Dodaj do ulubionych

Moja rowerowa walka

28.04.09, 07:38
Czegoś tu nie rozumiem. Rowierzyści domagają się dróg rowerowych, a
nie chcą korzystać z tych, które już są. Dwa przykłady, gdzie
poruszam się samochodem tj. w Luboniu odcinek wzdłuż autostrady,
równolegle z jezdnią prowadzi droga dla rowerów, a rowerzyści jadą
jezdnią.???????????????? I ul. Hetmańska, droga dla rowerów również
wzdłuż ulicy. Dlaczego więc i tam rowerzyści jadą jezdnią? Na takich
mam ochotę natrąbić chociaż żadko korzystam z klaksonu.
Obserwuj wątek
    • Gość: piotraS Re: Moja rowerowa walka IP: *.adsl.inetia.pl 28.04.09, 21:49
      Jak jakieś opasłe inżyniery drogowe, które nigdy w życiu nie jeździły rowerami
      forsują kostkę (Hetrmańska), ścieżki ubogacone słupami latarni czy wysokie
      krawężniki (wiadukt nad autostradą) to trudno się dziwić, że rowerzyści ich
      najzwyczajniej olewają! Ludzie głosują nogami. Niestety te niewykształcone typy
      z ZDM czy biur inżynierii transportu są nienaruszalnymi świętymi krowami!
    • Gość: RAF Re: Moja rowerowa walka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.09, 22:11
      ldanel napisała:

      "Czegoś tu nie rozumiem. Rowierzyści domagają się dróg
      rowerowych, a nie chcą korzystać z tych, które już są."


      Sam tak często czynię. Raz - z powodu w/w kostki, która niestety nie
      grzeszy gładkością i równym ułozenieniem, dwa - z powodu psów,
      których właściciele nie wiedzieć czemu upodobali sobie ścieżki
      rowerowe jako doskonały wybieg dla czworonogów. Psy niestety z
      powodów dla mnie niezrozumiałych mają awersję do człowieka
      poruszającego się na dwóch kołach - jadąc ulicą mam mniejsze szanse
      zostać pokąsanym.
      • Gość: Nutter Re: Moja rowerowa walka IP: 91.85.175.* 28.04.09, 23:32
        Ja wole jezdzic po ulicy niz po sciezce bo nie musze ustepowac pierszenstwa
        pojazda z ulic podporzadkowanych przecinajacych sciezke rowerowa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka