Dodaj do ulubionych

Mogiły koło Maruszki w Puszczy Zielonce.

04.09.08, 18:53
Pisze P. Łuczak:
miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,5657019,WOKOL_PUSZCZY_ZIELONKI.html?as=1&ias=7&startsz=x
"W drodze z Dziewiczej Góry do serca Puszczy Zielonki trzeba się zatrzymać na
parkingu leśnym przy skrzyżowaniu leśnych dróg w Mielnie, bo w jego pobliżu
znajduje się tajemnicze Uroczysko Maruszka. Stoi tu otoczona drewnianym
płotkiem figura Matki Bożej z Dzieciątkiem, zwana Matką Boską Leśną. Ponoć
kiedyś w tym miejscu była karczma, w której zatrzymywali się majętni podróżni.
Według przekazów, dawno temu, w czasie rozbiórki karczmy, natrafiono na beczki
pełne złotych monet.

Nieco dalej, na kolejnym rozwidleniu dróg, jest tajemnicza mogiła z prostym
krzyżem z brzozy. Do końca nie wiadomo, kogo w niej pochowano, ale krążą o tym
legendy.

LEGENDA
Mówi się, że w XIX wieku spotykała się tu para zakochanych: pruski oficer i
skromna polska wiejska dziewczyna, którą zwano Maruszką. Nie mogli się pobrać
z powodu różnic narodowościowych, więc postanowili wspólnie odebrać sobie
życie. Żołnierz najpierw zastrzelił dziewczynę, a później siebie z pożyczonej
od gajowego strzelby. Pochowano ich początkowo na rozwidleniu szlaków, ale po
przeciwnych stronach drogi, aby zaznaczyć, że ona była Polką, a on -
Prusakiem. Kilka lat temu ktoś połączył oba groby, żeby już na zawsze byli razem.

Inne podanie mówi, że jest to zbiorowy grób podróżników. W pobliżu karczmy
bowiem napadali na nich zbójcy, którzy w lesie mieli swoją kryjówkę. Zabierali
im wszystko i zabijali. To dlatego kazano w końcu karczmę zburzyć. Dzięki temu
Puszcza Zielonka cieszyła się w ubiegłych wiekach raczej złą sławą."



Mogę uzupełnić, że istnieje jeszcze inna wersja legendy tłumaczacej
pochodzenie tych mogił. Podaje ją Paulina Wilkońska:
W XVIII wieku Marysia córka kmiecia z Siekierek pod Kostrzynem i jej
narzeczony Janek Bugaj tuz po zmówinach udali się z pielgrzymką do Dąbrówki
Kościelnej. Tam pośród pielgrzymów zgromadzonych na modlitwie przed kościołem,
zauważył Marysię syn siekerkowskiego dziedzica - spodobała mu się i dał to jej
do zrozumienia. Marysia jednak wiedziała, że wiejskie dziewczyny, które
spodobały się "paniczowi" spotyka raczej nieciekawy los.
Oboje zrozpaczonych narzeczonych podczas powrotu z Pielgrzymki zatrzymało się
koło karczmy na skrzyżowaniu leśnych dróg. Tam podczas rozmowy uświadomili
sobie nieuchronna hańbę czekająca Marysię gdy dostanie się w ręce panicza.
Uznali, że lepsza jest śmierć. Jej narzeczony - Janek Bugaj zastrzelił swoją
dziewczynę i potem siebie. Pochowano ich na tym rozstaju.
W miejscu ich śmierci postawiono krzyż i Matkę Boską. Kapliczka i mogiły są
tam do tej pory. Ktoś - jak do tej pory - wymienia spróchniałe brzozowe
krzyże - nie pozwalając zapomnieć o mogiłach

Dawno tam nie byłem ale pamiętam z pierwszego mego tam pobytu, że naprawdę
robi wrażenie gdy podczas spaceru zobaczycie obok piaszczystej leśnej drogi
dwa brzozowe krzyże i kopczyki mogił. Koło kapliczki zatrzymują się wszystkie
pielgrzymki zmierzające do Dąbrówki Kościelnej - Sanktuarium Maryjnego.

Która wersja Legendy Wam odpowiada? Sami wybierzcie. I przejedzcie się tam -
naprawdę warto. Przepiękna okolica, przepiękny las - i te mogiły.

Swoją drogą w tej cholernie racjonalnej i przyziemnej Wielkopolsce miło mieć
takie opowieści - nawet jeżeli to tylko "Legendy".
Obserwuj wątek
    • kiks4 Re: Mogiły koło Maruszki w Puszczy Zielonce. 04.09.08, 19:55
      renepoznan napisał:

      "W drodze z Dziewiczej Góry do serca Puszczy Zielonki trzeba się zatrzymać na
      parkingu leśnym przy skrzyżowaniu leśnych dróg w Mielnie, bo w jego pobliżu
      znajduje się tajemnicze Uroczysko Maruszka.
      ---
      Gdzie Ciebie- mieszczucha- poniosło na puszczańskie szlaki?
      Ale trafiłeś w 10-tke, bo przywołane przez Ciebie miejsce jest nie tylko piękne
      ale i w powietrzu czuć jeszcze uczucia dawnych kochanków.
      Musze jedynie sprostować, że na szczęście nikt nie "połączył" dwóch mogił.
      Kochankowie spoczywają w spokoju, jakiego nie zaznali za krótkiego ich życia. A
      przynajmniej tak było jeszcze na początku lata, gdy byłem tam ostatni raz. Wiem,
      że lubią tam zaglądać nasze forumowe diabełki, więc może oni dostarcza nam
      najświeższych informacji.
      Najciekawszej wszelako rzeczy nie piszą cytowani autorzy ( mozna także do nich
      dołączyć Pawła Andersa Autora "Zielonki") Otóż od zawsze interesowało mnie,
      dlaczego w lesie samotne mogiły zawsze ozdobione są świeżymi polnymi kwiatami.
      Pytając na prawo i lewo w tej sprawie ludzi w pobliskich wioskach dowiedziałem
      się, że panuje przekonanie, iż ta dziewczyna, która będzie dbać o mogiły- zazna
      szczęścia w miłości. I widać jest to przekonanie poparte doświadczeniem, bo na
      przestrzeni 40-tu chyba lat, kiedy tam od czasu do czasu bywam- mogiły zawsze są
      zadbane.
      Należy dodać, że karczma, po której pozostało wyniesienie terenu leżała przy
      szlaku którym do czasu uruchomienia komunikacji kolejowej jeździły dyliżanse.
      Dziś warto przejść się odcinkiem leśnym do Tuczna, obsadzonym po obu stronach
      bardzo starymi dębami.
      Carpe diem!
      • kiks4 Re: Mogiły koło Maruszki w Puszczy Zielonce. 04.09.08, 20:03
        A propos szlaku dyliżansowego....
        Ogromnie mi żal, że ten temat jest tak mało popularny. To przecież protoplasta
        dzisiejszej kolei. Szlak do Kcyni, o którym pisze w poprzednim odcinku zachował
        się właściwie tylko fragmentami w Puszczy a i to będąc na miejscu, trudno
        zorientować się, która z leśnych dróg służyła jako "linia kolejowa". Wprost
        marzy mi się, że włodarze gmin, przez których tereny szlak ten prowadzi zejdą
        się i spróbują pomyśleć, co z tym można zrobić. Wiem, że firma Bogajewicz w
        Pniewach odrestaurowała swego czasu dyliżans pocztowy i nawet zorganizowała rajd
        do Berlina. Sądzę, że latem byłoby sporo chętnych do spróbowania na własnej
        skórze, jak nasi przodkowie po Europie podróżowali. PKP tez mogłaby
        zasponsorowac, bo po takiej przejażdżce dyliżansem nikt nie marudziłby że koleją
        jedzie się niewygodnie :=))
        Rene! Czy masz może jakąś wiedzę na temat tego szlaku, do kiedy był
        wykorzystywany? W Googlach nic nie można znaleźć a innych źródeł nie posiadam
      • renepoznan Re: Mogiły koło Maruszki w Puszczy Zielonce. 05.09.08, 13:23
        kiks4 napisał:

        > Gdzie Ciebie- mieszczucha- poniosło na puszczańskie szlaki?

        Obawiam się kiksie, że nie doceniasz moich możliwości. Nie powiem ile lat temu ale już jako dzieciak, początkowo pociągiem, potem autobusem a następnie ojcowskim maluchem w tamte rejony jeździłem. Na własnych nogach niemały kawałek terenu tam obszedłem.
        Moje ulubione okolice to właśnie Milno, Wierzonka, Wierzenica i tamte rejony. Dziewicza Góra ale od wschodu. Pas jezior pomiedzy Pobiedziskami a Kamińskiem. Jak fajnie było buchnąć do wody po kilkugodzinnym wałęsaniu się po lasach. Teraz słyszę, że działkowcy jeziora doprowadzili do stanu zatrucia biologicznego.
        Znasz ten samotny grób nad stawami koło Wierzonki?
        Znasz Wzgórze Krasińskiego?
        Obserwowałeś krzątające się piżmaki nad Główną?
        Powędrowałeś na Żalnik za Wierzenicą?
        Kościół z grobowcem Cieszkowskich pewno znasz - coś o tym pisałeś. Ale czy przedzierałeś się do niego schodząc z tej wysokiej skarpy po drugiej stronie Głównej i potem przez te podmokłe zarosla?
        Ile ja jeżyn koło Maruszki zebrałem i zjadłem - to chyba wiadrami można mierzyć.
        Modliłeś się przed Matką Boską koło Maruszki z przypadkowo przechodząca pielgrzymką - zaopatrzoną w jeszcze konny wóz wiozący rzeczy pielgrzymów!
        Zauważyłeś nadrzewną kapliczkę za tymi mogiłami - przy drodze do Dabrówki? Niesłychanie prosta a jakże chwytająca za serce bo to pewno "ofiara" jakiegoś niezbyt zamożnego okolicznego mieszkańca.

        Kiksie - doceniam Twoje rowerowe wypady - ale ja te tereny w większości piechotą schodziłem - a wierz mi - lepiej się wówczas widzi i lepiej docenia urok okolicy. Lucyferciu może potwierdzić bo to robi, choć może bardziej niż ja intensywnie.

        Dopiero od pewnego czasu przeniosłem się do północnej części Puszczy Zielonki i juz kilka lat tam nie byłem. A wiem, ż eniestety sa to tereny intensywnie zabudowywane. Nie powiem, że szkoda bo ludzie chcą mieszkać i wypoczywać - ale jakoś żal. :(.
        Jak ja tam chodziłem to przez 2-3 godziny w lesie można było być idealnie samemu. To już chyba w tym terenie nie wróci. :(
        • kiks4 Re: Mogiły koło Maruszki w Puszczy Zielonce. 05.09.08, 20:52
          renepoznan napisał:
          > Znasz ten samotny grób nad stawami koło Wierzonki?
          > Znasz Wzgórze Krasińskiego?
          > Obserwowałeś krzątające się piżmaki nad Główną?
          > Powędrowałeś na Żalnik za Wierzenicą?
          ---
          Pax, pax, pax! Poddaję się. Nie znam nawet połowy nazw, które Ty wymieniasz
          jednym tchem.
          Mieszkając na północnym skraju puszczy siłą rzeczy znam bliższą nam polowe
          lasów. Ostatnio kilkakrotnie zapuszczaliśmy się w okolice Dąbrówki Kościelnej,
          gdzie można spotkać czaple siwe, stada kaczek i ponoć czarnego bociana. A jutro
          i pojutrze w Dąbrówce odbywa się coroczny odpust- jeśli ktoś nie ma innych
          planów zachęcam do wyprawy w te strony.
          Ty zaś startując z Poznania poznałeś lepiej jej stronę południową. Ale dziękuję
          za podpowiedź- musimy zmienić kierunek eksploracji. A póki co- chcemy zobaczyć
          prywatny cmentarz rodziny von Treskov, widzieliśmy wielokrotnie drogowskaz ale
          nigdy czas nie pozwolił na zboczenie z trasy.
          • renepoznan Re: Mogiły koło Maruszki w Puszczy Zielonce. 06.09.08, 21:07
            kiks4 napisał:

            > Pax, pax, pax

            No to resztę punktów charakterystycznych Tobie daruję. Tym bardziej, że je znam
            ale trudno mi je nazwać.;)

            Natomiast nawiązując do sąsiedniego wątku i Twego określenie "my katolicy" mam
            pytanko. Czy w przyszłą niedziele weźmiesz udział w pielgrzymce do Dąbrówki
            Kościelnej - oczywiście na rowerach?
            :):):):)
            • kiks4 Re: Mogiły koło Maruszki w Puszczy Zielonce. 06.09.08, 22:03
              renepoznan napisał:
              Czy w przyszłą niedziele weźmiesz udział w pielgrzymce do Dąbrówki
              > Kościelnej - oczywiście na rowerach?
              ---
              Do Dąbrówki- mój drogi- chodzimy pieszo. Ty tylko 7 kilometrów w jedna stronę.
              No- podpieramy się kijaszkami, jak na pątników w podeszłym wieku przystało.
              • lucyferciu Re: Mogiły koło Maruszki w Puszczy Zielonce. 06.09.08, 23:13
                kiks4 napisał:

                > No- podpieramy się kijaszkami, jak na pątników w podeszłym wieku
                > przystało.

                Potwierdzam;)
                • renepoznan Re: Mogiły koło Maruszki w Puszczy Zielonce. 07.09.08, 13:43
                  lucyferciu napisał:

                  > Potwierdzam;)

                  Co potwierdzasz? Podeszły wiek?
                  No wiesz. P. Basi lata liczyć? Tego się nie spodziewałem. Mam nadzieje, że
                  małżonka powodowana damską solidarnością da Tobie po głowie za taki nietakt.
                  :)
              • renepoznan Re: Mogiły koło Maruszki w Puszczy Zielonce. 07.09.08, 13:40
                kiks4 napisał:

                > Do Dąbrówki- mój drogi- chodzimy pieszo.

                A konkretniej - wybierasz się na pielgrzymkę czy nie? Bo chciałbym posłuchać jak
                wyciągasz w leśnej gęstwinie religijne pienia. Jak nie będę miał takiej szansy
                to pewno też zrezygnuję.
                :(
                • kiks4 Re: Mogiły koło Maruszki w Puszczy Zielonce. 07.09.08, 17:38
                  renepoznan napisał:
                  Bo chciałbym posłuchać jak wyciągasz w leśnej gęstwinie religijne pienia
                  ---
                  Nie wyciągam. Przecież już pisałem, że mam pierwszy stopień muzykalności który
                  pozwala mi jedynie bezbłędnie rozpoznać, kiedy orkiestra gra a kiedy milczy.
                  Piac z tym stopniem nie mogę.
                  A z tym potwierdzaniem, to ja rozumiem, że Lucyferciu potwierdził mój podeszły
                  wiek- co nie jest zaskoczeniem dla tych, którzy wiedzą żem małym dziecięciem
                  był, gdy nastąpił ten Wielki Wybuch. Trochę chyba za moja sprawą ;-(
                  • renepoznan Re: Mogiły koło Maruszki w Puszczy Zielonce. 07.09.08, 20:35
                    kiks4 napisał:

                    > Nie wyciągam. Przecież już pisałem, że mam pierwszy stopień muzykalności który
                    > pozwala mi jedynie bezbłędnie rozpoznać, kiedy orkiestra gra a kiedy milczy.
                    > Piac z tym stopniem nie mogę.

                    Możesz, możesz. Posłuchaj śpiewów pielgrzymkowych czy wiejskich - mszalnych i pozbądź się niepotrzebnych kompleksów.
                    Ale przykro mi. I tak nie będę. Dowiedziałem się, że w przyszłym tygodniu jest Jarmark franciszkański na Wzgórzu Przemysła i tam się wybieram. Byłem w zeszłym roku i mam niezwykle miłe wspomnienie. Mam nadzieję, że uda się franciszkanom ściągnąć takich samych ludzi jak ubiegłoroczni. Mój młodszy kupił sobie w zeszłym roku fajny drewniany kufel - i przekonywał mnie (żartem oczywiście) że muszę mu codziennie fundować piwo by mu się kufel nie rozsechł.
                    PS. Kufel się rozsechł i teraz cieknie. :)

                    > A z tym potwierdzaniem, to ja rozumiem, że Lucyferciu potwierdził mój podeszły
                    > wiek- co nie jest zaskoczeniem dla tych, którzy wiedzą żem małym dziecięciem
                    > był, gdy nastąpił ten Wielki Wybuch. Trochę chyba za moja sprawą ;-(

                    Nie mówimy o Twoim wieku. Ten znamy. Mówimy o wieku Twojej Pani i Władczyni. Lucyferciu twierdzi, że ma więcej niż 18 lat. Ta zniewaga wymaga reakcji. :):)
                  • lucyferciu Re: Mogiły koło Maruszki w Puszczy Zielonce. 07.09.08, 21:42
                    kiks4 napisał:


                    > A z tym potwierdzaniem, to ja rozumiem, że Lucyferciu potwierdził
                    > mój podeszły wiek.

                    Kucha!!! Nie to potwierdzałem gdyż młodzieńcy takiej ocenie jeszcze nie podlegają. Potwierdzałem jedynie fakt podpierania się kijaszkami. A to obecnie i mnie się często zdarza maszerując również do Dąbrówki;)
                    • renepoznan Re: Mogiły koło Maruszki w Puszczy Zielonce. 07.09.08, 22:21
                      lucyferciu napisał:
                      Potwierdzałem jedynie fakt podpierania się kijaszkami. A to obecnie i mnie
                      > się często zdarza maszerując również do Dąbrówki;)

                      Ale w przypadku wiekowego władcy piekieł to chyba zrozumiałe? :)
    • lucyferciu Re: Mogiły koło Maruszki w Puszczy Zielonce. 04.09.08, 22:48
      renepoznan napisał:

      > Dawno tam nie byłem ale pamiętam z pierwszego mego tam pobytu,
      > że naprawdę robi wrażenie gdy podczas spaceru zobaczycie obok
      > piaszczystej leśnej drogi dwa brzozowe krzyże i kopczyki mogił.

      Tego lata byłem tam chyba z 10 razy. Mamy tam wytyczone swoje 3 trasy i chętnie tam śmigamy. A parking stanowi dobry punkt wypadowy.
      Do tego co napisałeś należy jeszcze dodać, że drzewa które w tej okolicy rosną (dęby i buki) są najstarszymi w całej Puszczy.


      > Która wersja Legendy Wam odpowiada?

      Ja to znałem tę wersję z pruskim oficjerem. Brzmi bardziej wiarygodnie;)
    • Gość: Stary Marych Re: Mogiły koło Maruszki w Puszczy Zielonce. IP: *.icpnet.pl 05.09.08, 08:10
      Dzięki za artykuł JLuczaka i oczywiście wpisy niezawodnych
      Lucyfercia i Rene.. Witam po urlopie wszystkich wrażliwych na
      środowisko przyrodnicze. Niestety Puszcza Zielonka dogorywa. Jak
      piszą niektóre gazety- znalazła się w śmiertelnym uścisku. Ilość
      wydzielanych w jej pobliżu działek powoduje totalną dwewastację
      Parku Krajobrazowego i . Dzika zabudowa,wysypiska śmieci,brak planów
      zagospodarowania osaczających puszczę gmin,niekontrolowana wycinka
      lasów spowoduje, że stracimy ten najpiękniejszy teren w okolicach
      Poznania.Do zobaczenia w /jeszcze/ Puszczy Zielonka.Pozdrawiam!!!
      Gazetę prosimy o więcej artykułow"ekologicznych", mamy przecież Rok
      Klimatu i Srodowiska nie mówiąc o Konferencji Klimatycznej .
      • kiks4 Staremu Marychowi 05.09.08, 08:29

        Co do śmiertelnego uścisku- to jest w tym zapewne trochę przesady ale na pewno
        ogromna ilość działek letniskowych w pierwszym rzędzie powoduje skażenie wód
        powierzchniowych. Nikt co prawda nie odprowadza ścieków bezpośrednio do jeziora
        ale też nikt nie posiada szczelnego, plastikowego szamba. Działki w większości
        budowane w tatach 70-tych i 80-tych były z reguły wyposażane w szamba z
        betonowych kręgów studziennych i to najczęściej bez uszczelnienia styków i bez
        wybetonowanego dna. Przez kilka lat zwykle nic się nie dzieje bo potrzeba trochę
        czasu, żeby ścieki mogły przez piaszczystą glebę przesiąknąć do podziemnych cieków.
        Od kilku lat obserwuje na pobliskich stawkach pewną regularność- czyste po zimie
        wody w drugiej połowie lata stają się intensywnie zielone na skutek rozwoju
        glonów. W miarę obniżania się temperatury glony zamierają, opadają na dno i
        rozpoczyna się beztlenowy proces ich gnicia. Towarzyszy temu odrażający smród
        unoszący się nad wodą.
        Do tych wód przesiąkają z szamb związki fosforu i azotu użyźniając je i
        umożliwiając tak gwałtowny rozwój organizmów.
        Związek Gmin Puszczańskich uzyskał dotację Unijną na realizację projektu
        kanalizacji domów w obrębie Puszczy- ale nie jestem optymistą. To duże zadanie,
        duże pieniądze i chyba nie najlepiej zarządzane. U mnie na przykład były już
        dwie ekipy projektantów zbierające informacje i obie pytały dokładnie o to samo.
        • Gość: Jerry Re: Czy ktos wie, kiedy i w jakim IP: 194.149.88.* 05.09.08, 20:20
          celu powstały betonowe nawierzchnie duktów lesnych w rejonie
          trójkata miejscowości Rakownia , Kamińsko , Okuniec, na resztki
          betonu można natknąć się jeszcze. Nie sądzę , że były to nadwyżki
          betonu z budowy tajnej , kiedyś , jednostki rakietowej w pobliskim
          T...
          • kiks4 Re: Czy ktos wie, kiedy i w jakim 05.09.08, 20:44
            Gość portalu: Jerry napisał(a):

            > celu powstały betonowe nawierzchnie duktów lesnych w rejonie
            > trójkata miejscowości Rakownia , Kamińsko , Okuniec,
            ---
            tego nie wiem ale wiem skąd pochodzą resztki betonowych dróg w okolicy Bednar
            czy Stęszewka. Zarośnięte zielskiem, niekiedy niewidoczne zostały wykonane
            rękami jeńców w latach II wojny. W Bednarach miało być lotnisko Messerschmidtów
            a te "dukty" to drogi dojazdowe i runwaye wokół płyty lotniska. Być może drogi,
            o których Ty wspominasz mają jakiś związek z lotniskiem w Bednarach. Lotnisko
            nigdy nie było przez Niemców użyte do działań bojowych.
        • Gość: Stary Marych Re: Staremu Marychowi IP: *.icpnet.pl 05.09.08, 22:18
          Na szczęście kanalizacja Puszczy Zielonka będzie zrealizowana.
          Związek Międzygminny Puszcza Zielonka dostał na ten cel środki
          unijne.Trzeba tutaj podziękować garstce zapaleńców,którzy z ogromnym
          oddaniem walczyli o te pieniądze. Szczególną rolę odegrał burmistrz
          Murowanej Gośliny- Tomasz Lęcki i on zostanie w naszej wdzięcznej
          pamięci. Co do nadmiernej ilości wydzielanych działek to napewno
          się nie mylę. Przekroczone zostały wszystkie normy-oficlalne dane
          ilościowe są w Starostwie.Poznaniacy przenoszą się do gmin
          podpoznańskich,ale niedługo będą wracać. Puszcza ginie !!!Jak
          wskazują liczne ekspertyzy-niekontrolowane rozrastanie się
          aglomeracji poznańskiej jest zjawiskiem niekorzystnym.
          • kiks4 Re: Staremu Marychowi 05.09.08, 23:23
            Gość portalu: Stary Marych napisał(a):

            > Na szczęście kanalizacja Puszczy Zielonka będzie zrealizowana.
            ---
            Obyś miał rację! Być może dużo się dzieje w tej materii ale jest słaby "pijar"
            jak to dzisiaj się mówi. Brakuje po prostu informacji zarówno o postępie prac
            jak i zasadach korzystania z tego dobrodziejstwa w przyszłości.
            W mojej gminie urzędnik, gdy go pytałem, ile będę płacił za odprowadzane ścieki
            i w jaki sposób będą mierzone ich ilości (wodę mamy swoją) powiedział mi, żebym
            się takimi drobiazgami nie zajmował, bo w ogóle nie wiadomo co z tego wyjdzie.
            A wbrew pozorom dla ludzi są to sprawy ważne. Swego czasu upadł projekt
            darmowego doprowadzenia gazu do mieszkań- bo za gaz trzeba płacić. A ogrzewać
            się można paląc byle co- nawet śmieci i plastikowe odpady. Co widać i czuć
            Aktywność pana Łęckiego jest powszechnie znana i można tylko zazdrościć
            Murowanej Goślinie takiego gospodarza.
          • Gość: julia Re: Staremu Marychowi IP: *.eastwest.com.pl 07.09.08, 21:54
            a cmentarz rodziny von Treskov? ktoś coś wie? to też w tych okolicach
            • renepoznan Re: Staremu Marychowi 07.09.08, 22:11
              Gość portalu: julia napisał(a):

              > a cmentarz rodziny von Treskov? ktoś coś wie? to też w tych okolicach
              Jest i istnieje. Kolega kiks Co dokładniej wyjaśni.

              Von Treskov - może oni byli i "Von" ale tacy trochę galanteryjni. Bo założyciel
              dynastii był po prostu bogatym kupcem galanteryjnym, który wykorzystując swoje
              koneksje i zrujnowanie materialne polskich ziemian skupił za grosze potężny
              majątek i zrobił się Von.
              Nie on zresztą pierwszy i nie ostatni.
              :)
              • kiks4 Julii 07.09.08, 22:31
                renepoznan napisał:
                > Von Treskov - może oni byli i "Von" ale tacy trochę galanteryjni.
                ---
                O ile się nie mylę- dostarczał armii pruskiej umundurowanie i na tym zbił
                majątek. W uznaniu zasług dla umocnienia obronności cesarz obdarował do dobrami,
                zabranymi wcześnie owińskim Cysterkom oraz tytułem szlacheckim. Dla umocnienia
                legendy rodu- protoplasta rodu- Otto Sigmunt Treskov przemianował jedna ze swych
                wiosek na Treskov i mógł odtąd spokojnie mówić, że ród jego pochodzi z Treskov
                (von Treskov). A wieś Treskov to dzisiaj trzy koślawe chaty nazywające się
                Trzaskowo koło Bolechowa
                mapa.autopilot.pl/?long=17.019722&lat=52.534444&zoom=12
                Czerwone kółeczko na mapie wskazuje położenie wsi, jednak na mapie nie jest
                podana nazwa- za mała dziura.
                Rodzina osiadła tu i rozrosła się. W Polsce przetrwała do 1945 roku. Pozostały
                po niej liczne pałace oraz wspomniany cmentarz w Wierzonce. Mam zamiar tam się
                wybrać w najbliższym czasie i opiszę com widział!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka