Dodaj do ulubionych

Na Gnieźnieńskiej ciężarówka przesunęła wiadukt

22.06.07, 23:16
Miesiac temu to samo w czestochowie, koszty wymiany wiaduktu ponad 1 mln zł
Obserwuj wątek
    • Gość: mikroos Na Gnieźnieńskiej ciężarówka przesunęła wiadukt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.07, 23:27
      no nie wierzę, będzie jakiś remont na torach do Wągrowca :D


      :P
      • tetlian Re: Na Gnieźnieńskiej ciężarówka przesunęła wiadu 22.06.07, 23:36
        Sprawca spanikował i zwiał.
        • kontonaspam Re: Na Gnieźnieńskiej ciężarówka przesunęła wiadu 26.06.07, 13:55
          Kierowca zachaczył o wiadukt, a potem zawrócił. I co w tym dziwnego?
          Artykuł jest tak napisany, jakby gość specjalnie tam przyjechał
          rozwalić most. A w rzeczywistoście pewnie nawet nie wie, że cokolwiek
          więcej poza podrapaniem farby zrobił. Gdyby kierowcy do każdej takiej
          sytuacji wzywali policję, zabrakłoby funkcjonariuszy...

          Co to za most, że tak łatwo go o 15cm przemieścić???
    • cover_wielki Re: Na Gnieźnieńskiej ciężarówka przesunęła wiadu 22.06.07, 23:27
      Drogi dziurawe, mosty za niskie. Krasnoludki celowo tego nie robią.
      • Gość: ciapuś Re: Na Gnieźnieńskiej ciężarówka przesunęła wiadu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.07, 23:33
        Wiózł wiadukt i mu się paliwo skończyło po prostu
        • buka222 Re: Na Gnieźnieńskiej ciężarówka przesunęła wiadu 22.06.07, 23:57
          :)))
          od dziś jestem Twoją wierną fanką :)
          • Gość: Ritz Re: Na Gnieźnieńskiej ciężarówka przesunęła wiadu IP: *.nycmny.east.verizon.net 23.06.07, 06:19
            a ja Twoim idolem.
            • Gość: pyrryter Re: Na Gnieźnieńskiej ciężarówka przesunęła wiadu IP: *.icpnet.pl 23.06.07, 21:53
              No bez przesady, nie zachowuj się, jak ci z onetu ;)
    • Gość: asda Rozwiazanie IP: 84.201.221.* 22.06.07, 23:48
      A wystarczy zamontowac po obu stronach mostu bramki wysokosci przeswitu pod
      mostem. Nie przejedzie przez bramke, to juz wiadomo ze pod mostem tez nie.
      Koszty beda mniejsze.
      • Gość: Montero Re: Rozwiazanie IP: *.dial.bell.ca 23.06.07, 00:23
        Koszty mniejsze od czego? Nikt nie zarobi na remoncie mostu!
      • Gość: palacz Re: Rozwiazanie IP: *.chello.pl 23.06.07, 00:56
        Oczywiście że tak, Państwo powinno traktować swoich obywateli jak kretynów i
        nie pozwalać im na myślenie.

        Od tego każdy obiekt o skrajni pionowej poniżej 4,5m jest oznakowany
        (przynajmniej znakiem B-16), żeby kierowca który ma obowiązek znać wysokość
        swojego pojazdu się tam nie pchał.
        A jeśli to robi to albo jest ślepy albo głupi. I jest to tylko i wyłącznie jego
        wina a nie dziurawych dróg.

        A za remont zapłaci w całości firma ubezpieczeniowa, w której pojazd miał OC,
        chyba że koszty przekroczą sumę ubezpieczenia (chyba 300.000 euro jak się nie
        mylę).

        To chyba jasne.
        • Gość: TS Re: Rozwiazanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.07, 01:02
          tyle że dane na znakach zawsze są mocno zaniżane, norma to +30cm.
          • Gość: palacz Re: Rozwiazanie IP: *.chello.pl 23.06.07, 11:32
            Wysokości podawane na znakach nie są zaniżane tylko przyjęte z bezpiecznym
            zapasem 0,5m , ustanowionym "rozporządzeniem ministra transportu z dnia 3 lipca
            2003 w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów
            drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu i warunków ich umieszczania na
            drogach". (załącznik 1 do rozporządzenia, pkt 3.2.17) - zresztą w stosunku do
            wcześniejszych przepisów nic się w tej sprawie nie zmieniło.

            I zapas ten nie znaczy że nie obowiązuje wysokość podana na znaku.
        • Gość: K Re: Rozwiazanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 01:47
          > A za remont zapłaci w całości firma ubezpieczeniowa, w której pojazd miał OC,
          > chyba że koszty przekroczą sumę ubezpieczenia (chyba 300.000 euro jak się nie
          > mylę).

          Czy aby na pewno? Pamiętaj, że gościu uciekł z miejsca wypadku...
          • Gość: tvrg Re: Rozwiazanie jest proste - IP: *.wireless.umn.edu 23.06.07, 01:57
            - wyslac taka sama ciezarowke z takim samym ladunkiem i ta sama predkoscia z
            drugiej strony wiaduktu ....

            a swoja droga taka ciezarowka IVECO jest chyba lepsza d Rosomaka i bez
            dodatkowych pancerzy moze byc uzyta an polu walki czy w Afganistanie
        • tstawiu Re: Rozwiazanie 23.06.07, 02:36
          kolego gdybyś był kierowcą zawodowym to bys wiedział że te znaki dają ok60cm
          zapasu a poza tym często nie ma innej możliwości by je ominąć lub trzeba by
          objeżdżać kiladziesiąt km(np.wlot do sosnowca od częstochowy,najpierw bodajże
          3.8m potem 3.7m).choć oczywiscie kierowca ponosi wine bo:1)kontenery są
          znacznie wyższe od klasycznych naczep(nawet ok 4.2-4.3m)
          2)powinien w takim przypadku zwolnic i ostrożnie podjechać.
          z drugiej strony kiedyś tir uszkodził wiadukt w zgierzu na 1.potem drogowcy
          poszli po rozum do głowy(kto to słyszał żeby na gł.drodze tranzytowej były tak
          niskie wiadukty)i puścili droge niżej podwyższając w ten sposób zapas(teraz
          jest znak 3,6m ale spokojnie przechodzi 4.2m).więc wyszło na dobre:)
          łatwo jest krytykować,ale co innego jakbyś sam usiadł za kółkiem.
          • Gość: :( Re: Rozwiazanie IP: *.icpnet.pl 23.06.07, 04:25
            "a poza tym często nie ma innej możliwości by je ominąć lub trzeba by
            objeżdżać kiladziesiąt km"

