micnow 11.03.09, 18:27 Gdzie są zdjęcia, ale nowe nie te sprzed 2 dni! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: wczorajszy Re: Słonie czują się jak u siebie w domu IP: 150.254.121.* 11.03.09, 19:57 Sprzed jakich dwóch dni - słonie przyjechały WCZORAJ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michał ...u siebie w domu? IP: 79.162.149.* 12.03.09, 07:16 Piękna słoniarnia cieszyłaby bardziej gdyby nas tylko było na to stać. W Poznaniu nie jest od wielu lat dostatecznie realizowana ustawa o budownictwie społecznym. Brakują tysiące mieszkań socjalnych dla ludzi o niskich dochodach. Słonie maja lepiej niż ludzie. To nieludzkie. Najpierw niech miasto zadba o ludzi a później dla zadowolonego społeczeństwa może budować sobie słoniarnie a nawet delfinarium. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wczorajszy Re: ...u siebie w domu? IP: *.173.27.192.tesatnet.pl 12.03.09, 08:17 I po co wszczynasz ponownie dyskusję? Lepiej przeszukaj archiwum (choćby tego forum), a dowiesz się, że idea słoniarni powstała w czasach prosperity - w 2003 roku, natychmiast po odejściu Kingi. Projekt gotowy był po 1,5 roku, ale miasto nie dopilnowało pewnych procedur i w efekcie inwestycja przesunęła się o dobre 2-3 lata. Zamiast wytykać słoniarnię, zastanów się, czy w samych TBS'ach wszystko jest O.K. Aha, nie wrzucaj rzeczy, o których nie ma mowy - tak właśnie jest z delfinarium. Słoniarnia i całe ZOO na Malcie może dobrze wpasować się w cały kompleks ZOO, ośrodka rekreacyjnego na Malcie, w przyszłości term i Galerii Malta. Może wreszcie uda się stworzyć w Poznaniu coś więcej, niż tylko pojedyńcze przedsięwzięcia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michał Re: ...u siebie w domu? IP: 79.162.149.* 12.03.09, 10:40 Mieszkań socjalnych budowało się za mało przed, po i w czasie prosperity. Słoniarnia piękna rzecz i na pewno wkomponuje się w cały kompleks ZOO. Być może uda się stworzyć coś więcej niż pojedyncze przedsięwzięcie. Obawiam się jednak, że Miasto postępuje wg. zasady postaw się a zastaw się. Robi rzeczy na jakie go nie stać. Skończy się tym, że będziemy mieli złote talerze ale nie będzie ich czym napełnić. Nie nakazuję burzyć słoniarni. Chcę tylko uwydatnić fakt, że rządzący miastem powinni najpierw zapewniać lokale dla ludzi a później dla słoni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: my z posen Re: ...u siebie w domu? IP: *.icpnet.pl 12.03.09, 19:04 ok, ale jakich niby ludzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Burzuj Re: ...u siebie w domu? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.09, 10:22 Po ch*** budowac mieszkania dla nierobow? Wole slonie a nierobow wyslac do Afryki albo Indii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michał Re: ...u siebie w domu? IP: 79.162.149.* 12.03.09, 11:29 Masz rację. Mieszkania mają być zbudowane ale nie wynajmowane za darmo lub za pól darmo. Ci ludzie mają płacić czynsz a nie otrzymywać darowizny. Odpowiedz Link Zgłoś
scholaj Słonie czują się jak u siebie w domu 12.03.09, 12:00 Ponieważ na stronie Zoo nie znalazłem zakładki kontakt, to pozwolę sobie przekazać moje sugestie za pośrednictwem Gazety. Jeżeli już istnieje monitoring słoni (a podejrzewam, ze i innych zwierząt) to można by to pokazywać całodobowo w internecie, tak jak gniazdo bocianów Chybach. Wielu miłośników zwierząt byłoby usatysfakcjonowany, wielu zachęciłoby do przyjścia i zobaczenia na żywo a oni wszyscy przyciągnęliby reklamodawców, którzy wzbogaciliby konto naszego Zoo. Odpowiedz Link Zgłoś
marych77 co to za imiona glupkowate 14.03.09, 21:49 poznanskie maja byc. proponuje piotr i pawel, ewentualnie jan i grazyna Odpowiedz Link Zgłoś
przerach Re: co to za imiona glupkowate 14.03.09, 22:57 Imiona pochodzą z ksiąg rodowodowych i są nadawane wg określonych reguł. Na lokalnym gruncie możliwe jest stosowanie innych imion. Ninio, gdy był we Warszawie, nosił imię Lotek - w Sosto ZOO też nazywał się inaczej (Szabolcs). Ninio to jednak jego właściwe imię, przypisane na stałe i pod takim zawsze będzie występował w oficjalnych dokumentach. Odpowiedz Link Zgłoś
marych77 Re: co to za imiona glupkowate 15.03.09, 01:47 Bardzo pieknie, ale po co ta biurokracja? To sa slonie, zabawa, frajda dla dzieci, a nie, panie, urzedowe papiery i szlus. Na wystawie rodowodowych sloni niech na nie wolaja jak chca, ale poznanskie bajtle tych imion nawet nie wypowiedza. Echhh, pamietam jak Kinga cale bochenki chleba od zwiadzajacych pobierala traba... Odpowiedz Link Zgłoś
przerach Re: co to za imiona glupkowate 15.03.09, 02:44 marych77 napisał: > Bardzo pieknie, ale po co ta biurokracja? To sa slonie, zabawa, > frajda dla dzieci, a nie, panie, urzedowe papiery i szlus. To wcale nie jest bezsensowna biurokracja i zabawa - obecnie zoo to nie tylko 'zabawa, frajda dla dzieci' - te czasy już bezpowrotnie minęły. W Europie słonie urodzone w niewoli pochodzą z kilku zaledwie hodowli - nasze z izraelskiej. A to oznacza bliskie pokrewieństwo zwierząt w ogrodach, co ma zresztą miejsce i w przypadku naszych nowych słoni, spokrewnionych nie tylko przez ojca. Właśnie pokrewieństwo zapewne sprawiło, że z Sosto przyjechały dwa słonie - starszy okazał się być bratem słonicy, którą Węgrzy sobie sprowadzili z Iraela, więc możliwość umieszczenia go w Poznaniu spadła Węgrom niczym z nieba. Ta 'biurokracja' - gdy RPA zamknęła granice dla wywozu słoni - jest wymogiem hodowli, zwłaszcza w środkowo-wschodniej Europie 'zasłonionej' przychówkami z Ramat-Gan ZOO - w ciągu ostatnich kilku lat wszystkie młode (w tym i nasze dwa) są potomkami jednego samca - Yossi. Odpowiedz Link Zgłoś
renepoznan Re: co to za imiona glupkowate 15.03.09, 19:54 przerach napisał: > To wcale nie jest bezsensowna biurokracja i zabawa Z Twego postu wynika, ze zdobycie tych słoni to niewielkie osiągniecie a raczej pozbycie się kłopotu przez Węgrów. I praktycznie zamyka nam drogę do stworzenia stada rozrodczego - chyba, ze zdobędziemy słonie spoza kręgu hodowli o jakich pisałeś. Bo to zaczyna być kręcenie się w tym samym ścisłym kręgu rodzinnym - słoniowym. Czy dobrze rozumiem? Odpowiedz Link Zgłoś
przerach Re: co to za imiona glupkowate 15.03.09, 21:53 renepoznan napisał: > Z Twego postu wynika, ze zdobycie tych słoni to niewielkie osiągniecie a raczej > pozbycie się kłopotu przez Węgrów. Niezupełnie, bowiem transfery zwierząt nie są wyłączną domeną samych ogrodów - one są planowane przez koordynatorów sprawujących 'opiekę' nad gatunkiem w europejskich ogrodach - w Polsce też mamy takich koordynatorów decydujących o europejskich hodowlach kilku cennych gatunków. Niewątpliwie zmiany przepisów w RPA skomplikowały sytuację, ale ... Wracając do słoni - ZOO Sosto otrzymało z Izraela słonicę spokrewnioną z wcześniej sprowadzonym z Warszawy samcem, więc nie było sensu trzymać go na Węgrzech i decyzja koordynatora musi zostać uznana za słuszną - ta słonica zresztą w 2007 roku urodziła kolejne młode, którego ojcem jest ... jej własny ojciec. Obecnie kolejny transfer ma dotyczyć słonicy z Holandii - jeśli dobrze sprawdzałem, holenderskie samice pochodzą z natury, więc może to wyglądać O.K. Gdyby była to któraś ze znalezionych przeze mnie w bazie prowadzonej w Szwecji, byłaby do w pełni dojrzała, starsza słonica. Jeśli uda się transfer młodych słonic z afrykańskich ośrodków wychowawczych i rehabilitacyjnych, jej rola dla tworzącej się grupy będzie trudna do przecenienia. Tak więc import obu młodych samców z Wegier wcale nie jest takim nieudanym 'deal'em' - zapowiadane przez dyr. Banacha dalsze kroki świadczą o celowym działaniu, z wyraźnie wytyczonym kierunkiem. Może nawet lepiej się stało, bo budowanie grupy wokół starszej słonicy może stać się przysłowiowym strzałem w '10'. Odpowiedz Link Zgłoś
marych77 Re: co to za imiona glupkowate 15.03.09, 22:25 Ciekawe rzeczy piszesz przerach, ale ja jakby troche nie o tym. Bo w czym fakty, ze z Izraela, ze Wegrzy maja krewniakow, ze RPA zamknela przed sloniami granice itp przeszkadzaja, zeby na naszym podworku nadac im swojsko brzmiace imiona? Przeciez sie inseminatorom nie pomyli przez to chyba, nie? Plus tych zagranicznych jest w sumie jeden - jak bylem maly znalem dwa slowa na y - yeti i yamaha. Teraz poznanskie bajtle beda znac jeszcze imie tego slonia (o ile w ogole ktos je jeszcze do zoo zabiera, bo nowe, podczas moich kilku wizyt swiecilo pustkami, fakt, ze byl srodek tygodnia) Odpowiedz Link Zgłoś
przerach Re: co to za imiona glupkowate 16.03.09, 00:24 marych77 napisał: > przeszkadzaja, zeby na naszym podworku nadac im swojsko brzmiace > imiona? To akurat jest możliwe, o czym świadczy przykład Ninio. Tyle tylko, że mogą to być imiona używane wyłącznie w relacjach i kontaktach międzyludzkich. Opiekunowie przywołując podopiecznych lub wydając im polecenia i tak będą musieli posługiwać się imionami, do których zwierzęta są przyzwyczajone. W bazie danych młodszy samiec widnieje jako Izik, choć podawane jest i drugie imię - Izhak, zapewne pierwotne, stosowane w izraelskim Ramat Gan ZOO, gdzie słoń ten przyszedł na świat. Nawiasem mówiąc z poznańska ten samiec powinien nazywać się ... Gzik. Odpowiedz Link Zgłoś
marych77 Re: co to za imiona glupkowate 16.03.09, 00:48 > z poznańska ten samiec powinien nazywać się ... Gzik. Izaak nie przejdzie. Gzik jest super i jak masz wejscia to lobbuj chlopie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kibic Re: co to za imiona glupkowate IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.09, 12:37 przerach napisał: podawane jest i drugie i > mię - Izhak, Ciekawe cio zrobią forumowi antysemici jaK się dowiedzą, że mamy Żyda w ZOO. A GW chyba obejmie go patronatem. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Water Proof Re: co to za imiona glupkowate IP: *.icpnet.pl 18.03.09, 01:13 A jeśli przyjedzie samica, to będzie Pyra? ;) Odpowiedz Link Zgłoś