kiks4 11.02.09, 18:15 www.alert24.pl/alert24/1,84880,6259859,Jan_Rokita_wyprowadzony_w_kajdankach_z_samolotu.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
renepoznan Re: Jan Maria w kajdankach! 11.02.09, 18:50 Ja bym tak się nie cieszył, że Galicjoka szkiebry w kajdanach prowadziły. Ale podobno największym wrogiem Galicjoka jest inny Galicjok. My rodowici Pyrlandczycy to więcej szacunku dla krajanów mamy. :):):):) Odpowiedz Link Zgłoś
l.george.l Re: Jan Maria w kajdankach! 11.02.09, 18:52 Rodacy kazali Rokicie wynosić się z samolotu www.tvn24.pl/0,1585819.1,0,1,nagranie-rokity-w-samolocie-ratujcie-mnie,wiadomosc.html Odpowiedz Link Zgłoś
m-dyskretna Re: Jan Maria w kajdankach! 11.02.09, 19:22 Jednak cała ta sytuacja ma także pozytywny aspekt. Niedoszły premier z Krakowa zaczął wyraźniej wymawiać literkę "r". :)) Odpowiedz Link Zgłoś
drhuckenbush Re: Jan Maria w kajdankach! 12.02.09, 10:46 Czyli taka sytuacja przydalaby sie doszlemu premierowi z Gdanska. Odpowiedz Link Zgłoś
wlodekzpoznania może więcej powściągliwości? 13.02.09, 12:53 Jak niektórzy wiedzą do miłośników konserwatystów nie należę, a miłośników populistów tym mniej. Jednak sprzeczne są relacje co do początku zdarzenia, czy to buta prominentnej pary, czy arogancja stewardesy. Lepiej spuścić milczenie nad nieaktywnym politykiem niż ferować wyroki mogące świadczyć o schedenfreude. Jednak faktem jest, iż prawem kapitana jest wywalić pasażera bez wytłumaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kiks4 Re: może więcej powściągliwości? 13.02.09, 13:30 wlodekzpoznania napisał: Jednak sprzeczne są relacje co do początku zdarzenia, czy > to buta prominentnej pary, czy arogancja stewardesy. --- Jak było na początku- możemy się domyślać. Ale jak było na końcu- wszyscy słyszeliśmy. Histeryczny pisk: Polacy pomóżcie! Niemcy mnie biją! dyskredytuje polityka, nawet byłego. A swoją drogą mam strasznie mieszane uczucia. Bo choć Kaczyńskiego nie lubię to muszę mu przyznać ogromną zasługę: uchronił Polskę przed neurotycznym premierem z Krakowa. Kto by pomyślał, że dojdę kiedyś do takiego wniosku. Bo o ile pan Rokita wpadający w panikę w czasie prywatnej podróży może być co najwyżej śmieszny to premier dużego państwa obdarzony takimi cechami może być groźny. A przynajmniej szkodliwy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Włodek z Grunwaldu Re: może więcej powściągliwości? IP: *.icpnet.pl 13.02.09, 13:35 :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
renepoznan Re: może więcej powściągliwości? 13.02.09, 15:48 wlodekzpoznania napisał: > ferować wyroki mogące świadczyć o schedenfreude. Trafiłeś w sedno. Mija to jak się samemu jest zatrzymanym na autostradzie przez niemiecką policję a jedzie się samochodem z polskimi znakami rejestracyjnymi. Ale niech towarzystwo się trochę popodnieca. Tyle ich. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RAF Re: może więcej powściągliwości? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 18:59 renepoznan napisał: > Trafiłeś w sedno. > Mija to jak się samemu jest zatrzymanym na autostradzie przez niemiecką policję > a jedzie się samochodem z polskimi znakami rejestracyjnymi. > Ale niech towarzystwo się trochę popodnieca. Tyle ich. :) Tak jest! Niech sobie gawiedź z klasy ekonomicznej porechocze. Niech tłuszcza wychowana na podwórkach sobie poużywa, tyle ich! My świadomi swej pozycji z wyższoscia obserwatora, zza kotary, rozparci w bussiness class, popijajac burbona będziemy z pobłazaniem patrzeć na radość tych nieświadomych. My potrafiący natychmiast ocenić złe i dobre strony kazdej rzeczy, my sceptyczni acz wytworni, znajacy uciechy, o jakich nie mają pojęcia ci prymitywni głupcy, będziemy przyjmować ze śmiechem ich śmiertelnie dosłowne dysputy. Albowiem nasza przenikliwosc w poznaniu istoty rzeczy nie ma sobie równych na tym świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
renepoznan Re: może więcej powściągliwości? 13.02.09, 21:16 Gość portalu: RAF napisał(a): > My świadomi swej pozycji z wyższoscia obserwatora, zza kotary, > rozparci w bussiness class, popijajac burbona Biedaku. Opisujesz chama na dorobku. Aż tak mu zazdrościsz? Poza tym oglądasz kiepskie amerykańskie filmy. To w nich szczytem elegancji jest popijać Burbona - bardzo pośledni trunek - jak nie wiesz. :):) Jako, że pewno nie zrozumiesz to zaznaczam, że ironizuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RAF Re: może więcej powściągliwości? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 21:47 renepoznan napisał: > Biedaku. Opisujesz chama na dorobku.< Jakbyś zgadł ekscelencjo! Odpowiedz Link Zgłoś
kiks4 Pewnie mam chamski gust 14.02.09, 11:01 renepoznan napisał: > popijać Burbona - bardzo pośledni trunek - jak nie wiesz. --- bo mnie Jack Daniels smakuje. I to znacznie bardziej od wytwornej zielonogórskiej Dark Whisky :-)) Tylko cena tego Jacka nie wskazuje na jego pośledniość- niestety Odpowiedz Link Zgłoś
renepoznan Re: Pewnie mam chamski gust 14.02.09, 15:22 kiks4 napisał: > > popijać Burbona - bardzo pośledni trunek - jak nie wiesz. > --- > bo mnie Jack Daniels smakuje. Nie jestem może wielkim znawcą alkoholu ale od kiedy to Jack Daniels jest Burbonem? Bo wydawało mi się,że to raczej Tennessee Whiskey. Ale może kolega ma rację. Jak amerykańskie to na pewno Burbon. :):):) Odpowiedz Link Zgłoś
lili_marleen Re: może więcej powściągliwości? 14.02.09, 11:55 renepoznan napisał: "Biedaku. Opisujesz chama na dorobku..." Kazik kiedyś śpiewał trafnie: "Na kolana chamy, śpiewa Lucjan Pavarotti..." A więc na kolana burbonożłopcy! Na kolana pasjonaci amerykańskiej tandety! Na kolana kiedy Mateusz Bigda, och sorry, Renee idzie! :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
renepoznan Re: może więcej powściągliwości? 14.02.09, 15:29 lili_marleen napisała: > A więc na kolana burbonożłopcy! Och wiem. Wszyscy amatorzy burbona popijanego z papierowej torebki na mnie się obrażą i zniszczą swoją wyzszocią. Ale co ja za to mogę, że Burbon uchodzacy w Polsce za szpanerski trunek w kręgach tzw "Europy" jest uważany za trunek amerykańskiej klasy średniej? Nie moja ocena. Nawet jej nie potrafiłbym sformułować bo bardzo rzadko te trunki pijam. :) Ale ponabijajcie się. Wasze prawo. Ale pozwólcie także mi w duchu się uśmiechnąć. :):) Odpowiedz Link Zgłoś
renepoznan Re: Jan Maria w kajdankach! 11.02.09, 19:45 l.george.l napisał: > Rodacy kazali Rokicie wynosić się z samolotu Zdaje się, że to był samolot do Krakowa więc w nim same galicjoki. Naszych tam nie było.:) Odpowiedz Link Zgłoś
kiks4 Re: Jan Maria w kajdankach! 11.02.09, 20:00 Podniosłem larum porażony bestialstwem policji niemieckiej- nie wiem skąd podejrzenia Renego, że sytuacja OMC Premiera mnie rozbawiła. Zastanawiam się jedynie, jakie retorsje powinniśmy podjąć wobec Niemców aby wyrównać rachunki. Zupełnie z innej beczki: lata 70-te. Pewna wysoko postawiona osoba będąc w Londynie na wyjeździe służbowym usiłowała wejść do autobusu miejskiego, w którym nie było już miejsc siedzących a na stojąco nikt tam ponoć nie jedzie. Powstrzymywana przez konduktora zaczęła krzyczeć na cały głos: polisz delegacjon! polisz delegacjon! Zupełnie nie wiem, dlaczego mi się to przypomniało. Odpowiedz Link Zgłoś
m-dyskretna Re: Jan Maria w kajdankach! 11.02.09, 20:04 > Zastanawiam się jedynie, jakie retorsje powinniśmy podjąć wobec > Niemców aby wyrównać rachunki. Proponuję wysłać im dwa nagie miecze i wskazać pole bitwy. Albo oddajmy im Nelly. Odpowiedz Link Zgłoś
renepoznan Re: Jan Maria w kajdankach! 11.02.09, 20:17 m-dyskretna napisała: > Albo oddajmy im Nelly. Aż tak nienawidzisz Niemców? O taką ksenofobię Ciebie nie podejrzewałem. :):) Odpowiedz Link Zgłoś
m-dyskretna Re: Jan Maria w kajdankach! 11.02.09, 20:21 > Aż tak nienawidzisz Niemców? O taką ksenofobię Ciebie nie > podejrzewałem. :):) Jaką ksenofobię?! Ona jest ichsza (ładne słowo, prawda?), więc podzielmy się tą radością. Odpowiedz Link Zgłoś
dobrusia_to_ja Re: Jan Maria w kajdankach! 12.02.09, 12:30 m-dyskretna napisała: > Proponuję wysłać im dwa nagie miecze i wskazać pole bitwy. Albo oddajmy im Nelly. Jestem za!! I jeszcze trzeba powołać komisję śledczą!! Odpowiedz Link Zgłoś
m-dyskretna Re: Jan Maria w kajdankach! 12.02.09, 13:06 > I jeszcze trzeba powołać komisję śledczą!! Świetny pomysł! :) Odpowiedz Link Zgłoś
m-dyskretna Re: Jan Maria w kajdankach! 11.02.09, 20:01 > Zdaje się, że to był samolot do Krakowa więc w nim same galicjoki. > Naszych tam nie było.:) Masz rację, my nigdy nie jeździmy do Krakowa. A jak już musimy, to z obrzydzeniem :)) Odpowiedz Link Zgłoś
renepoznan Re: Jan Maria w kajdankach! 11.02.09, 20:11 m-dyskretna napisała: > Masz rację, my nigdy nie jeździmy do Krakowa. A jak już musimy, to z > obrzydzeniem :)) Suponujesz, że jakiś Poznańczyk wracał z Monachium na ojczyzny łono, do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych,Szeroko nad błękitną (hm - licentia poetica) Wartą rozciągnionych;Do tych pól malowanych zbożem rozmaitem, Wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem; Gdzie bursztynowy świerzop, gryka jak śnieg biała, Gdzie panieńskim rumieńcem dzięcielina pała, A wszystko przepasane, jakby wstęgą, miedzą Zieloną, gdzie na niej z rzadka ciche grusze siedzą, przez Kraków? Nie podejrzewam. Odpowiedz Link Zgłoś
lili_marleen Re: Jan Maria w kajdankach! 11.02.09, 20:05 Jest taki rodzaj ludzi, którym się trudno przystosować. Może to wynika z kompleksów, skłonności do bufonady czy tzw. zwykłego "małpiego rozumu", który ujawnia sie przewaznie po przecholowaniu napojów wyskokowych - choć nie zawsze. Pan Rokita niestety do takich trudno przystosowujacych sie należy. Jego kariera polityczna, jej meandry tylko potwierdzają powyższą tezę. Wczorajszy przypadek w samolocie Lufthansy jest tej wady pana Jana Marii kolejnym przejawem. Wielokrotnie w samolotach byłam świadkiem jakiegoś awanturujacego się pasażera z tytułu np stanowczego egzekwowania przez załogę zakazu palenia, właczonej komórki, pchania się do wyjścia w czasie kołowania tuz po wyladowaniu, prób wtargniecia do kabiny pilotów albo mocowania się w trakcie lotu z urzadzeniem otwierajacym drzwi awaryjne itd. Załoga ZAWSZE była w takich wypadkach stanowcza - na szczęście nigdy nie było moim udziałem awaryjne lądowanie w celu wysadzenia kłopotliwego podróznego. Samolot jest takim specyficznym środkiem transportu w którym KAŻDE nietypowe zachwanie pasażera MUSI się spotkać z reakcją jego załogi. Ostatecznie po oderwaniu sie od ziemi nie jest łatwo szybko i bezpiecznie wyladować - chocby po to by komuś udzielić natychmiastowej pomocy lekarskiej. Zważywszy wiec na powyższe - załoga samolotu zareagowała zgodnie z procedurami, a pan Rokita wpisał sie w niechlubny poczet lotniczych awanturników. Odpowiedz Link Zgłoś
lili_marleen Re: Jan Maria w kajdankach! 11.02.09, 20:10 "Prawda o człowieku to jego błędy" Poprawiam błąd ortograficzny - oczywiscie NIE pisze się "przeCHolować" oooopppsss! Odpowiedz Link Zgłoś
renepoznan Lili jak zwykle. 11.02.09, 20:14 Polaka szkiebry krzywdzą a ta jak zwykle się cieszy. Gdyby szkiebra nasi stawiali tam gdzie jego miejsce to by dopiero protestowała. Znamy to, znamy. :) Odpowiedz Link Zgłoś
kiks4 Re: Lili jak zwykle. 11.02.09, 21:22 renepoznan napisał: > Polaka szkiebry krzywdzą a ta jak zwykle się cieszy. Gdyby szkiebra nasi stawiali tam gdzie jego miejsce to by dopiero protestowała. --- Akurat pamiętam jak krótko po 11 września 2001 nasza ochrona złapała w Swarzędzu Francuza, jak kręcił się koło zbiorników LPG, chyba zdjęcia nawet robił. Oj daliśmy mu popalić, daliśmy zanim został z przeprosinami wypuszczony. Ale tak musi być - lepiej niewinnemu dokopać niż przegapić winnego. Odpowiedz Link Zgłoś
renepoznan Re: Lili jak zwykle. 11.02.09, 21:40 kiks4 napisał: > Akurat pamiętam jak krótko po 11 września 2001 nasza ochrona złapała w Swarzędz > u > Francuza, jak kręcił się koło zbiorników LPG, chyba zdjęcia nawet robił. > Oj daliśmy mu popalić, daliśmy zanim został z przeprosinami wypuszczony. > Ale tak musi być - lepiej niewinnemu dokopać niż przegapić winnego. ???????????????????????????????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
lili_marleen Re: Lili jak zwykle. 11.02.09, 23:33 kiks4 napisał: "...Ale tak musi być - lepiej niewinnemu dokopać niż przegapić winnego..." Tak, tak! Lepiej powiesić 99 niewinnych niż jeden winny miałby ujść kary ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kiks4 Re: Lili jak zwykle. 12.02.09, 12:29 lili_marleen napisała: > Tak, tak! > Lepiej powiesić 99 niewinnych niż jeden winny miałby ujść kary ;) --- oczywiście. Pod jednym wszakże warunkiem- ża ani mnie ani moich najbliższych nie będzie wśród tych 99-ciu. PS Także koleżanek i kolegów w forum- niech stracę :-) Odpowiedz Link Zgłoś
lili_marleen Re: Lili jak zwykle. 12.02.09, 19:33 kiks4 napisał: "oczywiście. Pod jednym wszakże warunkiem- ża ani mnie ani moich najbliższych nie będzie wśród tych 99-ciu. PS Także koleżanek i kolegów w forum- niech stracę :-)" To rzecz oczywista - wszak to my będziemy sędziami ! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lili_marleen Re: Lili jak zwykle. 11.02.09, 23:29 renepoznan napisał: "... Gdyby szkiebra nasi stawiali tam gdzie jego miejsce..." Czyli gdzie? Że tak sie spytam, szczerze zainteresowana. Odpowiedz Link Zgłoś
renepoznan Re: Lili jak zwykle. 12.02.09, 11:01 lili_marleen napisała: > renepoznan napisał: > "... Gdyby szkiebra nasi stawiali tam gdzie jego miejsce..." > > Czyli gdzie? > Że tak sie spytam, szczerze zainteresowana. Są dwie szkoły. Jedna humanitarna twierdzi, że miejsce szkiebra jest koło toalety i to nie patrząc na fakt, że psuje w jej pobliżu powietrze. Druga -tolerancyjna twierdzi, że na skrzydle lub na podwoziu. Jest jeszcze trzecia, że na skrzydle do 1000m ponad ziemią. Potem samolot robi skręt. ;););) No to mnie politpoprawni zniszczą. :):):):) Odpowiedz Link Zgłoś
czuma_z_bazin Re: Jan Maria w kajdankach! 11.02.09, 21:46 no i wrócił do Krakowa LOTem. Premier z Krakowa zalicza ostatnio sporo wylotów: najpierw z PO, potem z samolotu Lufthansy dobrze, że na koniec i z Monachium wyleciał ;) Odpowiedz Link Zgłoś
l.george.l Dziura w Męskim Odbycie - pytanie do germanistów 11.02.09, 21:59 Jan Maria twierdzi, że dano mu przydomek Dziura w Męskim Odbycie www.tvn24.pl/12690,1585849,0,1,rokita-wyzwano-mnie-od-dziur-w-odbycie-meskim,wiadomosc.html Czy Arschloch ma jakiś odpowiednik na dziurę w żeńskim odbycie? Odpowiedz Link Zgłoś
renepoznan Re: Dziura w Męskim Odbycie - pytanie do germanis 11.02.09, 22:01 No to george znalazł coś co go interesuje. :) Odpowiedz Link Zgłoś
kiks4 Re: Dziura w Męskim Odbycie - pytanie do germanis 11.02.09, 23:10 renepoznan napisał: > No to george znalazł coś co go interesuje. :) --- mnie też to interesuje z czysto poznawczych powodów. Odpowiedz Link Zgłoś
lili_marleen Re: Dziura w Męskim Odbycie - pytanie do germanis 11.02.09, 22:52 Der Arschloch jest rodzaju męskiego. Niemniej jest nadużyciem językowym rozumienie tego wulgaryzmu dosłownie. Potocznie znaczy on tyle co polski "dupek" i tak jak tenże polski "dupek" nie jest jakimś przesadnie wulgarnym epitetem. Nazwanie pana Rokity dupkiem ( Du Arschloch!) było stosunkowo łagodną reakcją policji wobec tego co wyprawiał w tym samolocie. Odpowiedz Link Zgłoś
l.george.l Re: Dziura w Męskim Odbycie - pytanie do germanis 12.02.09, 09:23 lili_marleen napisała: [...] > Nazwanie pana Rokity dupkiem ( Du Arschloch!) było stosunkowo > łagodną reakcją policji [...] Znajomość języka niemieckiego wśród Polaków jest stosunkowo niewielka i chyba na to liczył Janek Maria tłumacząc po swojemu skierowane do niego przez Polizei słowo. Na niewiele się to zdało, bo chyba jednogłośnie rodacy uznali, że trudno było znaleźć bardziej adekwatne określenie na faceta, który nie umie zachować się w samolocie. Odpowiedz Link Zgłoś
renepoznan Re: Dziura w Męskim Odbycie - pytanie do germanis 12.02.09, 11:09 lili_marleen napisała: > > Nazwanie pana Rokity dupkiem ( Du Arschloch!) było stosunkowo > łagodną reakcją policji wobec tego co wyprawiał w tym samolocie. Jak rozumiem nie muszę się bać Twojej obrazy gdy w ferworze forumowej dyskusji nazwę Cię Du Arschloch lub bardziej łagodnie "Dupką". :) Odpowiedz Link Zgłoś
lili_marleen Re: Dziura w Męskim Odbycie - pytanie do germanis 12.02.09, 19:27 renepoznan napisał: "Jak rozumiem nie muszę się bać Twojej obrazy..." Cóż - zapewne słyszałeś o Kodeksie Boziewicza... :) Odpowiedz Link Zgłoś
renepoznan Re: Dziura w Męskim Odbycie - pytanie do germanis 12.02.09, 20:52 lili_marleen napisała: > Cóż - zapewne słyszałeś o Kodeksie Boziewicza... Słyszałem i znam. Ale naprawdę nie uważam by Boziewicz miał rację, że kobieta nie ma zdolności honorowej. Aż tak konserwatywny nie jestem - choć generalnie Boziewicza cenię. Zwłaszcza za art 8 Kodeksu zawierający jak wiesz, wykluczenia z grona ludzi honorowych. :) Odpowiedz Link Zgłoś
frezyjka7 Re: Jan Maria w kajdankach! 11.02.09, 22:50 Jestem urodzoną poznanianką,ale jak czytam wypowiedzi "Poznańczyków"(co za megalomańskie określenie!!!!)typu l.george.l oraz renepoznan,to mi wstyd ze wywodzę się z tego samego miasta.Ale może to reprezentanci pierwszopokoleniowej inteligencji z Pleszewa. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyferciu Re: Jan Maria w kajdankach! 11.02.09, 23:02 frezyjka7 napisała: > ... jak czytam wypowiedzi "Poznańczyków"(co za megalomańskie > określenie!!!!)typu l.george.l oraz renepoznan,to mi wstyd > ze wywodzę się z tego samego miasta. Łoołłłł;P A może by tak jakieś konkreciki? Nie wiem czy chodzi tobie o ten wątek czy o inne też? Ale jakbyś ten poczytała bez emocji to i ironię byś zauważyła:P > Ale może to reprezentanci pierwszopokoleniowej inteligencji > z Pleszewa. Wspominasz swoją historię, nieprawdaż?;P Odpowiedz Link Zgłoś
frezyjka7 Re: Jan Maria w kajdankach! 11.02.09, 23:24 Nieprawdaż. "Uderz w stół ,a nożyce się odezwą." Odpowiedz Link Zgłoś
m-dyskretna Re: Jan Maria w kajdankach! 12.02.09, 09:55 > "Poznańczyków"(co za megalomańskie określenie!!!!) Powiedziałabym, że tradycyjne, a nie magalomańskie. No ale czego wymagać od "użytkowników" polszczyzny dla których wrocławianin to mieszkaniec wrocka itp. Odpowiedz Link Zgłoś
renepoznan Poznańczycy czy Poznańczanie? 12.02.09, 10:53 frezyjka7 napisała: > Jestem urodzoną poznanianką,ale jak czytam > wypowiedzi "Poznańczyków"(co za megalomańskie określenie!!!! Wiesz? Zgodzę się z Tobą. Bardziej poprawne jest "Poznańczanie". Problem jedynie w tym, że gdyby używać tego prawidłowego określenia to różne takie naleciałości spod Mławy czy Pikutkowa będą wydziwiać dlaczego nie używa się jedynie słusznej i do tego zatwierdzonej przez Warszawę formy "Poznaniacy". Dlatego używam formy "Poznańczyk" zdając sobie sprawę, że to zgniły kompromis wymuszony przez wykształciuchów. Dzięki Ci za zwrócenie uwagi na niedopuszczalność takich ustępstw na rzecz niewykształconej części forumowiczów. ;);) Natomiast Kochany Kwiecie zwierzę się z jednej mojej fobii. Nienawidzę ludzi zdrabniających i przesładzając nasz język. Skręca mnie gdy słyszę ludzi kupujących "masełko", "chlebuś" i płacących "pieniążkami". Podobnie jest z kwiatami. Dla mnie to poważna ułomność umysłowa. Prawie taka sama jak nieumiejętność zrozumienia ironii czy żartu. I brak dystansu do samego siebie. Cum grano salis. :):) I tak pewno nie zrozumiesz. :(:(:(:(:( Acha. Nie kwestionuję, że jesteś "urodzona". Przyjmuję do wiadomości, że Wielce Szanowna Mama Ciebie urodziła i nie było cesarskiego ciecia. :) Odpowiedz Link Zgłoś
m-dyskretna Re: Poznańczycy czy Poznańczanie? 12.02.09, 13:05 > Skręca mnie gdy słyszę ludzi kupujących "masełko", "chlebuś" i > płacących "pieniążkami". Ciebie też? A wiesz jak mnie skręca kiedy słyszę jedną z sąsiadek wrzeszczącą do swojego męża (wiek powyżej 60 lat) "Wojtuś! Wojtuś! Przynies mi krzesełko i gazetkę." Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Poznańczycy czy Poznańczanie? 12.02.09, 15:10 Wszystkie znane mi słowniki podają tylko formę "poznanianin" (oczywiście obok kompromisowej "poznańczyk" i potocznej "poznaniak"). O "poznańczanach" nie słyszałem, choć niewykluczone, że nasz forumowy konserwtysta odwołuje się do jakiejś mocno staropolskiej nieznanej mi - wiadomo, że kolega lepiej czuje się w tematych dotyczących czasów dawnych niż współczesnych, gdzie odnalezienie jakiegokolwiek zwiazku z rzeczywistoąsią okazuje się zwykle niemożliwe. Ale gdyby nawet - to tak czy owak wszelkie możliwe źródła każą pisać to z małej litery, o czym kolega może by wiedział, gdyby się uczył, a nie zastępowal nauki pogardą dla "wykształciuchów". Odpowiedz Link Zgłoś
renepoznan Re: Poznańczycy czy Poznańczanie? 12.02.09, 17:18 kazek100 napisał: > Wszystkie znane mi słowniki podają tylko formę "poznanianin" > (oczywiście obok kompromisowej "poznańczyk" i potocznej "poznaniak"). > O "poznańczanach" nie słyszałem, Jakoś mnie nie dziwi, że człowiek prezentujący się na tym forum jako licealny nauczyciel Języka Polskiego i głoszący Twoje poglądy, nie zna twórczości naszego wieszcza narodowego jakim był Słowacki. "Wiwat Poznańczanie!" Ale nie ukrywam, że ja - konserwatysta - wstydziłbym się do tego przyznać. Podobnie - jako konserwatysta - wolę brać przykład z Słowackiego i pisząc o konkretnej grupie - w tym przypadku mieszkańców naszego miasta - używać dużej litery. Ale oczywiście zdaję sobie sprawę, że takiemu jak Ty wykładowcy języka polskiego taka wiedza jest kompletnie niepotrzebna - wystarczy by prezentować lewackie poglądy ideologicznie i pogardliwie mówić o polskich wartościach narodowych. Biedne dzieci, którym rodzice nie przekażą swojej wiedzy i swoich wartości i muszą się opierać na wiedzy nabytej w takiej współczesnej szkole. Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Poznańczycy czy Poznańczanie? 12.02.09, 19:58 Otóż bracie ja pisałem o obowiązującej pisowni, z góry zaznaczając, że być może jakieś archaizmy istnieją. W każdym razie Słowackim bym się nie tłumaczył. Język to wspólna płaszczyzna komunikacji, mam nadzieję, że jako konserwatysta nie zaczniesz za chwilę wypowiadać się za pomocą aorystu i przymiotników wyłącznie rzeczownikowych, a pewnie uzasadnienie znalazłoby się choćby u Kochanowskiego, bliższego w końcu poznańczykom (poznanianom?) niż Słowacki. Swego czasu w podstawówce byłem całkiem niezły z chemii, ale potem w liceum to się skończyło :-((. Szkoda, że nie wpadłem na pomysł, by powiedzieć nauczycielce, że skoro jestem miłośnikiem Prusa, to mam prawo wygadywać każdą chemiczną brednię i zasługuję na bardzo dobry. Jednak czegoś się człowiek od tych konserwatystów uczy ;-)) w każdym razie NAJWAŻNIEJSZE: ja byłem licealnym nauczycielem języka polskiego, nie "Języka Polskiego". Widzisz różnicę, czy naprawdę powinieneś powrócić do szkoły? Czy też może masz jakieś artystyczne uzasadnienie? Ja w grudniu byłem na świetnym spektaklu pt. "Lato", niemniej za oknem był, cholera, grudzień, i o tym się nie dało zapomnieć ;-)) Nie przypominam sobie, bym kiedykolwiek na lekcjach prezentował lewackie poglądy lub też mówił pogardliwie o jakichś wartościach narodowych, choć bez wątpienia o niektórych pseudowartościach lub niepoważnych poglądach zdarza mi się krytycznie mówić. Rozumiem, że Ty "Grób Agamemnona" omówiłbyś tak, aby nawet nie wspomnieć o "czerepie rubasznym"? No, o chęć takich manipulacji to nawet Ciebie nie posądzałem. Nie sądź jednak kolego wszystkich na swoim przykładzie. W jednym z sąsiednich wątków zauważyłes (słusznie), że sa takie przedmioty, w przypadku których pewien składnik "ideologiczny" (chętnie użyłbym innego słowa, ale nie mam pomysłu) jest nieuninkiony, ale większośc znanych mi nauczycieli potrafi tu wykazać się dystansem. Rozumiem jednak, że trudno to zrozumieć Tobie, w końcu po raz kolejny oceniasz pracę człowieka, o którym nie masz zielonego pojęcia ;-)). Ale OK, miewałeś bardziej szkodliwe projekcje. Odpowiedz Link Zgłoś
dobrusia_to_ja Rene i Kazek. 13.02.09, 00:22 Nie potraficie się nie pokłócić?? Zupełnie jak dwa koguty;) Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Rene i Kazek. 13.02.09, 07:46 Ja potrafię. On nie!!!!!!!!!!!!!! ;-))))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
renepoznan Re: Rene i Kazek. 13.02.09, 15:54 dobrusia_to_ja napisała: > Nie potraficie się nie pokłócić?? ????????????? Ja się nie kłócę. Trudno się kłócić o Słowackiego z nauczycielem polskiego, który nie zna twórczości Słowackiego. Ot, takie kuriozum naszej współczesnej oświaty. A do tego co za sens kłócić się z człowiekiem kompletnie nie rozumiejącym ironii czy żartu. Odrobinę mnie uraziłeś tym posądzeniem. :):):):):) Odpowiedz Link Zgłoś
kiks4 Czy to o nas? 13.02.09, 17:07 Vivat Poznańczanie Gotują się na powstanie, Pobłogosław, Panie Boże, Tak jako kaczki za morze Wybierają się — na wroga Już! już! vivat Poznańczanie! Potrzeba pierwej, mospanie, Obliczyć, wielu nas stanie I na koniach, i bez koni, I trzeba zakupić broni, I haj! vivat Poznańczanie! Obliczyli i bez sprzeczek, Co jest w Polakach nie lada, Że kupić broni wypada, Broni na takie powstanie Aż całych trzydzieści beczek. Toż to są ludzie, mospanie, Prawdziwe światu lamparty, Gdy się bić, to nie na żarty, To nie muchy bić na ścianie, Lecz łby! — vivat Poznańczanie! Toż to ludzie w Bożostanie, A pełni są ekonomii, Bo chociaż chcą antynomii, To mają też i poznanie, Że źle, jak broni nie stanie. Toż to jest, mospanie, śliczny Do polskiej dawnej natury Przylew: mysł filozoficzny, Mysł filozoficzny, który Radzi — ostrożnie i z góry... Wprawdzie jakiś tam półgłówek Krzyknął na radzie wojennej, Że można broni kamiennej Użyć — albo dubeltówek, Chciał zdradzić — szelma półgłówek. Przez warty obluzowanie Śmielszy, ów syn sukisynów, Radził dostać karabinów I zaraz zacząć strzelanie Krzycząc: Vivat Poznańczanie! J.Słowacki Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Rene i Kazek. 13.02.09, 18:20 renepoznan napisał: > Ja się nie kłócę. Trudno się kłócić o Słowackiego z nauczycielem polskiego, > który nie zna twórczości Słowackiego. > Ot, takie kuriozum naszej współczesnej oświaty. > A do tego co za sens kłócić się z człowiekiem kompletnie nie rozumiejącym ironi > i > czy żartu. > > Odrobinę mnie uraziłeś tym posądzeniem. :):):):):) tej, a kto to był ten Słowacki? i dlaczego się go pisze z dużej litery? Widzisz Reniu - poczucie humoru to się sprawdza w ten sposób, czy ktoś potrafi się smiać z siebie. A wykształcenie - czy nie popisuje się prawdami z podstawówki. w obu kategoriach ponosisz niestety sromotną klęskę ;-))))))))) a najgorzsze w tym wszystkim, że na dodatek jesteś nudziarzem. Wszystko poza tym bym ci wybaczył Odpowiedz Link Zgłoś
lili_marleen Marcinkiewicz, Rokita, Czuma... 13.02.09, 08:50 Marcinkiewicz - piewca wartości chrześcijańskich i obrońca dobra rodziny kończy jako podstarzały amant z filmów klasy B porzucając chorą żonę i nieletnie dziecko Rokita - propaństwowiec, bojownik o praworządność, powciągliwy w emocjach acz niezłomny przeciwnik udziału przestępców w życiu publicznym kończy jak zwykły awanturnik ocierając się prawie o bójkę z funkcjonariuszami policją praworządnego państwa. Czuma - żywy pomnik, opozycjonista w czasie gdy odwaga była tak droga, że raptem w 30 milionowym kraju było na nią stać tylko kilknaście osób - kończy jako nepot, nieodpowiedzialny minister z niejasną do końca przeszłością ostatniego 20 - lecia. Kto następny? Odpowiedz Link Zgłoś
kiks4 Re: Marcinkiewicz, Rokita, Czuma... 13.02.09, 09:08 lili_marleen napisała: > Marcinkiewicz - .. > Rokita -.. > Czuma -.. --- Lili- osoby przez Ciebie wymienione to postaci pomnikowe. Już widzę oczyma duszy kamienne lub brązowe rzeźby tych wspaniałych ludzi stojące na cokołach i wyciągniętą ręką wskazujące jedyny właściwy kierunek, w którym my- naród- powinniśmy iść. Ale przecież nikt nie oczekuje od pomnika, by szedł na czele tłumu. PS Dla porządku dodałbym Michnika który pół roku potrzebował, żeby przemyśleć ofertę Rywina. Najdera, który z dwóch stron pobierał wynagrodzenie... Lista jest otwarta Odpowiedz Link Zgłoś
kiks4 Państwo Rokitowie pomszczeni 13.02.09, 09:17 W stosunkach Polska- Niemcy jest remis: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6267645,Pomylkowa_akcja_antyterrorystow.html?skad=rss Brawo nasze służby, niech inne narody wiedzą, że z nami nie ma żartów Odpowiedz Link Zgłoś
lili_marleen Re: Państwo Rokitowie pomszczeni 13.02.09, 09:33 kiks4 napisał: "W stosunkach Polska- Niemcy jest remis..." Jezu! Żeby tylko teraz w ramach kolejnych konsekwencji Niemcy nie zażądali zwrotu czołgów, które nam kiedyś podarowali. Czym bowiem na nich najedziemy skoro zwycięskiego "Rudego" lekkomyślnie już dawno przerobiliśmy na żyletki? Odpowiedz Link Zgłoś
kiks4 Re: Państwo Rokitowie pomszczeni 13.02.09, 10:34 lili_marleen napisała: > Jezu! Żeby tylko teraz w ramach kolejnych konsekwencji Niemcy nie > zażądali zwrotu czołgów --- Spoko! Odzyskaliśmy trzy czołgi T-34 ( Rudy ) skradzione z poligonu. Są trochę zniszczone, bo stanowiły cel ćwiczeń artyleryjskich ale jak się wyklepie, wyszpachtluje to ho, ho.. Odpowiedz Link Zgłoś
kiks4 Oj, Dobrusiu! 13.02.09, 13:21 dobrusia_to_ja napisała: > Piszesz szybciej, niż ja;););) --- Ale myślimy o tym samym :-)) Odpowiedz Link Zgłoś
dobrusia_to_ja Re: Państwo Rokitowie pomszczeni 13.02.09, 10:41 lili_marleen napisała: > Czym bowiem na > nich najedziemy skoro zwycięskiego "Rudego" lekkomyślnie już dawno > przerobiliśmy na żyletki? Mylisz się, Lili. Dziś rano słyszałam, że złapali takich jednych desperatów, którzy przewozili na lawetach właśnie takie czołgi. Chcieli je sprzedać, ale właściciel skupu złomu zażądał od nich dokumentów potwierdzających prawo do dysponowania takim "skarbem". Czyli jednak nie każdy "Rudy" został pocięty;) Odpowiedz Link Zgłoś
m-dyskretna Re: Państwo Rokitowie pomszczeni 13.02.09, 15:23 > nich najedziemy skoro zwycięskiego "Rudego" lekkomyślnie już dawno > przerobiliśmy na żyletki? I tu się mylisz. "Rudy" stacjonuje w Poznaniu i ma się całkiem dobrze :) Odpowiedz Link Zgłoś
kiks4 Re: Państwo Rokitowie pomszczeni 13.02.09, 15:28 m-dyskretna napisała: > I tu się mylisz. "Rudy" stacjonuje w Poznaniu i ma się całkiem dobrze :) --- Oczywiście masz w połowie rację- w połowie bo w Poznaniu stoi pół czołgu czyli czołg przekrojony na pół dla celów dydaktycznych a później wykorzystywany do kręcenia zdjęć we wnętrzu Rudego. Mam przynajmniej nadzieję, że jeszcze stoi, widziałem go kilka lat temu w trakcie zwiedzania szkoły na Golęcinie. Odpowiedz Link Zgłoś
lili_marleen Re: Państwo Rokitowie pomszczeni 13.02.09, 15:47 kiks4 napisał: "...w Poznaniu stoi pół czołgu czyli czołg przekrojony na pół dla celów dydaktycznych a później wykorzystywany do kręcenia zdjęć we wnętrzu Rudego..." Czyli mamy jakieś 50% szans na pokonanie Niemców w otwartej walce. Zawsze byłam optymistką i myślę, że AŻ 50% szans to całkiem sporo, a więc "lance do boju szable w dłoń!" wszak "nie będzie Niemiec pluł nam w płaszcz i kapeluszy nam przekładał!" Odpowiedz Link Zgłoś
dobrusia_to_ja Re: Państwo Rokitowie pomszczeni 13.02.09, 17:12 kiks4 napisał: > Mam przynajmniej nadzieję, że jeszcze stoi, widziałem go kilka lat temu w > trakcie zwiedzania szkoły na Golęcinie. Nie stoi:(( Całkiem niedawno gdzieś go wcięło:(( Odpowiedz Link Zgłoś
kiks4 Gdzie jest Rudy 13.02.09, 17:21 dobrusia_to_ja napisała: Nie stoi:(( Całkiem niedawno gdzieś go wcięło:(( --- Niemcy ??? Odpowiedz Link Zgłoś
kiks4 krakowski komentarz 13.02.09, 17:33 na krakowskim forum niejaki Jirzik słowem wiązanym pięknie acz dość obszernie rzecz ujął: INCYDENT MONACHIJSKI czyli LOTNICZA BALLADKA O KNIAZIU DREPTAKU Już nad Monachium wieczór zapada, słowik pieśń nocną zaczyna nucić, a tu kniaź Dreptak w samolot wsiada, by na ojczyzny łono powrócić. Tuż za nim żona się tarabani, ciągnąc za sobą różne bajery: dwa płaszcze z firmy "Tani Armani", pięć kapeluszy, trzy nesesery. Lecz w samolocie ciasność doskwiera tej garderobie, tak bardzo licznej, no, bo kniaź Dreptak – centuś i sknera, kupił bilety w ekonomicznej! "Ty os'le!" – krzyknie w głos Dreptakowa – na licach płomień, w oczętach ognie – "Kto mi zapłaci, ja do cię wołam, gdy się kapelusz mnie strasznie pognie?!" "Nic to – powiada kniaź do kobity – zaraz zaradzę tu biedzie owej, wszakoż nie jestem ja w ciemię bity – przeniosę ciuchy do biznesowej! Nawet i lepiej będzie, tak mniemam, skoro nadejdzie pora wysiadać, gdy z klasy biznes wyjdziem, jak trzeba, pola nie będzie by nas obgadać." Jako rzekł, takoż i był uczynił, lecz stewardessa rzecze: "verboten, enschuldigung, bitte, proszę w tej chwili zabierać zurück deine kapotę." I gdy ta Niemka coś mu tłumaczy, kniaź odpowiada jej z butnym gestem: "Ty głupia babo, wiesz, co ja znaczę?! Czy ty, w ogóle, wiesz kim ja jestem?!" "Schade – powiada Niemka kniaziowi - że pan nasz ordnung w arschu posiadasz, schade, bo fakt ten jasno stanowi, że z polizei pan sobie pogadasz." Herr policmajster przybył i rzecze: "Pan przestań krzyczeć i zechciej wysiąść." "Za nic – powiada Dreptak – człowiecze, choćbyś pan błagał i przez lat tysiąc!" Więc policjanci Dreptaka łapią, kują w kajdanki i precz wynoszą, A ów się szarpie, wyjąc i sapiąc, "Ratunku!" – krzyczy, o wsparcie prosząc. "Ratujcie! – wrzeszczy – bracia Polacy! Niemcy mnie biją w tym wrażym kraju!" (A w tylnych rzędach myślą rodacy – "Czy tam prosiaka gdzie zarzynają…?!") "Ratujcie! – kwiczy – gwałt mi się dzieje! Polaka biją tu Szwaby wredne!" Lecz nikt do wsparcia gotowy nie jest i miny wszystkich... nieodpowiednie. Niektórym uśmiech wargi rozchyla, inni policję wspierają w geście: "Zabrać bufona! Zabrać debila! Niech ten samolot odleci wreszcie!" Jakoż odleciał, a nasz warchołek wraz z żoną, co trwa u męża boku, na policyjny dostał się dołek, gdzie pono rzekli mu: "Ty aszlochu!" Teraz kniaź Dreptak, już bez kajdanek, w krajowej prasie łzy swe wylewa, łka, zapłakany i usmarkany: "Tak było pięknie, a taka krewa!" Lecz po tym, cośmy narozważali, czas by konkluzję tu jakąś przyjąć: czy – gdy mu żona w mordę przywali, on wrzaśnie: "Gwałtu! Niemcy mnie biją!"…??? Odpowiedz Link Zgłoś
lili_marleen Re: Gdzie jest Rudy 13.02.09, 22:25 kiks4 napisał: "Niemcy ???" Niechybnie V kolumna Odpowiedz Link Zgłoś
renepoznan Re: Gdzie jest Rudy 13.02.09, 23:00 lili_marleen napisała: > Niechybnie V kolumna Albo naród panów znowu wybrał się na rabowanie Europy. Jak to się mawia? Jedź do Berlina. Biżuteria Twojej babci już tam jest. :):) Ale już tak kiepsko z nimi, że Rudego ukradli? Odpowiedz Link Zgłoś
lili_marleen Re: Gdzie jest Rudy 13.02.09, 23:26 renepoznan napisał: "...Ale już tak kiepsko z nimi, że Rudego ukradli?" Niejeden nasz generał chciałby mieć taki dobrobyt jaki oni maja teraz kryzys w armii. "...Jak to się mawia? Jedź do Berlina. Biżuteria Twojej babci już tam jest..." .... a w zamian oddaj auto jakim do tego Berlina przyjechałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
renepoznan Re: Gdzie jest Rudy 14.02.09, 09:20 lili_marleen napisała: > "...Jak to się mawia? Jedź do Berlina. Biżuteria Twojej babci już > tam jest..." .... a w zamian oddaj auto jakim do tego Berlina > przyjechałeś. Już kradną nasze auta? Oj, to bieda musiał ich przycisnąć. Prawie jak za Hitlera. Czy też piszesz o tych autach, które sprzedają Polakom a potem zgłaszają swoim ubezpieczycielom jako skradzione? Nawiasem mówiąc - juz poważnie. Trochę współpracuję z firmami niemieckimi działającymi u nas. I opowiadania o praworządnych Niemcach już dawno w poczet bajek włożyłem. Kantów jakie oni robią to nasi mogą się uczyć. Ot, życie. Odpowiedz Link Zgłoś
lili_marleen Re: Marcinkiewicz, Rokita, Czuma... 13.02.09, 09:35 kiks4 napisał: "... przecież nikt nie oczekuje od pomnika, by szedł na czele tłumu..." Racja - wszak drogowskaz nigdy nie podąża drogą jaką wskazuje ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dobrusia_to_ja Re: Marcinkiewicz, Rokita, Czuma... 13.02.09, 10:46 lili_marleen napisała: > Marcinkiewicz - piewca wartości chrześcijańskich i obrońca dobra > rodziny kończy jako podstarzały amant z filmów klasy B porzucając > chorą żonę i nieletnie dziecko Akurat w ocenie takich zachowań byłabym ostrożna. Nikt z nas nie wie, jak sprawa wygląda w rzeczywistości. Dopóki nie siedzi się w małżeństwie, którego takie rzeczy dotyczą, dopóty nie mamy prawa krytykować. Ale to moje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Marcinkiewicz, Rokita, Czuma... 13.02.09, 12:22 Generalnie to masz Dobrusia całkowitą rację, mnie tam mdli, jak o czyimś prywatnym życiu mam czytać, ale... To jest taki ciemny typek, który przez piętnaście lat nas tu wszystkich umoralniał, a w pewnym momencie, o czym może warto by wspomnieć w jednym z sąsiednich wątków, jako wiceminister edukacji w rzadzie Suchockiej był zwolennikiem zlikwidowania wychowania do życia w rodzinie w jakiejkolwiek szkolnej formie i wprowadzenia, uwaga, OBOWIĄZKOWYCH lekcji religii. A pamiętam tez moment, gdy którys z szefów zchnu wyszedł z pomysłem ZAKAZU rozwódów, choc szybko się przekonali, że tu jednak przeholowali i sami się z tego wycofali. Ale przeróżne obostrzenia wprowadzili, które niejednemu i niejednej zrujnowały życie do końca. Tak tak, nasz kazio M. uczestniczył w wychowywaniu ludzi na siłę, niejedną osobę w ten sposób skrywdził, a czym wielokrotnie tu i ówdzie można było poczytać, a okazalo się, że sam nie zasługuje na miano mężczyzny (bo w końcu w mediach, to się sam zaczął przechwalać...) A nasz Jasio Rokita? Który niestety nie umarł jeszcze za Niccę, ale chciał nam wszystkim "cuglami szarpać"? Odpowiedz Link Zgłoś
lili_marleen Re: Marcinkiewicz, Rokita, Czuma... 13.02.09, 14:30 kazek100 napisał: "....To jest taki ciemny typek, który przez piętnaście lat nas tu wszystkich umoralniał..." Dokładnie o tym myślałam pisząc wcześniej o Marcinkiewiczu, Rokicie i Czumie. Mnie czyjeś prywatne zycie, czyjeś kochanki, orgietki, rozwody, alimenty, czyjeś utarczki z policją tudzież czyjeś długi albo jacyś krewni kompletnie nie interesują. Inna sprawa gdy ci w/w "ktosie" w swej dotychczasowej omnipotencji wynikającej z wpływu na życie ogółu próbowali mnie i innym to zycie ustawiać wg swoich na onczas jedynie słusznych poglądów forsując ustawowo zakazy i nakazy jakimi sami jak się okazało nie przejmują się wcale. "...Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w odzieniu owczym, wewnątrz zaś są wilkami drapieżnymi!..." Odpowiedz Link Zgłoś