            Czyli lepiej rozpiździć wiadukt niż przejechać parę km więcej, tak? Lecz się,
            człowieku, bo stwarzasz zagrożenie dla życia innych użytkowników dróg...
            • tstawiu Re: Rozwiazanie 23.06.07, 12:57
              czy ty barani łbie potrafisz czytac po polsku?przecież napisałem że jeśli
              kierowca nie ma pewności co do wysokości wiaduktu to powinien podjechać
              powoli,jak sie nie zmieści to ma możliwośc wycofania.ale rozumiem że taki
              siusiumajtek jak ty jest zazwyczaj mocny w ryju.tylko jakbyś buraku wsiadł za
              fajere i miał np.jechać na śląsk gdzie niskich wiaduktów jest nadźgane co pare
              kilometrów to byś się chyba zapłakał i wołał mamusie że niemożesz
              dojechać.najgorzej jak ktoś kto nie ma zielonego pojecia o tym zawodzie
              wypowiada się na tematy,na których się nie zna.
          • Gość: xx Re: Rozwiazanie IP: *.toya.net.pl 23.06.07, 08:57
            o widzę że kierowca kretyn z tira się odezwał, odpad drogowy
            • Gość: mia Re: Rozwiazanie IP: *.icpnet.pl 23.06.07, 11:42
              dzięki tym kretynom z tirów masz tanie jedzenie w sklepach, inaczej kupowałbyś
              na targowisku od chłopa co przywiózł furmanką (furmanki przechodzą pod
              wiaduktami, chyba, że mają 4,5 m siana), więc nie wieszaj na nich psów, bo to
              ciężka praca. nie zwalniam z winy sprawcy zdarzenia (chociaż każdy kierowca
              chyba kiedyś się zagapił, niech rzuci w niego kamieniem ten co jest bez winy),
              ale trzeba też miec na wzgledzie polskie drogi (w tym przedwojenne niskie
              wiadukty, których mnóstwo, i często w niektóre miejsca legalnie nie da się
              dojechać, bo na innych drogach są ograniczenia co do tonażu) i ich oznakowanie,
              któremu nie można ufać. gdyby wszystkie znaki pokazywały rzeczywistą wysokość,
              nikt by ich nie ignorował, licząc, że się zmieści. ograniczenia prędkości
              przecież też są niekiedy durne, często nie wiadomo dlaczego, i wszyscy je
              lekceważą, a zwlaszcza kierowcy osobówek.
              • Gość: palacz Re: Rozwiazanie IP: *.chello.pl 23.06.07, 11:55
                jak się nie da dojechać 40-to tonowym zestawem bez łamania przepisów to od razu
                znaczy że da się tylko furmanką? Bardzo ciekawe.
                W moim przekonaniu wybór w taborze samochodowym jest absolutnie wystarczający
                do tego żeby tam gdzie są ograniczenia wysłać mniejsze pojazdy.

                Odnoszę wrażenie że kierowcy takich zestawów nie zdają spobie sprawy z tego że
                wykonują swoją pracę zawodowo, nie dla przyjemności albo charytatywnie. To samo
                dotyczy zresztą firm-przewoźników.

                Zeby obniżyć koszty i skrócić czas stosujecie nieuczciwą konkurencję (w
                stosunku do tych, którzy tego nie robią) skracając sobie trasy z łamaniem
                przepisów czy przekraczając dozwolony czas pracy. Ktoś mi zaraz powie że gdyby
                nie to, nie miałby zleceń bo inni tak robią, i to jest właśnie najsmutniejsze,
                bo prowadzi do błędnego koła. Ciekawe że zagranicą gdzie kary są dużo surowsze
                i nieporównywalnie lepiej egzekwowane nasi kierowcy potrafią stosować się do
                przepisów.
                • Gość: palacz Re: Rozwiazanie IP: *.chello.pl 23.06.07, 11:57
                  PS: A na alasce do wielu miejscowości nie da się dojechać nawet furmanką, a
                  jakoś można zrealizować tam dostawy produktów :-)
                  • Gość: mia Re: Rozwiazanie IP: *.icpnet.pl 23.06.07, 13:40
                    a dostawy produktów do schronisk górskich realizuje się przez transport w
                    plecaku ;) oczywiście, że teoretycznie transport mogłyby przejąć małe vany -
                    ale to znacząco wpłynęłoby na ceny dla końcowych odbiorców (konsumentów), i też
                    byłby lament. z punktu widzenia kierowcy osobówki, użytkownika zatłoczonych
                    dróg, wolę jechać za jednym zestawem (popularnie zwanym TIRem) niż za
                    piętnastoma vanami. co do pomysłu "tiry na tory" - to czasy gęstej sieci
                    kolejowej i bocznic przy każdej firmie dawno odeszły w przeszłość, więc
                    nierealne (oczywiście z drobnymi wyjątkami, np. tranzyt z Zachodu do Rosji).
                    • Gość: palacz Re: Rozwiazanie IP: *.chello.pl 23.06.07, 16:27
                      Ja nawet nie mówię o małych samochodach dostawczych, jest mnóstwo możliwości
                      pośrednich. Poza tym w związku ze sporą konkurencją nie sądzę żeby dobrze
                      rozplanowany transport mniejszym taborem mógł znacząco wpłynąć na ceny. Poza
                      tym umówmy się że nie wozi się 40-tonowymi zestawami towaru do sklepów w małych
                      miejscowościach. A już w kontenerach to chyba wogóle :-)
                      • Gość: mia Re: Rozwiazanie IP: *.icpnet.pl 23.06.07, 17:46
                        pisząc "mały van" nie miałam na myśli seicento zarejestrowanego jako "ciężarowy-
                        uniwersalny", tylko te pośrednie ;) ceny poszłyby w górę - bo i tak stawki w
                        ramach dużej konkurencji w branży są niskie, a rozłożenie towaru na kilkanaście
                        aut zamiast jednego to dodatkowe koszty pracy kilkunastu kierowców. zestawami
                        zaś wozi się towary do centrów logistycznych czy hurtowni (w Poznaniu - np. do
                        Selgrosu - serce osiedli ratajskich), a nawet, niedużych przecież, Biedronek -
                        więc wzrost kosztów transportu do hurtowni - wzrost cen w detalu. umówmy się,
                        że może część transportu zestawami dałoby się wyeliminować, ale nie cały. z
                        miasta wszystkich TIRów się nie wyrzuci, póki nie ma obwodnic i ruch tranzytowy
                        przez miasta przebiega (Poznań - Lechicka, Jana Pawła II, Reymonta -
                        Żeromskiego). przerzucenie całego transportu na kolej jest oczywiście
                        niemożliwe (a nawet przy dalekich trasach bardzo kosztowne). zaś oczywiście nie
                        twierdzę, że ten koleś z kontenerem jechał do GeeSu w Bogucinie ;) - być może
                        jechał z Wrocławia do Gdyni i miał nieszczęście, nie mając większego wyboru,
                        jechać przez sam Poznań.
                        • Gość: palacz Re: Rozwiazanie IP: *.chello.pl 23.06.07, 18:09
                          Jadąc z kontenerem kierowca zapewne nie jechał raczej do GS-u oczywiście :-)

                          Ale najwyraźniej źle zaplanował trasę/ocenił możliwości i z całą pewnością
                          zignorował istniejące oznakowanie, które naprawdę nie stało tam bez powodu.
                          I po prostu irytuje mnie że firmy/kierowcy zawodowi, którzy żyją z takich
                          przewozów popełniają takie błędy.

                          A już co do ucieczki z miejsca to chyba nikt z nas nie ma wątpliwości.
                          • Gość: mia Re: Rozwiazanie IP: *.icpnet.pl 23.06.07, 18:24
                            zapewne zagapił się też wcześniej, mógł jechać 5 - Hlonda i Bałtycką. może były
                            tam korki, może szef wrzeszczał i kazał mu się spieszyć? żal gościa, ale
                            rzeczywiście trudno go sensownie usprawiedliwić. z drugiej strony takie wypadki
                            zdarzają się sporadycznie, każdy popełnia błędy, w każdym zawodzie są
                            niedouczeni i idioci, i nie można z góry lżyć wszystkich kierowcow zawodowych,
                            co uczynił xx.
                            • kontonaspam Re: Rozwiazanie 26.06.07, 14:09
                              Skąd przekonanie, że koleś prawie z premedytacją przestawił wiadukt?
                              Prawie każdy "tirowiec" przywalił kiedyśw sufit, w 99% przypadków kończy
                              się na uszkodzeniu farby, lub ładunku. Przesunięcie mostu to wyczyn.
                              Trudnoi mi uwierzyć, że gość rozwalił most, zauważył co się stało
                              z zwiał. Owszem to też jest możliwe, ale za wcześnie jednoznacznie
                              oskarżać/bronić.
                              • Gość: mia Re: Rozwiazanie IP: *.icpnet.pl 26.06.07, 17:15
                                chyba masz rację, faktycznie mógł nie zauważyć, że zrobił jakąś szkodę -
                                naprawili to bardzo szybko, tylko z początku wyglądało to groźnie.
                          • tstawiu Re: Rozwiazanie 23.06.07, 18:36
                            widać po raz kolejny że masz blade pojęcie o temacie,o tym gdzie można ładować
                            kontenery(niekoniecznie musiał go wieść z portu do portu,równie dobrze mógł
                            mieć doładunek czy rozładunek).choć oczywiscie nie wykluczam ze sie pomylil.i
                            to byla jego wina jesli wjechał pod OZNAKOWANY wiadukt bez należytej
                            ostrożności.
                • tstawiu Re: Rozwiazanie 23.06.07, 13:17
                  powtarzam to co napisałem:wytycz mi fachowcu od siedmiu boleści jak mam
                  dojechać do wosany w damnicy koło słupska gdzie jedyny dojazd to przez
                  wiadukt3.5m(przechodzi ok 4.1).od każdej innej strony są ograniczenia
                  tonażowe.czekam.
                  • Gość: palacz Re: Rozwiazanie IP: *.chello.pl 23.06.07, 16:07
                    otóż wytyczam:

                    Bierzesz samochód o wys. 3,5m i jedziesz przez wiadukt albo lżejszy i zasuwasz
                    przez ograniczenie tonażowe.

                    I obowiązek zaplanowania transportów tak aby to spełnić ciąży na przewoźniku,
                    bo kierowca po prostu nie może łamać tych przepisów.
                    • tstawiu Re: Rozwiazanie 23.06.07, 17:16
                      ok.czyli wysylasz po ten sam towar kilka mniejszych aut(również na eksport) i
                      płacisz kilka razy wiecej za ten sam fracht.nie ma sprawy.leć z tym pomysłem do
                      wosany,będą zamawiać mniejsze auta LOL.
                      • Gość: palacz Re: Rozwiazanie IP: *.chello.pl 23.06.07, 17:27
                        To może niech wosana zwróci się do zarządcy drogi o udzielenie zezwolenia
                        stałego na przejazd drogami z ograniczeniem tonażu transportów przekraczających
                        te parametry.

                        Zarządca drogi z pewnością wspólnie z wosaną znaleźli by dobre, rozsądne
                        kosztowo rozwiązanie.

                        Tyle że nikt najwyraźniej nie myśli w takich kategoriach. Lepiej z pełną
                        premedytacją łamać przepisy.
                        • tstawiu Re: Rozwiazanie 23.06.07, 17:41
                          takich firm z takim dojazdem jest multum,masz pomysł to zasuwaj do dyrekcji
                          dróg,moze wybudują na twoje życzenie ekspresówke do tej firmy.P.S."ja też
                          czasem 9nawet często) łamię przepisy"to twoje zdnie z innego postu.to z
                          tego:"Tyle że nikt najwyraźniej nie myśli w takich kategoriach. Lepiej z pełną
                          premedytacją łamać przepisy".ośmieszasz się czlowieku.ja czasami jestem
                          zmuszony do nagięcia przepisów i dlatego to robie,ty robisz to z własnej woli
                          do czego sam sie przyznaleś.wyszło szydło z worka.
            • tstawiu Re: Rozwiazanie 23.06.07, 13:00
              podaj jakim autkiem jezdzisz to ja cie dotre na drodze.o przepraszam,11-latkom
              przeciez jeszcze prawa jazdy nie dają.no ale za to mozesz wykazać sie swoją
              dogłębną znajomością tematu na forum.masz na to czas,wakacje się zaczęły,lekcji
              nie trzeba odrabiać.
          • Gość: palacz Re: Rozwiazanie IP: *.chello.pl 23.06.07, 11:44
            Wysokości podawane na znakach nie są zaniżane tylko przyjęte z bezpiecznym
            zapasem 0,5m , ustanowionym "rozporządzeniem ministra transportu z dnia 3 lipca
            2003 w sprawie szczegółowych warunków technicznych dla znaków i sygnałów
            drogowych oraz urządzeń bezpieczeństwa ruchu i warunków ich umieszczania na
            drogach". (załącznik 1 do rozporządzenia, pkt 3.2.17) - zresztą w stosunku do
            wcześniejszych przepisów nic się w tej sprawie nie zmieniło.

            I zapas ten nie znaczy że nie obowiązuje wysokość podana na znaku.

            Nie mówiąc o tym że masz kierowco zawodowy na każdej stacji benzynowej atlas
            polski ze wszystkimi ograniczeniami skrajni i jak żeś taki zawodowiec to się
            zachowuj profesjonalnie i planuj trasy tak, żeby nie wjeżdżać pod obiekty pod
            którymi nie wolno ci się znależć.
            • tstawiu Re: Rozwiazanie 23.06.07, 13:12
              czemu łżesz?rozporzadzenia możesz włożyć między bajki.przykład:wiadukt w
              zgierzu na 1. 3,6m znak a przechodzi nawet 4.25.innym razem zapas może być dużo
              mniejszy.i tym różnimy się m.in.od niemiec gdzie skrajnia pionowa ma tyle ile
              na znaku.u nas nie wiadomo ile tak naprawde.a atlasy chłopcze nie podają
              wszystkich wiaduktów(wiem z doświadczenia,sam nie raz się nadziałem na wiadukt
              który nie był zaznaczony w atlasie).więc powtarzam nie masz zielonego pojecia o
              tym zawodzie to się nie wypowiadaj bo tylko sie kompromitujesz.ja nie wymądrzam
              się np.na temat bankowości bo sie na tym nie znam.ty też tego nie rób.łatwo
              jest pisać siedząc wygodnie w fotelu,gorzej jakbyś sam usiadł za
              kółkiem.zresztą jeśli twierdzisz że każdy taki wiadukt należałoby omijać(nawet
              3.8 czy 3.9)to gratuluje.pojezdził byś tydzień i wyleciał z roboty za
              nadrobienie setek km.nie mówiąc już o tym że do niektórych miejscowości w ogóle
              byś nie dojechał(przykład firma wosana w damnicy koło słupska:3.5m znak i tylko
              tam możesz jechać bo z każdej innej strony są ograniczenia tonażowe).
              • Gość: palacz Re: Rozwiazanie IP: *.chello.pl 23.06.07, 16:01
                No no - na nic więcej niż wyzywanie od łgarzy nie stać.

                Oczywiście nie znam się na prowadzeniu ciężarówek, ale wiem że jak przejeżdżasz
                z premedytacją pod wiaduktem który jest poprawnie oznakowany o obniżonej
                skrajni samochodem który nie spełnia parametrów określonych na znaku to jesteś
                za to odpowiedzialny, a nie niski wiadukt ani dziurawa droga.

                I nie mam zamiaru płacić z moich podatków za remonty obiektów zniszczonych
                przez debili którzy dla własnej wygody lub zysku to robi zamiast wysłać tam
                mniejszy samochód. (i mówię tu również o firmach spedycyjnych).
                • Gość: palacz Re: Rozwiazanie IP: *.chello.pl 23.06.07, 16:04
                  PS: a to że pod tak oznakowanymi obiektami rzeczywisty prześwit jest wyższy o
                  0,5 m (lub więcej oczywiście, gdyż na znaku podaje się wartość z dokładnością
                  do 0,1m w dół) podyktowane jest względami bezpieczeństwa (bo na przykład kazdy
                  wiadukt ugina się pod przejeżdżającym pociągiem o jakąś (zaprojektowaną zresztą)
                  wartość.
                  • Gość: palacz Re: Rozwiazanie IP: *.chello.pl 23.06.07, 16:11
                    PS: ja też czasem 9nawet często) łamię przepisy, ale robię to świadomie,
                    starając się nie wyrządzić szkody, a kiedy ją spowoduję nie uciekam od
                    odpowiedzialności (najlepiej zasłaniając się dziurawymi drogami i niskimi
                    wiaduktami albo ostrymi zakrętami)

                    A wogóle to najlepiej bronić kretyna - widać solidarność zawodową.
                    Zróbcie jeszcze zrzutę na ten (kolejny) wiadukt jak tak go popieracie.
                    • Gość: mia Re: Rozwiazanie IP: *.icpnet.pl 23.06.07, 17:15
                      palacz, nie "bronię kretyna", bo jak już wcześniej napisałam, nie zwalniam go z
                      winy. solidarność zawodowa też nie wchodzi w grę, bo reprezentuję zupełnie inną
                      branżę. w swoich postach zwracam tylko uwagę, że problem jest bardziej złożony,
                      nie można generalizować, każdy kierowca popełnia - nieświadomie i świadomie -
                      jakieś błędy (choć to, że zdarzają się wszystkim, nie zwalnia z obowiązku
                      zapłaty za nie). facet postąpił ewidentnie głupio (także przez to, że uciekł),
                      prawdopodobnie nie zauważył znaku, bo jeśliby z dużą prędkością świadomie
                      zaryzykowal wjazd pod niski wiadukt, to rzeczywiście byłby kretynem, nie tylko
                      ze względu na wiadukt, ale i swój samochód. jego uczynek nie jest jednak
                      powodem deprecjonowania przydatności zawodowej wszystkich kierowców dużych
                      ciężarówek. co do branży tsl (przewoźnicy et consortes) masz najzupełniej
                      rację - chciwość, konkurencja, parcie na obniżanie stawek - nie przestrzega się
                      tam przepisów o czasie pracy - tylko, że kierowcy są najbiedniejsi, bo na końcu
                      łańcuszka. i sytuacja się nie zmieni, bo dużo mlodziezy pcha się do zawodu, a
                      więc możliwa jest łatwa rotacja personelu, a wobec liczebności grupy zawodowej
                      trudno o jej zorganizowanie i solidarność. cała nadzieja w ITD, gdyby nie oni
                      to sytuacja byłaby jeszcze bardziej opłakana.
                      • Gość: palacz Re: Rozwiazanie IP: *.chello.pl 23.06.07, 17:47
                        Naprawdę nie wiem w którym miejscu cię obraziłem, chyba że to właśnie ty
                        wjechałeś w ten wiadukt ;-)
                        Nie rozumiem też jaki związek z tematem ma samochód którym jeżdżę Dla jasności
                        dodam że owszem, często interesują mnie ograniczenia skrajni i tonażu, kiedy
                        jadę przez jakieś mazurskie wiochy z jachtem na regaty (w sumie to taki zestaw
                        2,5x3,5x13-14m i około 4,5t) więc temat z punktu widzenia użytkownika drogi nie
                        jest mi zupełnie obcy.

                        A co do tego, że kierowcy są na przegranej pozycji, zgadzam się, ale de facto
                        sami się na to godzą (i godzili przez wiele lat) i pewnie długo się to nie
                        zmieni. Ciekawe że w bardziej cywilizowanych od nas państwach problem ten nie
                        występuje. I jakoś nikt się nie burzy jeśli na niektórych odcinkach występuje
                        konieczność załadowania ciężarówek na pociąg bo po prostu dróg przeznaczonych
                        pod ciężki ruch nie ma, lub że przerwa w czasie pracy kierowcy musi być
                        udokumentowana rachunkiem z hotelu.

                        Naprawdę proponuję gonić lepsze wzorce niż bezkrytycznie przyjmować istniejący
                        stan.
                        • tstawiu Re: Rozwiazanie 23.06.07, 18:16
                          buhahaha wsiądź leszczu na 4,1 to pogadamy.w bardziej cywilizowanych
                          państwach:1)firmy są wyrzucone poza miasto 2)znaki o ograniczonej skrajni
                          pionowej mają znacznie mniejszy zapas(kierowca wie dokladnie ile taki wiadukt
                          ma a nie musi sie domyslać),3)na głównych trasach przelotowych nie spotyka sie
                          niskich wiaduktow które w Polsce czasami są zbyt późno oznakowane by je
                          objechać lub w ogóle nie ma takiej możliwości.teraz jeszcze jedno troche z
                          innej beczki.o absurdalności przepisów w Polsce świadczy to że np.wjeżdżając do
                          wrocławia od obojetnie której strony napotyka sie mosty i wiadukty drgowe o
                          RMC.najwyżej 30t(a w polsce dopuszczalne jest40ton).do niedawna na moście
                          grunwaldzkim przez który biegla trasa przelotowa warszawa-granica zach było
                          20ton.tak samo wszystkie wiadukty są oznaczone poniżej 4m.wyjaśnij mi
                          cwaniaczku jak mam w takim razie tam dojechać po towar lub z towarem?
                          helikopterem?a wiadukty np.ten pierwszy od A4 do wroclawia(30t rmc)oznakowany
                          jest dopiero tuż przed wechaniem na niego.tak samo z innymi.jak widzisz teoria
                          swoje a życie swoje.chyba że masz pomysł?to mi go podaj(tylkonie pieprz żebym
                          szedł do dyrekcji dróg o zezwolenie bo sie zastrzele chyba).
                          • Gość: wroclawiak Re: Rozwiazanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 13:05
                            O, a jeśli mówimy o Wrocławiu, to właśnie przez takich geniuszy jak tstawiu,
                            którzy chętnie "naciągają" prawo, mamy remont tymczasowego mostu szczytnickiego,
                            na którym jest ograniczenie tonażowe (nie pamiętam dokładnie jakie) masowo
                            łamane przez tirowców. Za mostem czasami stoi policja, ale jak widać za rzadko,
                            albo za małe dają kary.
                        • Gość: mia Re: Rozwiazanie IP: *.icpnet.pl 23.06.07, 18:19
                          ahoj! rozumiem, że pierwsza część postu nie dotyczy mnie, tylko drugiego
                          dyskutanta.
                          co do drugiej - ogólnie mówiąc, sytuacja w Polsce bardzo odbiega od starej UE.
                          lekarze też się godzili pracowac za grosze i brali ekstremalną ilość dyżurów by
                          jakoś dorobić (przestali, bo mają większe możliwości nacisku). kierowcy godzą
                          łamać się przepisy, bo tylko tak mają możliwość zarobić, niestety. tu rola
                          państwa - powinno być więcej inspektorów ITD, ITD powinno siać postrach jak BAG
                          i surowo karać właścicieli firm przewozowych, to na razie w Polsce jedyne
                          wyjście. krokodyl przyjacielem kierowcy.
                      • Gość: palacz Re: Rozwiazanie IP: *.chello.pl 23.06.07, 17:48
                        to byłem ja.
                    • tstawiu Re: Rozwiazanie 23.06.07, 17:27
                      słuchaj buraku najpierw zarzucasz mi że cie obrażam a potem sam mnie
                      obrażasz.jeszcze raz ci mowie,masz gó... nie pojęcie o tym zawodzie,pewno jadąc
                      swoim małym fiacikiem nawet nie zwracasz uwagi na to że nawet na tranzytowych
                      trasach czesto ustawiane są znaki o skrajni pionowej poniżej 4m i sęk w tym że
                      czasami nie da się tego objechać.z dojazdami do firm to samo a tu już w ogóle
                      nie ma możliwości manewru bo albo w ogóle nie ma innej drogi albo są
                      ograniczenia tonażowe.sztuka polega na tym aby nie wepchać się pod zbyt niski
                      wiadukt.jeśli mam możliwość objechania to to robie,jeśli nie i znak pokazuje mi
                      np.3.8 to jade bo innej mozliwości nie ma.a to że ten kierowca rozwalił ten
                      wiadukt to jego wina,ja go nie bronie gdyż jak już napisalem jadąc kontenerem
                      trzeba szczególnie uważać tym bardziej jeżeli ten wiadukt był oznakowany.
                  • tstawiu Re: Rozwiazanie 23.06.07, 17:35
                    tak o pół metra się uginają:))))) poza tym należałoby przyjąć jedną wartość
                    jako zapas a nie raz jest to 60cm innym razem 20cm.i jeszcze jedno.skoro
                    wiadukty mają np.4.3m to po cholere je oznakować jako 3,6m?tym bardziej na
                    trasach przelotowych(1 w zgierzu,86 w sosnowcu,36 kępno-namysłów jako
                    3,5m,mógłbym tak ci znaFco wymieniać bez końca).wsiądź za kółko cwaniaczku to
                    pogadamy,bo póki co nie jesteś dla mnie stroną do dyskusji.ja moge objeżdżać
                    nawet 100km wiadukty,tylko niech zleceniodawca przewozu zapłaci za te dodatkowe
                    100km,a tam gdzie się nie da dojechać niech mnie zrzucą z samolotu na
                    spadochronie.
                    • Gość: palacz Re: Rozwiazanie IP: *.chello.pl 23.06.07, 17:54
                      wiadukt rzecz jasna nie ugnie się o pół metra ale o kilka a nawet kilkanaście
                      cm tak. więc na znaku nie może być podana skrajnia rzeczywista.

                      a załącznik do rozporządzenia mówi jasno że to ma być 0,5m zapasu czyli jak
                      jest 4,29 , na znaku musi być 3,7 bo jak będzie 3,8 i się ktoś wpieprzy to
                      beknie zarządca drogi i to można od zarządców dróg egzekwować.
                      • tstawiu Re: Rozwiazanie 23.06.07, 18:25
                        toż to chyba wiadukt z gumy:) dla twojej informacji w niemczech czy czechach
                        daje się 5cm zapasu(słownie pięć cm)a nie ponad pół metra.czemu u nas tak byc
                        nie może?po co na drogach przelotowych daje sie 3,6 skoro wchodzi 4,3?co do
                        twojego ostatniego zdania:niekoniecznie.do niedawna przy wiadukcie 3,6 w
                        zgierzu czesto stala policja z miarką.obecnie już tego nie robią.domyśl sie
                        czemu.
                    • Gość: palacz Re: Rozwiazanie IP: *.chello.pl 23.06.07, 18:03
                      a co do wosana to wygląda na to że jest to producent soków, i nie ma on
                      przewozów takich gabarytów żeby nie można było tego rozsądnie podzielić na
                      mniejsze transporty (oczywiście nie bez wpływu na koszt, ale w końcu
                      jednostkowo to naprawdę nie byłaby tak znacząca różnica chyba) albo wymóc na
                      swoich przewoźnikach dostosowanie taboru do istniejących warunków (np
                      niskopodłogowe naczepy o tej samej kubaturze ale mniejszej wysokości)
                      • tstawiu Re: Rozwiazanie 23.06.07, 18:32
                        tak,pójde do szefa i powiem mu żeby kupil specjalną naczepe do jednego przewozu
                        ROTFL.każdy transport możesz podzielić,równie dobrze 24 tony możesz rozwieść
                        żukami czy nyskami.tylko kto ci za to zaplaci?wiesz jak przewoźnicy są dymani
                        przez spedycje?.zapominasz też o jednym:takich firm i sytuacji jest multum w
                        tym kraju.i zamiast rzucac tak głupie pomysly jak ty nalezalo by sie zastanowic
                        nad oznakowaniem.
                        • Gość: palacz Re: Rozwiazanie IP: *.chello.pl 23.06.07, 18:56
                          To naprawdę nie są takie głupie pomysły. Gdyby ITD się uparło i nie wpuściło
                          do/z tej czy innej firmy żadnego samochodu, okazałoby się że warto poszukać
                          spedytora, który zapewni tabor dostosowany do lokalnej charakterystyki i z
                          pewnością znalazł by się on.
                          I dotyczy to każdej chyba firmy zlokalizowanej w takim niedostępnym miejscu.

                          A co do przepisów to proszę bardzo, lobbuj u ministra, może zmieni
                          rozporządzenie. Na dzień dzisiejszy w takiej jednak formie ono obowiązuje i nie
                          jest niczyją winą (nawet ministra jeżeli nie otrzymuje sygnałów że coś jest nie
                          tak) że tak wiadukty są oznakowane i wypadało by tego oznakowania przestrzegać.
                          (w porządku - dajmy na to - w miarę możliwości)
                          • tstawiu Re: Rozwiazanie 23.06.07, 19:01
                            to teoria.praktyka:firmy takie jak wosana wraz z przewoźnikami idą na bruk.a
                            przewoźnicy dostarczaja ogromnych wpływów do budżetu z tytułu
                            podatków,akcyzy,winiet itd.budżet sie zalamuje i mamy kiche.ale oczywiscie masz
                            racje "ekspercie" buhaha.P.S.jak sobie wyobrazasz przewoz z takiej wosany
                            pojazdami o wysokości ponizej 3,5m?chybatylko nyski ci pozostaną:)))
                            • Gość: palacz Re: Rozwiazanie IP: *.chello.pl 23.06.07, 19:15
                              Już wszystko rozumiem.

                              Wosana i jej przewożnicy nie zainwestują ani grosza ani czasu w to żeby
                              zapewnić sobie legalna możliwość transportu produktów.

                              Ja natomiast powinienem w imię tego żeby firma które ktoś idiotycznie
                              zlokalizował albo dały się beznadziejnie odciąć od świata nie upadły z własnych
                              podatków zapłacić za przebudowę wszystkich wiaduktów w kraju.
                              Świetny pomysł.

                              Co do zmiany prepisów dotyczących oznakowania naprawdę nie mam nic przeciwko.
                              Ciekaw jestem czy jakieś stowarzyszenie lub izba gospodarcza przewoźników robi
                              coś w tym kierunku jeśli to taki ważki problem, czy tez po prostu przyjmuje się
                              za oczywiste łamanie tych ograniczeń i nikt się tym nie zajmuje.

                              swoją drogą ciekaw jestem ile wiaduktów poszło by do remontu zaraz po takiej
                              zmianie - bo 'doświadczeni' kierowcy pewnie długo zakładaliby że się
                              zmieszczą :-))

                              PS: a osobiste przytyki sobie daruj bo zupełnie po mnie spływają.
                              • tstawiu Re: Rozwiazanie 23.06.07, 19:31
                                tak,wosana kupi kilkadziesiąt nysek i żuków:)))zrozum dziecko że to tylko
                                przyklad,takich firm jest mnóstwo.nie odpowiedziałeś mi na pytanie jak mam
                                dojechać do wroclawia żeby nie przejeżdzać przez mosty o ograniczonej do 30t
                                nośnosci które otaczają to miasto ze wszystkich stron.nadal czekam "ekspercie".
                                • Gość: palacz Re: Rozwiazanie IP: *.chello.pl 23.06.07, 19:45
                                  To ty podałeś ten przykład. A że dobry jest jak każdy inny to go eksploatuję.

                                  Nie wiem jak wjechać do Wrocławia. Skoro nie ma możliwości, najwyraźniej
                                  wjeżdżać ci tam nie wolno. Ale pewnie może tam wjechać jakaś ciężarówka 20-
                                  tonowa lub z goła jak sam piszesz 30-tonowa. Nie jest to więc raczej problem
                                  nysek.

                                  Gdybyś ty i inni tego przestrzegali, może byłoby potrzebne jakieś centrum
                                  przeładunkowe pod wrocławiem, jacys ludzie dostaliy pracę z jakiejś bezrobotnej
                                  wiochy itd.

                                  A jeśli to zwykłe niedopatrzenie a nie celowe działanie administratora dróg we
                                  Wrocławiu, jest to jednostkowa sytuacja, która nie czyni jeszcze regóły.
                          • Gość: mia Re: Rozwiazanie IP: *.icpnet.pl 23.06.07, 19:26
                            hm, z tym ITD to mi raczej chodziło o sytuację kierowców ze względu na ich czas
                            pracy (by nie bali się szefów, byli wypoczęci i nie robili błędów, jak ten pan
                            będący przyczynkiem niniejszej dyskusji). ścisłe przestrzeganie przepisów
                            zwiększyłoby koszty przewoźników (a wielu już i tak cienko przędzie, jak
                            zauważył tstawi). gdyby nawet przewoźnicy wymogli na spedycjach zwiększenie
                            stawek, to końcowo zapłacą za to wszyscy w cenie towarów (a państwo zarobi na
                            wyższych wpływach z VAT ;). ja się na to godzę.
                            • Gość: palacz Re: Rozwiazanie IP: *.chello.pl 23.06.07, 19:33
                              ja również godzę się na to. Uważam że towary i usługi powinny mieć ceny rynkowe
                              a nie sztucznie utrzymywane przez nieuczciwe praktyki i konkurencję oraz ciągłe
                              naginanie przepisów do swoich celów.
                            • tstawiu Re: Rozwiazanie 23.06.07, 19:34
                              droga mia "ekspert" palacz proponuje wozić towary nyskami więc ja na twoim
                              miejscu wstrzymal bym sie z aprobatą dla wyższych stawek dla przewoznikow bo
                              może sie okazac że sie nie wyplacimy:)
                              • Gość: palacz Re: Rozwiazanie IP: *.chello.pl 23.06.07, 19:47
                                już mia dobrze wie co ja proponuję. wybór wśród samochodów ciężarowych jest
                                naprawdę spory i nie wszyscy muszą korzystać z usług tstawiu nierozerwalnie
                                przywiązanego najwyraźniej do swoich 40 ton i 4 metrów wysokości (lub więcej)
      • Gość: Marek Re: Rozwiazanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 21:06
        Takie bramki są (np.Niestachowska, Dąbrowskiego), tylko że w złym miejscu, bo
        już za alternatywnym rozjazdem.Możesz tylko próbować cofnać do niego.
    • Gość: pit euro 2012 ? IP: *.chello.pl 22.06.07, 23:49
      a oni chcą autostrady budować... ciężarówka zniszczyła most kolejowy :-)))
    • Gość: srs Re: Na Gnieźnieńskiej ciężarówka przesunęła wiadu IP: *.chello.pl 22.06.07, 23:49
      Co za tchóżliwa łajza. Niedość, że narobił szkód to zamiast jak facet wziąć odpowiedzialność, zwiał jak gó..arz. Dla niektórych zawód kierowcy jest zbyt odpowiedzialny. Powinni mu odebrać prawo jazdy.
    • Gość: ivulspirit Co to za gwara? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.07, 23:58
      " W wyniku uderzenia samochodu ciężarowego w konstrukcja wiaduktu przesunięta
      został o około 15 cm"

      Po jakiemu to? Albo to:
      "Natychmiast wstrzyno ruch pociągów..."
    • Gość: jms Na Gnieźnieńskiej ciężarówka przesunęła wiadukt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.07, 23:59
      a to sku..syn
    • Gość: 1234567890(...) Re: Na Gnieźnieńskiej ciężarówka przesunęła wiadu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 00:11
      Po to jest ustawiony znak z zakazem wjazdów poj. wyższych niż 3,7m żeby takie
      wielgachne pojazdy sie nie pchały pod wiadukt! Ale widać że pewnie człowiek
      kierujący tym pojazdem nie widział znaku... Ehh, podobna sytuacja była z
      wiaduktem ul. Tarnowskiej
    • zat4ra "W wyniku uderzenia samochodu ciężarowego 23.06.07, 00:20
      w konstrukcja wiaduktu przesunięta został"

      Noz ku.., co to ma byc? Najwiekszy polski portal,
      a zatrudniacie debili i analfabetow ktorzy zdania
      po polsku sklecic nie potrafia?
      • zat4ra P.S. Aha, lama to napisala 23.06.07, 00:22
        Jak zorienowalem sie dopiero przed chwila, szukajac nazwiska idioty.
        No, jak lama, to spoko. Dobrze ze sie ta lama podpisala odpowiednio.
        • Gość: Fan Ciekawe czy jechał na światłach i miał gaśnice IP: *.streamnet.pl 23.06.07, 00:36
          Zdjęcia są tylko to zamalo bo niewidać jak przesówa most powinien być
          film,kolorowy stereo
        • ivulspirit Re: P.S. Aha, lama to napisala 23.06.07, 00:43
          lama....padłem buahaahahah
    • Gość: UB2 Re: Na Gnieźnieńskiej ciężarówka przesunęła wiadu IP: *.aster.pl 23.06.07, 01:29
      UWAGA!!! NIE UCIEKAĆ Z MIEJSCA ZDARZENIA BO WTEDY KOSZTY PONOSI SPRAWCA A
      INACZEJ... OD TEGO JEST UBEZPIECZENIE
      • bwolski Re: Na Gnieźnieńskiej ciężarówka przesunęła wiadu 23.06.07, 02:45
        Chłopaki z policji zapomnieli chyba o czymś takim jak zagrożenie bezpieczeństwa
        w ruchu lądowym:

        § 1. Kto sprowadza katastrofę w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym
        zagrażającą życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach,
        podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

        ...Katastrofą jest takie zdarzenie w ruchu, które już spowodowało znaczne
        szkody w mieniu (przy czym nie chodzi tylko o mienie, o czym później), a
        równocześnie groziło w momencie jego przebiegu życiu lub zdrowiu wielu osób
        albo mieniu w wielkich rozmiarach, tym bardziej gdy nastąpiła śmierć lub ciężki
        uszczerbek na zdrowiu wielu osób lub szkody w mieniu w wielkich rozmiarach...

        ...Katasrofą jest wydarzenie zakłócające w sposób nagły i groźny ruch lądowy
        sprowadzające konkretne i dotkliwe skutki obejmujące większą liczbę osób lub
        mienie w wielkich rozmiarach oraz niosące ze sobą zagrożenie bezpieczeństwa
        powszechnego.

        Na podstawie: prawoity.pl/wiadomosci/katastrofa-w-komunikacji-
        przestepstwo-z-art-173-kodeksu-karnego

        Również tam więcej informacji.
        • mniklas5 Re: Na Gnieźnieńskiej ciężarówka przesunęła wiadu 23.06.07, 03:57
          wreszcie ktos rozumny napisal poprzedni post, identycznie mozna to porownc to
          podlozenia pod wiadukt trotylu z palacym lontem czekajacym na pierwszy pociag,
          mamy super katastrofe kolejowa w ktorej ginie 60 ludzi i 200 jest rannych , co
          wy na to? ,zabraklo wyobrazni co?mozna jej poszukac w pierdlu powiedzmy przez
          15 lat , bo prze osiem to to sie jej nie znajdzie.
    • jola_z_dywit_2006 Powinien pojechac w przeciwna strone i przesunac 23.06.07, 04:19

      ten wiadukt na miejsce i po sprawie.


      czaterxx napisał:

      > Miesiac temu to samo w czestochowie, koszty wymiany wiaduktu ponad 1 mln zł
    • Gość: gosc Re: Na Gnieźnieńskiej ciężarówka przesunęła wiadu IP: *.nrth.cable.ntl.com 23.06.07, 05:14
      ja jakbym byl pociagiem, to bym i tak przez taki most nie chcial jezdzic. nawet
      przed zdazeniem. wystarczy spojrzec na zdjecie. ten gosc oddal przysluge.
      pewnie remont mial sie odbyc w zeszlym wieku.
    • Gość: rost Re: Na Gnieźnieńskiej ciężarówka przesunęła wiadu IP: *.e-wro.net.pl 23.06.07, 05:53
      nie dziwota ze przesunal,przypatrzcie sie zdjeciom wiadukt sklada sie z farby
      zluszczonej i rdzy,chlop jadacy fira z sianem tez by go przesunal
      • sapervodicka w cywilizowanym kraju bylo by tak:.. 23.06.07, 06:22
        uderzyl, zatrzymal sie, wezwal policje, ci sprawdzili:
        -czy byl znak podajacy wysokosc wiaduktu
        -wysokosc ciezarowki, czy jest legalna
        -tahometr-logbook
        jesli wszystko jest git, to raport do reki i jedz gosciu dalej a za uszkodzenie
        ciezrowki firma niech dochodzi od miasta,

        po drugie nawet jesli to byla wina kierowcy, drodzy "eksperci" z wyborczej to
        po to firmy transportowe placa ciezkie miliony w ubezpieczeniu zeby to
        ubezpiecenie pokrywalo straty a nie kierowca-wy medrcy,
        kierowca nic placil nie bedzie,

        po trzecie w cywilizowanym kraju to w takiej sytuacji z trucka leca wiory a
        most stoi, w Polsce autu nic a most sie rozpada haha
        • Gość: -s- Re: w cywilizowanym kraju bylo by tak:.. IP: *.cable.casema.nl 23.06.07, 08:51
          sapervodicka napisał:

          > po trzecie w cywilizowanym kraju to w takiej sytuacji z trucka leca wiory a
          > most stoi, w Polsce autu nic a most sie rozpada haha

          Ale ekspert się odezwał. Masz jakiegolwiek pojęcie o energii kinetycznej ciągnika siodłowego z 40'' kontenerem na pace? Już przy prędkości 10 km/h obiekt tej wagi przejechałby Ci przez ścianę chałupy, chyba, że mieszkasz na zamku w Malborku.
          • lukask73 Kontener 40" ? 25.06.07, 10:26
            40-calowy, to ja mam telewizor.

            Myślę, że kontener ma co najmniej 100 cali.
        • Gość: Morphy W normalnym kraju nie byloby kolei IP: *.karolin.pl 23.06.07, 22:13
          Kolej na calym swiecie jest deficytowa i gdyby nie to, ze rzady okradaja podatnikow na utrzymywanie stolkow dla swoich kolesi, to ten prymitywny XVIII wieczny wynalazek przeszedlby do historii, podobnie jak dylizansy i rydwany.
          • lukask73 "Deficytowa" kolej 25.06.07, 10:31
            Kolego, nie musisz wypisywać tego samego po wielokroć.

            We Francji na przykład kolej jest najszybszym i najwygodniejszym środkiem
            transportu na duże odległości. Nawet samolot nie jest w stanie konkurować (ze
            względu na mniejszą częstotliwość kursów i wielki nakład czasu na komuniację
            między centrum miasta i lotniskiem). Poza tym dochodzą kwestie bezpieczeństwa:
            pociągi są nadal najbezpieczniejszym środkiem transportu a i nie każdy może
            podróżować samolotem.
    • mdzj Re: Na Gnieźnieńskiej ciężarówka przesunęła wiadu 23.06.07, 06:38
      www.glos.com/index.php?ida=2758
      " Uszkodzenie na szczęście nie okazało się poważne. Wiadukt naprawiała ekipa
      używająca sprzętu ciężkiego. Z powodu prac zamknięto dla ruchu samochodowego
      ulicę Gnieźnieńską. W godzinach od 17 do 20 pojazdy kierowane były objazdem
      wyznaczonym ulicami: Gdyńską i Bałtycką.
      W sobotę na trasę wrócą pociągi – zapewnia Zbigniew Wolny, rzecznik prasowy
      poznańskiego oddziału PLK."

      A na marginesie:
      "Wiadukt jest oznakowany prawidłowo – mogą pod nim przejeżdżać pojazdy o
      wysokości mniejszej niż 3,70 metrów. Na przyczepie ciężarówki znajdował się
      jednak kontener, który zahaczył o wiadukt"
    • qwertyuiop7890 ## U nas w Radomiu kierowcy na ogol ... ## 23.06.07, 07:47
      U nas w Radomiu na ogol kierowcy przed wiaduktem STAJA i powolutku w niego
      wjezdzaja, jak nie sa pewni czy sie zmieszcza. Sam idac pod wiaduktem kilka razy
      pokazywalem kierowcy, ze moze jechac, bo sie zmiesci.
    • Gość: amerykan A Polacy śmieją się z Amerykanów buahahahaha . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 08:31
      Sami jesteście śmieszni i zacofani .
    • Gość: xxx Re: Na Gnieźnieńskiej ciężarówka przesunęła wiadu IP: *.toya.net.pl 23.06.07, 08:55
      od dawna mówię, że ciężarówki powinny zniknąć z dróg, na niektórych trasach
      strach już jest jechać osobówką, tir za tirem i nie pozwalają się wyprzedzić,
      nie zostawiają przepisowych odstępów przed poprzedzającym pojazdem
      • Gość: mia Re: Na Gnieźnieńskiej ciężarówka przesunęła wiadu IP: *.icpnet.pl 23.06.07, 18:42
        z innego punktu widzenia - z dróg powinny zniknąć osobówki, jeżdżą dla
        przyjemności, albo do pracy - a mogliby autobusem lub koleją, na niektórych
        trasach nie da się już pracować, bo robią korki, wyprzedzają jak wariaci, na
        trzeciego, stwarzając zagrożenie
      • tstawiu Re: Na Gnieźnieńskiej ciężarówka przesunęła wiadu 23.06.07, 19:03
        a co chciałoby się depnąć gazu tam gdzie ograniczenie?:)
    • Gość: syrene TIRY NA TORY!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 12:01
      Ten ładunek powinien jechać NA wiadukcie, ciągnięty przez lokomotywę, a nie POD
      nim, niszczący drogi, wiadukt i co nie tylko!

      www.tirynatory.pl
      • tstawiu osobówki na tory!!! 23.06.07, 14:04
        kolej zyska mialiardy złotych,znikną korki z miast,drastycznie spadnie ilość
        wypadków na drogach oraz liczba ofiar,powietrze bedzie czystsze.słowem same
        plusy.
        • Gość: pawman Tory na Tiry!!! IP: *.range86-142.btcentralplus.com 23.06.07, 20:00
          i do zyda.
    • Gość: Morphy Hurra!!! Bede mniej czekal na przejazdach kolejowy IP: *.karolin.pl 23.06.07, 22:11
      Kolej to prymitywny 18-wieczny wynalazek, ktory juz dawno zbankrutowalby gdyby nie dotacje panstwowe i ogromne podatki, jakie sa nakladane na kierowcow. Popatrzcie tylko na centra miast - ile ziemi sie marnuje na bezuzyteczne tory kolejowe, ilu ludzi musi mieszkac w halasie po to tylko, zeby potem ich okrasc w podatkach na utrzymanie tego przezytku.

      Koleje powinny byc sprywatyzowane - wowczas zniknelyby w ciagu 1 roku, bo sa rownie uzyteczne jak dylizansy czy rydwany. To po prostu historia.
      • Gość: iga Re: Hurra!!! Bede mniej czekal na przejazdach kol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 22:24
        Gościu, co ty wypiłeś? Barman, dla mnie to samo, też chcę mieć taką fazę!
        • Gość: Morphy A moze jakis argument? IP: 150.254.206.* 30.06.07, 16:44
          To jest typowa lewacka zagrywka:

          1. ani jednego argumentu (lewica ich nie ma, wiec nie uzywa - sprawa jasna)
          2. absolutny brak szacunku dla drugiego czlowieka + obelgi (nic dziwnego, ze lewica jest odpowiedzialna za wiecej mordow na ludzkosci niz wszystkie wojny razem wziete + wszystkie epidemie - w samym tylko 20 wieku gdzies pomiedzy 100-300 milionow ludzi).

          I moja uwaga: jak nie masz nic sensownego do powiedzenia: nie zabieraj glosu.
    • rzuwig Re: Na Gnieźnieńskiej ciężarówka przesunęła wiadu 26.06.07, 09:33
      Wiadomo już czy gościa złapali?
    • Gość: benek Na Gnieźnieńskiej ciężarówka przesunęła wiadukt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 14:50
      jasno wynika ze konstrukcja wiaduktu byla za slaba.

      inż. mostowiec
      • Gość: ble Re: Na Gnieźnieńskiej ciężarówka przesunęła wiadu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.07, 16:17
        a od kiedy to wiadukty konstruuje się do przenoszenia sił poprzecznych ?????
    • Gość: ~ [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 21:35
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka