Gość: Jerzy
IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl
05.06.03, 10:11
Bardzo ciekawa opowieść. Przypomina mi ona inną, opowiadaną w
Częstochowie, że zgodnie z legendą, obraz Maryji został
namalowany przez ewangelistę Łukasza.
Problem w tym, że Łukasz był lekarzem i kronikarzem. Nowy
Testament nigdzie nic nie wspomina o jego zainteresowaniach
malarskich.
Ponadto, gdyby obrazy z wizerunkiem Chrystusa miały taką cudowną
moc, to zamiast cierpieć na krzyżu, zatrudniłby On wszystkich
malarzy tamtych czasów, aby go malowali, aby jego wizerunki
mogły być rozesłane po całym świecie.
Zamiast tego Jezus posłał swoich uczniów do wszystkich narodów,
aby uczyli ludzi przestrzegać wszystkiego, co nakazał. Trudno
doszukać się w nauce Jezusa nakazu oddawania czci obrazom, z
rzekomo jego wizerunkiem. Więcej, drugie przykazanie takich
praktyk wyraźnie zabrania. KK przywiązuje jednak większą wagę do
legend i opowieści, niż do tekstu Biblii.
Drugie przykazanie:
Wyjścia
20,4 Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co
jest na niebie w górze, i na ziemi w dole, i tego, co jest w
wodzie pod ziemią.
20,5 Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył,
gdyż Ja Pan, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze
winę ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych,
którzy mnie nienawidzą.
20,6 A okazuję łaskę do tysiącznego pokolenia tym, którzy
mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.