Dodaj do ulubionych

Dlaczego Polak Irolowi nie postawi?

    • Gość: babcia z kangurowa Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? IP: *.sa.bigpond.net.au 19.08.08, 13:59
      Pozdrawiam z Australii... Pania tlumaczke(niestety w wiekszosci przypadkow do
      wlasnie tych skrajnych "przypadkow" jest wzywana) i rozsadnych. Mniej wiecej
      takiego samego wywiadu udzielilaby tlumaczka z Australii 27-20 lat temu. Na
      pocieszenie moge napisac, ze nastepne pokolenie juz sie ucywilizowalo, wlacznie
      z wiekszoscia dzieci tych pierwszych..I nie piszcie mi, ze to tylko
      "statystycznie", bo juz tlumacza nie potrzebuja.
    • Gość: Kamila GW i jej seria artykułów o Polakach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.08, 14:20
      kolejny raz przebarwiony artykuł z GW ja zaproponuje coś barzdzie
      zyciowego

      prawdziwa twarz Brytyjczyków

      www.mojawyspa.co.uk/artykuly/19234/P-jak-Polak-R-jak-rasizm

      a wyborcza dalej prowadzi krucjate przeciw Polsce.
      • aleksy1978 GW buduje falszywy,krzywdzacy stereotyp Polaka. 19.08.08, 15:04
        Artykul jest na poziomie dowcipu: 'Byl sobie Polak,Rusek i ...'.
        Teksty i naglowki Gazety od pewnego czasu jada rownia pochyla w dol.
        Tabloidyzuje sie zreszta juz wiekszosc pism w Polsce.

        Jeszcze tylko Tygodnik Powszechny i moze Rzeczpospolita trzymaja sie
        przyzwoitosci.
        Pozdrawiam przyjaciol naszych Rodakow za granica!
        • Gość: kamila Re: GW buduje falszywy,krzywdzacy stereotyp Polak IP: *.icpnet.pl 20.08.08, 00:02
          tabloid i jeszcze całt czas prubujacy zakompleksic naród
    • fafnfifaf Joanna R. slyszalas kiedys o obiektywizmie?? 19.08.08, 15:05
      jak mozna napisac artykul i wzorowac sie na opinii jednej osoby - tlumaczki
      (??) - tylko dlatego,ze mieszka 3 lata na wyspie -
      i RZUCA KAMIENIEM W CALE POLSKIE SPOLECZENSTWO ZYJACE W IRLANDII

      wywiad w sam raz na temat:

      Polka o Polakach mowi

      kazdy sie zmienia i dojrzwa pod wplywem doswiadczen
      spora czesc Polakow, ktora przyjechala tutaj kilka lat temu, nie wygladala
      imponujaco, kazdy zaczynal od tego samego - OD ZERA


      ludzie sie zmieniaja! - Polacy tez! ubrali sie, kupili samochody, motory,
      dziewczyny drogie kosmetyki, markowe ubrania , wiekszosc nauczyla sie
      angielskigo i zaczela usmiechac


      uwaga: sporo Polakow pracuje w biurach, bankach, znaja angielski, nosza
      garnitury i mowia po polsku, gdy widza polskie imie na plakietce kasjera w
      sklepie, malo tego jest ich coraz wiecej!


      ludzie sa rozni w kazdym kraju
      jak ktos ma byc idiota to nim bedzie i to bez wzgledu na narodowosc..

      jest sporo Polakow, ktorym mozna zarzucic pewne negatywne cechy, ale
      Irlandczycy tez nie sa swieci

      Irlandczycy stawiaja piwo, bo taka maja mentalnosc...
      tak zwane kolejki, w Polsce nikt o tym nie slyszal i nie praktykowal
      roznice w mentalnosci roznych narodow mozna porownywac w nieskonczonosc

      poza tym Irlandczycy mimo, iz rzeczywiscie tak bardzo sie usmiechaja, to nie
      wszyscy usmiechaja sie szczerze...

