nemo12345
30.03.11, 17:35
Byłem pracownikiem zakładu aktywności zawodowej w Bydgoszczy. W zakładzie tym panuje
naprawdę ciężka atmosfera. Normą jest wyzywanie się od najgorszych. Dzień w dzień słychać
całą kolekcję epitetów. Do tego dochodzi wyśmiewanie się ze sposobu mówienia, jak również
ze sposobu chodzenia.
W zakładzie tym dość często występują kontrole szafek bez informowania o tym pracowników.
Pomimo tego, a może właśnie przez to zdażyło się parę kradzieży.
Kolejną sprawą jest wytykanie pracownikom nawet najmniejszych błędów. Często dochodziło
również do robienia awantur o rzeczy, które pracownicy robią poza pracą. Zdarzyło się
nawet że pracownik został uderzony przez instruktora aluminiową płytą służącą do
naświetlania.