Gość: Szy
IP: *.icpnet.pl
27.08.03, 01:01
Jechałem dziś trasą katowicką do M1.
Minąłem estakadę, wiadukt i chciałem
skręcić w prawo w ślimaka... I wszystko
OK, gdyby nie wjazd do stacji paliw Statoil.
Z piskiem opon uniknąłem najechania na pojazd
zjeżdżający do tej stacji.
Nie wiem, kto zezwolił na takie umiejscowienie
wjazdu na stację paliw - prosto z pasa, na którym
włączają się kierowcy jadący z os. Stare Żegrze
oraz rozpoczynają zjazd w prawo jadący do M1,
Centrum Franowo oraz Ikei. Na środku jest wjazd
do stacji Statoil. Zmiany pasa odbywają się
w tym miejscu z dość dużą prędkością (dozwolona
70 km/h). Do stacji benzynowej nie ma wytyczonego
dodatkowego pasa - jest normalne skrzyżowanie.
Proponuję się zajęć Gazecie tym niebezpiecznym
skrzyżowaniem na drodze, na której takich
skrzyżowań nie powinno być (powinny pozostać
tylko skrzyżowania bezkolizyjne z pasami dla
włączających się i pragnących opuścić tą drogę.