pacal2
16.07.07, 03:39
"[...]którzy, aby dostać się do tramwaju jadącego do centrum będą musieli albo
pokonać dwa niebezpieczne przejścia dla pieszych"
Proponuję pani Darii nie wychodzić z domu, bo jeszcze ją jakiś gołąb zaatakuje
albo może się narazić na brutalny gwałt ze strony 3-latka bawiącego się w
piaskownicy przed posesją. Można też wyprowadzić się na wieś, tam nie grożą
niebezpieczne przejścia z sygnalizacją świetlną.
Używanie takich przesadzonych argumentów to strzelanie sobie samobója, bo po
doczytaniu do tego momentu zwinąłem się ze śmiechu wyobrażając sobie
zachowanie p. Darii na "niebezpiecznym przejściu", zamiast zastanowić się nad
być może słusznymi argumentami za pozostawieniem starych tras...