Dodaj do ulubionych

Zoo potrzebuje człowieka z wizją

09.05.09, 06:24
od kiedy nawet marzyć nie wolno ?
Obserwuj wątek
    • Gość: bydle bartoszewski G....no Wymiotna zarządza POglądami IP: 83.238.194.* 09.05.09, 07:17
      Otoż POprzedniku POd zarządami jedynie słusznej partii wolno mieć
      jedynie słuszne POglądy a tobie marzenia w głowie. Jak śmiesz się
      przeciwstawiać przewodniej sile narodu. PO jej tęczowymi sztandarami
      kroczymy równo do eurokołchozu.
    • Gość: Michał Grześ Re: Zoo potrzebuje człowieka z wizją IP: *.adsl.inetia.pl 09.05.09, 07:32
      Podaje linka do ciekawego artykułu o budowie delfinariów w Polsce:
      Czy
      jest nam potrzebne delfinarium?
      . Proszę go potraktować tylko jako głos w
      dyskusji. Delfinarium, które i tak pewnie nie powstanie miało tylko i wyłącznie
      prowokować do burzy mózgów na temat co dalej z poznańskim ZOO. Z poważaniem dla
      wszystkich osób wypowiadających się na tym forum Michał Grześ.
      • przerach Re: Zoo potrzebuje człowieka z wizją 09.05.09, 08:29
        Szanowny Panie Radny,

        w innym wątku - tym 'słoniowym' - napisałem, że nie warto z Panem podejmować
        dyskusji, bowiem nie ma Pan zielonego pojęcia o problemach ZOO, o zwierzętach
        oraz o zasadach prowadzenia i zadaniach stojących przed taką placówką. Wyszedłem
        z założenia, że swoimi opiniami i 'projektami' po prostu robi Pan niedobrą aurę
        wokół ZOO i to co się ostatnio stało (tłumy w ZOO oraz rozmaite poczynania
        środowisk osób o innej orientacji) paradoksalnie tego dowodzą. Wówczas
        zakończyłem swój tekst następująco:

        Wolę się przyglądać, jak ktoś sam z siebie robi ... trąbę, nawet nie słoniową.


        W zasadzie powinienem to jedynie powtórzyć, ale strojenie się przez Pana w
        piórka obrońcy ZOO i specjalisty od jego problemów oraz Pana ostatnie wypowiedzi
        skłoniły mnie do powtórzenia - niech Pan da sobie spokój z prolemami, na których
        Pan nie zna się. Jako radny powinien Pan raczej przyjrzeć się zagospodarowaniu
        otoczenia ZOO, a przede wszystkim infrastrukturrze komunikacyjnej wokół Ogrodu.
        Szkoda, że nie był Pan w Ogrodzie 3 maja, gdy tysiące poznaniaków udało się
        obejrzeć pańskiego 'geja', gdy korek samochodów zaczynał się na wysokości
        Novotelu, gdy kolejka oczekujących na wejście do ZOO zaczynała się na poza
        pierwszym wjazdem na parking Ogrodu. To są prawdziwe zadania dla Pana, bo
        dotykają one sfery, która bezpośrednio od rajców miejskich jest zależna, którą
        powinni się zająć, by rekreacja i edukacja nie oznaczała udręki i męczarni
        odwiedzających ZOO (ciekawe, ile rodzin zobaczywszy 3 maja, co dzieje się na
        dojazdach i podejściach do ZOO ostatecznie zrezygnowalo z popołudnia spędzanego
        w Ogrodzie). Tego niestety ani Pan, ani miejscy radni (z jednym-dwoma wyjątkami)
        nie widzicie (podobnie jak nie widzieliście tego wówczas, gdy na ten problem
        zwracały uwagę Dyrekcja ZOO oraz Towarzystwo Przyjaciół Ogrodu Zoologicznego w
        Poznaniu (do autorstwa inicjatywy którego - budowa słoniarni - zgrabnie usiłował
        się Pan dopisać), nie widząc również potrzeb Ogrodu, nie przejawiając nimi
        zainteresowania choćby tylko ich zrozumieniem.

        Red. JB w swoim artykule napisała, że Ogrodowi brakuje wizji, brakuje człowieka
        z wizją. Jeśli nawet tak rzeczywiście jest (w co nie wierzę, bowiem znam ludzi
        Ogrodu i ludzi wokół Ogrodu), to jest to winą właśnie postawy miejskich władz
        (samorządowych), których brak skutecznego zainteresowania i wsparcia doprowadza
        do szukania nowych dróg rozwoju przez osoby z wizją. Właśnie z tego -
        podstawowego - powodu odszedł z ZOO do własnej placówki były wicedyrektor,
        którego we Wrocławiu zafascynowało zupełnie inne podejście radnych i Urzędu do
        obecnie kierowanej przez siebie placówki oraz uzyskanie gwarancji szans rozwoju.
        Czy coś takiego istnieje w Poznaniu? - nie, i właśnie dlatego Pańskie wypowiedzi
        i pseudoprojekty nalezy uznać za przysłowiowe bicie piany (vide delfinarium - ma
        Pan zresztą dziwny talent pseudohumorystycznego odwracania kota ogonem, czego
        najlepszym dowodem jest zestawienie Pana wcześniejszych wypowiedzi o delfinarium
        z przywołaniem teraz bardzo interesującego serwisu internetowego). Może lepiej
        niech Pan jednak zajmie się otoczeniem Ogodu, a nie samym Ogrodem, który jednak
        - w przeciwieństwie do tego, co pisze red. JB (która nb. też nie zna wszystkich
        aspektów sprawy, bowiem w przeciwnym przypadku nie napisałaby tego artykułu, a
        przynajmniej nie z takimi wnioskami i ocenami) - plany i projekty ma, o czym w
        dniu otwarcia słoniarni mówił Przewodniczący Towarzystwa Przyjaciół Ogrodu
        Zoologicznego w Poznaniu, plany realne, godne postawionej słoniarni, a nie
        mrzonek, którymi co pewien czas raczy Pan mieszkańców Poznania.

      • przerach Re: Zoo potrzebuje człowieka z wizją 09.05.09, 08:42
        Pana wypowiedź dla Głosu:

        Oceanarium mogłoby okazać się strzałem w dziesiątkę. Równie dobrym pomysłem może być delfinarium. W tej sprawie dostałem wiele listów od mieszkańców.

        Jak wiec jest naprawdę - idea delfinarium jest jedynie głosem w dyskusji, czy pomysłem (nierealnym zresztą choćby z uwagi na problemy - nie tylko technologiczne - z wieloletnim utrzymaniem tych morskich ssaków), do którego Pan się przyzwyczaił i w hołubieniu którego podtrzymuje Pana 'wiele listów od mieszkańców', którym usiłował Pan swego czasu wmówić, że to nie słoniarnia, a delfinarium jest inwestycją godną Poznania?
        • Gość: Michał Grześ Re: Zoo potrzebuje człowieka z wizją IP: *.adsl.inetia.pl 09.05.09, 09:07
          Trudno dyskutuje się z anonimem, ale chętnie spotkam się z Panem i podyskutuje.
          Jestem do dyspozycji tel. 603228242. Proszę jednak zapoznać się z artykułem,
          którego link podałem. Jest to jakiś głos w dyskusji. Niestety to radni decydują
          na co przekazać pieniądze miejskie w tym dla ZOO. Mogę Panu powiedzieć, że
          pewnie żaden radny nie ma wiedzy dostatecznej na temat ZOO, a to on ostatecznie
          podejmuje decyzje. Podejmuje się ją po dyskusji i wysłuchaniu racji i opinii na
          dany temat. Boleje nad tym, że kiedy podczas debaty nad budżetem miasta w kilku
          ostatnich latach na moje pytania o potrzeby ZOO pan Dyrektor odpowiada, że jest
          zadowolony z propozycji Prezydenta ucinając dyskusję. Skąd radni mają znać
          potrzeby ZOO? Byłem 3 maja w okolicach ZOO i widziałem co tam się działo. Ma Pan
          pełną rację. Pana uwagi przekaże na najbliższej sesji. Ponieważ jako radny czuję
          się nadal odpowiedzialny też za ZOO ponawiam prośbę o spotkanie i rzeczowe
          podyskutowanie o Pana wizji dla naszego ogrodu. Co do sprawy ze słoniem Ninio
          całkowicie się z Panem zgadzam i dlatego publicznie przeprosiłem i złożyłem
          samokrytykę przed całą Polską. Pozdrawiam i liczę na spotkanie i współpracę
          Michał Grześ
          • przerach Re: Zoo potrzebuje człowieka z wizją 09.05.09, 09:53
            Szanowny Panie Radny,
            moje wypowiedzi nie są tak całkiem anonimowe - jeśli Pan przejrzy dyskusje ze
            swoim udziałem na forum Gazety (te na temat słoniarni), sam Pan dojdzie do
            takiego wniosku.

