Dodaj do ulubionych

Hercules wylądował w Powidzu

25.03.09, 09:04
"Jego zdaniem to właśnie w Powidzu, a nie w Poznaniu, powinny stacjonować
F-16." - słusznie. Oczywiście F16 można by trzymać jeszcze pod Kaponierą albo
pod Placem Wolności.

Ktoś to genialnie wymyślił aby F16 stacjonowały tuż przy granicy miasta.
Budowa całego zaplecza technicznego z pewnością "pomoże" nam w przyszłości
przenieść "eFy" w inne miejsce:/

h_w
Obserwuj wątek
    • Gość: ka Re: Hercules wylądował w Powidzu IP: *.sk2.am.poznan.pl 25.03.09, 12:39
      Nie przy granicy miasta tylko W MIEŚCIE!!!
      Lotnisko na Krzesinach jest w Poznaniu
    • Gość: cywil Re: Ktoś to genialnie wymyślił aby F16 stacjonował IP: *.icpnet.pl 25.03.09, 17:37

      To zresztą tylko część większej całości pt. lokowanie/utrzymywanie
      garnizonów wojskowych w miastach:

      "Sami wojskowi zwracają uwagę, że bez likwidacji sporej części
      garnizonów nie ma co mówić o oszczędnościach, bo miliony topi się w
      przestarzałej infrastrukturze i dublowaniu etatów.

      – Mamy ponad 120 garnizonów, z czego spokojnie można zamknąć jedną
      trzecią. A żołnierzy zgrupować wokół poligonów w Drawsku, Żaganiu
      czy Nowej Dębie. Tam mogliby się cały czas intensywnie szkolić.
      Przez niedokończoną redukcję armii mamy gros kadłubkowych
      jednostek, gdzie czasami liczba obsługujących cywilów dobija do
      liczby służących tam żołnierzy – mówi jeden z wysokich stopniem
      wojskowych. Dotąd, nawet jeśli podejmowano jakieś próby likwidacji,
      zaraz podnosił się szum lokalnych polityków, którzy bronili choćby
      najmniejszego garnizonu.
      Niektórych jednostek, jak II korpusu w Krakowie, broni sam minister
      Sił Zbrojnych. I podobno fakt, że to jego okręg wyborczy, nie ma z
      tym nic wspólnego. Korpus, który w założeniach miał być
      międzynarodowy, ostatecznie jest rdzennie polski.
      Czym zajmuje się zatrudnionych tam 300 oficerów i chroniący ich
      batalion wsparcia, trudno powiedzieć nawet samym wojskowym. – Kryzys
      to najlepszy moment do podejmowania niepopularnych decyzji i
      odchudzania struktury – zachęca generał Koziej.

      Likwidacja garnizonów mogłaby przynieść wojsku nie tylko
      oszczędności, ale i zyski. Ziemia należąca do wojska miała być żyłą
      złota. Jednak sposób i tempo jej sprzedawania przez Agencję Mienia
      Wojskowego są zastanawiająco nieporadne. Tak samo jak likwidowanie
      samej agencji, która już miesiąc temu miała zostać zastąpiona przez
      Agencję Uzbrojenia. Do dziś nie udało się spieniężyć działki w
      okolicach centrum Wrocławia, która wyceniana była na ok. 600 mln zł."

      www.polityka.pl/manewry-budzetowe/Lead30,933,282205,18/

      W Poznaniu mamy to samo - wojsko zajmuje atrakcyjne (czytaj: drogie)
      nieruchomości w centrum miasta, tworząc z nich zamknięte enklawy;
      jaki to ma sens (poza wygodą panów oficerów) - odgadnąć nie sposób...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka