szczurek22
27.12.06, 22:10
A jak nie włamanie mozna nazwać wejście do czyjegos domu bez zezwolenia jego
własciciela i to jeszcze po pijanemu, Mój dom moja twierdza i nikt
niepozadany nie ma prawa do niego wejść, rodzina niech wreszcie da spokój bo
ich syn i tak był włamywaczem i tak pozostanie, bo taka jest prawda.