critic
30.10.08, 12:27
"- Wszystko w normie, największe spóźnienia sięgają 20 minut - informował
wczoraj dyżurny ruchu MPK.".
To mówi wszystko na temat podejścia pracowników tej firmy do pasażerów.
Jak autobus się spóźni 20 minut to wszystko w porządku, ale spróbuj,
pasażerze, przekroczyć czas biletu o 2 minuty to ci dowalą karę.
I oni się dziwią, że coraz więcej ludzi przesiada się do samochodów.