawno skończyły.I to nie protest mieszkańców mieszkam tam i nic na ten temat nie słyszałem. Garstka slepikarzy nie ma żadnego prawa za nas decydować.A pan Dera niech sobie rzadzi w swojej fortecy pod tytułem Kupiec poznański, on ma dosyć forsy może kupować u sklepikarzy nikt mu nie zakazuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emel2x Re: Protesty w sprawie powstania sklepu sieci Kau IP: rawicz:* / 192.168.11.* 17.04.03, 22:06 Kolejny supermarket - miasto wydaje zgodę za zgodą a one powstają jak grzyby po deszczu. A niedługo będzie ich tyle, że nie będzie komu do nich chodzić. Starczy już tych blaszaków!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jjj Re: Protesty w sprawie powstania sklepu sieci Kau IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 18.04.03, 12:15 Poznaniacy jako swiatli Europejczycy nie powinni chyba sie zachowywac tak jak Bialostockie ciemniaki zza Buga (a wlasciwie z Azji). Powinni chyba zrozumiec, ze ekspansja supermaketow jest nieodwracalna, ze wchodzac do Europy trzeba znac swoje miejsce w szeregu (tzn. "cicho siedziec"). Czyz to nie w Poznaniu zawsze ogromne poparcie ma Unia Wolnosci - partia ktora popiera wszystko co jest korzystne dla zagranicy, a niekorzystne dla Polski ? Dziwie sie glosom przeciwko supermaketom - to sa chyba tylko i wylacznie drobni sklepikarze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niemiły Re: Protesty w sprawie powstania sklepu sieci Kau IP: *.icpnet.pl 11.06.03, 21:16 W tym sklepie jest więcej ludzi do rządzenia niż do pracy każdy by tylko chciał rządzić pracownicy są traktowani jak psy jednym słowem ten sklep to bardzo wielki niewypał Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Radny Re: Protesty w sprawie powstania sklepu sieci Kau IP: *.echostar.pl 11.06.03, 21:50 POLIMENI = KAUFLAND. Hetmanska-Krauthofera-Dmowskiego ta inwestycja to kolejny tani blaszak Kauflanda.Zapytajcie Polimeni.Współczucia dla mieszkańców okolicy. Odpowiedz Link Zgłoś