Dodaj do ulubionych

Bez auta można żyć

IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.09.03, 19:43
Dzień bez samochodu uważam za słuszną ideę.W ten dzień powinien
obowiązywac jak bilet zastępczy jakikolwiek dowód
rejestracyjny, nie tylko na swój własny samochód.Wiele osób
jezdzi przeciez samochodami, których właścicielem jest inna
osoba, a ta jest z nią,np. spokrewniona.
Obserwuj wątek
    • Gość: dr huckenbush Re: Bez auta można żyć IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 21.09.03, 22:45
      L.A. oraz inne miasta w USA sa dobrym przykladem porzadnych
      miast. Miasto jesto do pracy, zakupow, obowiazkow - a nie do
      przyjemnosci czy wypoczywania. Powinny byc wielkie arterie,
      wielkie bezplatne parkingi tak by kazdy mogl wszedzie dojechac.
      Od wypoczywania jest albo klub, kino, restauracja - do ktorej
      dojezdzamy samochodem, albo jakis mily ogrodek na przedmiesciach
      lub na wsi. Ale nie centrum! Moiasto jest do pracy i tyle. Po
      pracy od miasta nalezy sie z daleka trzymac. USA jest przykladem
      bogatego kraju - ludzi po prostu stac na to, by nie jezdzic
      autobusami, a wlasnymi wozami.
      • mankut400 Re: Bez auta można żyć 22.09.03, 08:36
        Owszem, można. Znam szacownego mieszkańca NY który obywa się bez samochodu i
        jest mu dobrze.

        Ale:
        <cytat z artykułu>
        Przykładem "nieprzyjaznego miasta" jest amerykańskie Los Angeles - dwie trzecie
        jego centrum zajmuje infrastruktura samochodowa: drogi, parkingi, etc.
        Śródmieście nie pełni więc funkcji kulturowych, bo nie ma gdzie wypocząć, pójść
        na spacer czy randkę. W Los Angeles nie ma już miejsca dla ludzi, zajęły je
        samochody.
        <koniec>
        Czy wypowiadający te słowa był w USA? A jeżeli tak, to gdzie i jak długo?
        Cytowane słowa to absurd.
        Po pierwsze: drogi będą zawsze i są bezwzględnie potrzebne; nie mierzyłem tego -
        więc może ktoś wie ile obecnie drogi zajmują powierzchni w centrum Poznania?
        (na pewno sporo)
        Po drugie: pisałem już kiedyś na tym forum, że widziałem amerykańskie miasta z
        martwym centrum. Zrujnowane budynki, okna wystawowe zabite dechami.
        Rewitalizacja centrum zaczynała się od budowy wielopoziomowych, estetycznych
        parkingów na obrzeżach centrum (ale nie na peryferiach!), po to aby przyciągnąć
        tych wszystkich którzy dotychczas woleli podjechać do ośrodka handlowego na
        obrzeżach miasta.
        Moje spostrzeżenia potwierdzał $tefan z Chicago.

        A poza tym chwała MPK za zaakceptowanie dobrego pomysłu iż za bilet służy dowód
        rejestracyjny.
        • Gość: Andreas Re: Bez auta można żyć IP: *.physd.amu.edu.pl / *.physd.amu.edu.pl 23.09.03, 13:19
          Ty chlopie chyba nic nie wiesz o rewitalizacji. Wszedzie zaczyna sie ona od
          eliminacji ruchu samochodowego z centrum!!! Po przeksztalceniu ruchliwej ulicy
          wzrastaja obroty w sklepach, a nie spadaja. Poczytaj sobie na
          htt://www.22septrmber.org !!!

          Przyklad miast amerykanskich, w ktorych centrum jest tylko wezlem
          komunikacyjnym, jest wrecz podrecznikowy!!! Wystaczy sobie poczytac troche o
          teorii urbanistyki!!!

          Popieram tu stanowisko Michala Beima z SRM. Ma tez racje z tym autobusem na
          Morasko!!!
          • Gość: dr huckenbush Re: Bez auta można żyć IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 24.09.03, 11:10
            USA jest przykladem dobrobytu - na rodzine przypada kilka
            samochodow, ludiz stac na ich eksploatacje. Gdzie tylko
            moga, jada autem. Maja tam wielkie parkingi, nawet w
            centrum miasta. Od nich powinnismy sie czegos uczyc.
            Centrum nie jest od tego, zeby byl tam spokoj. To miejsce
            gdzie zalatwia sie interesy, pracuje, robi zakupy, etc.
            Wolny czas, spokoj - to przedmiescia.
    • Gość: Szy Brak alternetywy dla mieszkańców podpoznańskich gmin. IP: *.icpnet.pl 22.09.03, 15:04
      Pomysł bardzo dobry, ale niestety Poznań nie dba
      o mieszkańców, któzy są zmuszeni do jeżdżenia po
      mieście samochodem:
      - godziny szczytu komunikacji miejskiej kończą się
      ok. godz. 18:00, podczas gdy coraz większa ilość
      ludzi pracuje, bądź się uczy do godzin późniejszych.
      Tramwaje i autobusy w godzinach 05:00-06:30 świecą
      pustkami, a między 18:00 a 20:00 są zatłoczone.
      - coraz więcej ludzi osiedla się na peryferiach,
      do których nie ma dobrego dojazdu komunikacją miejską.
      - Poznań, to już nie gmina, lecz aglomeracja. Mieszkańcy
      aglomeracji, czyli podpoznańskich gmin zmuszeni są do
      dojazdów komunikacjami lokalnymi, by następnie się
      przesiąść na komunikację MPK. Brak jest jednego systemu
      biletowego i synchronizacji transportu.
      - Nieliczne linie MPK, które docierają na peryferia Poznania,
      jeżdżą tak obłąkanymi trasami, że ze względu na czas
      dojazdu nie są one alternatywą dla mieszkańców tych miejsc.

      Od momentu otwarcia PST w Poznaniu nie powstała żadna
      nowa linia tramwajowa. A aż się prosi, żeby przedłużyć
      na ul. Grunwaldzkiej linię tramwajową aż do Plewisk (do
      torów - tam miejsce na pętle jest), czy np. na
      ul. Warszawskiej doprowadzić tramwaj do Swarzędza,
      albo przedłużyć linię idącą ul. Żeromskiego - dalej w
      ul. Niestachowską na Golęcin i Strzeszyn.

      Wielu znajomych, którzy jeżdżą samochodem po Poznaniu
      wysuwa następujące argumenty:
      - w samochodzie na głowę nie pada
      - zawsze się siedzi (nie ma tłoku) i można posłuchać radyjka
      - dojedzie się dużo szybciej na miejsce, niż tramwajem,
      czy autobusem.
      - no i na przystanek jest daleko, a autobusy rzadko kursują.
      I co najgorsze - mają oni rację!!

      Ja do centrum miasta jeżdżę komunikacją miejską,
      ale już na drugi koniec miasta wybieram samochód,
      gdyż będę w ten sposób dużo szybciej i potem
      nie muszę chodzić daleko z przystanku. A chcąc dojechać
      do miejscowości pod Poznaniem - nawet przez myśl mi
      nie przejdzie, żeby jechać komunikacją miejską i podmiejską.
      • Gość: Posener Re: Brak alternetywy dla mieszkańców podpoznański IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.09.03, 13:11
        Właśnie, moja mama miszka w Borówcu. Stamtęd autobus do Poznania (na Rataje)
        kursuje tylko kilka razy na dobe. Jak więc dojeżdzac do centrum bez auta?
      • Gość: dr huckenbush Re: Brak alternetywy dla mieszkańców podpoznański IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 24.09.03, 11:16
        Pozwole sobie rozwinac Twoj przyklad z PST. To jest 6 km
        torow. W Poznaniu w ciagu ponad 20 lat wybudowano 6 km
        torowisk! To po prostu skandal! Argumenty ktore podales
        sa dobre, do tego dochodzi nieznosna jazda jak jest
        bardzo goraco i bardzo zimno, straszny tlok. Troche
        ulatwic zycie mieszkancom podpoznanskich gminy moglyby
        prawdziwe park&ride - czyli parkujesz za darmo i jeszcze
        np gratis jakis najtanszy bilet MPK. I to parkingi w
        okolicach wezlow przesiadkowych, czyli kolo: Srodki,
        Rataj, Debca, Gorczyna, Ogrodow, Garbar. Gorzej maja ci,
        co dojezdzaja z Suchego Lasu, bo kolo nich nie ma zadnej
        petli - no chyba, ze beda sie zapuszczac na Sobieskiego.
        Inaczej nie ma mowy, zeby ludzie sie przesiedli z
        komunikacji wlasnej, na publiczna. A zreszta w ogole, po
        co, skoro EDBS pokazal, ze ludzie wola auto. Miasto ich
        wybor powinno uszanowac, a nie na sile zmuszac do innych
        rozwiazan.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka