l.george.l
06.12.08, 18:28
Nabyłem dziś w Tesco trzy plasterki szynki konserwowej, które ważyły w
momencie zakupu 126 g. Po 20 minutach, gdy dotarłem do domu, torebka, w którą
zapakowano mi wędlinę, była doszczętnie przemoczona, a szynka ważyła już
zaledwie 120 g. Czy to normalne? Czy klient nie powinien być informowany, ile
jest szynki w szynce? Czuję się okradziony na 14 groszy.