Dodaj do ulubionych

Maszynista w parowozie jest jak kapitan na statku

19.05.07, 17:50
Ha! A moj ojciec umie obslugiwac lokomotywe, a ma dopiero 53 lata.
Obserwuj wątek
    • xaliemorph Mały spam 19.05.07, 17:53
      Taki mały spam:

      www.5at.co.uk/
      "Max continuous operating speed 180 kph/113 mph to keep up with modern rail traffic (max design speed 200 kph/125 mph);"
      • Gość: janandrzej Re: Mały spam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.07, 18:39
        Staram się rozumieć pasjonatów muzealnego,parowego kolejnictwa tylko...Nasza
        kolej jaka jest - każdy widzi.Musimy i w tej dziedzinie gonić świat.Pozostając
        na etapie zachwytów nad skansenem skażemy niedługo całą naszą kolej na skan-
        sen - w środku Europy! Chyba nie o to chodzi...Mam nadzieję, że kolejowe
        władze prowadzą naszą kolej konsekwentnie, ku nowoczesnym rozwiąza-
        niom,pożytecznym dla Polaków i Europejczyków...Wiek pary /niestety/ już minął,
        a całej sieci PKP nie należy umieszczać w skansenie.Nowoczesna technika musi
        zatriumfować nad literaturą i sentymentalną tęsknotą /Anglików(!?)/ za parową
        Piękną Heleną... /Gospodarka - głupcze! - napisał sobie prezydent USA motto nad
        biurkiem/...
        • jack.flash W widacych krajach Europy 20.05.07, 03:04
          kolejnictwo i muzealnictwo kolejowe stoja na wysokim poziomie. Np Niemcy,
          Szwajcaria i Anglia. Jedno drugiemu nie przeszkadza, a nawet pomaga!
    • Gość: r0b0l Parowóz to piękno, można porównać do bogini IP: *.e-wro.net.pl 19.05.07, 18:29
      która się wynurza w saunie z obłoków pary...
      Kocham piękne kobiety i parowozy
      W parowozie/kobiecie, na parowozie/kobiecie, pod parowozem/kobietą obok
      parowozu/kobiety.. rozmarzylem się nieco

      a te wiązary, bufory...
      i wiatr we włosach pomieszany z gwizdem...
      • jack.flash Re: Parowóz to piękno, można porównać do bogini 20.05.07, 02:57
        Nie mozna zapominac o tym upojnym zapachu, pary, dymu i smarow. Jest jedyny w
        swoim rodzaju ;-)))
    • Gość: Doctor Maszynista w parowozie jest jak kapitan na statku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.07, 18:38
      Małe sprostowanko:
      1. Nie maszynownia, tylko parowozownia
      2. Jak się stawidło ustawi na "0", to parowóz nigdzie nie pojedzie. Żeby ruszył
      do tyłu, trzeba ustawić na jakąś wartość w tył (np na 80). Podobnie na statku:
      cała naprzód i cała wstecz ;)
    • Gość: szymek z dublina pkp -cargo- tak trzymac!!! IP: *.b-ras1.dbn.dublin.eircom.net 19.05.07, 18:51
      Moj pradziadek byl maszynista!!! (trasa Przemysl - Lwow)
      Ta Prowozownia w WOLSZTYNIE to skarb!!!
      WOLSZYN macie perelke jedyna w swoim rodzju....
      A TURYSTYKA KOLEJOWA NA "PARE" TO DOPERO POCZATEK ...
      (BO CO TO DZISAJ PRZELECIEC SIE 737 ZA JEDEN ZLOTY!!!!
      A DOPIERO PM 36-2 ( PIEKNA HELENA) PRZED WOJNA MIELISMY NAJSZYBSZY PAROWOZ NA
      SWIECIE , A TERAZ FRANCUZI EPATUJE SIE SWOIM TGV Z REKORDEM (580 KM)
      No co zrobic , lezymy w srodku Europy , no to nas rabowali to zlewa to z prawa..
      • Gość: skandal Re: pkp -cargo- tak trzymac!!! IP: *.aster.pl 19.05.07, 19:25
        "A DOPIERO PM 36-2 ( PIEKNA HELENA) PRZED WOJNA MIELISMY NAJSZYBSZY PAROWOZ NA
        SWIECIE "

        Totalna bzdura kolego. Poczytaj zanim napiszesz coś "mądrego"

        s.

    • Gość: Ciekawy Re: Maszynista w parowozie jest jak kapitan na st IP: *.lazurowa.waw.pl 19.05.07, 19:13
      Z dzieciństwa pamiętam jak parowóz ruszał, najpierw potrafił wyjątkowo efektownie zakręcić kilka razy kołami w miejscu, robiąc głośne puff. Na paradzie w Wolsztyni niestety nic takiego nie widziałam. Czy kiedyś maszyniści byli niekompetentni, z fantazją czy jeszcze inaczej?
      • Gość: starszak Re: Maszynista w parowozie jest jak kapitan na st IP: 212.106.27.* 19.05.07, 21:44
        No właśnie. Kręcenie kołami było bardzo efektowne i porywające, ale czy ktoś
        wie dlaczego to robiono. Proszę maszynistów, byłych maszynistów czy też dzieci,
        wnuków maszynistów odpowiedzcie, bo ten drobny szczegół zaginie i nikt już
        nigdy się nie dowie dlaczego.
        • Gość: ćwikła Re: Maszynista w parowozie jest jak kapitan na st IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.07, 21:51
          maszyniści to buraki
        • vinogradoff Krecenie kolami parowozu bylo bledem kierowania. 19.05.07, 22:18
          Normalnie parowoz powinien ruszyc plynnie bez efektu buksowania kol co wymagalo
          doswiadczenia ze strony maszynisty , ktory mogl umiejetnie sterowac doplywem
          pary do silnika parowego. jesli doprowadzil zbyt wiele pary w krotkim czasie to
          wystepowal efekt buksowania kol , ktory czesto byl zamierzony aby zadac szpasu
          obserwatorom.
          • Gość: Ciekawy Re: Krecenie kolami parowozu bylo bledem kierowan IP: *.lazurowa.waw.pl 19.05.07, 23:20
            Bardzo dziekuje za informacje. Może, uda mi się namówić jeszcze kiedyś jakiegoś maszyniste ;)
    • czernidlak Re: Maszynista w parowozie jest jak kapitan na st 19.05.07, 20:05
      ha! widzialam taka ciuchcie w moim miasteczku jak czekalam na pociag do pracy w
      zeszla sobote


      The key to the door of fairyland is now within anyone's reach... - George Andrews
    • Gość: ebiSu Maszynista w parowozie jest jak kapitan na statku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.07, 20:11
      Czuję duży sentyment do lokomotyw parowych. Jako dziecko jeżdzilam pociągami,
      ktore były prowadzone przez parowozy. Moj ojciec był maszynista lokomotywy
      parowej. Kazdego roku odwiedzam wolsztyńską parowozownię i za kazdym razem
      odkrywam cos nowego. W tym roku nawet przejechalam sie pociągiem retro z
      Wolsztyna do Tuchorzy. Co za frajda:)). Wrócilam pamięcia do dziecięcych lat i
      bylam oczarowana:)). Bawiłam się świetnie:)). Wszystkich moich przyjaciól zawsze
      zachecam do zwiedzania parowozowni i do podrózy pociagiem , ktory prowadzi
      lokomtywa parowa. Zachęcam - REWELACJA.
    • Gość: expat Maszynista w parowozie jest jak kapitan na statku IP: *.cust.tele2.be 19.05.07, 20:13
      w Maldegem w Belgii widzialem parowoz z Polski z oryginalnymi napisami po
      polsku i Belga w kitlu PKP obslugujacego maszyne gadajacego plynnie po polsku
      na co dzien managera firmy; to jest pasja
      • Gość: FreakyMisfit Managierów stać na pasję, reszta musi wegetować... IP: *.dialog.net.pl 20.05.07, 11:57
        Managierów stać na pasję, reszta musi wegetować...
    • Gość: lesny dziadek w lecie 1996 w Babimoscie wyladowal C-5 Galaxy IP: 82.2.113.* 19.05.07, 20:26
      bylem i widzialem. nota bene na pokladzie przywiozl kilka blackhawkow wiec byl
      troche wiekszy od ww boeinga.
    • tens Maszynista w parowozie jest jak kapitan na statku 19.05.07, 20:48
      Zdjęcia Ok!
      szczególnie czwarte:-)
    • kantyna Maszynista w parowozie jest jak kapitan na statku 19.05.07, 20:51
      Wspaniala seria zdjec, Moglo by ich byc wiecej. Niestety ten zawod
      zanika w zawrotnym tepie. Pozdrawiam i zycze duzo przyjemnosci w robieniu
      nastepnych zdjec. Kantyna
    • Gość: az Moda na parowa kolej IP: *.ded.ameritech.net 19.05.07, 22:44
      W ktorych krajach jest ta moda na parowa kolej? Jakos nie zauwazylem.
      • Gość: mutant Re: Moda na parowa kolej IP: *.telprojekt.pl 20.05.07, 11:52
        widocznie masz bardzo ograniczone zainteresowania ale wiekszosc z *.net tak ma wiec sie nie przejmuj :)
    • Gość: Irrlicht Re: Maszynista w parowozie jest jak kapitan na st IP: *.adsl.alicedsl.de 19.05.07, 23:04
      Czy Gazeta się opłaciła spadkobiercom poety? Bo do podręcznika języka polskiego
      ciężko jest zdobyć jakieś wartościowe fragmenty za opłatę na tyle rozsądną żeby
      taki podręcznik nie kosztował dwa razy więcej niż jakikolwiek inny. Niech ktoś
      to podkabluje, nieważne czy z sensem, nieważne czy sprawiedliwie, grunt że jest
      moda na żyłowanie praw autorskich i "własności intelektualnej" i trza być trendy ...

      A parowozy, owszem, mają swój urok, ale mieszkać obok trasy przez nie
      obsługiwanej to bym nie chciał ...
      • Gość: JoJo Re: Maszynista w parowozie jest jak kapitan na st IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.07, 10:23
        > Czy Gazeta się opłaciła spadkobiercom poety? Bo do podręcznika języka
        polskiego
        > ciężko jest zdobyć jakieś wartościowe fragmenty za opłatę na tyle rozsądną
        żeby
        > taki podręcznik nie kosztował dwa razy więcej niż jakikolwiek inny. Niech ktoś
        > to podkabluje, nieważne czy z sensem, nieważne czy sprawiedliwie, grunt że
        jest
        > moda na żyłowanie praw autorskich i "własności intelektualnej" i trza być
        trend
        > y ...

        A teraz jeszcze to samo, ale z sensem, ok?
    • jack.flash Prowadzilem parowoz Tr203 w Ustce 19.05.07, 23:09
      Przez pol dnia, zbierajac z platforma podklady kolejowe na bocznej linii
      prowadzacej do bazy MW. Potem odpoczywalem na bocznicy jedzac kanapki. Mowili
      do mnie "Mechaniku jedziemy!", nigdy potem tak pieknie nikt do mnie nie
      przemowil ;-))). Mialem wtedy trzynascie lat, wspomniena zostana na cale zycie.
      • mfaza1 A ja OL49 19.05.07, 23:43
        Wprowadziłem go na obrotnicę
        Pozdrawiam
        Michał-absolwent Transportu szynowego na MRiT PP
        • Gość: ziutek Re: A ja OL49 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.07, 00:58
          Kiedy byłem małym chłopcem.....siedziałem godzinami na zboczu Antałówki w
          Zakopanem i zachwycałem się dwoma parowozami: Ty-2 z wielkim tendrem i i OKz 35
          z takim małym, które prowadziły pociągi na trasie do Krakowa. A potem
          zelektryfikowano tą trase i już nie było tak pieknie. A najpiekniejsża polska
          lokomoytwa to była chyba PM3 z taka aerodynamiczną obudową, prawie jak TGV.
          • jack.flash Pm-3 to byl widowk! 20.05.07, 02:46
            Pamietam jak kiedys jechalem pociagiem pospiesznym z Bydgoszczy do Warszawy. W
            okolicy Warszawa-Wlochy pociag zjezdzal w dol z nasypu, w lewym luku. Przez
            okno bylo widac parowoz zmojego pociagu Pm3, a w chwile pozniej pociag jadacy z
            przeciwka tez z Pm3. To bylo cos niesamowitego.
            Pm3 to byla niemiecka lokomotywa BR03-10. Po jej wycofaniu z PKP pozostala BR03
            jako PKP Pm2, wprawdzie bez oslon, ale rownie piekna.
            Aha, ten tendrzak to chyba byl Okz32 nie 35.
            Pozdowienia ;-))
    • mwirek Re: Maszynista w parowozie jest jak kapitan na st 20.05.07, 01:48
      Widzę że na tym forum można spotkać specjalistów. Czy ktoś pamięta przedwojenną
      luxtorpedę kursującą na trasie Warszawa - Poznań i Warszawa - Katowice? Mój
      tato jeździł tą maszyną (mam zdjęcie) jako maszynista. Wogóle prowadził w swoim
      życiu każdy rodzaj lokomotywy (parowe, spalinowe, elektryczne) przez 40 lat.
      Muszę poszperać w garażu, bo może coś się przyda dla muzeum kolejnictwa.
      Powinny gdzieś być plany lokomotyw i jakieś zamienne części. Myślę że każdy
      maszynista z takim stażem przeżył dzięki szczęściu i wyjątkowej
      spostrzegawczości. Szczególnie po wojnie, kiedy pozrywane były mosty. Opowiadał
      taki przypadek, jak wiózł salonką delegację rządową w Beskidach. Okazało się,
      że przydzielony przewodnik nie znał terenu. Sam nie wiedział co zwróciło jego
      uwagę, że rozpoczął ostre hamowanie. Zatrzymał pociąg metr przed przepaścią,
      bowiem most nie istniał. Pasażerowie całowali ziemię.
      • jack.flash Luxtorpeda! 20.05.07, 02:54
        Pamietam widzialem ja na dworcu Warszawa Srodmiescie, tam gdzie teraz jest
        Centralny, w dole z drewnianymi schodami wdol. Na wiatach peronow byly napisy o
        tym by nie dawac broni atomowej niemiecki odwetowcom.
        Luxtorpeda to byl jeden wagon motorowy bardzo niski. Wyprodukowany byl chyba
        przez wloska firme Ansaldo? Przez magafon zapowiadano "Pociag do
        Stalinogrodu...". Bylem wtedy malym dzieckiem i nie rozumialem dlaczego taka
        ladna nazwe zmieniono na Katowice, od Ojca narodow do Kata.
        • mwirek Re: Luxtorpeda! 20.05.07, 12:59
          Tak, to był taki opływowy kształt, podobny do dzisiejszej SKM kursującej do
          Pruszkowa. Wydawało mi się (wtedy), że dość długi, jakby łączony z dwóch
          członów. O ile pamietam z opowiadań prędkość przelotowa luxtorpedy przed wojną
          wynosiła 120km/h. Dokładność kolei przedwojennej była taka, że jak mówiono
          można było ustawiać zegarki obserwując wjazd pociągu. No i oczywiście -
          służbowy zegarek dla kazdego maszynisty od PKP.
    • Gość: anonymous Maszynista w parowozie jest jak kapitan na statku IP: *.slkc.qwest.net 20.05.07, 02:49
      Nalezy calkowicie zdeelektryfikowac trakcje i przejsc na trakcje parowa nawet
      jesli czsu przejzdu wzroslyby dwukrotnie.
      Wrocic do sygalizacji mechanicznej na linach. Jest 20 razy tansza.
      Kolej taka bedzie dziesieciokrotnie
      tansza. nalezy wznowic produkcje wszystkich przedwojennych parowozow
      wznawiajac ciaglasc ekonomiczna PKP z 1939 roku.
      Tylko to moze uratowac polska kolej bardziej lub mniej prywatna.
      O trakcji elektrycznej mozna bedzie dopiero mowic jesli
      energetyka jadrowa znajdzie sie powaznie na polskim rynku.
      Lepiej wolniej niz wcale.
      • slmako A na mnie zawsze mama krzyczala 20.05.07, 07:50
        jak przygladalem sie na stacji parowozowi: Odejdz stamtad bo jeszcze cos
        popsujesz !! no i musialem odejsc
    • Gość: student_UMCS Kocham Kolej!! IP: *.umcs.akademiki.lublin.pl 20.05.07, 08:55
      MK
    • Gość: CezaryT Re: Maszynista w parowozie jest jak kapitan na st IP: *.0501.adsl.tele2.no 20.05.07, 09:43
      Piękna Helena z Wolszyna

      Na stacji jest lokomotywa
      Od ciśnienia pary odżywa
      Szesnaście kilo atmosfery
      Doprowadzi do życia sfery

      Żar paleniska osiem godzin
      Parowóz na jazdę się godzi
      Ureguluj wszystkie zawory
      Przełożysz nawrotnicy tory

      Żar towot para kotła żyje
      Parowóz parą syka wyje
      Potęgę z ognia parą dali
      Pocą się ogromy ze stali

      Otwierają drzwi paleniska
      Wybucha gorący żar iskra
      Pali pod maszynisty okiem
      Para skręci żelaza tłokiem

      Nagle para fuka od brzucha
      Z gorącego kotła wybucha
      Drży od mocy wozu kabina
      Maszyna łoskotać zaczyna

      Paleniska żar dymi huczy
      Para komina syczy buczy
      Wentyle stukają i brzęczą
      Koła parowozu się męczą

      Opał dorzucają szuflami
      Parowóz sapie oparami
      Pot się leje i jest wesoło
      Kręci się parowozu koło

      Parowóz na torze pa pa pa
      Stukocze i łupie gra gra gra
      Bije stuka zagrzmi turkocze
      Tak koło za kołem łomocze


      Parowóz piszczy i kołysze
      Maszynisty już nie usłyszę
      Zaś Helena płynie po torze
      Jej tony w nuty wnet ułożę

      Maszynista wie kiedy włączyć
      Które pokrętło trza przełączyć
      On wajchę ostrożnie przesuwa
      Maszynista nie śpi lecz czuwa

      Nie ma czasu na pogawędki
      Parowóz jest szybki i prędki
      Maszyniści trwają w rodzinie
      Helena trwa zawód nie ginie

      Pędzi do Leszna i Poznania
      Helena godna jest uznania
      Gna parowozem maszynista
      Ostatni pasażer turysta

      CezaryT

      PS.

      Maszynista zauroczony
      Piękna Helena waży tony
    • Gość: obserwator A w Krzeszowicach niszczeją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.07, 16:11
      parowozy oddane w opiekę "złomiarzowi" z wizją.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka