radcawegrowicz
27.06.06, 23:42
Kto o zdrowych zmysłach i jako takiej wiedzy historycznej uwierzy w szczerość
Kołakowskiego, który mówi, że "Nic też wówczas nie wiedzieliśmy o sowieckim
systemie represji".
Czy w ogóle był ktoś w Polsce kto nie słyszał co wyprawiają sowieci i ogólnie
komuniści? A Katyń, a losy AK-owców, a codzienność rządów Bieruta i
wszechwładnej bezpieki?
Widać na przykładzie Kołakowskiego, że byli komuniści nie moga poradzić sobie
ze swoją przeszłością. Nie stać ich na zwykła intelektualną uczciwość czy tez
po prostu bezprzymiotnikową uczciwość wobec siebie i wobec innych. Żenada i
tyle.