Dodaj do ulubionych

Zwolnienia w Goplanie w Poznaniu

IP: *.icpnet.pl 09.05.03, 20:13
Podziękujmy rządowi i parlamentowi za podwyższanie
podatków i podrażania kosztów zatrudnienia pracowników.

Bardziej z pensjami w dół już się schodzić nie da,
ale da się zejść w dół z podatkami. Wówczas zatrudnienie
zamiast maleć - będzie wzrastać, a wpływy do budżetu będą
większe.
Obserwuj wątek
    • Gość: lukaszbandi Re: Zwolnienia w Goplanie w Poznaniu IP: *.icpnet.pl 09.05.03, 22:53
      Panowie, więcej liberalizmu!!! Wasz socjalizm, etatyzm i
      trzecia droga bankrutują!!!
      • Gość: Bladyrunner Re: Zwolnienia w Goplanie w Poznaniu IP: 213.17.204.* 09.05.03, 23:07
        Tak proponuję jeszcze przyznać więcej zasiłków bezrobotnym, podnieść emerytury
        i renty i przyznawać więcej rent socjalnych za "chorobe alkoholową".
        Dowalić tym burżujom i bezbożnikom co za 700 zł tyrają w hipermarketach na trzy
        zmiany i w święta!
        Przecz z ludźmi aktywnymi!
        My w Polsce chcemy żyć spokojnie i bezpiecznie!
        • Gość: Bladyrunner Re: Zwolnienia w Goplanie w Poznaniu IP: 213.17.204.* 09.05.03, 23:09
          Sorki ale to taki mój komentarz do sondy społecznej, w której polacy (ok 80%)
          stwierdzają, że w polsce państwo powinno rozszerzyć parasol socjalki
          nad "biednym" (czytaj symulanci, lenie i alkoholicy) społeczeństwem.
      • Gość: Darek Jak dla mnie to wina związków... IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 15.05.03, 08:32
        Podobnie jest we wszystkich "ozwiązkowanych"
        przedsiębiorstwach - debile ze związków udją, że robią wszystko
        dla dobra pracowników, a ci z kolei(głupie biedaki) nie
        potrafią zrozumieć, że żadne gwarancje itp. nie zapewnią im
        pracy. Natarczywe i upierdliwe związki mogą tylko zniechęcić
        inwestorów którzy przeniosą się tam gdzie będą im za to na
        kolanach dziękować.

    • Gość: P.B Re: Zwolnienia w Goplanie w Poznaniu IP: *.czerwonak.sdi.tpnet.pl 10.05.03, 00:32
      Gość portalu: Szy napisał(a):

      > Podziękujmy rządowi i parlamentowi za podwyższanie
      > podatków i podrażania kosztów zatrudnienia pracowników.
      >
      > Bardziej z pensjami w dół już się schodzić nie da,
      > ale da się zejść w dół z podatkami. Wówczas zatrudnienie
      > zamiast maleć - będzie wzrastać, a wpływy do budżetu będą
      > większe.

      Prędzej czy później Nestle zniszczy markę Goplana.
      • t.o.m.e.k Re: Zwolnienia w Goplanie w Poznaniu 11.05.03, 00:32
        > > Podziękujmy rządowi i parlamentowi za podwyższanie
        > > podatków i podrażania kosztów zatrudnienia pracowników.

        > Prędzej czy później Nestle zniszczy markę Goplana.

        Tu nawet nie chodzi o działania (lub ich brak) ze strony rządu - tylko o to, co
        robią z narodowymi markami wielkie koncerny. I o to, jak sformułowano umowy
        prywatyzacyjne - bez troski o to, co stanie się z polskimi markami. Taki
        przypadek już od jakiegoś czasu mamy z marką Amino, która jest już totalnie
        zmarginalizowana w stosunku do Knorra i Hellman's. Przykład z drugiej strony
        ulicy - myślę, że dni marki "Centra" tez są policzone na rzecz Exide.
        No i oczywiście Goplana - tu za jednym zamachem zamyka się fabrykę i z czasem
        będzie się marginalizować markę. Bo oczywiście dzisiejszy artykuł w Gazecie
        odkrywa w zasadzie karty w tej sprawie. Jeśli w ciągu paru lat z firmy
        zatrudniającej prawie 3000 ludzi pozostaje w niej 800, to co za problem zwolnić
        teraz 10%, potem następne 10% i za ileś tam lat Gazeta będzie apelować do
        czytelników o wspomnienia i zdjęcia z ostatniej fabryki słodyczy w Poznaniu...
        • Gość: P.B Re: Zwolnienia w Goplanie w Poznaniu IP: *.czerwonak.sdi.tpnet.pl 11.05.03, 11:25
          t.o.m.e.k napisał:

          > > > Podziękujmy rządowi i parlamentowi za podwyższanie
          > > > podatków i podrażania kosztów zatrudnienia pracowników.
          >
          > > Prędzej czy później Nestle zniszczy markę Goplana.
          >
          > Tu nawet nie chodzi o działania (lub ich brak) ze strony rządu - tylko o to,
          co
          >
          > robią z narodowymi markami wielkie koncerny. I o to, jak sformułowano umowy
          > prywatyzacyjne - bez troski o to, co stanie się z polskimi markami. Taki
          > przypadek już od jakiegoś czasu mamy z marką Amino, która jest już totalnie
          > zmarginalizowana w stosunku do Knorra i Hellman's. Przykład z drugiej strony
          > ulicy - myślę, że dni marki "Centra" tez są policzone na rzecz Exide.

          Oj nie, gdyby Exide próbował zniszczyć Centrę, której jest właścicielem to dla
          koncernu byłby to gwóźdź do trumny, który i tak ostatnio cieńko przędzie, a
          Centra posiada połowę polskiego rynku i jest jednym z największych zakładów
          akumulatorów w Europie.
          Amino przy Knorrze i Helmans'ie było dobrze, gdy rządził Bestfood's z siedzibą
          w Poznaniu, niestety firmę przejął Unilever z siedzibą w W-wie, teraz kwestią
          czasu jest jak coś warszawiaki spieprzą.
          • gabrielacasey A KTO wpuscil do przetargu EXIDE? To najgorsze 15.05.03, 05:18
            barachlo, ktorego i najglupszy Angol kupic nie chce: nawet na Wyspach exide
            to "joke" nie zas akumulator. Zasmarkana marka moze...dobic Centre.
            • Gość: WanKuwer Re: A KTO wpuscil do przetargu EXIDE? To najgorsz IP: *.sympatico.ca 15.05.03, 05:42
              Nie do wiary. Do tego wszystkiego ta baba jest jeszcze fachowcem od
              akumulatorow i strategicznej prognostyki rynkowej. Tu pisza ze niedorznieta,
              ale ja mysle ze to objaw chorobowy i ktos z przyjaciol albo rodziny powinien
              zalatwic leczenie (w Anglii uspolecznione).



              gabrielacasey napisała:

              > barachlo, ktorego i najglupszy Angol kupic nie chce: nawet na Wyspach exide
              > to "joke" nie zas akumulator. Zasmarkana marka moze...dobic Centre.
            • Gość: P.B Re: A KTO wpuscil do przetargu EXIDE? To najgorsz IP: *.czerwonak.sdi.tpnet.pl 15.05.03, 10:37
              gabrielacasey napisała:

              > barachlo, ktorego i najglupszy Angol kupic nie chce: nawet na Wyspach exide
              > to "joke" nie zas akumulator. Zasmarkana marka moze...dobic Centre.

              Dzięki Exide, Centra zdobyła nowe kontrakty na zachodzie
        • darr.darek jak to z markami bylo ... 15.05.03, 10:58
          t.o.m.e.k napisał:
          > > Prędzej czy później Nestle zniszczy markę Goplana.
          >
          >Tu nawet nie chodzi o działania (lub ich brak) ze strony rządu - tylko o to,co
          >robią z narodowymi markami wielkie koncerny. I o to, jak sformułowano umowy
          >prywatyzacyjne - bez troski o to, co stanie się z polskimi markami.

          Marka to majątek niematerialny, który się kupuje lub sprzedaje.
          Jeśli Atlas połaczy się z jakimś światowym koncernem i zacznie mi podsyłać
          artykuły ze znakiem WorldGlob, to mam się martwić ? Przecież g*** (czytaj :
          guzik) mnie to obchodzi.
          A może uwazasz, ze marka Atlas, to po czesci Twoja jest. Nie zapedz sie -
          wielu jest takich, ktorym czyjas prywatna wlasnosc pomylila sie z ich
          wlasnoscia.

          >Taki
          >przypadek już od jakiegoś czasu mamy z marką Amino, która jest już totalnie
          >zmarginalizowana w stosunku do Knorra i Hellman's. Przykład z drugiej strony
          >ulicy - myślę, że dni marki "Centra" tez są policzone na rzecz Exide.
          >No i oczywiście Goplana - tu za jednym zamachem zamyka się fabrykę i z czasem
          >będzie się marginalizować markę.

          Bo ten co za duza kase kupuje marke to on chce zeby na tym stracic. Tak ?

          A z "polskimi markami" to zadnych problemow za komuny nie bylo - kupil ktos
          Marlboro(bez akcyzy!) za rownowartosc 1-2 dniowek i zaraz wracal do
          Popularnych. O, ile tych polskich, dobrych "marek" bylo .
        • Gość: monika.foksal@wp.pl Re: Zwolnienia w Goplanie w Poznaniu IP: *.nestle.pl 15.05.03, 13:12
          Jestem ciekawa, co jesz: Goplanę, czy Snikersa? Mama do sałatki
          tez pewnie daje majonez Hellmansa, a nie Amino?
          Wedel też przejęli zagraniczni inwestorzy i ptasie mleczko
          pozostało. Jesli uważasz, że zakupienie Polskich marek zostało
          przeprowadzone tylko po to by je zniszczyć to powiedz po co
          reklama Goplany z Małyszem, itd.?
          • Gość: P.B Dla Pani z firmy Nestle IP: *.czerwonak.sdi.tpnet.pl 15.05.03, 16:22
            Gość portalu: monika.foksal@wp.pl napisał(a):

            > Jestem ciekawa, co jesz: Goplanę, czy Snikersa? Mama do sałatki
            > tez pewnie daje majonez Hellmansa, a nie Amino?
            > Wedel też przejęli zagraniczni inwestorzy i ptasie mleczko
            > pozostało. Jesli uważasz, że zakupienie Polskich marek zostało
            > przeprowadzone tylko po to by je zniszczyć to powiedz po co
            > reklama Goplany z Małyszem, itd.?

            Proszę Pani, obecnie polacy są bardzo wyczuleni na obcy kapitał. Skutkuje to
            tym, iż zagraniczne przedsiębiorstwa muszą posługiwać sie coraz to bardziej
            wyszukanymi metodami zmylenia przeciwnika, starają się złagodzić jego
            ostrożność itp. Reklamy np. ta z Małyszem to tylko "pic na muchy", ponieważ
            trzeba mieć jakieś argumenty do obrony, nieprawdaż? Ja osobiście na temat
            Amino/Bestfoods a obecnie Unilever'u mam wyrobioną opinię, cześć rodziny z tym
            zakładem związana jest od lat, i powiem, że już zaczynają tnąć koszty.
            Z Goplaną jest podobnie, zachęcam niejedną osobę, aby porozmawiała z
            jakimkolwiek deltalistą, który z handlem związany jest od lat. Ja to zrobiłem
            tj. rozmwawiałem z właścicielem 4 supermarketów w Poznaniu, powiedział mi to
            samo co ja piszę Pani - Nestle chce zniszczyć markę Goplana.

            Reasujumąc, albo niektórzy pracownicy Nestle, nie mają zielonego pojęcia co się
            dzieje w innych komórkach firmy, alebo wiedzą, ale mówić/pisać nie mogą - mamy
            przecież trudną sytuację na rynku pracy...

            P.S
            Kupuję tylko Goplanę
    • Gość: Gosia Re: Zwolnienia w Goplanie w Poznaniu IP: *.pool80105.interbusiness.it 10.05.03, 09:53
      Zwolnienia to skandal!Niestety juz teraz Goplana to nie tylko
      polskie produkty. Ostatnio kupilam ciastka "Domowe wypieki"
      Goplany przypominajace dawne "kruche z cukrem" wyprodukowane w
      Bulgarii!!! To skandal, ze to co od zawsze polskie teraz juz
      takie nie jest!
      • Gość: re Re: Zwolnienia w Goplanie w Poznaniu IP: *.visp.energis.pl 11.05.03, 08:06
        a wiele lat temu byla to chwalona przez wszystkich wzorcowa prywatyzacja z
        udzialem pana wojewody (turysty w berecie)
        a dzisiaj ?
        • Gość: Rafis pozytywny przykład IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.05.03, 16:43
          Macie racje, że Nestle będzie próbowało zniszczyc marke goplana i uda mu sie
          to.Podobna sytuacja miała miejsce z Wedlem, który miał zostać wspomnieniem
          dzięki staraniom Cadbury.Angielska firma zaprzestała reklamowac Wedla i
          promowała tylko swoje produkty.Po roku czy dwóch takich działań okazało się,
          że sprzedaż Cadbury tak ostro reklamowanego wzrosła niewiele i nadal
          pozostawała marginalna a sprzedaż nie reklamowanego wedla pozostała na
          niezmiennym wysokim poziomie.Po tym doświadczeniu Cadbury dał za wygraną i juz
          promuje tylko Wedla.Czyli przyzwyczajenie klienta i siła marki zrobiła swoje
          ale Goplana to nie Wedel.
          • Gość: Bladyrunner Re: pozytywny przykład IP: 212.126.17.* 11.05.03, 17:15
            Mylisz się Rafis.
            Goplana to ta sama siła co wedel - jeśli ktoś chce zniszczyć markę to nie ma
            znaczenia jak ona jest silna.
            Fakty są takie, że przez twoją wypowiedź przenika zwykła zawiść.
            • Gość: Rafis Re: pozytywny przykład IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.05.03, 17:38
              Gość portalu: Bladyrunner napisał(a):

              > Mylisz się Rafis.
              > Goplana to ta sama siła co wedel - jeśli ktoś chce zniszczyć markę to nie ma
              > znaczenia jak ona jest silna.
              > Fakty są takie, że przez twoją wypowiedź przenika zwykła zawiść.

              Bez przesady, jaka zawiść? Goplana to dość znana marka ale do wedla jest jej
              bardzo daleko.Mówie Ci to jako mieszkaniec innego regionu.Może z Poznania
              wygląda to inaczej ale widziałem też badania przeprowadzone na Polakach pod
              kątem rozpoznawalności marek.Wedel był na pierwszym lub drugim miejscu.
              • Gość: Marek Re: pozytywny przykład IP: *.brlngt01.nj.comcast.net 15.05.03, 08:32
                O czym ta mowa? Myslal by kto ze wredni amerykanie, niemcy czy
                inni angole nic nie chca tylko wybic polskie marki.
                Jesli firma kupuje zaklad ze znana i ceniona marka to rozwija ja
                bez wzgledu na to czy jest ona polska, czeska czy tajska.
                To jest business, nie jakies glupie przepychanki. Jak ludzie
                lubia Goplane to dostana Goplane. Jesli nie lubia Goplany to
                marka zaniknie. To jest normalne.
                A co do eventualnej przeprowadzki produkcji do Czech czy na
                Wegry to jest to prosty rezultat Polskiej polityki fiskalnej i
                rozgardiaszu prawnego. Majac wybor, business zawsze pojdzie tam
                gdzie nizsze koszty i wieksza stabilnosc
          • Gość: UNISYS Cadbury a Wedel IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.07.03, 19:45
            Gość portalu: Rafis napisał(a):

            > Macie racje, że Nestle będzie próbowało zniszczyc marke goplana i uda mu sie
            > to.Podobna sytuacja miała miejsce z Wedlem, który miał zostać wspomnieniem
            > dzięki staraniom Cadbury.Angielska firma zaprzestała reklamowac Wedla i
            > promowała tylko swoje produkty.Po roku czy dwóch takich działań okazało się,
            > że sprzedaż Cadbury tak ostro reklamowanego wzrosła niewiele i nadal
            > pozostawała marginalna a sprzedaż nie reklamowanego wedla pozostała na
            > niezmiennym wysokim poziomie.Po tym doświadczeniu Cadbury dał za wygraną i
            juz
            > promuje tylko Wedla.Czyli przyzwyczajenie klienta i siła marki zrobiła swoje
            > ale Goplana to nie Wedel.

            Uściślając Cadbury na rynku polskim istnieje od 1994 roku i do 1999 produkowano
            i reklamowano wyroby Cadbury. W 1999 roku Cadbury zakupiło Wedla i od tej pory
            produkuje i reklamuje wyroby Cadbury oraz Wedla. Od momentu zakupu Wedla firma
            Cadbury nie czyniła starań aby zniszczyć konkurencyjną markę która zdążyła
            zdobyć serca wielu pokoleń polaków. Wręcz przeciwnie połozyła nacisk na silną
            promocję Wedla w mediach i tym samym zwiekszyła swoją produkjcę. Część
            produkcji przeniesiono do Bielan Wrocławskich, lecz nie zmienia to faktu że
            produkt jest nadal polski i nadal taki sam jak nie lepszy. NIKT NIE POZBYWA SIĘ
            KURY ZNOSZĄCEJ ZŁOTE JAJKA -faktem jest to że Wedel ma najprowdopodbniej
            największą siłę przebicia na rynku.
    • Gość: Pozhoga Re: Zwolnienia w Goplanie w Poznaniu IP: 212.244.204.* 12.05.03, 10:32

      Idealna pożywka dla przeciwników globalizacji -
      przy okazji uwaga dla autora artykułu: marka
      Goplana nie jest własnością koncernu Nestle
      Polska (o ile takowy w ogóle istnieje), ale
      Societe de Produits Nestle (czy jakoś tak)
      w Szwajcarii (stąd też globalizacja).

      Porównanie Goplany i Amino przez jednego
      z uczestników dyskusji jest trafne: znam Unilever
      i oni leją na produkcję w Poznaniu - takie
      koncerny interesuje tylko sprzedaż pod taką
      marką, jaka zmaksymalizuje sprzedaż. Receptury,
      miejsce produkcji, tradycje itp. mają w d...

      Jest ewidentny trend w branży FMCG: sprzedaż
      w Polsce pod standardowymi markami poprzez centralę
      w Wwie, produkcja tam gdzie najtaniej (np. Bułgaria).
      A my tu sobie w Poznaniu możemy co najwyżej pójść
      do Tesco czy innego Reala i centralę w kaskę zasilić.

      A może by tak GW skroiła mały wywiad z p. Łęckim ?

      Pzdr,

      P.S. Nie wierzę w rutynowe zaprzeczenia Nestle Polska:
      fabryka w Pniu będzie zlikwidowana, a całość polskiej
      produkcji będzie przeniesiona do Kargowej. A czy i Kargowej
      nie zlikwidują, to się zobaczy...
    • Gość: jacek Re: Zwolnienia w Goplanie w Poznaniu IP: 62.233.167.* 15.05.03, 00:25
      > Podziękujmy rządowi i parlamentowi za podwyższanie
      > podatków i podrażania kosztów zatrudnienia pracowników.
      >
      > Bardziej z pensjami w dół już się schodzić nie da,
      > ale da się zejść w dół z podatkami. Wówczas zatrudnienie
      > zamiast maleć - będzie wzrastać, a wpływy do budżetu będą
      > większe.


      Ze w Polsce sa za wysokie podatki? Wydaje mi sie, ze to kolejny temat
      zastepczy. A co do pensji - i tak nie wygrasz z niskiemi pensjami w Bulgarii
      czy nawet bliskiej nam Slowacji...

      Jedyne co mozemy zrobic to bojkotowac produkty Nestle - zadnej kawy Nescafe,
      czy Nesciucka czy ich zafajdanych kaszek dla dzieci...
    • Gość: Qba Dajcie firmom dobre warunki-beda produkcje przenosic IP: *.sympatico.ca 15.05.03, 02:31
      z calej Europy i swiata do Polski...Teraz maja zle - wiec albo
      inwestuja gdzie indziej (fabryki aut ida na Slowacje/ do Czech)
      albo - jak wlasnie Nestle - zaczynaja sie wynosic...
      • Gość: Marek Przenosza sie nie przypadkowo IP: 62.233.169.* 15.05.03, 06:21
        atkie przenosiny to na pewno ni eprzypadek a jak "zachecajaco" w
        negatywnym znaczeniu zadziala to na innych ktorzy mysleli o
        zbudowaniu w Polsce czegos. Moze tez ten sposob skoszone
        zostana zwiazki( i opinia jak to dobrze bronia szeregowych
        robotnikow) i podobnie ja na zachodzie ludzie beda postrzegac
        zwiazkowa wierchuszke jako bande darmozjadow ktorych nawet
        granatem od stolka operwac nie mozna.a czy wiecie np ze jezeli
        organizacja liczy powyzej 250 czlonkow w zakladzie to zwiazkowy
        przywodca musi miec przydzialowe pomieszczenie i jest
        praktycznie nie zwalnialny "swieta krowa" Nastepne pytanie to
        czy jakikolwiek dzialacz stworzyl nowe miejsce pracy oprocz
        swojego i swoich kumpli?
        • Gość: polished Re: Przenosza sie nie przypadkowo IP: *.nv.nv.cox.net 15.05.03, 07:17
          To nie przypadek. Klimat dzialalnosci gospodarczej jest lepszy
          na Wegrzech, chociaz nawet ten kraj nie moze konkurowac z
          Chinami jeslio chodzi o koszty opracy. Dlatego Microsoft
          przeniosl produkcje Xboxa z Wegier do Chin. To samo zrobil IBM
          itp. Holendrzy placza jak Philips przenosil zaklady do Polski.
          Teraz my bedziemy plakac jak od nas ucioekna nawet nie do Azji
          ale na Ukraine. Wystarczy wspomniec 50% narzuty na ZUS i
          pochodne w Polsce. To sa spore koszty.
    • Gość: ZZ Realizacja programu SLD przebiega pomyślnie IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.03, 08:13
      bo program polegał na wcielaniu w życie słow Leszka
      Millera: "nie dopuścimy do szybkiego bogacenia się prywatnych
      przedsiębiorców". To doktryna a rosnące bezrobocie to efekt
      uboczny.
      Poza tym kto rozsądny przyjedzie do Polski, skoro na pierwszej
      stacji benzynowej wleją mu do baku jakieś świństwo z resztkami
      zacieru, drogę zablokują, pobiorą opłaty za parkowanie a na
      koniec ukradną samochód?
      • pekr Re: Realizacja programu SLD przebiega pomyślnie 15.05.03, 08:57
        ... o ile mu się uda dojechać do celu po tych dziurawych
        drogach ...
      • Gość: D2001 Re: Realizacja programu SLD przebiega pomyślnie IP: *.ciechanow.sdi.tpnet.pl 15.05.03, 09:05
        Jeszcze opłata za siusiu w obsranej toalecie :(
    • Gość: areq Re: Zwolnienia w Goplanie w Poznaniu IP: *.transprojekt.poznan.pl 15.05.03, 08:21
      Coś mi się tak kojarzy że w tym roku mija 10 lat od powstania
      spółki w Poznaniu....zaraz zaraz a na ile lat dostali zwolnienia
      podatkowe??:)
    • Gość: Darek Jak dla mnie to wina związków... IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 15.05.03, 08:31
      Podobnie jest we wszystkich "ozwiązkowanych"
      przedsiębiorstwach - debile ze związków udją, że robią wszystko
      dla dobra pracowników, a ci z kolei(głupie biedaki) nie
      potrafią zrozumieć, że żadne gwarancje itp. nie zapewnią im
      pracy. Natarczywe i upierdliwe związki mogą tylko zniechęcić
      inwestorów którzy przeniosą się tam gdzie będą im za to na
      kolanach dziękować.
    • Gość: gulox Re: Zwolnienia w Goplanie w Poznaniu IP: *.trzebnica.sdi.tpnet.pl 15.05.03, 08:52
      w ten sposób pozbędą się zbędnego balastu
      jest to lekceważenie polskiego rynku - ale Polacy sami tego chcą!
    • Gość: sklis Polska bez Nestle IP: *.hastrabau.pl 15.05.03, 09:07
      jesli Nestle zrezygnuje z Polski, proponuje zrezygnowac z
      produktow Nestle. Sa inne mozliwosci.
      • Gość: mihaL Re: Polska bez Nestle IP: 212.244.177.* 15.05.03, 10:23
        Gość portalu: sklis napisał(a):

        > jesli Nestle zrezygnuje z Polski, proponuje zrezygnowac
        > z produktow Nestle. Sa inne mozliwosci.

        to bedziesz msuial zrezygnowac z jedzneia pewnych
        produktow. ostatnio bylem w kilku sklepach i nie udalo mi
        sie kupic polskiej bitej smietany w proszku

        prawie wszystko juz jest sprzedane. jestesmy skazani na
        kupowanie z uni tego czego jescze niedawno bylo u nas
        bardzo duzo i czesto duzo lepszej jakosc.

        swietny interes polskich rzadow. gratuluje :)
        i jeszcze jedna refleksja. przez ponad 10 lat nie bylo w
        mediach kampani 'kupuj polskie produkty' za to mamy co
        dizen po kilkanascie godzin kampanie 'kupuj unijne
        produkty'. gdzie tu sens? gdzie rozum?
    • Gość: Misiek To juz nawet na Czechy i Wegry od nas uciekaja .. IP: *.riv-eres.charterpipeline.net 15.05.03, 10:05

      Gratuluje Millerowi i Kolodce poprawy sytuacji w gospodarce.

      To sie nazywa rzadzenie!
      • mgrinz Re: To juz nawet na Czechy i Wegry od nas uciekaj 15.05.03, 11:00
        W ostatnim czasie wielu politykow szczegolnie prezydent Francji
        w sposob malo dyplomatyczny wypowiadali sie o Polsce, ciekawe
        czy po tej wypowiedzi zmalala ilosc francuskiego wina
        sprzedawanego w Polsce. Nasi politycy nie zawsze moga skutecznie
        zaprotestowac w takich wypadkach ale my konsumenci jak
        najbardziej - mimo naszej biedy jestesmy duzym rynkiem zbytu dla
        unijnych produktow i musimy byc tego swiadomi
      • Gość: EM Re: To juz nawet na Czechy i Wegry od nas uciekaja IP: *.dtu.pl 15.05.03, 13:10
        No pewnie rzadzenie pierwsza klasa hehe... a potem pan Kolodko
        bedzie wciskal ludziom kit, ze polska gospodarka
        wlasnie 'ruszyla' a bezrobocie spada.. Ciekawe, czy zdazy
        przejrzec na oczy, przed wycofaniem sie innych firm z Polski?
    • Gość: koton Re:To wszysto wina rzadow SLD IP: *.proxy.aol.com 15.05.03, 11:17
      To wszystko wina RZAdu Millera ze wszyscy uciekaja z
      Polski.Miler odejdz bo doprowadziles kraj do utopi.
    • Gość: UE NIE już umiera ta kraina ... IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 15.05.03, 11:35
      ORWELLOWSKA DOBRANOCKA

      Raz w folwarku zwierzecym, przy okraglym stole,
      grupa równych z równiejszych zwolala zebranie
      by rozdzielic wsród wszystkich dole i niedole
      - to co kazdy ma robic i to co dostanie...

      kon, co silny, wóz dostal by ciagnac pod góre,
      krowa szaflik - by bylo do czego ja doic,
      koszem - jajka by skladac - obdarzono kure
      calej reszcie - policje - by nie mogla broic...

      Na fotelach zloconych posadzono swinie
      dajac berlo do reki i pelne koryto,
      traby dano - by trabic o swoim wyczynie,
      swinski gnój za fotelem flagami przykryto...

      By rozdzielic wyraznie i funkcje i role
      wiekszosc zwierzat zamknieto w oborze, w stodole,
      tlusta mniejszosc, w fotelach, ze wspólnego placu
      przeniesiono do Sejmu i innych palaców...

      Cóz - w oborach od dawna nikt slomy nie zmienia,
      w pozlacanych fotelach usnely sumienia,
      a dobrobyt folwarku, o którym tlum marzyl,
      maja równi. Z folwarku ciaglej wyprzedazy....

      Plyna dni i miesiace, uplywaja lata,
      sloma, wciaz nie zmieniana - to krowom zaplata,
      kurom, co juz nie gdacza, za ich jajka - plewy,
      swinie zyja w palacach - wiec sprzedaly chlewy,
      kon nie ciagnie juz wozu - bo i wóz sprzedany...
      Tylko kundle, te w mediach, spiewaja peany
      na czesc swin, ich sukcesów i zaslug ogromu...
      Krowy zuja. A myslec sie nie chce nikomu....

      Folwark wciaz sie rozpada, z dachu gonty leca,
      co niektórzy, zbudzeni, trzesa sie ze strachu,
      ziarn ostatnich w spichlerzu szukac trza ze swieca,
      gnój spod zlotych foteli dzis juz siega dachu...

      W koncu równym z równiejszych robi sie nieswojo,
      o zlocone fotele w folwarku sie boja...
      Bo choc wszyscy pokorni, karmieni pokora
      - moze zarznac nie zarzna - ale nie wybiora...
      No a jak nie wybiora - jak tu rzadzic dalej,
      jesli wiekszosc sprzedana, a reszta sie wali...

      Czesc równiejszych w pospiechu, skrycie tunel kopie
      by, po przejsciu tunelem, sprzedac Europie
      byla ziemie folwarku co dzis juz ruina...
      By ze swin z Magdalenki stac sie Euroswinia...
      Aby rzadzic ta resztka co sie w gruzy wali
      z Bonn, Brukseli, Paryza... Bezpiecznie - z oddali,
      marzac w nowych fotelach, w swych bezpiecznych amtach
      ze sprzedani, bezsilni, zapomna o kantach...

      Tak wiec Lesie i Wladki, Zbyszki i Adasie,
      majac w sercach nadzieje, a lapowki w kasie
      za to co juz zrobili i za to co zrobia,
      dzis do nowych, tych euro, stolków sie sposobia...

      Gdy ktos wskaze ten szwindel i szwindle poprzednie
      strach im dusze ogarnia i lico im blednie.
      Czasem nerwy puszczaja, napiete do granic
      - wiec zapluja, zastrasza, znów zaczna tumanic,
      by nie stracic nagrody co za Odra czeka...
      Bo gdy straca - nie bedzie juz dokad uciekac...

      * * *

      Wiem ze spac Wam wygodnie na slomie co gnije,
      nie czujecie lancucha, co uwiera szyje...
      Ze wiatr rozwial sprzed lat juz dwudziestu nadzieje
      i ze Was nie obchodzi ze rzadza zlodzieje...

      Ja tak tylko niesmialo... Wiem ze nic nie zmienie...
      - Ale chetnie bym ujrzal Wasze przebudzenie...

      Copyright Miroslaw Krupinski, Albany, Australia, luty 2003 roku.
      members.iinet.net.au/~miroslaw/Pegaz5.htm
      members.iinet.net.au/~miroslaw/KRAJ_UTRACONY.htm
      members.iinet.net.au/~miroslaw/archKU.htm

      effsdf
    • Gość: facio Re: dlaczego uciekają ? IP: *.dip.t-dialin.net 15.05.03, 13:31
    • Gość: juo Niech sie zajmie tym jakis minister IP: 134.214.171.* 15.05.03, 13:44
      Niech sie zajmie tym jakis minister, i porozmawia z prezesem
      Nestle Polska, jezeli to jest prawda, no to trzeba nalorzyc moze
      kare.
      A tak w sumie, jak to sie stanie to proponuje bojkotowac Nestle!
    • Gość: facio Re: dlaczego uciekają ? fakty i mity IP: *.dip.t-dialin.net 15.05.03, 14:02
      Nacisnął mi się nie ten klawisz co trzeba i poszło w eter, poprawiam się teraz:
      1. Jeśli uciekają od nas, tzn, że działalność nie przynosi założonego dochodu,
      bo:
      - za mały popyt
      - i / lub za droga produkcja.
      Goplana nie cieszyła się moją sympatią tak jak i sądzę pozostałych konsumentów.
      Konkurować mogła ceną. Koszty robocizny w Polsce nie są aż tak wysokie jak to
      wielu sądzi i na tym forum. Te 50% narzuty na ZUS, to mit. Przecież ok. połowy
      jest w pensji brutto, a jedynie 20 kilka % obciąża dodatkowo pracodawcę.
      Jeśli ktoś zarabia 1.200,00 zł brutto to ok. połowa ZUS- już tam siedzi. Nawet
      dodając ZUS w części pracodawcy do tych 1200,00 zł,otrzymamy niespełna 1500,00
      zł jako obciążenie pracodawcy. Takie pensje są dość często w Polsce spotykane.
      Czy te 1500,00 zł to rzeczywiście taki koszt w porównaniu do Zachodniej
      Europy ??? Podzielmy to na 4 i mamy 375,00 EUR/m-c. To kilka razy mniej niż w
      Unii. Sęk w tym, że w Bułgarii, Rumunii czy Ukrainie i Białorusi jest jeszcze
      taniej niż w Polsce. Mało markowy i prosty w produkcji wyrób, lepiej więc
      produkować tam. I nie pomogą tu żadne gniewy i głosy oburzenia.
      2. W Unii obserwujemy podobne zjawisko. Kapitał ucieka tam, gdzie jest taniej.
      Obniża się poziom zatrudnienia, rośnie strach przed dalszymi redukcjami,
      ludzie ograniczają zakupy, kryzys zatacza szersze kręgi. Obserwuję jak w
      Niemczech ludzie przerzucają się z markowych wyrobów na po prostu tanie
      produkty lub wręcz wstrzymują się z inwestycjami. Takie produkty wytwarza się
      w Azji, czy biednych byłych demoludach.
      3. Widać więc, że to nie żaden spisek p-ko Polsce, tylko ogólna światowa
      tendencja. Pracownicy musieli by się zgodzić na redukcję zarobków w b.
      Goplanie, aby utrzymać miejsca pracy. Konia z rzędem, kto zobaczy związkowców
      godzących się na takie rozwiązanie. W firmach, gdzie związki są dość słabe,
      albo/i pracodawca ma wolę do zmian, obniżki płac i zwolnienia pracowników są
      dziś na porządku dziennym.
      Wydaje mi się, że cały świat rozwinięty podąża w tym kierunku. Popatrzmy co
      się dzieje w Austrii, Francji i RFN, gdzie państwa świadome swej słabości
      finansowej podejmują desperackie próby ograniczeń praw pracowniczych i
      emerytalnych. Zacierać ręce może część Azji (np. Chiny czy Wietnam),gdzie
      płace wędrują w górę a ludzie mają więcej pracy. Taki poziom płac jest jednak
      absolutnie nie do zaakceptowania w cywilizowanym świecie.
      To po prostu zespół naczyń połączonych.
      • Gość: Qba Re: dlaczego uciekają ? fakty i mity IP: *.sympatico.ca 15.05.03, 14:45
        Gość portalu: facio napisał(a):

        > Nacisnął mi się nie ten klawisz co trzeba i poszło w eter, poprawiam się
        teraz:
        > 1. Jeśli uciekają od nas, tzn, że działalność nie przynosi założonego
        dochodu,
        > bo:
        > - za mały popyt
        > - i / lub za droga produkcja.
        > Goplana nie cieszyła się moją sympatią tak jak i sądzę pozostałych
        konsumentów.
        > Konkurować mogła ceną. Koszty robocizny w Polsce nie są aż tak wysokie jak to
        > wielu sądzi i na tym forum. Te 50% narzuty na ZUS, to mit. Przecież ok.
        połowy
        > jest w pensji brutto, a jedynie 20 kilka % obciąża dodatkowo pracodawcę.
        > Jeśli ktoś zarabia 1.200,00 zł brutto to ok. połowa ZUS- już tam siedzi.
        Nawet
        > dodając ZUS w części pracodawcy do tych 1200,00 zł,otrzymamy niespełna
        1500,00
        > zł jako obciążenie pracodawcy. Takie pensje są dość często w Polsce
        spotykane.
        > Czy te 1500,00 zł to rzeczywiście taki koszt w porównaniu do Zachodniej
        > Europy ??? Podzielmy to na 4 i mamy 375,00 EUR/m-c. To kilka razy mniej niż w
        > Unii. Sęk w tym, że w Bułgarii, Rumunii czy Ukrainie i Białorusi jest jeszcze
        > taniej niż w Polsce. Mało markowy i prosty w produkcji wyrób, lepiej więc
        > produkować tam. I nie pomogą tu żadne gniewy i głosy oburzenia.
        > 2. W Unii obserwujemy podobne zjawisko. Kapitał ucieka tam, gdzie jest
        taniej.
        > Obniża się poziom zatrudnienia, rośnie strach przed dalszymi redukcjami,
        > ludzie ograniczają zakupy, kryzys zatacza szersze kręgi.

        Jezszce tylko jeden krok w rozumowaniu tym wiecej: czy fakt, ze czesc ZUSu jest
        placona przez pracodawce pracownikowi w pensji a czesc panstwu bezposrednio (i
        pracownik tej czesci nie widzi) sprawia, ze ta kwota jakos maleje? Przeciez to
        ta CALA suma jest narzutem na place (idacym miedzy innymi na pokrycie zasilkow
        dla "rencistow" i "bezrobotnych" pracujacych na czarno w firmach, z ktorymi te
        placace "ucziwie" te haracze nie moga konkurowac)...
        A Miller ostatnio chce sprawic, zeby i "szewski poniedzialek" zaczal byc platny
        (przez pracodawce, oczywiscie)...
        • Gość: facio Re: dlaczego uciekają ? fakty i mity IP: *.dip.t-dialin.net 15.05.03, 15:19
          Gość portalu: Qba napisał(a):
          >
          > Jezszce tylko jeden krok w rozumowaniu tym wiecej: czy fakt, ze czesc ZUSu
          jest
          >
          > placona przez pracodawce pracownikowi w pensji a czesc panstwu bezposrednio
          (i
          > pracownik tej czesci nie widzi) sprawia, ze ta kwota jakos maleje? Przeciez
          to
          > ta CALA suma jest narzutem na place (idacym miedzy innymi na pokrycie
          zasilkow
          > dla "rencistow" i "bezrobotnych" pracujacych na czarno w firmach, z ktorymi
          te
          > placace "ucziwie" te haracze nie moga konkurowac)...
          > A Miller ostatnio chce sprawic, zeby i "szewski poniedzialek" zaczal byc
          platny
          >
          Mała uwaga.
          Niezależnie jak to liczyć, chodzi o końcowy efekt, czyli koszt pracy, a ten
          nie jest w Polsce w porównaniu do Unii wysoki. Nie znam kraju, gdzie
          obciążenia pensji składkami na obowiązkowe ubezpieczenia (np. AOK w RFN)
          wystarczały by. A są one % wcale nie mniejsze niż w Polsce. Dodatkowo jest
          jeden szczegół nas różniący: W Polsce składki na ZUS nie są opodatkowane
          podatkiem od płac, w RFN są. Państwo polskie nie jest więc tu aż tak pazerne.
          Jasne, że denerwująca jest dalsza dystrybucja tych składek. Jeśli w Polsce
          jest największy współczynnik rencistów, to coś tu nie tak. Z drugiej strony,
          bezrobotny w Polsce jest śmieciem. W RFN żyje sobie godnie i nie ma czędto
          interesu szukać sobie pracy. Niestety i tu i tam z powyższych względów, oba
          systemy są na skraju wydolności.
          Nie tylko w Polsce pracodawcom nie opłaca się legalnie zatrudniać pracowników.
          Praca na czarno jest bardzo rozwinięta choćby w Niemczech, we Włoszech. A jak
          trudno jest się tam pozbyć pracownika bez odszkodowań itp. !
          Dlatego śmieszą mnie te teorie o wysokim koszcie pracy w Polsce.
          Jest natomiast inny, poważniejszy problem. Chodzi o całą otoczkę i środowisko
          w jakim działają firmy w Polsce. Otóż przepisy zmienia się nieustannie,są one
          dodatkowo b. niekorzystne dla np. firm budowlanych, fiskus traktuje każdego
          jak złodzieja, brak dobrych dróg. To główne powody rezygnacji z inwestowania
          kapitału w Polsce obok znalezienia tańszej siły roboczej gdzie indziej.

          • Gość: Qba Re: dlaczego uciekają ? fakty i mity IP: *.sympatico.ca 15.05.03, 16:26
            Gość portalu: facio napisał(a):

            > Gość portalu: Qba napisał(a):
            > >
            > > Jezszce tylko jeden krok w rozumowaniu tym wiecej: czy fakt, ze czesc ZUSu
            >
            > jest
            > >
            > > placona przez pracodawce pracownikowi w pensji a czesc panstwu bezposredni
            > o
            > (i
            > > pracownik tej czesci nie widzi) sprawia, ze ta kwota jakos maleje? Przecie
            > z
            > to
            > > ta CALA suma jest narzutem na place (idacym miedzy innymi na pokrycie
            > zasilkow
            > > dla "rencistow" i "bezrobotnych" pracujacych na czarno w firmach, z ktorym
            > i
            > te
            > > placace "ucziwie" te haracze nie moga konkurowac)...
            > > A Miller ostatnio chce sprawic, zeby i "szewski poniedzialek" zaczal byc
            > platny
            > >
            > Mała uwaga.
            > Niezależnie jak to liczyć, chodzi o końcowy efekt, czyli koszt pracy, a ten
            > nie jest w Polsce w porównaniu do Unii wysoki. Nie znam kraju, gdzie
            > obciążenia pensji składkami na obowiązkowe ubezpieczenia (np. AOK w RFN)
            > wystarczały by. A są one % wcale nie mniejsze niż w Polsce. Dodatkowo jest
            > jeden szczegół nas różniący: W Polsce składki na ZUS nie są opodatkowane
            > podatkiem od płac, w RFN są. Państwo polskie nie jest więc tu aż tak pazerne.
            > Jasne, że denerwująca jest dalsza dystrybucja tych składek. Jeśli w Polsce
            > jest największy współczynnik rencistów, to coś tu nie tak. Z drugiej strony,
            > bezrobotny w Polsce jest śmieciem. W RFN żyje sobie godnie i nie ma czędto
            > interesu szukać sobie pracy. Niestety i tu i tam z powyższych względów, oba
            > systemy są na skraju wydolności.
            > Nie tylko w Polsce pracodawcom nie opłaca się legalnie zatrudniać pracowników.
            > Praca na czarno jest bardzo rozwinięta choćby w Niemczech, we Włoszech. A jak
            > trudno jest się tam pozbyć pracownika bez odszkodowań itp. !
            > Dlatego śmieszą mnie te teorie o wysokim koszcie pracy w Polsce.
            > Jest natomiast inny, poważniejszy problem. Chodzi o całą otoczkę i środowisko
            > w jakim działają firmy w Polsce. Otóż przepisy zmienia się nieustannie,są one
            > dodatkowo b. niekorzystne dla np. firm budowlanych, fiskus traktuje każdego
            > jak złodzieja, brak dobrych dróg. To główne powody rezygnacji z inwestowania
            > kapitału w Polsce obok znalezienia tańszej siły roboczej gdzie indziej.
            >

            Narzuty na place sa b. wielkie rowniez w Niemczech, gdzie gospodarka w
            ostatnich paru latach w zwiazku z tym dogorywa - nie u nich trzeba szukac
            wzorcow, ale np. w Anglii, gdzie ZUS to ok 15% pensji czy Irlandii - jesli
            Polska ma sie rozwijac a nie zdychac powoli przez najblizsze lata. (Na wzorce
            najlepsze - czyli USA lub Hong Kongu polska opinia jest w ogole za glupia).

            A ze drogi i przepisy zle, fiskus bandyta, urzednicy przekupni - to inna
            sprawa i ma to swoj udzial w ucieczce kapitalu - ale w Niemczech tego nie ma, a
            tez dogorywaja, nie mogac juz dluzej utrzymac rzeszy swiadczeniobiorcow...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka