Gość: say
IP: *.chello.pl
05.07.03, 17:41
Hej, obecnie mieszkam w W-wie, ale w Poznaniu tez spędziłam kilka lat. Teraz
zapałałam szczególnym sentymentem do Poznania, ponieważ znowu zaczytuję się
Jeżycjadzie p. M. Musierowicz. Czasem to nawet śnią mi się Borejkowie. Ech,
chyba się przejadę do mojego kochanego Poznania i pierwsze kroki skieruję na
Roosevelta, poszukam ul. Norwida, bo z czasów studenckich nie kojarzę tego
blokowiska, potem wrócę na Teatralkę, posiedzę w parku, może zaproszę się do
pani M. na obiadek :), chociaż jestem o kilkadziesiąt lat starsza od Aurelii
vel Genowefy z tamtych czasów. Napiszcie mi co tam słychać na Jeżycach i czy
Wy też jesteście wielbicielami Borejków.Pozdrawiam wakacyjnie :)))