pan.zaskroniec 04.06.09, 22:25 A konkretnie, to gdzie to centrum powstanie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: PanMarcepan Re: Nowy inwestor z branży IT IP: 212.241.39.* 05.06.09, 10:25 A co to za centrum 20sto osobowe? Przy 200 osobach mozna mowic o centrum... i mam nadzieje, ze to pomylka... bo 20 osob to firmy garazowe maja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Włodek z Grunwaldu a ja mam nadzieję, że to 20 a nie 200 IP: *.icpnet.pl 05.06.09, 11:05 gdyż te molochy serwisowe to nie są firmy z branży IT, a outsourcing działów funkcjonalnych firm usługowych, czy produkcyjnych. A to co się najczęściej w Polsce nazywa IT to outsourcing, czy BPO, czyli zewnętrzne zorganizowanie pracy działów księgowych, czy serwisantów oprogramowania i nie jest pracą twórczą. Ludzie myślący zostają w centrali, a jak to mówił mi jeden z ludzi, którzy pracowali we wrocławskim HP taka praca odmóżdża, szkoda na nią kwalifikacji informatyka, choć są oczywiście potrzebne. To praca raczej dla słabszych informatyków, albo dla trudnych rynków pracy, do których z 8% bezrobociem bez dwóch zdań należy rynek wrocławski. Oczywiście wynagradzane jest w takich molochach przeciętne (mediana we wrocławskim HP to 2600, czy 2800 brutto, a pierwszy rok to oczywiście znacznie mniej) albo słabe. Poznań nie powinien brać zbyt szerokiego udziału w wyścigo o BPO mylnie zwane IT. Oczywiście jak się taki inwestor pojawi, to trzeba go ugościć. Ale Poznań: - spóźnił się o 7 lata wobec np. Wrocławia, czy 4 lata wobec Trójmiasta i Krakowa z taką strategią, - nie potrzebuje aż tak bardzo inwestycji niskokosztowych BPO, - potrzebuje miejsc pracy twórczej w IT, a centrum kompetencji zdecydowanie bardziej czymś takim będzie, tak samo jak pozyskane Tempelton, czy research Glaxo i Unilever-Knorr. Nie wiem jaki profil ma Roche, ale ciekawe co się dzieje z planami Microsoftu, który formalnie jest w Poznaniu inwestorem. Może mieli by mniej problemów, gdyby to centrum w Poznaniu uruchomili ;-) Poznań ma absolutną czołówkę polskich informatyków z Politechniki i UAM Matematyki. Odpowiedz Link Zgłoś
sothink Re: a ja mam nadzieję, że to 20 a nie 200 05.06.09, 12:28 Gość portalu: Włodek z Grunwaldu napisał(a): > gdyż te molochy serwisowe to nie są firmy z branży IT, a outsourcing działów > funkcjonalnych firm usługowych, czy produkcyjnych. A to co się najczęściej w > Polsce nazywa IT to outsourcing, czy BPO, czyli zewnętrzne zorganizowanie pracy > działów księgowych, czy serwisantów oprogramowania i nie jest pracą twórczą. > Ludzie myślący zostają w centrali, a jak to mówił mi jeden z ludzi, którzy > pracowali we wrocławskim HP taka praca odmóżdża, szkoda na nią kwalifikacji > informatyka, choć są oczywiście potrzebne. To praca raczej dla słabszych > informatyków, albo dla trudnych rynków pracy, do których z 8% bezrobociem bez > dwóch zdań należy rynek wrocławski. Tak, w Poznaniu są lepsze zarobki na taśmie niż we Wrocławiu, ale czy oto chodzi? praca.gazetapraca.pl/0,4050,,,1,,,,,,,,,,,,wrocław.html 1258 ofert praca.gazetapraca.pl/0,4050,,,1,,,,,,,,,,,,poznań.html 502 oferty Owszem niskie bezrobocie w Poznaniu jest, ale dla specjalistów i managerów rynek wrocławski jest atrakcyjniejszy. Programista czy nawet jakiś specjalista IT nie pójdzie na taśmę do Volkswagena, w którym płace są 30% wyższe niż na taśmie w podwrocławskim LG. www.terazwroclaw.pl/artykul.php?id=4380&page=0&NC=inf&GridArtykulyNajczesciejCzytane_FB_El0- ActivePageNumber=1 Rynek wrocławski IT stoi o niebo, albo dwa nieba lepiej od poznańskiego czy to się tyczy BPO czy markowych centrów deweloperskich, w których średnie zarobki przekraczają czasem 6000zł brutto (których w zasadzie w Poznaniu nie ma). Poznań przespał okres pozyskiwania centrów R&D (te R to takie małe r - niestety) z branży IT, a także centrów BPO. Wrocław jest naładowany nimi, a do tego może dojść inwestycja IBMa dla 3 tysięcy osób. Szansa dla Poznania to właśnie takie mniejsze, mniej znane firmy, dla których nie ma miejsca na trudniejszym dla pracodawcy wrocławskim rynku IT. Poznań dopiero raczkuje, co widać na bardzo słabo rozwiniętym rynku biurowym, ponad dwa razy mniejszym od wrocławskiego. Na potwierdzenie: www.twoja-firma.pl/wiadomosc/16791711,centra-bpo--kolo-ratunkowe-polskiego-bezrobocia.html "Szczecin, Bydgoszcz, Lublin, Rzeszów czy też Poznań to "wschodzące" pięć miast, które pojawia się na ustach zachodnich inwestorów otwierających centra usług wspólnych (BPO) w Polsce. Ta "złota" piątka stanowi zarazem najbardziej atrakcyjne regiony polski ze względu na czynniki takie jak: dostępność powierzchni biurowych, tanie koszty pracy oraz dostępność wykształconych specjalistów, tanie koszty utrzymania." > Oczywiście wynagradzane jest w takich > molochach przeciętne (mediana we wrocławskim HP to 2600, czy 2800 brutto, a > pierwszy rok to oczywiście znacznie mniej) albo słabe. > > Poznań nie powinien brać zbyt szerokiego udziału w wyścigo o BPO mylnie zwane > IT. Oczywiście jak się taki inwestor pojawi, to trzeba go ugościć. Ale Poznań: > - spóźnił się o 7 lata wobec np. Wrocławia, czy 4 lata wobec Trójmiasta i > Krakowa z taką strategią, > - nie potrzebuje aż tak bardzo inwestycji niskokosztowych BPO, > - potrzebuje miejsc pracy twórczej w IT, a centrum kompetencji zdecydowanie > bardziej czymś takim będzie, tak samo jak pozyskane Tempelton, czy research > Glaxo i Unilever-Knorr. > Nie wiem jaki profil ma Roche, ale ciekawe co się dzieje z planami Microsoftu, > który formalnie jest w Poznaniu inwestorem. Może mieli by mniej problemów, gdyb > y > to centrum w Poznaniu uruchomili ;-) takich centrów "innowacji" microsoft ma 110 na całym świecie Poznań ma absolutną czołówkę polskich > informatyków z Politechniki i UAM Matematyki. tak, to prawda, ale niestety większość w Poznaniu nie zostaje Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś