Dodaj do ulubionych

W mordę dr.Koźmie!!

06.03.07, 16:14
W piątej dobie po porodzie ponownie trafiłam do szpitala. Ze względu na
bardzo wysoką gorączkę i nadciśnienie mój lekarz prowadzący polecił spakować
siebie i małą i pilnie udać się do Kliniki w celu zdiagnozowania przyczyn
moich dolegliwości. Wchodząc do szpitala już dało się wyczuć ogromne
napięcie, masa osób przed izbą przyjęć, brak lekarza dyżurnego ( niejaki
dr.Koźma pełnił dyżur w tym dniu ) no i ja gorączkująca mama z maleńkim
dzieciątkiem. Po półgodzinnym oczekiwaniu Pani z izby przyjęć raczyła nas
przyjąć, dr.Koźma telefonicznie zlecił by dokonać pomiaru ciśnienia, sam
zszedł do izby przyjęć po kolejnych 30 min ( mała w kombinezonie spocona
cichutko spała w foteliku). Przywitał mnie z ironicznym wyrazem twarzy i
idiotycznym pytaniem : "I co chciałaby Pani zostać w szpitalu??" Na moje
przeczenie , że oczywiście nie chciałabym jak to zwykle bywa w odpowiedziach
na pytania retoryczne, zaczął pytać o objawy moich dolegliwości i nie
wysłuchawszy nawet 1/3 nagle zaatakował, że niby nadciśnienie i gorączkę to
powinnam leczyć u internisty a nie u ginekologa bo w ciąży już nie jestem a
izba przyjęć nie leczy tylko przyjmuje pacjentów do szpitala a ja wyrażam
zgody by zostać w nim z dzieckiem. Dodał ,iż tak naprawdę to nic nie zrobiłam
ze swoim zdrowiem przebywając w domu ( chyba udawał,że nie słyszy bo moje
wyjaśnienia iż był u mnie lekarz rodzinny by mnie zbadać, nie mówiąc już o
stałym telefonicznym kontakcie z ginekologiem wogle nie pozostały bez echa).
Nadmienię,że była to 5 doba po porodzie, obolałe krocze, silne osłabienie
(tuż po porodzie miałam przetaczaną krew ze względu na dużą utratę krwi),
najwłaściwszym rozwiązaniem dla mnie było polecenie od ginekologa by
natychmiast udać się do szpitala dla Pana Koźmy był to jednak kolejny zarzut
pod moim adresem,że ginekologa należałoby zmienić bo nic nie robi tylko
odsyła do szpitala. Rozpłakałam się ,byłam bezsilna ,mijała kolejna godzina w
gabinecie przesłuchań, facet z umysłem konia dorożkarskiego uwziął się na
mnie i niczemu niewinne dziecko utkwione przez cały ten czas w niewygodnym
foteliku i ubrane w dwie warstwy zimowych ubranek. Rezultat był taki,że
przyszedł ordynator a ten zaczął relacjonować mu swój zironizowany punkt
widzenia. Nie wytrzymałam, zacisnęłam zęby i przez łzy odparłam ,że mam dosyć
takiego traktowania i poszukam sobie innego szpitala bo lekarz dyżurujący nie
dość że nie przyjmuje moich wyjaśniej to jeszcze przekręca fakty.
Podsumowując spędziłam w izbie przyjęć 3-godzinny, moje dziecko miało
odparzone całe ciałko a ja pomimo iż "warchoł" dr.Koźma nie wiązał moich
dolegliwości z ciążą bo jak stwierdził "w ciąży już nie jestem" ( według
niego powinnam chyba z weterynarzem się skontaktować , naljepiej tym od Pani
Krawczyk :)) wylądowałam na sali operacyjnej a prawdziwa przyczyna mojego
stanu to resztki łożyska zalegające w macicy.
Dziś jestem już w domu, potrzebuje spokoju i wyciszenia, ostatnie dni pełne
krytycznych momentów i zwrotów akcji kompletnie mnie zozłożyły na łopatki.
Przez chwile nie umiałam się nawet cieszyć śliczną buzią mojego aniołka,
która tak dzielnie znosiła chorobę mamy i przez cały pobyt w szpitalu była
bardzo grzeczna. Czy takich lekarzy nie powinno się linczować , mam
nadzieję ,że mój post trochę przybliży pracę człowieka któremu ironia i
perfidna zaciekłość przeszkodziła postawić poprawną diagnozę przy badaniu
USG, a może poprostu jest on tak starym lekarzem,że etyka lekarska przestała
go obowiązywać.
W mordę jeża z dr.bufonem, chcę oddzyskać dawną pogodę ducha więc pilnie
zażywam antybiotyk i grzecznie leżę w łóżku spoglądając co chwila na buźkę
pełną snów -moją małą córeczkę Julkę ...
Obserwuj wątek
    • truscaffka Re: W mordę dr.Koźmie!! 06.03.07, 16:22
      Rany boskie, ladybird - co za buc!!! Co to za szpital?
      • ladybird16 Re: W mordę dr.Koźmie!! 06.03.07, 20:42
        Zapomniałam dodać , rzecz dotyczyła lekarza dyżurnego ze Św.Rodziny.
        Naładujcie akumulatory jeśli okaże się ,że w izbie przyjęć króluje ten "typek"
        i bądźcie twardzielkami,bowiem walczyć należy nawet w chorobie :-)
        Naprawiam zepsute szpitalnym blichtrem złe samopoczucie i niedługo napisze coś
        całkiem optymistycznego ...
        • geospiza Nienawidze tego szpitala... 24.04.07, 13:55
          Nienawidzę, po tym co i mnie uczynili.. Nie wybaczę im nigdy. Najgorszy szpital
          w naszym mieście - zresztą to widać po wynikach akcji 2006 "rodzić po ludzku".
          Tam się po ludzku nie da, po prostu....
          • martasob1 Re: Nienawidze tego szpitala... 25.04.07, 10:14
            nie zgadzam się z tobą. wręcz przeciwnie moim zdaniem jest to najlepszy
            szpital. moze nie ma az takich specjalistów" gwiazd" jak na polnej za to są
            zwykli , serdeczni ludzie. wiem, ze jak śa kłopoty w ciąży to lepiej iść na
            polna, ale z własnej woli, jak wszystko jest ok w ciąży to w zyciu bym nie
            poszłą na pola, w życiu!!!!!!!. każdej z nas odpowiada zupełnie co innego,
            takze rózne są zdania . jescze sie taki nie narodził co by wszystkim dogodził.
            pozdrawiam
    • truscaffka Re: W mordę dr.Koźmie!! 06.03.07, 22:40
      Cholerka - a ja będe rodzić w sw. rodzinie...No nic, pocieszam się, ze moja
      ciotka położna odbiera mój poród - może mnie uchroni przed tym diabłem wcielonym...
      Trzymaj się ladybird, wypoczywaj i ciesz maleuszkiem :))
      ściskam ciepło!
      • marcik77 Re: W mordę dr.Koźmie!! 07.03.07, 16:54
        Kurde aż dziwne! Do tej pory same dobre rzeczy, tu na forum, o nim słyszałam.
        • tess74 Re: W mordę dr.Koźmie!! 08.03.07, 16:29
          Ja też zawsze same pochwały słyszałam na jego temat i nawet osobiście wydawał mi
          się dość sympatyczny -w porównaniu z innymi lekarzami w tej klinice. Dowodzi to
          niestety tego, że lekarze ginekolodzy są mili głównie dla swoich własnych
          pacjentek z przyczyn ogólnie wiadomych, choć nagannych. Przykro mi takie
          komunały, banały i stereotypowe poglądy tu przytaczać, ale coraz częściej
          przekonuję się, że tak właśnie jest. Współczuję Ci, droga Mamo, przeżyć
          poporodowych, ale też i gratuluję córeczki.
    • biedrona12 mysle ze toche w tym przesady!!!! 02.04.07, 10:45
      Dr Koźma prowadzil moja ciaze i nie moge uwierzyc ze zostalas tak przez niego
      potraktowana! Slyszalam wiele dobrego o tym lekarzu także od dziewczyn ktore
      nie byly jego pryw. pacjentkami a ktore traktowal bardzo dobrze w szpitalu. Nie
      chce go bronic bo nie wiem jak bylo w twoim przypadku ale nie moglam pozostawic
      bez odpowiedzi takiego postu bo ja bylam z niego bardzo zadowolona. Do tego
      jest bardzo uprzejmy wiec jestem w szoku po tym co napisalas. A co do dziecka
      to dlaczego go nie rozebralaś w tej poczekalni. A szpital polecam sama tam
      rodziłam jest moze biednie ale atmosfera bardzo mila.
      • ladybird16 Re: Do biedrona12!!!! 02.04.07, 22:35
        A ty rozebrałabyś 5 dniowe dziecko w zagrypionej sali przyjęć, gdzie co chwila
        wchodzi człowiek za człowiekiem??
        Lekarz nie musi być miły, powinnien być kompetentny a ten nędznik nie posiadł
        żadnej z tych cech.
        Ale dobrze, że masz pozytywne opinie na temat ów lekarza, bo w przeciwnym razie
        biedak nie zarobiłby na chleb.
        • matik30 Re: Do biedrona12!!!! 03.04.07, 17:31
          Ja również przyłaczam się do pozytywnych wypowiedzi dotyczących dr Koźmy. Miły
          i kompetentny człowiek. Chodziłam do Niego przez całą ciążę i żadnego z moich
          pytań nie pozostawił bez odpowiedzi. Myślę, że jest On jednym z lekarzy wartych
          polecenia. Szczerze mówiąć to nawet trudno mi sobie Go wyobrazić jako człowieka
          zdenerwowanego lub zniecierpliwionego. Może miał wówczas tzw. zły dzień?
        • biedrona12 Re: Do biedrona12!!!! 03.04.07, 17:52
          Rozumiem ze jestes zla i masz zal do niego. Ale chcialam tylko napisac ze jeden
          zly dzien lekarza nie przekresla go zupelnie, wiem jak duzo dziewczyn czyta to
          forum i kieruje sie nim przy wyborze lekarza a mysle ze akurat Koźma jest godny
          polecenia. Zreszta powinnas miec pretensje do lekatrza ktory po porodzie nie
          zauwazly problemow z lozyskiem.

          Podobne odczucia mam w stosunku do lekarza ktorego ktoras z forumowiczek
          nazwala Rzeźnikiem (calkiem nieslusznie). Mialam z nim stycznosc w szpitalu Św.
          Rodziny i musze przyznac ze zadna z przypisywanych mu cech nie byla zgodna z
          prawda. Dziewczyny skarżyly sie ze przy przyjeciu do szpitala na izbie przyjec
          byl niemily i bolesnie badal, ale same przyznajcie czy badania przed porodem sa
          mile i bezbolesne- nie! boli i tak to juz jest. A lekarz ktory ma dyzur iles
          tam godzin ma prawo byc zmęczony i nie musi byc mily tak, jak to sama
          przyznalas. Uważam ze łatwo można skrzywdzić lekarza wydając mu pochopnie złą
          opinię! A Rzeźnik okazał się bardzo miłym i fachowym lekarzem, może tylko
          wygląd ma "specyficzny". Pozdrawiam i zycze zdrowka.
          • gretka22 Re: Do biedrona12!!!! 11.04.07, 11:56
            Ja również nie mogę uwierzyć, że dr Kożma mógłby się tak zachować. Prowadził
            całą moją ciążę i byłam baardzo zadowolona. Nawet jak leżałam w szpitalu
            jeszcze przed porodem, to słyszałam o nim same pochlebne opinie, nie od jego
            pacjentek a od osób które zetknęły się z nim dopiero w szpitalu. Wszystkie
            dziewczyny mówiły jaki on miły,sympatyczny i konkretny. Ja uważam go za oazę
            spokoju. W sytuacji w której każdego innego wyprowadziłabym z równowagi on
            jeszcze mnie uspokajał i tłumaczył ze nie mam się czym przejmować. Być może
            faktycznie miał jakiś zły dzień, przecież jest tylko człowiekiem
            • martasob1 Re: Do biedrona12!!!! 12.04.07, 22:27
              przyłaczam się do pozytywnych wypowiedzi na temat dr Koźmy. Moja ciąże
              prowadził inny lekarz ze św rodziny, ale leżąc w szpitalu nasłuchałam się
              bardzo pozytywnych opinii o tym doktorze, nawet od dziewczyn, które nie były
              jego pacjentkami. co do słynnego rzeźnika- naprawde bardzo mi pomóg. lekarz
              moze z wyglądu jest jaki jest ale naprawde jest specjalistą i wie co robi. ja
              osobisice byłam bardzo zadowolona ze szpitala, z porodu, z lekarzy z którymi
              miałam kontakt. nastepne dziecko bedę rodziła napewno w św. rodzinie, nigdzie
              indziej:)
              • nnnikita Re: Do biedrona12!!!! 09.07.07, 15:12
                ja tez jestem z niego super zadowolona. pierwsza stycznosc z nim mialam w
                pierwszej ciazy bo chodzilam tam na usg do szpitala i nie bylam jego pacjentka
                prywatna - zawsze byl mily i odpowiadal na moje pytania. Teraz jestem drugi raz
                w ciazy i od razu poszlam do niego prywatnie i jestembardzo zadowolona
        • sandrap5 Re: Do biedrona12!!!! 29.07.07, 18:40
          Ja osobiscie mam bardzo złe przezycia z tym szpitalem.Dopóki tam nie trafiłam myslalam ze to naprawde św. rodzina. Nie bedę wymieniac lekzry z nazwiska ale byli paskudni. Trzymali mnie 12 godzin na porodówce regularne skurcze ale nie szło rozwarcie nie podali żadnego leku połozna nie chciał zrobic masażu szyjki( druga ciaza i podczas pierwszego porodu dzieki masazowi szło rozwarcei) Dopiro na moje pytania komu ile za co zlecieli sie dyzurujacy lekarze i tłumaczyli że źle widze sytuacje. Kiedy nastepnego dnia chciałam iśc do domu nie było skurczy dziecko ok usłyszałam że musze odleżeć 4 doby bo zarobia od NFZ. Rozumiem ladybird nawet jezeli niektore dziewczyny miąły miłe wspomnienia. Ja potraktowal jak baracho i bardzo jej współczuje. A resztki łozyska zauwazam to czesty bład lekarzy
    • dopaminka1 Re: W mordę dr.Koźmie!! 14.07.07, 20:05
      hej leczę się u doktora Kożmy. To wspaniały, ciepły człowiek , i lekarz z
      powołania . Zawsze ma czas aby odpowiedzieć na każde nawet to najbardziej
      głupie pytanie , nie pogania daje czas na rozmowę . Nigdy nie bagatelizuje
      dolegliwości ale też nie straszy . Jest w trakcie badania bardzo delikatny i
      robi to powoli nic na siłe za to jestem Mu bardzo wdzięczna a przy tym zagaduje
      tak aby badanie nie było ogromnym stresem i nie wiązało się z bólem. Polecam go
      wszystkim młodym i starszym kobietkom nie zawiedziecie się to Człowiek z
      ogromną kulturą osobista.




      • madziajaw1 Re: W mordę dr.Koźmie!! 17.07.07, 13:45
        Ja również zostałam pacjentką dr Koźmy i jestem bardzo zadowolona! Wizyta trwała
        1 godzinę! Dokładnie jeszcze raz ze mną porozmawiał, zrobił długie i dokładne
        usg, bez pośpiechu, a zaznaczam, że przyjmował od dobrych kilku godzin w 35
        stopniowy upał. Zmiana lekarza na dr Koźmę okazała się bardzo dobrym wyborem i
        cieszę się z tego.
    • ulala_p nie zgadzam się! 17.07.07, 15:07
      Dr Koźma wg mnie jest godny polecenia. Prowadził moją ciążę od ok. 20 tygodnia.
      Odpowiadał na każde moje pytanie i zawsze był pod telefonem. Jak urodziłam
      synka odwiedził mnie w pokoju i pytał czy wszystko w porządku. Teraz też do
      niego chodzę i nadal jestem zadowolona.
      • elkam80 Re: nie zgadzam się! 20.07.07, 15:06
        To i ja się przyłączę do pochwał dla dra Koźmy i potwierdzę słowa poprzedniczek.
        Jest miły, sympatyczny, każdą pacjentkę traktuje z szacunkiem i każda jest dla
        niego tak samo ważna.
        Jest bardzo delikatny podczas badania (co u innych lekarzy pozostawiało do
        życzenia). Ze spokojem wszystko wyjaśni, uspokoi.
        Polecam wszystkim paniom, a szczególnie młodym dziewczyną które podchodzą do
        ginekologów jak pies do jeża.
        • asiuntek Re: nie zgadzam się! 10.08.07, 14:19
          również się nie zgadzam! jesteś 100% pewna,że był to dr Koźma? ja
          jestem w 34 tc, ostatnio miałam bóle i trafiłam do Św. Rodziny,gdyż
          był weekend,a moja "cudowna" lekarka na urlopie. lekarz dyżurny nie
          miał plakietki,więc na początku nie wiedziałam jak się nazywa,był
          naprawde nie miły i odstraszył mnie od tego szpitala. zostawił mnie
          na cały dzień i miałam robione ktg - na szczęście okazało się ok!
          dopiero po odebraniu wypisu zobaczyłam na nim dwa nazwiska Marczak i
          Koźma,więc musiał to być jeden z nich,a że o Koźmie naczytałam się
          na tym forum w samych superlatywach postaniwiłam pójśc do niego na
          wizyte tym bardziej,że od dawna zanosiłam się ze zmianą lekarki,a
          jego gabinet jest 2 przystanki od mojego domu i co sie okazało,że dr
          Kożma to nie ten lekarz,który był na dyżurze. jest to naprawde
          przesympatyczny człowiek,który poświęca pacjentce sporo uwagi i nie
          bagatelizuje nawet najmniejszych obaw z jej strony. byliśmy u niego
          z mężem ponad 1 godz. i jestem baaardzo zadowolona! wiec byc moze w
          twoim przypadku był to równiez dr Marczak,bo z jego strony
          spodziewałabym sie takiego zachowania,a do dr Koźmy byłoby to nie
          podobne??? ale byc może zdarzają sie wyjątki od jego
          przesympatycznego zachowania??? zyczę zdrówka i pozdrawiam!
          • nnnikita Re: nie zgadzam się! 12.08.07, 12:50
            marczak zawsze taki jest, niemily mruczy cos pod nosem, kolezanka
            jak do niego poszla na usg to wyszla z placzem.
            • bricot Re: nie zgadzam się! 12.08.07, 17:17
              Napisz proszę jak wygląda dr Marczak, czy taki wysoki, szczupły?
              Co do dr Koźmy - to chciałabym, aby wszyscy lekarze mieli tyle
              cierpliwośći i spokoju co on. Byłam jego pacjentką przez całą ciążę
              i złego słowa na tego człowieka powiedzieć nie mogę.
              • asiuntek Re: nie zgadzam się! 13.08.07, 12:49
                dr Marczak jak dla mnie super wysoki nie jest,pomiędzy 170 a
                180,chyba? szczupły owszem,na mnie zrobił wrażenie
                zaniedbanego "żulka" spod budki z piwem i w życiu gdybym go spotkała
                na ulicy nie pomyslałabym,że to ginekolog! oprócz tego jest
                delikatnie mówiąc małomówny,bo biorąc pod uwage to,ze do szpitala
                przyjechałam lekko mówiąc przerażona po badaniu mógł chociaż
                stwierdzić,że wszystko w porządku jak juz nie chciało mu sie niczego
                tłumaczyć. mam nadzieje,ze nie trafie na niego! ogólnie ten oddział
                na parterze za izbą przyjęc to porażka,jak widziałam te męczące się
                laski,które twierdziły,że maja regularne skurcze,a ktg nic nie
                wykazywało to stwierdziłam,że do porodu przyjade chyba na ostatnią
                chwile co by się tam dodatkowo nie męczyć,bo i tak nic nikt nie
                robi. do góry na porodówkach podobno jest zupełnie inna bajka,
                OBY !!!
            • lusilla77 Re: nie zgadzam się! 13.08.07, 14:02
              Polecam dr.Koźmę - jestem jego pacjentką od 5 lat ... aktualnei prowadzi moja
              pierwszą ciążę i uważam go za wybitnego specjalistę oraz lekarza dla ludzi! Dr
              Marczak nie zrobił na mnie pozytywnego wrażenia - trafiłam do kliniki z
              plamieniami podczas urlopu dr.Koźmy wiec od razu pojechałm sprawdzic co się
              dzieje a ten nawet nie bardzo chciał mi zrobić USG! W końcu zrobił ale musiałam
              zapłacic za te usługe... tez mi łaska... byłam w końcu w szpitalu z aktualna
              legitymacją wiec nie rozumiałam dlaczego to badanie było płatne - pigułeczka tez
              się zdziwiła jak kazał jej wystawić rachunek! Dało mi to do myslenia - komentarz
              do USG tez był bez emocji i taki na siłę! Nie chciałabym na niego więcej trafić!
              Nie wiem kto będzie miał dyzur jak wyląduję jzu na porodówce ale licze ze
              szczescie mi dopisze i przejdziemy z córeczka przez poród szczesliwie!
              Powodzenia Kobietki. Pozdrawiam
    • izabela9.pl Re: W mordę dr.Koźmie!! 28.08.07, 15:18
      Witam,
      Jestem pacjentką dr Kożmy od 5 lat ,prowadził 2 moje ciąże i dzięki
      niemu mogę się cieszyć moim synkiem (4 lata) i córeczką(2 lata).
      To cudowny lekarz i bardzo miły człowiek, cierpliwy i wyrozumiały.
      Gdyby nie on, nie wiem co mogłoby się stać podczas mojego pierwszego
      porodu.Przyjechałam do szpitala w terminie, zaczęły mi odchodzić
      wody, ale nie było skurczy. Normalna procedura, przyjęcie na
      oddział, poród miał być rodzinny, był ze mną mój mąż. Niby wszystko
      ok, ale nie było ok. Miałam rodzić w Dniu Matki, ale nic się nie
      działo, kolejna zmiana położnych i lekarzy i nic. Mój mąż przez cały
      czas dzwonił do Dr Kożmy, ale nie mogliśmy złapać z nim kontaktu,
      ponieważ był gdzieś na wyjeździe. Zaczęłam się bardzo niepokoić, bo
      minęło kilkanascie godzin, a ja nadal nie mogłam urodzić mojego
      synka i żaden z lekarzy nie zaproponował cc. Nagle w kolejnej
      godzinie zadzwonił do nas Pan doktor i powiedział, że jest już w
      Poznaniu i zaraz będzie w szpitalu. Wpadł do nas w ostatnim momencie
      i zrobił mi osobiście cc, po 26 godzinach rodzenia, a przypominam ,
      że przyjechał w nocy po wielu godzinach jazdy samochodem. Wiele mu
      zawdzięczam!
      Pozdrawiam serdecznie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka