Gość: balbek
IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl
26.02.03, 20:28
ostatnio byłem w Niemczech. postawiłem swój samochód. fakt nie jest to super
bryka ale troche się bałem że mi ją uczepią. zaparkowałem ją tak aby ją
widzieć z knajpki w której mieliśmy usiąść. siedze i badam czy wszystko ok.
nagle podchodzi ichnia straz miejska i po oględzinach wciska mi cos za szybę.
mandat za granicą to dla polaka wielka niewiadoma, ale przeważnie wielki
koszt. wypadłem z knajpy i lece. strażnicy zdążyli się już ulotnić. za szybą
miałem kartkę w której władze miasta mnie witały i poinformowały że stoję w
niedozwolonym miejscu i żebym stosował się do takich a takich zasad
parkowania. Zdziwienie na maxa. dowiadywałem się w poznaniu że poznańska
straż miejska też robi coś takiego. fajnie. miłe wrażenie. jestem ciekaw
jakie inne akcje i zachowania są stosowane przez straże miejskie na zachodzie
aby były lepeij postrzegane