            Moje prywatne opinie (nawet ta dotycząca kwestii ściśle merytorycznych) nie mogą
            być w żaden sposób wiążące (choć zapewne zgodne z poglądami pozostałych członków
            Towarzystwa Przyjaciół Ogrodu Zoologicznego w Poznaniu), ale być może wymianie
            opinii (niekoniecznie ze mną, bowiem ja zawodowo pozostaję poza Ogrodem, czując
            się z nim związany przez swoje niegdysiejsze działania) z Dyrekcją i członkami
            Towarzystwa mogłoby stać się spotkanie, do którego - mam taką cichą nadzieję - w
            końcu dojdzie, by promocja Ogrodu nie opierała się jedynie na stereotypach, a
            jej efekty wyrażone wzrostem społecznego zainteresowania naszym ZOO nie były
            jedynie chęcią sprawdzenia, jak w świecie zwierząt sprawdzają się negatywne
            opinie o specyficznych przejawach życia i biologii człowieka - to, co dzieje się
            obecnie budzi mój wielki niepokój.

            Z materiałami, które Pan przywołał, zapoznałem się dokładnie i niestety muszę
            stwierdzić, że Pana (zacytowana przeze mnie wcześniej) wypowiedź dla Głosu stoi
            w wyraźnej sprzeczności z treścią i przesłaniem tamtego serwisu, a przynajmniej
            nie uwzględnia myśli w nim zawartych (zwłaszcza dotyczących dobrostanu zwierząt
            i ich biologii). Niemniej liczę, że w Radzie stanie się Pan orędownikiem
            problemów 'okołoogrodowych', bowiem to one właśnie są podstawowym ograniczeniem
            rozwoju ZOO - rozwoju, który nie będzie mieć żadnego sensu, jeśli z powodu
            trudności w dotarciu do Ogrodu (i przemieszczaniu się na jego terenia) nie
            stanie się on ważnym, stałym punktem na mapie edukacyjno-rekreacyjnej Poznania.
            Jak długo jedynym publicznym środkiem lokomocji służącym dotarciu do ZOO będzie
            kolejka parkowa? - a było tak pięknie: autobusowa linia 'Z' z ulicy Gajowej i
            stare wagony '8' wymalowane wizerunkami zwierząt, linii kursującej niegdyś z
            Ogrodów na Miłostowo. Pamięta Pan te czasy (lata 70.), czasy szare, brudne, ale
            jakże inne w kwestii ZOO (przynajmniej do czasy, gdy jednemu z partyjnych
            notabli zachciało się w Poznaniu Centralnych Dożynek)?
            • Gość: Michał Grześ Re: Zoo potrzebuje człowieka z wizją IP: *.adsl.inetia.pl 09.05.09, 10:17
              Dziękuję za odpowiedź. Myślę,że najlepiej będzie zorganizować spotkanie Komisji
              Gospodarki Komunalnej i Polityki Mieszkaniowej w ZOO i przedyskutować wspólnie z
              Towarzystwem i Dyrekcją plany rozwoju. Mam nadzieję, że Pana nie zabraknie na
              tym spotkaniu. Mam pewien pomysł na proste dotarcie do ogrodu w dzień powszedni,
              ale nie będę go w tej chwili upubliczniał. Jednocześnie informuję, że w związku
              z budową słoniarni kilka razy do budżetu zgłaszałem propozycję wydłużenia
              Maltanki do Browarnej i oczywiście zrobienia tam wejścia i parkingu. Jest to
              pomysł około ogrodowy. Być może tez zły. Pozdrawiam licząc na współpracę Michał
              Grześ
              PS. Mam zasadę, że nie autoryzuję moich wypowiedzi dla mediów pewnie błedną.
              • micnow Re: Zoo potrzebuje człowieka z wizją 09.05.09, 12:16
                po pierwsze szacunek, że ma Pan odwagę wypowiadać się na tym forum pod nazwiskiem.

                po drugie: problem w zoo jest dużo bardziej założony, niż to co mamy teraz
                wybudować, a dobrych pomysłów nie brakuje: nie ma delfinów, czegoś bardziej
                rozbudowanego dla fok, ale brak lwów, niedźwiedzi, warto rozbudować wybieg dla
                tygrysów...

                .. ale też patrząc na stan infrastruktury w zoo - jak przeżerane korozją klatki,
                a tych prowizorkach dla ptaków na dole zoo w kierunku stawu olszak nie
                wspominając, to pomyślmy tez o tym aby zadbać o to co już jest

                po trzecie: ludzie, nie znam się na hodowli zwierząt wiec na ten temat się nie
                wypowiadam, chodzi mi o część zarządzania zoo jako firmą: gdzie myślenie o
                zdobywania partnerów społecznych, patronów medialnych, dobra współpraca z
                mediami, tego wszystkiego brak, zobaczmy tylko na stronę internetowa zoo: wstyd
                na kółkach. żałość. Właściwie całą sferę promocji można oprzeć w przypadku
                takiej instytucji jak zoo na nieodpłatnej pomocy dla tej instytucji ze strony
                mediów i agencji reklamowych - agencję często też takim instytucja pomagają
                nieodpłatnie - ale do tego potrzebny jest zaangażowany dialog. I ktoś musi
                chcieć to zrobić. Gdzie było wsparcie medialne dla otwarcia słoniarni: na
                przykład wsparcie medialne samych poznańskich firm internetowych typu allegro.pl
                czy wykop.pl ? ktoś ich zapytał czy nie wypromują imprezę, a co za tym idzie
                zoo, a co za tym idzie Poznań za free? w ramach dobrego uczynku?
                • Gość: Michał Grześ Re: Zoo potrzebuje człowieka z wizją IP: *.adsl.inetia.pl 09.05.09, 14:58
                  Ma Pan całkowitą racje. Dziękuję za rzczową dyskusję na temat ZOO.
                • ramolzezdymbca Re: Zoo potrzebuje człowieka z wizją 09.05.09, 16:38
                  micnow napisał:

                  > Gdzie było wsparcie medialne dla otwarcia słoniarni: na
                  > przykład wsparcie medialne samych poznańskich firm internetowych
                  > typu allegro.pl czy wykop.pl ? ktoś ich zapytał czy nie wypromują > imprezę, a co za tym idzie zoo, a co za tym idzie Poznań za free? > w ramach dobrego uczynku?

                  Trzeba było być ślepym i głuchym, by nie zauważyć, że o budowie słoniarni i o jej otwarciu mówiło się we wszystkich mediach, tych drukowanych, jak i elektronicznych (niekiedy już na 4-6 miesięcy wcześniej, od Konferencji Klimatycznej), czego efektem były problemy, o których uwagi wymieniali radny z jednym z dyskutantów - dziwię się zresztą, że p. Grześ nie zwrócił uwagi na to, iż tłumy walące nad Maltę dobitnie świadczyły o nadpromocji (ponad zdolności obsłużenia ruchu) tego wydarzenia, co nie powoinno być powodem do tak jednoznacznego podzielenia przez niego Twoich opinii.

                  A promocja przez portale? - to nie zawsze jest skuteczny sposób, bowiem obecnie nie ma jeszcze tradycji powszechnego szukania w Internecie informacji o rozmaitych lokalnych event'ach. Ciekawe, dla ilu osób Allegro.pl byłoby źródłem informacji innych, niz o aukcjach i ilu mieszkańców Poznania wie, co to jest wykop.pl?

                  Dziwnym trafem nie czułem braku informacji i promocji oddania do użytku nowej słoniarni. Czyzbym miał dotychczas nie rozpoznane zdolności telepatyczne?
                  • Gość: maki mak Re: Zoo potrzebuje człowieka z wizją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.09, 20:57
                    weź ty się puknij człowieku w głowę..

                    o słoniarni mówiło się dużo ale w poznaniu, w kraju to tylko dizeki panu
                    radnemu, ale niekoniecznie w kontekście otwierania czegos nowego i wspaniałego.

                    nadpromocja? zmień to co palisz bo twój umysł nie wychodzi na tym najlepiej. Nie
                    chodzi o to aby zwiększyć jeszcze liczbę odwiedzających, szczególnie że ci z
                    wawy specjalnie po to nie przyjadą, ale o to aby uzyskać efekt wizerunkowy dla
                    Poznania. Ta reklama to nie zaproszenie na event ale kampania WIZERUNKOWA!!!!

                    dawno nie pisałem takich bzdur, człowieku, opanuj się.
                    • ramolzezdymbca Re: Zoo potrzebuje człowieka z wizją 09.05.09, 22:17
                      Gość portalu: maki mak napisał(a):

                      > dawno nie pisałem takich bzdur, człowieku, opanuj się.

                      Masz rację - dawno nie pisałeś takich bzdur, wszak jak sam stwierdziłeś nie chodziło o zachęcenie do odwiedzenia ZOO przez kogoś spoza Poznania.
                    • starveling Re: Zoo potrzebuje człowieka z wizją 09.05.09, 22:34
                      Gość portalu: maki mak napisał(a):

                      > ale o to aby uzyskać efekt wizerunkowy dla
                      > Poznania. Ta reklama to nie zaproszenie na event ale kampania WIZERUNKOWA!!!!

                      Tak kampania wizerunkowa, ale czy od kampanii wizerunkowej miasta jest ogród, czy ... miasto? - tutaj to chyba jednak miasto ma w tym względzie obowiązki i to właśnie ono powinno zadbac o swój wizerunek. Jeśli chce robić to przy pomocy ogrodu, musi mu poświęcić więcej uwagi (tak, jak to czyni Rada Miasta Wrocławia). Tymczasem było tak, że to ogrodowi (i chyba Towarzystwu Przyjaciół) tak naprawde bardziej zależało na zyskaniu grantu "Zwiększenie atrakcyjności Poznania przez budowę ..." (taki mniej więcej był tytuł grantu unijnego - do sprawdzenia na tablicach przy słoniarni), niż miastu, które 'położyło' pierwsze podejście do inwestycji, majacej w tamtym okresie kosztować (jak gdzieś czytałam) ok. 15 mln (z czego 7 dawała Unia); jakimi kosztami skończyło się drugie podejście, gdy miasto (rada) zostało przyparte do muru, dobrze wiemy. Całe szczęście, że finansowanie z Unii udało się zwiększyć funduszami niemożliwymi do wykorzystania przy innych, niedostatecznie (jak się okazało) przygotowanych projektach.

                      • Gość: maki mak Re: Zoo potrzebuje człowieka z wizją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.09, 10:11
                        ale to ZOO powinno dbać o to aby ich jakoś widziano, że człowiek z Kielc nie
                        przyjedzie do Poznania na otwarcie słoniarni, to raczej pewne, ale ma kolejny
                        powód aby tu kiedyś przyjechać, aby widzieć Poznań jako miasto atrakcyjne, a
                        wtedy odwiedzi tez zoo. Promocja otwarcia słoniarni to nie tylko 1 średniej
                        jakości event ale wszystko co się będzie tam działo przez lata. Na razie to co
                        robi ZOO w zakresie nawet bezpłatnej promocji to błazenada.
                  • micnow Re: Zoo potrzebuje człowieka z wizją 09.05.09, 21:04
                    > Trzeba było być ślepym i głuchym, by nie zauważyć, że o budowie słoniarni i o j
                    > ej otwarciu mówiło się we wszystkich mediach, tych drukowanych, jak i elektroni
                    > cznych (niekiedy już na 4-6 miesięcy wcześniej, od Konferencji Klimatycznej), c
                    > zego efektem były problemy, o których uwagi wymieniali radny z jednym z dyskuta
                    > ntów - dziwię się zresztą, że p. Grześ nie zwrócił uwagi na to, iż tłumy walące
                    > nad Maltę dobitnie świadczyły o nadpromocji (ponad zdolności obsłużenia ruchu)
                    > tego wydarzenia, co nie powoinno być powodem do tak jednoznacznego podzielenia
                    > przez niego Twoich opinii.
                    >
                    > A promocja przez portale? - to nie zawsze jest skuteczny sposób, bowiem obecnie
                    > nie ma jeszcze tradycji powszechnego szukania w Internecie informacji o rozmai
                    > tych lokalnych event'ach. Ciekawe, dla ilu osób Allegro.pl byłoby źródłem infor
                    > macji innych, niz o aukcjach i ilu mieszkańców Poznania wie, co to jest wykop.p
                    > l?
                    >
                    > Dziwnym trafem nie czułem braku informacji i promocji oddania do użytku nowej s
                    > łoniarni. Czyzbym miał dotychczas nie rozpoznane zdolności telepatyczne?


                    No i mamy tutaj odpowiedź na wątpliwości z poprzedniego posta. Szybka analiza
                    różnych wypowiedzi z ostatnich miesięcy usera o nazwie - "ramolzezdymbca" z
                    forum gazety i polskatimes dowodzą, że jest to osoba pracująca w zoo. I jeśli
                    taka osoba pisze to co napisała, pokazuje to jak duży problem mentalny jest w
                    głowach tych ludzi, jak bardzo maja ograniczone spoglądania na świat. Ma pan,
                    panie radny dowód, że bez zmian personalnych w zoo na lepsze się tam nie
                    poprawi, bo oni nie widzą problemów, dla nich świat jest inny, zamyka się w
                    ścianach ich sekretariatu, przykre, nawet bardzo. Czas się przyłączyć do apelu:
                    potrzebujemy ludzi z wizją, a nie z zaściankiem w głowie. Change - we can!
                    • starveling Re: Zoo potrzebuje człowieka z wizją 09.05.09, 22:21
                      micnow napisał:

                      > No i mamy tutaj odpowiedź na wątpliwości z poprzedniego posta. Szybka analiza
                      > różnych wypowiedzi z ostatnich miesięcy usera o nazwie - "ramolzezdymbca" z
                      > forum gazety i polskatimes dowodzą, że jest to osoba pracująca w zoo.

                      Chyba jednak się mylisz - prześledziłam różne teksty ramola i nie sądzę, by był to pracownik poznańskiego zoo.
                      • Gość: maki mak Re: Zoo potrzebuje człowieka z wizją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.09, 10:13
                        Albo jest pracownikiem ZOO, ale w towarzystwie - oba warianty nie wiele
                        zmieniają, inna opcja to taka, że jest radnym. Tak czy inaczej jest mocno
                        ograniczony w postrzeganiu świata i przekłada się to na ograniczone postrzeganie
                        ZOO.
                        • starveling Re: Zoo potrzebuje człowieka z wizją 10.05.09, 14:37
                          Chyba oceniasz to niewłaściwie co do towarzystwa - z tego co wiem, nie ma w nim
                          osób profesjonalnie związanych z Ogrodem i biologią (z niewielkimi wyjątkami -
                          chyba przerach przyznał się do przynależności związków z ogrodem w przeszłości)
                          - to raczej nieliczne grono osób związanych z nauką, mediami, kulturą i sztuką,
                          polityką , reklamą, biznesem, przemysłem ...
          • starveling Re: Zoo potrzebuje człowieka z wizją 09.05.09, 10:48
            Gość portalu: Michał Grześ napisał(a):

            > ostatnich latach na moje pytania o potrzeby ZOO pan Dyrektor odpowiada, że jest
            > zadowolony z propozycji Prezydenta ucinając dyskusję. Skąd radni mają znać
            > potrzeby ZOO?

            A co miał mówić dyrektor, który wcześniej zapewne ustalił z Urzędem bezpieczny (dla funkcjonowania zoo) budżet, świadom stosunku większości radnych do zoo i ich własnych apetytów inwestycyjnych, świadom, iż dyskusja na forum rady moze odnieść skutek przeciwny do zamierzonego, doprowadzając w rezultacie do naruszenia bezpiecznej granicy finansowania placówki, świadom wreszcie tego, czym zakończyło się pierwsze podejście do funduszy unijnych, gdy słoniarnia mogła kosztować 14-16 mln. PLN, z czego Unia dałaby 7?

      • starveling Od (takich) przyjaciół ... 09.05.09, 09:02
        ... uchowaj nas Panie, z wrogami sami sobie damy radę!
        • Gość: 007 basen w starym zoo dla... LUDZI IP: *.icpnet.pl 09.05.09, 09:18
          siedzący tryb życia, jaki staje się udziałem obecnego pokolenia od
          najmłodszych lat, dzięki fascynacji internetem i komputerami, wymaga
          perspektywicznej troski o ZDROWIE LUDZI.

          Pływanie jest najlepszą formą uruchamiania mięśni. Panie Radny Grześ,
          proponuję podjąć ten temat. Zapisze się Pan w historii Miasta jako
          człowiek działający z wyprzedzeniem...
          • przerach Re: basen w starym zoo dla... LUDZI 09.05.09, 10:01
            Tego nie da się zrealizować, bowiem teren starego ZOO jest objęty ochroną
            konserwatorską. Jego przyszłością - zgodnie zresztą z pierwotnymi planami
            (jeszcze z końca lat 60., gdy kształtowała się koncepcja nowego ZOO na Białej
            Górze) - jest funkcja parku miejskiego w podstawową ekspozycją zwierząt nie
            wymagających szczególnych warunków oraz hodowlą wybranych gatunków w odpowiednio
            urządzonych pawilonach - tą funkcję stare ZOO już zaczyna pełnić i starzejącym
            się Jeżycom właśnie taki park jest bardziej potrzebny od kompleksu sportowego,
            którego miejsce jest chyba gdzie indziej.

            Basen? - no cóż, doświadczenia miasta w tym względzie są nieszczególne (patrz:
            Niestachowska, kapielisko nad Wartą).
            • Gość: 007 Re: basen w starym zoo dla... LUDZI IP: *.icpnet.pl 09.05.09, 13:42
              z całym szacunkiem dla Szanownego Pana, pozwalam sobie zauważyć, że
              czas robi swoje. W latach szesćdziesiątych, kiedy byłem nawet
              aktywnym uczrestnika działań Rady Dzielnicy Jeżyce, o statusie
              członka Komisji Oświaty i Kultury, delegowanego przez ZSP, nikt w
              swoich najśmielszych wizjach nie mógł przewidzieć, że Jeżyce staną
              się z jednej strony dzzelnicą starych ludzi, których nie stać było
              na wkłady w spółdzielczym budownictwie, by się stąd wyprowadzić, a
              także nikt nie przewidział obecnego wypełniania wszelkich
              przestrzeni wolnych, budownictwem mieszkaniowym, jakie powstaje
              wzdłuż ulic Kościelnej, Poznańskiej, Jeżyckiej, Mylnej i wielu
              innych.

              Jak już pisałem zmieniły się także na niekorzyść nawyki wynikające z
              nowych technik informatycznych, które za jakiś czas zaowocują nowymi
              schorzeniami zawodowymi. W tej sytuacji nie tylko można ale należy,
              ze względów ekonomicznych /bark środków na ochronę zdrowia/ poddać
              rewizji plany z ubiegłego wieku. I nie widzę problemu, by projekt
              parku nie mógł koegzystować z programem zdrowotnym, właśnie w
              centrum dzielnicy, bez konieczności pokonywania przestrzeni w
              środkach komunikacji. A takich enklaw dla zdrowia powinno być w
              mieście Poznaniu więcej niż jedno...

              A że takie myślenie na świecie istnieje, pokazują nawet przykłady w
              innych miastach Polski:

              wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/990492.html
              www.parkwodny.pl/program_senior,15.html
              www.tvn24.pl/0,1595982,0,2,emeryci-ze-szczecina-sanbspfit,wiadomosc.html

              www.polskieradio.pl/nauka/tags/artykul65515.html
              Z pozdrowieniami
              • starveling Re: basen w starym zoo dla... LUDZI 09.05.09, 13:54
                Zapomniałeś drogi Bondzie o jednym - o obecnym statusie ochrony tego terenu, który jest niezależny od Twoich wyobrażeń o rekreacji.
                • Gość: 007 Re: basen w starym zoo dla... LUDZI IP: *.icpnet.pl 09.05.09, 14:12
                  do czego prowadzą >statusy< widać po głównej ulicy centrum Poznania
                  czyli 27 grudnia, umierającej śmiercią naturalną jak i całe centrum...
                  Miasto jest tworem żywym, wymagajacym stałej korekty planów, ale do
                  tego trzeba wyobraźni...
                  • Gość: Ejże Zmienić dyrektora! Ściągnąć Ratajszczaka! IP: *.icpnet.pl 09.05.09, 14:38
                    W waszej dyskusji nie zauważono ważnej sprawy. To zachowawcza
                    postawa dyrektora Banacha owocuje tym, że w zoo za mało się dzieje.
                    Banach nie robi dla zoo nic rewolucyjnego i nic rewelacyjnego! I to
                    się podoba władzom miasta, które uwielbiają taką postawę.
                    • starveling Re: Zmienić dyrektora! Ściągnąć Ratajszczaka! 09.05.09, 14:58
                      Nie ma zachowawczej postawy, tylko brak możliwości uzyskania poparcia dla pomysłów. Właśnie to i traktowanie Ogrodu jak piątego koła u miejskiego wozu oraz odbijanie się od muru niezrozumienia były powodem emigracji Ratajszczaka - uważnie przeczytaj ten wątek.
            • Gość: pływak Re: doświadczenia nieszczególne (Niestachowska) IP: *.icpnet.pl 13.07.10, 13:59
              Bardzo jestem ciekaw, na czym polegają te "nieszczególne doswiadczenia
              miasta" z (ex-)basenami na Niestachowskiej...
    • antrejka Zoo potrzebuje człowieka z wizją 09.05.09, 22:29
      "Kompleks przecież budowano po to, by zamieszkało w nim stado młodych samic
      odłowionych w Afryce, gdyż wtedy sens ma hodowla tych zwierząt." ???!!!
      Odławianie dzikich zwierząt, aby umieścić je w niewoli, brzmi fatalnie;
      znacznie lepiej byłoby uruchomić fundusze światowe, aby przestały być
      zagrożone wymarciem w swoim środowisku. Jeśli chce się hodować zwierzęta, to
      oprócz stada młodych samic, przydałby się też samiec! A co zrobić z potomstwem
      urodzonym w ZOO? Nie słyszałam o programach reintrodukcji słoni afrykańskich;
      więc jeśli mnożą się one w ogrodach zoologicznych, to trzeba się pogodzić z
      zakupem słoni w innych ogrodach, a nie odławianiem dzikich.
      • przerach Re: Zoo potrzebuje człowieka z wizją 09.05.09, 23:33
        antrejka napisała:

        > Odławianie dzikich zwierząt, aby umieścić je w niewoli, brzmi fatalnie;
        > znacznie lepiej byłoby uruchomić fundusze światowe, aby przestały być
        > zagrożone wymarciem w swoim środowisku.

        Naprawdę problem wygląda tak - słonie są znanymi i zdolnymi architektami (czytaj: dewastatorami) ekosystemów. Gdy obejmie się je ochroną, ich liczebność wzrasta ponad pojemność środowisk i wówczas zaczyna się z nimi problem. Gdy w 2003 roku powstała koncepcja budowy słoniarni (każdy chciał mież w ZOO słonie i po odejściu Kingi tęsknota za trąbowcami była wielka), kraje afrykańskie miały wielki problem z tymi wielkimi ssakami. To powodowało, że pozyskanie słoni nie byłoby problemem, o czym najwyraźniej świadczą rekordy importów w bazie rodowodowej słoni, której zapisami posługiwałem się w innych wątkach. W tamtym czasie alternatywy dla słoni wypełniających środowiska ponad ich pojemność były następujące: albo odstrzał, albo eksport i wówczas nie było problemu z pozyskaniem zwierząt - na tym zasadzał się plan pozyskania zwierząt, przewidujący ich odpowiedni dobór charakterologiczny i socjalny - to musiał być dłuższy proces dokonywany przez specjalistów na miejscu, w Afryce, a byłby na to czas i sposobność, gdyby inwestycję udało się umieścić w pierwszym rozdaniu grantowym (tak się jednak nie stało). Taki proces został jednak zapoczątkowany i aż do drugiej połowy ubiegłego roku nic nie zapowiadało zmiany, zwłaszcza, że o poparciu również rządu RPA zapewniała p. ambasador RPA w Polsce, która nawet wizytowała Poznań i Ogród - jak się okazało po czasie, już po zmianie przepisów w RPA. Ta zmiana została - jak się wydaje - podyktowana jednym: władze tego afrykańskiego państwa (nadal mającego problem ze słoniami!) zwietrzyły interes, jaki mogłyby zrobić na dewizowym odstrzale nadliczbowych słoni i nie zdziwię się, gdy w najbliższym czasie stanie się to przedmiotem doniesień WWF. W takiej sytuacji pozyskanie zwierząt z hodowli okazało się być (na początek) jedynym wyjściem, bowiem import zwierząt z innych państw afrykańskich nie może być przypadkowy i nieprzemyślany (tak więc red. JB może mieć rację, że słonie dałoby się szybko sprowadzić np. z Tanzanii, ale nie wie, że mógłby to być import przypadkowy, nietrafiony), a i w tych państwach nie ma chyba tak wykwalifikowanej kadry jak w RPA, gdzie istniała gwarancja wyselekcjonowania odpowiednich osobników - od nowa trzeba rozpocząć całą procedurę doboru charakterologicznego i socjalnego, by młode słonice, które dołączą do Ninio (on dojrzeje za 2-3 lata, na co wskazują dane o pierwszych skutecznych kryciach młodych byków) oraz starszej słonicy z Holandii (a może nawet i z Chorzowa - obie urodzone w naturze), mogły zostać włączone do grupy, która budować się będzie właśnie wokół dojrzałej słonicy - w grupach socjalnych słoni to samica-przewodniczka jest najważniejszym osobnikiem stada. To zresztą jest również przyczynek do casus Ninio w warszawskim ZOO i dociekań radnego M. Grzesia - po prostu we Warszawie chyba zrobiono błąd, starając się budować grupę z młodych równolatków, w której młodszy od nich, rozbrykany Ninio (vel Lotek), mający wówczas 5 lat, pokazywał na co stać młodego słonia, nie czującego nad sobą pieczy matki i (lub) przewodniczki stada; teraz widać to i w naszej słoniarni - 10-letni spokojny Ninio i 5-letni rozbrykany Izik. Gdy Ninio znalazł się w Sosto u boku dorosłej słonicy (nb. mającej własne słoniątko (to właśnie nasz mały Izik)), uspokoił się i zaczął normalnie zachowywać się nie tylko wobec niej, ale i wobec swojego młodszego, przyrodniego brata. Taki właśnie był powód migracji tego słonia, który stał się obiektem troski radnego Grzesia - zostawmy już tą sprawę, bowiem radny najwyraźniej zrozumiał swój błąd.

        > przydałby się też samiec!

        Zapewne będzie nim właśnie Ninio, który (jeśli pójdzie w ślady swojego ojca Yossi, urodzonego w ZOO, mającego teraz 35 lat i 23 młode 'w dorobku') ma szanse stać się ojcem licznego potomstwa - Izik w takiej sytuacji zostanie raczej przetransferowany dalej.

        > więc jeśli mnożą się one w ogrodach zoologicznych, to trzeba się pogodzić z
        > zakupem słoni w innych ogrodach, a nie odławianiem dzikich.

        Nie przesadzajmy - z mnożeniem się słoni afrykańskich nie jest aż tak dobrze, bowiem w 2007 roku w ogrodach zoologicznych na całym świecie urodziło się 15 młodych, z których do dzisiaj żyje 13 (w 2008 odpowiednio 14 i 10).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka