ania26a 21.07.08, 21:23 Czy może któraś z Was wie jak to wygląda czy po podaniu tego znieczulenia trzeba leżeć czy można znów zacząć chodzić?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
toffix Re: ZZO w Św. Rodzinie?? 21.07.08, 21:45 zzo masz podawane w sposób ciągły - za pomocą pompy infuzyjnej, cały czas jesteś podłączona do monitorka z ciśnieniem i masz "niesprawne" nogi. Nie da rady chodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
mleczomysza Re: ZZO w Św. Rodzinie?? 24.07.08, 19:23 Witajcie, nie chcę Was martwić (sama rodzę za kilka m-cy, ale właśnie pozmieniało się kwestii znieczuleń porodów w Poznaniu :( Polecam art. pt "W POZNANIU KONIEC PORODÓW BEZ BÓLU" (Gazeta Wyborcza z 23.07.08): Takie znieczulenie, podawane przez anestezjologa w okolice kręgosłupa, to marzenie pani Marty, której córeczka ma przyjść na świat we wrześniu. Kobieta próbowała się już u swojej lekarki dowiedzieć, gdzie miałaby szanse na to znieczulenie, ale pani doktor nie miała dla niej żadnych dobrych wiadomości. - Takiego obrotu sprawy się nie spodziewałam. Chętnie bym nawet za nie sama zapłaciła, ale to też jest niemożliwe - denerwuje się pani Marta. Znieczulenie jest nieosiągalne, bo Narodowy Fundusz Zdrowia zmienił zasady płacenia za porody, a poza tym brakuje anestezjologów. Do tej pory w Poznaniu na luksus porodu bez bólu można było liczyć w szpitalu Świętej Rodziny przy ul. Jarochowskiego - tam w ten sposób znieczulanych było około 30 proc. rodzących. W pozostałych szpitalach takie procedury stosowane były tylko w wyjątkowych sytuacjach. Na przykład w klinice przy ul. Polnej rocznie robi się ok. 200 znieczuleń porodów fizjologicznych na 6 tys., które w sumie tam się odbywają. Ani w Raszei, ani na Lutyckiej nie ma o nich mowy. - Przykro mi, ale nie mamy takich możliwości, bo brakuje anestezjologów - tłumaczy Andrzej Polaszewski, ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego w szpitalu przy ul. Lutyckiej. Niestety, teraz również św. Rodzina zamierza się wycofać. Powód? Do czerwca fundusz dopłacał do znieczulenia zewnątrzoponowego po 360 zł, a teraz - wg wprowadzonych od lipca tzw. jednorodnych grup pacjentów - nie płaci już osobno za znieczulenie, tylko ryczałt za cały poród - 1,5 tys. zł. Teoretycznie w tej cenie ma zmieścić się również znieczulenie "ze wskazań medycznych". - W tej sytuacji nie będziemy już zachęcać pacjentek do znieczulenia, bo będą to dla nas dodatkowe koszty - mówi Olaf Niezgodzki, dyrektor szpitala Świętej Rodziny. Dyrektor Niezgodzki potwierdza, że w świetle obowiązujących przepisów nie wolno z własnej kieszeni dopłacać do leczenia refundowanego przez NFZ. - Dlatego pacjentki nie mogą same sobie wykupić znieczulenia - dodaje. W poszukiwaniu placówek, w których można jeszcze liczyć na luksus bezbolesnego porodu zadzwoniliśmy do szpitala w Trzciance koło Piły. Tutejszy oddział położniczy był liderem ostatniego rankingu "Gazety" "Rodzić po ludzku", a pacjentki chwaliły go m. in. za dostęp do znieczuleń. Okazało się, że trafiliśmy w dziesiątkę. - U nas na razie zasady się nie zmieniły - zapewnia wicedyrektor ds. medycznych szpitala Jan Błach. - Ale jak będzie dalej, nie wiadomo. Jeśli jednak kobieta do szpitali powiatowych nie ma zaufania, może zdecydować się na poród w prywatnej klinice i sama za wszystko zapłacić. W Poznaniu takiej możliwości nie ma, ale jest w Warszawie. Niestety, poród np. w klinice Damiana kosztuje od 9 tys. 200 zł do 11 tys. 200 zł. W cenę wliczone jest znieczulenie. Tym, którzy takich możliwości finansowych nie mają, pozostaje liczyć na zmianę przepisów, które dopuszczą płacenie za świadczenia samemu: - Koszyk świadczeń ponadstandardowych ma szansę wejść najwcześniej w 2009 roku - przyznaje poznańska posłanka PO działająca m. in. w sejmowej komisji zdrowia Agnieszka Kozłowska- Rajewicz. Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań Odpowiedz Link Zgłoś
marghot Re: ZZO w Św. Rodzinie?? 28.07.08, 11:42 w sobotę wyszłam z tego szpitala, wiem, że nadal zzo można otrzymac bez problemu, bez placenia. Odpowiedz Link Zgłoś
1magda79 Re: ZZO w Św. Rodzinie?? 29.07.08, 10:46 Do dziewczyn które rodziły w zzo. Napiszcie mi proszę jak to jest z tym znieczuleniem bo raz czytam że ono tak działa, że nie ma się czucia w nogach, nie czuje się skurczy tylko napina się brzuch a gdy dochodzi do bóli partych to nic nie czuć, a drugi raz czytam i słyszę, że czuje się nogi, jak są długie kable od KTG to można chodzić a jak są bóle parte to i tak nie działa bo boli jakby chciało rozerwać. Czy to zależy od ilości podanego środka? a może od danej osoby w zależności jaką ma tolerancję na to znieczulenie? Odpowiedz Link Zgłoś
toffix Re: ZZO w Św. Rodzinie?? 29.07.08, 12:22 U mnie było tak, że rzeczywiście w nogach czucia nie miałam. Skurcze nie bolały, ale je czułam delikatnie gdzieś w okolicy kości ogonowej. Odprężyłam się i spałam. Obudziły mnie bóle parte. Bolało jak cholera, lekarz powiedział, ze tego nic nie znieczula, a nawet gdyby to nie należałoby tego robić. Ale to już była chwila i dziecko się urodziło. Odpowiedz Link Zgłoś
aga_ada Re: ZZO w Św. Rodzinie?? 06.08.08, 14:43 ja tez rodziłam z zzo tyle że w 2006 roku, dostała za darmo bo miałam wskazania( cukrzycę ciążową i "skaczące ciśnienie") leżałam tylko jak anestezjolog podawała kolejną dawkę (co godzinę) no i w czasie KTG, poza tym cały czas chodziłam - tak było mi lepiej, co do czucia to wcześniej miałam bóle krzyżowe (okropność!!!) po znieczuleniu skurcze czułam jako napinanie się brzucha - bardzo nieprzyjemne uczucie ale nie bolało. Co do skurczy partych to było podobnie mocne napinanie się brzucha i wtedy położna kazała przeć, z rozmowy z anestezjologiem wiedziałam że jeśli przyjdą skurcze parte a znieczulenie przestanie działać to nie mogą podać kolejnej dawki, całość wspominam dobrze jedynie mało przyjemne było założenie pompki i wkłucie się do kręgosłupa (lekarka musiała trafić między skurczami - ciężko było).... z rozmów na sali wynika że to kwestia dobrego wkłucia i pacjentki była dziewczyna która rodziła ze mną i pomimo zzo miała okropne bóle. Z innego źródła (mój gin prywatnie mąż anestezjolog) duże znaczenie ma skrzywienie kręgosłupa i tego jak pacjentka zachowuje się podczas podawania dawki tzn. jeśli masz nawet niewielkie skrzywienie to anestezjolog powinien o tym wiedzieć wtedy powie kiedy i jak się kłaść (na bok czy prosto) ...... Odpowiedz Link Zgłoś