grendelek
16.07.03, 10:42
Wrocilem do mojego kochanego Poznania po blisko dwoch latach spedzonych
w "warsiawie" i myslalem, ze przez ten czas zycia w chaosie komunikacyjnym
stolycy uodpornie sie na glupote ukladu komunikacyjnego centrum naszego
miasta. Mieszkam przy Wroclawskiej a dojezdzam do pracy na Franowo (od
strony Staroleki). Aby wyjechac musze skrecic ze Szkolnej w prawo i Podgorna
ciagnoac do centrum. Jesli wymysle sobie przejazd Krolowej Jadzi musze
dociagnoc przez Marcinkowskiego i plac Wolnosci do Ratajczaka. Moge tez
pojechac prosto Marcinkowskiego i dalej Solna, Estkowskiego, Jana Pawla,
Majakowskiego az za os. Rusa.
IMHO istota wspolczensje inzynierii miejskiej jest OGRANICZANIE ruchu w
miescie a nie jego generowanie. Po kiego licha likwidowano mozliwosc
lewoskretu ze Szkolnej? Nie przypominam sobie jekies horrendalnej ilosci
wypadkow w tym miejscu. Co wiecej... Odcinek Wroclawskiej od Podgornej do
Jaskolczej jest pozbawiony parkingow. Dlaczego wiec, nie mozna zrobic tego
odcinka dwukierunkowym - ze Szkolnej w lewo w Jaskolcza i dalej w prawo we
Wroclawska. Czy nie byloby to logiczne? Jakie jest Wasze zdanie?