Dodaj do ulubionych

Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu

23.01.08, 11:18
"wymaz z buzi" ??????????
Kasia, Ola, i "wymaz z buzi"...gazeto, trochę powagi, bo sprawa na tyle wazka,
by nie robić z niej pośmiewiska...
Obserwuj wątek
    • Gość: mix trzymaj sie nikt nie wierzy IP: *.icpnet.pl 23.01.08, 11:24
      ze dotknales to stara angielska ropuche, szczegolnie tu na emigracji
      wiemy jak dziala angielska policja i jak mysli ta najbardziej
      skretyniala nacja w europie dlatego trzymaj sie!
      • darkelven Rozprawa 23.01.08, 16:30
        Być może to zniekształcenie spowodowane średnim tłumaczeniem, ale te dialogi z
        sali rozpraw brzmią jakby pochodziły z taniej, hinduskiej wersji Ally McBeal :P
        Zbyt długo oskarżyciele chłopaka nie maglowali... i pytania jakieś takie w
        zasadzie mało konkretne... zero szczegółów...
        • centrolew Niestety, ale na 99,9% jest winny... 23.01.08, 20:39
          Nie rozumiem dlaczego polska prasa tak dopinguje tego jegomościa? Są dwie
          możliwości - albo policja sfałszowała testy (wtedy pies pogrzebany, ale nie
          sądzę aby była to prawda...), albo facet się broni bo wie, że grozi mu dożywocie.

          Test DNA jest na 100% pewien, niepewni są ludzie, którzy piszą wyniki... ale to
          mało prawdopodobne, aby komuś zależało na fałszowaniu badań.

          Według mojej obecnej wiedzy, gdybym miał przed sobą wynik badań porównawczych
          DNA - bez dłuższego zastanowienia skazałbym na dożywocie.
          • Gość: AS Re: Niestety, ale na 99,9% jest winny... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 21:33
            Mylisz się. Testy DNA nie są pewne na 100%.
            • Gość: asdf Re: Niestety, ale na 99,9% jest winny... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.01.08, 00:36
              zauważ, że właśnie w jednym locus genom był odmienny. To pewnie to 0,01% bo
              często bada się 100 lub 1000 locus na obecność odpowiednich nukleotydów. Także
              moim zdaniem test t-1000 wyszedł 'ujemnie' tzn niezgodnie, natomiast test t-100
              wyszedł prawidłowo.
              Nie chcę być 'wredny' ale przypuszczenie, że w okolicy jest ktoś o identycznym
              lub bardzo podobnym kodzie genetycznym jest "szansą jedną na milion" ... Sam
              sobie odpowiedz, czy jeden niezgodny locus wystarcza, by uniewinnić zbrodniarza
              LUB skazać niewinnego. W moim mniemaniu, skoro test wychodzi w 95-96% zgodnie to
              praktycznie nie powinno się 'zastanawiać' o ile nie ma rodziny w pobliżu.
              Dlatego cenię angielskie labolatoria, że powtórzyły badanie pomimo tylko jednego
              'błędu' nieistotnego statystycznie.
              • poszeklu Jak sie probke podejrzanego i porownuje z ta sama 24.01.08, 18:49
                Jak sie probke podejrzanego i porownuje z ta sama
                probka, to na ogol powinno sie zgadzac.
                Wyglada, ze pobrana probke porownali nie z materialem
                znajdujacym sie na ofierze, tylko z ta sama probka.
                teraz tylko walkuja goscia zeby sie zlamal i wszystko
                podpisal.
                • Gość: justyna Re: Jak sie probke podejrzanego i porownuje z ta IP: 212.85.3.* 24.01.08, 20:37
                  To nie komunizm ani Guantanamo Bay, czlowieku...
              • Gość: DJmike Widać że nie znasz się na prawie. IP: *.chello.pl 24.01.08, 20:35
                Jeśli istnieje chociaż cień wątpliwości, czy delikwent jest winny, to się go
                uniewinnia. Jeśli będzie 100% - niech idzie siedzieć, ale jeśli 99,9% - do domu.
                BTW badania genetyczne swego czasu potwierdziły bardzo wiele niesłusznych
                wyroków śmierci, z czasów kiedy jeszcze nie były znane. Uruchom wyobraźnię.
          • Gość: antypiss-komuna Re: Niestety, ale na 99,9% jest winny... IP: *.ppp.tiscali.fr 23.01.08, 21:36
            Dzieki DNA mozna znalezc winnych zbrodnii z przed 30 lat. Wiec po co
            ta cala sciema. Facio jest winny i nic tego nie zmieni.
            • Gość: grr Re: Niestety, ale na 99,9% jest winny... IP: *.kgu.de 23.01.08, 21:47
              pod warunkiem ze nie ma watpliwosci przy porownywaniu kodu
              genetycznego! o troche dystansu bym prosil!
          • Gość: grr pracuje w labie biol-mol i... IP: *.kgu.de 23.01.08, 21:46
            pracuje w labie biol-mol i widzialem juz takie cuda, o ktorych sie
            filozofom nie snilo... ;-) i kazdy kto pracuje naukowo jako biol-mol
            to potwierdzi, no chyba ze na codzien nie pipetuje a jeno siedzi
            przy komputerze :-)
            co prawda nie znam sie na porownywaniu probek DNA pochodzacych od
            ludzi ale wiem, ze bledy sa mozliwe na kazdym etapie. ja bym tak
            angolom nie ufal, to ze pierwszy program komputerowy (powszechnie
            uzywany w angielskiej policji, jak zeznala biegla) wyplul brak
            zgodnosci daje do myslenia. powstaje spontanicznie pytanie, dlaczego
            po tym wyniku siegnieto po inny soft? i to jest podejrzane, bo ja
            rozumiem, jakby siegnieto po inne enzymy restrykcyjne czy cos w tym
            stylu ale oprogramowanie komputerowe??? jedno zadzialalo a drugie
            nie???? to mi cos smierdzi! tak jakby ci ludzie od tego wyniku badan
            DNA chcieli koniecznie udowodnic wine tego goscia! poza tym badanie
            zawsze mozna powtorzyc majac stary profil pobrnay od ofiary gwaltu
            nanowym materiale od oskrzonego ale pewnie angielskie prawo nie
            przewiduje takiej procedury...
            pozostaje wspolczuc! jakbym ja byl przysieglym, to w zyciu nie
            wydalbym decyzji o winie jezeli w trakcie badania DNA wyszly jakies
            nieprawidlowosci!
            • mike-great Współczuję skazanemu na podst. takich dowodów !!! 23.01.08, 22:58
              Współczuję skazanemu na podst. takich dowodów !!!


              Gość portalu: grr napisał(a):

              > pracuje w labie biol-mol i widzialem juz takie cuda, o ktorych sie
              > filozofom nie snilo... ;-)
          • Gość: Anna Robili 2 test i wynik był odmienny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 22:19
            Dziś w radiu słyszałam jak mówili, że później wykonali 2 test i już
            jego DNA się nie zgadzało...dlaczego nie wspomniano o tej
            wątpliwości w artykule? tylko dlatego sprawa jest ciekawa, bo
            właśnie były wątpliwości co do DNA
          • Gość: Anita 82 Re: Niestety, ale na 99,9% jest winny... IP: *.189.72.19.e-plan.pl 24.01.08, 09:35
            Wg mnie rowniez, winny.
          • a.hem Re: Niestety, ale na 99,9% jest winny... 24.01.08, 19:50
            Nie mam zdania w sprawie Tego studenta, jednak jedno chciałabym powiedzieć.
            Kilka lat temu moja bliska koleżanka miała przeprowadzane badania prenatalne z
            powodu dość późnego wieku zajścia w ciążę. W grę wchodziły, jak to zwykle bywa,
            wszystkie genetyczne choroby.
            Przeprowadzono więc badanie genetyczne, które stwierdziło, ze koleżanka może się
            spodziewać super zdrowego chłopca. Postarajcie sie sobie wyobrazić zaskoczenie
            matki , lekarzy i całego personelu jak ich oczom ukazała sie po porodzie
            przepiękna dziewczynka. Nikt oczywiście nie przyznał sie do błędu. A biedne
            dziecko miało przeprowadzony szereg testów czy czasami nie jest genetycznym
            chłopcem a fenotypowo dziewczynką.
            Ot taki problem, wnioski nasuwają się same... i tak tez może być.
            • priller jezu... 25.01.08, 17:52
              geny to nie hormony...
      • Gość: rurek Re: trzymaj sie nikt nie wierzy IP: *.ostnet.pl 23.01.08, 16:55
        Ta najbardziej skretyniała nacja stworzyła tobie i tym podobnym
        nieudacznikom, którzy nie potrafili zorganizować sobie życia u
        siebie,warunki ekonomiczne do zasobnego życia. Trochę
        pokory ,palancie. Pokaż jaki jesteś chojrak w kraju.Ja nie muszę
        wyjeżdżać żeby nieźle żyć, ale niektórzy muszą myć kible bo w
        normalnych warunkach nie wytrzymują konkurencji.Kim ty jesteś żeby
        nie znając sprawy ferować wyroki.
        • Gość: ss Re: trzymaj sie nikt nie wierzy IP: *.proxy.aol.com 24.01.08, 03:45
          tak tez z toba sie stanie gumisiu!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: Justyna Re: trzymaj sie nikt nie wierzy IP: 212.85.3.* 24.01.08, 20:47
          Bardzo prosze o nieobrazanie 'nieudacznikow...myjacych kible' w WB.
          I tu niespodzianka - wielu Polakow/ wiele Polek mieszkajach w Anglii
          pracuje rowniez w innych sektorach gospodarki. Gratuluje wysokich
          zarobkow w Polsce - pomyslales, ze niektorzy wyjezdzaja, poniewaz
          poniewaz sie im udalo (i.e. sa tak dobrzy, ze zagraniczne firmy ich
          zatrudniaja), a nie dlatego, iz nie mogli znalezc w kraju pracy?
          Proponuje rozszerzenie horyzontow.

      • cesarz_lodow_smietankowych Re: trzymaj sie nikt nie wierzy 23.01.08, 18:31
        To po co wyjeżdżałeś do Anglii, chory ksenofobiczny oszołomie?
      • Gość: Januszek Re: trzymaj sie nikt nie wierzy IP: 167.192.44.* 23.01.08, 18:35
        Typowa rozumowanie i wypowiedz Polaka-niudacznika. Obraze inna nacje
        to moze nikt nie zauwazy jakim sam jestem kretynkiem.
        • pako19 test DNA to 100% pewność. Poczytajcie trochę na te 23.01.08, 18:51
          mat sekwencji mikrosatelitarnych i ich wykorzystaniu w kryminalistyce, to zobaczycie, że test DNA są niezawodne. Te dwie próbki pochodziły na 100% od tego samego osobnika.
      • Gość: p HAHAHA!! emigrant. IP: *.broadband.pl 23.01.08, 19:30
        *.ipcnet.pl ?

        :-))))))))

        bucha cha.
        moze po prostu sfrustrowany?
      • darr.darek debile, z forum PRECZ 23.01.08, 20:38
        Gość portalu: mix napisał(a):
        > ze dotknales to stara angielska ropuche

        Wczuj się w temat, gdy jakiś śmieć skatuje ci matkę i powie, że dotknął tylko
        "starą ropuchę".

        • ready4freddy Re: debile, z forum PRECZ 23.01.08, 21:12
          nie przypuszczalem, ze kiedykolwiek zgodze sie z durnym.darkiem, ale tym razem
          ma racje.
      • Gość: ziom cieszy fakt ,ze skoro na forum IP: *.range81-154.btcentralplus.com 24.01.08, 05:38
        tak szybko rostrzyga sie sprawe nie majac zadnego z nia zwiazku i
        ferujac wyroki na podstawie relacji prasowych,to sad majac pełen
        wglad w akta poradzi sobie szybciutko i bezbłednie
      • Gość: Basienkaa Re: trzymaj sie nikt nie wierzy IP: 62.148.87.* 30.01.08, 15:15
        ja nie wierze w jego wine;/ jak dla mnie chlopak niewinny!!! obrona powinna
        zażadac badania DNA w państwie niezależnym poza tym jego siostra twierdzi ze w
        tym czasie w którym wedlug sądu gwałcil to stare próchno dzownił do niej!! więc
        bilingi !! jeszcze prokurator ma czelność mówić ze to najgorsza zbrodnia w tym
        państwie...żałosne;/ od dawna maja polakow za szmaty;/ bo jesteśmy lepsi od nich
        !! NIE WIERZCIE W WINE TEGO CHłOPAKA !! ON JEST NIEWINNY !!!!! współczuje
        rodzinie i bliskim ...że muszą przechodzić przez coś takiego... i jemu ale mam
        nadzieje że sie nie poddają i beda do skutku walczyć !! o syna brata wnuka czy
        kuzyna !! 3mam kciuki i wiem ze on jest niewinny
        • Gość: priller Re: trzymaj sie nikt nie wierzy IP: 208.255.119.* 30.01.08, 16:07
          Gość portalu: Basienkaa napisał(a):

          poza tym jego siostra twierdzi ze w
          > tym czasie w którym wedlug sądu gwałcil to stare próchno dzownił
          do niej!!

          to juz kompletna perwersja ze strony misia i siostry. siostre tez
          powinni przebadac.

          "poza" tym prosze nauczyc sie pisac.
    • Gość: kretor niesamowita ta procedura... IP: 193.164.157.* 23.01.08, 11:27
      taki proces w Polsce toczył by się pierwszej instancji na oko ze 3 lata, które
      oskarżony niechybnie spędziłby w areszcie. A tu tydzień... a podejrzewam że
      sprawa będzie nie gorzej rozpoznana (pod względem materiału dowodowe w tym
      zeznań świadków) niż polskie katorżnicze postępowanie. Kiedy u nas tak będzie ?
      kiedy posiedzenia nie będą się odbywać 3 razy w roku ?
      • zezowaty_cyklop Re: niesamowita ta procedura... 23.01.08, 13:49
        Jak to tydzień? Przecież kolo siedzi w areszcie od roku!

        Ale generalnie oczywiście się z Tobą zgadzam :)
      • Gość: jacek Chłopak wyjdzie pewno na wolność, IP: *.webasto.pl 23.01.08, 16:22
        ale sprawa testów DNA daje do myślenia. Mam nadzieję, że Anglicy
        wyjaśnią to w sposób jednoznaczny, bo jeśli test daje wynik w tę
        albo w tamtą stronę, to jest w gruncie rzeczy bezwartościowy,
        przynajmniej jako dowód rozstrzygający niemal o życiu i śmierci.
      • Gość: Jolanta Re: niesamowita ta procedura... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.08, 16:28
        Mnie szokuje tak wysoka kara,która Jemu grozi.Noo,i ten przebieg
        procesu,żenująco natarczywy oskarżyciel,wkładający nieomalże
        odpowiedżi ,zawarte w pytaniach.Szkoda chłopaka.
        • Gość: jag Re: niesamowita ta procedura... IP: *.ltv.se 23.01.08, 16:34
          Gość portalu: Jolanta napisał(a):
          .Szkoda chłopaka.

          Jasne, że szkoda. Ale ufajmy w sprawiedliwy wyrok. Ja ani chwili nie
          wątpię w rzetelnośc sądu, więc i wyrok będzie uczciwy.
          • halobaby Re: niesamowita ta procedura... 23.01.08, 22:08
            calkowicie sie zgadzam. angielska policja jest najefektywniesza na swiecie a sady sa typowo europejskie. w polsce nie mialby lepiej.
            ufam, ze tego nie zrobil.
            • mulla_komar Taak. Nawet ewidentnego morderstwa 23.01.08, 23:50
              nie potrafia zatuszowac. A sprawa dotyczy samych szczytow wladzy. Sir Ian Blair
              to dla mnie zwykly przestepca, ktory staral sie ukryc morderswto na Demenezesie.
              Przez bardzo dlugi czas policja opowiadala bajki jak to godciu uciekal, stawial
              opor, a ludzie ferowali wyroki. Na szczescie Brytyjska prasa (jaka jest taka
              jest, ale nie mozna zaprzeczyc ze potrafi drazyc temat) dotarla do marerialow
              video swiadczacych o tym ze policja chlopaka zamordowala z zimna krwia.

              Dlaczego i w tej sprawie nie mogliby spartaczyc i teraz sie tylko wzajemnie
              kryc? Watpliwosci z DNA juz powstaly (wczesniej karmiono nas wiesciami ze byl
              test i ze wypadl pozytywnie). Wszak przyklad dostali z gory.
          • Gość: beata Re: niesamowita ta procedura... IP: *.icpnet.pl 25.01.08, 16:59
            Ja jednak nie ufam w sprawiedliwy wyrok. Co do rzetelności sądu
            można mieć wiele zastrzeżeń. Koszula jest ewidentnie w kratkę dla
            nich w paski....(wina kamery), godzina na ujęciu z kamer się nie
            zgadza (ach to tylko źle chodzący zegar), osoba na ujęciu jednym
            jest grubsza, a na ujęciu innej kamery jest chudsza (ach to wina
            monitoringu,.........ale co tam ....wszystko można dopasować, jeden
            test wychodzi inaczej drugi inaczej ....ale wszystko jest ok. A to
            nie wszystko do tego dochodza rozmowy telefoniczne z siostrą (ale po
            co je dołączać do sprawy )....... przecież to tak mało istotne
            rzeczy. Mam jednak nadzieję, że chociaż ława przysięgłych podejdzie
            do tej sprawy porządnie i uwolni NIEWINNEGO człowieka. Nie życzę
            nikomu źle ale na jego miejscu mógłby być każdy z nas.
            • priller Re: niesamowita ta procedura... 25.01.08, 18:01
              Gość portalu: beata napisał(a):

              Nie życzę
              > nikomu źle ale na jego miejscu mógłby być każdy z nas.

              prosze mnie nie obrazac i nie sugerowac, iz moglbym zostac oskarzony
              o gwalt. nie szlajam sie nachlany po nocach, nie gubie koszul, nikt
              nie prosi mnie o wymaz sliny, bo nie widziano mnie nigdzie tuz obok
              miejsca, gdzie wlasnie jakis zboczeniec gwalcil niewinna matke.
              a nade wszystko nie musze sila zmuszac zadnej kobiety do poznawania
              moich walorow, stad zaznaje intymnych kontaktow z kobietami w
              nastepstwie wspolnej inicjatywy.
              a moze wypowiedza sie kochanki misia. byc moze dowioda, ze misiu
              prowadzi zwykle i bogate zycie seksualne, ktore nie sklania go do
              przeistaczania sie w grizzli.
        • rikol DNA przesadza o winie 23.01.08, 16:52
          Jolu droga, czy chcialabys, zeby taki czlowiek mieszkal w poblizu? Ciesz sie, ze
          to nie na ciebie trafil, bo dzis nie moglabys tu wypisywac bzdur.
          Badanie DNA nie pozostawia zadnych watpliwosci co do winy oskarzonego. Polacy
          nie powinni bronic kryminalisty tylko dlatego, ze jest Polakiem. I jeszcze
          jedno: oskarzyciel oskarza, a obronca broni - taka jest istota procesu.
          • Gość: ktos Re: DNA przesadza o winie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 17:03
            powinienes dodac procesu w systemie common law. W Polsce oskarzyciel powinien
            byc obiektywny
          • Gość: malina Re: DNA przesadza o winie IP: *.chello.pl 23.01.08, 19:42
            Hmm, pierwsze badanie wyszło negatywnie a drugie pozytywnie.
            wyjaśnij mi to proszę, bo tak na chłopski rozum to oznacza, ze
            jednego dnia był na 100% niewinny a drugiego dnia na 100% stal sie
            winny.
            • Gość: no Re: DNA przesadza o winie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 19:59
              Otóż to, skoro mamy moliwośc pomyłki jak 1 do miliarda to przy
              okazji 2 różnych wyników mamy pewność że owa pomyłka wystąpiła. Jaką
              wartość ma więc ten dowód?
              • darr.darek Re: DNA przesadza o winie 23.01.08, 21:14
                Gość portalu: no napisał(a):
                >Otóż to, skoro mamy moliwośc pomyłki jak 1 do miliarda to przy
                >okazji 2 różnych wyników mamy pewność że owa pomyłka wystąpiła.Jaką
                >wartość ma więc ten dowód?

                O ile mi wiadomo pomyłka dotyczyła działania komputera i softu analizującego
                genomy próbek.
                Dokładna analiza DNA dawałaby 100% pewność (poza bliźniakami jednojajowymi nie
                istnieją dwa identyczne DNA), nawet gdyby w czasie takiej analizy po kolei
                wysiadały kolejne urządzenia i dla laika wyglądałoby to na czary odgrywane w
                nieprofesjonalny sposób.


                • Gość: au Re: DNA przesadza o winie IP: *.ols.vectranet.pl 24.01.08, 02:19
                  Może i szansa pomyłki 1/miliarda, ale przy braku innych błędów -
                  zanieczyszczenie czy pomylenie próbki itp. Niby procedury to wykluczają, ale
                  czy na pewno? Jak komus bardzo zależy? A nawet z czystego przypadku. Zastanawia
                  też, ze wynik zależał od rodzaju użytego oprogramowania.
            • titta Re: DNA przesadza o winie 24.01.08, 17:36
              100% pewnosci (czy raczej 99,999..%) nie oznacza, ze bledy przy
              sekwencjonowaniu sie nie zdazaja. Zdazaja sie, i to stosunkowo
              czesto. Wtedy jednak zwykle odrazu widac, ze jest blad (np. widac
              zanieczyszczenia, krzywa kalibracyjna odbiega od normy, sygnal
              (piki) jest slaby lub niestandardowy itp.). Wiekszasc bledow tez
              stosunkowo latwo mozna poprawic, nawet bez koniecznosci powturnej
              analizy. Dla pewnosci jednak w takich przypadkach powinno sie
              powturzyc cala procedure).
        • xtrin Re: niesamowita ta procedura... 23.01.08, 17:57
          Gość portalu: Jolanta napisał(a):
          > Mnie szokuje tak wysoka kara, która Jemu grozi.

          Za wyjątkowo brutalny gwałt i pobicie należy się wysoka kara. O ile to zrobił.
        • Gość: de_M. Re: niesamowita ta procedura... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.08, 20:12
          Gość portalu: Jolanta napisał(a):

          > Mnie szokuje tak wysoka kara,która Jemu grozi.


          Wydaje ci się, że za napad, rozwalenie cegłą głowy kobiecie, zgwałcenie jej i
          wepchniecie nieprzytomnej pod samochód dożywocie jest niską karą????
          Na pewno jesteś kobietą?
          Ktokolwiek to zrobił, powinien zostać odizolowany na zawsze od społeczeństwa.

          Dlaczego piszesz "jemu" dużą literą?
          • lia.13 Re: niesamowita ta procedura... 23.01.08, 23:53
            w Polsce kara za gwałt ze szczególnym okrócieństwem grozi kara od 2 do 12 lat. Taki jest przykry fakt.
            nie chodzi tu zatem o czyjś subiektywny pogląd na wysokość kary, tylko o różnice w prawie angielskim i polskim.
          • 4g63 Re: niesamowita ta procedura... 24.01.08, 20:34
            w przeciwieństwie do polskiego, angielskie prawo służy ofiarom a nie skazanym
            (na szczęście), a Anglicy są surowi i bezwzględni w wymierzaniu prawa i bardzo
            dobrze, u nas dostałby 2 lata w zawiasach, jeśli w ogóle by myśleli o robieniu
            analizy dna, bo jak nie, to pewnie by się wykpił dobrym prawnikiem
    • Gość: zdeb Na pohybel wszystkim nienawidzacym Polakow!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 11:27
      Takiej patologii nie ma nigdzie na swiecie! Gdy czytam te posty, z
      ktorych jako zywo wyziera nienawisc i zadza bezinteresownego
      dowalenia niewinnemu czlowiekowi za to, ze jest Polakiem, a autorzy
      tych postow Polakow nie cierpia i nie moga zniesc, ze chlopak moze
      byc po prostu niewinny i normalny, zas oni sa zli i zepsuci do
      szpiku kosci i zostaje im juz tylko nienawidziec innych (zwlaszcza
      Polakow) i zyczyc im bezinteresownie wszystkiego najgorszego, to
      robi sie niedobrze. Jesli ktos nie wie o czym ja tu piszę, to
      polecam lekture postow swiniopasa i doomsdaya. Czytajac ich posty
      widzi sie oprawcow z Jedwabnego i z Treblinki. To tyle w sprawie.



      i za to, ze ja tez jestem Polakiem i za to, ze tak nienawidze
      siebie i Polski i Polakow to niech chociaz tego gnojka skaza i niech
      cierpi
      • Gość: zdeb Przypadkowy akapit na koncu = myslenie tych, o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 11:34
        ktorych pisze wczesniej. Wyszlo niezle - jakbym to ja myslal:(

      • Gość: rurek Re: Na pohybel wszystkim nienawidzacym Polakow!!! IP: *.ostnet.pl 23.01.08, 19:09
        Ale bełkot.Jesteś za czy przeciw.Co ma do tego Treblinka.Postudiuj
        trochę sprawę.1.Zdjęcia z monitoringu.2.DNA .Co tu jest do
        zrozumienia.Czy to że facet jest Polakiem znaczy że musi być
        niewinny? Zabójcy Popiełuszki też byli Polakami, Esbecy też.I co z
        tego? Zbrodniarz jest zbrodniażem i już.A jeżeli cię odwrotnie
        zrozumiałem to tylko wina tego bełkotu.
        • Gość: zdeb Witam! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.08, 11:18
          1. Chyba nie powiesz mi, ze na zdjeciach z monitoringu widzisz tą
          sama osobe? Na drugim to po prostu jakas pionowa plama, tyle z tego
          widac.

          2. Badanie DNA jest OK pod warunkiem, ze wiesz co badasz. Ja nie
          wykluczam, ze oni dwa razy zbadali DNA Jakuba z tej samej (pobranej
          od niego) probki i stwierdzili, ze sie zgadza (!!!!), wiec jest
          winny. Naprawde nie wykluczam tego!

          Belkot bierze sie stad, ze ludzie (w tym ja, niekiedy) nie robia
          tzw. czytania koncowego i zostaja literowki i inna kaszana.
      • Gość: malina Re: Na pohybel wszystkim nienawidzacym Polakow!!! IP: *.chello.pl 23.01.08, 19:47
        chyba ci odbiło
    • Gość: jaa przecież to jest śmieszne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 11:32
      jedyne co na niego mają to badanie dna i niewyraźne nagranie z monitoringu. on
      ma na swoją obronę zeznania 6-7 świadków. zamiast się żreć w sądzie, nie mogą po
      prostu powtórzyć badania dna? wyszłoby pewnie że jest wynik negatywny a przy
      poprzednim popełnili błąd, ale angole już tacy są. dumni i nigdy nie przyznają
      się do winy.
      • Gość: swiniopas Re: przecież to jest śmieszne IP: *.asfd.broadband.ntl.com 23.01.08, 11:46
        przyjacielu, nie rozumiesz dobrze slowa pisanego?
        Badanie DNA przeprowadzone tutaj, na specimen pobranym w Anglii,
        dalo wynik jednoznaczny. Badanie na probce pobranej w Polsce, nie.
        Byly jakies z tym problemy ,zanieczyszczenie, niepelna sekwencja itp belkot. Ja
        podam ci to jak sperke na misce: probka polska, podobna ale nie ta sama, to
        zapewne probka pobrana od mamusi.
        • rlnd Re: przecież to jest śmieszne 23.01.08, 11:55
          A mozesz podac zrodlo informacji, ktora podajesz ?
          Bo z prasy na razie wynika ze byla to ta sama probka, tyle ze porownywana dwoma
          programami, a swiadek nie wykluczyl zanieczyszczenia probki przy drugim porownaniu.
          A moze po prostu nie rozumiesz dobrze slowa pisanego ?
        • lia.13 Re: przecież to jest śmieszne 24.01.08, 00:03
          o czym ty chrzanis Swiniopas. A możesz mi powieieć, jakim cudem pobrano próbkę Jakuba w Anglii, gdy on był w Polsce?
          Była 1 (słownie: jedna) próbka pobrana w Anglii z ciała Brytyjki (różnie podaja, raz ze to sperma z pochwy, raz że krew napastnika wzięta z różnyh części jej ciała).
          Oraz
          Była 1 (słownie: jenda) próbka Jakuba, pobrana w Polsce, z żyły Jakuba.
          Te dwie próbki: Jakuba i napastnika porównano.
          przy pierwszym porównaniu wynik był negaywny, przy drugim porównaniu wynik był pozytywny.
          Co do tekstów, że próbki porównuje komputer i żadna "szpatułką" się ich nie porównuje, to mam takie subtelne pytanko, a w jaki sposób wyjąć próbkę z opakowania, w której została ona przetransportowana, przenieść ją do urządzenia, które ją zbada?
          niestety, ale trzeba ją dotknąć, wyjąć i przełożyć w jakiś materialny sposób, by można byo przeprowadzić badanie. Jeśli ta sama osoba, po zbadaniu pierwszej próbki przystąpi do badania kolejnej, istnieje taka możliwość, że zabrudzi drugą elementami pierwszej. Przypominam, po raz kolejny, sprawę O.J. Simpsona.
      • Gość: rex Re: przecież to jest śmieszne IP: *.aster.pl 23.01.08, 11:46
        to polscy adwokaci Jakuba zrezygnowali z ponownego badania DNA ćwoku

        i znowu ten polski rasizm - ludzie są różni, niu najeżdżajcie
        chamsko na Anglików en bloc jeśli nie chcecie by oni na Polaków tak
        samo jak wy

        "Nagrania z monitoringu są niewyraźne, niczego nie przesądzają poza
        tym, że chłopak był wtedy na ulicy." - to nowośc, bo wczesniej się
        mówiło że to nagranie z Monk street pokazuje kogoś innego, inaczej
        ubranego.....


        • Gość: ghhh+ Re: przecież to jest śmieszne IP: *.ltv.se 23.01.08, 12:00
          > "Nagrania z monitoringu są niewyraźne, niczego nie przesądzają
          poza
          > tym, że chłopak był wtedy na ulicy." - to nowośc, bo wczesniej się
          > mówiło że to nagranie z Monk street pokazuje kogoś innego, inaczej

          Ale monitoring pokazuje wyraźnie , że osoba zidentyfikowana jako
          Jakub T. odłącza się od grupy, przemieszcza się najpierw samotnie,
          potem następna kamera "widzi" go idącego w kierunku miejca zbrodni,
          a w końcu postępuje tuż za ofiarą i tożsamośc może byc ustalona nie
          tylko na podstawie podobieństwa , ale i "synchronizacji" obrazów z
          kamer, które są wtedy jednoznaczne.
          • Gość: rex Re: przecież to jest śmieszne IP: *.aster.pl 23.01.08, 12:03

            no więc jeśli na tym drugim ujęciu przy Monk street - facet idący
            tuż za ofiarą to jest Jakub (a zgadzam się z tobą że jest to raczej
            do ustalenia) no to cięzko się dziwić że dziś stoi przed sądem: w
            końcu czego byśmy oczekiwali po DNA i obecności 2m od ofiary...
          • Gość: swiniopas Re: przecież to jest śmieszne IP: *.asfd.broadband.ntl.com 23.01.08, 12:07


            Czy jest tu jakis uczciwy poznaniak co bylby gotow podac
            do wiadomosci ogolu status rodziny Tomczak w tym miescie,
            zrodlo dochodow, wplywy polityczne, uklady w Gazecie Wyborczej?
            Ot, tak z ciekawosci sobie pytam.

            No i ta moja pamiec jak u slonia: pamietam wypadek w Poznaniu gdy zastrzelony
            zostal przez policje niewinny rzekomo mlodzianek, lat 17.
            Rodzina wielki wrzask pozniej podniosla, policja mial powazne klopoty. Jakos
            nikt sie nie odwazyl zapytac czy ten czlowiek mial prawo jazdy, byl
            ubezpieczony, mial zezwolenie wlasciciela pojazdu na jazde drogim BMW bez ojca
            wiedzy i kontroli?
            OK, nie denerwujcie sie, takie widocznie juz u was obyczaje a ja sie po prostu
            pytam.
            • Gość: znox Re: przecież to jest śmieszne IP: 212.160.172.* 23.01.08, 12:39
              A co ma do tego to o co pytasz??? Człowiek nie żyje a ty pieprzysz a
              faflunach! Policja zastrzeliła 17latka niesłusznie! Żyjemy w wolnym
              kraju a przeczysz temu swoim myśleniem! buźka dzi.......
            • peryklejtos Re: przecież to jest śmieszne 23.01.08, 12:42
              Gość portalu: swiniopas napisał(a):
              ...nikt sie nie odwazyl zapytac czy ten czlowiek mial prawo jazdy...

              nieźle, wiec wg Ciebie za brak prawa jazdy mozna kogos
              zastrzelic...ciekawe...

              Na Twoim miejsu nie wypowiadałbym takich głupot publicznie. Musisz
              być bardzo młody.
              • Gość: swiniopas Re: przecież to jest śmieszne IP: *.asfd.broadband.ntl.com 23.01.08, 12:46
                czy w kraju Ubu krola nie wolno juz nawet
                zadac niewinnego pytania? Ja po prostu czytalem
                o sprawie zastrzelenia owego domniemanego bandyty
                w Poznaniu w swoim czasie. Zwrocilem uwage, ze reporter
                nie zwraca na takie szczegoly o ktore pytam. Tak jakby to bylo nieistotne dla
                sprawy. Otoz u nas, w Anglii, takie pytania ktos by zadal i oczekiwal na nie
                odpowiedzi. No ale w Poznaniu jak sie jest
                silnym to pewnie zaden gazeciarz wam nie podskoczy.
                • Gość: znox Re: przecież to jest śmieszne IP: 212.160.172.* 23.01.08, 12:50
                  Mówisz u nas w Anglii a piszesz po Polsku??!! Hipokryta! Od tak nie
                  można zastrzelić człowiekaza to że ma 17lat i jechał samochodem! I
                  na dodatek nazywasz go bandytą! Sam nim jesteś!
                  • Gość: swiniopas Re: przecież to jest śmieszne IP: *.asfd.broadband.ntl.com 23.01.08, 13:03
                    Przyjacielu, w jezyku Barda to sie nazywa Projection.
                    Ty oskarzasz mnie o to ze ja nazywam czlowieka zastrzelonego przez
                    policje "bandyta", A ja przeciez wyraznie napisalem "domniemany bandyta" bo za
                    takiego go miala w fatalnym momencie policja.
                    No ale tobie klapki na oczach przeszkadzaja owa mala roznice dostrzec.
                    To takie male, typowo polskie. lajdactwo z twojej strony.
                    Jestes dla mnie kreatura z innej planety. Siedz w tym swoim Poznaniu
                    bo takich jak ty tu u nas nie trzeab.
                    • Gość: znox Re: przecież to jest śmieszne IP: 212.160.172.* 23.01.08, 13:14
                      Ano widzisz nie mieszkam w Poznaniu ani nigdzie blisko! Powielasz
                      schemat! I nie łapiesz kontekstów! Miło mi jestem POLAK! I jestem z
                      tego dumny! Tak jak Anglik, że jest Anglikiem! Tylko jak ANG jest
                      poza wyspą to nie mówi u nas! U nas dla niego jest na wyspie!
                      Kompleksy Panie Hipokryto!
                    • rlnd Re: przecież to jest śmieszne 23.01.08, 13:19
                      A jak w tymze jezyku nazywa sie pomowienie albo zmyslanie ?
                      (jesli nie wiesz o co chodzi, przeczytaj swoj post o DNA)
                    • Gość: x15 Re: przecież to jest śmieszne IP: 83.238.100.* 23.01.08, 17:46
                      > policje "bandyta", A ja przeciez wyraznie napisalem "domniemany
                      bandyta" bo za
                      > takiego go miala w fatalnym momencie policja.

                      Mnie gó.. obchodzi za kogo ma mnie jakiś przygłupi policjant. Jako
                      obywatel nie życzę sobie żeby mnie zastrzeliwał, nawet jeśli mu się
                      zdaje, że jestem 17-latkiem, bandytą, "rzekomo niewinnym" czy co mu
                      się tam ubzdurało. Ma być tak wyszkolony, żeby nie zabijał
                      postronnych ludzi. Myślę, że sporo obywateli się ze mną zgodzi.

                    • Gość: j Re: przecież to jest śmieszne IP: 212.85.3.* 24.01.08, 21:03
                      W jezyku Barda? Dlaczego tu nie napisales 'w moim jezyku'? Bo
                      jesli 'u nas w Anglii'...O£, sori, szudnt ju hew sed: 'u nas w
                      Ingland'?
                  • Gość: eh Re: przecież to jest śmieszne IP: *.range86-133.btcentralplus.com 23.01.08, 16:35
                    No niestety jak ktoś siedzi w bmw z przyciemnianymi szybami i nie reaguje na polecenia policji to nie widać ile ma lat i czy ma prawo jazdy. Jest po prostu podejrzanym i policja traktuje go jak dorosłego mężczyznę uzbrojonego po zęby, posiadającego prawo jazdy i dokumenty wozu... Jasne, ze przykro, ze zginął, ale są różne aspekty tej sprawy.
                    • Gość: au Re: przecież to jest śmieszne IP: *.ols.vectranet.pl 24.01.08, 02:37
                      Cy to on strzelał do policji? Czy dał powody do kanonady? To niestety, policja
                      nawalała tak, zeby nikt z wozu zywy nie wyszedł, mimo ze nie wiedziała kto jest
                      w środku. Kompletna bezmyslność - a jeszcze są tacy co to popierają.
                • peryklejtos Re: przecież to jest śmieszne 23.01.08, 12:52
                  UUUUU, ostre kompleksy widzę u rodaka.
                  Tobie nie chodzi o rzetelną dyskusję, tylko o pyskówkę (widać po
                  doborze słów), jak każdemu trollowi.

                  P.S. ja nie jestem z Poznania.
            • Gość: vasc Re: przecież to jest śmieszne IP: *.strong-pc.com 23.01.08, 20:55
              > No i ta moja pamiec jak u slonia: pamietam wypadek w Poznaniu gdy zastrzelony
              > zostal przez policje niewinny rzekomo mlodzianek, lat 17.
              > Rodzina wielki wrzask pozniej podniosla, policja mial powazne klopoty. Jakos
              > nikt sie nie odwazyl zapytac czy ten czlowiek mial prawo jazdy, byl
              > ubezpieczony, mial zezwolenie wlasciciela pojazdu na jazde drogim BMW bez ojca
              > wiedzy i kontroli?
              > OK, nie denerwujcie sie, takie widocznie juz u was obyczaje a ja sie po prostu
              > pytam.

              I tu cie pamiec myli. Nie jechal BMW, tym bardziej drogim. To byl zwykly niezbyt nowy Rover. Wez sobie Prozaca. Za bardzo sie podniecasz.

              Pozdro.
              • mulla_komar I z tego co pamietam polcjanci 23.01.08, 23:55
                byli w cywilu. Czy to inna sprawa byla?
                • svetomir Re: I z tego co pamietam polcjanci 24.01.08, 18:42
                  >I z tego co pamietam polcjanci
                  > byli w cywilu. Czy to inna sprawa byla?
                  I chyba nie uzyli wymaganych prawem czerwonych lamp
            • Gość: Jacek Re: przecież to jest śmieszne IP: *.vc.shawcable.net 23.01.08, 21:01
              Z tego co pamietam zabity 17 latek byl pasazerem. DO tego nie potrzeba prawa jazdy.
        • vicvic2 Re: on jest winny 23.01.08, 17:30
          Obrońcy nie wnoszą o powtórzenie dowodu z DNA, bo wiedzą że wynik będzie pozytywny, tzn wykaże zgodność. Dlatego koncentrują się na podważaniu dowodu przeprowadzonego przez prokuraturę.
          • Gość: toster Re: on jest winny IP: *.range81-154.btcentralplus.com 24.01.08, 03:33
            wreszcie ktos mądrze zauważył.rozjasniles mi mózg dzieki
      • Gość: Hartmann Re: przecież to jest śmieszne IP: *.netlog.ro 23.01.08, 16:38
        Szkoda mi chlopaka.
        Ale DNA to powazna sprawa!
        Przy tym, odciski palcow to bajeczka.
        Technika niemal bezbledna!
        I te trzy piwa...
        Opusczenie kolezanek na ulicy, w nocy
        z powodu tych glupich papierosow...
        Byl w otoczeniu ofiary w tej fatalnej nocy.
        No, i znowu ten niepodwazalny DNA
        Szkoda mi chlopaka!
        On moze byc niewinny.
        Ale bedzie szalenie trudno to udowodnic,
        podwazac argumenty oskarzyciela.
        Litosc i sprawiedliwosc nigdy nie chodza w pare.
        Ciezki i odpowiedyialny zawod byc sedzia.
        Szkoda mi Pani Jane...
        Szkoda mi chlopaka...
        Pozdrawiam Pana
    • Gość: Dziedzic Pruski "Wymaz z BUZI" ??? IP: *.chello.pl 23.01.08, 12:07
      Motyla noga!
      • Gość: md Re: "Wymaz z BUZI" ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.08, 13:01
        Autor artykułu nie zna terminu "jama ustna". Prawdę mówiąc nie musi. "Buzia"
        brzmi infantylnie ale nie utrudnia zrozumienia istoty sprawy.
      • Gość: malwa Re: "Wymaz z BUZI" ???hahahahahaha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.08, 13:18
        gazecia wybolcia!
    • pieskuba Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu 23.01.08, 12:15
      Czy autor artykułu słyszał kiedyś określenie "jama ustna"?

      Choć oczywiście "buzia" brzmi bardzo miło :o)

      :o)))
      • Gość: Vor v Zakonie Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu IP: *.asfd.broadband.ntl.com 23.01.08, 12:21
        przeciez jak sie bierze "do buzi" to sie i tak kojarzy.
        To takie Zygmusiofrojdowskie.
        U nas, na Ukrainie, mowi sie: w paszczu
    • Gość: augusta Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu IP: *.ipt.aol.com 23.01.08, 12:22
      zawsze mozna znalezc jego DNA w pracy po drodze do pracy BO TAM PRACOWAL I
      GUBIL SWOJE DNA
    • ryszard_michalicki To dopiero początek... 23.01.08, 12:24
      Spójrzcie Szanowni Państwo na to co dzieje się obecnie na wyspach. Jakiś czas temu głośno było o pobiciu młodego polskiego chłopaka przed bandę angielskich młodzieniaszków. 4 na jednego i byli z siebie dumni. Wyszli z sądu i śmiali się w twarz pokrzywdzonemu. Sprawa ucichła.

      Był moment, że polskie gazety donosiły o zaostrzającej się fali wystąpień antypolskich. A to dopiero początek. Spójrzcie Państwo ile Polaków wyjechało na wyspy. Brytyjski system opieki socjalnej ma na pewno z tym coraz większy problem. I nic dziwnego. Każda Polaka może ubiegać się o pieniądze, kiedy urodzi dziecko. Polacy coraz bardziej eksploatują budżet brytyjski. Mają do tego prawo, ale brytyjczycy z pewnością myślą inaczej. W końcu te miliony euro mogłyby przecież zostać przeznaczone na coś innego, zamiast na polskich "pasożytów", jak to gdzieś przeczytałem.
      I co dalej się dzieje? Polacy pracują, dostają wynagrodzenie (o wysokości nie będę dyskutował) ale muszą pracować. A jeśli ulegną wypadkowi, albo kobieta zajdzie w ciążę, albo dostną zapomogę socjalną, a nie pracują NO TO WTEDY brytyjczycy się denerwują. I fala wystąpień antypolskich narasta.
      Nad tą falą należy się bardzo poważnie zastanowić. Z pewnością Hitler kiedyś powiedział: "za dużo tu Żydów", oby brytyjczycy wkrótce tego nie powiedzieli. Jestem przekonany, że antypolskie wystąpienia i szykany ze strony społeczeństwa lokalnego wzmogą się. Jak sami Państwo pamiętacie, prasa brytyjska już wydała wyrok na Pana Jakuba. I co się stało? Ktoś poszedł z tym do sądu? Nie wiem. Ale pytanie, jakim prawem ktokolwiek mógł taką gazetę w ogóle dopuścić do drukarni. Komuś bardzo zależy na tym, żeby tę część Polaków, którzy obciążają system socjalny "wykurzyć" z powrotem do Polski "gdzie ich miejsce".
      Obawiam się, że wkrótce może być naprawde gorąco. Chyba, że nie.

      Sznowni Państwo, uważam że sprawa Pana Jakuba jest bardzo trudna. Wyraźnie widać, że komuś bardzo zależało na tym, żeby nie zebrać wszystkich możliwych dowodów na potwierdzenie wersji oskarżonego. Jak to się czasem mówi. "był w niewłaściwym miejscu, o niewłaściwym czasie". a wystarczyło nie wchodzić na tego cholernego papierosa i piwko. Wystarczyło iść prostu do domu. Jedna decyzja i taki problem. Nie chcę tu przesądzać o winie czy niewinności Pana Jakuba, ale warto się zastanowić nad tym, czy sam przebieg procesu nie jest początkiem, a moze próbą zapoczątkowania wystąpień antypolskich. Bo jeśli społeczeństwo brytyjskie już się "zmówiło" to nie będzie wesoło. Poczekajmy i zobaczmy co będzie.....


      Pozdrawiam z Gubina. RYszard Michalicki
      • Gość: zdeb Panie Ryszardzie, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 12:33
        Mniemam, iz pisze do czlowieka co najmniej po 40-tce, gdyz mlodszy
        raczej nie ma szans na wytworzenie tak precyzyjnej i sensownej i
        spokojnie napisanej analizy. Milo sie czyta takie rzeczy, bo wsrod
        belkotu nienawisci na forach to jednak rzadkosc. Bez watpienia w
        spawie miesza jakis diabel pod postacia albo zlosliwych
        dziennikarzy, albo tzw. ekspertow, albo kogos z policji albo licho
        wie kogo jeszcze. Pamietajmy, ze schemat "niscz obcego" Anglicy
        znaja na pamiec od pokolen i wyprobowali go zarowno u siebie jak i
        na obczyznie. Wszak to spoleczenstwo, ktore sie wychowalo na
        niewolnictwie czyli na pogardzie dla innego czlowieka. I tak tez
        traktuja Polakow. Jak Polak pracuje, to OK. Jak sie wychyla to "na
        stryczek z nim" za niesubordynacje.
        • Gość: serio Re: Panie Ryszardzie, IP: *.aster.pl 23.01.08, 12:36

          Niestety każdej nacji daleko do nas, tylko my chetnie zapłacimy
          ubezpieczenia i zasiłki za niepracujących obcokrajowców, tacy
          jesteśmy - the beściacy:)
          • Gość: YaBa Re: Panie Ryszardzie, IP: *.chello.pl 23.01.08, 17:40
            genialna odpowiedz, gratuluje
        • axx611 Re: Panie Ryszardzie, 23.01.08, 13:12
          Niszcz obcego nie jest wylaczna cecha anglikow. Dobre osiagniecia na
          tym polu maja rowniez...polacy. Powiedzmy antysemityzm,nawracanie na
          demokracje w Iraku czy Afganistanie a ostatnio i w Afryce sladami
          anglikow i francuzow. Zadnych pretensji do UK nie mozna miec bo UK
          zapewnilo miejsca pray dla okolo min 600 tysiecy polakow czego
          Polska nie zrobila przed 18 lat. Natomiast spoleczenstwo moze byc
          niezadowolone z wydawania pieniedzy na emigrantow. Podobnie jak i w
          Polsce polacy nie lubia utrzymywac czeczencow. Obecnie ten poglad
          nie ma zadnego znaczenia bo jest to EU. We wszystkich krajach
          zalicza sie czas do emerytury a ze polski system jest zly to wlasnie
          dlatego duzo ludzi zmienilo zamieszkanie. W innych krajach jest
          podobnie z USA wlacznie,okolo 30 mln na welfare roznej masci.Nie
          przypuszczam nawet ze dzialania anglikow sa wymierzone przeciwko
          emigrantom a z Polski w szczegolnosci. Jezeli takowe sa to tutaj
          anglicy musza to dokladnie robic w stosunku do tych islamskich
          dzialaczy terrorystycznych.
      • Gość: racjonalista Re: To dopiero początek... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 14:07
        Szanowny Panie!
        Nie wiem w jakim celu nakręca Pan atmosferę i tworzy anty brytyjskie nastroje.
        Naciągając fakty może Pan przekonać kilku naiwnych i siebie. Wystarczy odrobina
        zdrowego rozsądku , chwila zastanowienia i zauważy Pan , że przedstawiony przez
        Pana zlepek dowolnie połączonych danych nie tworzy żadnego obrazu sytuacji.
        Feruje Pan wyrok zanim uczyni to sąd. Taką samą formę mają wszelkie wypowiedzi
        antysemitów i innych szaleńców doszukujących się spiskowej teorii dziejów. Gdyby
        urodził się Pan w Niemczech w Polakach widziałby Pan brudasów i złodziei. Mają
        mnóstwo przykładów potwierdzających tą tezę , ale czy to daje prawo do uogólniania?
        Proponuję zdjąć przesłonę nienawiści do wszystkiego co inne i zweryfikować swój
        pogląd na świat!
        • ryszard_michalicki Re: To dopiero początek... 23.01.08, 15:12
          Nie próbuję nakręcać żadnych nastrojów antybrytyjskich. Zapraszam do zastanowienia się nad tym, co się dzieje z Polakami na wyspach. Zapraszam do wyrażenia własnego zdania.
          Nikogo nie chcę osądzać. Dzielę się spostrzeżeniami. Własnymi spostrzeżeniami. Mogę się mylić. Przedstawiam wszystkim zainteresowanym swój punkt widzenia, a do tego każdy ma prawo. Nie nakłaniam nikogo, żeby wierzył czy popierał to co czyta.

          "Proponuję zdjąć przesłonę nienawiści do wszystkiego co inne i zweryfikować swój pogląd na świat".

          Bardzo ważne słowa. Jestem przekonany, że są to najważniejsze słowa jakie napisano w komentarzach do sprawy Pana Jakuba T. oskarżonego o gwałt.
          Rodzi się pytanie: ilu ludzi potrafi tego dokonać? Ilu ludzi potrafi odusunąć od siebie nienawiść do innych ludzi, tylko dlatego że są inni?

          Nie są to raczej wydawcy gazety, którzy podpisali zdjęcie z monitoringu.

          Poczułem się głęboko odpowiedzialny za wszystkich moich rodaków, za wszystkich Polaków, którzy żyją w Wielkiej Brytanii. Być może mój niepokój i "zlepek dowolnie połączonych danych" są w najwyższym stopniu błędne. Jednak poczucie odpowiedzialności podsunęło mi takie właśnie myśli. Mogę się jednak mylić. Może Polacy na wyspach mają się całkiem dobrze. Może moje obawy są niepotzebne.

          Oczywiście nie chcę być źle zrozumiany. Pragnę sprawiedliwego wyroku dla Pana Jakuba. Nie osądzam czy mówi prawdę, czy kłamie. Nie mam do tego prawa, dlatego że nie było mnie na miejscu gwałtu. Nie widziałem tego. Tak naprawdę wszyscy możemy się tylko DOMYŚLAĆ. A to kto swoje domysły przekształci w OSĄD to już jego sprawa.

          Po pierwsze: bądźmy za siebie na wzajem odpowiedzialni.
          • Gość: Anastazy Re: To dopiero początek... IP: *.2-0.pl 23.01.08, 20:41
            Nie próbuję nakręcać żadnych nastrojów antybrytyjskich. Zapraszam do
            zastanowie> nia się nad tym, co się dzieje z Polakami na wyspach.
            Ekhm, przesadzasz, tyle Ci powiem, ile znasz przypadków złego
            zachowania w stosunku do Polaków jako Polaków? jakby było tam tak
            źle, to by tylu nas tam nie jechało. Uważam, że postrzeganie przez
            pryzmat pochodzenia itd to raczej cechuje obrońców tego gościa -
            gdyby zgwałcił/był oskarżony o to samo w Polsce, to by go każdy
            prawie tu potępiał; a że zgwałcił jakiegoś angielskiego paszkwila,
            to pewnie jest prześladowany. Sorki, myślmy troche obiektywnie -
            myślę, że w tym konkrenym przypadku nacja nie ma znaczenia.
          • Gość: m Re: To dopiero początek... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.01.08, 07:08
            Z jednej strony jest to dobry moment do ustosunkowania sie do
            sytucji Polakow w Anglii a z drugiej nie.Napewno w tle tych
            dewagacji mamy tragedie Jakuba.Nie wnikam w szczegoly,nie znam ich
            na tyle zeby osadzac go.Powiem tylko tyle ze DNA jest po prostu
            dowodem ogolnie przyjetym.Oczywiscie mu wspolczuje,zwlaszcza jak w
            jakis sposob to nie byl on winny.Natomiast wracajac do sytuacji
            Polakow w Anglii to nie dramatyzowal bym tego az tak bardzo.Uwazam
            iz Anglicy nie sa az tak glupi ze nie zdaja sobie sprawy z tego ze
            skoro otworzyli rynek pracy i granice dla nowo przyjetej nacji do
            Unii to biorac pod uwage liczbe Polakow w Anglii oczywiscie rozne
            historie beda sie dzialy.Wiem ze pan teraz mi powie ze to nie o to
            chodzi,a tylko o to czy Anglicy podstawili Jakuba czy nie?Niewiem
            jestem zartobliwie mowiac za krotki tutaj,zbyt daleko od
            rzeczywistej sytuacji Polakow w Anglii.Wiem jedno ze bedac w obcym
            kraju nalezy zawsze pamietac o tym ze jest sie niejako w innej
            kulturze i ignorancja tej kultury,zwyczajow nawet jak to jest
            kultura chamska,wielokrotnie to trzeba tak robic zeby nie
            podpasc.Anglicy rzeczywiscie moga byc niebezpieczni i chca miec
            zawsze kontrole.Powtarzam najlepiej trzymac sie zasady,jestes w
            obcym kraju to ogladaj sie za plecy i szanuj ich kulture nawet
            powtarzam jak by ona byla dla Ciebie niezrozumiala
            Nie moge nic dodac dla tego biednego Jakuba,mam nadzieje ze jakos z
            tego wyjdzie. Szczerze Zycze mu tego...
        • Gość: eh Re: To dopiero początek... IP: *.range86-133.btcentralplus.com 23.01.08, 16:59
          MARZY MI SIĘ, żeby w Polsce żyło tylu Anglików, Pakistańczyków, Murzynów, Żydów, Rumunów, punków, skinów i innych nacji i odłamów co w Anglii i żeby Polacy wykazywali się taką tolerancją jak Anglicy!!
          • maiwlys Re: To dopiero początek... 23.01.08, 17:09
            Gość portalu: eh napisał(a):

            > MARZY MI SIĘ, żeby w Polsce żyło tylu Anglików, Pakistańczyków,
            Murzynów, Żydów
            > , Rumunów, punków, skinów i innych nacji i odłamów co w Anglii i
            żeby Polacy wy
            > kazywali się taką tolerancją jak Anglicy!!


            Mi tez sie marzy :) Bo to by oznaczalo ze u nas jest tak dobrze, ze
            inni chca u nas pracowac i zyc. Ze zarabiamy godnie i godnie zyjemy
            i nikt nie chcialby wyjezdzac do Anglii czy innej Irlandii :) ale to
            sprawa na inny wątek :)


      • Gość: rozsadny Re: To dopiero początek... IP: 195.74.106.* 23.01.08, 17:24
        Panie Ryszardzie, jedno co pewne to to ze nie byl Pan w Wielkiej Brytanii. To
        jest kraj w ktorym jest mnostwo imigrantow i Polacy nie sa wsrod nich najwieksza
        grupa, wbrew temu co naglasnia polska prasa sa rowniez jednymi z lepiej
        asymilujacych sie w odroznieniu od innych nacji. Maja w dalszym ciagu ogolnie
        dobra opinie, z pomocy spolecznej(w tym "dodatkow")korzystaja w niewielkim
        stopniu - dane statystyczne. Brytyjski system opieki spolecznej nie ma z tym
        problemow, a przecietnego Anglika to zupelnie nie obchodzi czy polacy z takowej
        pomocy korzystaja czy nie.
        nie ma mowy o "fali" wystapien antypolskich. nie ma mowy w ogole o wystapieniach
        antypolskich. historia pobicia chlopaka przez grupe wyrostkow jest taka sama jak
        setki innych dziejacych sie codziennie wszedzie na swiecie - w tym w Polsce.
        jezeli ktokolwiek ma problem z tym ze w UK jest w tej chwili ponad milion
        Polakow to ta grupa spoleczna ktora sama sobie tutaj nie radzi - ludzie zyjacy z
        zasilkow i pomocy spolecznej, ci ktorym sie niechce pracowac ani organizowac
        sobie zycia - dla nich to temat zastepczy - "przeciez ci przekleci Polacy
        odbieraja nam prace"... bzdura.
        • ryszard_michalicki Re: To dopiero początek... 24.01.08, 18:49
          Rozsadny ma rację. Nie byłem w Wielkiej Brytanii. Ma wiele racji.
          Zacząłem się zastanawiać nad tym, co napisał i dochodzę do kilku wniosków. Moich wniosków.

          Media ostatnimi czasy bardzo usilnie pokazują, że Polakom na wyspach dzieje się krzywda. I właśnie pod wpływem takich właśnie przekazów napisałem pierwszy post. Wygląda na to, że nie wziąłem wszystkiego pod uwagę. Pojawiło się pytanie:
          Czy massmedia manipulują opinią publiczną? Odpowiem TAK
          Czy wiadomości podawane nam przez massmedia są przepuszczane przez jakiś "filtr" ? Odpowiem TAK
          Komu tak bardzo zależy, żeby wiadomości były przedstawione "w odpowiedni sposób" ? Wielu ludziom, którzy mają w tym interes.

          Przecież informacja jest jedną z najcenniejszych rzeczy. Kto ma informacje, ten gra na giełdzie i zarabia miliony. A są tacy ludzie.

          Zaczęło mnie zastanawiać, dlaczego za wszelką cenę nie pokazuje się zwykłego, codziennego życia Polaków na wyspach. Ciekawi mnie dlaczego mówi się o Polakach w Wielkiej Brytanii, dopiero wtedy kiedy coś się tam wydarzy, np. pobicie, gwałt, kradzież, morderstwo i inne wiadomości elekryzujące opinię publicną. W końcu, dlaczego nie pokazuje się tego "jak jest na prawdę" ? Przecież Prawdy nie można przedstawiać siedząc w Polsce lub pytając grupę 200 Polaków w UK.

          Ktoś zwrócił uwagę, że jeśliby na wyspach było tak okropnie to przecież miliony Polaków by tam nie wyjechały. Warto i to przemyśleć.

          Odniosłem wrażenie, że pewna grupa ludzi za wszelką cenę chce przekonać Polaków, którzy jeszcze nie wyjechali, do tego, żeby zostali w kraju. Czy można to powiązać z obawą o Euro 2012 ?

          Czy ktoś z Państwa też odniósł podobne wrażenie, że usiłuje się wmówić ludziom, żeby nie jechali do UK, bo tam biją, mordują, gwałcą i znęcają się nad Polakami ? Oczywiście na poparcie tego, co mówią mają konkretne dowody. Mają dowody, ale ich tych dowodów jest ? Kto tworzy statystyki, które później głośno się przedstawia ?

          To wszystko robi się bardzo interesujące. Komu zależy na tym, żeby skłócić narody ? Ja też prawie się do tego przyczyniłem, pisząc o fali antypolskich wystąpień. I ja też uległem sugestii massmediów. Też pokierowałem się tym, co przeczytałem, co zobaczyłem w TV. Dobrze, że w porę się opamiętałem i spojrzałem także z tej drugiej strony.

          Zachęcam Państwa do wyrażania swoich opinii, bo każda jest Ważna. Każda wnosi coś nowego. Dziękuję Wam wszystkim za pomoc.

          Pozdrawiam. Gubin. Polska

    • Gość: reggats Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu IP: *.devs.futuro.pl 23.01.08, 12:55
      Prasa polska niestety nie podaje wszystkich faktow i informacji na temat dowodow.
      Mnie sie nasuwa kilka pytan:
      - Dlaczego robili 2 badanie skoro 1 wyszlo bledne? Wyglada tak jakby robili
      badania "do skutku".
      - Dlaczego nie zrobili juz na miejscu kolejnego badania? Dlaczego obrona sie na
      to nie zgodzila? Skoro jest niewinny to dlaczego nie zgodzili sie na powtorne
      badanie? Czy boja sie jakiegos spisku?
      - Czy ktos zrobil wywiad srodowiskowy na temat T.? Czy gosc mial kiedys jakies
      klopoty z prawem? Dlaczego nie przesluchaja jego bylych jesli takowe mial o to
      czy zachowywal sie brutlanie w zwiazku?itp. itd. W znacznej wiekszosci
      przypadkow gwaltow dokonuja ludzie ktorzy maja takie zapedy i na podstawie
      wywiadu srodowiskowego mozna sprawdzic wystepowanie takowych u oskarzonego.
      - Dlaczego wypuscili goscia, ktory uzywal telefonu czy sim'a ofiary? Na
      podstawie informacji prasowych waga jego tlumaczen byla taka sama jak Polaka.
      - Dlaczego nie przesluchali ofiary ?
      - Zdjecia z monitoringu tej jakosci nie moga byc dowodem - kazdy ekspert od
      elektornicznego przetwarzania obrazow moze to potwierdzic. Szansa na to ze na
      tych zdjeciach jest ta sama osoba jest jak 1 do 100. Dlaczego nie ma ekspertyzy
      informatycznej tych nagran?

      a propos spekulacji na teamt pobrania DNA w Polsce ,probke DNA oddaje sie w
      specjalnym laboratorium - od czlowiek pobiera pielegniarka - chyba nie
      pomylilaby matki z synem - nie?:-)

      Nie twierdze ze Jakub T. jest niewinny albo ze jest winny - poprostu jest tutaj
      tak wiele niedomowien, niejasnosci, watpliowosci - ze nie da sie tego
      jednoznacznie rozstrzygnac. Odrobine przypomina mi to proces Marchwickiego -
      wampira z zaglebia.

      Z drugiej strony warto zwrocic uwage na to ze w jego obronie zeznaje sporo osob
      - w tym sporo kobiet - a dla kobiety gwalt to chyba jedna z najgorszych rzeczy
      jaka moze sie przytrafic jak nie najgorsza - takze nie wydaje mi sie zeby w tej
      sprawie skladaly falszywe zeznania.

      W kazdym razie cos tu smierdzi. Moze dziennikarze GW przestawiliby obiektywna
      relacje z calej sprawy. Dziekuje.


      • Gość: maiwlys Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu IP: *.ztpnet.pl 23.01.08, 13:18
        Mnie również zastanawia sprawa tego faceta od skradzionej czy raczej
        znaleźionej karty sim. Wytłumaczył się i go puścili i po sprawie,
        szkoda, że nie poświęcili mu więcej uwagi. Ale może poświęcili,
        prawdy prawdziwej to my się pewnie nigdy nie dowiemy.
        Starałam sie również odwrócić sytuacje, to Anglik gwałci Polke
        (dajmy na to 48-letnią), czy wtedy też bronilibyśmy takiej osoby w
        świetle tego co mówi? A gdyby Polak zgwałcił Polkę i go sazono to
        czy w ogóle byłaby sprawa? Czy rozpisywalibyśmy się na tym forum,
        czy poświęcano by temu tyle uwagi? Wątpię, pewnie nikt by nawet nie
        wiedział. Jeżeli Jakub T. wyjdzie na wolność z braku dostatecznych
        dowodów winy to mam tylko nadzieję, że to co mówi jest prawdą i że
        naprawdę jest niewinny.
        • Gość: swiniopas Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu IP: *.asfd.broadband.ntl.com 23.01.08, 13:48
          Podniesc porzucony telefon, stwierdzic ze nic nie wart
          ale karta sie przyda to jeszcze nie zbrodnia. Czyzbys uwazal,
          ze szczesliwy posiadacz uzywanej karty SIM partycypowal w tym
          przestepstwie? Moze walil cegla po glowie Angielke podczas gdy
          Polak ja gwalcil? Pytania sie mnoza.
          • Gość: maiwlys Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu IP: *.ztpnet.pl 23.01.08, 14:02
            A tak swoja droga to ja wolalabym zabrac telefon niz karte sim,
            dzieki ktorej moga mnie namierzyc :) Ciekawa jestem jak ta sprawa
            sie zakonczy, jednoczesnie smiesza mnie te kłótnie na forum :)
          • Gość: reggats Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu IP: *.devs.futuro.pl 23.01.08, 14:17
            Ja nic nie twierdze - zadaje tylko pytania...
            Zreszta dla mnie to dziwne jest to, ze gosc znalazl telefon, wyjal sima, a
            telefon wyrzucil i jeszcze korzystal z tego sima. Pomijajac fakt, ze gdybym
            znalazl telefon to albo zwrocilbym wlascicielowi albo oddal na policje, to w
            takiej sytuacji jesli juz to wzialbym telefon a sima wyrzucil, a jak sie aparat
            nie nadawal do uzytku to wszystko bym wyrzucil. Co najmniej wydaje mi sie to
            podejrzane i policja powinna bardzo dokladnie to sprawdzic - chyba ze to
            zrobila, a ja o tym nie wiem - a wiem tylko ze na slowo uwierzyli Anglikowi
            ktory posiadal przedmiot ofiary.
            Nasuwa mi sie koljene pytanie:
            - A moze to ze nie uciekl od razu, to bylo przemyslane dzialanie Jakuba zeby w
            razie czego moglo to swiadczyc na jego korzysc? W koncu jest studentem prawa ...

            • trunz Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu 23.01.08, 14:22
              Część osób uważa, że misio jest niewinny, bo gdyby był, nigdy nie
              oddał by materiału do badania DNA. Ale tym samym osobom nie
              przychodzi do głowy, że gdyby ten człowiek od znalezionego telefonu
              rzeczywiście był winny gwałtu, to za żadne skarby nie zabralby karty
              SIM, którą łatwo można namierzyć.
              Dla mnie jest oczywiste, że telefon znalazł.

              A teraz w tvn24 opowid atatuś misia, jaki to on radosny i w ogole
              niewinny.
              Żal rodziny. Takie świnstwo im zrobił.
              • Gość: maiwlys Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu IP: *.ztpnet.pl 23.01.08, 14:27
                trudno nie przyznac ci racji, bo kto jest na tyle glupi, zeby po
                popelnionym przestepstwie zabierac telefon, czy karte sim, ale w
                zwiazku z tym, moze byl swiadkiem, moze cos wiecej wie...ale pewnie
                juz to sprawdzili, wiec nie ma o czym mowic, pisac. Naprawde ciezka
                sprawa.
                • trunz Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu 23.01.08, 14:35
                  Jestem w szoku. Przed chwilą dziennikarz TVN24 relacjonował zeznania
                  misia. Powiedział, że kiedy ten już odchodził usmiechnął się do
                  swoich kolegów. Czy on jest normalny? Oskarżony o morderstwo,
                  uśmiecha się na sali rozpraw?!
                  • rlnd Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu 23.01.08, 14:42
                    No tak, bo usmiechanie sie jest w ogole nienormalne.
                    A moze usmiechnal sie bo jest niewinny ? I wierzy w sad ?
                    Byles kiedys oskarzony o morderstwo ? Wiesz jakbys sie sam zachowal ?
                  • Gość: maiwlys Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu IP: *.ztpnet.pl 23.01.08, 14:45
                    Równiez mnie to zastanowiło i wrecz zdziwiło - ten usmieszech w
                    strone znajomych, ale dziennikarze lubia czasami przesadzac w
                    relacjach, moze po prostu dali mu odczuc ze sa z nim, a on w
                    odpowiedzi sie do nich usmiechnal. Nic to.

                    Obronca Jakuba T.(przed chwila w tvn 24) powiedzial, ze maja rowniez
                    na kasecie z monitoringu jak jakis mezczyzna grzebie w torebce
                    pokrzywdzonej i bawi sie jej Nokia... A co to za mezczyzna? tego to
                    juz nie widac na kasecie, skoro na podsatwie innych sa w stanie
                    twierdzic, ze to Jakub T. Dziwne to troche, ktoś coś wie wiecej na
                    temat tego "grzebacza" w torebce?
                    • lahdaan Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu 23.01.08, 17:54
                      A może to właśnie był ten drugi gość [w bluzie w kratę]? A może to syn jakiegoś
                      miejscowego notabla? A może....cóż "a może" nie zastąpi dobrej woli w
                      wyjaśnieniu tej sprawy. Jak można jednak zauważyć - po stronie oskarżenia tej
                      woli nie widać.
                • kwaczynsky_pan Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu 23.01.08, 20:11
                  "...trudno nie przyznac ci racji, bo kto jest na tyle glupi, zeby po popelnionym
                  przestepstwie zabierac telefon, czy karte sim..."

                  polecam poświęcić chwilę casusowi Krystiana B.: "pisarz", który popełnił
                  morderstwo, a następnie opisał je w książce (Amok). policja zainteresowała się
                  nim, bo chciał spylić na allegro komórkę zabraną swojej ofierze (nota bene -
                  motywem była zemsta, to nie był napad rabunkowy)...
              • Gość: reggats Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu IP: *.devs.futuro.pl 23.01.08, 15:33
                Nie mozna ocenic czy ta przestepca bylby na tyle glupi zeby uzywac sim'a ofiary
                czy nie. Juz nawet pomijac fakt inteligencji - zapytajcie 10 losowo wybranych
                osob po czym mozna namierzyc telfon w przypadku kradziezy. W moim przypadku
                wyszlo :
                5 osob twierdzilo ze po telefonie
                3 osoby ze po simie
                2 osoby ze nie wiedza

                oczywiscie to nie sa zadne badania - pytalem moich znajomych w wieku 15- 35 lat
                z roznym wyksztalceniem od gimnazjum do doktoratu. 3 osoby ktore odpowiedzialy
                dobrze to doktor, magister i gimnazjalistka.
                Po za tym do tej pory nigdy nie slyszalem zeby gdziekowleik w mediach mowili ze
                namierzyli kogos kto uzywal sim'a. Zawsze mowili ze policja namierzyla telefon.
                Nie kazdy jest na tyle rozgarniety zeby skojarzyc ze chodzi o karte SIM:-)

                Zreszta sam fakt posiadania czyjegos sima i uzywania go jest dosc mocno
                podejrzany. Ciekawe czy to byl prepaid czy postpaid. W przypadku prepaid'a
                bylbym jeszcze w stanie to zrozumiec. Po za tym nasunela mi sie kolejna
                watpliwosc - goscia namierzyli pol roku po tym jak Jakub juz zostal osadzony w
                wiezieniu. Jesli gosc znalazl sima i tego samego dnia go wlaczyl to jest ogromne
                prawdopodobienstwo ze sim wogole by nie zadzialal skoro telefon ponad pol roku
                gdzies tam przelezal - to mogl skorodowac tak samo jak sim - jak ktos zalal
                komokre to powinien wiedziec ze po zalaniu sim w wiekszosci przypadkow nie
                nadaje sie do uzytku. A jak znalazl sim'a krotko po napadzie to dalczego dopiero
                po pol roku go wlaczyl? A moze ten Anglik wlaczyl tego sima tylo po to zeby
                sprawdzic numer i zwrocic wlascicielowi?


                Wcale nie twierdze ze Jakub jest niewinny, pojawia sie tylko bardzo duzo
                watpliwosci, nawet najmocniejszy dowod - badanie DNA okazal sie niewiarygodny.
                • sakhal Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu 23.01.08, 17:01
                  Kolego nie masz do konca racji, po tolefonie rowniez mozna namierzyc
                  dana osobe. Kazdy tel. ma niepowtarzalny nr IMEI ktory rejestrowany
                  jest razem z nr karty SIM. Jednym slowem, pozostaje slad uzycia
                  zarowno karty jak i telefonu ktory kiedykolwiek uzywal tej karty.
                  • Gość: q Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu IP: *.lanet.net.pl 23.01.08, 18:33
                    Dokładnie.

                    Choćby w zeszłym roku miała miejsce taka sytuacja:

                    Gość kupił nowego SIMa pre-paida i użył go tylko raz - włożył do
                    swojego telefonu i zadzwonił gdzieś informując o bombie. Zaraz potem
                    wyrzucił tę kartę SIM i włożył do telefonu z powrotem swoją
                    zadowolony z tego, jaki jest sprytny.

                    Ewakuacja (nie pamiętam już co to było, szpital albo szkoła),
                    saperzy, sprawdzanie, wszystko okazało się być głupim żartem. Kilka
                    dni później zapukała do niego policja. Namierzyć można zarówno SIM
                    jak i telefon, który też ma swój unikalny identyfikator.
                    • Gość: bkt prawda na jaw wyjdzie ! IP: *.dsl.bell.ca 23.01.08, 19:52
                      I co wtedy ten koles ? Zakladam, ze tez szedl wtedy "w zaparte" - ze to nie z
                      jego telefonu, a jesli juz to nie on dzwonil bo telefon zgubil ale pozniej
                      znalazl, ze raz na miliard (jak podobno w przypadku DNA moze byc pomylka i to z
                      pewnoscia byl to ten "jeden na miliard" twierdzi rodzina tego poznaniaka),
                      itp.itd. Coz, kazdy broni sie jak moze, ale prawda na jaw i tak wyjdzie. I z
                      telefonem i z tym gwaltem. W razie czego zrobia drugie badania DNA, jak sie
                      potwierdzi to po nim, jak nie - bedzie wolny.
                  • Gość: reggats Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu IP: *.net.autocom.pl 23.01.08, 22:34
                    Racja, zapomnialem o tym...
                    W kazdym razie nie zazdroszcze lawie przysieglych - na podstawie informacji
                    jakie posiadam nie bylbym w stanie podjac decyzji czy jest winny czy nie...
                    • Gość: mini Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu IP: *.acn.waw.pl 24.01.08, 00:52
                      czyli niewinny. Bo to winę należy udowodnić a nie odwrotnie.
                • jorn Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu 23.01.08, 19:59
                  Gość portalu: reggats napisał(a):
                  zapytajcie 10 losowo wybranych
                  osob po czym mozna namierzyc telfon w przypadku kradziezy. W moim przypadku
                  wyszlo :
                  5 osob twierdzilo ze po telefonie
                  3 osoby ze po simie
                  2 osoby ze nie wiedza

                  A gdybyś wcześniej zapytał, CZY (a nie jak) można namierzyć, to byłaby spora
                  szansa, że jedna lub dwie osoby powiedziałyby, że nie, albo, że nie wiedzą.
                  Zadziwiające, jakich oczywistych rzeczy bardzo wielu ludzi nie wie.
              • 4g63 Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu 24.01.08, 20:41
                > Część osób uważa, że misio jest niewinny, bo gdyby był, nigdy nie
                > oddał by materiału do badania DNA. Ale tym samym osobom nie

                gdyby nie oddał, to by znaczyło właśnie że jest winny, niewinny nie miałby
                powodu żeby nie oddać...
          • Gość: 1 Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 17:20
            czy ty naprawde jestes taki tepy, czy tylko udajesz? jezeli jestes, to
            wspolczuje, bo przy twojej arogancji musisz miec naprawde trudne zycie.
      • Gość: WelcomeToHell Poczytaj więcej archiwalnych art. reggats IP: *.era.pl 23.01.08, 16:37
        :)
        chciałbyś wszystko od razu wiedzieć.

        www.dlaczegojakub.com
        www.thisisexeter.co.uk
      • xtrin Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu 23.01.08, 18:12
        Gość portalu: reggats napisał(a):
        > Prasa polska niestety nie podaje wszystkich
        > faktow i informacji na temat dowodow.

        Wszystkich pewnie nie, ale też i Ty wszystkich nie czytasz.

        > Dlaczego nie zrobili juz na miejscu kolejnego badania?
        > Dlaczego obrona sie na to nie zgodzila?

        Bo uznali, że w wystarczającym stopniu podważyli dowód oskarżenia.
        Winny jest czy nie, badania DNA tutaj to zwykła ruletka. Dwa badania, dwa różne
        wyniki, któryś musi być błędny. Nie ma co ryzykować ponownej próby.

        > Czy ktos zrobil wywiad srodowiskowy na temat T.?

        Tak, zrobiono, wykazano, że był niekarany, przesłuchiwano jego koleżanki,
        współlokatorów, osobę, u której wynajmował mieszkanie, kolegów z pracy, rodzinę.
        Wszyscy potwierdzili, że to miły i spokojny chłopak, grzeczny i ułożony. Zgodnie
        uznano, że Jakub T. nie pasuje do klasycznego profilu przestępcy seksualnego.

        > Dlaczego nie przesluchali ofiary ?

        Bo ona nic nie pamięta.

        > Dlaczego nie ma ekspertyzy informatycznej tych nagran?

        Zdaje się w poniedziałek zeznawał ekspert od nagrań, który - przyciśnięty przez
        obronę - wyznał, że na nagraniach mogą być dwie różne osoby. Zapytany dlaczego w
        swoim raporcie nie zawarł takowych informacji odpowiedział, że "jego praca
        polega na wyszukiwaniu podobieństw, nie różnic".
    • Gość: pk Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 12:57
      A mi się wydaje że wynik badania DNA mówi sam za siebie. Może i
      jestem laikiem, ale wydaje mi się, że oprogramowanie może sie mylić
      w takim przypadku, gdy jakaś próbka zostanie uznana za _nienależącą_
      do sprawcy (tzn da błędny wynik negatywny, ze względu na swoją
      niedokładność, zanieczyszczenia itp). Nie rozumiem natomiast jak to
      jest możliwe, żeby błędnie uznało wynik za pozytywny... Samo sobie
      dopisało brakujące elementy? Ewentualne zanieczyszczenia same
      zmodyfikowały DNA Jakuba w taki sposób, że idealnie pasuje do DNA
      sprawcy?
      • rlnd Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu 23.01.08, 14:38
        Tez sie nie znam, ale w przypadku zanieczyszczenia probki A materialem z probki
        B, porownanie probek A i B moze chyba dac rezultat pozytywny ?
        • Gość: pk Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 16:02
          No wlasnie nie ... wyczytałem wywiad z ekspertem od DNA w gazecie
          (miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,4857372.html), z którego
          wynika, że jeśli zanieczyścisz próbkę A materiałem z próbki B to
          otrzymasz jeden i drugi profil w badaniu, poza tym każda osoba,
          która się tym zajmuje od razu by się zorientowała że ma do czynienia
          z zanieczyszczonym materiałem.
    • Gość: qq mnie obchodzi tylko to IP: *.ds.pg.gda.pl 23.01.08, 13:15
      dlaczego Polska wydaje swoich obywateli ? sprobujcie sciagnac obywatela Izraela do Polski, morderce gwalciciela nawet ;] tak samo sprobuj sciagnac Amerykanina :P (i nie jak mazur o podwojnym obywatelstwie) ;]

      zreszta na podstawie naszej umowy z Indiami www.abc.com.pl/serwis/du/2005/1304.htm

      Artykuł 4

      Powody odmowy wydania

      1. Osoba nie będzie wydana, jeżeli:
      a) jest ona obywatelem Państwa wezwanego;


      Widocznie Euro Kołchoz to juz jest twor panstwowy.....
    • Gość: wojtek Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 13:47
      Tak się złożyło, że studiowałem w latach 90-tych na University of
      Exeter, mam same wspaniałe wspomnienia. Chciałem odbyć podróż
      sentymentalną jako turysta, ale po tym co się wydarzyło na pewno
      tego nie zrobię, i nie ważne czy ten człowiek to zrobił czy nie, to
      i tak wielki smród pozostanie. Ciekawe co teraz myślą o Polakach moi
      dawni koledzy i koleżanki? Nawet nie chcę tego sprawdzać. Po prostu
      kaszana na całego. Ja nie wiem czy on to zrobił czy nie i go nie
      osądzam. Z jednej strony grzeczni i mili dla swojego bliskiego
      otoczenia młodzi psychopaci potrafią gwałcić np. 80 letnie
      staruszki, a z drugiej strony w tej sprawie jest sporo znaków
      zapytania i nic nie jest tu takie oczywiste. Tak czy owak smród
      pozostanie wielki i będzie to miało negatywny wpływ na postrzeganie
      naszej społeczności w WB.
      • Gość: Pavs Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu IP: *.in-addr.btopenworld.com 23.01.08, 18:02
        Postrzeganie naszej spolecznosci wroci do normy miesiac po procesie,
        ktorym jak dla mnie moze zyc Exeter glownie a nie reszta UK, bo czy
        ktos dzisiaj pamieta o kolesiu z Ipswich, oprocz tego ze od czasu do
        czasu wspomni o nim the Sun itp? Swoja droga mozesz rownie dobrze
        spytac swoich kolegow co mysla o Anglikach biorac pod uwage
        wspomniany przyklad? Generalizacja jest zawsze glupia w przypadku
        ludzi...
      • Gość: k idiota IP: *.range81-154.btcentralplus.com 24.01.08, 04:01
        .
    • Gość: Irasiad a moze jest chory???? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 15:24
      Może Jakub ma np. tzw. małą padaczkę. Taki atak padaczkowy może wywołać
      spożywany alkohol który w tym wypadku działa jak katalizator. Atak taki moze
      trwac kilka sekund i być niezauważalny dla otoczenia i dla pacjenta. Później
      nastepuje stan ponapadowy który może trwać kilka minut lub kilka godzin i
      pacjent nic nie pamięta z tego okresu.
      Ta wersja jest tez mozliwa.
      • Gość: maiwlys Re: a moze jest chory???? IP: *.ztpnet.pl 23.01.08, 15:31
        Jakby bylo tak jak piszesz to chyba by zostawil wiece sladow czy
        dowodow :)
        Tak sie zastanawialm jeszcze nad tym, a co z odciskami palcow? Tylko
        mnie nie linczujcie, nie znam sie, naoogladalam sie tylko filmow,
        ale czy nie zdjeto zadnych odciskow z miejsca zdarzenia? Np. z tego
        samochodu, z torebki czy ciala kobiety (czy odciski palcow na ciele
        tez moga byc?)
        • Gość: jag Re: a moze jest chory???? IP: *.ltv.se 23.01.08, 15:37
          jest jeszcze możliwośc , że miał "upojenie patologiczne" , stan
          niezależny od ilości wypitego alkoholu, w którym to stanie ma
          człowiek zniesioną poczytalnośc , a często również pamięc zdarzenia.
          W Polsce sąd by się tym zajął. A i adwokaci dawno powinni , zamiast
          bronic straconych pozycji szukac takiego wyjścia...
          • Gość: swiniopas Pomrocznosc jasna- to jest to! IP: *.asfd.broadband.ntl.com 23.01.08, 19:15
            okreslenie medyczne jakie zrobilo kariere w Polsce.
            Mlody Walesa dzieki niemu uniknal kary
            Jeden problem; tutaj, w Zjednoczonym Krolestwie,
            Anglicy moga poumierac na takie dictum ze smiechu.
            Lepiej juz trzymac sie prawdy- to zwyczajny polski
            psychopata
    • Gość: wojtek Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.08, 16:09
      oskarżonego o gwałt studenta z Poznania - czy oni ni powinni sie nauczyc pisac w sposob jednoznaczny
    • stoprasizmowi jak mozna bylo oddac obywatela Polski obcemu sadow 23.01.08, 16:14
      dlaczego rosja nie oddaje nikogo ze swoich obywateli??!!!! ani
      usa!!! tylko my, zawsze nadgorliwi....
      • rav107 Re: jak mozna bylo oddac obywatela Polski obcemu 23.01.08, 16:39
        stoprasizmowi napisał:
        > dlaczego rosja nie oddaje nikogo ze swoich obywateli??!!!! ani
        > usa!!! tylko my, zawsze nadgorliwi....

        Wolałbyś żeby potencjalny gwałciciel został w Polsce i mógł tu
        swobodnie dalej sobie gwałcić?

        Jeśli były przesłanki winy, a trudno za taka nie uznać tedtu DNA, to
        należało go wydać i koniec. Nie mówiąc już o tym, że jesteśmy
        członkiem UE i ekstradycja osób które popełniły przestępstwa w innym
        kraju Unii jest obowiązkowa.
      • Gość: not-me Re: jak mozna bylo oddac obywatela Polski obcemu IP: *.acn.waw.pl 23.01.08, 16:52
        Proste - nie jest w UE.
        Jakoś nie obchodzi mnie, że wydano Jakuba. Prawda (podobno) broni się sama, teoretycznie w Polsce wyrok byłby ten sam.
        Zobaczymy ...
      • halobaby Re: jak mozna bylo oddac obywatela Polski obcemu 23.01.08, 22:09
        bo my jestesmy ... cywilizowani. OK?
    • rav107 Próba spojrzenia na fakty bez emocji 23.01.08, 16:19
      Szanowni Forumowicze,

      z wielkim zdziwieniem obserwuję jak wbrew wszystkiemu co wiemy o
      tekj sprawie niektórzy próbują bronić pana Jakuba T. opierając się
      na bardzo słabych przesłankach.

      1. Koronnym argumentem obrony jest to, że badanie DNA za pierwszym
      razem było negatywne i na to wszyscy się powołują. Tylko nikt jakoś
      nie raczy zauwazyć, że eksperci zeznający przed sądem zeznali, że
      negatywny wynik był spowodowany przez błąd programu komputerowego -
      dlatego wynik uznano za niewiarygodny i badanie powtórzono.

      2. Pojawia się wątek "zanieczyszczenia" DNA. Tyle tylko że gdyby Ci
      którzy sie na to powołują mieli jakiekolwiek pojęcie o badaniach
      DNA, wiedzieliby że oczywiście może dojść do
      takiego "zanieczyszczenia", ale wówczas jest to bez problemu
      wykrywane w labolatorium - mianowicie wówczas albo nie da się
      wyodrębnić kodu genetycznego z próbki, albo wyodrębnia się dwa kody,
      co samo w sobie świadczy że próbka nie jest "czysta".

      3. "Jeżeli obrona miała wątpliwości co do badania DNA, mogła
      wystąpic o ich powtórzenie" - tak zeznał wczoraj przed sądem ekspert
      od DNA. Dlaczego obrona tego nie zrobiła? Czyżby bali się że ponowne
      badanie potwierdzi winę Jakuba T. i już nbie będzie w sumie kogo
      bronić?

      4. Nie wierzę w tyle zbiegów okoliczności: dowód w postaci badania
      DNA, fakt że Jakub T. był w miejscu zbrodni w czasie kiedy ją
      popełniono, jest nagranie na którym widac człowieka o podobnej
      sylwetce oraz ubiorze jak on, nikt jak dotąd nie potwierdził jego
      alibi, w końcu - o czym rzadko się mówi - torebkę ofiary znaleziono
      nie w miejscu zbrodni, ale w pobliżu mieksca gdzie mieszkał Jakub T.
      (wczoraj mówil o tym prokurator na procesie).

      5. Dlaczego obrona nie przedstawia żadnych dowodów poza
      kwestionowaniem na dość marnych podstawach badania DNA? Gdzie są
      nagrania z kamer z hotelu gdzie podobno miał pójść oskarżony? GDzie
      są zeznania ludzi którzy sorzedawali mu w tym hotelu papierosy,
      człowieka z którym w hotelu rozmawiał, zeznania innych luzi którzy
      mogli go tej nocy widzieć w hotelu? Gdzie są w końcu billingi
      potwierdzające jego rozmowy telefoniczne z siostrą? To przecież nhie
      rola prokuratora aby przedstawiać takie dowody, to obrona powinna je
      zebrać i przedstawić!!! A jeżeli tego nie robi, to powstaje pytanie -
      dlaczego? Marni obrońcy czy może po prostu alibi pana Jakuba jest
      zmyślone?

      6. I na koniec prośba - przestańmy się unosić narodową dumą, pisać o
      wrednych Angolach którzy chcą na siłę wsadzić Polaka, albo wymyślać
      jakieś teorie spiskowe. Jak na razie oskarżenie opiera sie na
      mocnych podstawach, a obrona nie pokazała nic poza stwierdzeniami
      rodziny i znajomych że "on nie mógł tego zrobić" bo to taki
      dobry "misio".

      Dzisiaj chwila prawdy dla Jakuba T. i jego obrońców - albo
      przedstawią jakieś dowody zbijające to co przedstawił prokurator
      (mam na myśli DOWODY, a nie zapewnienia oskarżonego że jest
      niewinny), albo moim zdaniem jego los jest przesądzony.
      • Gość: maiwlys Re: Próba spojrzenia na fakty bez emocji IP: *.ztpnet.pl 23.01.08, 16:24
        A co z wykrywaczem kłamstw? Czy w takich sprawach też można go
        zastosować czy uważają go za zbyt wątpliwy?
        Poza tym zgadzam sie z wypowiedzia rav107. Zbyt dużo tych zbiegów
        okoliczności.
        • rav107 Re: Próba spojrzenia na fakty bez emocji 23.01.08, 16:31
          Gość portalu: maiwlys napisał(a):
          > A co z wykrywaczem kłamstw? Czy w takich sprawach też można go
          > zastosować czy uważają go za zbyt wątpliwy?

          Dobre pytanie, ale test na wykrywaczu kłamstw nigdy nie będzie w
          100% wiarygodny. Poza tym jeżeli w ramach tej histerycznej obrony
          kwestionuje się tak twardy dowód jak test DNA, to wykrywacz kłamstw
          w ogóle nie wydał by się obrońcom pana Jakuba T. wiarygodny.

          > Poza tym zgadzam sie z wypowiedzia rav107. Zbyt dużo tych zbiegów
          > okoliczności.

          Ano właśnie... ilość tych "zbiegów okoliczności" daje do myślenia.
          Chociaż trzeba oczywiście tez przyznać, że są znaki zapytania na
          które nie znamy odpowiedzi (krew osoby trzeciej na ubraniu kobiety
          chociażby, no i kto ją pobił skoro od tego zarzutu prokuratura
          Jakuba T. uwolniła).
          • maiwlys Re: Próba spojrzenia na fakty bez emocji 23.01.08, 16:46
            rav107 napisał:

            > Gość portalu: maiwlys napisał(a):

            > Poza tym jeżeli w ramach tej histerycznej obrony
            > kwestionuje się tak twardy dowód jak test DNA, to wykrywacz
            kłamstw
            > w ogóle nie wydał by się obrońcom pana Jakuba T. wiarygodny.

            Tez mi przyszlo do glowy, ze to przez te wyniki DNA. Ale z drugiej
            strony mogliby zrobic i jesli wyszloby ze nie klamie to mogloby to
            tylko wzmocnic ich obrone, a skoro nie zrobili to albo cos jest nie-
            halo albo tak jak piszesz, nie mialo to po prostu sensu w swietle
            badan.


            > Chociaż trzeba oczywiście tez przyznać, że są znaki zapytania na
            > które nie znamy odpowiedzi (krew osoby trzeciej na ubraniu kobiety
            > chociażby, no i kto ją pobił skoro od tego zarzutu prokuratura
            > Jakuba T. uwolniła).

            To rzeczywiscie jest zastanawiajce, dlaczego nigdzie o tym nie
            mowia, nie pisza, o tej krwi na ubraniu. Poza tym dowody przemawiaja
            za jego wina, a jednoczesnie sa przeslanki ze jest niewinny...
            • rav107 Re: Próba spojrzenia na fakty bez emocji 23.01.08, 18:00
              maiwlys napisała:
              > Tez mi przyszlo do glowy, ze to przez te wyniki DNA. Ale z drugiej
              > strony mogliby zrobic i jesli wyszloby ze nie klamie to mogloby
              to
              > tylko wzmocnic ich obrone, a skoro nie zrobili to albo cos jest
              nie-
              > halo albo tak jak piszesz, nie mialo to po prostu sensu w swietle
              > badan.

              Po prostu na takim badaniu nikomu nie zależało, bo mogło to popsuć
              szyki zarówno prokuraturze, jak i obronie, niczego równcoześnie nie
              dowodząc na 100%. Kluczowy jest dowód z DNA i tak naprawdę jeżeli
              jest wiarygodny to innych dowodów nie potrzeba.

              > To rzeczywiscie jest zastanawiajce, dlaczego nigdzie o tym nie
              > mowia, nie pisza, o tej krwi na ubraniu. Poza tym dowody
              przemawiaja
              > za jego wina, a jednoczesnie sa przeslanki ze jest niewinny...

              To nie są przesłanki że jest niewinny, co najwyżej że jeszcze nie
              wszystko o tym zdarzeniu wiemy. Może Jakub T, ją zgwałcił i pobił,
              ale na pobicie nie ma dowodów więc prokurator ten zarzut odpuścił? A
              może rzeczywiście zgwałcił ją Jakub T. a ktoś inny pobił? Nie
              wiadomo, pewne jest że są znaki zapytania, ale co do samego gwałtu
              to decydujące jest DNA.
      • Gość: jolo Re: Próba spojrzenia na fakty bez emocji IP: *.acn.waw.pl 24.01.08, 01:16
        1.Komputer się nie myli, myli się człowiek.
        2.Więc pozostaje celowe działanie/niekompetencja/itp.?
        3.Wiarygodność testu DNA została podważona, DNA z krwi i paznokci daje wynik
        negatywny.
        3a.Nie wiem jak w Anglii ale w Polsce udowadnia się winę a nie niewinność.
        4.Odnośnie wideo ekspert zeznał, że to mogą być dwie różne osoby. Pozostaje
        baaardzo wątpliwa poszlaka z torebką - patrz 3a
        5.Patrz 3a
        6.Patrz 3a - Prokuratura nie ma żadnych dowodów. Kompetencje laboratorium i
        rzetelność testu DNA (który był JEDYNYM dowodem) zostały podważone.
        • rav107 Re: Próba spojrzenia na fakty bez emocji 24.01.08, 09:39
          Gość portalu: jolo napisał(a):
          > 1.Komputer się nie myli, myli się człowiek.
          > 2.Więc pozostaje celowe działanie/niekompetencja/itp.?
          > 3.Wiarygodność testu DNA została podważona, DNA z krwi i paznokci
          daje wynik
          > negatywny.

          Mieszasz dwie różne sprawy:

          1/ Porównanie DNA Jakuba T. z DNA pochodzącym ze spermy sprawcy -
          zgodnie z zeznaniami ekspertów zawinił błąd programu komputerowego,
          a nie człowiek. Wyniki testów nie zostały więc podważone, po prostu
          test został powtórzony po raz drugi.
          2/ Porównanie DNA Jakuba T. z DNA z krwią znalezioną na ubraniu
          ofiary - test negatywny, z tego powodu prokuratura oskarża Jakuba T.
          o gwałt, ale już nie o ciężkie pobicie jak zapowiadałana początku.

          Punkt 1/ jest mocnym dowodem na winę pana Jakuba T. w zakresie
          gwałtu.

          Punkt 2/ pozostaje niewyjaśnionym znakiem zapytania - jedna z
          hipotez jest taka, że był drugi sprawca który dopuścił się pobicia i
          rabunku przed albo po gwałcie dokonanym przez Jakuba T.

          > 3a.Nie wiem jak w Anglii ale w Polsce udowadnia się winę a nie
          niewinność.

          W Anglii też, ale w momencie kiedy prokuratura przedstawia mocne
          poszlaki, ciężar dowodu zostaje przerzucony na drugą stronę.

          > 4.Odnośnie wideo ekspert zeznał, że to mogą być dwie różne osoby.

          Osoba na nagraniu idąca za ofiarą wygląda PODOBNIE do Jakuba T. i
          MOŻE to być Jakub T. - podobna sylwetka, podobny typ i kolorystyka
          ubrania. Nie jest to DOWÓD, bo może być to po prostu ktoś
          wyglądający i ubrany podobnie do niego, ale jest to istotna POSZLAKA.

          > Pozostaje
          > baaardzo wątpliwa poszlaka z torebką - patrz 3a

          Bardzo wątpliwa? Znowu - podobnie jak z nagraniem - nie jest to
          DOWÓD, ale jest to mocna POSZLAKA.

          > 6.Patrz 3a - Prokuratura nie ma żadnych dowodów. Kompetencje
          laboratorium i
          > rzetelność testu DNA (który był JEDYNYM dowodem) zostały podważone.

          Zgodnie z zeznaniami ekspertów zawinił błąd programu komputerowego,
          a nie człowiek. Wyniki testów nie zostały więc podważone, po prostu
          test został powtórzony po raz drugi.

          Dodatkowo, zasadnicze dla mnie pytanie brzmi - dlaczego obrona nie
          chciała powtórzenia badania DNA - można było je powtórzyć na nowej
          próbce pobranej od Jakuba T. w innym labolatorium, i mówili o tym
          eksperci podczas procesu że było to możliwe. Ale obrona wprost
          powiedziała że tego nie chce. Dlaczego? Czyżby bali się że ponowne
          badanie potwierdzi winę Jakuba T. i już nie będzie w tej sprawie nic
          do obrony? A tak zawsze można czepić się błędu komputera i wbrew
          opiniom ekspertów twierdzić że przeprowadzone badanie niczego nie
          dowodzi...
      • Gość: . racja.po prostu glebimy sie IP: *.range81-154.btcentralplus.com 24.01.08, 04:09
        broniąc gwałciciela tylko dlatego ze jest polakiem.i jak inny naród
        moze miec o nas dobre zdanie?
    • Gość: pawel DO WiEZIENiA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 16:21
      tego zwyrodnialca !
    • Gość: peter Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu IP: *.eranet.pl 23.01.08, 16:24
      Niestety fakty przemawiają na niekorzyść oskarżonego pomijając już
      DNA i monitoring. Dlaczego odłączył się od grupy ? Przecież
      papierowsy można kupić w pubie. Dlaczego obrońca nie złożył wniosku
      aby jego klienta zbadano na wariografie ?
      • Gość: Black Ops Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 16:35
        O, to w Exeter można palić w pubach?
        • Gość: eh Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu IP: *.range86-133.btcentralplus.com 23.01.08, 17:08
          tak, WTEDY jeszcze można było... to było latem 2006... a potem nastąpiły wielkie zmiany, zlodowacenie i od lipca 2007 już nie można palić w Exeter w pubach...
        • Gość: peter Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu IP: *.eranet.pl 23.01.08, 20:53
          Mówimy o kupnie fajek, a nie o paleniu. Nawet jakby nie mozna było
          palić w pubie to nie wyklucza to możliwości kupienia tam fajek.
          Przykład - w Polsce w sklepie możesz kupić alkohol ale nie możesz go
          wypić na miejscu.
          • Gość: . mogl sobie przypomniec po drodze i niby IP: *.range81-154.btcentralplus.com 24.01.08, 04:16
            pojsc do hotelu.jak cie z fajka przypili to wiadomo jak jest,na
            koniec swiata pojdziesz chocbys mial zostawic 3 fajne laski.ale to
            nie zmienia faktu ze to nie alibi w tym wypadku
    • Gość: motor lublin DNA sie nie myli IP: *.range86-141.btcentralplus.com 23.01.08, 16:24
      jeszcze sie nie spotkalem by dowod z DNA byl wadliwy chyba ze zrobil to jego
      brat blizniak jednojajowy.Jestem przekonany ze to on zrobil ten dowod jest
      niezawodny to nie poszlaka wiec pojdzie siedziec,jezeli bylbym lawnikiem to bym
      glosowal za jego skazaniem.
    • Gość: Warszawiak ty czy Pan? IP: *.acn.waw.pl 23.01.08, 16:25
      Oczywiście w sądzie angielskim nie zwracają się per "ty", tylko
      per "pan". Nie wiem czy tak trudno sobie to w Polsce wyobrazić, że
      GW robi takie byki w tłumaczeniu.
      • Gość: pawel Re: ty czy Pan? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 16:26
        bo GW dobra gazeta bylo 10 lat temu

        nie chodzi mi o linie polityczna (z nia sie raczej zgadzam) ile o
        rzetelnosc i profesjonalizm
      • halobaby Re: ty czy Pan? 23.01.08, 22:11
        i jak to brzmi Panie Warszawiak????
    • Gość: gtm Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu IP: *.marketing-house.pl 23.01.08, 16:32
      ja sie pytam - kto na zdrowym umysle chcialby zgwalcic nie dosc, ze 48-letnia
      kobiete, to jeszcze angielke??!!!! ten proces to jakas farsa...
      • Gość: letalin Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu IP: *.ltv.se 23.01.08, 16:37
        Gość portalu: gtm napisał(a):

        > ja sie pytam - kto na zdrowym umysle chcialby zgwalcic nie dosc,
        ze 48-letnia
        > kobiete, to jeszcze angielke??!!!! ten proces to jakas farsa...

        Zdrowy na umyśle tego nie zrobił.
        • Gość: ijkkjp Widocznie dużo piwa wypił.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 17:22
          (....)
      • trunz Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu 23.01.08, 16:43
        ja sie pytam - kto na zdrowym umysle chcialby zgwalcic nie dosc, ze
        48-letnia kobiete, to jeszcze angielke??!!!! ten proces to jakas
        farsa...
        -----

        Chcesz powiedzieć, że nikt tej kobiety nie zgwałcił?


    • petrucio JAKUB! Wierze Ci! Wierze, ze jestes niewinny! 23.01.08, 16:42
      I sadze, ze Angoe odstawiają jakis straszny szwindel z tym procesem,
      a zwlaszcza z badaniem DNA. Jak maja jeszcze DNA ze spermy z pochwy
      tej Angielki, niech zbada je i porowna z Twoim nie jedno, ale dwa
      laboratoria - w UK i w Polsce! W ewidentnej sprawie OJ Simpsona,
      gdzie zostawil swoja krew na miejscu zbrodni i gdzie nie bylo
      watpliwosci cp do wynikow badań DNA OJ zostal uniewinniony - Ława
      Przys. olała badanie DNA, ktore zrobiono bez zarzutow. A tu
      spieprzyli to badanie jak tylko mozna i jeszcze maja czelnosc takie
      g*** pod wzgledem jakosci procedury badania wnosic jako dowod!
      • rav107 Re: JAKUB! Wierze Ci! Wierze, ze jestes niewinny! 23.01.08, 16:46
        Jaaaasne, nie ma to jak dobra teoria spiskowa...
      • Gość: WelcomeToHell Masa wątpliwości... i 12 ławników IP: *.era.pl 23.01.08, 17:11
        1. “Kuba ma 100% alibi kolegi Litwina i portiera z hotelu + siostry która
        dzwoniła do niego oraz widziała gdy wrócił do domu (zero śladów krwi, przemocy,
        furii, itp.
        Tylko dlaczego do cholery to rzekome alibi do teraz nie wypłynęło na wierzch a
        Kube naraża się od roku na “dyskomfort” ?!

        “Jeszcze kilka razy popędzałam go telefonicznie” - mówi siostra. Gdzie są
        billingi pozyskane od angielskich operatorów komórkowych ?
        Dlaczego (chyba) nie zostały wykorzystane w sprawie aby dać Kubie ALIBI na te 40
        min?
        Angielscy (i nie tylko) operatorzy GSM/3G mają obowiązek rejestrowania SMSów,
        nagrań na voicemail, location i niektórych rozmów oraz przetrzymywania tych
        danych przez pewien czas.

        Jeśli Kuba miał tel. w kieszeni i siostra nagrała mu się na voicemail to on
        “jakby odebrał” to połączenie i da się ustalić z dokładnością do kilku/-nastu
        metrów gdzie wtedy był. To może być żelazne alibi.
        To samo dotyczy syt. gdyby faktycznie odebrał i rozmawiał. LOCATION da się
        ustalić. Nie wiadomo zaś czy mają jego rozmowę z siostrą -
        zależy jakie padły słowa kluczowe i czy był to prepaid czy abonament…

        Co więcej ! Nawet nie dzwoniący tel. w kieszeni co parę min. loguje się do sieci
        i można sprawdzić gdzie wtedy się znajdował. To samo
        dotyczy telefonu ofiary (jeśli był włączony od zdarzenia do czasu znalezienia go
        200m od domu Kuby).
        B. dziwne że ani prokurator ani obrona nie zaprosiła dotąd na świadka experta od
        telekomunikacji. W XXIw i jeśli w sprawie mamy do
        czynienia z tel. komórkowymi to NORMA !

        2. “Zbieżne DNA”

        Policja ze wsi (Devon) nie dorasta do pięt Scotland Yardowi. Coppersi czuli
        presję lokalnej społeczności więc emigrant z Polski nagrany na

        CCTV był idealnym kandydatem na sprawcę… A wynik testu DNA można zawsze
        dopasować :) A do testu dopasować historyjkę o winie…
        Wiejska policja z Exeter czerpie najlepsze lekcje z dorobku milicji w ZSRR, NRD,
        PRL, itd. gdzie się ludzi wsadzało do paki. A teraz taki DNA to super podkładka
        by kogoś wsadzić i mieć sprawę z głowy.

        3. “Zdjęcia CCTV” - na jednych Kuba, na innych angielski kibol w koszulce
        Exeter. Zaiste full podobieństwo. A może Kuba zostawiając fajne koleżanki
        poszedł gdzieś i się przebrał ????
        Kibole angielscy SŁYNĄ z agresji i sposób w jaki została potraktowana ta
        48-latka wskazuje na robotę kibola. Poza tym taki narąbany kibol nie patrzy ile
        lat i jaką figurę ma kobieta. No ale może kibol miał szczęście i go nie nagrała
        żadna kamerka ?

        4. Wizja lokalna - podobno była ale mało info o niej..
        Wyszło w niej że tamta Angielka musiałaby zasuwać jak puma aby spotkać się z
        Kubą w rejonie napadu. Wyliczono czas dojścia z pubu
        gdzie balowała i piła oraz czas dojścia Kuby spod sklepu M&S gdzie zostawił
        dziewczyny.

        “The court also heard from PC Keith Clark who carried out a number of timed
        walks around various routes it thought possible the offender
        may have taken.
        The court heard it took him four minutes 15 seconds to walk from the Railwayman
        Pub, near Polsloe Bridge, to the home of Tomczak in

        Monks Road and took 31 minutes to walk from the Thistle Hotel in Queen Street to
        Redlands Close, in Whipton, where the victim was found naked under a truck”

        Niezle… Kuby nie było ok. 40 min. Zapewne też ukradł/pożyczył sobie samochód.
        Albo ktoś podwiózł mu ofiarę…

        5. Dlaczego rozprawa toczy się w sądzie lokalnym a nie np. w Londynie ? Zapewne
        jury - mieszkańcy Exeter skażą Kube. To na 80% pewne.
        Może chociaż apelacja po skazaniu będzie w jakimś neutralnym miejscu ?! Wtedy
        może wypłyną na jaw przekręty w laboratorium DNA na zlec. wiejskiej policji ?

        Niestety, w Anglii lawnicy nie sa odseparowani od swiata na czas procesu.
        Dlatego tez sedzia kilkukrotnie w trakcie procesu zwracal im uwage, by
        ograniczyli kontakt z gazeta czy telewizja. Ale ja tu mozna mowic o
        sprawiedliwosci, skoro kazy z nich i tak ma prawo czytac, robic i sluchac czego
        chce. A 99% tego, co pisza w Exeter to pomówienia o zabarwieniu antypolskim…

        6. Podobno na ciele ofiary była krew - widocznie się broniła raniąc napastnika -
        o tym też mało się pisze, ale ta krew nie była krwią ani ofiary ani Kuby !!!

        7. Błędem było wysyłanie DNA Kuby z PL do UK. To UK powinno przysłać do PL CZĘŚĆ
        próbki pobranej spod paznokci/pochwy ofiary do badań (ja bym w życiu nie zgodził
        się na wysłanie DNA nawet do kraju tak zaawansowanego technologicznie jak UK !
        Wszak było wiadomo o co im chodziło i że policja z Devon będzie chciała KOGOŚ
        wsadzić)

        ANALIZA DNA Kuby zajęła im 4 m-ce !!! Od listopada 2006 do lutego 2007
        (aresztowanie w Poznaniu). B. “szybkie” tempo jak na UK. W PL robią to w 2-3 tyg
        (www.igs.org.pl)

        8. “Nie ma testów DNA, które pasują do wielu osób…”

        DNA to (wynik analizy komp.) ciąg znaków: liter i cyfr lub wykres.
        > profil DNA w postaci fluorogramu
        > profil DNA w postaci elektroforogramu
        Do pewnego miejsca wynik jest taki sam dla ludzi i zwierząt, dalej zaczynają się
        różnice ale im dłuższy uzyska się ciąg tym mniej różnic (aż zostaje 1 to billion
        przy idealnych warunkach testu). Jeśli ciąg jest uszkodzony (bo np próbka była
        zasyfiała lub stara) to taki “skrócony” pasuje do tysięcy ludzi lub komp. wariuje !!

        “o jakiej usterce w oprogramowaniu analizującym DNA mówiła biegła prokuratury
        Mary Cagney?
        Usterka ? Ta sama Mary powiedziała w sądzie, że TEN SAM soft z powodzeniem
        używają inne laby w UK i na tej podstawie wsadzają /
        zwalniają ludzi !!! I jakoś nie robią testów softem nr 2
        Chepstow lab musiało testować tak długo aż padło na Kube - szkoda że jeszcze nie
        użyli jakiegoś shareware z netu. Pewnie police z
        Devon mieli niską wykrywalność więc poprosili lab o wsparcie a że Polaków tam
        się nie lubi to już inna historia…

        9. Skoro znaleźli torebkę i telefon tej babki koło domu gdzie wtedy mieszkał
        Kuba to niech użyją starej dobrej metody Sherlocka Holmesa i
        zdejmą z tych rzeczy wreszcie pieprzone odciski paluchów i porównają z liniami
        papilarnymi Kuby !!!

        Zadali sobie tyle trudu by namierzyć Kubę wg słabych nagrań wideo ale już
        odcisków z torebki nie sprawdzali - a chwalili się ze 30 oficerów
        rozgryzło sprawę.
        No ale skoro już mieli Kubę to w 10/2007 spoko zwolnili Angola, a że sobie ROK
        (!) poużywał KARTĘ (!!!) z tel. ukradzionego w TAKICH
        okolicznościach to pikuś…

        Oni w lipcu 2006 nawet tego tel. / karty SIM ofiary nie zablokowali jako
        skradzionego ?????????! Niezłe jaja.

        -------------------------------------

        Ktoś tą całą sprawę powinien nagłośnić na całe UK - np. przez SKY NEWS.
        I jest to niezły materiał na film/książkę...

        P.S.
        Byłem napadnięty i pobity przez 2 Murzynów na stacji New Cross w 1996r. i miałem
        okazję z bliska podejrzeć pracę podrzędnych
        policjantów. Gorzej niż w PRL.
        UK to fajny kraj i ma WIELE zalet ale akurat policja nie jest nieomylna (np.
        zastrzelili w metrze w Londynie kolesia z Brazylii bo mial dlugi plaszcz latem i
        plecak)
        • wojtek_blankietowy Re: Masa wątpliwości... i 12 ławników 23.01.08, 17:22
          Gość portalu: WelcomeToHell napisał(a):
          > 1. “Kuba ma 100% alibi kolegi Litwina i portiera z hotelu +
          siostry która
          > dzwoniła do niego oraz widziała gdy wrócił do domu (zero śladów
          krwi, przemocy,
          > furii, itp.

          jesli ktos go widzial w czasie gwaltu w innym miejscu i to
          potwierdzi to super, telefon to slabe alibi bo w czasie gwaltu mozna
          odebrac spokojnie porozmowaic i kontunouwac gwalt. Brak krwi furii
          mozna tlumaczyc dokladnoscia i silnym charakterem. To zaden dowod.
          • sven_b Re: Masa wątpliwości... i 12 ławników 23.01.08, 19:50
            A nie mozna uzyc takiej metody jaka prokuratura wykorzystala przy sledztwie ws
            Kaczmarek-Netzl-Kornatowski-Krauze? Pokazywali z jakim nadajnikiem laczyly sie
            ich telefony komorkowe i na tej podstawie ich lokalizowali. Moze okazaloby sie,
            ze Kuba byl zupelnie w innym miejscu , niz miejsce gwaltu?
          • Gość: de_M. a co mają telefony Kasi do gwałtu? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.01.08, 20:39
            Gwałt może trwać nawet... kilkanaście sekund, facet mógł ogłuszyć kobietę i
            zgwałcić w przeciągu 5 minut. Kasiunia dzwoniła może i kilka razy- czyli co 15
            minut?
            Widziała go po powrocie- taa: już przysnęły po powrocie z imprezy i kilku
            piwach, z trudem otwarła oczy, oślepiło ją światło z korytarza, zobaczyła zarys
            sylwetki brata w drzwiach- "no, nareszcie..." ziewnęła, odwróciła się i dalej
            lulu...
            Czy nie tak mogło być???

            a może przyćpali na imprezie- ale w życiu się nie przyznają; kto zresztą
            zeznawałby przeciw bratu, synowi...
            No nic, dowiemy się- jeśli obrona się nie spręży, to kolega J. idzie siedzieć
            bez względu na narodo-misiowatość i przychylność gazety.pl


        • maiwlys Re: Masa wątpliwości... i 12 ławników 23.01.08, 17:23
          Gość portalu: WelcomeToHell napisał(a):

          > 9. Skoro znaleźli torebkę i telefon tej babki koło domu gdzie
          wtedy mieszkał
          > Kuba to niech użyją starej dobrej metody Sherlocka Holmesa i
          > zdejmą z tych rzeczy wreszcie pieprzone odciski paluchów i
          porównają z liniami
          > papilarnymi Kuby !!!

          Wlasnie. Tez mnie to zastanawia. co z odciskami? Dlaczego nic sie o
          nich nie mówi?
          • pompompom Re: Masa wątpliwości... i 12 ławników 23.01.08, 18:19
            maiwlys napisała:

            > Gość portalu: WelcomeToHell napisał(a):
            >
            > > 9. Skoro znaleźli torebkę i telefon tej babki koło domu gdzie
            > wtedy mieszkał
            > > Kuba to niech użyją starej dobrej metody Sherlocka Holmesa i
            > > zdejmą z tych rzeczy wreszcie pieprzone odciski paluchów i
            > porównają z liniami
            > > papilarnymi Kuby !!!
            >
            > Wlasnie. Tez mnie to zastanawia. co z odciskami? Dlaczego nic sie
            o
            > nich nie mówi?
            Na stronie poświęconej tej sprawie (stworzonej chyba przez rodzinę i
            przyjaciół Jakuba) przeczytałam, że torebkę sprawdzili. Nie
            znaleziono odcisków palców Kuby, a krew na ciele ofiary i w pobliżu
            zajścia nie należała do Jakuba.
        • Gość: titta Re: Masa wątpliwości... i 12 ławników IP: *.botany.gu.se 23.01.08, 18:46
          A, jest jeszcze tak, ze "zapacka" nam sie jeden (lub dwie, trzy
          itd.) z markerow, ale wtedy powtaza sie analize (PCR) od poczatku, a
          nie zmienia oprogramowanie...
        • Gość: Stopczyk Re: Masa wątpliwości... i 12 ławników IP: 87.244.86.* 23.01.08, 18:56
          Do tego można jeszcze dorzucić sam "gwałt". Skoro kobieta nic nie pamięta, to
          jaką mamy pewność, że została ona zgwałcona. Może w pubie lub po wyjściu z niego
          miała przelotny stosunek /może z Jakubem T., lub inną osobą/, a później to był
          tylko zwykły napad rabunkowy. Za dużo niejasności proszę państwa. Ale
          najbardziej mnie dziwi niefrasobliwość obrony. Chętnie bym panów mecenasów
          zaprosił na to forum, by zobaczyli jak należy postępować w przypadku, gdy
          oskarżony Jakub T. rzeczywiście jest niewinny. Tu jest kopalnia rad dla
          adwokatów!!!!!
        • Gość: . gładko napisane ale przekreslasz sie IP: *.range81-154.btcentralplus.com 24.01.08, 04:42
          PS.-em brazylijczyk zabity na stacji stockwell mieszkał z kolesiem
          ktory dokonał nieudanego zamachu wczesniej.miał tak samo ciemną
          cere, uciekał do metra z plecakiem,a miasto było w wielkim napieciu
          wtedy,dlatego paly miały wszelkie przesłanki, ze to wlasnie
          zamachowiec,a koles zaczął uciekac w momencie gdy chciano rozpoczac
          blizsza jego obserwacje.oczywiscie to nie usprawiedliwia
          policji,ale napewno stawia ja w innym swietle niz po przeczytaniu
          faktów ktore ty przytoczyles
          • Gość: Casey H Jean Charles de Menezes nic nie zrobil podejrzaneg IP: *.139.241.212.adsl.cix.gxn.net 24.01.08, 13:28
            Jean Charles de Menezes nic nie zrobil podejrzanego, mial na sobie dzinsowa
            kurtke i podkoszulek, wsiadl do autobusu pojechl na Brixton ale akurat tego dnia
            nie dzialala linia Victoria wiec wsiadl do autobusu i pojechal na Stockwell zeby
            wsiasc w Northern line, wszedl na stacje wzial gazete Metro, przeszedl przez
            bramke, wsiadl do pociagu i spokojnie tam siedzial i wstal dopiero gdy siedzacy
            obok niego w wagonie metra policjant (ktory nomen omen sam malo nie zostal
            zastrzelony) zaczal krzyczec do swoich uzbrojonych kolegow ktorzy wpadli na
            stacje: "tutaj jest", wiec biedak wstal podniosl rece i w tym momencie zostal
            zastrzelony, wiec powiedz mi prosze gdzie tutaj jest jakies dziwne zachowanie?
            cokolwiek co sugerowalo by ze jest zamachowcem ? jedyna taka rzecza bylo to ze
            mieszkal w tym samym bloku(on i kilkadziesiat innych osob) co zamachowiec z
            21/7, specjalna komisja ktora miala zbadac ten wypadek powstala dopiero w rok po
            tych wydarzeniach tak ze kazdy bioracy udzial policjant mogl ( ale nie musial)
            ustalic z przelozonymi wersje wydarzen
            i tyle mam do powiedzenia w tym temacie

            > PS.-em brazylijczyk zabity na stacji stockwell mieszkał z kolesiem
            > ktory dokonał nieudanego zamachu wczesniej.miał tak samo ciemną
            > cere, uciekał do metra z plecakiem,a miasto było w wielkim napieciu
            > wtedy,dlatego paly miały wszelkie przesłanki, ze to wlasnie
            > zamachowiec,a koles zaczął uciekac w momencie gdy chciano rozpoczac
            > blizsza jego obserwacje.oczywiscie to nie usprawiedliwia
            > policji,ale napewno stawia ja w innym swietle niz po przeczytaniu
            > faktów ktore ty przytoczyles
          • Gość: Casey H Re: gładko napisane ale przekreslasz sie IP: *.139.241.212.adsl.cix.gxn.net 24.01.08, 13:30
            i jeszcze jedno
            > ktory dokonał nieudanego zamachu wczesniej.miał tak samo ciemną
            > cere, uciekał do metra z plecakiem,a miasto było w wielkim napieciu
            nie mial plecaka, i byl bialym brazylijczykiem najwyzej troszke opalonym z
            ciemnymi wlosami, a tamten byl czarnym somalijczykiem, zeby ich pomylic to
            trzeba byc slepym
        • Gość: . gładko napisane ale przekreslasz wiarygodnosc IP: *.range81-154.btcentralplus.com 24.01.08, 04:44
          swą PS.-em brazylijczyk zabity na stacji stockwell mieszkał z
          kolesiem ktory dokonał nieudanego zamachu wczesniej.miał tak samo
          ciemną cere, uciekał do metra z plecakiem,a miasto było w wielkim
          napieciu wtedy,dlatego paly miały wszelkie przesłanki, ze to
          wlasnie zamachowiec,a koles zaczął uciekac w momencie gdy chciano
          rozpoczac blizsza jego obserwacje.oczywiscie to nie usprawiedliwia
          policji,ale napewno stawia ja w innym swietle niz po przeczytaniu
          faktów ktore ty przytoczyles
    • mzagro Czy ona zyje?: 23.01.08, 16:44
      Czy ta kobieta przezyla?

      • Gość: RR Czy badali go na wykrywaczy kłamstw ??? IP: *.rdm.vectranet.pl 23.01.08, 16:50
        Jeśli tak ,to jaki był wynik ,a jeśli nie ,to dlaczego on sam tego nie zażądał ????
        • wojtek_blankietowy Re: Czy badali go na wykrywaczy kłamstw ??? 23.01.08, 17:09
          Gość portalu: RR napisał(a):
          > Jeśli tak ,to jaki był wynik ,a jeśli nie ,to dlaczego on sam tego
          nie zażądał
          > ????

          wykrywacz kłamst w procedurze karnej nie moze byc dowodem bo
          doswiadczona osoba bez trudu go oszuka
          • Gość: RR Re: Czy badali go na wykrywaczy kłamstw ??? IP: *.rdm.vectranet.pl 23.01.08, 17:14
            wojtek_blankietowy napisał:

            > Gość portalu: RR napisał(a):
            > > Jeśli tak ,to jaki był wynik ,a jeśli nie ,to dlaczego on sam tego
            > nie zażądał
            > > ????
            >
            > wykrywacz kłamst w procedurze karnej nie moze byc dowodem bo
            > doswiadczona osoba bez trudu go oszuka

            W niektórych krajach jest , poza tym ten gość nie jest chyba szkolony jak jakiś
            agent służb specjalnych,żeby oszukać wariograf , jeśli on i jego adwokat nie
            zażądali tego badania , nawet jak był jeszcze w Polsce to raczej stawia go w
            niekorzystnym świetle.
      • Gość: WelcomeToHell Kobieta żyje ale jest wpół-sparaliżowana IP: *.era.pl 23.01.08, 17:15
        .. oraz nic nie pamięta.
        Od razu dostała pięścią albo czymś twardym w twarz i upadając rozwaliła głowę o
        krawężnik.

        Nie będzie więc zeznawać.
      • pompompom Re: Czy ona zyje?: 23.01.08, 18:21
        mzagro napisał:

        > Czy ta kobieta przezyla?

        Tak, ale podobno jej stan fizyczny i umysłowy nie pozwala na
        powołanie jej na swiadka. I nie tylko. Wymaga stałej opieki.
    • Gość: ech Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu IP: *.icpnet.pl 23.01.08, 16:52
      wielkim bledem bylo ze nikt z polskiego wymiaru sprawiedliwosci nie
      zazadal probki pobranej z ciala ofiary do zbadania w polsce,
      przeciez anglia to najbardziej prymitywne i zacofane panstwo w
      europie teraz zrobia wszystko zeby zadowolic opinie publiczna
      lacznie z posadzeniem niewinnego, poprostu policja na ktora ida
      podatki musi miec wyniki a prawda to ostatnie co moze anglie
      interesowac szczegolnie jezeli mozna posadzic kogos kto anglikiem
      nie jest
      • kornel113 Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu 23.01.08, 16:56
        Nie śledziłem sprawy dośc uważnie, ale czy domniemana ofiara T. żyje
        czy nie? Bo jeśli żyje, to dlaczego nie zeznaje? A T. nie jest
        oskarzony o morderstwo. proszę o informecję.
        • Gość: frrancuzka Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu IP: 130.138.227.* 23.01.08, 17:01
          zyje zyje, ale podczas wypadku uderzenie w glowe spowodowalo
          spiaczke i calkowity brak pamieci... Jane H nie bedzie zeznawala w
          tym procesie.
          • sakhal Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu 23.01.08, 17:11
            Gość portalu: frrancuzka napisał(a):

            > zyje zyje, ale podczas wypadku uderzenie w glowe spowodowalo
            > spiaczke i calkowity brak pamieci... Jane H nie bedzie zeznawala w
            > tym procesie.

            Oooo, to wypadek byl... no tak, poprostu nieszczesliwy wypadek ;)
        • Gość: pix Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.08, 17:03
          Ofiara nic nie pamięta - chyba w wyniku urazu czaszki doznala
          amnezji. Dlatego w ogóle nie byla wzywana na rozprawę.
        • mzagro Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu 23.01.08, 17:03
          Otoz to! No bo jesli zyje to moze rozpoznalaby go?
        • Gość: jag Re: Czy Jakub T. się obroni? - 7. dzień procesu IP: *.ltv.se 23.01.08, 17:04
          kornel113 napisał:

          > Nie śledziłem sprawy dośc uważnie, ale czy domniemana ofiara T.
          żyje
          > czy nie? Bo jeśli żyje, to dlaczego nie zeznaje? A T. nie jest
          > oskarzony o morderstwo. proszę o informecję.

          Ma nieodwracalne uszkodzenia mózgu. Nie pamięta zdarzenia. Jest 100%
          kaleką.
          • wojtek_blankietowy dlaczego nie pamieta czy rozmowial z nia? 23.01.08, 17:15
            Zostawmy na bok na chwile emocje i pokierujmy sie logika.
            Z wyjasnien a w zasadzie zeznan (bo jest jako swiadek podobno)
            Jakuba wynika iz mogl on rozmawiac ze zgwalcona. Na pytanie czy
            rozmwialal ze zgwalcona on mowi ze nie pamieta. Troche to dziwne
            prawda? Rozmowe 25 latka z 48 letnia kobieta w srodku nocy raczej
            sie pamieta tak mi sie przynajmniej wydaje.

            Zastanawiajace jest tez czemu zostawil znajomych by isc tylko po
            papierosy moze w lokalu byl zakaz palenia i nie sprzedwali.

            Mam nadzieje ze jest niewinny ale zobaczymy. Jesli jest winny mam
            nadzieje ze przykladnie go ukarza. Jesli niewinny to uniewinnia.
            • maiwlys do wojtek_blankietowy 23.01.08, 17:30
              Gdzie uslyszales/przeczytales o tym, ze rozmawial z ta kobieta? Mnie
              to umknelo. Najgorsza odpowiedz z mozliwych w jego przypadku: "Nie
              pamietam"

              wojtek_blankietowy napisał:

              >Zastanawiajace jest tez czemu zostawil znajomych by isc tylko po
              > papierosy moze w lokalu byl zakaz palenia i nie sprzedwali.

              Tak, zastanawiamy sie, przynajmniej ja, dlatego ta dyskusja,
              miejscami madra, miejscami głupia :)


              • wojtek_blankietowy Re: do wojtek_blankietowy 23.01.08, 17:42
                maiwlys napisała:
                >Gdzie uslyszales/przeczytales o tym, ze rozmawial z ta kobieta?Mnie
                > to umknelo. Najgorsza odpowiedz z mozliwych w jego przypadku: "Nie
                > pamietam"

                moze wyrazilem sie nie precyzyjnie ale o to mi wlasnie chodzilo ze
                nie jest pewien czy z nia rozmwial czy nie. wydaje mi sie ze cos
                takiego jak rozmowa z kims obcym w srodku nocy na pustej ulicy
                raczej sie pamieta. ja mu naprawde dobrze zycze lecz staram sie
                oceniac fakty mozliwie obiektywnie.



                > Tak, zastanawiamy sie, przynajmniej ja, dlatego ta dyskusja,
                > miejscami madra, miejscami głupia :)

                coz jacy ludzie taka dyskusja. ja licze tylko ze bedzie
                sprawiedliwie.
                • maiwlys Re: do wojtek_blankietowy 23.01.08, 17:47
                  wojtek_blankietowy napisał:

                  > moze wyrazilem sie nie precyzyjnie ale o to mi wlasnie chodzilo ze
                  > nie jest pewien czy z nia rozmwial czy nie. wydaje mi sie ze cos
                  > takiego jak rozmowa z kims obcym w srodku nocy na pustej ulicy
                  > raczej sie pamieta. ja mu naprawde dobrze zycze lecz staram sie
                  > oceniac fakty mozliwie obiektywnie.


                  Nie nie nie, wyraziles sie jasno, ja tylko spytalam skad to wiesz:)
                  Bo ja po prostu nie slyszlam o tym, ze zadawno mu takie pytanie czy
                  z nia rozmawial.
                  • wojtek_blankietowy Re: do wojtek_blankietowy 23.01.08, 17:49
                    maiwlys napisała:
                    > Nie nie nie, wyraziles sie jasno, ja tylko spytalam skad to
                    wiesz:)
                    > Bo ja po prostu nie slyszlam o tym, ze zadawno mu takie pytanie
                    czy
                    > z nia rozmawial.

                    cytuje artyukuł do którgo sa te komentarze:
                    "Oskarżyciel: Mijałeś Jane H. na ulicy, rozmawiałeś z nią, prawda?
                    Odpowiedź: Nie, nie pamiętam jej"
                    • maiwlys Re: do wojtek_blankietowy 23.01.08, 17:53
                      Ok, dzieki :) Gdzies to przeoczylam, teraz juz wszystko jasne.
                      • Gość: res Re: do wojtek_blankietowy IP: *.aster.pl 23.01.08, 22:09

                        panowie wy chyba ...

                        sorki ale ta odpowiedź oznacza co innego niż "myslicie"

                        on mówi - Nie rozmawiałem z nią. Nie pamiętam jej.
                        • Gość: res Re: do wojtek_blankietowy IP: *.aster.pl 23.01.08, 22:12
                          na pewno nie rozmawiałem, nie pamiętam czy mijałem jak mówisz
                          oskarżycielu
                          • wojtek_blankietowy Re: do wojtek_blankietowy 23.01.08, 22:39
                            Gość portalu: res napisał(a):
                            > na pewno nie rozmawiałem, nie pamiętam czy mijałem jak mówisz
                            > oskarżycielu

                            jak dokładność to dokładność to zacytujmy raz jeszcze:
                            "Oskarżyciel: Mijałeś Jane H. na ulicy, rozmawiałeś z nią, prawda?
                            Odpowiedź: Nie, nie pamiętam jej"

                            rozbijmy ma czesci:
                            1. pierwsze pytanie "czy mijałeś" pierwsza odpowiedz "nie"
                            2. drugie pytanie "czy rozmawiales" druga odpowiedz "nie pamietam"

                            zatem precyzjnie mowiac nie pamieta rozmowy z nia
                            • pompompom Re: do wojtek_blankietowy 23.01.08, 23:08
                              wojtek_blankietowy napisał:

                              > Gość portalu: res napisał(a):
                              > > na pewno nie rozmawiałem, nie pamiętam czy mijałem jak mówisz
                              > > oskarżycielu
                              >
                              > jak dokładność to dokładność to zacytujmy raz jeszcze:
                              > "Oskarżyciel: Mijałeś Jane H. na ulicy, rozmawiałeś z nią, prawda?
                              > Odpowiedź: Nie, nie pamiętam jej"
                              >
                              > rozbijmy ma czesci:
                              > 1. pierwsze pytanie "czy mijałeś" pierwsza odpowiedz "nie"
                              > 2. drugie pytanie "czy rozmawiales" druga odpowiedz "nie pamietam"
                              >
                              > zatem precyzjnie mowiac nie pamieta rozmowy z nia

                              A ja to interpretuję inaczej Jakuba NIE odnosi się do słowa PRAWDA
                              zadanego w tonie pytającym na pytanie czy prawdą jest, że rozmawiał
                              z nią, chłopak odpowiada kategorycznie NIE, a potem, że jej nie
                              pamieta, czyli nie pamięta, że mijał taką osobę. Skoro nie pamięta,
                              że nawet, że ją mijał to moim zdaniem z nią nie rozmawiał. Gdyby
                              zamienił słowo coś by mu chyba zostało w pamięci. Wreszcie nie była
                              to pora, o której ruch jest jak na Marszałkowskiej w godzinach
                              szczytu. Pojedynczy przechodnie i taka rozmowa spokojnie mogła być
                              zapamietana przez chłopaka.
                  • maiwlys Re: do wojtek_blankietowy 23.01.08, 17:52
                    Poza tym rzeczywiscie takie rzeczy raczej sie pamieta, a
                    przynajmniej stara sie sobie przypomniec w takiej sytoacji :)

                    A z ta torebka to niezle wyszlo. Serio znalezli ja przy jego
                    mieszkaniu? Przeciez wczesniej pisali, ze ja znalezli 300 m od
                    miejsca zdarzenia, a on miszklam w odleglosci 0,5 km od tego
                    miejsca, wiec gdzie ja w koncu znalezli bo juz nic nie wiem?
                    • pompompom Re: do wojtek_blankietowy 23.01.08, 18:43
                      maiwlys napisała:

                      > Poza tym rzeczywiscie takie rzeczy raczej sie pamieta, a
                      > przynajmniej stara sie sobie przypomniec w takiej sytoacji :)
                      >
                      > A z ta torebka to niezle wyszlo. Serio znalezli ja przy jego
                      > mieszkaniu? Przeciez wczesniej pisali, ze ja znalezli 300 m od
                      > miejsca zdarzenia, a on miszklam w odleglosci 0,5 km od tego
                      > miejsca, wiec gdzie ja w koncu znalezli bo juz nic nie wiem?
                      W połowie drogi pewnie pomiędzy miejscem zdarzenia, a miejsce
                      zamieszkania oskarżonego. W jedną i w drugą stronę blisko i daleko.
                      Na torebce nie ma śladów odcisków palców Jakuba, nie ma też śladów
                      krwi na ciele ofiary identycznej z krwią Jakuba.
                      Pytanie czyja jest krew, jeśli była na ofierze, pomijam krew samej
                      ofiary.

            • Gość: ech tak tylko ze anglia jest krajem IP: *.icpnet.pl 23.01.08, 17:31
              gdzie jest najwiecej pomylek sadowych i ludzie siedza dlugie lata za
              nic przez ten prymityewny system sadowniczy jaki tam maja, ostatnio
              wypuscili goscia po 23latach tylko dzieki temu ze ktos na lozu
              smierci napisal ze byl prawdziwym sprawca a homofobia skierowana w
              strone polakow jest bardzo silna szczegolnie na poludniu gdzie
              podobno mieszkaja ci 'lepsi' anglicy a polak wiadomo jest 'nic nie
              wart' czyli stanowi pelne zagrozenie poniewaz jest lepiej
              wyksztalcony, bardziej elastyczny i niedajboze po 5 latach pobytu
              zostaje szefem anglikow
              • Gość: ech Re: tak tylko ze anglia jest krajem IP: *.icpnet.pl 23.01.08, 17:36
                ksenofobia za szybkoto napisalem
                • Gość: doomsday Re: tak tylko ze anglia jest krajem IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 23.01.08, 21:50
                  ech napisal :
                  "ksenofobia za szybko to napisalem"

                  U nas na Ukrainie mowia, ze jak ktos sie pomyli , to prawde powie .
                  U nas na ukrainie tez mowia "w paszczu" a Wyborcza pisze " z buzi".

            • pompompom Re: dlaczego nie pamieta czy rozmowial z nia? 23.01.08, 18:35
              wojtek_blankietowy napisał:

              > Zostawmy na bok na chwile emocje i pokierujmy sie logika.
              > Z wyjasnien a w zasadzie zeznan (bo jest jako swiadek podobno)
              > Jakuba wynika iz mogl on rozmawiac ze zgwalcona. Na pytanie czy
              > rozmwialal ze zgwalcona on mowi ze nie pamieta. Troche to dziwne
              > prawda? Rozmowe 25 latka z 48 letnia kobieta w srodku nocy raczej
              > sie pamieta tak mi sie przynajmniej wydaje.
              >
              > Zastanawiajace jest tez czemu zostawil znajomych by isc tylko po
              > papierosy moze w lokalu byl zakaz palenia i nie sprzedwali.
              >
              > Mam nadzieje ze jest niewinny ale zobaczymy. Jesli jest winny mam
              > nadzieje ze przykladnie go ukarza. Jesli niewinny to uniewinnia.

              to ten fragment o ew. spotkaniu ofiary i sprawcy:
              Oskarżyciel: Mijałeś Jane H. na ulicy, rozmawiałeś z nią, prawda?
              Odpowiedź: Nie, nie pamiętam jej.
              Moim zadanie to on odpowiada, że nie rozmawiał i nie pamietam czy
              mijał taka osobę.
              Żadne korale mecyje. Ile to razy mijamy kogoś i nawet nie zwracamy
              na tą osobę uwagi. Zapytani czy mijaliśmy możemy odpowiedzieć, że
              tak lub nie prawdopodobieństwo będzie takie samo. Nasza percepcja
              nie zanotowała takiej osoby i już. Nie mieliśmy z nią bliższego
              kontaktu, nawet jeśli stała bardzo blisko nas. No chyba, że nam
              facet o wadze 300 kilo stanie na odcisk, a to wtedy go zapamietamy,
              ale razczej jako ból niż konkretną osobę. Miałabym duże problemy z
              opisaniem babki, która w autobusie zahaczyła mi pończochy parasolką.
              Jakaś zahaczyła, wstętna ropucha, ale jak wyglądała?
              A potem się może okazać, że ktos babę sprzątnął i co? Fakt, że ktos
              kogoś mijał niczego nie dowodzi.
              Ok zobaczymy co dalej.

              • wojtek_blankietowy Re: dlaczego nie pamieta czy rozmowial z nia? 23.01.08, 20:50
                pompompom napisała:
                > to ten fragment o ew. spotkaniu ofiary i sprawcy:
                > Oskarżyciel: Mijałeś Jane H. na ulicy, rozmawiałeś z nią, prawda?
                > Odpowiedź: Nie, nie pamiętam jej.
                > Moim zadanie to on odpowiada, że nie rozmawiał i nie pamietam czy
                > mijał taka osobę.
                > Żadne korale mecyje. Ile to razy mijamy kogoś i nawet nie zwracamy
                > na tą osobę uwagi. Zapytani czy mijaliśmy możemy odpowiedzieć, że
                > tak lub nie prawdopodobieństwo będzie takie samo. Nasza percepcja
                > nie zanotowała takiej osoby i już. Nie mieliśmy z nią bliższego
                > kontaktu, nawet jeśli stała bardzo blisko nas. No chyba, że nam
                > facet o wadze 300 kilo stanie na odcisk, a to wtedy go zapamietamy
                > ale razczej jako ból niż konkretną osobę. Miałabym duże problemy z
                > opisaniem babki, która w autobusie zahaczyła mi pończochy parasolką
                > Jakaś zahaczyła, wstętna ropucha, ale jak wyglądała?
                > A potem się może okazać, że ktos babę sprzątnął i co? Fakt, że ktos
                > kogoś mijał niczego nie dowodzi.
                > Ok zobaczymy co dalej.


                Wszytsko dobrze tylko odpowiedz na pytanie czy rozmawiales z nia
                winna brzmiec nie rozmawialem a nie nie pamietam bo takie rzeczy jak
                rozmowa w srodku nocy w pustej okolicy z obca osoba zapadaja w
                pamiec. Linia obrony idzie tym torem ze sam szedl z nikim nie
                rozmawial to czemu mowi ze nie pamieta?
                Zgadzam sie z Toba co do mijania. Jasne to mozna zapomniec. Zapomina
                sie rzeczy zwykle powszechne codzienne. Mijanie jest takie. Rozmowa
                z obca kobieta w srodku nocy w pustej okolicy nie jest zwyklym
                powszednim zdarzeniem. Jesli rozmowa byla musial istniec jakis jej
                cel, sens. Tego sie nie zapomina.
                Wyglada mi to nieco jak obawa ze "moze oni maja nagranie z kamer jak
                z nia rozmawiam" zatem bezpieczniej powiedziec nie pamietam. Fakt ze
                pytanie oskarzyciela bylo nieprecyzyjne ale odpowiedz powinna byc
                jednoznaczna Nie nie rozmawialem co do mijania nie pamietam, nie
                wiem. Od jego odpowiedzi zalezy jego zycie (w pewnym sensie).

                Faktem jest ze my mamy tylko urywki i to tlumaczone ale jesli on nie
                jest pewien czy on z nia rozmowial czy nie wracajac to wyglada to
                troche dzwinie.
                • pompompom Re: dlaczego nie pamieta czy rozmowial z nia? 23.01.08, 23:22
                  wojtek_blankietowy napisał:

                  > pompompom napisała:
                  > > to ten fragment o ew. spotkaniu ofiary i sprawcy:
                  > > Oskarżyciel: Mijałeś Jane H. na ulicy, rozmawiałeś z nią,
                  prawda?
                  > > Odpowiedź: Nie, nie pamiętam jej.
                  > > Moim zadanie to on odpowiada, że nie rozmawiał i nie pamietam
                  czy
                  > > mijał taka osobę.
                  > > Żadne korale mecyje. Ile to razy mijamy kogoś i nawet nie
                  zwracamy
                  > > na tą osobę uwagi. Zapytani czy mijaliśmy możemy odpowiedzieć,
                  że
                  > > tak lub nie prawdopodobieństwo będzie takie samo. Nasza
                  percepcja
                  > > nie zanotowała takiej osoby i już. Nie mieliśmy z nią bliższego
                  > > kontaktu, nawet jeśli stała bardzo blisko nas. No chyba, że nam
                  > > facet o wadze 300 kilo stanie na odcisk, a to wtedy go
                  zapamietamy
                  > > ale razczej jako ból niż konkretną osobę. Miałabym duże problemy
                  z
                  > > opisaniem babki, która w autobusie zahaczyła mi pończochy
                  parasolką
                  > > Jakaś zahaczyła, wstętna ropucha, ale jak wyglądała?
                  > > A potem się może okazać, że ktos babę sprzątnął i co? Fakt, że
                  ktos
                  > > kogoś mijał niczego nie dowodzi.
                  > > Ok zobaczymy co dalej.
                  >
                  >
                  > Wszytsko dobrze tylko odpowiedz na pytanie czy rozmawiales z nia
                  > winna brzmiec nie rozmawialem a nie nie pamietam bo takie rzeczy
                  jak
                  > rozmowa w srodku nocy w pustej okolicy z obca osoba zapadaja w
                  > pamiec. Linia obrony idzie tym torem ze sam szedl z nikim nie
                  > rozmawial to czemu mowi ze nie pamieta?
                  > Zgadzam sie z Toba co do mijania. Jasne to mozna zapomniec.
                  Zapomina
                  > sie rzeczy zwykle powszechne codzienne. Mijanie jest takie.
                  Rozmowa
                  > z obca kobieta w srodku nocy w pustej okolicy nie jest zwyklym
                  > powszednim zdarzeniem. Jesli rozmowa byla musial istniec jakis jej
                  > cel, sens. Tego sie nie zapomina.
                  > Wyglada mi to nieco jak obawa ze "moze oni maja nagranie z kamer
                  jak
                  > z nia rozmawiam" zatem bezpieczniej powiedziec nie pamietam. Fakt
                  ze
                  > pytanie oskarzyciela bylo nieprecyzyjne ale odpowiedz powinna byc
                  > jednoznaczna Nie nie rozmawialem co do mijania nie pamietam, nie
                  > wiem. Od jego odpowiedzi zalezy jego zycie (w pewnym sensie).
                  >
                  > Faktem jest ze my mamy tylko urywki i to tlumaczone ale jesli on
                  nie
                  > jest pewien czy on z nia rozmowial czy nie wracajac to wyglada to
                  > troche dzwinie.

                  Zgubiłam gdzie ten wpis i wyżej wpisałam raz jeszcze m. in o tym co
                  piszesz, że rozmowę na pustej ulicy sie pamięta i to w środku nocy,
                  bo to jest raczej niecodzienna sytuacja.
                  napisałam też, że to jego nie odnosi się do słowa "prawda" zadanego
                  tonem pytającym. Oskarzyciel podniesionym (tak myślę) głosem pyta
                  czy Jakub z nią rozmawiał "rozmawiałeś z nią PRAWDA?" I mocne
                  jakubowe NIE czyli nie prawdą jest, że rozmawiał. i dalej, że jej
                  nie pamieta nie rozmowę tylko samą kobietę. I dalej to co napisałam
                  o tym mijaniu.
                  Zakładamy, że np. jakiś zenek ukrad komuś książkę. To cos w rodzaju:
                  widziałeś tę książkę? masz na imię zenek, prawda? a ty ani zenek,
                  ani książka twoja, ani jej nie ukradłeś, w ogóle z niczym ci się nie
                  kojarzy, ale jaką masz 100% pewnośc, że jej nie widziałeś np. u
                  kolegi?. Pierwszą moim zdaniem rzeczą będzie zaprzeczenie, że nie
                  nazywasz się zenek, bo tego jesteś pewien. Książka to dla ciebie nie
                  pewna sprawa, bo być może ją widziałeś, ale tego nie pamiętasz.
                  Samo widzenie kogoś na ulicy nie świadczy, że się go zabiło. Rozmowa
                  to już mocniejszy dowód, bo może świadczyć o zaczepianiu ofiary.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka