Gość: guerra
IP: *.icpnet.pl
26.06.01, 00:00
ubolewam wielce, iż w Poznaniu nie da się zauważyć żadnej symbiozy miasta z
rzeką (oprócz klubu sportowego i COŚia). Tereny nadwarciańskie należą do
najpiękniejszych zielonych terenów Poznania- mimo wszytsko ich popularność
rekreacyjna jest bliska zeru. Marzą mi się bulwary nadwarciańskie - knajpki,
amfiteatry etc. Sama rzeka jest równierz praktycznie martwa - oprócz jednego
stateczku, paru policyjnych motorówek i sekcji kajakowych nie pływa po niej nic.
Wiem,że rolę odgrywa tu stan rzeki i fakt, że tereny przyrzeczne są terasą
zalewową - ale czy nie WARTO byłoby stworzyć odpowiednią infrastrukturę i
zmienić tę wyjątkową część miasta????