akos75
11.11.07, 21:32
Chciałbym zwrócić uwagę na fatalną komunikację autobusu lini nr 68,
zwłaszcza w godzinach rannych. Otóż w dniu 5.11 (poniedziałek) i
9.11 (piątek) oczekując na autobus tej lini w godz. 8.00-8.40, na
przystanku Trójpole (przy „Makro”) w kierunku Podolany,
stwierdziłem, że trzy kolejne autobusy nie pojawiły się na wyżej
wymienionym przystanku w wyznaczonych przez rozkład jazdy godzinach:
8.11, 8.23 oraz 8.35 (tzn. w czasie od 8.00 do 8.40 nie pojawił się
żaden autobus). Rozumiem „korki w mieście”, brak autobusów, warunki
pogodowe itp..... Zmuszony byłem iść parę przystanków piechotą
(żaden autobus, do przystanku „Strzeszyńska na żądanie” nie minął
mnie w drodze....).
Ale proszę Państwa, mamy XXI wiek (!!!), warunki pogodowe można
przewidzieć, korki są „rzeczywistością” do zbadania...wszak istnieją
od parunastu lat...więc w zasadzie dlaczego na rozkładzie jazdy, w
w/w godzinach istnieją fikcyjne godziny odjazdu autobusu nr 68,
skoro MPK wie (lub wytłumaczy mnie w odpowiedzi na ten list), że
przyczyna spóźnień (lub w ogóle braku kursu) ma miejsce z przyczyn
podanych przeze mnie wyżej...możliwych do przewidzenia..
Nie wiem jak sytuacja wyglądała w pozostałych dniach ubiegłego
tygodnia..można się tylko domyślać. Warto jednak wziąć pod uwagę
pasażerów, którzy płacąc za bilet „czasowy” lub okresowy mają prawo
wiedzieć jak „zgrać ekonomicznie” dojazd do konkretnego miejsca –
temu służą właśnie rozkłady jazdy...w przypadku autobusu 68
wprowadzają one jednak nie tylko w błąd, ale również narażają
pasażerów na „nabawienie się chorób” ze względu na niezamierzone
oczekiwanie w złych warunkach pogodowych przez co najmniej 40 min.
(nie wiem jak było po godz. 8.40)
Rozumiem, że zapowiadana na przyszły rok podwyżka cen
biletów nic w tej sprawie nie pomoże..wszak pieniądze nie wpłyną na
poprawę warunków atmosferycznych...i infrastruktury miejskiej.
Proponuje więc zmienić rozkład jazdy...i wprowadzić kursowanie lini
68 w w/w godzinach np. co 30 min...przynajmniej pasażer będzie mógł
przewidzieć i zaplanować podróż...no i może będzie trochę zdrowszy
(również psychicznie...). O innych perypetiach na tej lini nie
piszę...może zrobią to inni pasażerowie...