foxof 21.07.07, 23:31 mam nadzieje ze gargamel jednak nie powstanie Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
zigolo22 Re: Poznań nie Bilbao, zamek Przemysła nie Luwr 22.07.07, 00:19 ja te mam taka nadzieje:) Odpowiedz Link Zgłoś
chamoobrona Poznań nie Bilbao, zamek Przemysła nie Luwr 22.07.07, 00:29 Rany Julek! Jak przeczytałem dorobek Pana Architekta, to aż się wystraszyłem. Teraz juz wiadomo kto jest odpowiedzialny za największe szkaradztwa w Poznaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Włodek z Grunwaldu Re: Poznań nie Bilbao, zamek Przemysła nie Luwr IP: 217.97.159.* 22.07.07, 19:35 :-))))) Mam nadzieję, że zwolennicy nowoczesnej architektury teraz się wystraszyli. W latach 50/60-tych modernizm wciąż był nowoczesną architekturą. I wcale nie tylko w Polskim zaścianku. Wtedy była to nowoczesna architektura w całym cywilizowanym świecie (choć awangardą był oczywiście przed II WŚ, ale wtedy jeszcze sie nie rozpowszechnił). To teraz wyobraźcie sobie swoje wnuki oglądające DS Jowita na wzgórzu Przemysła :-))) Ale to zupełnie żartem, gdyż tak odbieramy my tę architekturę. Dla nas jest przytłaczającą codziennością, do tego mocno zaniedbaną, wykonana z kiepskich materiałów. Taka samo dobra architektura siedziby ONZ w Nowym Jorku robi już jednak zupełnie inne wrażenie. Tym większy szacunek mam dla pana Architekta, skoro mając taki poglad na projektowanie, potrafił wykonać prokjekt, którego jest autorem. Do tego asystował prof. Zielińskiemu, który jako ostatni na poważnie przygotowywał sie do rekonstrukcji zamku. Choć i tak nie zmieniam zdania, że projekt rekonstrukcji nie do końca mnie przekonuje. Jednak jestem zwolenikiem historycznej restauracji. A niech łącznik z Muzeum będzie ultra nowoczesny. I całe dzieło niech będzie można podziwiać z organicznej tuby Sylvestrina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vandalizmo Re: Poznań nie Bilbao, zamek Przemysła nie Luwr IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.07, 16:34 hehe - dokładnie to samo pomyślałem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hopkirk Re: juz wiadomo kto jest odpowiedzialny IP: *.icpnet.pl 20.07.08, 02:07 Wiadomo - peerelowscy decydenci, "duch" tamtych czasów... Architekci - akurat najmniej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Poznań nie Bilbao, zamek Przemysła nie Luwr IP: *.icpnet.pl 22.07.07, 01:11 To juz chyba temu Panu podziekujemy..... Skoro to on dal Poznaniowi takie cuda architektury to jeszcze tylko brakuje, zeby gargamela zbudowal..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Poznań nie Bilbao, zamek Przemysła nie Luwr IP: *.icpnet.pl 22.07.07, 02:06 jego dorobek mnie przeraził :/ Odpowiedz Link Zgłoś
yahoo_poznan Prekursor nowoczesności :) 22.07.07, 08:29 Przy takim dorobku aż dziw, że nie jest to kolejna konstrukcja z żelbetu... ten pan pracował przy odbudowie Starego Miasta, nie zakładano wtedy wprowadzenia projektów historyzujących (patrz: Arsenał)? Dobrze, że chociaż pan Milewski przyznał, że warto byłoby przeprowadzić badania archeologiczne, jestem tylko ciekaw kiedy, skoro budowa ma się zacząć najpóźniej we wrześniu. Brak słów... Odpowiedz Link Zgłoś
renepoznan Re: Prekursor nowoczesności :) 22.07.07, 10:43 Fiu, fiu. Po tak inteligentnych, merytorycznych i obszernie uzasadnionych wypowiedziach juz nic dodać nie można i nie trzeba. O wypowiadających się - rzecz jasna. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hgw Re: Prekursor nowoczesności :) IP: *.icpnet.pl 22.07.07, 10:57 O gustach się nie dysktuje, ale o braku gustu - wolno. Przeciętny artystycznie dorobek mistrza linijki i ekierki nie daje żadnej nadziei na to, że 'zamek' będzie odrobinę mniej przeciętny. Po tak inteligentnej, merytorycznej i obszernie uzasadnionej wypowiedzi na temat osób wykazujących się elementarnym poczuciem estetyki, proponuję renepoznań, żebyś więcej tego braku gustu nie prezentował. Możesz za to lecieć uściskać jakiś betonowy blok, względnie napisać rozprawkę na temat "co podoba mi się w bryle szkoły muzycznej na Solnej i jak pięknie koresponduje z areztem śledczym na Młyńskiej". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Włodek z Grunwaldu Rene - słowa poparcia !!! IP: 217.97.159.* 22.07.07, 19:43 Często się nie zgadzamy, ale teraz wyrażam pełne poparcie. Krytykom, którzy swe działania oparli nie na argumentach, lecz na emocjach - biorąc przykład ze sfery publicznej(od 10 lat żyjemy w Erze Leppera, co widać również po krytytkujących go; vide debata Lepper-Rokita w 2004 roku) - najwyraźniej opadły pióra po biografii architekta. Nie można go krytykować za zachowacze podejście, gdyż jest architektem, który w większości tworzył w jedneym z nowoczesnych prądów. Nie można go krytykować za zbyt nowatorskie podejście, gdyż jest współautorem wspaniałej restauracji poznańskiej starówki po zniszczeniach wojennych, asystentem jednej z legend poznańskiej architektury. Zatem dyskusja rzuca się na tratwę ratunkową estetyki, o której niby się nie dyskutuje. Otóż nie dyskutuje się, jeśli sie nie nabyło narzędzi pojęciowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic Re: Prekursor nowoczesności :) IP: *.poz.zigzag.pl 23.07.07, 09:50 Gość portalu: hgw napisał(a): > O gustach się nie dysktuje, ale o braku gustu - wolno Racja. Jak mozna być zwolennikiem pseudonowoczesności na Wzgórzu dominujacym nad dachami Starego Miasta. Toz to taki brak gustu, że zwolennicy szklarni czy innych tego typu rozwiazań powinni skorzystać z okazji i milczeć lub natychmiast poddać się eutanazji. :) By renepoznan się mnie nie czepiał zaznaczam, że dostosowałem się poziomem merytoryczności wypowiedzi do częsci uczastników wątku i mego przedmówcy - nie dotyczy to np. Włodka z Grunwaldu. Odpowiedz Link Zgłoś
yahoo_poznan Re: Prekursor nowoczesności :) 22.07.07, 11:02 renepoznan napisał: > Fiu, fiu. Po tak inteligentnych, merytorycznych i obszernie uzasadnionych > wypowiedziach juz nic dodać nie można i nie trzeba. > O wypowiadających się - rzecz jasna. :) A co byś chciał więcej Rene? Widziałeś projekt zamku tego pana, miałeś także okazję przeczytać o jego dokonaniach (same arcydzieła architektoniczne), i jeszcze na plus zapisują mu to, że pracował przy odbudowie Starego Miasta (sam wiesz jak przed wojną wyglądały np. staromiejskie kamienice i masz porównanie w rekonstrukcjach), warto rozwijać temat? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Włodek z Poznania Re: Prekursor nowoczesności :) IP: 217.97.159.* 22.07.07, 19:47 Tak na marginesie - w swej błyskotliwości zapomniałeś o drobiazgu - jakby z taką samą starannoscią wykonano projekty van der Rohego, czy Gaudiego, jak wykonywano rekostrukcje polskich budynków historycznych, czy polskie projekty nowoczesne, to w dniu dzisiejszym nie stanowiły by kanonu architektury, a materiał poglądowy dla fascynatów. Najwyraźniej nie wiesz jak się budowało w PRL. Odpowiedz Link Zgłoś
yahoo_poznan Re: Prekursor nowoczesności :) 22.07.07, 23:03 Gość portalu: Włodek z Poznania napisał(a): > Tak na marginesie - w swej błyskotliwości zapomniałeś o drobiazgu - jakby z > taką samą starannoscią wykonano projekty van der Rohego, czy Gaudiego, jak > wykonywano rekostrukcje polskich budynków historycznych, czy polskie projekty > nowoczesne, to w dniu dzisiejszym nie stanowiły by kanonu architektury, a > materiał poglądowy dla fascynatów. Najwyraźniej nie wiesz jak się budowało w > PRL. Oczywiście masz rację Włodku, ale weź pod uwagę, że i tak trudno uznać wymienione przez autora artykułu osiągnięcia pana Milewskiego za "arcydzieła" architektury. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic Re: Prekursor nowoczesności :) IP: *.poz.zigzag.pl 23.07.07, 09:54 yahoo_poznan napisał: > Oczywiście masz rację Włodku, ale weź pod uwagę, że i tak trudno uznać > wymienione przez autora artykułu osiągnięcia pana Milewskiego za "arcydzieła" > architektury. :) A czego byś chciał? To dość poprawna architektura swego okresu. Nie wina architekta, że to fatalny okres w dziejach architektury. A Ty i inni w tym przestarzałym juz stylu pragniecie zeszmacić Wzgórze Przemysła. Odpowiedz Link Zgłoś
yahoo_poznan Re: Prekursor nowoczesności :) 23.07.07, 18:31 Gość portalu: kibic napisał(a): > A czego byś chciał? To dość poprawna architektura swego okresu. Nie wina > architekta, że to fatalny okres w dziejach architektury. A Ty i inni w tym > przestarzałym juz stylu pragniecie zeszmacić Wzgórze Przemysła. Chyba niezbyt dokładnie śledziłeś moje wcześniejsze wypowiedzi. Dopuściłbym w tym miejscu próbę rekonstrukcji zamku, ale tylko i wyłącznie gdyby wzgórze było niezabudowane!!! Co do nowoczesnej zabudowy wzgórza... wyłącznie w przypadku gdyby pojawił się naprawdę wyśmienity projekt, poki co taki nie istnieje. To co proponuje pan Milewski to kolejna wersja cygańskich willi z ul. Warszawskiej... i tyle. To było w naprawdę dużym skrócie. :) Błagam Cię, przeczytaj moje poprzednie posty na ten temat zanim się wypowiesz, bo naprawdę nie mam ochoty po raz kolejny się powtarzać (jeśli oczywiście masz ochotę poznać mój punkt widzenia). Przyjemności :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: west znowu powstanie beznadziejne gó.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.07, 11:39 i w całej Polsce znowu będą się śmiać z poznaniaków, jeśli o to chodzi to super, niech takie stare matoły nadal się wypowiadają i projektują, W Luwrze można było zrobić coś nowoczesnego ale w Poznaniu nie, bo tu staruchy mają wszystko w garści i dzięki temu Poznań cofa się, jakby w tym miejscu nie można było wybudować czegoś naprawdę SUPER NOWOCZESNEGO mamy XXI wiek "GRATULACJE" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Włodek z Grunwaldu Re: znowu powstanie beznadziejne gó.. IP: 217.97.159.* 22.07.07, 19:49 Powtórzę - kompleks Politechniki to naprawdę dobra architektura. Czy coś takiego nowoczesnego Twe wnuki mają oglądać na Wzgórzu? Czy nie oglądałyby, gdyż do tego czesu wymigrują do innego miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Poznań nie Bilbao, zamek Przemysła nie Luwr IP: *.nll.se 22.07.07, 11:40 Swieta racja! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roger Bacon >...sekretów mądrości przed pospólstwem strzegąc.< IP: *.icpnet.pl 22.07.07, 14:32 >>Przede wszystkim uważam, że o sekretach Natury /.../mówić nie należy, a przynajmniej nie tak, by wszyscy zrozumieli./.../ tak chce Sokrates, a także Arystoteles, bo w swej księdze Sekretów utrzymuje, że łamie niebiańską pieczęć ten, co sekrety Sztuki i Natury rzeczą publiczną czyni; dodając, że wiele zła spadnie na tego, co sekrety ujawnia./.../ W rzeczach przystojnych przeto i co do sekretów mylą się jednak ludzie prości i pod tym względem od uczonych różnią. /.../ A powodem tej tajności wśród wszystkich ludzi mądrych jest wzgarda i lekceważenie sekretów mądrości przez ludzi pospolitych okazywane, co nie wiedzą, jaki użytek poczynić z rzeczy, co najdoskonalsze są. A jeżeli i wymyślą jakąś rzecz godną, będzie to całkiem dzieło przypadku i losu, a nadzwyczaj oni tej wiedzy nadużywają, z wielką też szkodą i ukrzywdzeniem dla wielu, co więcej dla społeczeństw całych; więc gorzej niż szalony jest ten, co sekret jakowy publicznym czyni, chyba, że przed pospólstwem go ukryje i tak mądzrze głosić będzie, że nawet uczeni studiom oddani z trudem go rozumieć będą. Takiej zasady mężowie mądrzy od początku przestrzegają, na wiele sposobów sekretów mądrości przed pospólstwem strzegąc.<< Roger Bacon /ok.1212 1294/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Włodek z Grunwaldu I to stare zdanie też potwierdza, że pan Grobelny IP: 217.97.159.* 22.07.07, 19:54 mądrym człowiekiem uznany nie zostanie, gdyż zostawi po sobie wyłącznie centra handlowe blisko ścisłego centrum, za które mój syn kląć będzie na mnie. Próżno tłumaczyć się będę, że na niego nie głosowałem już po pierwszych wyborach w 1998. Jednak umiejscowienie w 2 milionowej aglomeracji poznańskiej roku 2025- tego pieciu centrów handlowych w promieniu 3 km od centrum miasta powodować będzie nieziemskie korki. Tunel pod jeziorem maltańskim nie pomoże wiele. To błąd strategiczny w rozwoju miasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pac Poznań nie Bilbao, zamek Przemysła nie Luwr IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.07, 14:46 Poznań nie Bilbao? Zamek Przemysła nie Luwr? Kurica nie ptica? Polsza nie zagranica? A na czym polega różnica? Co upoważnia P. Witolda Milewskiego do wypowiadania tak autorytarnego osądu? Odpowiedź brzmi: brak wyobraźni.Po prostu. TAM zaprasza się do współpracy ludzi o otwartych głowach. TAM stosuje się procedury umożliwiające twórcze podejście do rozwiązania problemu. TU rozpisuje się "konkurs" na miarę p W. Milewskiego i kolegów (sprawiając mu tym wiele radości). TU stawia się warunki z góry zabijające jakąkolwiek inwencję. TU stawia się na patriotyczno-historyczną zbitkę i dmie w fanfary Miasta Stołecznego, popełniając, nawiasem mówiąc, nadużycie. Bo Patriotyzm, Proszę Panów, to nie jest tkwienie w przeszłości (z całym szacunkiem dla tradycji). Patriotyzm to jest przede wszystkim stawianie wysokich wymagań i pokazywanie nowych możliwości. Poziom i szansa narodu i jakiejkolwiek społeczności bierze się z promowania Twórczego Myślenia. Twórcze myślenie natomiast to nie jest albo-albo. Nie jest to wybór pomiędzy pseudozabytkiem a pawilonami na Starym Rynku. Jest to otwarcie szansy na coś, czego Jeszcze Nigdzie Nie Ma. A jeżeli się tę szansę odcina, świadomie zubaża się Społeczność, działa się na jej szkodę i ponosi się za to odpowiedzialność. Najwyrażniej jednak TU decydują nadal Budowniczowie Polski Ludowej wraz z ich pojęciem patriotyzmu. Tym właśnie różnimy się od Bilbao i Paryża. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Włodek z Grunwaldu W większości wypowiedziałem się popierając Rene IP: 217.97.159.* 22.07.07, 20:00 ale tutaj mamy kolejny przyczynek do dyskusji - dlaczego ludzie promujący otwartość na nowe formy (po czym się podpisuję, ale akurat nie w tym miejscu), są tak zamknięci na dyskusję. Proszę wytłumacz mi dlaczego nie odpowiadasz na argumenty o historycznym znaczeniu tego miejsca, ani na te o dysonansie między panaroamą północnej pierzeji rynku a wrażeniem estetycznym, jakie dawałby nowoczesny budynek na tym wzgórzu, nad którym od początków istnienia Poznania z centrum na Rynku dominowała średniowieczna budowla. "Twórcze myślenie natomiast to nie jest albo-albo. Nie jest to wybór pomiędzy pseudozabytkiem a pawilonami na Starym Rynku. Jest to otwarcie szansy na coś, czego Jeszcze Nigdzie Nie Ma. A jeżeli się tę szansę odcina, świadomie zubaża się Społeczność, działa się na jej szkodę i ponosi się za to odpowiedzialność. Najwyrażniej jednak TU decydują nadal Budowniczowie Polski Ludowej wraz z ich pojęciem patriotyzmu. Tym właśnie różnimy się od Bilbao i Paryża." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: W większości wypowiedziałem się popierając Re IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.07, 13:20 Zastanawiałem się co by mnie zainteresowało jako turystę i wiem, że na pewno nie replika (ba nawet pseudo replika brakuje bowiem dokumentacji). Co do dysonansów to uważam, że mozna zbudować wspaniałą całość z kontrastów, zderzenia styli i materiałów. Zastanówmy się czy budynek proponowany przez pana Milewskiego zostawi jakiś ślad w pamięci zwiedzających? Co on wnosi do architektury starego miasta? A jeśli chodzi tylko o to by wypełnic wolne miejsce w przestrzeni to juz lepiej zróbmy fontannę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J.B. turyści? Miasto jest dla Mieszkańców i ich trwania IP: *.icpnet.pl 30.07.07, 17:17 osobowość Leonarda ukształtowała historia Florencji, zapisana w obiektach kultury materialnej, w tym także architektury, a może nawet przede wszystkim... Nie jestem fanem projektu Pana Milewskiego. Architektura to nie tylko bryła czy fasada. To przede wszystkim idea, zapisana w każdym detalu. Od tysiącleci tą ideą, wpisywaną nie tylko w bryłę ale także w każdy detal, jest nieśmiertelność. Sposób wyrażania, w każdej dziedzinie wytwórczości człowieka przeszedł transformację od formy kwiatu lotosu, ukształtowanej w starożytnych kulturach, do formy fleur de lis, czasu, w którym powstawał Zamek Przemysła II, a także i wieków następnych. Zanik wiedzy potocznej /także wśród >omawiaczy< którzy dziś nazywani są historykami sztuki/, nastąpił pod wpływem przejścia twórców od XV w. na pozycję >producentów< posługujących się w swoich >laboratoriach< urządzeniem zwanym >camera obscura<. /polecam książkę >Wiedza tajemna...< David Hockney Universitas 2006/. Jednąk wiedza ta trwała nadal wśród ... architektów. Odnajdziemy ją w rzutach obiektów /zwłaszcza świątyń/, a także w rozwiązaniu plafonów. Dzisiejsi architekci tej wiedzy nie posiadają. Wystarczy wspomnieć Bazylikę w Licheniu... Ale to nie tylko sprawa wiedzy, to także sprawa wykonawstwa, właśnie detalu. Już przy odbudowie Zamku w Warszawie brakowało specjalistów w wielu dziedzinach, a niektórzy mieli po 80 lat. Być może pojawili by się ci, którzy kiedyś pracowali nad restauracją zabytków architektury w Europie, wykształceni w Toruniu i pracujący dla dawej centrali PKZ... Istotnie, wprowadzenie nowych technologii i materiałów, byłoby rozwiązaniem łatwiejszym, tańszym i pozwalającym na współczesną ekspresję. Oczywiście nie według projektów Pana Kozakiewicza. Ale to nie ma nic wspólnego z turystami. Zarówno forma i treść, jaką będzie wyrażała architektura jak i program wystawienniczy jest potrzebna nam, Poznańczykom, Wielkopolanom, Polakom. Wynika to z doświadczenia tych wszystkich narodów, które utraciły swe miejsca związane z ich korzeniami. Takie jest doświadczenia Ormian, Asyryjczyków /współczesnych/, Kurdów, Macedończyków, Mołdawian, Horwatów, Sebów, Tatarów, Czeczenów, nie wspominając Izraelitów... To ważne miejsce dla przyszłych pokoleń Polaków. Stanęliśmy w miejscu, do którego doprowadziło myślenie i styl działania rodem z czasów PRL-u. Nastąpiło w nim zderzenie z interesami grupy zawodowej, traktującej teren Muzeum Narodowego jako miejsce własnego działania i autopromocji, /na zasadach przynależnych własności prywatnej/ pod szyldem >nowoczesności<, /co wcale nie różni ich w myśleniu od tych pierwszych, bo ani jedni, ani drudzy, nie czują się sługami Wspólnoty Mieszkańców/. A sami Mieszkańcy? Sądząc po głosowaniu na stronie >radia merkury< to 84% chce Zamku Arch. Milewskiego, a 16% realizacji Arch. Kozakiewicza. A ja nie oddałem głosu, bo >demokratyczna< rozgłośnia nie przewidziała trzeciej opcji, czyli ani to, ani tamto... /no i nie wiem, czy próba nie jest zbyt mała, by ją brać poważnie./ Pisze Pan >>Co do dysonansów to uważam, że mozna zbudować wspaniałą całość z > kontrastów, zderzenia styli i materiałów. << I tu powstaje pytanie, czy nie jest już wystarczającym kontrastem to wszystko, co przez wieki narosło wokół? Nie wspomnę już o próbach dodatkowego powiększania ilości >elementów kontrastowych< w postaci tzw. Tuby Silvertriniego, która obok lasu anten i neonowych kwiatuszków Poczty /niestety nie lotosu/ zwiększy wizualny zamęt. Właśnie z uwagi na odmienność sytuacji urbanistycznej, od czasu powstania Zamku, raczej potrzebny jest chyba kontrast Wzgórza w stosunku do Miasta. A że obiekt na Wzgórzu jest w sumie niewielki, to właśnie powinien działać sylwetą, jednorodnością materiału, tworząc rodzaj Symbolicznego Znaku nad Miastem, już i tak bardzo skontarastowanym. >zostawi jakiś ślad w pamięci zwiedzających?< Jeżeli przyjmiemy, że nie konkurujemy z zamkami autentycznymi, jakie turysta ma możność zobaczyć nie tylko w całej Europie, to wszystko będzie zależało od tego, co mu pokażemy w środku. Z uwagi na istnienie >Świątyni sztuki nowoczesnej< w postaci Browaru, i jej planami dalszej rozbudowy /za pieniądze właścicieli, a także dalszego finansowania działalności z ich własnych środków/, rozbudowywanie tego działu na Wzgórzu chyba nie jest najważniejszym celem. Ale rozumiejąc potrzeby rozwoju Muzeum, potrzeby np. działu Plakatu, budowa Zamku Przemysła powinna dać szansę na reorganizację. To powino wynikać już z założeń do projektu, jakie otrzymali uczestnicy konkursu. I tu koło się zamyka... Rozumiem, że z >fontanną< to taki żart...nieco wisielczy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W105N4 Miasto jest dla Mieszkańców IP: *.devs.futuro.pl 30.07.07, 19:23 Miasto rosnie naturalnie i potrzebuje nowych punktow odniesienia, na ktorych beda sie opieraly pozniejsze kontrasty lub kontynuacje. Nie podjeto dyskusji, czy w tak reprezentacyjnym miejscu powinna sie pojawic XXI-wieczna dominanta czy starodawna imitacja wtapiajaca sie w pejzaz. Ogromna gama rozwiazan miesci sie pomiedzy tymi zjawiskami, a wyniki konkursu, pokazaly tylko jedna strone medalu. To troche tak jakby rozpisano konkurs malarski na obrazy w kolorze czerwonym na formacie B2 (bez tematu). Utyskiwanie na nowoczesne rozwiazania, ktore ulegly regulaminowej aborcji (nie powstaly) jest naduzyciem. Z fontanna to faktycznie zart, ale pokazuje inny punkt widzenia (dopiero drugi!). Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.syrenka :/ 22.07.07, 14:54 Przeraża mnie megalomania tego pana. Może jeszcze zaprojektuje wolne tory koło Dworca? To byłby dopiero "cud architektury" :/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W105N4 Re: Poznań nie Bilbao, zamek Przemysła nie Luwr IP: *.devs.futuro.pl 22.07.07, 21:13 Poznan to nie Bilbao, a zamek Przemysla nie Luwr. Zgadza sie. Poznan ma to szczescie, ze ma juz wzorzec (mozna go nazwac wzorcem Bilbao). Wiemy co sie sprawdzilo, a co bedzie nudnym skansenem. Proponowalbym - ze wzgledu na przyszlosc - od przykladu tych miast sie nie odcinac (w ogole sie od niczego nie odcinac). Moim zdaniem konkurs wychodzil z blednego zalozenia i to rzutuje na jego wynik. Nie mial formuly otwartej, ktora pozwolilaby rozwinac skrzydla projektantom, a wielu po prostu zniechecila. Efektem moglyby byc propozycje - inaczej niz w konkursie z 2003 - ciekawe. Znow dowodzimy, ze najpierw, wczesniej musimy cos, gdzies zobaczyc. Mam nadzieje, ze nie dojdzie do realizacji projektu. Dorobek zwyciezcy konkursu nie ma znaczenia jezeli jego projekt blyszczy. Ten nie blyszczy, a ma zwolennikow chyba tylko we wladzach Poznania. Mam taki pomysl. Jezeli to miejsce czekalo na pomysl tyle lat, to poczekajmy na wyrazna propozycje jeszcze chwile. Otworzmy sie na pelna (z jakosciowymi obostrzeniami) game mozliwosci lub zdecydujmy sie na artyste, ktory odcisnie indywidualne pietno na wzgorzu. I potem przy wejsciu zrobimy wystawe pierwszych projektow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W105N4 Re: Poznań nie Bilbao, zamek Przemysła nie Luwr IP: *.devs.futuro.pl 22.07.07, 21:51 ja proponuje w tym miejscu postawic fontanne. codziennie wylawialibysmy tony monet, a jej dotkniecie przynosiloby szczescie. i bylby zamek... www.david-goode.com/castle.html Odpowiedz Link Zgłoś