Dodaj do ulubionych

"Pestka" ma 10 lat. Co dalej z trasą PST?

31.01.07, 01:11
Jeśli campus UAM powiększy się wg. planów, a na Piątkowie stale będzie
przybywać nowych bloków to już nic nie uratuje Pestki.
Obserwuj wątek
    • Gość: Pasazer pętla przy teatralce IP: *.man.poznan.pl 31.01.07, 04:15
      A co z pętlą przy teatralce - niektórzy mówią że nic by nie dało - ale mnie to
      nie przekonuje - może ktoś przybliży kwestię pętli, gdyż była ona w pierwotnych
      planach.
      • Gość: RanyJulek Re: pętla przy teatralce IP: 81.210.14.* 31.01.07, 10:28
        dzieki takim wizjonerom właśnie mamy w Poznaniu kilka architektonicznych bubli.
        Dziękujemy za Twoja wypowiedź
        • Gość: LC Re: pętla przy teatralce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 12:32
          Powiem tak. Przedłużenie na Dw. Zachodni jest lepszym rozwiązaniem od pętli na
          Teatralce, ale ta ostatnie głupim pomysłem nie była, pierwotnie szybki tramwaj
          miał być koleją miejską, a dziś gdyby istniała można by wprowadzić dłuższe
          skłądy.
          • lmblmb Re: pętla przy teatralce 31.01.07, 15:24
            Gość portalu: LC napisał(a):

            > Powiem tak. Przedłużenie na Dw. Zachodni jest lepszym rozwiązaniem od pętli na
            > Teatralce, ale ta ostatnie głupim pomysłem nie była, pierwotnie szybki tramwaj
            > miał być koleją miejską, a dziś gdyby istniała można by wprowadzić dłuższe
            > skłądy.

            ...tylko po to, żeby przesunąć korek pasażerów z przystanków PST na Teatralkę.
            Co zrobisz z tłumem, którzy przyjechał w to miejsce? Sorry, ale to nonsens.
    • lmblmb MPK trochę mało nowoczesne. 31.01.07, 10:31
      Jak zwiększyć przepustowość PST? Po pierwsze, podnieść standard. MPK wie o tym
      (bo inżynier to przyznał), że linia była budowana w technologii "starożytnej"
      jak na czasy dzisiejsze. Na Pestkę nie da się wpuścić więcej tramwajów, bo jest
      ryzyko, że jeden uderzy w drugi. Taki problem rozwiązuje tzw. sygnalizacja
      blokowa: motorniczy widzi na semaforze (lub w kabinie) czy tor przed nim jest
      pusty. Coś takiego jest w tunelach tramwajowych w Europie i się sprawdza.


      Druga sprawa to przedłużenie linii do Moraska: nareszcie ktoś powiedział wprost,
      że to się nie opłaca. Morasko da się obsłużyć autobusami, tylko przewoźnik (i
      miasto) muszą wykazać chęć. Widać, że panowie z MPK nie podróżują, albo nie
      czytają fachowej prasy, bo problemy studentów da się załatwić bez kosmicznych
      zmian w okolicy. Przykład: MPK nie chce robić rewolucyjnych zmian w rozkładzie
      jazdy dla "studenckiego autobusu", bo to oznacza bałagan dla klientów. To
      zrozumiałe. Na świecie jednak w takim przypadku czasowego przepełnienia stosuje
      się banalny "trick": zamiast zmieniać rozkład jazdy, podstawia się na jeden kurs
      dwa, trzy albo nawet więcej autobusów. Tłok natychmiast rozładowany, a
      pasażerowie nie widzą zmian w rozkładzie i nie ma zamieszania.

      Takie rozwiązanie nie jest drogie.
      • mteulin Re: MPK trochę mało nowoczesne. 31.01.07, 11:51
        Z Twojej wypowiedzi wynika, że nie masz pojęcia w czym tkwi problem na Morasku.
        Kłopotów z dużą liczbą studentów (rosnącą wraz z rozwojem kampusu) oraz z
        przejazdem kolejowym, "dzięki" któremu autobusy tracą sporo czasu nie rozwiąże
        doraźne dokładanie kolejnych autobusów. Rozwiązanie musi być kompleksowe i jest
        nim przedłuzenie tramwaju na Morasko. Bez konieczności przesiadki i oczekiwania
        na przejeździe kolejowym. A argument, że się nie opłaca? Gdy zaczynano budowę
        Pestki też prawdopodobnie się nie opłacało. Trzeba myśleć perspektywicznie.
        • lmblmb Najpierw proponuję nauczyć się liczyć. 31.01.07, 15:19
          > Rozwiązanie musi być kompleksowe i jest nim przedłuzenie tramwaju na Morasko.

          Proponuję przeczytać ze zrozumieniem następujący fragment artykułu: "Urbaniści
          wyliczyli, że dziś wydłużenie torów do kampusu UAM na Morasku jeszcze się nie
          opłaca." Jakim cudem Twoim zdaniem istnieje rozwiązanie, które nie jest brane
          pod uwagę jako za drogie?

          > A argument, że się nie opłaca?

          Tak, to ten argument. Czyli jednak czytałeś artykuł, ale nie do końca
          zrozumiałeś. Pozwolę sobie przybliżyć: "nie opłaca się" oznacza, że nie ma sensu
          inwestować takich pieniędzy w rozwiązanie, które będzie nadmiarowe. Studenci,
          jak zapewne pamiętasz, mają zajęcia przez 60-70% roku. Co z pozostałymi miesiącami?

          > Trzeba myśleć perspektywicznie.

          Najpierw proponuję nauczyć się liczyć.
          • sosek_s Re: Najpierw proponuję nauczyć się liczyć. 31.01.07, 15:44
            > > A argument, że się nie opłaca?

            panie lmblmb :] prosze zauwazyc ze my w polsce mieszkamy, wiec zanim od rozwazan
            i planow przejdzie sie do czynow minie gdzies tak minimum 10 lat...., a za 10 lat:

            - przeciesie sie WNS
            - wybuduje nowe collegium chemicum
            - prawdopodobnie przeniesie sie tez col. historicum
            - moze wybuduja akademiki
            - wreszcie moze skonczy sie balagan z planami zagospodarowania, nie wiem czy
            byles kiedys na morasku ale na polnoc i polnocny wschod sa hektary PÓL
            UPRAWNYCH, ktore zapewne zostana przeznaczone na mniej lub bardziej intensywna
            zabudowe, bo przeciez miasto musi sie rozwjac

            czy nie wydaje ci sie ze konceplcje budowy powinno sie zaczac przygotowywac juz
            dzisiaj, zeby nie dopuscic do sytuacji jaka teraz mamy na naramowicach (pewnie
            10 lat temu nie oplacaloby sie tam budowac linii, ale ale teraz to tam jest
            sajgon jesli chodzi o komunikacje)
            • Gość: stypendysta Re: Najpierw proponuję nauczyć się liczyć. IP: *.centertel.pl 31.01.07, 20:37
              > - przeciesie sie WNS

              Przeniesie sie tylko jeden instytut.

              > - wybuduje nowe collegium chemicum,

              Kwestia 4-5 lat, ale zawsze.

              > - prawdopodobnie przeniesie sie tez col. historicum

              Mało prawdopodobne. Morasko to kampus matematyczno-przyrodniczy, a politologia na Morasku to wyłacznie efekt secesyjnych dążeń kadry jednego Instytutu.

              > - moze wybuduja akademiki

              Może - obawiam się, że bez Uniwersjady to marzenie ściętej głowy; piątkowskie osiedla są (będą) dla akademików zbyt silną konkurencją.

              > - wreszcie moze skonczy sie balagan z planami zagospodarowania, nie wiem czy
              > byles kiedys na morasku ale na polnoc i polnocny wschod sa hektary PÓL
              > UPRAWNYCH, ktore zapewne zostana przeznaczone na mniej lub bardziej intensywna
              > zabudowe, bo przeciez miasto musi sie rozwjac

              Ten teen nie jest przeznaczony pod intensywną zabudowę.
              • sosek_s Re: Najpierw proponuję nauczyć się liczyć. 01.02.07, 00:15
                > Kwestia 4-5 lat, ale zawsze.

                no napisalem ze za 10 lat...


                > Mało prawdopodobne. Morasko to kampus matematyczno-przyrodniczy, a politologia
                > na Morasku to wyłacznie efekt secesyjnych dążeń kadry jednego Instytutu.

                co nie zmienia faktu, ze dom partii nie jest zbyt dobra lokalizacja dla
                historykow i pewnie predzej czy pozniej beda sie przenosic. byly nawet
                konceplcje przeciesienia col. iuridicum na morasko (na szczescie dla prawnikow
                bedzie gdzie indziej...) wiec ta lokalizacja moze byc rozwazana tez dla historicum

                > Ten teen nie jest przeznaczony pod intensywną zabudowę.

                po pierwsze nie ma chyba planow MZP dla tych terenow, po drugie nawet
                nieintensywna (4-pietrowe bloki to tez zabudowa nieintensywna) zabudowa na tak
                duzym terenie generuje jakies potoki pasazerskie

                a tak generalnie to chyba nie za bardzo zrozumiales o czym pisalem :)
            • lmblmb Jeśli mówimy o rezerwie miejsca na ew. tramwaj, to 01.02.07, 08:11
              sosek_s napisał:

              > > > A argument, że się nie opłaca?
              >
              > panie lmblmb :] prosze zauwazyc ze my w polsce mieszkamy, wiec zanim od
              > rozwazan i planow przejdzie sie do czynow minie gdzies tak minimum 10 lat.

              Wybacz, ale most Rocha, trasa na Rataje i podobne nie zajęły 10 lat. Nawet jeśli
              weźmie się pod uwagę kłopoty z dziadkiem kurczakowym.

              > - przeciesie sie WNS
              > - wybuduje nowe collegium chemicum
              > - prawdopodobnie przeniesie sie tez col. historicum
              > - moze wybuduja akademiki
              > - wreszcie moze skonczy sie balagan z planami zagospodarowania, nie wiem czy
              > byles kiedys na morasku ale na polnoc i polnocny wschod sa hektary PÓL
              > UPRAWNYCH, ktore zapewne zostana przeznaczone na mniej lub bardziej intensywna
              > zabudowe, bo przeciez miasto musi sie rozwjac

              Musi, ale czy w tamtą stronę? Na Strzeszynie jest też sporo miejsca i tam widze
              rozwój. Morasko jest trochę daleko + słaby dojazd.


              > czy nie wydaje ci sie ze konceplcje budowy powinno sie zaczac przygotowywac
              > juz dzisiaj,

              Ależ koncepcja rozwoju jest! I skoro na dzień dzisiejszy nie przewiduje się
              gęstej zabudowy na północ od obwodnicy kolejowej, to poloczono, że tramwaj się
              nie opłaca. Popieram Cię za to w jednym: powinni przynajmniej zostawić pas ziemi
              na ewentualny transport.

              > zeby nie dopuscic do sytuacji jaka teraz mamy na naramowicach (pewnie
              > 10 lat temu nie oplacaloby sie tam budowac linii, ale ale teraz to tam jest
              > sajgon jesli chodzi o komunikacje)

              Jeśli mówimy o rezerwie miejsca na ew. tramwaj, to jak najbardziej.
              • mteulin Re: Jeśli mówimy o rezerwie miejsca na ew. tramwa 01.02.07, 10:23
                lmblmb napisał:

                > sosek_s napisał:
                >
                > > > > A argument, że się nie opłaca?
                > >
                > > panie lmblmb :] prosze zauwazyc ze my w polsce mieszkamy, wiec zanim od
                > > rozwazan i planow przejdzie sie do czynow minie gdzies tak minimum 10 lat
                > .
                >
                > Wybacz, ale most Rocha, trasa na Rataje i podobne nie zajęły 10 lat. Nawet
                jeśl
                > i
                > weźmie się pod uwagę kłopoty z dziadkiem kurczakowym.

                Rozważania i wstępne plany trasy powstały już w pierwszej połowie lat 90-tych.
                Znowu masz kłopoty z liczeniem albo brak Ci dokładniejszej wiedzy.

                > Morasko jest trochę daleko + słaby dojazd.

                Więc należy ten dojazd poprawić:)

                > > czy nie wydaje ci sie ze konceplcje budowy powinno sie zaczac przygotowyw
                > ac
                > > juz dzisiaj,

                > Jeśli mówimy o rezerwie miejsca na ew. tramwaj, to jak najbardziej.

                Sledzisz wątek o osiedlu Atanera w okolicach Cytadeli? Tam jest rezerwa na I
                ramę. I własnie pojawia się możliwośc, że nie powstanie z powodu tego osiedla.
                Rezerwa na trasę tramwajową ma sporą szansę się nie ostać przy rozdzielaniu
                terenów między developerów.

                m't
                • lmblmb Re: Jeśli mówimy o rezerwie miejsca na ew. tramwa 03.02.07, 10:06
                  mteulin napisał:


                  > Rozważania i wstępne plany trasy powstały już w pierwszej połowie lat 90-tych.
                  > Znowu masz kłopoty z liczeniem albo brak Ci dokładniejszej wiedzy.

                  Przepraszam, koleżko, ale czy my się znamy prywatnie? Nie przypominam sobie,
                  żebym cię poznał. Tramwaj na Rataje nie zaczął powstawać w 1997 roku.

                  > > Morasko jest trochę daleko + słaby dojazd.
                  >
                  > Więc należy ten dojazd poprawić:)

                  Jest poprawiany dojazd - jest budowana ulica. Komunikacja zbiorowa moze się tam
                  nie opłacać.
                  • mteulin Re: Jeśli mówimy o rezerwie miejsca na ew. tramwa 03.02.07, 16:36
                    lmblmb napisał:

                    > Przepraszam, koleżko, ale czy my się znamy prywatnie? Nie przypominam sobie,
                    > żebym cię poznał.

                    W którym miejscu sugeruję, że Cię znam??

                    > Tramwaj na Rataje nie zaczął powstawać w 1997 roku.

                    Czytaj ze zrozumieniem! ---> > panie lmblmb :] prosze zauwazyc ze my w polsce
                    mieszkamy, wiec zanim od
                    > rozwazan i planow przejdzie sie do czynow minie gdzies tak minimum 10 lat.

                    Jest o planach i rozważaniach? Jest. Tak więc o planach i rozważaniach
                    dyskutujemy a nie o "powstawaniu". A wiem na pewno że plany takie jakie są dziś
                    realizowane powstały już w pierwszej połowie lat 90-tych.


                    • lmblmb Re: Jeśli mówimy o rezerwie miejsca na ew. tramwa 04.02.07, 12:43
                      mteulin napisał:

                      > lmblmb napisał:
                      >
                      > > Przepraszam, koleżko, ale czy my się znamy prywatnie? Nie przypominam
                      > > sobie, żebym cię poznał.
                      >
                      > W którym miejscu sugeruję, że Cię znam??

                      Nie pozwalaj sobie na prywatne wycieczki, koleżko.

                      >
                      > > Tramwaj na Rataje nie zaczął powstawać w 1997 roku.
                      >
                      > Czytaj ze zrozumieniem!

                      "Tramwaj na Rataje nie zaczął powstawać w 1997 roku". Czytam ze zrozumieniem i
                      nadal wychodzi mi to samo.

                      Wróć, kiedy będziesz miał sensowne argumenty. EOT.
                      • mteulin Re: Jeśli mówimy o rezerwie miejsca na ew. tramwa 04.02.07, 16:02
                        lmblmb napisał:

                        > Nie pozwalaj sobie na prywatne wycieczki, koleżko.

                        Wskaż miejsce gdzie sobie pozwoliłem. Bo bardziej Ty sobie na to pozwalasz z tym
                        "koleżką".

                        > "Tramwaj na Rataje nie zaczął powstawać w 1997 roku". Czytam ze zrozumieniem i
                        > nadal wychodzi mi to samo.

                        Taaa. No umiesz ciąć moje wypowiedzi tak żeby wychodziło że niby masz rację.
                        Gratuluję.

                        > Wróć, kiedy będziesz miał sensowne argumenty. EOT.

                        Tak najlepiej. Pociąć moje wypowiedzi. Skomentować wyrwane z kontekstu zdanie
                        nie odnosząc się do argumentów i uciec w EOTową norę. Tchórz z ciebie, nic więcej.
              • sosek_s Re: Jeśli mówimy o rezerwie miejsca na ew. tramwa 01.02.07, 14:56

                > Wybacz, ale most Rocha, trasa na Rataje i podobne nie zajęły 10 lat. Nawet jeśl
                > i
                > weźmie się pod uwagę kłopoty z dziadkiem kurczakowym.
                >

                no wiesz, ale z drugiej strony o wprowadzeniu pestki na dworzec pkp to juz sie
                debatuje z 10 lat na pewno i jeszcze co najmniej 5 pewnie to potwa....


                > Musi, ale czy w tamtą stronę? Na Strzeszynie jest też sporo miejsca i tam widze
                > rozwój. Morasko jest trochę daleko + słaby dojazd.

                no ale kto powiedzial ze miasto rozwija sie tylko w jednym kierunku, strzeszyn
                nie wyklucza moraska przeciez...


                > Jeśli mówimy o rezerwie miejsca na ew. tramwaj, to jak najbardziej.

                no na razie na nic innego chyba nie mozna liczyc... no ale zawsze dobre i to....
                • lmblmb Re: Jeśli mówimy o rezerwie miejsca na ew. tramwa 03.02.07, 10:12
                  sosek_s napisał:

                  >
                  > > Wybacz, ale most Rocha, trasa na Rataje i podobne nie zajęły 10 lat. Nawe
                  > t jeśl
                  > > i
                  > > weźmie się pod uwagę kłopoty z dziadkiem kurczakowym.
                  > >
                  >
                  > no wiesz, ale z drugiej strony o wprowadzeniu pestki na dworzec pkp to juz sie
                  > debatuje z 10 lat na pewno i jeszcze co najmniej 5 pewnie to potwa...

                  Pierwsze plany szybkiego tramwaju to 1928 rok. Pierwsze prace (nie plany!) na
                  autostradzie to ca. 1940 rok. Czy mamy w takim razie uważać, że szybki tramwaj
                  budowano 70 lat, a autostradę 60 lat? ;) Tramwaj na Franowo istnieje w planach
                  conajmniej od 30 lat (a sam wiadukt za pętlą przecież jest, zalany wodą)

                  Mówiąc o tramwaju na Rataje mówiłem o konkretnych pracach (powiedzmy od początku
                  procesu decyzyjnego, blokowanego przez dziadka kurczakowego).

                  > > Musi, ale czy w tamtą stronę? Na Strzeszynie jest też sporo miejsca i tam
                  > widze
                  > > rozwój. Morasko jest trochę daleko + słaby dojazd.
                  >
                  > no ale kto powiedzial ze miasto rozwija sie tylko w jednym kierunku, strzeszyn
                  > nie wyklucza moraska przeciez...

                  W pewnym sensie tak, niestety... Miasto nie ma pieniędzy na większe inwestycje,
                  Strzeszynowi chyba pozostaną te dwie linie autobusowe. Po drodze na Strzeszyn
                  jest linia kolejowa, a to jest "straszna tragedia".

                  > > Jeśli mówimy o rezerwie miejsca na ew. tramwaj, to jak najbardziej.
                  >
                  > no na razie na nic innego chyba nie mozna liczyc... no ale zawsze dobre i
                  > to...

                  A wiadomo coś na ten temat?
          • Gość: stypendysta Re: Najpierw proponuję nauczyć się liczyć. IP: *.centertel.pl 31.01.07, 20:31
            > Proponuję przeczytać ze zrozumieniem następujący fragment artykułu: "Urbaniści
            > wyliczyli, że dziś wydłużenie torów do kampusu UAM na Morasku jeszcze się nie
            > opłaca." Jakim cudem Twoim zdaniem istnieje rozwiązanie, które nie jest brane
            > pod uwagę jako za drogie?

            Zwłaszcza, że dla zasadniczej części Kampusu istnieje wygodne dojście z pętli na Sobieskiego. Czy te 6-8 minut spaceru (w zależności od Wydziału) to tak wielki wysiłek, by łącznie z oczekiwaniem na autobus i postojem na przejeździe kolejowym na dotarcie z Szymanowskiego tracić 20 minut? Powiedzmy sobie szczerze: problemem 'autobusowym' jest wyłącznie dotarcie do Geografii.
          • mteulin Re: Najpierw proponuję nauczyć się liczyć. 31.01.07, 21:27
            lmblmb napisał:

            > Proponuję przeczytać ze zrozumieniem następujący fragment artykułu: "Urbaniści
            > wyliczyli, że dziś wydłużenie torów do kampusu UAM na Morasku jeszcze się nie
            > opłaca." Jakim cudem Twoim zdaniem istnieje rozwiązanie, które nie jest brane
            > pod uwagę jako za drogie?

            To nie cud. To brak wiary w "wyliczenia" urbanistów. W zależności od tego jakie
            wskaźniki się podstawi z wyliczeń może wyjść wszystko. W związku z tym, że
            rektor UAM nie zgodził się na tramwaj przez Kampus należało przedstawić
            wyliczenia usprawiedliwiające bezsilność miasta w konfrontacji z rektorem.
            Istnieje kilka wariantów poprowadzenia trasy przez Morasko. To które wymusił
            rektor jest nieopłacalne. Kapiszi?

            > > A argument, że się nie opłaca?
            >
            > Tak, to ten argument. Czyli jednak czytałeś artykuł, ale nie do końca
            > zrozumiałeś. Pozwolę sobie przybliżyć: "nie opłaca się" oznacza, że nie ma sensu
            > inwestować takich pieniędzy w rozwiązanie, które będzie nadmiarowe.

            Patrz wyżej. I jeszcze raz przeczytaj to co pisałem o początkach budowy PST. To
            tylko jedno zdanie więc może dasz radę. Tym razem spróbuj wolniej i ze dwa-trzy
            razy. Może zrozumiesz.

            > Studenci,
            > jak zapewne pamiętasz, mają zajęcia przez 60-70% roku. Co z pozostałymi miesiąc
            > ami?

            Zajęcia zaczynające się pod koniec września/na początku października kończące
            się w czerwcu, czasem w lipcu. We wrześniu może się przytrafić sesja poprawkowa.
            Najkrótszy wariant powiedzmy 8,5 miesiąca a może być i z 9,5 miesiąca. To między
            60-70% roku? "Najpierw proponuję nauczyć się liczyć."

            > > Trzeba myśleć perspektywicznie.
            >
            > Najpierw proponuję nauczyć się liczyć.

            1. Jak się nauczysz daj znać.
            2. Same liczby to nie wszystko.

            m't
            • lmblmb Takim lepiej nie pozwalać głosować. 01.02.07, 08:24
              mteulin napisał:

              > lmblmb napisał:
              >
              > > Proponuję przeczytać ze zrozumieniem następujący fragment artykułu: "Urba
              > niści
              > > wyliczyli, że dziś wydłużenie torów do kampusu UAM na Morasku jeszcze się
              > nie
              > > opłaca." Jakim cudem Twoim zdaniem istnieje rozwiązanie, które nie jest b
              > rane
              > > pod uwagę jako za drogie?
              >
              > To nie cud. To brak wiary w "wyliczenia" urbanistów.

              Przestań słuchać księdza, zacznij słuchać inżyniera.

              > W zależności od tego jakie wskaźniki się podstawi z wyliczeń może wyjść
              > wszystko.

              Zarzucasz im oszustwo?

              > W związku z tym, że
              > rektor UAM nie zgodził się na tramwaj przez Kampus należało przedstawić
              > wyliczenia usprawiedliwiające bezsilność miasta w konfrontacji z rektorem.

              Ciekawe, że obserwacje inncyh, postronnych osób pokrywają się z obliczeniami
              inżynierów. Daje Ci to coś do myślenia?

              > Istnieje kilka wariantów poprowadzenia trasy przez Morasko. To które wymusił
              > rektor jest nieopłacalne. Kapiszi?

              Połączenie jest nieopłacalne nie tylko w BUDOWIE, ale i w EKSPLOATACJI.
              Rozumiesz koszt jazdy postego tramwaju ten kilometr dalej? Każdy tramwaj na
              każdej trasie codziennie będzie musiał przejechać kilometr więcej, najczęściej
              pusty, bo studenci są tylko w dzień, i tylko od października do lipca.

              >
              > > > A argument, że się nie opłaca?
              > >
              > > Tak, to ten argument. Czyli jednak czytałeś artykuł, ale nie do końca
              > > zrozumiałeś. Pozwolę sobie przybliżyć: "nie opłaca się" oznacza, że nie m
              > a sensu
              > > inwestować takich pieniędzy w rozwiązanie, które będzie nadmiarowe.
              >
              > Patrz wyżej. I jeszcze raz przeczytaj to co pisałem o początkach budowy PST.

              Co ma rok 1975 do obecnych czasów? Jeśli nie pamiętasz jak tamte czasy
              wyglądały, to podpowiem że nic.

              > To tylko jedno zdanie więc może dasz radę. Tym razem spróbuj wolniej i ze
              > dwa-trzy razy. Może zrozumiesz.

              Nie powtarzaj po mnie, to nie daje rezultatu.

              >
              > > Studenci,
              > > jak zapewne pamiętasz, mają zajęcia przez 60-70% roku. Co z pozostałymi m
              > iesiąc
              > > ami?
              >
              > Zajęcia zaczynające się pod koniec września/na początku października kończące
              > się w czerwcu, czasem w lipcu.

              Umiesz liczyć, kolego? Bo cytowane dane w procentach odnoszą się dokładnie do
              dat, które podajesz. Oczywiście "zapomniałeś", że w sesji zimowej nie ma zajęć,
              czyli tramwaj też będzie jeździł pusty.

              > We wrześniu może się przytrafić sesja poprawkowa

              To straszne. Ile osób będzie jechać na tę sesję, 50? Rzeczywiście, to jest powód
              do wydania kilkudziesięciu milionów złotych.

              > .
              > Najkrótszy wariant powiedzmy 8,5 miesiąca a może być i z 9,5 miesiąca. To międz
              > y
              > 60-70% roku? "Najpierw proponuję nauczyć się liczyć."

              Żartujesz czy o drogę pytasz? Policz jeszcze raz. Przypominam, że rok ma 12
              miesięcy, nie dziesięć.

              > > > Trzeba myśleć perspektywicznie.
              > >
              > > Najpierw proponuję nauczyć się liczyć.
              >
              > 1. Jak się nauczysz daj znać.

              Mówiłem o tobie. Tak żebym nie rzucał słów na wiatr: 7/12 to 58%, 9/12 to 75%.
              Poza tymi miesiącami ruch jest relatywnie znikomy.

              > 2. Same liczby to nie wszystko.

              Ach, widzę że jednak w międzyczasie sięgnąłeś po kalkulator.

              > m't
              • mteulin Re: Takim lepiej nie pozwalać głosować. 01.02.07, 09:57
                > Przestań słuchać księdza, zacznij słuchać inżyniera

                Nie słucham księdza. Istnieją różne warianty trasy, które dają różne wyniki
                obliczeń. Przyszła liczba studentów też jest zakładana, więc także da się
                przedstawić wynik wg wariantu optymistycznego i pesymistycznego.

                > Zarzucasz im oszustwo?

                Nie zarzucam. Patrz wyżej.

                > Ciekawe, że obserwacje inncyh, postronnych osób pokrywają się z obliczeniami
                > inżynierów. Daje Ci to coś do myślenia?

                Ciekawe są te obserwacje postronnych osób. Po co inżynierowie skoro przypadkowa
                osoba trafia w sedno sprawy bez obliczeń?

                > Połączenie jest nieopłacalne nie tylko w BUDOWIE, ale i w EKSPLOATACJI

                Pokaż mi zdanie w tekście gdzie jest napisane konkretnie, że co chodzi i o
                budowę i o eksploatację. Co więcej: "Co do wydłużenia trasy specjaliści nie
                mają wątpliwości, że to się opłaci. Zwłaszcza w kierunku południowym." Czyli
                opłaci się również w północnym, tylko że bardziej w południowym. A później
                inni/ci sami specjaliści zaprzeczają pisząc że "że dziś wydłużenie torów do
                kampusu UAM na Morasku jeszcze się nie opłaca." Dziś czyli dla dzisiejszych
                warunków.

                > Co ma rok 1975 do obecnych czasów? Jeśli nie pamiętasz jak tamte czasy
                > wyglądały, to podpowiem że nic.

                Widzę u Pana totalny brak wyobraźni. 1975 - plany budowy PST do miejsca gdzie
                nic nie było i nie wiadomo było ile dokładnie będzie tam mieszkać ludzi. 1997 -
                otwarcie PST w rejonie sporego zaludnienia. 2007 - zastanawianie się nad
                przedłużeniem do Moraska gdzie nie ma jeszcze zbyt dużo studentów. Powiedzmy
                2015: - 1. Multum studentów, fatalny stan komunikacji, urbaniści wreszcie
                wyliczają, że teraz się opłaca i zaczyna się kilkuletni proces powstawania
                trasy. 2. Multum studentów - własnie otwiera się budowany od kilku lat odcinek
                i problemy komunikacyjne są rozwiązane.

                > Umiesz liczyć, kolego? Bo cytowane dane w procentach odnoszą się dokładnie do
                > dat, które podajesz.

                Patrz niżej.

                > Oczywiście "zapomniałeś", że w sesji zimowej nie ma zajęć,
                > czyli tramwaj też będzie jeździł pusty.