      racja, duzo Polakow szydzi z Irlandczykow, ale i VICE VERSA
      Irlandczycy tez szydza z Polakow

      nie kazdy Polak wyglada tak jak to opisane w tym cudownym wywiadzie...

      ja zrobie wywiad z Polka ze sklepu spozywczego, bede sie wzorowala na tym,ze
      mieszka 4 lata w dublinie i ma kontakt z klientem, poprosze aby opisala jak
      widzi Polakow w Irlandii........
      swietny pomysl!

      ania m.
      dublin (4 lata)
      angielski bdb

      lubi Irlandczykow

      • Gość: klm Re: Joanna R. slyszalas kiedys o obiektywizmie?? IP: *.mysmart.ie 19.08.08, 15:40
        No wlasnie, to tak jakby pytac o opinie o Polakach sedziego, albo prokuratora. Z
        racji wykonywanego zawodu maja stycznasc z pewna grupa. Pani tlumaczka z racji
        doktoratu powinna wiedziec jak wielu Polakow studiuje na irlandzkich uczelniach.
    • Gość: klm Re: Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? IP: *.mysmart.ie 19.08.08, 15:09
      Przekoloryzowala i to mocno, moze w takim srodowisku sie obracala. Marginalnie
      spotykam sie z takimi zachowaniami. Sa rozni Polacy, ale bardzo wielu to
      absolwenci wyzszych uczelni i nie zachowanie oraz poziom kultury jest inny niz
      opisany w artykule. Ddatkowo nie wiem skad te dane, ze 90% pracuje na zmywaku.
      Bardzo wielu Polakow pracuje w biurach, sa menadzerami w restauracjach itd.
    • Gość: Zgadnij kto Re: Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? IP: 62.17.17.* 19.08.08, 15:21
      Racja Marek:) Opowiada dyrdymaly Pani Antropolog. Wszystko polskie
      beeee, a Irlandzkie ekstra. Az sie prosi o litanie cala na temat tej
      wspanialej 'otwartosci' 'usmiechu' i calej reszcie cech, ktore
      niektorzy polacy przypisuja wszystkim cudzoziemcom, no moze za
      wyjatkiem Rosjan i Niemców.
      Ale mi sie nie chce
    • Gość: wodzu Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? IP: 57.66.65.* 19.08.08, 15:33
      Beznadziejny artykul!
      Tez mi wybrali rozmowczynie... O ile sie nie myle to zwiazana z PICC
      (bedacy tu dluzej wiedza jakie robili przekrety - grupa poznanska).
      Ja jestem tu 4 lata i 90% moich znajomych nie pracuje "na zmywakach"
      (co to za twor gazeto? na korekte brakuje pieniedzy? czytelnosc
      spada?) i na budowach, wrecz przeciwnie. A znam tu wielu ludzi.
      Dziewczynka udzielajaca wywiadu zakochala sie w irolu... No i co tu
      sie dziwic ze ma negatywne zdanie o Polakach? Musi sobie jakos
      zrekompensowac niepowodzenie.

      Takie artykuly nadaja sie do magazynu szkolnego w szkole podstawowej
      a nie na ogolnopolski portal. Zero! Kompletne zero!
    • Gość: fasola Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? IP: 82.160.124.* 19.08.08, 15:37
      Spędziłam 2 tygodnie w Anglii. 3 dni w małym mieście przemysłowym i 1,5 tygodnia
      w Londynie. Niestety, muszę przyznać, że przedstawiony obraz Polaka jest
      prawdziwy. Mieszkałam z ludźmi, którzy są w Anglii od co najmniej 1,5- 2 lat i
      nie potrafią słowa powiedzieć po angielsku. Mieszkają w typowo angielskiej
      dzielnicy, wynajmują świetny dom, myślą, że są z tego powodu lepsi niż inni. A
      tak na prawdę sąsiedzi ich nie znoszą za notoryczne zakłócanie spokoju a sami
      siebie nazywają robotami (praca- po drodze wymienianie jaki samochód zaraz
      będzie jechał, codziennie te same czynności, żADNYCH urozmaiceń w ich nudnym
      życiu) i ciągle narzekają: mają wolne- narzekają, mają iść do pracy- narzekają.
      Zupełnie też nie rozumiem dlaczego (jako chyba jedyny naród) robimy sobie
      wzajemnie pod górkę, sama poczułam się przez nich oszukana. Najsmutniejsze jest
      to, że jeśli spotkasz pracujących razem Polaków, którzy nie wiedzą skąd
      pochodzisz, zaraz zaczną się niemiłe uwagi na Twój temat w ojczystym języku. Nie
      można też liczyć na najmniejszą pomoc z ich strony.
      Długo można by tak pisać o zachowaniu rodaków za granicą, a jeśli się wyjedzie i
      spędzi trochę czasu (mi wystarczyły tylko 2 tygodnie), widać jak smutno jest i
      tu, w Polsce... :(

      Nie rozumiem tylko dlaczego Polacy, którzy wyjechali tak się zachowują...
    • rychu_taxi_drajwer Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? 19.08.08, 16:03
      Ciekawe czy biały ten jej "Irlandczyk"?
    • Gość: dskj Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.08, 16:45
      Cóż-może jestem dziwna, ale wypominanie nam, że się nie uśmiechamy mnie
      denerwuje (żeby nie używać mocniejszego słowa, bo jeszcze zostanę oskarżona o
      bycie chamką); taka tu mentalność, ujednolicanie wszystkiego pod "zachód" to już
      wprowadza UE w prawie wszystkich dziedzinach. Ja nie czuję się zdołowana, kiedy
      idę po ulicy, szczerze mówiąc nie zwracam nawet uwagi na cudzy wyraz twarzy.
      Uśmiecham się, kiedy jest mi wesoło albo kiedy jestem szczęśliwa, nie widzę
      potrzeby szczerzenia zębów po prożnicy. Co do wspaniałości rzeczywistości na
      zachodzie; Irlandia jest z pewnością bardziej nam przyjazna niż jukej, ale w tym
      wywiadzie wygląda jak kraina z bajki, gdzie cudowni i uśmiechnięci Irlandczycy
      są wyśmiewani przez niewdzięcznych trolli z Polski. Chcę poinformować dziewczynę
      z przypadku, szumnie nazwaną tłumaczką, którą to wytypowano do wywiadu nie wiem
      z jakiej paki, że ona z pewnością była niejednokrotnie obgadywana za plecami
      przez osoby, które wcześniej się do niej uśmiechały (chwalona może i też). Chcę
      też powiedzieć, że nie widzę niczego złego w robieniu imprez w domu-w naszym
      kraju są one popularne na równi z kulturą barową, tylko nie rozumiem, z jakiego
      powodu miałyby być gorsze. Niektórzy Irlandczycy po prostu ( w odróżnieniu od
      nas) nie przepadają za zapraszaniem przyjaciól na chatę, czego im nie wytykam.

      To są różnice, a antropolog kultury powinna o coś tym wiedzieć. Widzę jednak, że
      brak pewnych rzeczy i zjawisk istniejących w Irlandii przepytywana "Polka
      sukcesu" przedstawia, jakby miała misję cywilizacyjną do przeprowadzenia. Trochę
      jej się udało-po przeczytaniu artykułu po raz pierwszy dzisiaj uśmiechnęłam się
      bez powodu. Gratuluję ekspertów, gazeto!
      • Gość: liber Re: Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? IP: *.adsl.inetia.pl 19.08.08, 19:10
        Gość portalu: dskj napisał(a):
        > Uśmiecham się, kiedy jest mi wesoło albo kiedy jestem szczęśliwa, nie widzę
        > potrzeby szczerzenia zębów po prożnicy.

        To typowa polska gadka, będąca produktem polskiej mentalności. Być dla innych
        życzliwym i okazywanie tego miłą, pogodną fizjonomią to dla ciebie "szczerzenie
        zębów po próżnicy". Wystarczy wyjść na ulicę, żeby zobaczyć te naburmuszone miny
        szarych, nijakich, zamkniętych w sobie ludzi. Przyczyną nie jest niechęć do
        "szczerzenia zębów po próżnicy" tylko to, o czym psychologia społeczne od dawna
        wie: skrajny brak zaufania Polaków do współobywateli (najniższy w Europie) i
        traktowanie ich jak potencjalnych wrogów. Angielska matka mówi do kilkuletniej
        córeczki podczas spaceru w parku: "Uśmiechnij się do chłopczyka". W ten sposób
        przyucza ją do otwartości i życzliwości wobec nieznajomych i przekazuje jej
        komunikat: "Bądź miła dla innych ludzi". Natomiast w Polsce pojęcie bycia miłym
        dla obcych jest nieznane.
        • Gość: znów ja Re: Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.08, 22:26
          Ja widzę różnicę pomiędzy szczerym i świadomym uniesieniem kącików ust, a
          uśmiechem wyuczonym i nie zawsze kontekstowo pasującym do sytuacji dla kogoś z
          mojego kręgu kulturowego. Nie demonizowałabym ani wpływu, jaki brak uśmiechów na
          polskiej ulicy, ani czegoś, co je wywołało, ma na kondycję polskiego
          społeczeństwa. Prawda-lubimy ponarzekać, nawet, jeśli nie mamy do tego
          powodów-jest to swoisty kod kulturowy, mający też-wbrew pozorom-wiele wspólnego
          z klimatem (w trakcie o wiele mroźniejszej zimy ludzie na ulicach nie dość, że
          się nie uśmiechają, to jeszcze starają się nie otwierać ust i nie wdychać
          mroźnego powietrza)i ten kod pomaga podtrzymać/stworzyć wiele sytuacji
          społecznych. Powracając do uśmiechów na ulicy-nie zauważyłam takiego dramatyzmu
          sytuacji, jak chociażby Ty-codziennie mijam i słyszę rozchichotanych małolatów
          na ulicy i plotkujące emerytki, a jednocześnie nie wymagam uśmiechu od żula,
          bezdomnego, czy babci, która dostaje co miesiąc 700 złociszy, które ledwie
          starczają jej na jedzenie. Brak uśmiechu nie oznacza braku życzliwości, tak, jak
          i uśmiech nie musi oznaczać, że osoba, która się uśmiecha pomogłaby ci, gdybyś
          leżał nieprzytomny na ulicy. Świat nie jest czarno-biały, kochanie. Sama mogę
          wymienić osoby, które wyglądają na smutne, a mają świetne poczucie humoru,
          podobnie, jak i kilka wiecznie uśmiechniętych osób, które nie zrozumieją nieco
          bardziej wyrafinowanego dowcipu. Zresztą ok, ja wspomniałam coś o mentalności i
          w poście powyżej widzę to samo; i powiem, że nie zaprzeczam, że coś takiego
          istnieje, jak i nigdy nie powiedziałam; kupując telefon w polskim salonie
          rozmawiałam ze sprzedawcą, który mówił w -dla narzekających w tym wątku pewnie
          zbyt "suchy"-rzeczowy dla mnie sposób i czułam, że rozmawiam z profesjonalistą,
          który nie próbuje swoimi zbyt częstymi uśmiechami zaczarować klienta, jak to
          spotkało mnie kiedyś w Wellingborough.
    • airdawid Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? 19.08.08, 17:35
      No niestety ten artykul zawiera w sobie wiele prawdy. Siedze juz tutaj 2 lata
      i obserwuje ta "polska emigracje", ale nie chce sie nawet do niej zblizac. To
      taka wegetacja na obcej ziemii i brak checi poznania kraju i ludzi.
      Jednak nie zapominajmy rowniez o tych ktorzy naprawde wyemigrowali i staraja
      sie zaaklimatyzowac, maja przyjaciol irlandczykow, koncza tutaj szkoly i
      obejmuja wysokie stanowiska w firmach.
    • garnek_z_neolitu Segregacja Polakow 19.08.08, 18:28
      Irlandczycy nie chcą, by dzieci emigrantów - w tym mali Polacy - uczyły się
      razem z rodowitymi mieszkańcami tej wyspy. Dlatego nauczyciele chcą
      odseparować dzieci mówiące słabo po angielsku od ich rówieśników. Argumentują,
      że mali Irlandczycy gorzej się uczą, odkąd w szkołach zaroiło się od emigrantów.
      czytaj dalej...
      REKLAMA

      "Jeśli segregacja jest konieczna, to cóż, będziemy segregować dzieci w ich
      najlepszym interesie" - zapowiada Brian Hayes, polityk konserwatywnej partii
      Fine Gael, która popiera pomysł nauczycieli.

      Polityk tłumaczy, że wielu rodziców jest niezadowolonych z tego, że poziom
      nauki obniżył się w szkołach. Dlatego argumentuje, że trzeba podzielić dzieci
      na klasy lepsze - mówiące po angielsku - i gorsze - podaje gazeta "Irish
      Independent".

      Zdaniem Hayesa dodatkowe lekcje angielskiego dla emigrantów nic nie dają. Choć
      Irlandia wydaje na taką naukę 200 mln euro rocznie, dzieci wracają na lekcje
      matematyki, biologii lub historii i nie rozumieją, o czym mówi nauczyciel.

      Irlandzki rząd na razie wstrzymuje się z decyzją o segregacji dzieci. Czeka na
      sporządzenie trzech dużych raportów o sytuacji dzieci emigrantów.

      Zrodlo: Der Dziennik

      PS. To dzieci uposledzone umyslowo lepiej sie ucza od Polakow? Jakos z klas
      integracyjnych ich nie wywalaja.
      • Gość: polskitata Re: Segregacja Polakow IP: 78.150.135.* 19.08.08, 18:37
        nie wiem co o tym myslec, ale wiem jedno - gdyby w moim miescie,
        Bydgoszczy nagle bylo tyle rodzin, ktore nie znaja polskiego
        (zalozmy, z Rumunii)i ich dzieci bylyby w tej samej klasie co moj
        Kuba, to tez mialbym opory. jak mozna utrzymac wysoki poziom
        nauczania, jesli 1/3 klasy nie rozumie w ogole nauczyciela? A sa
        takie klasy na Wyspach, gdzie dzieci imigrantow stanowia bardzo
        wysoki procent w szkolach.
    • ml130676 Punkt widzenia zależny od punktu siedzenia 19.08.08, 18:47
      Niby miła kobitka z tej "zirlandyzowanej" poznanianki, ale za bardzo
      się odcina od "reszty" i zdaje się wywyższać, a pewnie już
      zapomniała (choć niby jeszcze trochę na ten temat wspomina), jak
      wygląda życie kelnerki w Irlandii w porównaniu do biurwy-tłumaczki,
      która zarabia raczej powyżej polskiej przeciętnej i ma z pewnością
      większe poważanie społeczne. Czy pani ta nie pomyślała, że Polak
      kupujący tanie pieczywo w markecie (z jej strony to wyraźny zarzut)
      nie ma innej alternatywy, a jedynym "odruchem obronnym" jest właśnie
      narzekanie, że niedobre, bo przecież rzeczywiście niesmaczne
      jest?!!! Kolejna sprawa - picie wódki w domu, a nie kulturalny rajd
      po pubach - no, przepraszam, ale jak ktoś haruje za najniższą
      krajową (choćby irlandzką) to nawet w tutejszym pubie nie zaszaleje.
      Ludzie po prostu oszczędzają, a że Polak lubi wypić, bo to rozwiewa
      nudę, to posiłkuje się alkoholem ze sklepu. Irlandczykowi zaś nie
      postawi piwa, bo go zwyczajnie nie stać, jeśli co miesiąc musi
      posłać "haracz" rodzinie, a pracę ma, póki co, najprostszą i
      kiepsko płatną. Nie wiem też, skąd ta pani wzięła opinię, że Polak,
      któremu Irlandczyk zafunduje alkohol, ma go za frajera? Czy pani ta
      zniżyła się aż tak do poziomu rynsztoka, że nie zauważa, że Polacy
      raczej są wdzięczni za takie gesty? Skąd ta prawie pogarda dla
      naszych rodaków, że tkwią w jednym miejscu, w marazmie? Czy pani tej
      nie przyszło do głowy, że może dany człowiek (a nie masa) nie ma
      innych możliwości tu i teraz? Może szuka innej pracy, może chce
      zmienić życie, ale zwyczajnie nie ma siły i czasu, bo musi
      przetrwać? Pani ta miała dużo szczęścia w życiu, niech nie mydli nam
      tu oczu stwierdzeniem, że to wykształcenie dało jej tę konkretną
      pracę. Dla mnie to przypadek. I powinna dziękować losowi, że jej się
      udało wyrwać z emigracyjnego piekiełka, ale pani ta chyba nie
      rozumie, że życie w dużej mierze składa się z ciągu przypadków,
      szkoda, że uwierzyła w swoją wyjątkowość w związku z faktem, że się
      zamierza doktoryzować i nie wiem, czy rości sobie z tego powodu
      prawo do wystawiania innym tak niepochlebnych laurek?
    • Gość: Pawcio Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? IP: *.osiedle.net.pl 19.08.08, 19:13
      Jak zwykle artykuł o polskich kompleksach ... ludzie święci, czy wy na prawdę
      uważacie że Polacy to takie chamy prostaki nie znające się na modzie, bez gustu,
      kultury i polotu ??
    • eeela Re: Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? 19.08.08, 21:26
      > Witam serdecznie, troche Pani przekolorowala artykol. Wydaje mi sie,
      > ze polska spolecznosc nie jest nacechowana az tyloma wadami, o
      > ktorych Pani pisze. Przyznam szczerze, ze obracam sie w gronie
      > mieszanym, Irlandczykow i Polakow (z roznym poziomem wyksztalcenia)
      > ale z sytuacjami o ktorych wspomina Pani w artykule spotykam sie
      > marginalnie.
      > Troche wiecej optymizmu, nie jest az tak zle.


      Myślę, że jako tłumaczka, po prostu natyka się najczęściej na ludzi, o których
      tak źle się wyrażała: żyjących w zamkniętych enklawach, wrogo nastawionych wobec
      kultury, języka, nijak nie asymilujących się. Ci, którzy się asymilują, po
      prostu nie potrzebują jej pomocy - stąd być może czarnowidzenie autorki artykułu.
      • Gość: abra Re: Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.08, 22:01
        A ja myślę, że jako antropolog,powinna zdawać sobie z tego sprawę, i nie
        uogólniać. Chyba mało zrozumiała za swojego toku studiów.
        • eeela Re: Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? 19.08.08, 22:11
          Może i powinna. Ale trzeba pamiętać, że taka praca tłumacza nie jest
          najwdzięczniejsza: wołają cię do szpitali, urzędów, aresztów, na posterunki
          policji. Najczęściej nic miłego tam się nie dzieje ani o niczym pogodnym nie
          rozmawia, i to właśnie przede wszystkim pracując z ludźmi ograniczonymi, wrogo
          nastawionymi do inności. Nie dziwne, że złapała złą fazę. Choć, rzecz jasna,
          wypadałoby z jej strony wykazać się szerszym spojrzeniem i głębszym rozumieniem
          zjawisk społecznych.
    • Gość: skrzat waldek polacy NIE sa patriotycznym narodem IP: 65.219.223.* 19.08.08, 22:28
      wystarczy porownac wiecznie wyegzaltowane flagi Wlochow, Grekow, Portugalczykow,
      Portorykanczykow...
    • Gość: MALY Dlaczego Polak Irolowi nie postawi? IP: *.b-ras1.srl.dublin.eircom.net 19.08.08, 23:00
      ile ludzi sie wypowiada tyle jest wersji ! punkt widzenia zalezy od miejsca
      siedzenia !!! Mieszkam w IRL blisko 3 lata i dla mnie to troche puscily lejce
      autorce tego artykulu !!!!!!!pozdrawiam Polakow mieszkajacych na wyspach :)
    • Gość: Kacper wyborcza i jej ponizanie Polaków IP: *.icpnet.pl 19.08.08, 23:49
      wedłógrankingu nie ma nas nawet w pierwszej 15 europejskich krajów pod wzgledem wypijanego alkocholu.

      wiadomosci.onet.pl/1502921,2678,1,gdzie_sie_pije_najwiecej,kioskart.html
      • Gość: kamila Re: wyborcza i jej ponizanie Polaków IP: *.icpnet.pl 19.08.08, 23:55
        gdyby polska była pierwsza w tym rankingu zobaczył bys na tym portalu wielki nagłowek z budowlańcem
        • risteard Re: wyborcza i jej ponizanie Polaków 20.08.08, 10:42
          Czytając ten artykuł miałem wrażenie, że sam go napisałem. Zgadzam
          się w pełni ze spostrzeżeniami autorki - mam dokładnie takie same.
          Oczywiście nie wszyscy Polacy są tacy jak ich opisała, ale ci
          normalni po prostu nie rzucają się w oczy, za to chamstwo jest dużo
          bardziej wyraziste. Ja sam kiedyś mieszkałem w jednym domu z
          polaczkami - imprezowali z takim zaangażowaniem, że wkrótce Garda
          interweniowała niemal co tydzień. Szybko się wyprowadziłem, bo nie
          przywykłem do policyjnych wizyt we własnym domu.
          • risteard Polacy w Irlandii 20.08.08, 10:47
            Mieszkałem z typowymi Józkami z bodowy. Jeden z nich był już w Eire
            dwa lata i nie znał słowa po angielsku. Kończył pracę w sobotę
            wieczorem, rozkładał się przed TV (Polsat Cyfrowy) i tak spędzał
            czas do poniedziałku rano. W międzyczasie w sąsiednim miasteczku
            uruchomiono kursy językowe finansowane z EFS - za darmo, w
            niedziele. Mówię do niego - Józek, nie szkoda ci czasu? Może byś
            poszedł na kursy? A on na to: "Jo żem tu przyjechoł robić, a nie
            godać" - obraz typowego polaczka na emigracji zarobkowej.
            • risteard Re: Polacy w Irlandii 20.08.08, 10:50
              Większość naszych rodaków w Irlandii niestety nie wykazuje
              najmniejszej chęci integracji. Ich największą atrakcją jest sobotni
              wieczór na chacie w gronie innych polaczków, z nogami na stole,
              zgrzewką najtańszego piwa Dutch Lady i meczem na Polsacie Cyfrowym,
              stekiem "k..." i "h..." w każdym zdaniu i z narzekaniami
              na "głupich Iroli" którym trzeba "doje..ć" . Ludzie ci siedzą na
              Wyspie trzy lata i dłużej, a ich znajomość angielskiego ogranicza
              się do "hello". Jeszcze kilka lat temu Polska była tam kojarzona z
              JP2 i Wałęsą, dziś już głównie z pijakami, złodziejami i nierobami.
              Wśród irlandzkich dziewczyn znajomość z Polakiem to obciach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka