hermes_marana 02.04.07, 09:40 Co za nadinterpretacja! Cieszę się, że już nie jestem humanistą i nie muszę się zajmować wyszukiwaniem tak naciąganych analogii, żeby było o czym pisać. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: cypres Re: Od browaru do świątyni IP: *.man.poznan.pl 20.04.07, 13:09 boze co to za sponsorowane brednie.... ! Odpowiedz Link Zgłoś
aplus dlaczego tak malo buduje sie kosciolow przy CH ? 22.04.07, 12:37 idziesz na zakupy i po drodze na msze, ... blisko, wygodnie, ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naturaleza Re: Od browaru do świątyni IP: 84.203.168.* 20.04.07, 13:20 Koszmarne bzdziny! Rownie dobrze mozna by powiedziec, ze male dworki szlacheckie probowaly sie upodabniac do architektury koscielnej bo tez mialy kolumny, albo, ze biblioteka UW aspiruje do bycia swiatynia, bo tez ma dlugie okna. Albo, ze autor nasladuje wielkich filozofow, bo tez potrafi cos z czyms skojarzyc. Bez sensu, ale jednak. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Od browaru do świątyni 22.04.07, 13:45 W dodatku warto przypomnieć sobie, że architektura kościołów też nie wzięła się znikąd. Wywodzi się ona od starożytnych budowli użyteczności publicznej - świeckich! nie świątyń! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ada Re: Od browaru do świątyni IP: *.ipartners.pl 22.04.07, 16:52 co sie dziwic.. normalne brednie humanistów. zero logiki, pomieszanie z poplataniem. wnioski wyssane z palca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rtyu Od browaru do świątyni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 13:23 w jakimś celu jednak wzniesiono te paskudne wieżyczki :) może faktycznie chodzi o jakieś nawiązania sakralne, no bo przecież nie o latarnie morskie chodzi ;) pzdr zobacz.glt.pl Odpowiedz Link Zgłoś
frant3 Re: Od browaru do świątyni 22.04.07, 15:45 Cała szklano-metalowa fasada to kicha, w przeciwieństwie do fasady Bazyliki św. Piotra w Rzymie, czy Kościoła św. Agnieszki: www.enit.it/foto-ad/images/big/laz_0017.jpg www.geocities.com/Athens/Aegean/2507/images/italy/navo-2.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
foxof katedra nieswietej grazyny 20.04.07, 13:33 radze odwiedzic stary browar w niedziele, tlumy cały dzien, koscioly pustawe, analogia do swiatyni jest oczywista Odpowiedz Link Zgłoś
xaliemorph Re: katedra nieswietej grazyny 20.04.07, 13:36 To i owszem, tak. Ale naciąganie architektury do wartości sakralnej jest olbrzymią nadinterpretacją. Typowy humanista co sklecił coś na temat pewnego dzieła, których to pomysłów sam autor nawet kompletnie nigdy nie miał na myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: egwolf Re: katedra nieswietej grazyny IP: *.adsl.alicedsl.de 20.04.07, 13:47 Sorry... To akurat nie jest problem, ni wina Starego Browaru ino samych ludzi! Od lat, w kazda niedziele, w kazdym miescie, kazdym centrum handlowym i kazdym sklepie, markecie jest masa ludzi! Jakie pustawe koscioly? Koscioly w Polsce sa pelne, zobacz jak wyglada to na Zachodzie! Ile mszy swietych jest organizowanych w niedziele? Czy ludzie, ktorzy tego dnia, byli juz w kosciele, musza siedziec w nim caly dzien by wypelnic te pustke? Nie moga pojsc sobie na zakupy, skoro np. maja taka ochote i potrzebe, moze w inne dni, zapracowani i zabiegani nie maja czasu? Dlaczego ich osadzasz? Puste koscioly, o ktorych wspomniasz - ja takowych nie znam. Jezeli zas zaobserwowales tendencje "powolnego pustoszenia" kosciolow, to nie centra handlowe sa winne. Moze to ci wierzacy niepraktykujacy, ktorzy dotychczas chodzili do kosciolow "bo trzeba" zrezygnowali z tej dwulicowosci... A moze wierzacy praktykujacy, zmeczeni zasciankowoscia i konserwatyzmem naszego kosciola-instytucji mieli juz tego dosc, i zamiast ciaglego upokarzania wiernych (czyli ich samych) w kosciele, woleli odprezyc sie w Starym Browarze: pochodzic w niedziele po miescie, kupic sobie cos fajnego, zjesc ciastko i wypic kawe rozmawiajac z przyjaciolmi, znajomymi, rodzina... To nie grzech. Za rade odwiedzenia Starego Browaru w niedziele: skorzystam, dziekuje, i kazdemu rowniez to samo radze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: O Ale zmuszają innych do pracy w niedziele !!! IP: *.icpnet.pl 22.04.07, 09:39 I to jest grzech. Bo Ci ludzie nie mają czasami wyboru i MUSZĄ dzięki tym klientom którzy przychodzą w niedziele do Centrum Handlowego pracować !!! A może też chcieliby pójść do kościoła i uczcić ten święty dzień według swojej religii ? Nie piszcie tylko, że mogą zmienić pracę bo nie wszyscy mogą to zrobić a nawet jeśli to niedzielni klienci marketów musieliby obsługiwać się sami. Nie macie co robić w niedziele ? Ludzie, biedni jesteście bardziej niż wam się wydaję !!! Jesteście takim mięsem konsumenckim z którym można zrobić WSZYSTKO !!! Nawet latem, kupicie sanki bo będą w promocji... i to nic, że i tak kolejnej zimy sniegu nie będzie... PROMOCJA :)) Odpowiedz Link Zgłoś
kargulopawlak Co ty bredzisz 22.04.07, 10:10 nikt nikogo nie zmusza,zawsze mozna rzucić taka robote,jak nie pasuje.Tak na marginesie jak nie bedziesz pedałował co niedziela do koscioła to nie zostaniesz wpuszczony do sfer niebieskich a to jest już zmuszanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: O A nie mówilem, żeście biedni... IP: *.icpnet.pl 22.04.07, 14:05 ...nawet czytać ze zrozumieniem nie potraficie :)) Pisałem przecie, że nie wszyscy mają możliwość zmiany pracy a po drugie nawet jeśli, to musiałby Szanowny Pan sam siebie obsługiwać w markecie. Pamiętać należy też o tym, że im więcej mamy potrzeb (zazwczyczaj sztucznych i zbędnych) tym łatwiej jest nami sterować. Proszę Pana Szanownego, proszę zadać sobie pytanie czy tak naprawdę nie jest Pan sterowany jak samochodzik na radio przez właścicieli marketów, producentów, dystrybutorów itp. ? Znam Pana odpowiedź... NIE ? Ale to nie jest odpowiedź, to jest usprawiedliwienie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafvonthorn Re: A nie mówilem, żeście biedni... IP: *.petrus.com.pl 22.04.07, 14:37 Cóż za klasyczny przykład demagogii! W Polsce obowiązuje wolność umów, jeśli strony zgadzają się, że umowa jest korzystna dla obu stron, to ją zawierają. A czy jest korzystna, czy nie, zależy od ofert na rynku pracy. Postulat zakazu pracy w niedzielę odbierze pracę ok. 7% pracownikom CH, ergo odbierze możliwość wyboru między pracą w CH a bezrobociem (której ty nie dostrzegasz). Wydaje Ci się to bardziej moralne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: O 7% pracowników starci pracę ?... IP: *.icpnet.pl 22.04.07, 15:50 ...na jakim świecie Ty żyjesz ? To jest dopiero demagogia. Z jednym masz rację... umowa o pracę jest dobrowolna i nikt nikogo do niczego nie zmusza. Jest to coraz bardziej widoczne, szczególnie przy kasach w marketach gdzie na 25 kas tylko 7-8 jest czynnych. Czas na Chińczyków ;) "...prosiem Panu, tem pomidry som świeźe, ni popśiute" ;) Byłeś już dzisiaj w markecie ? Widziałeś już Chińczyka ? :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafvonthorn Re: 7% pracowników starci pracę ?... IP: *.torun.mm.pl 22.04.07, 18:56 Magement CH obsadza stanowiska pracy zgodnie z Kodeksem Pracy. Jeden dzień handlowy mniej w tygodniu i właśnie tyle (7%) mniejszego zatrudnienia będzie wymagał KP. Proste, nie dla wszystkich jak widać... Odpowiedz Link Zgłoś
edico Re: Od zakonu do burdelu 06.05.07, 15:03 Na terenie klasztoru sióstr betanek w Kazimierzu Dolnym - jak pisze "Wprost" - dochodziło do molestowania seksualnego zakonnic i dziewcząt związanych z zakonem. Jak twierdzi tygodnik, sprawcą był 42-letni franciszkanin o. Roman Komaryczko. Ksiądz obecnie wciąż przebywa na terenie klasztoru wraz z kilkudziesięcioma zbuntowanymi siostrami wykluczonymi przed miesiącem z zakonu i nikt nie ma z nim kontaktu. Mimo starań władz zakonnych, zbuntowany kapłan nie chce powrócić do swego klasztoru. wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3963488.html Włoski dziennik La Republica przedrukował raport amerykańskiego National Catholic Reporter o wykorzystywaniu seksualnym zakonnic przez księży. Zakonnice są gwałcone, zachęcane do zażywania pigułek antykoncepcyjnych i do usuwania ciąży. Najpoważniejsze są problemy w Afryce, gdzie zakonnice są bardziej cenione niż prostytutki z uwagi na lęk przed AIDS. Informacje zawarte w raporcie potwierdził rzecznik Watykanu Joaquin Navarro-Valls, dodając, że pojedyncze przypadki nie mogą przekreślać heroicznej postawie większości kleru. [MR] Rzeczpospolita Rzecznik Joaquin Navarro Valls potwierdził, że Watykan wie o problemie seksualnego wykorzystywania sióstr zakonnych przez niektórych księży i mijsonarzy. Oświadczenie rzecznika mówi, że Stolica Apostolska "bada problem" w porozumieniu z biskupami oraz przełożonymi męskich i żeńskich zakonów oraz że "jest on ograniczony do jednej strefy geograficznej". Choć tego nie sprecyzowano wiadomo, że rzecz dotyczy zwłaszcza misji w Afryce. Słowa Navarro Vallsa to odpowiedź Watykanu na raport dokumentujący setki gwałtów i przemoc seksualną przełożonych duchownych wobec sióstr zakonnych. Obszernie opisał go teraz włoski dziennik "La Repubblica", a wcześniej amerykański tygodnik "National Catholic Reporter". Raport w styczniu 1995 r. trafił do watykańskiej Kongregacji Życia Konsekrowanego. Znalazły się w nim - podpisane imieniem i nazwiskiem - doniesienia o nadużyciach seksualnych wobec sióstr zakonnych; najwięcej dotyczy misji. Relacje zebrała siostra Maria O'Donohue, koordynująca programy walki z AIDS z ramienia Caritasu i agencji Cafod (Katolicki Fundusz Rozwoju Zamorskiego). Wśród nich znalazła się np. opowieść o siostrze, którą ksiądz - ojciec dziecka - zmusił do aborcji, zmarła w trakcie zabiegu, a ów ksiądz celebrował mszę żałobną. W pewnej diecezji 29 sióstr niemal równocześnie zaszło w ciążę, a gdy przełożona zwróciła się o interwencję do miejscowego biskupa, została zwolniona. Inną przełożoną księża poprosili wprost o "użyczenie" mniszek. Siostry są postrzegane jako "bezpieczne seksualne partnerki" z uwagi na rosnące niebezpieczeństwo zarażenia się AIDS od prostytutek. Doniesienia w tych sprawach są często ignorowane przez lokalną hierarchię kościelną. Raport, który wymienia 23 kraje (m.in.: Brazylię, Burundi, Kolumbię, Indie, Filipiny, Nową Gwineę, ale także Irlandię, Włochy i USA), mówi o dostojnikach kościelnych, spowiednikach, przełożonych zakonnych, którzy wykorzystują swoją pozycję, by zmuszać zakonnice do świadczenia usług seksualnych. Z księżmi współpracują lekarze ze szpitali, do których zawożą oni ciężarne zakonnice czy przyjaciółki w celu dokonania aborcji (namawiają je również do brania pigułek antykoncepcyjnych). W 1998 r. podobny raport przedstawiła Marie McDonald, przełożona Sióstr Misjonarek Naszej Pani z Afryki. Jej zdaniem z biegiem lat sytuacja tylko się pogarsza, również za sprawą milczenia samego Kościoła. Na razie nie ma mowy o tym, jakie kroki może podjąć Kościół, by przeciwdziałać zjawisku. Rzecznik Navarro Valls podkreśla, że "poszczególne negatywne przypadki nie mogą przesłonić heroicznej wierności Kościołowi ze strony większości księży i zakonnic". [ALA] Gazeta Wyborcza, 22 marca 2001, s.11 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aduial Re: Ale zmuszają innych do pracy w niedziele !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.07, 10:14 Grzechem jest też praca w sobotę, bo jest szabat. W takich a nie innych czasach żyjemy i sfera USŁUG - nie tylko markety - często ma zaburzony plan 5*8 od poniedziałku do piątku. Markety, restauracje, taksówki... I odnośnie grzechu jeszcze - jeśli się nie mylę, to pójście w sobotę na Mszę jeśli nie można być w niedzielę jest równorzędne z niedzielnym pójściem. A i nie wszyscy pracownicy i klienci to chrześcijanie, uszanuj to również. Bardziej-biedny-niż-mi-się-wydaje Ja :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: O Polska to kraj katolicki (99 %) więc o czym Ty... IP: *.icpnet.pl 22.04.07, 13:53 ...mówisz ? Jeżeli mieszkałbym w Izraelu to domagałbym się wolnej soboty ale, że mieszkam w Polsce to wypadałoby, żeby zgodnie z dominującą religią w tym kraju niedziela była dniem świętym i wolnym od pracy. Wypadałoby... gdyby nie zakłamani katolicy którzy na swoją modłę przekręcają dekalog i Pismo Święte. Ale tak to już było, jest i będzie. Pamiętaj abyś dzień święty święcił ale i szanuj bliźniego swego jak siebie samego. Pamiętasz ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafvonthorn Re: Polska to kraj katolicki (99 %) więc o czym T IP: *.petrus.com.pl 22.04.07, 14:43 Może i katolicki, ale i świecki, na podstawie konstytucji nierozróżniający kto jakiego jest wyznania. "Pamiętaj abyś dzień święty święcił ale i szanuj bliźniego swego jak siebie samego" Skoro wg. Ciebie "Polska to kraj katolicki (99 %)", to znaczy, że przepisy kościelne są przestrzegane w 99%? To co się przejmujesz jednym marnym procentem? Plecam lekturę: www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/kon1.htm "W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny, odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o Jej losie, my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, JAK I NIE PODZIELAJĄCY TEJ WIARY, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł, równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego - Polski(...)" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: O No popatrz... a w takich świeckich krajach jak... IP: *.icpnet.pl 22.04.07, 15:41 ... np. Niemcy i Francja markety w niedzielę są zamkniętę. Jakieś dziwne są te kraje, jacyś ateistyczni barbarzyńcy. Nie to co My chodzący co niedziela do kościoła katolicy. Tutaj jest właśnie paradoks. Większość Polaków uważa się za wiernych katolików a tak naprawdę to nawet nie wiedzą w co wierzą ! Jest to nawet potwierdzone badaniami sondażowymi. Zakłamanie jakieś czy co ? Obawa czy lęk a może kulturowe przyzwyczajenie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafvonthorn Re: No popatrz... a w takich świeckich krajach ja IP: *.torun.mm.pl 22.04.07, 19:02 Właśnie, w tych krajach nikt nie argumentuje takich ustaleń kwestiami religijnymi. Sprzeciwiam się jakiemukolwiek państwowemu ustawodawstwu, które ma podłoże religijne. A zamykanie sklepów, gdy ludzie "głosują nogami" za ich pozostaniem to głupota swoją drogą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sw Re: katedra nieswietej grazyny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.07, 10:08 popieram ,podpisuje sie i nawet nie mam nic do dodania! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: katedra nieswietej grazyny IP: *.de.ibm.com 22.04.07, 13:21 ogolnie porownanie supermarketu do swiatyni jest calkiem sensowne, ale to stary temat, ze tak powiem... tylko zastanawia cel napisania calego artykulu, biorac pod uwage tylko jedno centrum handlowe. nasuwaja sie brzydkie pytania... :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: calolek Od browaru do świątyni IP: 213.17.200.* 20.04.07, 13:37 Muszę przyznać, że wybujała fantazja autora artykułu jest powalająca.Kunszt architektoniczy wznoszony przez wiele lat został przyrównany do tysięcy cegiełek, nad którymi pieczę sprawował pan K. Gratuluje odwagi w porównaniu i odniesieniu się do pomysłu Michała Anioła. Zauważam jednak podobieństwo w końcu ma Pan tak samo na imię, więc może jakieś porówanie i artykuł na ten temat też warto zamieścić... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: egwolf Od browaru do świątyni IP: *.adsl.alicedsl.de 20.04.07, 13:37 nie no, naprawde... Co za bzdury... Takim sposobem mozna udowodnic i nadinterpretowac wszytsko... W koncu: faktycznie nie ma nic nowego, nic co w jakies formie (tu: sakralnej) nie powtorzyloby sie juz wczesniej, cala 21-wieczna sztuka jest powielaniem wzorcow z przeszlosci, wszytsko jest postmodernistycznym collagem, z ktorego czerpie sie dzis inspiracje. Nawet jesli tak jest - co z tego? Po co doszukiwac sie w Starym Browarze jakis ukrytych znaczen, ba, prawie profanizacji jego symboliki... Po kiego? Stary Browar jest piekna, wyjatkowo udana budowla, w ktorej nie tylko przyjemnie robic zakupy wiekszosci spoleczenstwa, lecz rownie milo jest tam wejsc i sie tam zgubic, usiasc w kawiarence, poogladac aktualna wystawe sztuki... Czy autor to w ogole tam byl? Byl i zazdrosci? Estetycznego centrum handlowo-uslugowego? Prosze nie obrazac nowego Starego Browaru... Poznan rozwija sie w dobra strone, i mam nadzieje, ze takich przyciagajacych ludzi inwestycji bedzie w Poznaniu jeszcze wiele. Odpowiedz Link Zgłoś
foxof browar jak świątynia 20.04.07, 13:50 500 lat wstecz pospolstwo mialo w katedrach witraze teraz pospolstwo ma plazme oraz rozdziawia gebe przed butikami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: egwolf Re: browar jak świątynia IP: *.adsl.alicedsl.de 20.04.07, 15:08 foxof napisał: > 500 lat wstecz pospolstwo mialo w katedrach witraze teraz pospolstwo ma plazme > oraz rozdziawia gebe przed butikami A moral tego post jest jaki...? Bo tegos nie dodal... Sam pewnie chcialbys miec taka plazme w domu... Po co te wywody? Jak meczy cie (twoje lub innych) rozdziawianie geby przed butikami to wyjedz na Syberie albo zaszyj sie w jakiej resztce lasu tropikalnego, to nie bedziesz mial spokoj od doczesnosci i owego pospolstwa. Jakie zycie jest kazdy widzi, nie ma co lac wody na forum foxof'ie... Odpowiedz Link Zgłoś
foxof hehe skąd ten jad u Ciebie? 20.04.07, 18:41 Gość portalu: egwolf napisał(a): > foxof napisał: > > > 500 lat wstecz pospolstwo mialo w katedrach witraze teraz pospolstwo ma p > lazme > > oraz rozdziawia gebe przed butikami > > A moral tego post jest jaki...? Bo tegos nie dodal... > > Sam pewnie chcialbys miec taka plazme w domu... Po co te wywody? Jak meczy cie > (twoje lub innych) rozdziawianie geby przed butikami to wyjedz na Syberie albo > zaszyj sie w jakiej resztce lasu tropikalnego, to nie bedziesz mial spokoj od > doczesnosci i owego pospolstwa. Jakie zycie jest kazdy widzi, nie ma co lac wod > y > na forum foxof'ie... nie ma moralu, ja tylko obserwuje zachowania ludzi... nie chce plazmy bo nie ogladam tv, filmy ogladam w kinie i na kompie browar jest bardzo fajny, to moje ulubione centrum zakupowo-rozrywkowe na syberii bylem :) w tunkijskich golcach, piekne gory, a bajkal! nie leje wody na forum, wyrazam swoje zdanie ja i moi znajomi nazywamy browar katedra, ciekawe ze takie skojarzenie nasunelo sie kilku osobom pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: O Bo pospólstwo pozostanie pospólstwem... i tyle IP: *.icpnet.pl 22.04.07, 09:45 doskonała porównanie do witraży i witryn butików. Mam tylko nadzieję, że kiedyś Polacy staną się bardziej cywilizowanym i rozumnym narodem bo zaczyna się ciężko żyć w tym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafvonthorn Re: Bo pospólstwo pozostanie pospólstwem... i tyl IP: *.petrus.com.pl 22.04.07, 14:47 Ciężko to by się żyło w kraju, w którym tacy jak "O" wyznaczają co jest "cywilizowane i rozumne". Piszę to na podstawie innych jego postów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: O A ty jesteś Marionetką czy Władcą Marionetek ?... IP: *.icpnet.pl 22.04.07, 15:59 ...wydaje mi się, że Władcą Marionetek bo na Marionetkę jesteś za mundry :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rafvonthorn Re: A ty jesteś Marionetką czy Władcą Marionetek IP: *.torun.mm.pl 22.04.07, 19:13 "Homo sum", za Terencjuszem. Właśnie o to chodzi, by nie było marionetek i ich władców, ale wolni ludzie, którzy sami są władcami swego losu. Nie akceptuję sposobu postrzegania świata, który Ty reprezentujesz. Każdy człowiek to cud, a nie część ślepej masy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: katachretycznie Analogia IP: *.icpnet.pl 20.04.07, 13:47 Zgadzam się z powyższymi opiniami, analogia jako podstawa do wysnuwania takich wniosków jest mocno nadużywanym w humanistyce narzędziem. A całość zbudowana wokół związku frazeologicznego "świątynia konsumpcji". Gdyby przyjrzeć się metodologicznym podstawom większości tekstów z zakresu nauk społecznych, filozofii czy choćby literaturoznawstwa, to dominującym w nich punktem odniesienia są rozmaite analogie. Ich prawomocność może być w różnym stopniu dyskusyjna, ale na ogół jako podstawa struktury argmentacyjnej analogia jest najbardziej podatnym na zakwestionowanie środkiem, który raczej osłabia siłę wypowiedzi - mam tu na myśli przede wszystkim wypowiedzi o charakterze naukowym. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cougnight Od browaru do świątyni IP: *.icpnet.pl 21.04.07, 00:15 Autorze! Możesz sobie pisać różne teorie, możesz się zamykać w swoim własnym urojonym świecie nadinterpretacji, możesz wiedzieć 300 razy lepiej co siedziało w głowie autora anieżli sam autor o tym wie, ale to nie znaczy że dla znakomitej większości twoje wypociny będą niczym brednie czy nieszkodliwe kolaże z ciapków i pasteli. Ten artykuł by się równie dobrze nadawał do działu deser. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamaluja Nie bardzo rozumiem tej agresji w komentarzach...? IP: *.mlyniec.gda.pl 22.04.07, 09:36 Nie bardzo rozumiem tej agresji w komentarzach...? Zarzucając autorowi że ma wybujałą wyobraźnię, bądźcie gotowi na taki sam zarzut wobec swoich własnych wypowiedzi. Powyższe komentarze reprezentują jeden wąski umysł IV RP, kto myśli inaczej jest bee. Całe szczęście że za 2,5 r. może być lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: macwatt Re: Nie bardzo rozumiem tej agresji w komentarzac IP: *.cable.ubr02.king.blueyonder.co.uk 22.04.07, 09:54 No dobre sobie... a Twoj post to nie agresja? :P I co ma do tego IV RP? Ze ta agresja to taki niby signum temporis? (zeby bylo jasne - nie bronie wcale IV RP, ale trudno sie pogodzic z nazywaniem agresja wypowiedzi, ktore zawieraja krytyke dosc mialkiego i naciaganego artykulu) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: archicon Od browaru do świątyni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.07, 09:46 No takich bzdur to już dawno nie czytałem. Jeszcze chwila a będzie powtórka z Biblii związana z wygnaniem kupców ze Świątyni. Poni Kulczyk zasługuje na uznanie bo jest konsekwentna i doprowadza sprawy do końca pomimo piętrzących się trudności, ale podnoszenie do rangi wydarzenia budowy dość schematycznego obiektu- to już przesada. Wystawa sztuki która została przez panią Prezes zorganizowana na pewno takim wydarzeniem jest i to nie tylko w skali Poznania, natomiast sam Browar to dość typowy przykład adaptacji jakich sporo np w Niemczech (Hamburg) Danii (browary Tuborga) czy Francji. Bazylika Św. Piotra to symbol wiary a nie jakiś targ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emeryt Re: Od browaru do świątyni IP: 212.122.223.* 22.04.07, 09:54 Przypuszczam,ze te glosy to glosy Poznaniakow (vel.Poznanczykow).Oni zawsze byli realistami i to im sie chwali.Ja tez mam dosyc tych naciaganych humanistow,ktorzy wszedzie znajda cos czego w rzeczywistosci niema. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: allspice Od browaru do świątyni IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.04.07, 09:52 Porównanie trochę nie na miejscu,ale faktem jest to ,że lubimy spędzać czas w galeriach handlowych. To zupełnie miłe miejsca:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Re: Od browaru do świątyni IP: *.icpnet.pl 22.04.07, 10:18 że lubimy spędzać czas > w galeriach handlowych. To zupełnie miłe miejsca:) A ja nie lubię, w sarym browarze nigdy nie byłem i sie nie wybieram. Lubię natomiast wybrać sie na spacer np. do Puszczykowa i dalej WPN (oczywiście na piechotę) Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
allspice Re: Od browaru do świątyni 22.04.07, 10:50 Gość portalu: ala napisał(a): > że lubimy spędzać czas > > w galeriach handlowych. To zupełnie miłe miejsca:) > A ja nie lubię, w sarym browarze nigdy nie byłem i sie nie wybieram. > Lubię natomiast wybrać sie na spacer np. do Puszczykowa i dalej WPN (oczywiście > > na piechotę) > Polecam. A ja lubię wszystko obejrzeć a potem wybrac ulubione miejsca. Puszczykowo jestOK Odpowiedz Link Zgłoś
nologininfo Od browaru do świątyni 22.04.07, 09:56 tak na marginesie - Pizza Navona czy Piazza Navona? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anijah Stadiony to prawe miejsca kultu IP: *.chello.pl 22.04.07, 09:57 PIłka to religia naszych czasów> Juz sie wszyscy bardzo ciesza że odbędzie sie pielgrzymka do POlski i ze z tej okazji powstanie wiele nowych miejsc kultu;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pero Od browaru do świątyni IP: *.chello.pl 22.04.07, 10:07 wydaje mi się że w tekście jest błąd "Budowa Starego Browaru jest dla Poznania inwestycją na tyle znaczącą, że można ją porównać do do wznoszenia katedry w średniowiecznym mieście " do do do do pozdr pero Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ccxcxc Re: Od browaru do świątyni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.07, 10:12 złego to i kościół nie naprawi a dobrego browar nie zepsuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PR-owiec Od browaru do PR-u IP: *.icpnet.pl 22.04.07, 10:45 świetna robota! gratuluję, bo artykuł prawie brzmi jak nie-piarowy. (zupełnie poważnie, nie chodzi o ironię) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bp Re: Od browaru do świątyni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.07, 10:48 masz racje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kid Re: Od browaru do świątyni IP: *.icpnet.pl 22.04.07, 11:08 Teza jest jednak fałszywa. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego, a my mamy tendencję do przeceniania roli centrów handlowych. W Poznaniu w niedawnym plebiscycie na ikone miasta Stary Browar zajął bardzo odległe miejsce, ze śladowym poparciem mieszkańców. To znaczy, że poznaniacy mają do niego spory dystans. Miasto, które zaczęłoby sie kojarzyć z centrum handlowym staje sie mentalnym bankrutem. Centrum jest, ale wciąż stanowi margines. Niezależnie od tego, że średni poziom inteligencji nie jest w Polsce zbyt wysoki, ludzie jednak zdają sobie sprawę z pewnych rzeczy i nie myla pojęć. Odpowiedz Link Zgłoś
roody102 Re: Od browaru do świątyni 22.04.07, 11:07 Owszem, sformułowanie, że centra handlowe są współczesnymi świątyniami jest dość ogólnikowe i dlatego wymaga doprecyzowania, ale na wielu płaszczyznach pozostanie słuszne także po uszczegółowieniu - na poziomie analizy ludzkich zachowań, na poziomie urbanistyki, na poziomie architektury też. Nie chodzi tu tylko o to, że i kościół i centrum handlowe mają wieżyczki - chodzi o to, jak tworzona przez architekta przestrzeń działa na człowieka. W średniowieczu kościoły opływały złotem dlatego, że miały przemawiać swoim bogactwem, były wysokie, bo miały powodowa, że człowiek będzie czuł się mały wobec ogromu Boga. Dziś architekt, który zaprojektował warszawskie "Złote tarasy" mówi, że w jego pracy chodziło o osiągnięcie tzw. "Wow effect" w chwili, gdy klient wejdzie pod szklany dach i spod niego zobaczy otaczające go wieżowce. Czyż to nie jest analogia? Czyż nie o "Wow effect" na swój sposób dbali budowniczowie katedr? Oczywiście, że architekt projektujący kolumnadę starego browaru nie myślał "A tu nawiążę do Berniniego", nie sądzę w każdym razie. Ale kiedy projektował kolumnadę, to doskonale wiedział, jaki wpływ na zachowanie ludzi odniesie taki zakątek w danym miejscu centrum handlowego. Że pozwoli zwolnić, zatrzymać się, rozprowadzić ruch ludzi - słowem, że będzie mieć identyczne znaczenie, jak otoczony kolumnadą plac w dużym mieście. W tym sensie analogia zawarta w tekście nie jest nadużyciem - centra handlowe są projektowane z wykorzystaniem wiedzy o spektakularnych inwestycjach nagromadzonej przez wieki. Nawet jeśli architekt nie odwołuje się świadomie, to przecież wiele lat swojego kształcenia poświęcił na to, by je poznać i ma je w pamięci, nawet jeśli bezpośrednio po nie nie sięga. Powiedziałbym nawet, że interpretacja centrum handlowego, jako budowli sakralnej jest bardziej trafna właśnie na poziomie architektonicznym, niż na poziomie ludzkich zachowań. Spędzanie weekendu w centrum handlowym jest podobne do wizyty w kościele tylko na poziomie masowego zachowania mieszkańców miasta. Pod względem psychologicznym, socjologicznym czy ekonomicznym nie są to zachowania podobne. Tymczasem architektura zawsze operuje podobnymi środkami wyrazu, więc tu szukanie analogii jest wręcz oczywiste. Przeraża mnie pogarda dla ludzi potrafiących poddać rzeczywistość nie tak znowuż złożonej analizie (dla wykształciuchów?). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarny_kocoor Re: Od browaru do świątyni IP: 89.100.134.* 22.04.07, 11:48 Roody zamiast besztac foruowiczow propnuje lekture "Harvard Guide to Shopping" pod redakcja Rema Koolhaasa :)) Tam masz analize tego czym byl, skad pochodzil i dokad zmierza wspolczesny dom handlowy. "Łaaałarchitektura" jest tylko jednym z aspektow calego zjawiska. Mysle ze problem z artykulem oraz posrednio Twojego komentarzem polega na tym,ze Autor wybral teorie socjoliczna zwiazana ze spoleczenstem konsupmcyjnym i wykorzystal ja jako punkt wyjscia do napisania artykulu o architekturze shopping malli. Wlasciwie na zasadzie opisywania slonia na przykladzie mrowki (doslownie : "światynia konsumpcji" hmmm piszmy o światyniach !!!!) Poza tym jak mozna pisac o Mallach piszac o Berninim a nie wspominajac o takich architektach jak Wiktor Gruen ?!?!?! Odpowiedz Link Zgłoś
roody102 Re: Od browaru do świątyni 22.04.07, 18:37 Nigdzie nie napisałem, że ten artykuł był dogłębny ;) Chodziło mi bardziej o to, jak płytka była jego krytyka... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tedeg nie od Atrium do Kościuszki tylko do Ratajczaka... IP: *.icpnet.pl 22.04.07, 11:48 Jeśli ten Pan ma coś wspólnego z UAMem, to dziwne, że nie zna nawet nazw ulic w centrum miasta... Jakiś problem z osadzeniem w rzeczywistości? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beatra Od browaru do świątyni IP: *.icpnet.pl 22.04.07, 12:28 wykształcony człowiek -autor stosuje nadinterpretację. To mnie przeraża. Dodam, że przy tym gmachu t.j. Starym Browarze czyli S.B. posadowiono pomnik Cyryla Ratajskiego czy słusznie ??? A czy historyk sztuki zauważył ,że PLAC CYRYLA RATAJSKIEGO jest w Poznaniu ????? A czy będzie w Poznaniu pomnik GENERAŁA ANDERSA ?????? I NA JAKIM PLACU ?? Może na placu Cyryla Ratajskiego ??? co na to historycy ???? poprostu milczą ????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :)))) Re: Od browaru do świątyni IP: *.acn.waw.pl 22.04.07, 17:44 Gość portalu: Beatra napisał(a): > wykształcony człowiek -autor stosuje nadinterpretację. To mnie przeraża. (...) radzę Ci, bój się bardziej prostoty umysłowej dyskutantów w tym wątku. Liczebność niewykształconych rozmówców, czujących prawo do skarcenia Autora jest przerażająca. I to oni w swojej masie decydują o kształcie tego kraju. A potem mają pretensję o ten kształt do tych ONYCH :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patti Od browaru do świątyni IP: *.centertel.pl 22.04.07, 12:28 i co jeszcze mozna porownac? rysunki w szalecie na stacji kolejowej w Grabiach Wielkich z kolekcja Tate Gallery? ten artykul to jakas naiwna prowokacja jajoglowca z prowincjonalnego uniwerku. Poznan ze swym przerosnietym sklepikiem to dziura na rubiezach Europy a Rzym z z czasow Renesansu i Baroku to stolica swiata. a St Agnese przypomina browar tak jak piesek kotka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Beatra Re: Od browaru do świątyni IP: *.icpnet.pl 22.04.07, 12:30 masz dobre spostrzeżenia , popieram Odpowiedz Link Zgłoś
marcink_23 Re: Od browaru do świątyni 22.04.07, 12:51 Żałosny artykuł sponsorowany! Gazeto wstydź się!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fred Re: Od browaru do świątyni IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 22.04.07, 13:14 Michale straszne pierdoly wypisujesz, zawsze miales tendencje do nadinterpretacji, ale tu przeszedles samego siebie. Wyjzyj od czasu do czasu spoza IHS. Odpowiedz Link Zgłoś