                Sesja zimowa trwa tydzień. Dodatkowo studenci nie zdają egzaminów w domu tylko
                w kampusie, więc tramwaj nie będzie jeździł pusty.

                > > Najkrótszy wariant powiedzmy 8,5 miesiąca a może być i z 9,5 miesiąca. To
                > międz
                > > y
                > > 60-70% roku? "Najpierw proponuję nauczyć się liczyć."
                >
                > Żartujesz czy o drogę pytasz? Policz jeszcze raz. Przypominam, że rok ma 12
                > miesięcy, nie dziesięć.

                8,5/12 = 70,8%. 9,5/12 = 79,2%. Kup sobie kalulator, bo sam liczyć się jednak
                nie nauczysz.

                > Mówiłem o tobie. Tak żebym nie rzucał słów na wiatr: 7/12 to 58%, 9/12 to 75%.
                > Poza tymi miesiącami ruch jest relatywnie znikomy.

                1. Skąd wytrzasnąłeś te 7 miesięcy?? Nawet po odjęciu przerwy w grudniu i ew w
                majowy długi weekend wychodzi ok 8,5 mies.
                2. Nawet gdyby przyjąć Twoje wyliczenia to 58%-75% nie mieści się w 60-70%.
                Chorowałeś w szkole jak były lekcje o przedziałach?

                > > 2. Same liczby to nie wszystko.
                >
                > Ach, widzę że jednak w międzyczasie sięgnąłeś po kalkulator.

                Którego Ty nie masz a przydałby Ci się.

                m't
                • Gość: stypendysta Re: Takim lepiej nie pozwalać głosować. IP: *.centertel.pl 01.02.07, 11:37
                  Jedyny (i ostateczny) wzrost przewozów na Morasko wynikać będzie już tylko z uruchomienia politologii oraz chemii. W praktyce dla obu jednostek (chemia nie jest jednak dużym wydziałem - chodzi o liczbę studentów) sensownym rozwiązaniem jest ... dworzec tramwajowo-autobusowy na Os. Sobieskiego. '98' dla chemików będzie zbyt daleko, a od tramwaju będą mieć 'rzut beretem'. Podobnie politolodzy i dziennikarze (wzorem biologów, coraz intensywniej korzystających ze ścieżki na pętlę tramwajową) będą korzystać przede wszystkim ze ścieżki. A w tym wszystkim istotne jest jeszcze coś: politologia będzie w soboty i niedziele generować ruch znacznie większy, niż w pozostałe dni tygodnia (mają znacznie więcej studentów niestacjonanych, niż stacjonarnych). Spadek zainteresowania zasadniczej części kampusu linią '98' jest już zresztą widoczny - wystarczy porównać co dzieje się obecnie na przystanku nad Szymanowskiego, a co działo się przed rokiem.
                  • mteulin Re: Takim lepiej nie pozwalać głosować. 01.02.07, 12:21
                    "Inwestycja realizowana na powierzchni 320 ha. Obecnie budowany jest gmach
                    Wydziału Nauk Geograficznych i Geologicznych (I etap 2 segmenty 4 -
                    kondygnacyjne oraz segment 2 - kondygnacyjny) z salą audytoryjną dla 321 osób,
                    3 mniejszymi salami wykładowymi, biblioteką wydziałową i czytelnią i
                    pomieszczeniami technicznymi. Kontynuowano budowę gmachu Wydziału Biologii (3 -
                    kondygnacyjne pawilony z 2 salami wykładowymi na 205 i 98 osób, biblioteką,
                    mniejszymi salami wykładowymi i dydaktycznymi oraz 2 salami konferencyjnymi). W
                    2005 r. rozpoczęto prace przy budowie gmachu Instytutu Nauk Politycznych i
                    Dziennikarstwa (pow. użytkowa 8,7 tys. m2 ). W dalszych latach planuje się
                    budowę gmachu jednego z wydziałów humanistycznych, nowoczesnej biblioteki oraz
                    domów studenckich na 1000 osób, a także rozbudowę urządzeń sportowych."

                    To tekst z www.city.poznan.pl/mim/strony/s8a/inwestycje.html?
                    co=print&lang=pl&instance=1&iw_id=16&in_id=49 .

                    Czyli geografia i biologia już są skończone?
                    • Gość: stypendysta Re: Takim lepiej nie pozwalać głosować. IP: 150.254.120.* 01.02.07, 17:40
                      > W dalszych latach planuje się budowę gmachu jednego z wydziałów
                      > humanistycznych, nowoczesnej biblioteki oraz domów studenckich na 1000 osób,
                      > a także rozbudowę urządzeń sportowych."

                      W koncepcji rozbudowy Uniwersytetu wydziały humanistyczne mają stanowić śródmiejski, humanistyczny "kampus" uniwersytecki, więc informacje z city.poznan są troche odstające od ... planów i realiów, bowiem opis budynku Biologii nieco mija się z rzeczywistością, a budowa Politologii ruszyła w 2006 roku.

                      > Czyli geografia i biologia już są skończone?

                      Biologia jest ukończona i trwają mozolne prace nad wyposażaniem w aparaturę i technologie - faktem jest, że większość Wydziału już się przeprowadziła. Prace przy Geografii chyba jeszcze trwają, bowiem były tam problemy związane z upadłością głównego wykonawcy, ale Wydział już się (chyba) przeniósł.
                      • xaliemorph Re: Takim lepiej nie pozwalać głosować. 01.02.07, 19:07
                        Geografia też już jest skończona. Pozostał tylko stary metalowy szkielet zwieńczony kopułą, straszący okoliczne tereny już od przynajmniej 10 lat. Tak w zasadzie to nie wiem co tak naprawdę tam miało być i ewentualnie będzie. Przynajmniej nie widać by cokolwiek robiono w tym kierunku by to zmienić.
                        • mteulin Re: Takim lepiej nie pozwalać głosować. 01.02.07, 19:52
                          > Geografia też już jest skończona. Pozostał tylko stary metalowy szkielet zwieńc
                          > zony kopułą, straszący okoliczne tereny już od przynajmniej 10 lat. Tak w zasad
                          > zie to nie wiem co tak naprawdę tam miało być i ewentualnie będzie

                          Moraska świątynia opatrzności;)
                • lmblmb Pieniądze to wszystko. 03.02.07, 09:56
                  mteulin napisał:

                  > [...]
                  > Dodatkowo studenci nie zdają egzaminów w domu tylko
                  > w kampusie, więc tramwaj nie będzie jeździł pusty.

                  Będzie (relatywnie) - egzaminy nie są tak często jak zajęcia.

                  > > > Najkrótszy wariant powiedzmy 8,5 miesiąca a może być i z 9,5 miesią
                  > ca. To
                  > > międz
                  > > > y
                  > > > 60-70% roku? "Najpierw proponuję nauczyć się liczyć."
                  > >
                  > > Żartujesz czy o drogę pytasz? Policz jeszcze raz. Przypominam, że rok ma
                  > 12
                  > > miesięcy, nie dziesięć.
                  >
                  > 8,5/12 = 70,8%. 9,5/12 = 79,2%. Kup sobie kalulator, bo sam liczyć się jednak
                  > nie nauczysz.

                  Październik, listopad, grudzień (3/4 tegoż), styczeń, [sesja], marzec, kwiecień,
                  maj, czerwiec (nie cały - sesja). Daje to _niecałe_ 8 miesięcy. Weźmy wartość
                  największą, czyli 8/12 to 2/3 to 67%.

                  Mówimy o mieisącach, w których są zajęcia, czyli 100% planowego obłożenia. Jak
                  widać przez 37% roku nie ma pełnego obłożenia.


                  > > > 2. Same liczby to nie wszystko.
                  > >
                  > > Ach, widzę że jednak w międzyczasie sięgnąłeś po kalkulator.
                  >
                  > Którego Ty nie masz a przydałby Ci się.

                  Rzeczywiście, aby obliczyć tak skomplikowane równanie uruchomiłem Mathematikę
                  oraz wsparłem się Derivem, ROTFL!

                  A propos komentarza, miałem na myśli zmianę frontu: przez cały post trzymasz się
                  swoich bzdurnych (patrz obliczenia powyżej - nie rzucam słów na wiatr) założeń,
                  potem wrzucasz komentarz (parafrazując) "pieniądze to nie wszystko". To o czym w
                  końcu mówimy, jeśli nie o pieniądzach?

                  > m't
                  • mteulin Re: Pieniądze to wszystko. 03.02.07, 16:31
                    lmblmb napisał:

                    > > Dodatkowo studenci nie zdają egzaminów w domu tylko
                    > > w kampusie, więc tramwaj nie będzie jeździł pusty.
                    >
                    > Będzie (relatywnie) - egzaminy nie są tak często jak zajęcia.

                    Egzaminy, wyniki, wpisy, poprawki. Uczelnia wbrew temu co sądzisz nie zamiera na
                    czas sesji. Wg mnie ruch będzie podobny jak w trakcie semestru.

                    > Październik, listopad, grudzień (3/4 tegoż), styczeń, [sesja], marzec, kwiecień
                    > ,
                    > maj, czerwiec (nie cały - sesja). Daje to _niecałe_ 8 miesięcy. Weźmy wartość
                    > największą, czyli 8/12 to 2/3 to 67%.

                    Połknąłeś cały luty a tam jest ok 1,5 tyg zajęć. Do tego tak jak napisałem wyżej
                    - w czasie sesji też na PST jest ruch, więc daje to conajmniej _całe_ 8 miesięcy.

                    > Mówimy o mieisącach, w których są zajęcia, czyli 100% planowego obłożenia. Jak
                    > widać przez 37% roku nie ma pełnego obłożenia.

                    Hmm... Czyli wg Ciebie 100% - 67% (Twoje własne wyliczenia) = 37%. To bardzo
                    ciekawe co piszesz...

                    > Rzeczywiście, aby obliczyć tak skomplikowane równanie uruchomiłem Mathematikę
                    > oraz wsparłem się Derivem, ROTFL!

                    To chyba masz piracką wersję jak 100-67 daje Ci 37. Alboś osioł co nie umie się
                    nimi posługiwać.

                    > A propos komentarza, miałem na myśli zmianę frontu: przez cały post trzymasz si
                    > ę
                    > swoich bzdurnych (patrz obliczenia powyżej - nie rzucam słów na wiatr)
                    założeń,

                    Patrzę widzę Twoje blędy.

                    > potem wrzucasz komentarz (parafrazując) "pieniądze to nie wszystko". To o czym
                    > w
                    > końcu mówimy, jeśli nie o pieniądzach?

                    Otóż ja pisałem wyraźnie o liczbach nie o pieniądzach. A ponadto - gdybyś miał
                    jakiekolwiek pojęcie o transporcie zbiorowym to wiedziałbyś, że w tej dziedzinie
                    pieniądze to nie wszystko. Dokładnie tak właśnie, nie inaczej. Organizacja
                    komunikacji opiera się nie tylko na czynnikach ekonomicznych ale również, a może
                    nawet przede wszystkim (patrz niskie ceny biletów, ilość ulg i zwolnień) na
                    czynnikach społecznych. Tylko w sumie z kim ja dyskutuję? Gdybyś umiał
                    merytorycznie przedstawić swoje argumenty... A Ty potrafisz tylko rzucać
                    tekstami typu: Takim lepiej nie pozwalać głosować albo najpierw proponuję
                    nauczyć się liczyć. Szczególnie to drugie Cię ośmiesza w kontekście Twoich
                    błędów w obliczeniach.
                    • lmblmb Tak się zachowują nastolatki w okresie buntu. 04.02.07, 12:39
                      mteulin napisał:

                      > lmblmb napisał:
                      >
                      > > Będzie (relatywnie) - egzaminy nie są tak często jak zajęcia.
                      >
                      > Egzaminy, wyniki, wpisy, poprawki. Uczelnia wbrew temu co sądzisz nie
                      > zamiera na czas sesji. Wg mnie ruch będzie podobny jak w trakcie semestru.

                      Bzdura. Ruch jest dużo mniejszy. Egzaminy dla danej populacji nie są tak często
                      jak zajęcia, a po wpisy nie jeździ się indywidualnie (chyba, że u was obowiązuje
                      jakaś nowa świecka tradycja - u nas nie wolno pojawiać się osobiście z jednym
                      indeksem, a conajmniej z kilkoma).


                      > > Październik, listopad, grudzień (3/4 tegoż), styczeń, [sesja], marzec, kw
                      > iecień
                      > > ,
                      > > maj, czerwiec (nie cały - sesja). Daje to _niecałe_ 8 miesięcy. Weźmy war
                      > tość
                      > > największą, czyli 8/12 to 2/3 to 67%.
                      >
                      > Połknąłeś cały luty a tam jest ok 1,5 tyg zajęć.

                      O boże... stosujesz technikę "na idootę" czy naprawdę nie rozumiesz? W oryginale
                      masz tak: "styczeń, [sesja], marzec". Luty to sesja, jeśli u was jest wcześniej,
                      to przesuwasz sobie [sesja] na styczeń. Sesja z przerwą zimową nie trwa tydzień,
                      zgadza się? W tym czasie ruch jest relatywnie znikomy.

                      > Do tego tak jak napisałem wyżej - w czasie sesji też na PST jest ruch,

                      Stosujesz technikę "na idiotę" czy nie rozumiesz? Mówimy o ilości tego ruchu.
                      Nikt nie twierdzi, że ruch zamiera całkowicie. Problem w tym, że ruch poza
                      normalnymi zajęciami może spowodować bankructwo inwestycji. Paniał?

                      > > Mówimy o mieisącach, w których są zajęcia, czyli 100% planowego obłożenia
                      > . Jak
                      > > widać przez 37% roku nie ma pełnego obłożenia.
                      >
                      > Hmm... Czyli wg Ciebie 100% - 67% (Twoje własne wyliczenia) = 37%. To bardzo
                      > ciekawe co piszesz...

                      Wbrew pozorom nie jest to pomyłka (nie odejmowałem od 67%).

                      > > Rzeczywiście, aby obliczyć tak skomplikowane równanie uruchomiłem Mathema
                      > tikę
                      > > oraz wsparłem się Derivem, ROTFL!
                      >
                      > To chyba masz piracką wersję jak 100-67 daje Ci 37. Alboś osioł co nie umie
                      > się nimi posługiwać.

                      Potrafisz zejść jeszcze niżej z argumentami? Proponuję zachować się po
                      amerykańsku i napisać "Your breath smells".

                      > > A propos komentarza, miałem na myśli zmianę frontu: przez cały post
                      > > trzymasz się swoich bzdurnych (patrz obliczenia powyżej - nie rzucam
                      > > słów na wiatr) założeń,
                      >
                      > Patrzę widzę Twoje blędy.

                      Jakoś nie mogę się dopatrzeć. Zrobiłem uproszczenie 63% do 2/3.

                      > > potem wrzucasz komentarz (parafrazując) "pieniądze to nie wszystko".
                      > > To oczym w końcu mówimy, jeśli nie o pieniądzach?
                      >
                      > Otóż ja pisałem wyraźnie o liczbach nie o pieniądzach.

                      Ach, o liczbach. A na co te liczby się przekładają? Rozumiem, że linię
                      tramwajową buduje się za "liczby".

                      > A ponadto - gdybyś miał jakiekolwiek pojęcie o transporcie zbiorowym to
                      > wiedziałbyś, że w tej dziedzinie pieniądze to nie wszystko.

                      Bzdura. Patrz niżej.

                      > Dokładnie tak właśnie, nie inaczej. Organizacja komunikacji opiera się nie
                      > tylko na czynnikach ekonomicznych ale również, a może nawet przede wszystkim
                      > (patrz niskie ceny biletów, ilość ulg i zwolnień) na czynnikach społecznych.

                      A za czynnikiem społecznym co stoi? Podpowiem, zaczyna się od "pie". Jeśli
                      umożliwia się ludziom dojazd do pracy szybciej, to liczy się ile oni na tym
                      zarobią/zaoszczędzą. Jeśli będą mniej zestresowani, to liczy się ile będą
                      bardziej wydajni w pracy. Coś wiesz, ale nie do końca.

                      > Tylko w sumie z kim ja dyskutuję?

                      No właśnie, musiałem znowu popełnić błąd i kierować zbyt skomplikowane
                      argumenty. Chyba spałem na zajęciach z komunikacji społecznej.

                      > Gdybyś umiał merytorycznie przedstawić swoje argumenty...

                      Biję się w pierś, spałem jak pani psycholog mówiła, że reklamy skierowane do mas
                      muszą być na poziomie piętnastolatków.

                      > A Ty potrafisz tylko rzucać tekstami typu: Takim lepiej nie pozwalać głosować
                      > albo najpierw proponuję nauczyć się liczyć.

                      Stym, że zarzuty podparłem konkretnymi argumentami. Przepraszam, że były
                      niezrozumiałe. Poprawię się, obiecuję.

                      > Szczególnie to drugie Cię ośmiesza w kontekście Twoich
                      > błędów w obliczeniach.

                      Błąd w obliczeniach jest dużo mniejszym problemem niż błąd w założeniach
                      pomieszany z upartym niezrozumieniem (odmową przyjęcia) argumentów. Tak się
                      zachowują nastolatki w okresie buntu.

                      Sorry, ale dla mnie to EOT. Nie ma dyskusji z ludźmi stosującymi technikę "na
                      idiotę". Tak naprawdę to nie wierzę, że nie zrozumiałeś argumentów.
                      • mteulin Re: Tak się zachowują nastolatki w okresie buntu. 04.02.07, 16:23
                        lmblmb napisał:

                        > > Egzaminy, wyniki, wpisy, poprawki. Uczelnia wbrew temu co sądzisz nie
                        > > zamiera na czas sesji. Wg mnie ruch będzie podobny jak w trakcie semestru
                        > .
                        >
                        > Bzdura. Ruch jest dużo mniejszy. Egzaminy dla danej populacji nie są tak często
                        > jak zajęcia, a po wpisy nie jeździ się indywidualnie (chyba, że u was obowiązuj
                        > e
                        > jakaś nowa świecka tradycja - u nas nie wolno pojawiać się osobiście z jednym
                        > indeksem, a conajmniej z kilkoma).

                        Nie wolno się pojawiać w pokoju wykładowcy. Za zjawienie się na uczelni z
                        indeksem i podanie go komuś kto wejdzie do pokoju nikt nikogo nie gani.

                        > > Połknąłeś cały luty a tam jest ok 1,5 tyg zajęć.
                        >
                        > O boże... stosujesz technikę "na idootę" czy naprawdę nie rozumiesz?

                        Nie stosuję. Tylko z "" rozmawiam.

                        > W oryginal
                        > e
                        > masz tak: "styczeń, [sesja], marzec". Luty to sesja, jeśli u was jest wcześniej
                        > ,
                        > to przesuwasz sobie [sesja] na styczeń. Sesja z przerwą zimową nie trwa tydzień
                        > ,
                        > zgadza się?

                        Zgadza się. Tylko że luty też nie trwa tydzień. Sesja na UAM o którym tu mówimy
                        trwa niecałe 3 tygodnie.

                        > > Hmm... Czyli wg Ciebie 100% - 67% (Twoje własne wyliczenia) = 37%. To bar
                        > dzo
                        > > ciekawe co piszesz...
                        >
                        > Wbrew pozorom nie jest to pomyłka (nie odejmowałem od 67%).

                        Tu stosujesz wspomnianą przez siebie technikę...

                        > Potrafisz zejść jeszcze niżej z argumentami? Proponuję zachować się po
                        > amerykańsku i napisać "Your breath smells".

                        Tobie w słabiutkich argumentach nie dorównam.

                        > Jakoś nie mogę się dopatrzeć. Zrobiłem uproszczenie 63% do 2/3.

                        Zrobienie uproszczenia i wpisanie 67 zamiast 63 jest błędem.

                        > A za czynnikiem społecznym co stoi? Podpowiem, zaczyna się od "pie". Jeśli
                        > umożliwia się ludziom dojazd do pracy szybciej, to liczy się ile oni na tym
                        > zarobią/zaoszczędzą. Jeśli będą mniej zestresowani, to liczy się ile będą
                        > bardziej wydajni w pracy. Coś wiesz, ale nie do końca.

                        Mylisz się. Patrz na koniec mojego postu.

                        > > Gdybyś umiał merytorycznie przedstawić swoje argumenty...
                        >
                        > Biję się w pierś, spałem jak pani psycholog mówiła, że reklamy skierowane do ma
                        > s
                        > muszą być na poziomie piętnastolatków.

                        Znowu Twoja ulubiona technika... Zero merytoryki. Osmieszasz się

                        > > A Ty potrafisz tylko rzucać tekstami typu: Takim lepiej nie pozwalać głos
                        > ować
                        > > albo najpierw proponuję nauczyć się liczyć.
                        >
                        > Stym, że zarzuty podparłem konkretnymi argumentami. Przepraszam, że były
                        > niezrozumiałe. Poprawię się, obiecuję.

                        To łaskawie wskaż mi je jeszcze raz: dlaczego nie mogę głosować i gdzie się
                        pomyliłem w obliczeniach?

                        > Błąd w obliczeniach jest dużo mniejszym problemem niż błąd w założeniach
                        > pomieszany z upartym niezrozumieniem (odmową przyjęcia) argumentów.

                        O właśnie. Sedno sprawy. Swoje założenia że trasa się nie opłaca oparłeś na
                        informacji o wyliczeniach urbanistów. Tymczasem w artykule są dwie opinie - o
                        tym że się opłaci i o tym że nie. Zresztą cytowałem już pierwszą z nich, ale
                        zgodnie ze swoją ulubioną metodą cięcia niewygodnych argumentów nie
                        skomentowałes tego cytatu.

                        > Sorry, ale dla mnie to EOT. Nie ma dyskusji z ludźmi stosującymi technikę "na
                        > idiotę". Tak naprawdę to nie wierzę, że nie zrozumiałeś argumentów.

                        Poczytaj literaturę dotyczącą komunikacji miejskiej. Polecam wydawnictwa z
                        Uniwersytetu Gdańskiego. Jak coś z tego zrozumiesz to proponuję BOPT i możemy
                        podyskutować na poziomie wyższym niż ten który obecnie preferujesz.
      • xaliemorph Re: MPK trochę mało nowoczesne. 01.02.07, 02:25
        Autobusy i tak nie jeżdżą aż tak zgodnie z planem. Powodem jest przejazd
        kolejowy którego zamknięcie często burzy nieco układ w rozkładzie jazdy (może
        nie aż tak bardzo bo po to też bywają wykorzystywane przerwy na pętli, jednakże
        zauważalnie)
        • lmblmb 90% z głową w chmurach 03.02.07, 10:01
          xaliemorph napisał:

          > Autobusy i tak nie jeżdżą aż tak zgodnie z planem. Powodem jest przejazd
          > kolejowy którego zamknięcie często burzy nieco układ w rozkładzie jazdy

          OK, czyli rozważmy zrobienie bezkolizyjnego przejazdu, a nie rzucanie milionami,
          których nie mamy, na rozbudowę trasy tramwajowe, która w porywach będzie
          niewykorzystana przez 35% czasu. Nie mówię o Tobie, ale sporo osób wspiera
          jakieś kosmicznie drogie rozwiązania w ogóle nie patrząc na koszty. Normalnie
          bym to zignorował, ale powszechność takiego myślenia "z głową w chmurach" grozi
          tym, że jakiś polityk na serio się tym zainteresuje.

          Chętnie zobaczę jakiś ciekawy projekt komunikacyjny, ale z mózgiem. Zresztą
          Poznań przoduje w tej kwestii w Polsce, a nawet i poza. Cum bajszpil jeśli ktoś
          kiedyś jeździł autobusami nocnymi w innych miastach, to doceni to, co jest w
          Poznaniu (nie tylko cenę biletu ;).
          • Gość: stypendysta Re: 90% z głową w chmurach IP: 150.254.120.* 03.02.07, 13:27
            > Chętnie zobaczę jakiś ciekawy projekt komunikacyjny, ale z mózgiem.

            W pewnym momencie szansa na to była - należało do aplikacji o fundusze na dworzec autobusowo-tramwajowy 'podpiąć' przejazd pod torami kolejowymi, by w przyszłości połączyć go z kikutem ul. Dzięgielowej - odpadłby problem przejazdu kolejowego na ul. Umultowskiej, za to mógłby powstać porządny węzeł komunikacyjny. Obecnie uzyskanie na to odrębnych funduszy i osobna inwestycja to marzenia ściętej głowy.

            • lmblmb Dworzec - chyba nie najlepszy pomysł. 04.02.07, 12:53
              Gość portalu: stypendysta napisał(a):

              > > Chętnie zobaczę jakiś ciekawy projekt komunikacyjny, ale z mózgiem.
              >
              > W pewnym momencie szansa na to była - należało do aplikacji o fundusze na dworz
              > ec autobusowo-tramwajowy 'podpiąć' przejazd pod torami kolejowymi, by w przyszł
              > ości połączyć go z kikutem ul. Dzięgielowej - odpadłby problem przejazdu kolejo
              > wego na ul. Umultowskiej, za to mógłby powstać porządny węzeł komunikacyjny.

              Odpowiem trochę nie na temat, ale nie jestem fanem "węzłów kominikacyjnych".
              Dużo racji mają ci, którzy mówią o rozwiązaniach rozproszonych. Przykładem niech
              będzie dworzec na Ratajach - zmusza do przejścia z przystanku na dworzec, przez
              światła. Moim zdaniem obecne rozwiązanie, gdzie autobusy podjeżdżają na
              przystanek nad przedostanią stacją PST jest wygodniejszy dla pasażerów. Weź pod
              uwagę to, ze taki dworzec na końcu PST nie będzie malutki - trzeba przejść
              czasami spory kawałek (w deszczu?). To, co obecnie nie jest problemem, będzie
              nim za 10 lat (ludzie czym bogatsi, tym bardziej leniwi). Znowu musze napisać,
              że inżynierowie z MPK chyba nie podróżują albo nie czytają prasy fachowej (bo po
              angielsku?)

              W większości miast na zachodzie nie widziałem takich rozwiązań. Jeśli było coś
              podobnego, to o mniejszym rozmiarze, a najchętniej preferuje się rozwiązania
              "drzwi w drzwi", albo maksymalnie piętro wyżej-niżej. Są droższe, to fakt... ale
              "po naszemu" da się zmiksować niższą cenę i trochę luksusu (sam PST jest
              przykładem). Ten dworzec może być kukulczym jajem.
          • Gość: JaJo Re: 90% z głową w chmurach IP: *.ce.put.poznan.pl 09.02.07, 20:40
            > OK, czyli rozważmy zrobienie bezkolizyjnego przejazdu, a nie rzucanie
            milionami
            Kosztowo ten przejazd będzie porównywalny z przeprowadzeniem tramwaju na drugą
            stronę torów. A o nieefektywności ekonomicznej obsługi Kampusu decyduje koszt
            wiaduktu (albo Rektor - gdyby nie jego prosamochodowy upór to tramwaj byłby
            efektywny)
      • Gość: JaJo Re: MPK trochę mało nowoczesne. IP: *.ce.put.poznan.pl 09.02.07, 20:32
        Przeczytaj dokładnie - na razie się nie opłaca. I z tym się zgodzę.
    • Gość: strzalka Re: "Pestka" ma 10 lat. Co dalej z trasą PST? IP: *.icpnet.pl 31.01.07, 10:41
      Pestka jest juz nie do uratowania, podroz PST oznacza scisk, smrod i niewygode
      i tak zostanie. W zadnej dzielnicy nie przybywa tylu blokow co na Piatkowie,
      dzwigi juz sie nie mieszcza:) i bedzie to mialo swoje negatywne konsekwencje
      dla trasy, trasy zaniedbanej od lat dodajmy, odnowienie i odrobina dobrego
      pomyslu na Lechickiej pomogly odmienic ten przystanek nie do poznania, zmiana
      na Al. Niepodleglosci to juz porazka, z szarosci w szarosc... Pozostale stacje
      jak byly obrzygane tak dalej sa. Tak sie dba o poznanskie metro. Coz takie
      miasto.
      • Gość: PL Re: "Pestka" ma 10 lat. Co dalej z trasą PST? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 11:04
        Chyba Al.Solidarności !! :D
    • frencen Odciążyć! 31.01.07, 11:10
      Trzeba zbudować alternatywną gałąź tramwajową Garbary-Szelągowska-Wilczak-
      Kosmonautów-Łokietka-BATOREGO-KAMPUS-Różany Potok! Odciąży to obecną linię
      szybkiego tramwaju. Wystarczy spojrzeć na mapę i to widać!
      • Gość: LC Re: Odciążyć! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 12:29
        Dokładnie po Ratajczaka, Franowie i Polskiej (ew przedłużeniu na Dworzec
        Zachodni) to powinna być realizowana właśnie Szelągowska-Naramowice.
        • Gość: michał Re: Odciążyć! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.07, 15:07
          a czym wyroznia sie ta pestka od zwyklej lini tramwajowej?
          czy ma zielona fale?
          i jazda nia to rzeczywiscie szybsze rozwiazanie niz jazda samochodem?
          • lmblmb Re: Odciążyć! 31.01.07, 15:21
            Gość portalu: michał napisał(a):

            > a czym wyroznia sie ta pestka od zwyklej lini tramwajowej?

            Jest to linia bez skrzyżowań

            > czy ma zielona fale?

            Niestety nie posiada sygnalizacji świetlnej. Motorniczy jeżdżą "na oko", tzn.
            zwalniają jak widzą kolejny tramwaj przed sobą.

            > i jazda nia to rzeczywiscie szybsze rozwiazanie niz jazda samochodem?

            Nie wiem jak samochodem, ale autobusem było średnio 50+ minut, tramwajem jest
            max. 25 minut (od drzwi na osiedlu do punktu w centrum). Sam przejazd jest 3x
            szybszy. Projekt dławi się własnym sukcesem, bo rano trudno wsiąść do wagonu.
            • Gość: from łódź Re: Odciążyć! IP: 212.191.172.* 31.01.07, 19:32
              W Łodzi o czymś takim nawet pomażyć nie możemy: nie ma na to miejsca, ale na
              szczęscie budują ŁTR! Fajnie, ciekawe tylko czy odniesie taki sukces jak PST.
              • lmblmb Coś za coś 01.02.07, 08:07
                > W Łodzi o czymś takim nawet pomażyć nie możemy

                Coś za coś: za to jesteście jedyną aglomeracją połączoną tramwajowo z
                przedmieściami. Fakt, że ten cały system wymaga remontu, ale to inne koszty niż
                budowa od nowa.

                A ŁTR to "Łódzki tramwaj regionalny"? Masz jakieś linki pod ręką?
                • Gość: from łódź Re: ŁTR IP: *.pai.net.pl 01.02.07, 21:17
                  Na początku napiszę, że wiem, że pisze się "maRZyć". :D
                  Linki do ŁTR:
                  *strona przewoźnika
                  www.mpk.lodz.pl/showarticleslist.action?category=61*forum
                  komunikacjalodz.fora.pl/viewtopic.php?t=33&sid=c0e9ce922774ae8b326c4ac9348f4637
                  *Gazeta
                  miasta.gazeta.pl/lodz/3,0.html?slowo=łtr
                  Jak mi coś jeszcze przyjdzie do głowy to podam. :D
                  Ciekawe co z tym oprojektem w ogóle będzie, tzn. pewnie powstanie ale są
                  wkomplikacje z wyborem firmy która wyremontowałaby tory...
                  • lmblmb Re: ŁTR 03.02.07, 10:14
                    Gość portalu: from łódź napisał(a):

                    > Na początku napiszę, że wiem, że pisze się "maRZyć". :D

                    Ja nic nie mówiłem.

                    > Linki do ŁTR:> [...]
                    > Ciekawe co z tym oprojektem w ogóle będzie, tzn. pewnie powstanie ale są
                    > wkomplikacje z wyborem firmy która wyremontowałaby tory...

                    Dzięki. Byłem w Łodzi dwa razy i widziałem system.
    • Gość: lalalalla ................srała baba z mostu IP: *.icpnet.pl 31.01.07, 19:48
      o ile mi wiadomo to plany połaczenia pestki z dworcem zachodnim mają tyle samo
      lat co pestka....
      10 lat mineło i nadal ch..nia z grzybnią

      temat powraca co roku...

      może czas na wieksze tramwaje, które beda obsługiwały tą trase:
      www.ifs-designatelier.de/HTML-Dateien-english/Leistungen/Leistungen_Entwurf.htm
      www.ifs-designatelier.de/HTML-Dateien-english/Portfolio/Bahn/Tram%20Leipzig%201.htm
      wypowiedz na forum z przed roku:
      Niewiele wynalazków w dziejach zmieniło tak życie ludzi, jak kolej. Dzięki
      możliwością, jakie daje masowy transport dużych
      ilości ludzi i towarów, znacznie przyspieszono rozwój miast, fabryk oraz
      ekonomii. Obecnie kolej znana jest przynajmniej pod
      kilkoma różnymi postaciami i każda z nich jest człowiekowi niezbędna, np. metro,
      pociągi towarowe, ekspresowe, podmiejskie,
      tramwaje (które w pewnym sensie są odmianą pociągów), etc.

      o stanie dworców pisac nie bede gdyz nikt nie bedzie mial ochoty tego czytac a
      po drugie wszyscy doskonale wiedza jak sie sprawa
      ma, krótko mówiąc fatalnie

      planowana jest nowa inwestycja czyli superszybkie pociągi. nalezy pomyslec i
      zastanowic sie skroro do berlina pojedziemy
      godzine, jedna godzine, tak samo ma byc do warszawy to nalezy zmienic tak
      infrastrukture komunikacyjna w centrum, aby sie nie
      okazało że o wiele wiecej zajmuje nam dotarcie do dworca niz sama podroz

      jestesmy w unii dostajemy pieniadze na rozbudowe infrastruktury lub
      doprowadzenie obecnej do stanu uzywalnosci wiec proponuje
      zgłośic projekt :"trzy w jednym" czyli połączenie dworca PKP, PKS i MPK

      na czym to ma polegać:
      *) peron 7 zarezerwowany dla mpk i tramwajów jezdzacych wzdłuz trasy pestki,
      krótko mówiąć SOBIESKIEGO-DWORZEC-GÓRCZYN

      *) przeniesienie dworca pks zarówno linii krajowych jak i miedzynarodowych w
      okolice dworca pkp i połączenie przejściem
      podziemnym (dworzec PKS obsługiwałby takze linie miejskie)
      www.komunikacja.krakow.pl/inwestycje/dworzec_pks/index.php?id=002
      *) po przeniesieniu dworca pks pozostałby teren po nim, jako ze to jest
      zarabista lokalizacja niebedzie problemu z upchnieciem
      jej a co za tym idzie uzyskanie dodatkowych pieniedzy :-)

      *) ŁAWICA - podciagniecie tramwaju mało realne wiec pozostaje tak jak do tej
      pory komunikacja miejska

      *) w krakowie pomyslano takze o kierowcach i znajduje sie tam parking nad
      zadasznonymi peronami

      *) dworzec dworcem wiadomo oczywiscie nie obedzie sie bez czesci handlowej,
      wiadomo inwestycja troche kosztuje a dodatkowe
      srodki sie zawsze przydadza a w ten sposob mozna inwestorów zdobyc

      MIEDZYNARODOWE TARGI POZNAŃSKIE jak wiadomo sciagaja zawsze pełno gosci
      zagranicznych, dworzec taki byłby wizytówka i promocja
      zarazem a co za tym idzie sciagniecie nowych inwestorów


      a może by tak jeszcze wprowadzic pierszeństwo dla komunikacji miejskiej?
      jak tramwaj podjezdza do krzyżowki zostaje wysłany sygnał do automatu
      sygnalizacji świetlnej i wczesniej dostanie zielone światło niż gdyby czekał
      normalnie. to odnosnie tramwajów

      ponoć nowa trasa na rataje ma miec nazwe bimber
      Bardzo
      Innowacyjny
      Miejski
      Bezszelestny
      Ekspress
      Ratajski
      • lmblmb Re: baba z mostu 01.02.07, 08:15
        Gość portalu: lalalalla napisał(a):

        > o ile mi wiadomo to plany połaczenia pestki z dworcem zachodnim mają tyle samo
        > lat co pestka....
        > 10 lat mineło i nadal ch..nia z grzybnią
        >
        > temat powraca co roku...
        [...]
        > wypowiedz na forum z przed roku:
        > Niewiele wynalazków w dziejach zmieniło tak życie ludzi, jak kolej. Dzięki
        > możliwością, jakie daje masowy transport dużych
        > ilości ludzi

        Przepraszam, skąd mają pochodzić te duże ilości ludzi, tzn. dokąd mają jechać?
        Widziałeś gęstość zaludnienia w Niemczech? Jest prawie 2x wyższa.


        > MIEDZYNARODOWE TARGI POZNAŃSKIE jak wiadomo sciagaja zawsze pełno gosci
        > zagranicznych, dworzec taki byłby wizytówka i promocja
        > zarazem a co za tym idzie sciagniecie nowych inwestorów

        Kolejna bajka. Targi są czynne maksymalnie dwa-trzy miesiące w ciągu roku,
        pasażerowie przyjeżdżają głównie samochodami.

        > a może by tak jeszcze wprowadzic pierszeństwo dla komunikacji miejskiej?

        A moze tak już jest?

        > jak tramwaj podjezdza do krzyżowki zostaje wysłany sygnał do automatu
        > sygnalizacji świetlnej i wczesniej dostanie zielone światło niż gdyby czekał
        > normalnie. to odnosnie tramwajów

        Ale masz wizje! A jechałeś kiedyś tramwajem? Albo może stałeś na Teatralce i
        widziałeś jak światła pod tramwaj się zmieniają?
        • Gość: lalala Re: baba z mostu IP: *.icpnet.pl 01.02.07, 09:47
          > Niewiele wynalazków w dziejach zmieniło tak życie ludzi, jak kolej.

          Pięknie powiedziane :-)

          > Obecnie kolej znana jest przynajmniej pod kilkoma różnymi postaciami i każda z
          nich jest człowiekowi niezbędna

          Szkoda, że niestety nie wszyscy sobie to uświadamiają.

          > skoro do berlina pojedziemy godzine, jedna godzine, tak samo ma byc do
          warszawy to nalezy zmienic tak infrastrukture komunikacyjna w centrum, aby sie
          nie okazało że o wiele wiecej zajmuje nam dotarcie do dworca niz sama podroz

          Otóż to - i co więcej trzeba myśleć o tym już dziś, a nie za kilka(naście) latr
          kiedy już ta linia może będzie skończona.

          > proponuje zgłośic projekt: "trzy w jednym" czyli połączenie dworca PKP, PKS i MPK

          Jestem za. Sęk w tym, że projekt taki wymagałby współpracy co najmniej kilku
          podmiotów: władz miasta, wojewody (właściciel PKS - na razie) i PKP. W
          cywilizowanym świecie nie byłoby z tym problemów - po prostu wszystkie
          zainteresowane podmioty wraz z kapitałem prywatnym zawiązałyby spółkę celową i
          to ona realizowałaby zadanie. U nas prosty z pozoru pomysł powołania regionalnej
          spółki kolejowej ślimaczy się już dwa lata.

          > przeniesienie dworca pks zarówno linii krajowych jak i miedzynarodowych w
          okolice dworca pkp i połączenie przejściem podziemnym (dworzec PKS obsługiwałby
          takze linie miejskie)

          Nie zapomnijmy o wyjściu z Dworca przejściem w kierunku Wildy - coś a'la Dworzec
          Wschodni :-) Natomiast co do Dworca PKS - to jestem zdania, że zatrzymywać się
          na nim powinny wyłącznie linie międzynarodowe i ponadregionalne. Autobusy
          kursujące po Aglomeracji Poznańskiej, niezależnie czy są to PKS, KSK, MPK,
          KomBus, WirażBus czy inne (że o szynobusach nie wspomnę) - powinny wszystkie
          działać w ramach jednolitego związku taryfowego wraz z komunikacją miejską.
          Wtedy wystarczyłoby żeby dojeżdżały do węzłów przesiadkowych typu Rataje,
          Górczyn Śródka etc.

          > po przeniesieniu dworca pks pozostałby teren po nim, jako ze to jest zarabista
          lokalizacja niebedzie problemu z upchnieciem jej a co za tym idzie uzyskanie
          dodatkowych pieniedzy :-)

          Dokłądnie - lokalizacja idealna dla inwestycji.

          > ŁAWICA - podciagniecie tramwaju mało realne wiec pozostaje tak jak do tej pory
          komunikacja miejska

          Z tym, że pospieszną linią autobusową relacji Lotnisko-Dworzec. To w sumie można
          zrobić już dziś - wystarczy połączyć 76+90 żeby miec miejsce na placu przed
          dworcem dla takiej własnie linii.

          > MIEDZYNARODOWE TARGI POZNAŃSKIE jak wiadomo sciagaja zawsze pełno gosci
          zagranicznych, dworzec taki byłby wizytówka i promocja zarazem a co za tym idzie
          sciagniecie nowych inwestorów

          Tylko miasto Poznań, jako właściciel/współwłaściciel MTP musiałoby wreszcie
          jasno powiedzieć NIE dla wyprowadzenia Targów poza miasto. Ale do tego potrzeba
          polityków odważnych, myślących w perspektywie wieloletnich korzyści
          społeczno-gospodarczych a nie czteroletniej kadencji... Może kiedyś się takich
          doczekamy...

          W każdym razie - gdybyś organizował społeczny komitet poparcia budowy
          zintegrowanego dworca komunikacyjnego w Poznaniu - mozesz na mnie liczyć :-)
      • Gość: marty BIMBER - Genialne! IP: 195.149.124.* 01.02.07, 08:30
        pomysł przedmówcy genialny!
        ponoć nowa trasa na rataje ma miec nazwe bimber
        Bardzo
        Innowacyjny
        Miejski
        Bezszelestny
        Ekspress
        Ratajski

        jestem za BIMBREM!
    • simon369 Re: "Pestka" ma 10 lat. Co dalej z trasą PST? 01.02.07, 02:07
      A ja uważam pomysł, aby tramwaje "wjeżdżały" na dworzec jest totalnie kretyński !
      Po co ??? Przecież są przystanki przed targami - i wystarczy zejść po schodach
      na dół - bez żadnego problemu :) A jest jeszcze przystanek przed dworcem zachodnim !
      Taki projekt pochłonął by gigantyczne pieniądze a jest beznadziejnie głupi !
      Na uwagę jednak zasługuje fakt, iż właśnie na przeciwko wieży targowej jest
      podobno tunel do przejścia podziemnego - tylko nie ma jednego wyścia od strony
      targów - to należało by zrobić koniecznie - ułatwiło by bardzo ruch w tym
      miejscu ! ! !
      • sosek_s Re: "Pestka" ma 10 lat. Co dalej z trasą PST? 03.02.07, 17:12
        > A ja uważam pomysł, aby tramwaje "wjeżdżały" na dworzec jest totalnie kretyńsk
        > i !
        > Po co ??? [...] blablabla

        sam jestes kretynski i beznadziejnie głupi.... powiedz mi jechales kiedys z
        piatkowa tramwajem na dworzec? ja jezdze minimum raz w tygodniu i nie wiem czy
        wiesz ale pokonanie odcinka od teatralki na dworzec zachodni zajmuje niekiedy
        tyle samo czasy co z szymanowskiego na teatralke (zwlaszcza sie sie zrobi korek
        przed m dworcowym) mimo ze odcinek ten stanowi ułamek trasy... wiec z laski
        swojej nie wypowiadaj sie jak nie znasz problemu... nowa trasa ma odciazyc m in.
        zapchane przystanki na kaponierze, teatralce i moscie dworcowym i ulatwic
        dotarcie studentom i mieszkanscom polnocnego poznania na dworzec

        > Na uwagę jednak zasługuje fakt, iż właśnie na przeciwko wieży targowej jest
        > podobno tunel do przejścia podziemnego - tylko nie ma jednego wyścia od strony
        > targów

        zle doczytales... od strony dworca jest jedynie poczatek tunelu, podobnie na
        terenie targow, pod jezdnia tunelu niestety na razie nie ma i czeka na budowe
    • Gość: gaga Re: "Pestka" ma 10 lat. Co dalej z trasą PST? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.07, 21:00
      A miało być tak pięknie; w 82 roku były plany,że w Annowie, Miękowie powstaną
      osiedla mieszkaniowe, w Czerwonaku będzie most na Warcie i PST bedzie jeździć
      dookoła miasta ;)ach, łezka się w oku kręci
    • rzuwig Re: "Pestka" ma 10 lat 03.02.07, 13:26
      Oto aktualne zdjęcia z parady tramwajów, która odbyła się dziś w samo południe:
      forum.tutej.pl/viewtopic.php?p=74471#74471
      • rzuwig Re: "Pestka" ma 10 lat 03.02.07, 13:28
        Sorry zapomniałem, że miało być bez tag'ów ;-)
        forum.tutej.pl/viewtopic.php?p=74471#74471
        • Gość: kolos Re: "Pestka" ma 10 lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 20:55
          km.poznan.pl
    • Gość: wania Re: "Pestka" ma 10 lat. Co dalej z trasą PST? IP: *.adsl.inetia.pl 05.02.07, 19:27
      No to już 10 lat Pestki. Jak szybko mijają chwile , jak szybko mija czas...
      Kiedy pracowałem w MPK w dziale Inzynierii Ruchu ( lata 1071-1976 )- już wtedy
      powstała pierwsza kocepcja i projekt wówczas (chyba) SKM ( Szybkiej kolei
      Miejskiej. Widziałem te plany na własne oczy. Widziałem wtedy pochylonych nad
      tymi projektami głównych strategów przewozów pasażerskich ( dzisiaj pewnie
      Logistyki przewozów) z inż. Mirosławem Grzywaczem , Wackiem Kondolą , Józefem
      Szymańskim , Januszem Dudziakiem i jeszcze jednym (ucieklo nazwisko ale
      zapalony narciarz , animator sportów w MPK - jest !!! Bronek Jankowiak)- to
      byli doskonali praktycy od inżynierii ruchu i wnosili tam swoje kompetentne
      uwagi i poprawki. Projekt z roku na rok sie przekładał z uwagi na brak
      pieniędzy. Tym wielka radość , że Pestka jeżździ już 10 lat Jeżeli przyjąć , że
      pierwszy projekt ukazał SIĘ w 1977 roku to jego realizacja nastąpiła po 20
      latach !! A zatem nasza poznanska Pecha ma już XXX lat !!! Hurra!!!!!!!!!!
      • Gość: wania Re: "Pestka" ma 10 lat. Co dalej z trasą PST? IP: *.adsl.inetia.pl 05.02.07, 19:28
        oczywiście 1971-1976
    • Gość: pestkowicz "Pestka" ma 10 lat. Co dalej z trasą PST? IP: *.echostar.pl 06.02.07, 21:20
      bardzo dobry pomysł!uważam jednak, że najlepszym, ale też bardziej kosztownym
      rozwiązaniem byłoby podciągnięcie Pestki do Górczyna i włączenie jej w tamtą
      istniejącą już pętlę!pokonanie tej trasy w ten sposób pozwoliłoby zaoszczędzić
      wiele czasu!oprócz tego odciążyłoby to głogowską!
    • Gość: J. Rychlewski "Pestka" ma 10 lat. Co dalej z trasą PST? IP: *.ce.put.poznan.pl 09.02.07, 20:47
      Co dalej:
      - poprawa sterowania przy Moście Teatralnym - sporo można tam zrobić.
      - poprowadzenie linii 12 i 14 dołem do Dworca PKP - tak, ale nie należy
      zapomnieć o możliwościach usprawnienia ruchu na Roosevelta
      - rezerwa terenu pod przedłużenie PST na północ. Może kolejny Rektor zauważy,
      że koncepcja Kampusu służącego naukowcom rozmyślającym w zieleni nie jest
      realizaowana - już ustąpiła miejsca transportowi w formie parkingów
      samochodowych
      - odciążenie PST tramwajem w Naramowickiej i Garbarach
      • Gość: ejber Re: "Pestka" ma 10 lat. Co dalej z trasą PST? IP: *.centertel.pl 09.02.07, 21:10
        > - odciążenie PST tramwajem w (...) Garbarach

        Że co?! Przecież to juz było. Nie daj Panie Boże tramwaju w Garbarach.
    • Gość: Mumin Re: "Pestka" ma 10 lat. Co dalej z trasą PST? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.07, 20:18
      Jazda pestką wyglada jak podróż do gazu... tramwaje zatloczone jak pociagi
      wiozące jeńców za czasow Hitlera. Ciale awarie, i opznienia, scisk tłok i brak
      kultury pasażerów, którzy sie przepychaja i wsiadaja do tramwaju w którym nie ma
      już wolnego miejsca. Jak tak będzie dalej to klęska :/ W poniedzialku na wtorek
      nie kursuje nocna linia N21 wielki bezsens !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka