Dodaj do ulubionych

Wąskotorówki wyjechały z Poznania

01.03.07, 09:03
Niestety, jest na to przyzwolenie społeczne. Tzw. "złomiarze" często nie są
postrzegani jako złodzieje, tylko jako ci biedni i nieszczęśliwi,
którzy "muszą" w ten sposób zarabiać na chleb. Relatywizm jak diabli.
Bardzo chętnie wsadziłbym te wiązary złodziejowi w plecy. Bez znieczulenia.
Uch...
Obserwuj wątek
    • Gość: Edgar Skradziono wszystkie krzyże z cmentarza w Raduszu! IP: *.icm.edu.pl 01.03.07, 12:13
      Skradziono WSZYSTKIE krzyże z cmentarza w Raduszu w Puszczy Noteckiej!
      Największy chyba cmentarz w Puszczy z połowy XIX wieku - były to w większości
      duże 2 metrowe żeliwne krzyże. Przetrwał ponad 100 lat, przetrwał I wojnę,
      sanację ;) hitlerowców i komunistów.... Nasze Państwo zachowuje się jak
      paser nie przeciwstawiając się tym kradzieżom!
      Tak samo poznańskie forty..
      A w punkcie skupu złomu co? dowodzik tylko potrzeba i coś jeszcze??
    • pan.nikt Re: Wąskotorówki wyjechały z Poznania 01.03.07, 12:46
      Przyzwolnie nie wymika z pochwały złodziejstwa, ale z poziomu bezrobocia w |Polsce.

      aLE PONOĆ DZIĘKI NOWEMU RZĄDOWI IDZIE NA LEPSZE, WIĘC pewnie w końcu zniknie złomiarstwo, ale pojedyńcze przypadki będą uczciwie karane
      • grendelek Re: Wąskotorówki wyjechały z Poznania 01.03.07, 13:10
        pan.nikt napisał:

        > Przyzwolnie nie wymika z pochwały złodziejstwa, ale z poziomu bezrobocia w |Pol
        > sce.

        Bullshit... przyzwolenie wynika z typowo komuszego myslenia, ze wszystko jest
        wspolne i mozna to zajumac. A do tego usprawiedliwic bieda, itd. Pisze to jako
        czlowiek starajacy sie szanowac prawo co do jego ducha i litery (choc z tym
        czesto bywa duzo trudniej).

        Jako czlowiek o pogladach lewicowych nie godze sie z bezrobociem i bieda, ale
        uwazam, ze dzialnosc przestepcza rzekomo majaca poprawic byt moze byc nie tylko
        szkodliwa dla majtku, ale tez zycia - vide tragedia w Katowicach, gdzie wybuchl
        w mieszkaniu gaz nielegalnie pobierany z sieci. Skutek - 5 osob zginelo.

        > aLE PONOĆ DZIĘKI NOWEMU RZĄDOWI IDZIE NA LEPSZE, WIĘC pewnie w końcu zniknie zł
        > omiarstwo, ale pojedyńcze przypadki będą uczciwie karane

        PONOC. Populizm i Socjalizm nie robi NIC, zeby ukrocic drobna acz najbardziej
        dokuczliwa przestepczosc. Natomiast z wielkim szumem i machaniem szabelka pakuje
        sie w akcje zwlaczania domniemamej korupcji i przestepczosci wobez Matki
        Ojczyzny. Ze skutkami, jak na razie mialkimi jak piasek na wydmach w Lebie.
      • krystin3 Re: Wąskotorówki wyjechały z Poznania 01.03.07, 16:44
        Mylisz się drogi panie nikt. To jest ta grupa pracowników, która woli pić od
        samego rana, zamiast pracować. Praca w Poznaniu jest, ale trzeba być trzeźwym.
        Za komuny był obowiązek pracy - więc alkoholików trzeba było tolerować i
        jeszcze wypłacać im pensję. Jedynym sposobem na ich pozbycie się była renta
        (potocznie nazywana alkoholową )
        • kiks4 Duża strata 01.03.07, 17:04
          Żal- że nie będzie muzeum kolejek wąskotorowych- to takie charakterystyczne dla
          Wielkopolski. Dzieciństwo w latach wojny spędzałem w Małopolsce i dopiero po
          przyjeździe tutaj spotkałem się tym wynalazkiem- wowczas bardzo mocno jeszcze
          eksploatowanym. Jeszcze w latach pięćdziesiątych mieszkałem w Szczepankowie
          blisko linii kolejki łączącej niegdyś Poznański monopol na Komandorii ze Środą.
          W tym czasie, o którym piszę- na skutek spiętrzenia j. Maltańskiego kolejka
          kursowała już tylko do Kobylegopola. A ponieważ w życiu moich rodziców był
          krótki epizod pracy w PNZ (Państwowe Nieruchomości Ziemskie- poprzednik PGR) to
          i tam na kazdym kroku widziałem kolejki- od wywożenia plonów z pól - tory były
          układane prowizorycznie a napęd stanowiły konie po usuwanie obornika czy
          dowożenie węgla pod kocioł w gorzelni. Długie lata po wojnie pracowała linia
          wąskotorowa dowożąca glinę do cegielni Witaszyce, widoczna z drogi Poznań- Katowice.
          • mm_poznan Re: Duża strata 01.03.07, 21:04
            kiks4 napisał:

            > blisko linii kolejki łączącej niegdyś Poznański monopol na Komandorii ze Środą
            Drobne uzupełnienie: główna linia biegła od obecnej stacji Poznań Wschód do
            Kobylegopola, odgałęziała się przy Fabryce Papieru Malta i przez obecne Rataje
            dochodziła do Starołęki. Była to linia NORMALNOTOROWA.
            Natomiast od Kobylegopola przez Środę do Zaniemyśla biegła linia wąskotorowa -
            zachował się ostatni, 14-to kilometrowy odcinek. Aby przejechać pociągiem od
            Komandorii do Środy w Kobylempolu trzeba się było przesiadać.

            > W tym czasie, o którym piszę- na skutek spiętrzenia j. Maltańskiego kolejka
            > kursowała już tylko do Kobylegopola.
            Ale normalnotorowe odcinki Poznań Wschód - "monopol spirytusowy" i Starołęka -
            Kobylepole (z bocznicą do Bazy Paliw przy ówczesnej Majakowskiego) były czynne
            w ruchu towarowym

            > Długie lata po wojnie pracowała linia
            > wąskotorowa dowożąca glinę do cegielni Witaszyce, widoczna z drogi Poznań-
            > Katowice.
            A nawet przecinająca tę drogę. Funkcjonowała gdzieś do połowy lat 90. (długa
            linia, ze cztery kilometry długości) i do 1992 roku krzyżowała się w
            Witaszycach w jednym poziomie z dawną kolejką powiatową - też wąskotorową, 600
            mm. Później przez kilka lat kolejka cegielniana pracowała tylko na terenie
            cegielni, nie wystawiając nosa za bramę zakładu.
            • xaliemorph Re: Duża strata 02.03.07, 01:04
              A miło poczytać takie historie. Pamiętam jak jeszcze tory się snuły u podnóża osiedla Lecha.
    • Gość: Rios Hmm...Pomysł i tak by nie wypalił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.07, 16:31
      Mamy przecież radnego Grzesia, a on nie lubi muzeów
    • mm_poznan Jeszcze nie wszystko stracone 01.03.07, 21:21
      jeszcze trochę potencjalnych eksponatów mamy. Choćby:
      - wagon motorowy z 1932 roku (tzw. "ryjek"), wyremontowany w 1994 roku, obecnie
      z braku miejsca na "Maltance"schowany na terenie zajezdni Forteczna
      - parowóz Borsig z 1925 roku (po naprawie, do dopuszczenia do ruchu trzeba
      uzupełnić trochę "papierów")
      - wagon osobowy "kowbojka" z otwartymi pomostami (sprawny po remoncie, ale w
      użyciu był po raz ostatni 5 lat temu - na kolejce nie ma na niego miejsca)

      Do tego kilka wagonów towarowych, do tego drezyny. Ale potrzebna jest
      współpraca władz miasta! Mimo, że jest to tabor "niewielki" - to w domu, ani
      nawet na ogródku go nie schowamy.
      Na razie największą pomoc i życzliwość okazuje nam MPK, lecz nawet MPK nie jest
      w stanie rozwiązać problemu braku miejsca!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka