Dodaj do ulubionych

Dlaczego Polak Irolowi nie postawi?

18.08.08, 10:52
Witam serdecznie, troche Pani przekolorowala artykol. Wydaje mi sie,
ze polska spolecznosc nie jest nacechowana az tyloma wadami, o
ktorych Pani pisze. Przyznam szczerze, ze obracam sie w gronie
mieszanym, Irlandczykow i Polakow (z roznym poziomem wyksztalcenia)
ale z sytuacjami o ktorych wspomina Pani w artykule spotykam sie
marginalnie.
Troche wiecej optymizmu, nie jest az tak zle.

Marek z Dublina
Inzynier budowy
Obserwuj wątek
    • marekandrzejak Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? 18.08.08, 10:54
      Witam serdecznie, troche Pani przekolorowala artykul. Wydaje mi sie,
      ze polska spolecznosc nie jest nacechowana az tyloma wadami, o
      ktorych Pani pisze. Przyznam szczerze, ze obracam sie w gronie
      mieszanym, Irlandczykow i Polakow (z roznym poziomem wyksztalcenia)
      ale z sytuacjami o ktorych wspomina Pani w artykule spotykam sie
      marginalnie.
      Troche wiecej optymizmu, nie jest az tak zle.

      Marek z Dublina
      Inzynier budowy


      • anuszka_ha3.agh.edu.pl O co cała ta kłótnia na forum? 19.08.08, 16:25
        O co cała ta kłótnia na forum?
        Artykuł pokazuje różnice w pojmowaniu dobrych manier przez Polaków i mieszkańców
        zachodniej Europy (tutaj: Irlandii, o innych krajach poniżej piszą internauci).

        Nie da się ukryć, że dobre maniery rozumiane są w Polsce inaczej. Nie chcę
        wrzucać rozmaitych krajów zachodniej Europy do jednego worka, ale da się
        zauważyć, że ich codzienna kultura jest w gruncie rzeczy dość podobna - a inna
        od polskiej. Kultura na codzień bierze się, przypuszczam, z jakiegoś poczucia
        porządku/interesu społecznego: pomaganie innym opłaca się, bo i mnie pomogą;
        uśmiechanie się i zagadywanie opłaca się, bo wzmacnia się w ten sposób
        solidarność i zaufanie społeczne. Ludzie oczywiście zwykle nie zastanawiają się
        nad tym, ale myślę, że źródło i cel dobrych manier jest własnie taki.

        Dlaczego Polacy zachowują się inaczej? Dlaczego "zachodni Europejczycy"
        zachowują się (z dokładnością do lokalnych dziwactw) dość podobnie? Chodzi o
        izolację. Oni od lat żyją w świecie, po którym łatwo jest podróżować. Od
        dzieciństwa oglądają te same rzeczy w tv. Takie "ogólnoeuropejskie" pokolenie
        Polaków dopiero rośnie. Ludzie, którzy spędzili dzieciństwo w PRL, albo i w
        latach 90. - są odizolowani. Choćby barierą pieniędzy. Nas nie stać na tyle
        podróży i oglądania świata, co ich.

        Może to dla niektórych zabrzmi boleśnie (zatracenie tożsamości kulturowej?) ale
        raczej nie pozostaje nam nic innego, jak ujednolicić się z zachodem. To nie oni
        muszą się do nas dostosować, lecz my do nich. A to dlatego, że ich kultura jest
        najwyraźniej jednak wyższa od naszej - skoro to oni mają większy dobrobyt i
        zdobycze cywilizacyjne. Bardzo możliwe, że ich kultura - a co za tym idzie, ich
        porządek społeczny - są w ostatecznym rozrachunku bardziej efektywne jeśli
        chodzi o dobro całego społeczeństwa.
        • Gość: skrzat waldek kulturowa wyzszosc zachodu IP: 65.219.223.* 19.08.08, 22:10
          ach, zachodnia "kultura" i porzadek spoleczny...to juz bylo...1939

          a moze tak arabskim imigrantom z podobnym tekstem wyskoczysz?
          • Gość: jestem inny od was Och, Jaki ja jestem inny od tych Polakow! IP: *.bstnma.east.verizon.net 19.08.08, 23:59
            Zauwazylem ze jedna cecha ktora charakteryzuje sie prawie kazdy Polak zagranica
            jest...podkreslanie swojej odrebnosci i "innosci" od reszty Polakow.
            Postrzeganie calosci Polonii przez bardzo sztywne, patologiczne stereotypy i
            odcinanie sie od tych stereotypow gruba krecha...zarzucamy polakom (czyli
            sobie): pijanstwa (irlandczycy nie pija, a jak pija to kulturalnie),
            halasliwosci (irlandczycy, anglicy, hiszpanie, wlosi to ciche kulturalne
            myszki), chciwosci (Przeciez kazdy irlandczyk ci piwo postawi), zasciankowosci
            (Irlandczycy to tolerancyjni wspolczesni ludzie renesansu) itd itd....smutne to,
            ze najgorsze cechy, prawdziwe lub urojone, z uporem maniaka sami sobie
            przypisujemy.
            -mikolaj,
            direktor manadzer specialist inzynier costam.
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Och, Jaki ja jestem inny od tych Polakow! 20.08.08, 09:43
              No i oczywiście ludzie zrozumieli moją wypowiedź, że oto pluję na polską kulturę.

              Nic podobnego. Polska kultura jest inna od umownie pojętej kultury
              zachodnioeuropejskiej, tak jak inna jest kultura arabska czy chińska. Każda z
              nich ma swoje przewagi nad tą zachodnią. Ale ma też aspekty, w których z
              zachodnią kulturą przegrywa.

              Polacy jednomyślnie starają się imitować zachód. Widocznie widzą w jego dorobku
              cywilizacyjnym sporą wartość. Jeśli jednak nie ma się skończyć na imitacji, lecz
              na integracji - wprowadzeniu do siebie tego dorobku - to trzeba też zapłacić.
              Zmianą kultury na zachodnią.
          • lmblmb Re: kulturowa wyzszosc zachodu 29.08.08, 09:08
            Gość portalu: skrzat waldek napisał(a):

            > ach, zachodnia "kultura" i porzadek spoleczny...to juz bylo...1939

            To, że przegrali nie znaczy że nie mieli racji.

            > a moze tak arabskim imigrantom z podobnym tekstem wyskoczysz?

            Po co?
    • Gość: głos z kraju ;) Re: Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? IP: *.bu.amu.edu.pl 18.08.08, 11:26
      Bywam w Irlandii tylko gościem, ale spotkałam się z niektórymi objawami.
      1. Uśmiech. Niestety! Po powrocie z Irlandii zawsze muszę przyzwyczaić sie, aby za szeroko się nie uśmiechać do ludzi, bo będą mieli do mnie pretensje, albo pomyślą, że głupia jestem ;) Muszę powiedzieć, ze lubię się śmiać, ale u nas istnieje przysłowie: 'śmieje się jak głupi do sera' ;) Tacy poważni jesteśmy...
      2. Termin 'Irole;, starsza emigracja amerykańska mówiła 'Ajrysze', ale zapewne wersja nowsza jest lepsza jeśli chodzi o niebudzenie podejrzeń miejscowych. Nie słyszałam, zęby ktoś w Irlandii mówił na nas 'Polacks' czy jakoś podobnie pogardliwie. No, życie nigdy mnie nie zmusiło do zamieszkania w dzielnicach tzw. niebezpiecznych. Na pewno słownictwo tam jest bardziej nacechowane agresją.
      3. Brak wiedzy o miejscowej kulturze oraz nieuczenie się angielskiego - tego drugiego zupełnie nie mogę zrozumieć. Polka pracująca dłuższy czas w hoteliku w Dublinie, chwaląca się wyższym wykształceniem z kraju, zdziwiła się słysząc że jest jakaś szczególna irlandzka muzyka folkowa oraz język irlandzki (nie słyszała nigdy reela w pubie??? Nie widziała podwójnych nazw ulic???
      Jasne, że nie można generalizować. Nie zamierzam uprawiać samobiczowania. Po prostu historia i kultura ukształtowały nas trochę inaczej - może więc powinniśmy się uczyć od siebie nawzajem (jako przeciwwagę mogę powiedzieć, że wielu Irlandczyków nie ma pojęcia o geografii, historii i kulturze polskiej, a bez fałszywej skromności, podstawy by się im też przydały...)
      • bnew Re: Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? 19.08.08, 09:44
        no mam to samo z tym uśmiechaniem, patrzą na mnie w Polsce jak na jakiegoś
        wariata, już odwykłem że na ulicy każdy naburmuszony idzie i ma w nosie innych
        ludzi.
        • propagandhi Re: Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? 19.08.08, 10:18
          akurat w tym o przypadku nie chodzi o żadną polskość tylko o typ mentalności. w skandynawii jest tak samo.
          • bnew Re: Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? 19.08.08, 10:45
            tylko że w Norwegii albo Szwecji nikt ci nie powie "co sie ch..u cieszysz?
            Chcesz w morde?"
          • kroliklesny Skandynawia 19.08.08, 12:49
            W ktorej Skandynawii? Bo wszedzie sie usmiechaja, czasem
            rzeczywiscie niezbyt madrze. Piwa ci nie postawia tylko w Szwecji, w
            Danii zagadaja a piwo sobie postawisz sam. W Norwegi to nawet
            zabelkoca, bo pija strasznie. A na dodatek moze cie jakas dama
            zgwalcic, bo to tam przyjete. Maz w domu nianczy dzieci, a "damy"
            uzywaja. Potem jak chlopy- nawet nie wiedza z kim i jak... W
            Finlandii nikt cie nie zgwalci i sami sie napija, tobie postawia i
            ciebie upija, bo pija strasznie. Rosjanie przy nich to plotki.
            • Gość: Eryk Re: Skandynawia IP: 78.148.83.* 19.08.08, 16:48
              I znowu te generalizowanie. Tylko spotykane u Polakow i margines spoleczny
              danych krajow Europy Zach. Juz tym wymiotuje. A jak jakis koles znowu palnie cos
              Polsce od morza do morze to puszcze pawia na 2 metry.
              • kroliklesny Re: Skandynawia 19.08.08, 16:58
                Brzmi interesujaco.
                Polska od morza do morza!
                No i jak?
      • Gość: novial Re: Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? IP: *.adsl.inetia.pl 19.08.08, 10:12
        Gość portalu: głos z kraju ;) napisał(a):

        >ale u nas istnieje przysłowie: 'śmieje się jak głupi do sera' ;) Tacy poważni
        >jesteśmy...

        Jest też wyrażenie "lekko uśmiechnięty", czyli "niezrównoważony psychicznie",
        "stuknięty". W związku z tym w Polsce uśmiechanie się do nieznajomych jest
        podejrzane, a nawet może być niebezpieczne.
    • Gość: polka Re: Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.08, 11:31
      taka prawda, że większość Polaków wyjeżdżając za granicę patrzy jak to tylko
      kogoś zrobić w bambuko. jak widzę na wycieczkach, w hotelach zwijają dżem albo
      cukier to szlag mnie trafia. czy ci ludzie nie mają godności, kultury itd.
      porute robia i tyle.
    • aleksy1978 Uwaga!GW buduje falszywy stereotyp. 18.08.08, 13:49
      Polak nie postawi, Irol postawi.
      Polak je chleb za 50 centow i wodke z tesco, Irol nie.

      Dziekujemy Gabzdecie za zredukowanie RODAKOW w Irlandii do
      stereotypu.
      • Gość: nie irol Re: Uwaga!GW buduje falszywy stereotyp. IP: *.b-ras2.dbn.dublin.eircom.net 18.08.08, 18:22
        troszke dziewczyno przesadziłaś o nas polakach w irlandi,to ze ktos
        w sumie większośc mówi na irlandczyków irole to chyba nie
        problem,chyba że dla ciebie.zasiłku też ktoś inny nie odbierze jak
        osoba która go ma a tym bardziej nie podpisze się ktoś za kogoś.tak
        samo jest z wieloma innymi sprawami,zrobiłaś z nas polaków polaczków
        co nic nie potrafią zrobić tylko nachlać się za cudze.to nie nasza
        wina że w polsce nie szło normalnie żyć i człowiek musiał uciekać w
        poszukiwaniu dewiz tu albo gdzieś indziej a że tylko perfect polski
        zna to już szkolnictwo winne.wsydze się za ciebie tak jak za wielu
        co faktycznie nie są emigracji warci ale żal mi ich i siebie jak
        czytam taki artykuł.więcej pokory damo dla innych miej i nie tylko
        wykształconych.mógłbym pisać tu o wielu rzeczach i zdementować to co
        ty przedstawiłaś ale naprawdę szkoda słów na to wszystko.po prostu
        jesteś podła i już.
        • Gość: Rotamistrz Nic nie przesadziła IP: 89.100.69.* 18.08.08, 18:54
          Tylko spójrz na ostatnie zdanie swojego postu.
        • kroliklesny Re: Uwaga!GW buduje falszywy stereotyp. 19.08.08, 12:41
          Czepiasz sie autorki. Napisala prawde. A jezeli moglbys pisac o
          wielu rzeczach- dlaczego nie piszesz?
          • Gość: wodzu Re: Uwaga!GW buduje falszywy stereotyp. IP: 57.66.65.* 19.08.08, 15:38
            A jaka prawde? Ze z piekarni to oni maja dobry chleb? Pokaz z ktorej
            bo ich chleb na drozdzach bez zakwasu to nie chleb.
            Samo stanowisko szanownej rozmowczyni determinuje z jakimi ludzmi
            sie zadaje i czemu sie tu dziwic?
            Mam znajoma ktora pracuje jako psycholog w domu pomocy spolecznej w
            Krakowie, wiesz jaki ona moglaby obraz swiata przedstawic..
            Zal tylko tej kobiety ze nie potrafila sobie nalezc znajomych o
            ktorych moglaby kilka cieplych slow powiedziec.
            • Gość: jankmuzykant Re: Uwaga!GW buduje falszywy stereotyp. IP: 78.150.135.* 19.08.08, 16:56
              ano i tu wlasnie wychodzi ta ciasnota horyzontow, ze inni maja chleb
              be, a tylko nasz pycha i tak ze wszystkim... rece opadaja. Ludzie,
              przestancie wreszcie wiecznie wszystko porownywac. Przyjmijcie
              odmiennosc, inna kulture, jedzenia, zwyczaje z odrobina zyczliwosci,
              lekkosci, ciekawosci i fantazji. W Anglii, gdzie mieszkam wiekszosc
              Polakow dookola tylko kupuje polski chleb, smalec, nawet mleko UHT i
              podpaski w polskich sklepach. Na litosc boska, czy az tak boicie sie
              sprobowac czegos nowego bez obawy ze ryzykujecie zyciem???
              • Gość: skrzat waldek Re: Uwaga!GW buduje falszywy stereotyp. IP: 65.219.223.* 19.08.08, 22:46
                A nie przyszlo ci moze do glowy ze ci ludzie SPROBOWALI angielski chleb i mleko
                i im po prostu nie smakuje? Czy nalezy tez zarzucic hindusom, afrykanczykom,
                latynosom zasciankowosc, bo wola kupowac w swoich etnicznych sklepikach niz
                angielskie badziewie?
      • Gość: atari Re: Uwaga!GW buduje falszywy stereotyp. IP: *.zone5.bethere.co.uk 19.08.08, 12:28
        aleksy, wyjedź do irlandii, to zobaczysz, stań na 15 min przy kasach i zobacz co
        polacy kupują.taka jest prawda, a to że w wiekszości wypadków wyslaliśmy do
        irlandii ludzi którzy nie mieli co ze sobą zrobić w Polsce?Bez wykształcenia,
        żadnych umiejętności, uczących sie "budowlanki" na miejscu...
        Są na wyspach normalni wykształceni polacy - ale jest ich znikowy procent.
        Jak się pytają - mówię że jestem polakiem, ale jak widzę i słyszę niektórych, to
        mam ochotę sie nie przyznawać
        • Gość: z doświadczeniem Re: Uwaga!GW buduje falszywy stereotyp. IP: *.aster.pl 19.08.08, 12:53
          > Są na wyspach normalni wykształceni polacy - ale jest ich znikowy procent.
          > Jak się pytają - mówię że jestem polakiem, ale jak widzę i słyszę niektórych, t
          > o
          > mam ochotę sie nie przyznawać

          To samo mogę powiedzieć o BRD (Niemcy). Mieszkając tam miałem dokładnie takie same odczucia - a było to już kilkanaście lat temu. Teraz - kiedy juz dojrzałem społecznie - mam to w d..., ale wcześniej był to duży problem dla tych 'świadomych'.
        • Gość: klm Re: Uwaga!GW buduje falszywy stereotyp. IP: *.mysmart.ie 19.08.08, 15:15
          Sugerujesz, ze wszyscy Irlandczycy to pozadni obywatele placacy podatki i
          chodzacy po pracy do pabu na jedno piwo, a Polacy to bydlo? Sa rozni Irlandczycy
          i rozni Polacy. Sa nakerzy i sa polskie koksy. Przykro mi, ze obracasz sie w
          srodowisku tych drugich.
        • Gość: wodzu Re: Uwaga!GW buduje falszywy stereotyp. IP: 57.66.65.* 19.08.08, 15:58
          Kolejny...
          W jakim ty swiecie zyjesz? Mi wstyd jest tylko za tych ktorym jest
          wstyd byc Polakiem.
          Twoim zdaniem irole sa kulturalni? Rzygajac gdzie popadnie i
          rzucajac smieci pod nogi? Zakladam tez ze nie jechales nigdy na
          gornym pietrze autobusu, tylko nie idz na ostatnie siedzenia, bo
          przez przypadek wbijesz sobie strzykawke w du.. po jakims miejscowym.

          Wczoraj w pracy - pracuje w firmie zajmujacej sie obsluga
          teleinformatyczna dla firm korporacyjnych. Bylem na papierosku, z
          pewna Japonka i ona mi opowiada jak to jej znajomego w zeszly piatek
          napadl w centrum miasta (Dame st.) chwile po 6 rano cpun ze
          strzykawka rzadajac pieniedzy (cpun bynajmniej nie Polak a znajomy
          nie Japonczyk).

          Proponuje rozejrzyj sie dookola, albo wpadniej z nami pograc w
          siatke, moze poznasz kogos kogo w koncu bedziesz uwazal za wartego
          bycia Polakiem...

          Pozdrawiam
    • Gość: king rat Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? IP: *.icpnet.pl 18.08.08, 22:30
      a moim zdaniem to świetny i prawdziwy obraz POlaków w Irisz.
      Gratuluję Pani Joannie takiego zmysłu obserwacji i zyczę powodzenia
      na wyspie.
      A frustratom doradzam: nie wczytujcie się w wywiad, bo zobaczycie
      swoje odbicie i jadu wam nie starczy na następne komentarze.
      pzdr
    • Gość: tłumacz brukselski trochę szacunku dla tłumaczki ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 07:28
      Jako tłumacz spotykamy się przede wszystkim ze skrajnymi sytuacjami.
      Nie można na podstawie kontaktów z bandytami małymi i większymi
      stwierdzić, iż cały naród jest taki sam bandycki. Na pewno tak jest
      z Polskim narodem.
      To, że jest on dumnym narodem - to wszyscy już wiemy. Widać po
      reakcjach niektórych na tym forumie. Czysta panika - prostak nie ma
      argumentów - to zaczyna krzyczeć.
      Na policji w róźnych miastach w Belgii spotykam się z różnymi
      sytuacjami, gdzie Polacy chcą szybko dorabiać sobie kradnąc z
      samochodów, domów, itd. Są oni wielkim wstydem dla swojego narodu.
      Ale nigdy nie wolno stwierdić, iż wszyscy są jednakowi. Bo to tak
      nie jest.
      • Gość: Lis Witalis Re: trochę szacunku dla tłumaczki ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.08, 14:49
        Jesteś sukcesem, jednak na życzenie mocodawców też krzywisz obraz, po prostu
        masz to wpisane w angaż.
    • tomek854 Re: Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? 19.08.08, 08:34
      > Witam serdecznie, troche Pani przekolorowala artykol. Wydaje mi sie,
      > ze polska spolecznosc nie jest nacechowana az tyloma wadami, o
      > ktorych Pani pisze. Przyznam szczerze, ze obracam sie w gronie
      > mieszanym, Irlandczykow i Polakow (z roznym poziomem wyksztalcenia)
      > ale z sytuacjami o ktorych wspomina Pani w artykule spotykam sie
      > marginalnie.

      Bo ci trochę sensowniejsi to umieją po angielsku i sobie lepiej radzą, więc nie
      potrzebują tłumaczki.

      U nas jest to samo, wiem, bo sam też trochę pomagam w tłumaczeniach.

      Tomek z Glasgow
      Kierowca ciężarówki, wkrótce student ;-)
      • Gość: Lis Witalis Re: Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.08, 14:58
        Istotnie, nawet gdybym udzielał wywiadu jakiejś Tamarze rozmawiałbym z nią po
        rosyjsku i autoryzował tłumaczenie. Nie przyszło mi do głowy,że można gdzieś
        korzystać z usług tłumacza, zawsze sprowadzam rozmówcę do swojego ograniczonego
        repertuaru - angielski , rosyjski, niemiecki, skutki komunistycznej szkoły,
        niestety, jak skarżył się jeden z tych bidulów niańce, i nie pozwalam przekręcać
        znaczenia własnych słów. Swoją ścieżką, taka fucha bez filologii, nieźle.
        • Gość: majah Re: Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.08, 16:19
          Też mnie to zastanawia. W artykule powinno być raczej napisane: ,,osoba parająca
          się tłumaczeniami hobbystycznie". Nie wątpię, że język zna, ale też nie wydaje
          mi się, żeby miała obkutą terminologię prawną czy medyczną, co pewnie oznacza,
          że często w pewnych sytuacjach tłumaczy na "czuja" albo niedokładnie. Ja przed
          zabraniem się do nauki na egzamin na tłumacza przysięgłego też myślałam, że znam
          angielski na tyle, że mogę sobie bez tej terminologii jakoś dać radę, ale szybko
          zmieniłam zdanie.
    • cirano Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? 19.08.08, 08:39
      Babka nie twierdzi, że wszyscy Polacy tacy, ale jakieś 90% nie odbiega od tego
      jej wzorca. Wstyd i hańba!
    • frusto Kobieta obraca sie w takim srodowisku, i mysli... 19.08.08, 08:46
      W moim srodowisku ludziom zdarza sie postawic obcym piwo. A gdy im ktos postawi
      piwo, to dziekuja. Nie krzycza tez "co sie gapisz", dla mnie to autorka opisuje
      jakis meneli z marginesu spolecznego a nie normalnych ludzi.

    • sany666 Paniusia ciut egzaltowana 19.08.08, 09:00
      Taka w typie "Wysokich Obcasów". Zakochania, Araby i takie tam. Ale w sumie o
      polaczkach to mówi prawdę. Sam spotykam się z takimi, co to boją się (lub
      wstydzą) po polsku odezwać. I powiem wam jedno: z jednej strony mnie to wkurza
      (jaki to ma sens - irlandzkiego akcentu nie ma szans nabrać), ale z drugiej ich
      rozumiem. Ta hołota tutaj to naprawdę żenada. Polskość w całej okazałości.
      Dokładnie tak jak opisane: albo studenciki z irokezami od bananowych rodziców, z
      poczuciem wyższości do całego świata, albo buraki z wąsami, wódka absolwent,
      kaszanka i pranie się po pyskach. To polski towar eksportowy. Jest z czego być
      dumnym, mohery.
      A już najbardziej rozpieprzają mnie goście w koszulkach z białym orłem i napisem
      Polska. To światowy fenomen. Jesus! Jak można być takim chamem?!! Podobno,
      według nich, Murzyn to asfalt, ale ja tutaj nie widziałem nikogo w koszulce z
      napisem np. Nigeria i będącego dumnym z własnej głupoty i chamstwa.
      Coś strasznego, naprawdę.
      • billy.the.kid Re: Paniusia ciut egzaltowana 19.08.08, 09:13
        to my mamy naszą kubicę i małysza. więc powód do dumy jest. irople,nigeryjczyki
        czy inne czarnuchy nic nie mają więc się ociupinke wstydza i nie noszą swoich
        orłów.na koszulkach.
        • Gość: Swiss Re: Paniusia ciut egzaltowana IP: 195.248.91.* 19.08.08, 09:34
          ta..i papieza zapomniales..syrenka, ursus i wodka to wasze towary
          eksportow...naprawde powinniscie byc dumni...
      • tow.stalin Re: Paniusia ciut egzaltowana 19.08.08, 11:11

        ciekaw jakich kretynów tusk przekonał, ze z winy kaczora z polski
        wyjechało 2 miliony elity :)
      • rikol Re: Paniusia ciut egzaltowana 19.08.08, 13:17
        Przeciez irlandzki akcent brzmi tak, jakby to Polak mowil po angielsku. Nie
        wiem, jakie sa w Irlandii inne dialekty, ale dublinski akcent kojarzy mi sie
        zdecydowanie z polskim.
        • eeela Re: Paniusia ciut egzaltowana 19.08.08, 21:38

          > Przeciez irlandzki akcent brzmi tak, jakby to Polak mowil po angielsku. Nie
          > wiem, jakie sa w Irlandii inne dialekty, ale dublinski akcent kojarzy mi sie
          > zdecydowanie z polskim.

          Przepraszam, ale muzykalnego ucha to ty nie masz :-)
      • Gość: y Re: Paniusia ciut egzaltowana IP: 195.11.82.* 19.08.08, 14:33
        A już najbardziej rozpieprzają mnie goście w koszulkach z białym
        orłem i napise
        > m
        > Polska. To światowy fenomen. Jesus! Jak można być takim chamem?!!
        Podobno,
        > według nich, Murzyn to asfalt, ale ja tutaj nie widziałem nikogo w
        koszulce z
        > napisem np. Nigeria i będącego dumnym z własnej głupoty i
        chamstwa.
        > Coś strasznego, naprawdę.

        -----------------------------
        A spotkal kolega Brazylijczykow?
        Nie? To jeszcze malo widzial, ich to dopiero trudno pobic w
        afiszowaniu sie swoim pochodzeniem.
        I co, dzieje sie cos komus?
        • Gość: seth Re: Paniusia ciut egzaltowana IP: *.ntlworld.ie 19.08.08, 17:55
          Mnie się wydaje, że brazylijskie koszulki noszą przeważnie irlandzkie dzieciaki,
          bo ma to jakiś związek z piłką nożną, czego o polskich powiedzieć nie sposób.
          Ale, oczywiście, mogę się mylić, kolego...
    • Gość: Artur z Dublin Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? IP: 89.127.177.* 19.08.08, 09:41
      Witam,

      A mi zdarzało się dość często stawiać Irlandczykom piwo :) Miałem taką sytuację,
      że byłem tu sam, także dość często wieczory spędzałem w pubie. Swoją drogą
      bardzo podoba mi się, że ludzie w każdym wieku spotykają się w pubie i bawią się
      wspólnie aż do zamknięcia.

      Pozdrawiam,

      Artur z Dublina
      informatyk
      • bnew Re: Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? 19.08.08, 10:06
        Mnie też, bo zwyczajnie jest mi głupio jak ktoś mi kupi piwo a ja mu nie
        postawię drugiej kolejki. Na szczęście nie obracam się z nikim takiego pokroju,
        bo pracuje z samymi Irlandczykami. Ale niestety przyznaję rację, jak poznać na
        ulicy typowego polaczka, nie trzeba się rozglądać, słychać jego barani głos z
        daleka bo prawie zawsze zachowuje się głośno, chodzi w dresach (co akurat tutaj
        nie stanowi nic nadzwyczajnego), no i tak koszulka z godłem.
        Nie wiem jakie inni mają doświadczenia z Irlandczykami, ale ja spotykam samych
        miłych, uśmiechniętych i otwartych i chętnych do pomocy. W pracy pełen
        profesjonalizm, zawsze chętni do współpracy. A jedyne na co narzekają to pogoda.
        Nie mają żadnych uprzedzeń, jeszcze się nie spotkałem z przypadkiem
        jakiejkolwiek dyskryminacji. Chciałbym żeby tak było w Polsce, gdzie niestety
        trafiają się tacy ludzie, ale większość tylko czeka żeby drugiemu nogę podłożyć.
      • Gość: seth Re: Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? IP: *.ntlworld.ie 19.08.08, 17:32
        A mnie Irlandczyk stawiał piwo - jak Polska grała z Austrią. Miał powód, nie?
        Toteż nie odmawiałem. Ale o0dstawić nie zdążyłem, bo zwalił się ze stołka i
        wyprowadzili go z pubu :)
    • cezarybaldyga Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? 19.08.08, 09:53
      Witam!

      Bardzo duzo nieprawdy w tym artykule. Wszystko zalezy od poziomu wyksztalcenia i
      wychowania ludzi, z ktorymi ta pani sie spotyka. Skoro jej znajomi smieja sie z
      Irlandczykow - bardzo jej wspolczuje. Zmienilbym towarzystwo. Sporo w artykule
      frustracji i wynoszenia sie - tzw. polskiego pokazywania sie. Ale tez i sporo
      racji - mysle o hermetycznosci Polakow w Irlandii.
      Coz moge powiedziec? Nieraz postawilem piwo moim irlandzkim kolegom i ich
      kolegom, ktorych nie znalem. Mam nadzieje, ze to jakos odkupi winy naszego zlego
      narodu :)

      Pozdrawiam z Dublina!

      Cezary Baldyga -cash office manager
      • rikol Re: Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? 19.08.08, 13:23
        Nie trzeba miec znajomych chamow, zeby byc swiadkiem chamskiego zachowania. Tak
        samo w Polsce, jesli ktos cie obrzuci obelgami, to chyba nie oznacza, ze masz
        znajomych chamow. Co to w ogole za rozumowanie?

        Przyklad chamstwa Polakow: na wycieczce w Egipcie Polak nazwal mala egipska
        dziewczynke swinia (bo wiedzial, ze go nie zrozumie). Czysty rasizm - a
        najlepsze jest to, ze on przyjechal Egipcjan kultury uczyc. Inni Polacy, z tego
        samego turnusu, byli kulturalni. Cham zawsze rzuca sie w oczy, bo jest
        halasliwy, wszyscy musza sie do niego dostosowac (np. jak chce sobie glosnej
        muzyki posluchac, tak zeby cala ulica slyszala) itd. Na normalnych ludzi nie
        zwraca sie uwagi, na chamow - owszem.
    • zigzaur Pani Joasiu, jak Pani zwiększała ilość pianki 19.08.08, 11:00
      w tej kawie?
      • Gość: Lis Witalis Re: Pani Joasiu, jak Pani zwiększała ilość pianki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.08, 15:13
        Tak się dopytujesz. Pianka jest zawsze pod ladą. Można jeszcze Tatianie wywiadu
        udzielić i dolać esencji z Wybiórczej. A stygmatyzacja Polonii i glajchszaltung
        elity z plebsem odchodzi swoją drogą jak fix. Najpierw opluli turystykę
        przyjazdową, teraz niweczą emigrację. Kto im kazał?
    • damianbsc Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? 19.08.08, 11:19
      Nie rozumiem dlaczego mam gadac z 'Justyna' na kasie? Przeciez to dla mnie
      obca osoba a ja chce tylko zaplacic i isc dalej. W polskiej Biedronce czy
      innym sklepie tez sie nie zaprzyjazniam z obcymi. To, ze jestesmy z tego
      samego kraju do niczego mnie nie zobowiazujem to, ze autorka tak mysli to
      ulomnosc.
      • maczores Re: Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? 19.08.08, 11:40

      • Gość: 307 A ja Ciebie nie rozumiem IP: *.adsl.inetia.pl 19.08.08, 11:41
        Czyli, że w Biedronce nie mówisz do kasjerki "dzień dobry", "dziekuję" ani "do
        widzenia"? Bo jeszcze byś się zaprzyjaźnił? Tego to ja nie rozumiem. A w ogóle
        to p. Joannie chodziło o to że Polak/Polka z kasjerką Polką rozmawiają po
        angielsku, a nie o to żeby zabawiać ją konwersacja.
      • maczores Re: Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? 19.08.08, 11:44
        damianbsc napisał:

        > Nie rozumiem dlaczego mam gadac z 'Justyna' na kasie? Przeciez to dla mnie
        > obca osoba a ja chce tylko zaplacic i isc dalej.
        ... i dlaczego mam z nia mowic po polsku skoro jestem w kraju anglojezycznym.
        Z tego co wiem to w miejscu pracy nie jest to mile widziane.
        • Gość: lEn Re: Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? IP: *.198.cgg.com 19.08.08, 14:20
          > ... i dlaczego mam z nia mowic po polsku skoro jestem w kraju anglojezycznym.
          > Z tego co wiem to w miejscu pracy nie jest to mile widziane.
          >

          miedzy pracownikami nie jest mile widziane baranku bozy, z klientem rozmawiasz
          tak zeby bylo milo
          • Gość: klm Re: Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? IP: *.mysmart.ie 19.08.08, 15:36
            miedzy pracownikami nie jest mile widziane baranku bozy, z klientem rozmawiasz
            tak zeby bylo milo

            Wlasnie z klientem. Jesli kasjerka odezwie sie do mnie po polsku rozmawiamy po
            polsku. Natomiast jesli jest Polka i mowi do mnie po angielsku to tez nie ma
            problemu, dla mnie roznicy nie ma, dla niej rowniez. Proste. Nie sadze, zeby
            dziewczyna sie obrazala bo rozmawiamy po angielsku.
      • Gość: mirr09 Re: Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? IP: *.adsl.inetia.pl 19.08.08, 19:25
        damianbsc napisał:

        > Nie rozumiem dlaczego mam gadac z 'Justyna' na kasie? Przeciez to dla mnie
        > obca osoba a ja chce tylko zaplacic i isc dalej. W polskiej Biedronce czy
        > innym sklepie tez sie nie zaprzyjazniam z obcymi. To, ze jestesmy z tego
        > samego kraju do niczego mnie nie zobowiazujem to, ze autorka tak mysli to
        > ulomnosc.

        Dam ci dobrą radę. Zanim zaczniesz komentować fragment artykułu, zrozum, o co w
        nim chodzi. Autorka nie krytykuje Polaków, że nie wdają się w pogaduszki z
        polską kasjerką w irlandzkim sklepie, tylko pisze, że w sytuacji, gdy trzeba
        zamienić z nią kilka słów, nie używają ojczystej mowy, tylko mówią po angielsku.
        To dla Polaków typowe i sam to wielokrotnie obserwowałem - jak Polak się
        zorientuje, że nieznajomy jest Polakiem, udaje, że sam nim nie jest.
      • Gość: FLK Re: Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? IP: *.haynet.com 22.08.08, 13:11
        Ale to nie chodzi o prowadzenie jakiś długich rozmów! Chodzi o to, że jak jest Polak/Polka to mówisz "Dzień dobry", "Dziękuję" i "Do widzenia" po polsku, a jak jest obcokrajowiec - to po angielsku.

        Przynajmniej ja tak robię :-)
    • lorienka głosik z Anglii 19.08.08, 11:23
      moja ostatnia konwersacja w angielskim pubie z niejakim włoskim
      amantem z Rzymu co to w Anglii już 6 lat pomieszkuje:

      amant: skąd jesteś Marta?
      ja: z Polski
      amant: dziwna mina zdradza, że się chłopak zamyślił. myśli i myśli
      wiec mu przerywam:
      ja: wiesz gdzie jest Polska?
      amant: nie ...

      poszłam na drugi poziom, bo to duży pub z mini parkietem na sobotnie
      tańce i z szerokim uśmiechem na ustach kupiłam dwa drinki. jednego
      dla siebie a drugiego dla obcego chłopaka co to odwzajemnił mój
      uśmiech. (historia bez happy end bo mężatką jestem)

      nie wszyscy Polacy są tacy jak w Pani wywiadzie. Skupiła się Pani na
      najczęściej występujących niepoprawnych sytuacjach i na naszych
      wadach narodowych co to o nich już Kochanowski pisał i inni poeci.
      ja posiadam obraz tylko z Anglii, bo do Irlandii nawet na zwiedzanie
      mnie jeszcze nie wywiało, ale myślę, że 2 mln. emigrantów dużo się
      nie różni w "naszych" krajach.

      jak to ktoś kiedyś powiedział:
      SĄ LUDZIE I SĄ LUDZIE.

      nie skupiajmy się ciągle tylko na tym jak bardzo źli jesteśmy (to
      nasza kolejna cecha narodowa) :)

      pozdrawiam,
      Marta
      pokojówka z Cambridge


    • pjck Polak to falszywa, zlosliwa sknera 19.08.08, 11:40
      Wiadomo, ze Polacy zagranica nie trzymaja sie razem, nie pomagaja
      sobie, za to chetnie komus podloza noge - zwlaszcza temu, ktory
      sobie lepiej radzi. Z mila checia kogos wrobia, zeby sie cieszyc,
      jak ma problemy. Znam taka historie: w jednym ze sklepow Marks &
      Spencer w Manchesterze, polski personel pochodzenia wiejsko-
      malomiasteczkowego wraz z angielska menadzerka wrobil (falszywe
      oskarzenia m.in. o kradziez itd.) swoja polska supervisorke, aby sie
      jej pozbyc. Supervisorka, ktora ich przyjmowala do pracy i
      zalatwiala im papiery w Home Office, mowi od nich lepiej po
      angielsku, jezdzi dwa razy do roku na wakacje za granice i jest z
      Krakowa.
      Chlop zywemu nie przepusci, "innit"?

    • old.european Ale glupi, pomyslal pies, lapiac kosc 19.08.08, 11:58
    • ja-kub Nie "Polak" tylko "Polski Plebs" 19.08.08, 12:08
      Proszę nie mylić pojęć.

      Nie ma co się dziwić - większość tych co wyjechali to bynajmniej nie
      "Inteligięcja", a zwykły ludek pracujący.

      W domu są chamy i prostaki to trudno by na obczyźnie byli inni.
    • Gość: the_quick Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? IP: 78.32.66.* 19.08.08, 12:31
      Moze nie wszyscy tacy sa jak w tym artykule, ale ta Pani najczesciej takich
      spotyka, skoro ludzie mieszkajacy w Irlandi ani slowa po angielsku, to juz na
      cos wzkazuje. Polacy sa cwaniakami, juz chyba duzo ludzi zapomnialo lata
      2004/2005 jak Polak Polaka robil na lewa prace, wywozac gdzies za miasto w
      czarnym BMW.
      Jak widze w sklepie polskie imie na plakietce to zawsze mowie dziekuje i do
      widzenia po Polsku, czasem cos wiecej. Ale jak na ulicy widze grupe polakow, od
      ktorej "ku.." lataja , to takich omijam z daleka - zreszta w PL tez omijalem.
      Niestety prawda jest to ze Polacy jak juz maja prace to tkwia w niej, mimo ze
      maja lepsze kwalifikacje. Taplac sie w gownie i narzekac ze smierdzi - to jest
      typowe podejscie. Jest oczywiscie czesc Polakow, co maja dobra prace, sa
      kulturalni itp.
      Opinie wsrod pracodowcow mamy wciaz dobra, bardzo czesto polskie ekipy remontowe
      sa wyzej cenione, niz angielskie.
      Co do zasilkow itp to sie nie zgodze, nie znam Polaka, ktory by bral takie.
      Przyjezdzamy tu raczej zeby zarobic, albo lepiej zyc - zasilki tego nie dadza.
      Artykul ciut przekolorowany, ale moze ta Pani widziala wlasnie ta najgorsza
      czesc polskiej spoleczenosci w Irlandii
    • kroliklesny Praca tlumacza 19.08.08, 12:36
      Dziwi mnie troche opis pracy tlumacza, jaki przedstawia autorka
      artykulu. Ja dotad myslalem, ze tlumacz ma przetlumaczyc doslownie
      kazde slowo lekarza, bez zadnej interpretacji i bez osobistych
      wtretow albo dodatkow. Inaczej tlumacz by zostal uznany za
      nieprofesjonalnego. Czy myle sie?
      • Gość: nienormalny kraj Kiedy Polska będzie Polską ? IP: *.aster.pl 19.08.08, 12:48
        Wszystkiemu winna jest duża przestępczość w Polsce.
        Gdzie nie spojrzeć oszuści , złodzieje i wyzyskiwacze.
        Wybór PO do rządu świadczy o tym ilu w naszym kraju jest przestępców.
        Nadal w tym kraju rządzą komuchy i przepisy komunistyczne.

        Wyniki wyborów w więzieniach:
        Na PO oddało swój głos poparcia 79,42 proc. a na PiS zagłosowało 2,8% spośród osadzonych.
        www.porazka.net/category/wybory-2007/
        • kroliklesny Re: Kiedy Polska będzie Polską ? 19.08.08, 12:55
          Co cie pogielo do imentu? jakies glupoty do mnie piszesz!
          (czy wystarczajaco dobrze w polskim stylu mu odpowiedzialem?)
      • Gość: aniakin Re: Praca tlumacza IP: *.pp.htv.fi 19.08.08, 13:59
        Nie mylisz sie. Ale ta pani wyladowala w tym zawodzie nie majac wczesniejszego
        doswiadczenia i tylko ze wzgledu na dobra znajomosc polskiego, wiec czego sie
        spodziewac? Zawod tlumacza jest czesto traktowany po macoszemu, bo przeciez
        kazdy, kto zna jezyk obcy, moze byc tlumaczem... no i potem mamy takie kwiatki,
        jak w tym tekscie.
      • Gość: seth Re: Praca tlumacza IP: *.ntlworld.ie 19.08.08, 17:30
        Myślałeś, mając na uwadze kontynentalne prawo. Na Wyspach prawo jest całkowicie
        inne - mniej oparte o wiarę w papierki a bardziej w ludzi. Przykład: jest
        incydent z udziałem policjanta. Są zeznania policjanta, są podejrzanego, są
        świadków i jest książka raportów. Co robi sąd? Dopuszcza jako dowód w sprawie...
        notes policjanta! Ponieważ były w nim luki, sędzia oddala sprawę.
        To jest naprawdę całkiem inna mentalność niż na kontynencie. Mnie ona odpowiada,
        ale, jak widać, jestem w mniejszości.
    • Gość: Bavarian Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? IP: *.pools.arcor-ip.net 19.08.08, 12:43
      "Żyją w totalnej frustracji, nie uczą się języka i ciągle narzekają. Na życie, pracodawcę, jedzenie..."
      To akurat dotyczy 90% calej nowej emigracji zarobkowej, nie tylko na wsyspach.
    • Gość: lolus Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.08, 12:46
      polska to trzeci swiat smrod szarosc i bieda
      do okola baraki plebs i beznadzieja
      tfu..
      dla mnie to wszyscy obywatele tego zapyzialego kraju powinni sie
      przeprowadzic pod inna szerokosc geograficzna
      a teren polski zaorac zasiac lasy i za pluca europy by robila
      jedyny pozytek
      • Gość: Agnieszka Re: Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? IP: *.120.103.123.dyn.user.ono.com 19.08.08, 14:19
        Polska jako kraj jest bardzo piękna i ma wiele do
        zaoferowania.Niestety to ludzie ją zamieszkujący w większości
        przypadków nie mają wstydu i odrobiny godności.Jak można jechać do
        obcego kraju i nie nauczyć się języka tam obowiązującego?Jak póżniej
        się dziwić,że nas oszukują i wykorzystują?Ja mieszkam od 5 lat w
        hiszpanii,pomimo ciężkiej pracy skończyłam tutaj państwową szkołę
        językową (za 60 euro rocznie),kóra upoważnia mnie do pomocy polakom
        w kontaktach z hiszpanami.Krew mnie zalewa jak muszę pomagać
        osobom,które mieszkają tutaj dłużej niż ja i nie potrafią sami
        załatwić najbardziej podstawowych rzeczy.Nigdy też nie usłyszałam
        słowa "dziękuję",tylko pytanie "ile na tym wyciągasz?".Czasami
        mówią,że żeruję na swoich rodakach...i tutaj chyba mają rację.Dzięki
        ich lenistwu i ciągłych problemach w jakie się wplatują zawsze będę
        miała dopływ gotówki.A więc polaku: nie ucz się i tłucz się po
        dyskotekach a tacy jak ja będziemy ci bardzo wdzięczni.
    • farmer_mendoza Irlanczycy nie zdają sobie sprawy z pogardy.. 19.08.08, 12:50
      ..jaką czują wobec nich mieszkający w ich kraju Polacy. Czasem zastanawiam się,
      co byłoby, gdyby wiedzieli, co sądzą o nich synowie i córy narodu wybranego,
      którzy w ostatnich latach gęsto zaludnili tę wyspę.

      Nie chodzi wcale o panów Mietków z budowy, chociaż tam jest to samo. Dotyczy to
      ogromnej większości Polaków, niezależnie od wykształcenia. Właściwie, im
      bardziej wykształcony Polak, tym łatwiej usłyszeć od niego o Irlandczykach
      "naród oderwanych od pługa", "wyspa dresiarzy", "wieśniaki po awansie".
      "Irole" - to standard, "Irysy", "Ajrisze" - mniej pogardliwe.
      Pracuję w międzynarodowej firmie, gdzie jest sporo Polaków, wszyscy wykształceni
      po zęby. Rzygać mi się chce, jak słucham ich narzekań, jak to jesteśmy lepiej
      wykształceni, lepiej wychowani(sic!), efektywniejsi, inteligentniejsi i piękniejsi.
      • Gość: głos z kraju ;) Re: Irlanczycy nie zdają sobie sprawy z pogardy.. IP: *.bu.amu.edu.pl 19.08.08, 13:15
        A, bo my jesteśmy wciąż zanurzeni w etosie szlacheckim, a ich szlachtę wybili
        lub przegonili Anglicy. Lubimy być na wysoki połysk i bardzo serio przez cały
        czas. Wydaje nam sie, że jeśli wchodzi do pubu ktoś w wygodnym (czytaj:
        gorszym...) ubraniu, funduje piwo i wszystkich zagaduje z uśmiechem na twarzy,
        to na pewno coś knuje. Faktycznie, już Bryll pisał, ze mentalność Irlandczyków
        jest raczej wiejska niż miejska - no i co z tego? Czy większość z nas też nie
        miała dziadków czy prapradziadków ze wsi? Mnie takie rzeczy troszkę śmieszą.
        Z drugiej strony - my umiemy być do bólu hiperkrytyczni, zarówno wobec innych,
        jak i wobec nas samych (patrz te inwektywy na forum..)
        A czemu komuś przeszkadza flaga polska na koszulce? Mnie nie. Każdy niech nosi,
        co lubi... Oni raczej umieją podchodzić do spraw i ludzi w stylu 'take it easy'...
        • farmer_mendoza Tego z flagą też nie zrozumiałem.. 19.08.08, 13:30
          ..mój znajomy Hiszpan nosi w Irlandii bluzę z wielkim napisem ESPAÑA i również
          nie widzę problemu.
          • Gość: głos z kraju ;) Re: Tego z flagą też nie zrozumiałem.. IP: *.bu.amu.edu.pl 19.08.08, 13:55
            No, bo my jesteśmy tacy bardzo krytyczni i zawsze uważamy to za punkt honoru,
            żeby komuś do...., a jeśli nie komuś, to nawet zgnębimy samych siebie, jacy to
            jesteśmy nieudacznicy, itd. A co...

            Poza tym właśnie lubimy fasadę i glanc - można to nazwać glamour. Miło mi, jeśli
            słyszę komplementy na temat wyglądu i ubrania Polek w Irlandii ;) - być może to
            prawda, że trochę gorliwiej o siebie dbamy, ale byłoby źle, jeśli wiązałoby się
            to z nieustannym wytykaniem palcami innych. Co do koszulek, to Irlandczycy nie
            wstydzą się własnych kolorów i symboli, Hiszpanie są dumni ze swoich, a my mamy
            nie być?
            W Irlandczykach lubię właśnie ten brak pozowania, otwartość i instynktowną
            życzliwość. Pewnie, że są wyjątki - ale zazwyczaj spotykałam się z pozytywami.
      • Gość: seth Re: Irlanczycy nie zdają sobie sprawy z pogardy.. IP: *.ntlworld.ie 19.08.08, 22:31
        Jak to: co by było. IRA! Bang bang!
        I po kłopocie (czyt. polaczkach).
        • farmer_mendoza Re: Irlanczycy nie zdają sobie sprawy z pogardy.. 20.08.08, 10:45
          Gość portalu: seth napisał(a):

          > Jak to: co by było. IRA! Bang bang!
          > I po kłopocie (czyt. polaczkach).

          Myślę, że raczej tradycyjnie: młoteczkiem po kolankach.. chociaż faktycznie, lubią to robić z hukiem.
    • Gość: Arabeska Polacy i "polacy" ??? IP: *.chello.pl 19.08.08, 13:50
      Nie jestem biegła w socjologii ani psychologii, dlatego zapytam tu
      obecnych na forum, czy to standard, że moja przyjaciółka, która pół
      roku temu wyjechała do Anglii i ostatnio nie daje znaku życia (choć
      wiem, że ma się dobrze itd.), bo się mnie (chyba???) wstydzi? Czy
      ja, "polka" czy Polka???, która zarabia poniżej średniej krajowej,
      nie ma własnego mieszkania i tylko stary używany samochód, nie stać
      jej na wczasy i markowe ciuchy, jestem kimś przegranym i
      śmierdzącym? Towarzysko obciachowa itp. dla "dziewczyny z Anglii" Bo
      tak się zastanawiam...czy wasi znajomi, tzw. "zagranicznie
      wyjechani" też tak po jakimś czasie zaczęli się zachowywać? Dla
      mojej koleżanki już po miesiącu wszystko co polskie i w Polsce
      było "wieśniackie", tandetne i do niczego, a ludzie głupi. Polak zaś
      w Anglii jest "cool", a zły PR robią nam podobno podobnie dla
      Anglików brzmiący Rosjanie i Ukraińcy, a Arabowie i Murzyni to lenie
      i brudasy.
      • Gość: głos z kraju ;) Re: Polacy i "polacy" ??? IP: *.bu.amu.edu.pl 19.08.08, 14:00
        Kochana, trafiłaś na trudno-uleczalny przypadek chamowatości pospolitej ;)

        - trudno to inaczej nazwać. Przedtem ta osoba może udawała samą słodycz, bo zależało jej na Twojej pomocy, teraz puściły hamulce. Też znam taką osobę, zakompleksioną i butną jednocześnie, ale na szczęście tylko jedną. Nie przejmuj się....
      • Gość: marcia Re: Polacy i "polacy" ??? IP: *.cmbg.cable.ntl.com 19.08.08, 21:01
        niestety to prawda... większośc ludzi jakoś tak ma że nagle nowe
        życie, nowi znajomi, nowe "ja" ... przyznam się szczerze, że sama
        sie an tym złapałam... ale złapałam i przeprosiłam tych których
        powinnam. teraz nauczona na swych błędach drugi raz ich nie popełnię.

        a murzyni to nei lenie :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka